XIV K 871/16
Суди загальної юрисдикції2017-12-04
Номер справи
XIV K 871/16
Дата рішення
2017-12-04
Тип
SENTENCE
Судді
Ryszard Błencki (PRESIDING_JUDGE)
Текст рішення
<p>Sygn. akt <strong>
<!-- -->XIV K 871/16</strong>, PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p> Dnia 04 grudnia 2017 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Rejonowy w Słupsku w XIV Wydziale Karnym w składzie:</strong>
</p>
<p>Przewodniczący: <strong>
<!-- -->SSR Ryszard Błencki</strong>
</p>
<p>Protokolant: sek. sąd. Ewa Leśniak</p>
<p>przy udziale Prokuratora: -------------------</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach 7 czerwca, 28 sierpnia, 11 października, 8 listopada, 4 grudnia 2017 roku</p>
<p>sprawy <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. D.</span> (<span class="anon-block">D.</span>) </strong>
</p>
<p>syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">C. z d. N.</span>
</p>
<p>
<span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego o to, że:</strong>
</p>
<p>w dniu 11 sierpnia 2016 r. w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, poprzez uderzenie w dłoń spowodował obrażenia ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała <span class="anon-block">M. C.</span> na okres powyżej 7 dni,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> </strong>
</p>
<p>1.
uniewinnia <span class="anon-block">J. D.</span> od popełnienia zarzucanego mu oskarżeniem czynu;</p>
<p>2.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art. 632 pkt 2 k.p.k.</a> kosztami procesu obciąża Skarb Państwa.</p>
<p>Sygn. akt XIV K 871/16</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny</em>
</strong>
<em>
<!-- -->: </em>
</p>
<p>
<span class="anon-block">J. D.</span> pozostaje w związku konkubenckim z <span class="anon-block">E. G.</span> od kilku lat, zamieszkują wspólnie w bloku nr 5 przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>. Wcześniej <span class="anon-block">J. D.</span> mieszkał w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Wtedy pozostawał w konflikcie z sąsiadami zamieszkującymi na górze. Siostrą jego byłej sąsiadki jest <span class="anon-block">M. C.</span>, która również mieszka w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">budynku nr (...)</span>. Konflikt ten z czasem objął także <span class="anon-block">E. G.</span> i <span class="anon-block">M. C.</span>.</p>
<p>W dniu 11 sierpnia 2016 r. w godzinach wieczornych <span class="anon-block">E. G.</span> pojechała na <span class="anon-block">ul. (...)</span> pod <span class="anon-block"> restaurację (...)</span>'s w <span class="anon-block">S.</span>, gdzie była umówiona z siostrą <span class="anon-block">J. D.</span> <span class="anon-block">K. U.</span>, która tego dnia przyjechała ze swoim synem z Niemiec do brata w odwiedziny. W tym samym czasie podjechała tam także swoim autem <span class="anon-block">M. C.</span> ze swoją kuzynką <span class="anon-block">I. P.</span> i zaparkowała w pobliżu, dostrzegła przy tym <span class="anon-block">E. G.</span>, którą pokazała swojej kuzynce.</p>
<p>Wtedy <span class="anon-block">E. G.</span> uruchomiła samochód i pojechała w kierunku <span class="anon-block">ul. (...)</span>, a za raz za nią ruszyła swoim pojazdem <span class="anon-block">M. C.</span>, po drodze oślepiając ją światłami drogowymi. Z tego powodu po dojechaniu na <span class="anon-block">ulicę (...)</span> - <span class="anon-block">G.</span> zatrzymała samochód, licząc, że <span class="anon-block">M. C.</span> ominie jej auto i pojedzie dalej, lecz ta także się zatrzymała i użyła sygnałów dźwiękowych, wobec czego <span class="anon-block">E. G.</span> ruszyła i zaparkowała na parkingu pod <span class="anon-block"> sklepem (...)</span>. Widząc to <span class="anon-block">M. C.</span> pojechała dalej, po czyn zawróciła i zaparkowała wzdłuż <span class="anon-block">ulicy (...)</span>, a potem wyszła z samochodu i udała się do sklepu.</p>
<p>W międzyczasie <span class="anon-block">E. G.</span> zadzwoniła do <span class="anon-block">J. D.</span> i opowiedziała mu o całej sytuacji, a ten przyszedł na miejsce, i celem udokumentowania okoliczności śledzenia jego konkubiny przez <span class="anon-block">M. C.</span>, zaczął robić zdjęcia jej pojazdu. Widząc to <span class="anon-block">I. P.</span> wyszła z samochodu i podbiegła do <span class="anon-block">J. D.</span>, zaczęła go pytać dlaczego robi jej zdjęcia, następnie w celu wykonania telefonu do swojej kuzynki, aby ta wyszła szybciej ze sklepu, wyjęła telefon. <span class="anon-block">J. D.</span> wytrącił jej wtedy ten telefon z ręki w trakcie wzajemnej szarpaniny.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. C.</span> wyszła ze <span class="anon-block"> sklepu (...)</span>, i słysząc, jak jej kuzynka krzyczy, że <span class="anon-block">J. D.</span> kopnął ją w brzuch, szybko przebiegła przez jezdnię, pozostawiła zakupy w aucie i ruszyła jej na pomoc. Widząc to <span class="anon-block">E. G.