II Ca 569/17
Суди загальної юрисдикції2017-12-04
Номер справи
II Ca 569/17
Дата рішення
2017-12-04
Тип
DECISION
Судді
Dariusz MizeraGrzegorz Ślęzak (PRESIDING_JUDGE)Stanisław Łęgosz
Правова підстава
Текст рішення
<p>Sygn. akt II Ca 569/17</p>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p>Dnia 4 grudnia 2017 roku</p>
<p>Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim II Wydział Cywilny Odwoławczy</p>
<p>w składzie następującym:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="164"/>
<col width="418"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSA w SO Grzegorz Ślęzak</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SSA w SO Stanisław Łęgosz (spr.)</p>
<p>SSO Dariusz Mizera</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>stażysta Iwona Jasińska</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 grudnia 2017 roku</p>
<p>sprawy z wniosku <span class="anon-block">E. L.</span>
</p>
<p>z udziałem <span class="anon-block">P. L. (1)</span>, <span class="anon-block">P. L. (2)</span>, <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, <span class="anon-block">D. N.</span> i <span class="anon-block">D. S. (1)</span>
</p>
<p>o zasiedzenie</p>
<p>na skutek apelacji uczestniczek <span class="anon-block">D. N.</span> i <span class="anon-block">D. S. (1)</span>
</p>
<p>od postanowienia Sądu Rejonowego w Bełchatowie</p>
<p>z dnia 16 lutego 2017 roku, sygn. akt I Ns 860/16</p>
<p>
<strong>
<!-- -->postanawia: </strong>
</p>
<p>1.
oddalić apelację;</p>
<p>2.
ustalić, iż każdy z uczestników ponosi koszty postępowania apelacyjnego związane ze swoim udziałem w sprawie.</p>
<p>SSA w SO Grzegorz Ślęzak</p>
<p>SSA w SO Stanisław Łęgosz SSO Dariusz Mizera</p>
<p>Sygn. akt II Ca 569/17</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Postanowieniem z dnia 16 lutego 2017 r. w sprawie I Ns 860/16 Sąd Rejonowy w Bełchatowie stwierdził, że <span class="anon-block">E. L.</span> nabyła z dniem 1 września 2008 r. z mocy prawa przez zasiedzenie własność nieruchomości położonej w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> o powierzchni 0,20 ha, oznaczonej w ewidencji gruntów numerem <span class="anon-block">działki (...)</span>, dla której urządzona jest <span class="anon-block">księga wieczysta (...)</span>
</p>
<p>Podstawą tego rozstrzygnięcia były następujące ustalenia:</p>
<p>
<span class="anon-block">J. M. (1)</span> i jej mąż <span class="anon-block">J. M. (2)</span> byli właścicielami nieruchomości zabudowanej oznaczonej nr<span class="anon-block">(...)</span>o pow. 0,20 ha, położonej w <span class="anon-block"> (...)</span> w gminie <span class="anon-block">Z.</span> objętej <span class="anon-block">księgą wieczystą nr (...)</span>. <span class="anon-block">J. M. (2)</span> zmarł w 2013 r. Spadek po nim nabyli żona <span class="anon-block">J. M. (1)</span> oraz dzieci z poprzedniego związku małżeńskiego: córka <span class="anon-block">D. N.</span> i syn <span class="anon-block">R. M.</span>. Wszyscy spadkobiercy nabyli spadek w częściach równych po 1/3 części każde z nich.</p>
<p>
<span class="anon-block">E. L.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> (syn <span class="anon-block">J. M. (1)</span> z jej poprzedniego małżeństwa) po zawarciu związku małżeńskiego 12.08. 1978 r. na podstawie nieformalnej umowy darowizny otrzymali od <span class="anon-block">J. M. (1)</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> nieruchomość w <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block">J. M. (1)</span> miała tę działkę od swoich rodziców. Od tego czasu wnioskodawczyni i jej mąż mieszkali w domu istniejącym na działce (w domu tym mieszkali też dożywotnio rodzice <span class="anon-block">J. M. (1)</span>), decydowali o jej zagospodarowaniu, przeprowadzali stopniowo remonty i przebudowę domu. Nikt nie rościł sobie praw do tej nieruchomości. Nikt nie żądał wydania działki. <span class="anon-block">E. L.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> byli uważani za jej właścicieli. <span class="anon-block">E. L.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span> w 1988 r. przeprowadzili się do mieszkania w <span class="anon-block">Z.