Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

II W 228/17

Суди загальної юрисдикції2017-12-28
Номер справи
II W 228/17
Дата рішення
2017-12-28
Тип
SENTENCE

Судді

Karolina Głazińska-Izdebska (PRESIDING_JUDGE)

Правова підстава

Текст рішення

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt. II W 228/17</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 28 grudnia 2017 roku</p> <p>Sąd Rejonowy w Golubiu - Dobrzyniu II Wydział Karny w składzie:</p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Przewodniczący: SSR Karolina Głazińska-Izdebska</em> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> <em> <!-- -->Protokolant: st. sekr. sądowy Agnieszka Mączyńska </em> </strong> </p> <p>w obecności oskarżyciela - funkcjonariusza Policji -------</p> <p>po rozpoznaniu dnia 21 grudnia 2017 roku, 28 grudnia 2017 roku</p> <p>sprawy<strong> <!-- --> obwinionego <span class="anon-block">T. K.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- -->syna <span class="anon-block">R.</span> i <span class="anon-block">A. z domu S.</span> </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">urodz. (...)</span> w</strong> <span class="anon-block">G. (...)</span> </p> <p> <strong> <!-- -->obwinionego o to, że</strong>: w dniu 16 lipca 2017 roku w <span class="anon-block">S.</span>, gm. <span class="anon-block">G.</span>, pow. <span class="anon-block">g. (...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)- (...)</span> kierując samochodem <span class="anon-block">O. (...)</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span>MR w stanie co najmniej po użyciu alkoholu zjechał na przeciwległy pas ruchu w wyniku czego w celu uniknięcia zderzenia czołowego zmusił kierującego samochodem <span class="anon-block">B.</span> o <span class="anon-block">nr rej. (...)</span>VL do zjazdu na pobocze drogi oraz w miejscowości <span class="anon-block">S.</span> uderzył w bramkę ogrodzeniową placu zabaw czym stworzył zagrożenie w ruchu drogowym;</p> <p> <strong> <!-- -->tj. o wykroczenie z art. 86 § 2 kw </strong> </p> <p>ORZEKA:</p> <p>1.  Uznaje obwinionego <span class="anon-block">T. K.</span> za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu, tj. wykroczenia z art. 86 § 2 kw, z tym ustaleniem, że z opisu czynu eliminuje słowa „co najmniej” i za to na mocy art. 86 § 2 kw w zw. z art. 24 § 1 i 3 kw wymierza mu karę grzywny w kwocie 600,00 (sześciuset) złotych;</p> <p>2.  Na mocy art. 86 § 3 kw w zw. z art. 29 § 1 i 2 kw orzeka wobec obwinionego środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych kategorii B na okres 6 (sześciu) miesięcy;</p> <p>3.  Na mocy art. 29 § 3 kw nakłada na obwinionego obowiązek zwrotu dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów właściwemu staroście powiatowemu;</p> <p>4.  Zasądza od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 60,00 (sześćdziesiąt) złotych tytułem opłaty i obciąża go wydatkami w sprawie w kwocie 100,00 (sto) złotych.</p> <p> <strong> <!-- -->II W 228/17</strong> </p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>W dniu 16 lipca 2017 roku około godz. 20:50 <span class="anon-block">T. K.</span> jako kierujący wraz ze swoją partnerką <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span> jechał pojazdem <span class="anon-block">O. (...)</span> o <span class="anon-block">nr. rej. (...)</span> ze swojego miejsca zamieszkania w <span class="anon-block">G. (...)</span>do miejscowości <span class="anon-block">S.</span>, do swojego znajomego <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Następnego dnia wszyscy mieli wspólnie jechać nad jezioro. Przed jazdą spożył alkohol. Gdy poruszał się swoim pojazdem doszło do uszkodzenia prawych kół – tylnego i przedniego, wskutek najechania na krawężnik. Poruszając się <span class="anon-block">ul. (...)</span>, na wysokości jeziora, <span class="anon-block">T. K.</span> wykonywał niebezpieczne manewry- zjechał na pobocze, następnie do środka drogi, aby po chwili wrócić na swój pas. Następnie, po przejechaniu zakrętu, na prostym odcinku nagle zjechał na przeciwległy pas jezdni, zmuszając w ten sposób <span class="anon-block">M. K. (1)</span> poruszającego się pojazdem <span class="anon-block">B.</span> z przeciwnego kierunku do zjazdu na pobocze drogi, na prawą stronę. Po tym zdarzeniu nie zatrzymał się, wrócił się na swój pas i przyspieszając odjechał. <span class="anon-block">M. K. (1)</span> zawrócił i pojechał za pojazdem <span class="anon-block">T. K.</span>. Na wysokości PGR w <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">T. K.