</span> o godzinie 21:41:39 wyszła jej naprzeciw. Pomiędzy nimi doszło do szarpaniny, gwałtownego wymachiwania rękami oraz utarczek słownych. Po kilku sekundach zbliżyły się do nich <span class="anon-block">K. U.</span> i <span class="anon-block">I. P.</span>, z których jedna zaczęła przytrzymywać drugą nie dopuszczając jej do szarpiących się kobiet. <span class="anon-block">M. C.</span> i <span class="anon-block">E. G.</span> trzymały się za ręce, po czym o godzinie 21:41:44 podszedł do nich <span class="anon-block">J. D.</span>, który po chwili o godz. 21:41:45 wykonał energiczny ruch ręką w stronę szarpiących się <span class="anon-block">E. G.</span> i <span class="anon-block">M. C.</span>, chcąc jej rozdzielić. Następnie <span class="anon-block">M. C.</span> kopnęła <span class="anon-block">E. G.</span> w nogę, zaś <span class="anon-block">E. G.</span> odskoczyła w tył, jednakże <span class="anon-block">M. C.</span> wyciągnęła w jej kierunku ręce, chcąc ją przytrzymać, ale ta o godz. 21:41:47 wyrwała się jej i oddaliła się od niej na odległość około jednego metra.</p>
<p>Na miejsce zdarzenia został wezwany przez uczestników zdarzenia patrol Policji, którzy oczekując na przyjazd policjantów stali w oddzielnych grupach, <span class="anon-block">M. C.</span> z kuzynką <span class="anon-block">I. P.</span>, a <span class="anon-block">J. D.</span> z konkubiną, siostrą i jej synem.</p>
<p>Około godz. 21:50 na miejsce zatargu przyjechali funkcjonariusze Policji - <span class="anon-block">K. C.</span> i <span class="anon-block">R. B.</span>, którzy wysłuchali uczestników zdarzenia, po czym spisali ich dane. W trakcie tego rozpytania <span class="anon-block">I. P.</span> zgłosiła, że została kopnięta przez <span class="anon-block">J. D.</span>, czemu on zaprzeczył. <span class="anon-block">M. C.</span> nie poinformowała, że została uderzona przez <span class="anon-block">J. D.</span> w lewą rękę i doznała urazu palca.</p>
<p>W dniu 12 sierpnia 2016 roku <span class="anon-block">M. C.</span> udała się do Poradni <span class="anon-block"> (...)</span> Urazowo-Ortopedycznej przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span>, gdzie stwierdzono u niej, iż doznała urazu skrętnego palca IV ręki lewej.</p>
<p>Natomiast w dniu 17 sierpnia 2016 roku <span class="anon-block">E. G.</span> zgłosiła się do <span class="anon-block">K.</span> w <span class="anon-block">S.</span> i złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez <span class="anon-block">M. C.</span> w postaci grożenia jej pobiciem oraz uszkodzeniem jej samochodu w dniu 11 sierpnia 2016 r., wnosząc o jej ściganie karne.</p>
<p>W toku prowadzonego dochodzenia <span class="anon-block">M. C.</span> podczas przesłuchania jej w charakterze świadka w dniu 9 września 2016 r. wskazała, iż w dniu 11 sierpnia 2016 r. <span class="anon-block">J. D.</span> spowodował u niej uraz skrętny palca IV ręki lewej. Z tego powodu materiały te zostały wyłączone do odrębnego postępowania.</p>
<p>W wyniku zaistniałego zdarzenia w dniu 11 sierpnia 2016 roku <span class="anon-block">M. C.</span> doznała obrażeń ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które naruszyły czynności uszkodzonego narządu jej ciała na okres powyżej 7 (siedmiu), w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie</span>: częściowo wyjaśnień oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. D.</span> </strong>(k. 73-74, 34v, 112-113), częściowo zeznań pokrzywdzonej <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. C.</span>
</strong> (k. 94-95, 8-9 /k. 12-14 akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/, 112-113), częściowo zeznań świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. G.</span> </strong>(k. 96-97, 4-4v /k. 3-3v akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/), <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">I. P.</span>
</strong> (k. 98-100, 11-11v /k. 19-19v akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/) i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. U.</span>
</strong> (k. 103-104, 6-7 /k. 7-8 akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/), zeznań pozostałych świadków:<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">R. B.</span>
</strong> (k. 127, 128) i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C.</span>
</strong> (k. 127-128), opinii sądowo-lekarskiej biegłego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">W. G.</span> </strong>specjalisty patomorfologa z dnia 13.12.2016 r. (k. 22-24), uzupełnionej ustnie na rozprawie dnia 08.11.2017 r. (k. 113-114), oględzin zapisu monitoringu z przebiegu zdarzenia (k. 15-15v, 104-105, 128-129), oraz pozostałego materiału dowodowego ujawnionego w toku rozprawy głównej (k. 129).</p>
<p>W następstwie przeprowadzonego dochodzenia skierowano przeciwko <span class="anon-block">J. D.</span> akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Słupsku z zarzutem, iż:</p>
<p>
<em>