</span> (gdzie ich synowie chodzili do szkoły), ale nadal przyjeżdżali na działkę, trzymali na niej zwierzęta, byli tam często widywani. W 2004 r. <span class="anon-block">E. L.</span> przeprowadziła się na <span class="anon-block"> (...)</span>, zamieszkał z nią syn <span class="anon-block">P. L. (2)</span>. <span class="anon-block">A. L.</span> wraz z synem (swoim i <span class="anon-block">E. L.</span>) <span class="anon-block">P. L. (1)</span> nadal przyjeżdżał na działkę, hodował zwierzęta (do 2004 r.), prowadził remont domu, a w 2003 r. lub 2004 r. przeprowadził się z synem <span class="anon-block">P.</span> z powrotem do <span class="anon-block">P.</span>. W 2013 r. <span class="anon-block">A. L.</span> zmarł. <span class="anon-block">P. L. (2)</span> nadal mieszkał w domu w <span class="anon-block"> (...)</span>. Nikt inny poza wnioskodawczynią, jej mężem i synami nie remontował domu w <span class="anon-block">P.</span> i nie zajmował się nim. <span class="anon-block">A. L.</span> był stale widywany na działce, ciągle coś na niej robił.</p>
<p>
<span class="anon-block">J. M. (1)</span> w latach dwutysięcznych planowała uregulowanie spraw majątkowych i zawarcie umowy darowizny (obejmującej nieruchomość w <span class="anon-block"> (...)</span>, na rzecz <span class="anon-block">E. L.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span>) w formie aktu notarialnego, podjęła pewne działania w tym zakresie (rozpytanie notariusza, założenie księgi wieczystej w 2013 r.), ale nie doszło do zawarcia takiej umowy.</p>
<p>Okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia Sąd ustalił na podstawie zeznań wnioskodawczyni i uczestników oraz świadków: <span class="anon-block">B. G.</span>, <span class="anon-block">H. K.</span>, <span class="anon-block">J. H.</span>. Zeznania były logiczne i niekwestionowane przez uczestniczki wnoszące o oddalenie wniosku. Świadkowie <span class="anon-block">J. F.</span>, <span class="anon-block">D. S. (2)</span>, <span class="anon-block">W. P.</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> nie mieli szczegółowych informacji o zamieszkiwaniu małżonków <span class="anon-block">L.</span> na działce w <span class="anon-block">P.</span>; przy czym zeznawali, że małżonkowie <span class="anon-block">L.</span> w ogóle mieszkali kiedyś na spornej działce, mieli mieszkanie w <span class="anon-block">Z.</span>, a <span class="anon-block">E. L.</span> wyjechała na <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block">D. S. (3)</span> wskazała, że po wyprowadzce do <span class="anon-block">Z.</span> przyjeżdżali nadal do <span class="anon-block">P.</span> oraz że były wykonywane tam remonty, <span class="anon-block">W. P.</span> - że po wyprowadzce żony na <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">A. L.</span> przyjeżdżał na działkę w <span class="anon-block">P.</span>. Uczestniczki <span class="anon-block">D. N.</span> i <span class="anon-block">D. S. (1)</span> sprzeciwiały się wnioskowi i kwestionowały, że była nieformalna darowizna na rzecz wnioskodawczyni, wskazywały na zamieszkiwanie wnioskodawczyni na Śląsku od wielu lat, ale nie zaprzeczały, że to wnioskodawczyni z mężem zajmowali się działką i inwestowali w nią ani że wcześniej tam mieszkali. Uczestniczki ponadto podnosiły, że twierdzenia o nieformalnej darowiźnie dla wnioskodawczyni są niewiarygodne, gdyż <span class="anon-block">J. M. (1)</span> nie wspominała o niej w toku sprawy o dział spadku i zniesienie współwłasności.</p>
<p>W ocenie Sądu Rejonowego wniosek o zasiedzenie zasługuje na uwzględnienie. Istota zasiedzenia polega na nabyciu prawa przez nieuprawnionego posiadacza wskutek faktycznego wykonywania tego prawa przez oznaczony w ustawie czas. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172;art. 172 § 1)">art. 172 § 1 kc</a> posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze. Natomiast w myśl § 2 tegoż artykułu po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.</p>
<p>Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel w sposób odpowiadający treści prawa własności, a więc korzysta z niej z wyłączeniem innych osób, pobiera pożytki i dochody, a także uważa się za uprawnionego do rozporządzania nią. Konieczne jest zatem - jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 28 kwietnia 1998 r., I CKN 430/98 (OSNC 1999, nr 11, poz. 198) - wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa.</p>