</span> skręcił w prawo, w kierunku bloków mieszkalnych – w jednym z tych bloków zamieszkiwał <span class="anon-block">D. J. (2)</span>.</p> <p>Dowód:</p> <p>- protokół oględzin <span class="anon-block">O.</span> – k. 29-30</p> <p>- wyjaśnienia obwinionego – protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 00:10:07- 00:15:23, 00:38:02- 00:45:18</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">M. K.</span> – k. 13v-15v, ujawniono k. 123</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">J. Z.</span> – k. 22v-23v, ujawniono k. 123</p> <p> <span class="anon-block">T. K.</span> podjeżdżając pod blok nie zapanował nad pojazdem i wjechał w ogrodzenie placu zabaw, znajdującego się naprzeciwko szkoły. Uszkodzeniu uległo lewe skrzydło bramy oraz słupek, które wgięły się do środka. Po tym zdarzeniu <span class="anon-block">T. K.</span> nie wysiadł z samochodu, tylko podjechał pod bloki, zatrzymując się pomiędzy blokiem nr 2 a budynkiem gospodarczym. W tym czasie pod plac zabaw podjechał <span class="anon-block">M. K. (1)</span>. <span class="anon-block">T. K.</span> i <span class="anon-block">A. W.</span> wysiedli z samochodu, zaczęli rozmawiać. <span class="anon-block">M. K. (1)</span> podbiegł w stronę <span class="anon-block">O. (...)</span>, w międzyczasie zadzwonił na Policję. Gdy <span class="anon-block">T. K.</span> wysiadł ze swojego samochodu, <span class="anon-block">M. K. (1)</span> wyczuł od niego woń alkoholu. Zapytał go „co ty kurwa odpierdalasz”, kazał mu nigdzie się nie oddalać i czekać na Policję. Ponieważ w międzyczasie podeszłą do nich dziewczyna, która widząc co się dzieje również zadzwoniła po Policję, <span class="anon-block">M. K. (1)</span> odszedł od <span class="anon-block">O. (...)</span> i poszedł zamknąć swój samochód. Kazał dziewczynie pilnować, aby <span class="anon-block">T. K.</span> nigdzie się nie oddalił. W międzyczasie na miejscu zdarzenia zaczęli się gromadzić mieszkańcy <span class="anon-block">S.</span>, doszło do kłótni pomiędzy nimi a <span class="anon-block">T. K.</span>. W pewnym momencie do <span class="anon-block">T. K.</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span> podszedł <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Po krótkiej rozmowie <span class="anon-block">D. J. (1)</span> wrócił do bloku nr 2, do swojej klatki, za nim poszedł <span class="anon-block">T. K.</span>. <span class="anon-block">T. K.</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> nie udali się do garażu ani do mieszkania <span class="anon-block">D. J. (1)</span> celem spożycia alkoholu. Gdy <span class="anon-block">M. K. (1)</span> wrócił na miejsce postoju <span class="anon-block">O.</span>, <span class="anon-block">T. K.</span> nie było, <span class="anon-block">A. W.</span> powiedziała mu, że poszedł do toalety, do pierwszej klatki w bloku nr 2. Gdy przyjechała Policja, <span class="anon-block">A. W.</span> powiedziała funkcjonariuszom, że to ona kierowała pojazdem <span class="anon-block">O.</span>.</p> <p>Dowód:</p> <p>- protokół oględzin ogrodzenia – k. 26v-26</p> <p>- protokół oględzin miejsca –k. 27-28</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">M. J.</span> – k. 7v-8, protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 01:24:07-01:34:38</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">O. M.</span> – k. 72v-73v, protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 01:51:22 – 02:06:11</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">A. K.</span> - protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 00:58:50 – 01:11:56</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">S. D.</span> - protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 01:13:17-01:24:07</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">J. Z.</span> – k. 22v-23v, ujawniono k. 123</p> <p>- zeznania <span class="anon-block">M. K.</span> – k. 13v-15v, ujawniono k. 123</p> <p>W tym samym bloku, co <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, ale w innej klatce, zamieszkuje także ciotka <span class="anon-block">T. K.</span> <span class="anon-block">A. P.</span>. Kobieta widząc zamieszanie przed blokiem wyszła ze swojego mieszkania sprawdzić co się stało. Po krótkiej chwili wróciła z powrotem, na podwórku zauważył ją <span class="anon-block">T. K.</span>. Gdy weszła do mieszkania zapukał do jej drzwi, <span class="anon-block">A. P.</span> go wpuściła. <span class="anon-block">T. K.</span> nie spożywał u <span class="anon-block">A. P.