<!-- -->w dniu 11 sierpnia 2016 r. w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, poprzez uderzenie w dłoń spowodował obrażenia ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała <span class="anon-block">M. C.</span> na okres powyżej 7 dni, </em>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>
</strong>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. D.</span>
</strong> ma 44 lata, jest rozwiedziony, ma dwójkę dzieci w wieku 21 i 17, na które ma zasądzone alimenty w łącznej wysokości 700,- złotych lat. Pozostaje w związku z konkubenckim z <span class="anon-block">E. G.</span>. Ma on wykształcenie zawodowe, z zawodu mechanik samochodowy. Zatrudniony jest w <span class="anon-block"> przedsiębiorstwie (...)</span> w <span class="anon-block">S.</span> jako mechanik samochodowy na podstawie umowy pracę na czas nieokreślony, otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 2.000,- złotych (netto) miesięcznie. Nie ma innych dochodów. Jest właścicielem lokalu mieszkalnego położonego w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, o powierzchni 61 m<sup>
<!-- -->2</sup>, wartości około 220 tys. złotych oraz garażu położonego w <span class="anon-block">S.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span> o wartości 20 tys. złotych. Nie był leczony psychiatrycznie ani odwykowo. Nie był dotąd karany (vide: <em>
<!-- -->informacja z Krajowego Rejestru Karnego </em>z dnia 13.05.2017 r. – k. 62). Stałe miejsce pobytu:<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)-(...) S.</span>
</strong>.</p>
<p>Oskarżony <span class="anon-block">J. D.</span> zarówno w toku dochodzenia, jak i na rozprawie głównej, <strong>
<!-- -->nie przyznał się do winy</strong> i złożył wyjaśnienia w dużej mierze zgodne z ustalonym stanem faktycznym.</p>
<p>I tak, wyjaśnił on przed Sądem, iż nie uszkodził żadnego palca <span class="anon-block">M. C.</span>, gdyż palec zabolał ją podczas szarpaniny z <span class="anon-block">E. G.</span>. Oskarżony wskazał, że nie rozumie dlaczego wina została narzucona jego osobie, dlatego też nie zgadza się z tym oskarżeniem. Dodał, że <span class="anon-block">M. C.</span> się mu odgrażała, że pracuje w medycynie i że go zniszczy, a zatem takie działanie jest w ramach zemsty na jego osobie, gdyż są w konflikcie od kilku lat. Podał też, iż było jakieś zbliżenie między nimi, bo <span class="anon-block">M. C.</span> z rękami do niego leciała, ale nie było takiej sytuacji, żeby złapał jej rękę i uszkodził palca, zaś <span class="anon-block">M. C.</span> zaczęła machać ręką, że ją boli palec, po tej całej szarpaninie z jego konkubiną. Nie przypomina sobie też sytuacji, w której miałby uderzyć <span class="anon-block">M. C.</span> z pięści w twarz (k. 73-74).</p>
<p>W trakcie postępowania przygotowawczego wyjaśnił, iż w dniu 11 sierpnia 2016 r. nie dokonał uszkodzenia ciała <span class="anon-block">M. C.</span>. Opisując ten incydent podał, że była taka sytuacja, że <span class="anon-block">M. C.</span> rzuciła się na <span class="anon-block">E. G.</span>, zaś ta w swojej obronie złapała ją za dłonie i być może wtedy doszło do uszkodzenia palca <span class="anon-block">M. C.</span>. Podkreślił, że podczas całego zdarzenia nie było sytuacji, aby uderzył <span class="anon-block">M. C.</span>, czy się z nią szarpał (k. 34v).</p>
<p>Po odczytaniu tych wyjaśnień podtrzymał je w całości, przekonując, iż <span class="anon-block">M. C.</span> oszukuje, iż to on uszkodził jej tego palca, gdyż robi to po złości, chcąc się na nim zemścić, choć sam nie wie dlaczego, tak miałaby robić (k. 74).</p>
<p>Natomiast po dokonaniu oględzin zapisu obrazu z tego incydentu twierdził, iż <span class="anon-block">M. C.</span> kłamie, że to on uszkodził je tego palca, bo do tego doszło przy wymianie ciosów między pokrzywdzoną a jego konkubiną, gdy było to największe szarpanie między nimi. On tylko próbował pomóc swojej partnerce i może za szybki ruch ręką zrobił, ale nie uderzył w palca <span class="anon-block">M. C.</span> (k. 112, 113).</p>
<p>Sąd tylko częściowo dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">J. D.</span>
</strong>, w tym zakresie, w którym są one zgodne z zeznaniami pokrzywdzonej <span class="anon-block">M. C.</span> i innych świadków, znajdując potwierdzenie w obiektywnych dowodach i w ustalonym stanie faktycznym. Zwłaszcza dotyczy to przyczyn zaistnienia tego incydentu, jego przebiegu, z udziałem innych osób, i samego konfliktu między nimi. Nie można natomiast podzielić tej części jego wyjaśnień, w których przekonywał, iż nie miał w ogóle wtedy kontaktu z ciałem pokrzywdzonej, gdyż przeczą temu jej zeznania i zapis obrazu z monitoringu, gdyż w tej mierze były one bez wątpienia nakierowane na uniknięcie odpowiedzialności karnej za ewentualne spowodowanie tego urazu.</p>
<p>Z tych samych powodów nie są całkowicie wiarygodne zeznania świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. G.</span>