<p>W ocenie Sądu z przeprowadzonego w sprawie postępowania dowodowego wynika bezsprzecznie, że posiadaczami samoistnymi objętej wnioskiem działki w <span class="anon-block"> (...)</span> byli od sierpnia 1978 r. (data ta nie była kwestionowana i jest zgodnie z doświadczeniem życiowym wiarygodna w powiązaniu z zawarciem w tym czasie związku małżeńskiego przez obejmujących posiadanie) <span class="anon-block">E. L.</span> i <span class="anon-block">A. L.</span>.</p>
<p>Przyjmując że wnioskodawczyni i jej mąż byli posiadaczami samoistnymi sąd powołał się na poczynione na wstępie ustalenia dotyczące związków wnioskodawczyni z nieruchomością oraz uznał, że samo przeprowadzenie się do innej miejscowości w żadnym razie nie może być utożsamiane z utratą posiadania, samo bowiem posiadanie nieruchomości nie musi wiązać się z zamieszkiwaniem na niej. Nawet gdyby wnioskodawczyni i jej mąż w ogóle przestaliby z jakichkolwiek powodów gospodarowania na działce i inwestowania na niej, ale nadal w każdej chwili mieliby możliwość decydowania o działce, używania jej i podejmowania prac związanych z utrzymaniem bądź eksploatacją nieruchomości, to nadal musieliby być traktowani jako jej samoistni posiadacze, jeśli nikt inny wbrew ich woli nie używał działki, nikt też nie rościł sobie do niej praw, a ponadto posiadacze nadal czuli się do niej uprawnieni i byli uważani za ich właścicieli. Posiadanie samoistne, „jak właściciel”, oznacza podejmowanie takich zachowań, jakie podejmuje właściciel w stosunku do swojej rzeczy. Oczywistym jest, że właściciel może przejściowo z różnych przyczyn nie używać rzeczy, może też oddawać ją do używania innym osobom, a nie powoduje to utraty posiadania samoistnego.</p>
<p>Przyjmując, że przy objęciu działki w posiadanie byli oni w złej wierze (ponieważ zdawali sobie sprawę z braku tytułu prawnego - nabycie nastąpiło bez dochowania wymogów co do formy nabycia własności, później strony „nieformalnej darowizny” planowały naprawienie tego braku), trzydziestoletni okres zasiedzenia upłynął z końcem sierpnia 2008 r., w związku z czym nabycie przez zasiedzenie własności <span class="anon-block">działki (...)</span> nastąpiło z dniem 01.09.2008 r.</p>
<p>Wobec tego sąd orzekł jak w pkt1 sentencji postanowienia a o kosztach postępowania orzekł na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 § 1 k.p.c.</a>, uznając że nie zachodzą podstawy do odstąpienia od zasady, że każdy uczestnik postępowania ponosi koszty związane ze swoim udziałem w sprawie.</p>
<p>Od powyższego postanowienia apelację złożyli uczestnicy postępowania <span class="anon-block">D. S. (1)</span> i <span class="anon-block">D. N.</span> –zstępni <span class="anon-block">J. M. (2)</span>. Zarzuty apelacji to:</p>
<p>a/ zarzut faktyczny przez przyjęcie samoistnego posiadania nieruchomości przez <span class="anon-block">E.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małżonków <span class="anon-block">L.</span>,</p>
<p>b/ zarzut procesowy w zakresie oceny dowodów polegający na naruszeniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 kpc</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 227)">art. 227 kpc</a> przez nieuwzględnienie faktu niesporządzenia formalnej umowy darowizny między stronami od 12 sierpnia 1979 roku, mimo istnienia dla nieruchomość tytułu własności, w postaci aktu własności ziemi na rzecz <span class="anon-block">J. M. (1)</span> pozostającej od 1970 roku w związku małżeńskim z <span class="anon-block">J. M. (2)</span> - wydanego przez Naczelnika Powiatu w <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block"> (...)</span> oraz że we wszczętym w dniu 13 sierpnia 2014 roku, postępowaniu w sprawie 1 Ns 653/14 o dział spadku po <span class="anon-block">J. M. (2)</span> i zniesienie współwłasności <span class="anon-block">J. M. (1)</span> nigdy nie podnosiła darowizny zabudowanej <span class="anon-block">działki nr (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span>, nie podnosiła nakładów poczynionych na tej nieruchomości przez syna i synową: <span class="anon-block">E.