</span> alkoholu, wypił tylko kawę i zjadł ciasto. Przebywał u niej od około 21:00 do około północy, rozmawiali cały czas wyłącznie o rodzinie.</p> <p>Dowód:</p> <p>- wyjaśnienia obwinionego – protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 00:26:20 - 00:34:50, 00:56:44- 00:57:30</p> <p>- zeznania A. <span class="anon-block">P.</span> – k. 46v-47, 58, 60, protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 01:34:38-01:49:46</p> <p>Po zatrzymaniu <span class="anon-block">T. K.</span> został poddany badaniu alkomatem oraz pobrano do badania jego krew. Badanie alkomatem o godz. 1:08 wskazało wartość 0,11 mg/l, o godz. 1:14 wartość 0,10 mg/l, o godz. 02:16 wartośc 0,00 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Krew pobrano o godz. 01:30, 02:30 i 03:30. Badania wskazały odpowiednio wartości 0,20 ‰, 0,08 ‰ oraz 0,00 ‰.</p> <p>Dowód:</p> <p>- protokół badania alkomatem – k. 33-34, 37, 65</p> <p>- protokoły badania krwi oraz pobrania krwi – k. 78-83</p> <p> <span class="anon-block">T. K.</span> ma 50 lat, jest emerytowanym funkcjonariuszem Policji. <span class="anon-block">U.</span> miesięcznie dochód w kwocie 1.800,00 zł, ma na utrzymaniu studiującą córkę.</p> <p>Dowód:</p> <p>- wyjaśnienia obwinionego – protokół elektroniczny z dnia 21.12.2017 (k. 105-119) 00:05:29 - 00:08:46</p> <p> <strong> <!-- -->Obwiniony <span class="anon-block">T. K.</span> </strong>nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. W toku postępowania wyjaśniającego (k. 88) wskazał, że przed wyruszeniem w drogę nie spożywał żadnego alkoholu. Nie wykluczył, że jadąc mógł przekroczyć oś jezdni. Jednak powodem tego był fakt wcześniejszego uszkodzenia opony i felgi. Potem dodał, że zjechał na lewą stronę drogi ponieważ uderzył w krawężnik, gdzie „odbiło lub mogło odbić pojazd w lewą stronę”. Odnośnie uszkodzenia bramki wyjaśnił, że sam powiedział o tym zdarzeniu, bramka nie miała żadnych uszkodzeń.</p> <p>Przed Sądem (k. 108-111) obwiniony potwierdził, że zjechanie przez niego na lewą stronę jezdni było spowodowane uszkodzeniem opony i felg, nie zatrzymał się aby sprawdzić co się stało, ale rozmawiał o tych uszkodzeniach z <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>. Odnośnie wjechania w bramkę wyjaśnił, że stało się tak dlatego, że przed samochód wybiegł mu mężczyzna w wieku około 18 lat. Wykonał taki manewr aby go nie najechać. Obwiniony wskazał również, że alkohol spożył w garażu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, gdzie udał się od razu, jak tylko wyszedł z samochodu. Nie pamięta czy <span class="anon-block">D. J. (1)</span> był w garażu. Gdy wszedł do garażu od razu napił się piwa – był to <span class="anon-block"> (...)</span> w butelce 0,5 litra. Zrobił tak ponieważ bardzo chciało mu się pić. Nie wie skąd miał piwo, na pewno nie przyniósł go ze sobą. <span class="anon-block">A. W.</span> miała przywieźć piwo ponieważ miała napić się z <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Ostatecznie obwiniony stwierdził, że piwo było w garażu. Nie był jednak w stanie wskazać, czy <span class="anon-block">A. W.</span> była w garażu razem z nim. Po wypiciu alkoholu obwiniony wyszedł z garażu, przed garażem rozmawiał z mężczyzną, który za nim jechał, ten mężczyzn był agresywny. Przy samochodzie spotkał <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, który odciągnął go od agresywnego mężczyzny. Mężczyzna mówił, że będzie dzwonił na Policję. We dwójkę poszli do mieszkania <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Tam obwiniony wypił około 50-100 ml piwa, które dał mu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Było to piwo puszkowe. Po wyjściu z mieszkania zauważył, że na zewnątrz zrobiło się zbiegowisko, nie chciał prowokować niebezpiecznych sytuacji. Ponieważ na klatce schodowej spotkał <span class="anon-block">A. P.</span>, która zaprosiła do siebie do domu, poszedł do niej. Nie pamięta ile u niej był, ponieważ stracił rachubę czasu. Wypij u niej kawę, być może zjadł ciasto. Gdy wyszedł od cioci spotkał policjantów, którzy przewieźli go na komendę i przeprowadzili badanie alkomatem. Nie namawiał <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, aby wskazała, że to ona jechała samochodem, w jego ocenie <span class="anon-block">A. W.</span> zrobiła tak ze zdenerwowania.</p> <p>Sąd co do zasady uznał wyjaśnienia obwinionego za niewiarygodne, uznając, że stanowią one wyłącznie wyraz przyjętej przez obwinionego linii obrony. Nie korespondowały one, bądź pozostawały w całkowitej sprzeczności, z zeznaniami przesłuchanych w sprawie świadków.