</strong>, która jako osoba najbliższa dla oskarżonego, w sposób oczywisty przedstawiała znane sobie fakty stronniczo, prezentując to zdarzenie zgodnie z przyjętą przez niego linią obrony i przekonując, iż na pewno nie dotknął on tam ręki pokrzywdzonej mimo styczności z nią, a co za tym idzie nie spowodował u niej tego urazu.</p>
<p>Sąd także tylko częściowo dał wiarę zeznaniom pokrzywdzonej <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. C.</span>
</strong>, które były mało dokładne, miejscami wewnętrznie sprzeczne oraz niezwykle subiektywne. Starała się ona bowiem cały czas usilnie przekonywać, iż to na pewno oskarżony <span class="anon-block">J. D.</span> spowodował u niej ten uraz palca, gdy tak naprawdę nie miała co do tego pewności, o czym przekonuje jej postawa bezpośrednio po zdarzeniu, jak i kolejne zeznania opisujące w sposób chwiejny i alternatywny sam mechanizm powstania tego urazu.</p>
<p>Nie można też w całej rozciągłości podzielić zeznań świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">I. P.</span>
</strong>, która równie stronniczo jak <span class="anon-block">E. G.</span> wspierała wersję oskarżonego, tak ona niemal bezkrytycznie starała się ukazać ten incydent zgodnie ze stanowiskiem swojej kuzynki, która doznała tego urazu, przekonując o winie <span class="anon-block">J. D.</span>.</p>
<p>Największą dozę obiektywizmu starała się w swoich zeznaniach zachować świadek <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. U.</span>
</strong>, siostra oskarżonego, lecz i ona, rzecz całkowicie naturalna, wspierała jego stanowisko procesowe, iż nie on spowodował ten uraz palca pokrzywdzonej.</p>
<p>Jakkolwiek, ani sam oskarżony, ani wskazani świadkowie, nie mieli w tej sytuacji całkowitej pewności, jaki był mechanizm powstania tego urazu palca u <span class="anon-block">M. C.</span>, a mimo to byli kategoryczni, wspierając swoje relacje procesowe co do przebiegu wydarzeń z tego wieczora, rozciągniętych w czasie, jak i tego kluczowego incydentu na <span class="anon-block">ul. (...)</span>, tak jak wspierali swoje poczynania w czasie tego zdarzenia, stąd stały się one przeciwstawne. Nie bez wpływu na to pozostał wszak ten konflikt już kilkuletni między stronami, który stał się zarzewiem tych zdarzeń z 11 sierpnia 2016 roku. Jednym słowem nie są oni do końca wiarygodni, będąc osobiście uwikłani w ten konflikt, albo będąc blisko związani z osobami w ten konflikt uwikłanymi, stąd ich zeznania nie stanowią pewnego źródła dowodowego, wymagają one zatem ostrożnej i krytycznej oceny. Zasługują one zatem na akceptację w tej mierze, gdy są wzajemnie spójne, i mają oparcie w innych, całkowicie już obiektywnych, dowodach, jak choćby zapisie nagrania z monitoringu.</p>
<p>Za polegające na prawdzie Sąd uznał natomiast zeznania funkcjonariuszy Policji <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. C.</span>
</strong>, jak i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. B.</span>
</strong>, lecz ich wiedza o tym zdarzeniu była niewielka, by nie powiedzieć żadna. W trakcie przeprowadzanej przez nich interwencji pokrzywdzona <span class="anon-block">M. C.</span> w ogóle nie zgłosiła tego urazu, a relacje uczestników koncentrowały się na wcześniejszym konflikcie stron, incydencie na drodze oraz starciu oskarżonego <span class="anon-block">J. D.</span> z <span class="anon-block">I. P.</span>, pominięta zaś została całkowicie szarpanina <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, trwająca kilka sekund, w trakcie której wskutek zaingerowania w nią <span class="anon-block">J. D.</span> miała ona doznać tego urazu palca. Zeznania tych policjantów, jakkolwiek niezbyt bogate w szczegóły, są rzeczowe, potwierdzają je też inne dowody, jak najbardziej więc zasługują na wiarę.</p>
<p>Wskazać nadto wypada, iż wydana w sprawie opinia biegłego lekarza specjalisty patomorfologa <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">W. G.</span>
</strong> tak pisemna, jak i ustna, co do doznanych uszkodzeń ciała przez pokrzywdzoną <span class="anon-block">E. G.</span> nie nasuwa najmniejszych zastrzeżeń. Została ona bowiem wydana przez wysokiej klasy specjalistę, dając wyraz jego fachowym kwalifikacjom, jest przy tym zupełna, rzeczowa i jasna.</p>
<p>Wiarygodność dowodów z dokumentów nie budzi żadnych wątpliwości. Zostały one sporządzone na potrzeby postępowania karnego, przez organy do tego uprawnione, w zakresie ich kompetencji i w sposób przewidziany prawem. Dokumenty powstałe zaś poza postępowaniem karnym i nie dla jego celów, w sposób rzeczywisty dokumentują określone zdarzenia prawne.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sąd Rejonowy zważył, co następuje</em>
</strong>
<em>
<!-- -->: </em>
</p>
<p>Na wstępie rozważań wskazać należy, iż do istoty przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a> chroniącego zdrowie człowieka przed jego naruszeniem należy spowodowanie <strong>