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małżonków <span class="anon-block">L.</span>, a wnosiła jedynie o przyznanie jej tej nieruchomości na własność z drugą zabudowaną nieruchomością, położoną w <span class="anon-block">Z.</span>, stanowiącą <span class="anon-block">działkę nr (...)</span> o obszarze 1,2317 ha i domagała się nadto szacunku nieruchomości i nakładów poczynionych przez strony na nieruchomości w <span class="anon-block">Z.</span> jak i też na nieruchomości w <span class="anon-block">P.</span>, objętej wnioskiem w niniejszym postępowaniu,</p>
<p>c/ nie wskazanie okresów, w których miały być czynione nakłady na nieruchomości w <span class="anon-block">P.</span>, co jest ważne przy zarzucie zasiedzenia, a Sąd Rejonowy w Bełchatowie stwierdził jedynie, ze remonty przeprowadzali stopniowo, natomiast z trzech dokumentów na wykonanie i dostawę okien opiewających na nazwisko <span class="anon-block"> (...)</span>, złożonych przez pełnomocnika wnioskodawczym, wynika, że zamówienia te opiewały na daty: 07.03.2006, 28.03.2006 i 23.05.2005,</p>
<p>d/ wysnucie błędnego wniosku z zeznań <span class="anon-block">E. L.</span>, złożonych przed Sądem Rejonowym w Siemianowicach Śląskich w ramach pomocy sądowej w sprawie I Ns 653/14, że są one dowodem zawarcia umowy darowizny,</p>
<p>e/ naruszenie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 172)">art. 172 k.c.</a> przez przyjęcie, że dowody w sprawie uzasadniają uwzględnienie wniosku zasiedzeniowego.</p>
<p>Występując z tymi zarzutami skarżące wniosły o zmianę zaskarżonego postanowienia i oddalenie wniosku, względnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Bełchatowie.</p>
<p>Sąd Okręgowy zważył, co następuje:</p>
<p>Apelacja nie jest zasadna, zaś podniesione w niej zarzuty są chybione. Apelacja skarżących przede wszystkim kwestionuje ustalenie sądu pierwszej instancji, że <span class="anon-block">E.</span> i <span class="anon-block">A.</span> małż. <span class="anon-block">L.</span> byli samoistnymi posiadaczami nieruchomości w wyniku nieformalnej darowizny nieruchomości dokonanej przez <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> w sierpniu 1978 r. po zawarciu związku małżeńskiego przez <span class="anon-block">A. L.</span> z wnioskodawczynią. Według skarżących, gdyby rzeczywiście miała nastąpić darowizna, to do tej pory byłaby sfinalizowana formalna umowa darowizny. Upłynęło bowiem już 39 lat od daty zawarcia małżeństwa a nieruchomość miała uregulowany stan prawny w oparciu o przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710270250" title="Ustawa z dnia 26 października 1971 r. o uregulowaniu własności gospodarstw rolnych - Dz. U. z 1971 r. Nr 27, poz. 250 ()">ustawy z 26 października 1971 r. o uregulowanie własności gospodarstw rolnych</a>. Gdyby nieruchomość została im podarowana, to nie musieliby się starać o przydział mieszkania spółdzielczego w <span class="anon-block">Z.</span> Spółdzielni Mieszkaniowej. W końcu gdyby nieruchomość została im podarowana, to <span class="anon-block">J. M. (1)</span> ujawniłaby to w toczącym się postępowaniu o dział spadku i zniesienie współwłasności sygn. akt I Ns 653/14 i nie wniosłaby o przyznanie tej nieruchomości w tamtym postępowaniu na jej rzecz i nie wniosłaby o dokonanie szacunku nieruchomości z nakładami na nią. Jednocześnie skarżące nie negują istnienia władztwa wnioskującej i jej męża nad nieruchomością, które to władztwo określają jako użyczenie.</p>
<p>Argumenty, na których opierają się skarżący nie są w stanie skutecznie podważyć ustaleń sądu pierwszej instancji. Okoliczność, że nieruchomość miała uregulowany stan prawny i można było dokonać notarialnej darowizny, wcale nie wyklucza możliwości rozporządzenia tą nieruchomością bez dochowania wymogu formy notarialnej. Oczywiście w takim wypadku nieformalna umowa nie powoduje przejścia własności nieruchomości, jednakże wywołuje skutek w postaci powstania po stronie nabywcy posiadania samoistnego, które może prowadzić w przyszłości do zasiedzenia. Ustalenie zawarcia takiej umowy nie zostało dokonane przez sąd pierwszej instancji bezdowodowo. Zawarcie