</p> <p>Za w pełni wiarygodne Sąd uznał zeznania <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, <span class="anon-block">J. Z. (2)</span> oraz <span class="anon-block">O. M.</span>. Świadkowie ci są osobami obcymi dla obwinionego, nie mieli żadnego interesu w tym aby zeznawać na jego niekorzyść. Ich zeznania wzajemnie ze sobą korespondowały. Odnosząc się do zeznań <span class="anon-block">M. K. (1)</span> trzeba podkreślić, że pojazd <span class="anon-block">M. K. (1)</span> na skutek zajechania mu drogi przez obwinionego nie doznał żadnych uszkodzeń. To samo dotyczy zresztą pojazdu <span class="anon-block">J. Z. (2)</span>. Świadkowie pojechali za pojazdem obwinionego tylko dlatego, że w ich ocenie pojazd obwinionego poruszał się w sposób niebezpieczny, zagrażający innym uczestnikom ruchu. Obaj byli na tyle wzburzeni sposobem jazdy obwinionego, że postanowili poświęcić swój prywatny czas, zmienić trasę i udać się za obwinionym. Tymczasem obwiniony po zmuszeniu <span class="anon-block">M. K. (1)</span> do zjazdu na pobocze, nie zatrzymał nawet samochodu, co więcej, z zeznań <span class="anon-block">J. Z. (2)</span> wynika, że obwiniony wręcz przyspieszył. Co istotne, obwiniony wyjaśnił, że nie zatrzymał samochodu ponieważ chciał dojechać do <span class="anon-block">D.</span> <span class="anon-block">j. (1)</span>zanim zejdzie mu z opon powietrze, ani, że uszkodzeniu uległy felgi. Tyle, że nie zatrzymując pojazdu i nie sprawdzając stanu opon, obwiniony nie mógł posiadać wiedzy na temat tego, że z opon schodzi powietrze.</p> <p>Odnosząc się w dalszym ciągu do zeznań świadków trzeba zauważyć, że o ile <span class="anon-block">J. Z. (2)</span> nie widział momentu, jak obwiniony wysiadł z samochodu, o tyle świadkiem tego był <span class="anon-block">M. K. (1)</span>. Co prawda jadąc za pojazdem obwinionego, na chwilę stracił ten pojazd z pola widzenia – przez to np. nie był świadkiem uderzenia przez obwinionego w bramkę, ale gdy podszedł do pojazdu obwinionego, to obwiniony akurat z niego wysiadał. Co istotne, świadek od razu wyczuł od obwinionego woń alkoholu.</p> <p>Zeznania <span class="anon-block">O. M.</span> były kluczowe z punktu widzenia oceny wiarygodności tego fragmentu wyjaśnień obwinionego, gdzie wskazał on, że wjechał w bramkę ponieważ około 18-letni mężczyzna przebiegł mu przed maską pojazdu. Dziewczynka zeznała, że takie zdarzenie na pewno nie miało miejsca, a obserwowała całe zdarzenie. Była w swych zeznaniach bardzo konsekwentna. W jej ocenie powodem wjazdu w bramkę była zbyt szybka jazda obwinionego i „niewyrobienie się” na zakręcie. Co więcej, wersja zaprezentowana przez obwinionego nie znajduje także pełnego wsparcia w zeznaniach <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>. Świadek co prawda potwierdziła fakt przebiegnięcia przed maską samochodu mężczyzny, ale zeznała, że był to mężczyzna w wieku około 60 lat. Jednocześnie <span class="anon-block">D. J. (1)</span> nie pamiętał aby obwiniony mówił mu, że powodem uderzenia w bramkę było wtargnięcie kogoś przed samochód. Takie sytuacje raczej nie należą do codziennych i zdaniem Sądu, gdyby obwiniony powołał się na taką okoliczność w rozmowie ze świadkiem, to świadek by to pamiętał, nawet mając na uwadze stan nietrzeźwości świadka. Poza tym trzeba zwrócić uwagę na fakt, że obwiniony powołał się na okoliczność wtargnięcia na drogę przez mężczyznę dopiero przed Sądem, w postępowaniu wyjaśniającym zeznał tylko, że uszkodzenia bramki były niewielkie i gdyby nie to, że sam się do nich przyznał na Policji nikt był nawet tego nie zauważył. Zresztą to ostatnie stwierdzenie także nie jest prawdziwe, albowiem mieszkańcy <span class="anon-block">S.</span> już na miejscu zdarzenia krzyczeli, że bramka została uszkodzona. Obwiniony nawet w tych twierdzeniach nie był konsekwentny, ponieważ przed sądem wyjaśnił, że o uszkodzeniu bramki dowiedział się dopiero na Policji. Tymczasem nawet <span class="anon-block">A. W.</span> zeznała, że obwiniony na pewno zauważył uszkodzenie bramki. W ocenie Sądu, gdyby ktokolwiek faktycznie przebiegł przed pojazdem obwinionego, obwiniony na pewno wskazałby na to podczas pierwszego przesłuchania w charakterze obwinionego. Dotyczy to także <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, która również zeznała na tą okoliczność dopiero przed Sądem.