<!-- -->średniego uszczerbku na zdrowiu</strong>, a zatem nastąpienia skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia pokrzywdzonego, innego niż określony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1 k.k.</a>, czyli takiego, który trwa dłużej niż 7 dni. Jest to więc występek umyślny, o charakterze materialnym. Przez <strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->naruszenie czynności narządu</em>
</strong> ciała rozumieć należy spowodowanie zmian w organie ciała, które zakłócają jego normalne funkcjonowanie, utrudniając lub wręcz uniemożliwiając wykonywanie zwykłych, typowych, codziennych czynności. Istotne jest to, że czas trwania naruszenia nie jest tożsamy z okresem leczenia (vide: R. Góral, w: <em>
<!-- -->„Kodeks karny. Praktyczny komentarz”</em>, Warszawa 2002, s. 259-260). Naganne zachowanie sprawcy przestępstwa ujętego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157)">art. 157 k.k.</a> jest określone tak samo jak na gruncie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156)">art. 156 k.k.</a> przez wskazanie, że sprawca powoduje, co oznacza jakiekolwiek zachowanie (aktywne lub bierne), które jest przyczynowe dla skutku w postaci naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia drugiego człowieka, innego jednak niż ten określony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 156;art. 156 § 1)">art. 156 § 1 k.k.</a> To sprawca swoim niewłaściwym zachowaniem sprawia, że jakiś człowiek ma dysfunkcję swojego organizmu.</p>
<p>W pierwszej kolejności kategorycznie stwierdzić wypada, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na to, iż to pokrzywdzona <span class="anon-block">M. C.</span> w wyniku zaistniałego w dniu 11 sierpnia 2016 roku incydentu doznała obrażeń ciała w postaci urazu skrętnego palca IV ręki lewej z częściowym uszkodzeniem ścięgna prostownika palca i brakiem wyprostu palca IV ręki lewej, co spowodowało naruszenie czynności narządu ciała, jakim jest ręka lewa, na czas powyżej 7 dni, w myśl dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>. Jest to w istocie bezsporne i nie kwestionowane w żaden sposób. Okoliczność ta bezsprzecznie wynika zarówno z zeznań pokrzywdzonej <span class="anon-block">M. C.</span>, jak i załączonej dokumentacji medycznej (k. 10). Biegły specjalista <span class="anon-block">W. G.</span> oceniając w toku dochodzenia obrażenia ciała pokrzywdzonej, dał temu jednoznaczny wyraz w swojej opinii (vide: <em>
<!-- -->opinia sądowo-lekarska </em>z dnia 13.12.2016 r. – k. 22-24).</p>
<p>Mimo jednak przekonania <span class="anon-block">M. C.</span>, iż sprawcą tego urazu jest oskarżony <span class="anon-block">J. D.</span>, stanowiska tego nie sposób zaaprobować. Jakkolwiek biegły patomorfolog <span class="anon-block">W. G.</span> ocenił, iż uraz ten mógł powstać w okolicznościach, w czasie oraz w sposób, jak podała pokrzywdzona, ale po zapoznaniu się z relacjami innych uczestników tego zdarzenia, a przede wszystkim zapisem obrazem z jego przebiegu, konkluzja biegłego nie była już taka jednoznaczna.</p>
<p>Zebrany w sprawie materiał dowodowy, zdaniem Sądu, nie daje zatem podstaw do tego, aby oskarżonemu przypisać zarzucane mu przestępstwo.</p>
<p>Jakkolwiek nieco odmiennie uczestnicy tego zdarzenia przedstawiają bezpośrednie okoliczności poprzedzające to starcie <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, które wszak jest kluczowe dla oceny zarzucanego oskarżonemu czynu, to z ich relacji jasno wynika, iż taki incydent rzeczywiście miał wtedy miejsce. Wcześniejsze wydarzenia z tego dnia, niekiedy odmiennie opisywane przez uczestników, a które wpisują się w ten konflikt, który trwa już od kilku lat, i które były podstawą do zgłoszenia przez <span class="anon-block">E. G.</span> o groźbach karalnych wobec niej ze strony <span class="anon-block">M. C.</span>, jako, że nie są istotne dla oceny inkryminowanego w tej sprawie zdarzenia, nie wymagają zatem szerszych rozważań. Na gruncie niniejszej sprawy istotne było i jest przede wszystkim ustalenie, czy do wskazanych obrażeń ciała u <span class="anon-block">M. C.</span> doszło na skutek działań oskarżonego <span class="anon-block">J. D.</span>, a w konsekwencji czy jego zachowanie wyczerpało dyspozycję z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>.</p>
<p>Oskarżony ten kategorycznie zaprzeczył, aby to on uderzył <span class="anon-block">M. C.</span> w jej lewą dłoń powodując uraz IV palca tej ręki, i stanowisko to konsekwentnie podtrzymywał w toku całego procesu. W składanych wyjaśnień wskazał, że nie uszkodził palca <span class="anon-block">M. C.</span>, zaś uraz ten mógł powstać podczas szarpaniny między pokrzywdzoną, a <span class="anon-block">E. G.</span>. Stanowiska tego nie można zaś kategorycznie w realiach tej sprawy odrzucić, aby uznać to zaprzeczenie za nieprawdziwe.</p>