takiej umowy wynika nie tylko z zeznań wnioskodawczyni, ale przede wszystkim <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, będącej jedną z darczyńców. Jednocześnie <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, wyjaśniła, że do sformalizowania darowizny nie doszło ze względu na śmierć jej męża w sierpniu 2013 roku. Powyższe wyjaśnienie uwiarygadnia chociażby to, że wniosek z założenie księgi wieczystej dla nieruchomości został złożony w dniu 3 sierpnia 2013 roku i uwzględniony przez sad wieczystoksięgowy 10 września 2013 roku, a więc już po śmierci <span class="anon-block">J. M. (2)</span> (zapisy w <span class="anon-block">księdze wieczystej (...)</span>). Złożenie wniosku o założenie dla nieruchomości księgi wieczystej wskazuje na to, że małżonkowie <span class="anon-block">M.</span> nosili się z zamiarem prawnego usankcjonowania nieformalnej darowizny z 1978 roku, czemu jednak na przeszkodzie stanęła śmierć <span class="anon-block">J. M. (3)</span> . W tym też kontekście należy postrzegać wskazane przez skarżące stanowisko <span class="anon-block">J. M. (1)</span> w sprawie I Ns 653/14 o dział spadku, w której nie powoływała się na darowiznę z 1978 roku, lecz wnosiła o przyznanie działki na jej rzecz, co też by umożliwiło jej zrealizowanie zamiaru ,, zalegalizowania” nieformalnej darowizny.</p>
<p>Okoliczność, że w stanie faktycznym przedmiotowej sprawy właściciel nieruchomości deklarował gotowość dokonania formalnego przeniesienia własności nie ma wpływu na kwalifikację samoistności posiadania nieformalnego nabywcy ( por. postanowienie SN z 28 kwietnia 1999r. I CKN 430/98, OSNC 1999 nr 11 poz. 198).</p>
<p>Podobnie należy odnosi się do kwestii nabycia przez wnioskodawczynię i jej męża spółdzielczego prawa do lokalu w spółdzielni mieszkaniowej w <span class="anon-block">Z.</span>. Nabycie takiego lokalu nie eliminuje możliwości wcześniejszego zawarcia umowy darowizny. Tym bardziej, że jak wynika z niekwestionowanych ustaleń sądu po nabyciu spółdzielczego lokalu w <span class="anon-block">Z.</span> wnioskodawczyni i jej mąż nie utracili władztwa nad przedmiotową nieruchomością.</p>
<p>Mając na uwadze długotrwałość władztwa wnioskodawczyni i jej męża nad nieruchomością, okoliczności wejścia w posiadanie po zawarciu związku małżeńskiego, gdzie darowizna miała być formą wyposażenia małżonków przez <span class="anon-block">J. M. (1)</span> i jej męża, rodzaj dokonanych nakładów na nieruchomość (założenie centralnego ogrzewania , urządzenie łazienki, wymiana podłóg, okien, położenie gładzi na ścianach , remont dachu, wykonanie elewacji zewnętrznej, wymiana ogrodzenia drewnianego na płot betonowy - nakłady o których zeznawali wnioskodawczyni, uczestnik <span class="anon-block">P. M.</span>, świadkowie <span class="anon-block">H. K.</span>, <span class="anon-block">J. H.</span>) należy uznać, że sąd pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikował wnioskodawczynię i jej męża, jako posiadaczy samoistnych. Taki wniosek jest tym bardziej uzasadniony wobec treści przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 339)">art. 339 kc</a>, przewidującego domniemanie posiadania samoistnego i nie obalenia tego domniemania przez skarżące.</p>
<p>Podzielając, zatem ustalenia faktyczne sądu pierwszej instancji, apelację należy traktować jako polemikę uczestników ze stanowiskiem sądu pierwszej instancji.</p>
<p>Na marginesie należy dodać, że sąd pierwszej instancji jednak popełnił błąd określając w treści sentencji postanowienia, że tylko wnioskodawczyni nabyła nieruchomość przez zasiedzenie. W dacie zasiedzenia żył bowiem jej mąż <span class="anon-block">A.</span>, który również powinien figurować jako osoba nabywająca własność nieruchomości. Jednakże wobec braku apelacji ze strony uczestników będących spadkobiercami <span class="anon-block">A. M.</span> powyższy błąd nie może być naprawiony w toku niniejszego postepowania apelacyjnego.</p>
<p>Z tych względów apelacja uczestniczek, jako pozbawiona uzasadnionych podstaw, podlega oddaleniu – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 kpc</a>.</p>
<p> SSA w SO Grzegorz Ślęzak</p>
<p>SSA w SO Stanisław Łęgosz SSO Dariusz Mizera</p>
</div>