</p> <p>Obwiniony wyjaśnił, że rozmawiał z „agresywnym mężczyzną”, ale dopiero po wypiciu piwa, przed garażem. W ocenie Sądu, mając na uwadze treść zeznań <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, mężczyźni rozmawiali ze sobą zaraz po opuszczeniu pojazdu przez obwinionego. Za tą wersją zdarzeń przemawiają także zeznania <span class="anon-block">J. Z. (3)</span>, który zeznał, że mężczyźni rozmawiali przy samochodzie. Również z zeznań <span class="anon-block">O. M.</span> wynika, że obwiniony kłócił się mieszkańcami zaraz po tym jak wysiadł z samochodu. W ocenie Sądu, w obliczu zeznań wskazanych świadków nie ma możliwości aby obwiniony wpierw wysiadł z pojazdu, następnie wypił w garażu piwo, a dopiero potem rozmawiał z <span class="anon-block">M. K. (1)</span>.</p> <p>Zresztą, wersję obwinionego, odnośnie tego, że poszedł do garażu i tam spożył alkohol należy uznać w całości za nieprawdziwą. Nie znajduje ona wsparcia nie tylko w zeznaniach <span class="anon-block">M. K. (1)</span>, ale także <span class="anon-block">O. M.</span>. Zeznania te tworzą ze sobą logiczną całość. Dziewczynka była pewna, że po wyjściu z samochodu obwiniony nie udał się w stronę garażu, ale po tym jak kłócił się z mieszkańcami, a potem porozmawiał chwilę z <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, udał się do klatki schodowej. Z zeznań <span class="anon-block">M. K. (1)</span> wynika jednocześnie, że obwiniony po rozmowie z nim poszedł do toalety – taką informację świadek uzyskał od <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>. Zeznania <span class="anon-block">M. K. (1)</span> i <span class="anon-block">O. M.</span> wzajemnie się wspierają także w tym elemencie.</p> <p>Fakt pójścia przez obwinionego zaraz po wyjściu z samochodu do garażu i spożycia tam alkoholu wynika z zeznań <span class="anon-block">D. J. (1)</span> i <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>. Między tymi zeznaniami i wyjaśnieniami obwinionego jest jednak tyle sprzeczności i niespójności, że w żadnym wypadku zeznania wskazanych świadków i wyjaśnienia obwinionego w tym zakresie nie mogły być uznane za wiarygodne.</p> <p>I tak, sam obwiniony pamiętał tylko, że wypił w garażu jedną butelkę piwa <span class="anon-block">Ż.</span>. Początkowo nie był w stanie wskazać skąd wziął to piwo – czy było ono w garażu, czy przyniósł je ze sobą. Ostatecznie wyjaśnił, że było ono w garażu, ale nie wiedział czy stały tam inne butelki z piwem. Obwiniony nie wiedział także czy w garażu byli <span class="anon-block">D. W.</span> i <span class="anon-block">A. W.</span>. Wskazał jednocześnie, że był bardzo zdenerwowany całym zajściem.</p> <p> <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zarówno w postępowaniu wyjaśniającym jak i przed Sądem zeznał, że koło godz. 20:00 na podwórku zrobił się gwar. W tym czasie świadek był w garażu. Wyszedł z niego i zobaczył, że na podwórku stoi samochód obwinionego, obok niego była <span class="anon-block">A. W.</span>. Kobieta była zdenerwowana, powiedziała mu, że obwiniony poszedł do niego do garażu, świadek wrócił więc tam. Dalsza część wyjaśnień świadka z postępowania wyjaśniającego i sądowego jest niespójna. W postępowaniu wyjaśniającym świadek zeznał, że w garażu zastał obwinionego, który pił piwo – <span class="anon-block">Ż.</span> w butelce. Obwiniony miał ze sobą torbę, w której były 4 piwa, jedno z tych 4 piw obwiniony pił. Zrobił to bardzo szybko, po czym wypił jeszcze jedną butelkę z siatki. Obwiniony powiedział świadkowi, że zahaczył zderzakiem o ogrodzenie placu zabaw. Do garażu weszła także <span class="anon-block">A. W.</span>, która również wypiła piwo z torby. Następnie wzięła papierosa i wróciła do samochodu. Wtedy świadek z obwinionym poszli do mieszkania świadka, gdzie obwiniony chciał napić się piwa. Spożył jeszcze jedno piwo, tym razem puszkowe. Ponieważ świadek przez okno zobaczył, że ludzie, którzy zgromadzili się na podwórku kłócą się z <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, powiedział do obwinionego, że powinni zejść na dół, bo <span class="anon-block">A.</span> coś może się stać. Gdy wychodzili, na klatce schodowej zaczepiła ich starsza pani z rodziny obwinionego. Świadek poszedł do <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, nie wie, co działo się potem z obwinionym. Przed Sądem świadek mając możliwość swobodnej wypowiedzi na temat zdarzenia zakończył swoje zeznania na tym, że gdy był przy samochodzie <span class="anon-block">A. W.</span> powiedziała mu, że obwiniony jest u niego w garażu. Świadek poszedł tam i faktycznie obwinionego zastał. Dopiero odpowiadając na pytanie Sądu świadek wskazał, że obwiniony spożywał w jego garażu i mieszkaniu piwo, co już poddaje w wątpliwość wiarygodność zeznań świadka od tego momentu. Jednocześnie świadek zeznał, że jak wszedł do garażu, to w reklamówce były 4 piwa w butelce,<span class="anon-block">Ż. (...)