<p>Jakkolwiek oskarżony <span class="anon-block">J. D.</span> cały czas utrzymywał, iż na pewno nie uderzył w tego palca <span class="anon-block">M. C.</span>, ona zaś odmiennie niż on, zapewniała, że to nikt inny tylko on spowodował ten jej uraz, lecz opierając się tylko na podstawie przeprowadzonych w sprawie dowodów ze źródeł osobowych (wyjaśnień oskarżonego i zeznań świadków) brak było możliwości zweryfikowania tych twierdzeń. <span class="anon-block">J. D.</span> po zapoznaniu się z zapisem obrazu z tego incydentu ostatecznie przyznał, iż próbując pomóc konkubinie szarpiącej się z pokrzywdzoną mógł wykonać za szybki ruch ręką, lecz nadal twierdził, iż jej nie uderzył w tego palca (k. 113).</p>
<p>Z kolei <span class="anon-block">M. C.</span>, która była przekonana, iż tak się właśnie stało, składając zeznania w tym zakresie prezentowała to jednak odmiennie podczas kolejnych przesłuchań. Najpierw zeznała, blisko po miesiącu od tego zdarzenia, gdy powinna ten incydent w miarę dokładnie pamiętać, iż gdy doszło do szarpaniny między nią a <span class="anon-block">E. G.</span>, to oskarżony podbiegł do niej i uderzył ją pięścią w brodę, nie wie którą ręką, ale dostała w lewą stronę żuchwy, potem doszło między nią a nim do szarpaniny i albo uderzył ją w jej dłoń albo (bardziej) chciał ją złapać i poczuła, że uderzył ją w IV palca lewej dłoni, wtedy poczuła ból, odskoczyła i podskakiwała, krzycząc, że złamał jej palca (k. 9 /k. 13 akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/). Zatem już z tej relacji wynika, iż sama pokrzywdzona nie miała pewności, czy to było uderzenie jej w dłoń, czy próba schwycenia jej za rękę, do czego się bardziej skłaniała, ale miało też dojść do szarpaniny między nią a oskarżonym. Okoliczności te potwierdziła świadek <span class="anon-block">I. P.</span>, która stwierdziła, że oskarżony uderzył <span class="anon-block">M. C.</span> w brodę, jej kuzynka zaczęła krzyczeć, ze złamał jej palca, następnie mieli szarpać się za ręce, i choć samego uderzenia w dłoń nie widziała, to może wtedy doszło do tego urazu, a po chwili szarpanina między oskarżonym, jego partnerką i jej kuzynką ustała (k. 11v, /k. 19v akt PR 3 Ds. <span class="anon-block"> (...)</span>.2016/). Zestawienie zeznań tego świadka z relacją <span class="anon-block">M. C.</span> zdaje się świadczyć, iż była jakaś szarpanina trójki tych osób, w trakcie której to akurat <span class="anon-block">J. D.</span> miał pokrzywdzonej złamać tego palca, choć <span class="anon-block">I. P.</span> tego nie widziała. Z kolei na rozprawie <span class="anon-block">M. C.</span> twierdziła, iż <span class="anon-block">J. D.</span> uderzył ją pięścią w twarz, w lewą stronę twarzy, a potem podbiegł do niej, i nie wie, czy chciał ją złapać za ten palec, czy uderzyć, i w tym momencie poczuła ból, by po chwili stwierdzić, iż jak <span class="anon-block">J. D.</span> do niej podbiegł, to uderzył ją w IV palec lewej ręki, i to pięścią, gdy miała ją na wysokości pasa, i po kontakcie z nim poczuła ból (k. 94-95). Jej kuzynka zaś twierdziła, iż <span class="anon-block">J. D.</span> zaczął wymachiwać rękami i gdy złapał <span class="anon-block">M. C.</span> za ręce, i zaczęła się między nimi szarpanina, ta zaczęła krzyczeć, że oskarżony złamał jej palca, choć ona poza tą szarpaniną i uderzeniem w twarz, uderzenia pokrzywdzonej w rękę nie widziała (k. 98-99). Zatem obie, starały się przekonywać w swoich zeznaniach, iż od samego początku, gdy doznała tego urazu <span class="anon-block">M. C.</span> wiedziała, że <span class="anon-block">J. D.</span> złamał jej tego palca, bo po kontakcie z nim, nie do końca nawet wiedziały jakim (szarpaninie, łapaniu za ręce, czy uderzeniu), poczuła ona ten ból, co miała wszystkim zakomunikować. W tym zakresie zeznań tych nie sposób podzielić, i to nie tylko dlatego, że odmiennie opisywali ten incydent oskarżony i towarzyszące mu kobiety, konkubina <span class="anon-block">E. G.</span>, i siostra <span class="anon-block">K. U.</span>, zaprzeczając, aby taki fakt miała miejsce, tzn. że <span class="anon-block">J. D.</span> szarpał się z <span class="anon-block">M. C.</span> i że uderzył ją w tego palca. Znamienne jest bowiem to, iż przybyłym na miejsce tego zdarzenia funkcjonariuszom Policji po ok. 10 minutach od tego incydentu pokrzywdzona <span class="anon-block">M. C.</span> nie zgłosiła, iż ma złamanego palca ręki lewej, i że zrobił to <span class="anon-block">J. D.</span>, nie zgłosiła też jakiegokolwiek innego urazu, jakiego miałaby doznać w tym czasie, nikt inny tej kwestii też nie podnosił wobec policjantów, którym zgłoszono inne incydenty poprzedzające to zdarzenie. Jakkolwiek sami policjanci dokładnie przebiegu tej interwencji nie pamiętali, lecz jasno wskazali, iż gdyby ktoś z uczestników zgłosił im taki uraz, to odnotowaliby to w zapisie w notatniku służbowym (vide: <em>
<!-- -->zeznania świadków: <span class="anon-block">R. B.</span> </em>– k. 127, 128,<em>