</span>albo <span class="anon-block">T.</span>. Stały na ziemi albo na budzie psa. W dalszej części zeznań świadek sprecyzował, że być może powiedział, że w siatce były 4 piwa, bo jedno obwiniony pił, a 3 wciąż były.</p> <p> <span class="anon-block">A. W.</span> podczas pierwszego przesłuchania w postępowaniu wyjaśniającym zeznała, że ani ona ani obwiniony nie mieli w samochodzie żadnego alkoholu. Z <span class="anon-block">D. J. (1)</span> świadek spotkała się przed blokiem, nie wchodziła do jego garażu. Była w mieszkaniu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, ale dopiero po przyjeździe policjantów. Podczas konfrontacji z <span class="anon-block">D. J. (1)</span> świadek wyjaśniła, że nie pamięta aby wchodziła do garażu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, ale skoro <span class="anon-block">D. J. (1)</span> tak zeznał, to na pewno tak było. Przed Sądem świadek mając możliwość swobodnej wypowiedzi wskazała, że weszła do garażu za <span class="anon-block">T. K.</span> i wzięła od <span class="anon-block">D. J. (1)</span> papierosa. Gdy wyszli z garażu jakiś mężczyzna się awanturował. Świadek nie była w stanie wytłumaczyć czemu wskazała policjantom, że to ona kierowała pojazdem. O tym, że w garażu był alkohol, świadek, podobnie zresztą jak <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, opowiedziała dopiero po zadaniu pytania przez sąd. Wskazała jednak, że widziała tylko jak obwiniony odstawiał butelkę od piwa, nie widziała jak je pił. Świadek nie pamiętała czy przyniosła do garażu jakieś piwo, ani czy w garażu była jakaś siatka.</p> <p>Jak widać powyższe zeznania i wyjaśnienia obwinionego diametralnie się różnią. <span class="anon-block">D. J. (1)</span> był ostatecznie pewien, że obwiniony spożywał piwo, które przyniósł w siatce, obwiniony wyjaśnił, że piwo stało w garażu, żadnej siatki nie przynosił. <span class="anon-block">A. W.</span> nie wykluczyła, że mogła przynieść piwo, jednak pozostaje to bez znaczenia, skoro obwiniony napił się piwa przed jej przyjściem. Zeznając przed Sądem <span class="anon-block">A. W.</span> zasłaniała się niepamięcią zdarzenia, co w obliczu jej stanu nietrzeźwości jest realne, jednak jedynym obrazem, który pamiętała dobrze był widok obwinionego odstawiającego butelkę po piwie. Nielogicznym jest, że świadek nie pamięta, że była w garażu, ale pamięta, że widziała jak <span class="anon-block">T. K.</span> był w garażu i odstawiał butelkę. W postępowaniu wyjaśniającym, świadek w ogóle nie wskazała, że była w garażu, zeznała tak dopiero podczas konfrontacji z <span class="anon-block">D. J. (1)</span> i to nie dlatego, że sobie tą okoliczność przypomniała, ale dlatego, że jak stwierdziła – skoro <span class="anon-block">D. J. (1)</span> tak powiedział, to na pewno tak było. Zresztą zarówno obwiniony, jak i <span class="anon-block">A. W.</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> poza tym, że byli pewni, że obwiniony spożywał alkohol, bądź przynajmniej trzymał butelkę, nie pamiętali pozostałych okoliczności pobytu w garażu, nawet tego, kto w nim był. Zeznania <span class="anon-block">D. J. (2)</span> należy uznać w omawianym aspekcie za kuriozalne – świadek widział, że w siatce były 4 piwa, a jedno piwo z siatki obwiniony spożywał. Skoro świadek miał wejść do garażu w momencie spożywania piwa przez obwinionego, to nie mógł widzieć w siatce 4 butelek, ale co najwyżej 3.</p> <p>Obwiniony wyjaśnił, iż spożywał alkohol także w domu <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, co ten ostatni zresztą potwierdził. Sąd nie mógł jednak uznać tych twierdzeń za wiarygodne, skoro matka <span class="anon-block">D. M.</span> <span class="anon-block">J.</span> zarówno w postępowaniu wyjaśniającym jak i przed Sądem zeznała, że w dniu zdarzenia, w godzinach wieczornych opiekowała się w domu wnukami, nigdzie nie wychodziła i na pewno do jej mieszkania nie przyszedł <span class="anon-block">T. K.</span>. Świadek z całą pewnością zeznała, że nie ma takiej możliwości aby nie zauważyła wizyty <span class="anon-block">T. K.</span>. Co istotne, gdy policjanci poszukiwali w mieszkaniu <span class="anon-block">M. J. (2)</span> <span class="anon-block">T. K.