<!-- --> i <span class="anon-block">K. C.</span> </em>– k. 127-128), co jednak nie miało miejsca (k. 28-31). To świadczy niezbicie o tym, iż podczas interwencji Policji <span class="anon-block">M. C.</span> nawet jeśli odczuwała jakiś ból palca ręki lewej, to nie tylko nie wiązała tego bezpośrednio z działaniem <span class="anon-block">J. D.</span>, ale i nie wiedziała, iż jest on złamany. To przekonuje zaś o tym, iż jej zeznania, iż tak właśnie było już w czasie tego zdarzenia, co miało uzasadnić jej przekonanie o sprawstwie oskarżonego, nie były zgodne z prawdą. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż taka właśnie konkluzja płynęła tylko z subiektywnych odczuć pokrzywdzonej, a nie jej pewności, jak tego urazu doznała. To przekonanie Sądu, wzmacnia jeszcze postawa <span class="anon-block">M. C.</span> na rozprawie, kiedy po zapoznaniu się z zapisem nagrania z przebiegu tego incydentu, nadal uparcie twierdziła, iż <span class="anon-block">J. D.</span> spowodował u niej ten uraz, gdy podczas jej szarpaniny z <span class="anon-block">E. G.</span> dobiegł do niej, uderzył ją w brodę i wtedy najprawdopodobniej wskutek omsknięcia mu się ręki miała zostać uderzona w IV palec (k. 113). Dodać tu należy, iż <span class="anon-block">M. C.</span> zgłosiła fakt doznania tego urazu dopiero w dniu 9 września 2016 r., podczas przesłuchania jej jako świadka w toku dochodzenia prowadzonego wskutek zawiadomienia <span class="anon-block">E. G.</span> o groźby karalne z jej strony. Rzecz jasna, nie świadczy to o jakimś celowym z jej strony kierowaniu tego zarzutu wobec <span class="anon-block">J. D.</span>, lecz było wyrazem pewnych subiektywnych odczuć albo przemyśleń, jak pokazują oględziny zapisu obrazu z przebiegu tego incydentu, nie do końca jednak uzasadnionych, i pozbawionych całkowitej pewności.</p>
<p>Z zapisu obrazu z tego incydentu wszak wynika, iż było to krótkotrwałe, bo trwające niespełna 10 sekund, ale niezwykle dynamiczne i ekspresyjne, jeśli chodzi o poczynania obu uczestniczek, starcie <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, podczas którego doszło do gwałtownej szarpaniny między nimi, wzajemnych rękoczynów, a nawet do kopnięcia przez <span class="anon-block">M. C.</span> w nogę <span class="anon-block">E. G.</span>. Na krótką chwilę starał się w to wkroczyć <span class="anon-block">J. D.</span>, wykonując energiczny ruch ręką, mający rozdzielić obie kobiety, lecz mu się to nie udało (vide: <em>
<!-- -->oględziny zapisu monitoringu z przebiegu zdarzenia</em> – k. 104-105, 128-129). Niewykluczone, iż w tym właśnie ruchu uderzył również – wskutek omsknięcia mu się ręki, jak to określiła <span class="anon-block">M. C.</span>, czy w innym odruchu – w lewą rękę pokrzywdzonej, choć zapis obrazu tego nie pokazuje. Zestawienie jednak zapisu obrazu z tego zdarzenia z pierwotną relacją samej pokrzywdzonej, czy też <span class="anon-block">I. P.</span>, jasno wskazuje, że ich przemyślenia, jak ten uraz palca mógł powstać, były bardzo mocno hipotetyczne i oderwane od realiów. Nie było przecież żadnej szarpaniny między oskarżonym <span class="anon-block">J. D.</span> a <span class="anon-block">M. C.</span>, nie schwycili się oni oboje za ręce, szarpały się tylko we dwie, dłuższą chwilę <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, i były ze sobą jeszcze w kontakcie, trzymając się, po nieudanej próbie ich rozdzielenia, tym energicznym ruchem ręki, wykonanym przez oskarżonego. Nie ulega zatem kwestii, iż to subiektywne odczucie <span class="anon-block">M. C.</span> bezpośredniości bólu złamanego palca po jakimś jej kontakcie z <span class="anon-block">J. D.</span>, jawi się jako jakże iluzoryczne, gdy dalej była jeszcze w zwarciu, przez 1-2 sekundy z jego partnerką.</p>
<p>Nie sposób zatem kategorycznie twierdzić, jak czyni to pokrzywdzona <span class="anon-block">M. C.</span>, iż to właśnie <span class="anon-block">J. D.</span> spowodował u niej ten uraz palca. Powyższej kwestii nie rozstrzyga także w sposób niezbity wydana w sprawie opinia biegłego <span class="anon-block">W. G.</span>. Pierwotnie biegły ten, jeszcze bez dokonania oględzin zapisu z monitoringu zdarzenia, wskazał, iż powstały u <span class="anon-block">M. C.</span> uraz mógł powstać w deklarowanych przez nią okolicznościach (k. 22-24), jednakże, po zapoznaniu się z dodatkowymi dowodami, w tym obrazem z tego zdarzenia, biegły ten w ustnej opinii uzupełniającej stwierdził, iż uraz powstały u <span class="anon-block">M. C.</span> mógł zostać spowodowany <span class="underline">
<!-- -->zarówno przez <span class="anon-block">J. D.</span>, podczas próby uderzenia lub chwytu, kiedy doszło do omsknięciu się jego ręki, jak i podczas szarpaniny <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, choć więcej wskazuje na to, że źródłem tego urazu była szarpanina między nimi</span> (k. 113-114). W ocenie biegłego, zarówno jeden, jak i drugi mechanizm powstania tego urazu, jest prawdopodobny. Sąd wywody tego biegłego w pełni podziela, gdyż wydana opinia jest kompletna, rzeczowa i rzetelna, a przy tym nie wykazuje luk i sprzeczności.</p>