</span>, był przy tym <span class="anon-block">D. J. (1)</span>. Świadek nie powiedział funkcjonariuszom o tym, że widział się tego wieczoru z obwinionym, ani tym bardziej nie wskazał, że razem spożywali alkohol. W ocenie Sądu, świadek w pełni zdawał sobie sprawę z faktu, że obwiniony przyjechał do niego po spożyciu alkoholu i nie chciał tego ujawnić. Jak wynika z zeznań <span class="anon-block">M. J. (2)</span>, świadek dopiero podczas wizyty policjantów spożył piwo.</p> <p>O tym, że wyjaśnienia obwinionego, a także zeznania <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, nie posiadają waloru wiarygodności świadczą także zeznania <span class="anon-block">A. P.</span>. Świadek – wbrew twierdzeniom obwinionego, nie zaczepiła obwinionego i nie zaproponowała mu sama aby obwiniony do niej przyszedł. To obwiniony zobaczył <span class="anon-block">A. P.</span> na podwórku, kiedy wyszła zobaczyć co się stało, i jak tylko wróciła do mieszkania zapukał do jej drzwi. <span class="anon-block">A. P.</span> będąc przesłuchana trzykrotnie ze każdym razem zeznała odnośnie tych okoliczności w sposób tożsamy. Co istotne, nie ma jakichkolwiek wątpliwości, że w mieszkaniu świadka obwiniony nie spożywał alkoholu.</p> <p>W tym miejscu należy także odnieść się do zeznań <span class="anon-block">D. J. (1)</span>, który wskazał, że gdy wychodził z <span class="anon-block">T. K.</span> z mieszkania, <span class="anon-block">T. K.</span> spotkał kogoś na klatce schodowej. Ta okoliczność nie znajduje potwierdzenia nawet w zeznaniach obwinionego. Obwiniony po spotkaniu z <span class="anon-block">D. J. (1)</span> nie widział nikogo innego poza <span class="anon-block">A. P.</span>. Jednocześnie <span class="anon-block">A. P.</span> i <span class="anon-block">D. J. (1)</span> zamieszkują w różnych klatkach, więc niemożliwym jest aby spotkaną osobą była <span class="anon-block">A. P.</span>.</p> <p>W tym miejscu należy zauważyć, że za brakiem wiarygodności wyjaśnień obwinionego przemawia jeszcze jedna okoliczność. Obwiniony przyjechał na miejsce zdarzenia z <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, wiedział, że została wezwana Policja – powiedział mu o tym <span class="anon-block">M. K. (1)</span>. W tej sytuacji co najmniej budzi wątpliwości zachowanie obwinionego, który bez powodu miałby zostawić <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span> samą przed samochodem, narażając ją po pierwsze na atak ze strony mieszkańców <span class="anon-block">S.</span>, a po wtóre na konieczność wytłumaczenia całej sytuacji Policji. W dodatku zostawił jej kluczyki od samochodu i dokumenty. Przecież to obwiniony był funkcjonariuszem Policji i na pewno sam byłby lepiej w stanie wytłumaczyć policjantom – zresztą swoim kolegom - co się stało, wyjaśnić jakiekolwiek wątpliwości. Poza tym z racji zawodu bardziej niż kto inny zdawał sobie sprawę z tego, że w przypadku każdego zdarzenia drogowego jego obowiązkiem jest pozostać na miejscu zdarzenia. Zdaniem Sądu, powodem oddalenia się obwinionego z miejsca zdarzenia był fakt, że doskonale wiedział on o tym, że wcześniej spożył alkohol. Zdawała sobie z tego sprawę także <span class="anon-block">A. W.</span>, i dlatego zdecydowała się wziąć winę za całe zdarzenie na siebie.</p> <p>Większego znaczenia dla sprawy nie miały zeznania funkcjonariuszy Policji <span class="anon-block">S. D. (2)</span> i <span class="anon-block">A. K. (2)</span>. Świadkowie ci potwierdzili jednak, że <span class="anon-block">A. W.</span> wskazała, że to ona kierowała pojazdem, okazała im kluczyki do samochodu i dokumenty. Sąd nie miał podstaw aby uznać te zeznania za niewiarygodne.</p> <p>Sąd uznał za wiarygodne inne, nieosobowe środki dowodowe w niniejszej sprawie, a zwłaszcza protokoły oględzin oraz protokoły badania obwinionego na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu oraz opinie z przeprowadzonych badań z zakresu na zawartość alkoholu w próbce krwi. Obwiniony ani jego obrońca nie kwestionowali tych badań. Analiza wyników tych badań wskazuje na tendencję spadkową zawartości alkoholu, co oznacza, że alkohol był w fazie eliminacji. Skoro jak ustalono, obwiniony nie spożył żadnego alkoholu od momentu kiedy wysiadł ze swojego samochodu, do momentu, kiedy poddano go badaniom, to oczywistym jest, że w chwili poruszania się pojazdem stężenie alkoholu w jego organizmie na pewno przekraczało 0,20 promila. Jak wskazał biegły z zakresu medycyny sądowej, z uwagi na stężenie alkoholu poniżej 0,3 promila, nie można przeprowadzić obliczeń retrospektywnych. O ile brak jest podstaw do kwestionowania tego stwierdzenia, a tym samym obliczenia jakie dokładnie było stężenie alkoholu w organizmie obwinionego, o tyle zasady logiki i doświadczenia życiowego wskazują, że stężenie to nie mogło być niższe niż 0,2 promila.