<p>Kluczowym zatem dowodem w tym zakresie, bo w pełni obiektywnym, jest tylko zapis obrazu z tego incydentu. Mankamenty zeznań <span class="anon-block">M. C.</span>, opierających się na jej subiektywnych odczuciach, zostały wyżej ukazane, nie można ich zatem bezkrytycznie podzielić. Raz jeszcze podkreślić wypada, iż z tego nagrania monitoringu nie sposób jednak dostrzec, w jakich okolicznościach doszło do powstania tego urazu ciała u pokrzywdzonej. Na zapisie tym widać wyraźnie tylko szarpiące się dwie kobiety, które oskarżony <span class="anon-block">J. D.</span>, wykonując gwałtowny ruch ręką w ich stronę, najwyraźniej chciał rozdzielić, zrozumiałe zatem, iż impet swego ruchu nakierował na ciało <span class="anon-block">M. C.</span>, a nie swojej konkubiny, i to w jej ciało (brodę bądź rękę) mógł uderzyć, jednakże tylko na tej podstawie nie sposób jednoznacznie ustalić, czy wskutek tego uderzenia pokrzywdzona doznała tego złamania IV palca ręki lewej, czy złamanie to było jednak następstwem tej szarpaniny obu kobiet. W konsekwencji, wobec takiej konkluzji, również niemożliwym było jednoznaczne ustalenie roli oskarżonego w przedmiotowym zdarzeniu.</p>
<p>Należy w tym miejscu wskazać, iż wątpliwości w zakresie ustaleń faktycznych powinny być wyjaśnione i usunięte przez wszechstronną inicjatywę dowodową organu procesowego i gruntowną analizę całego dostępnego materiału dowodowego. Dopiero gdy po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości wątpliwości te nie zostaną usunięte, należy je wytłumaczyć w sposób korzystny dla oskarżonego (tak: <em>
<!-- -->wyrok Sądu Najwyższego </em>z dnia 25.06.1991 r.<em>
<!-- -->,</em> WR 107/91, OSNKW 1992, nr 1, poz. 14). Zgodnie z utrwalonym w doktrynie i orzecznictwie sądowym poglądem stan określany jako "<strong>
<!-- -->niedające się usunąć wątpliwości</strong>" powstaje wtedy, gdy w trakcie postępowania sądowego występują określone wątpliwości natury faktycznej lub prawnej. Zanim sąd uzna określone wątpliwości za "niedające się usunąć", winien podjąć działania zmierzające do stwierdzenia, czy wątpliwości w ogóle wystąpiły, czy były rozsądne, czy i jakie miały znaczenie dla kwestii odpowiedzialności prawnej oskarżonego. Dopiero w razie braku możliwości usunięcia wątpliwości, po wykorzystaniu wszelkich istniejących możliwości dowodowych, następuje rozstrzygnięcie ich na korzyść oskarżonego. Oznacza to, że stan "nie dających się usunąć wątpliwości" jest stanem niemożności przyjęcia ustaleń niewątpliwych, mimo wykorzystania wszystkich przewidzianych prawem metod dochodzenia do ustaleń zgodnych z rzeczywistością. <span class="underline">
<!-- -->Należy zwrócić uwagę, że niedające się usunąć wątpliwości to nie istnienie w dowodach sprzecznych wersji zdarzenia, ale brak możliwości rozstrzygnięcia między nimi przy użyciu zasad oceny dowodów.</span> Dopiero gdy sprzeczności tych nie da się rozstrzygnąć, to jest wątpliwości usunąć, wtedy wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.</p>
<p>Podkreślić w tym miejscu należy, iż zebrane w sprawie dowody nie dają podstaw do odrzucenia w sposób kategoryczny tego wariantu, iż źródłem urazu palca pokrzywdzonej była szarpanina <span class="anon-block">M. C.</span> z <span class="anon-block">E. G.</span>, a nie działanie wobec niej <span class="anon-block">J. D.</span>. Podjęte czynności procesowe nie wskazują przy tym na istnienie innych źródeł dowodowych, które mogłyby doprowadzić do poczynienia nowych ustaleń co do samego przebiegu zdarzenia.</p>
<p>Wszelkie wynikłe w tym stanie rzeczy, a nie dające się usunąć, wątpliwości, stosownie do dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> – w myśl zasady <em>
<!-- -->in dubio pro reo </em>– należało rozstrzygnąć na korzyść oskarżonego.</p>
<p>W świetle powyższych rozważań uznać należy, iż wyjaśnienia oskarżonego <span class="anon-block">J. D.</span>, które w istotnych kwestiach są w zasadzie zgodne z ustalonym stanem faktycznym, polegają w tej mierze na prawdzie, i wraz z innymi dowodami świadczą o braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przez niego czynu opisanego w części wstępnej wyroku, wyczerpującego znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 § 1 k.k.</a>, dlatego też należało go od zarzutu jego popełnienia uniewinnić (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 414;art. 414 § 1)">art. 414 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 1)">art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k.</a>).</p>
<p>O kosztach procesu orzeczono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art. 632 pkt 2 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 626;art. 626 § 1)">art. 626 § 1 k.p.k.</a>.</p>
<p>I już na koniec tego wywodu podnieść wypada, iż sama pokrzywdzona, choć takie stanowisko procesowe prezentowała, iż to <span class="anon-block">J. D.</span> spowodował u niej ten uraz lewej ręki, najwyraźniej nie miała (i nie ma) takiej pewności, skoro działając jako oskarżycielka posiłkowa w tym procesie, zaakceptowała rozstrzygnięcie uniewinniające oskarżonego.</p>
<p>
<em>
<!-- -->Sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku</em>
</p>
<p>
<em>
<!-- --> Ryszard Błencki</em>
</p>
</div>