</p> <p>Ta konkluzja znajduje wsparcie w pozostałym materiale dowodowym – obwiniony w sposób niepewny poruszał się po drodze, czuć było od niego woń alkoholu, oddalił się z miejsca zdarzenia, zostawił <span class="anon-block">A. W.</span> dokumenty, winę za spowodowanie zdarzenia wzięła na siebie <span class="anon-block">A. W.</span>.</p> <p>Mając na uwadze przedstawiony powyżej materiał dowodowy, sąd uznał obwinionego <span class="anon-block">T. K.</span> za winnego popełnienia zarzucanego mu wykroczenia z art. 86 § 2 kw.</p> <p>W myśl art. 86 § 2 kw kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, nie zachowując należytej ostrożności, powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a czynu tego dopuszcza się po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.</p> <p>Warunkiem odpowiedzialności za wykroczenie z art. 86 § 1 lub 2 kw jest niezachowanie przez sprawcę należytej ostrożności. Wyrażenie "należyta" ostrożność należy rozumieć jako odpowiednia, właściwa, stosowna. Każdy kierowca powinien więc uwzględnić istniejące w danym momencie okoliczności ruchu drogowego, a więc m.in. warunki atmosferyczne, natężenie ruchu, a także właściwości pojazdu. Chodzi również o własną dyspozycję tego dnia – oczywistym jest, że inaczej będzie mógł się poruszać się kierowca wypoczęty, a inaczej zmęczony. Jak wskazał Sąd Najwyższy dla odpowiedzialności z art. 86 kw konieczne jest ustalenie, że sprawca nie zachował "należytej ostrożności", a więc takiej, jaka była wymagana w danej sytuacji. Każdy uczestnik ruchu drogowego jest obowiązany do zachowania ostrożności, czyli do postępowania uważnego, przezornego, stosowania się do sytuacji istniejącej na drodze. W niektórych sytuacjach ustawa wymaga jednak od uczestnika ruchu drogowego ostrożności szczególnej, a więc większej, niż zwykle wymagana. Taka szczególna ostrożność, to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestników ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie" (wyr. SN z 29.4.2003 r.,III KK 61/03, OSNwSK 2003, Nr 1, poz. 886). W przypadku obwinionego naruszenie reguł ostrożności stanowiło już samo poruszanie się pojazdem, który nie miał sprawnych kół, co powodowało, że obwiniony tracił panowanie nad pojazdem.</p> <p>Omawiane wykroczenie to jest wykroczeniem materialnym, jednak jego skutkiem nie musi być konkretne zdarzenie, np. kolizja pojazdów, uszkodzenie mienia. Wystarczy bowiem, że dojdzie do samego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, czyli np. jak na gruncie niniejszej sprawy, wskutek zachowania sprawcy inny kierowca będzie zmuszony do zjechania na pobocze drogi celem uniknięcia kolizji.</p> <p>Jeśli chodzi o stronę podmiotową, może być ono popełnione umyślnie bądź nieumyślnie. Niezbędne jest jednak ustalenie, że sprawca co najmniej mógł przewidywać, iż znajduje się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka. To ostatnie zdaniem sądu, w obliczu ustalonego stanu faktycznego, nie budzi żadnych wątpliwości. Wskazuje na to wyraźnie zachowanie obwinionego po opuszczenia pojazdu. Obwiniony wiedząc, że ma przyjechać Policja, wbrew żądaniu <span class="anon-block">M. K. (1)</span> aby nigdzie się nie oddalał, opuścił miejsce zdarzenia, pozostawiając <span class="anon-block">A. W.</span> kluczyki i dokumenty od samochodu.</p> <p>W świetle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820350230" title="Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi - Dz. U. z 1982 r. Nr 35, poz. 230 (art. 46;art. 46 ust. 2)">art. 46 ust. 2 ustawy z 26.10.1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi</a> (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 487 ze zm.) stan po użyciu alkoholu zachodzi, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi lub prowadzi do: 1) stężenia we krwi od 0,2‰ do 0,5‰ alkoholu albo 2) obecności w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm<sup> <!-- -->3</sup>. Zwrócić również należy uwagę na użyty we wspomnianym przepisie zwrot "prowadzi do" określonych w tym przepisie wartości. Chodzi o kwestię tzw. resorpcji alkoholu. Niejednokrotnie bowiem sprawca w czasie zdarzenia znajduje się w fazie wchłaniania alkoholu, a więc wtedy, gdy cały alkohol nie przeniknął jeszcze z przewodu pokarmowego do krwiobiegu, co sprawia, że stężenie alkoholu może jeszcze rosnąć. Użyte sformułowanie "prowadzi do" pozwala na przyjęcie, że sprawca był po użyciu alkoholu, jeżeli spożył taką jego ilość, która po pełnej absorpcji spowoduje osiągnięcie stężenia alkoholu wartości 0,2‰ albo 0,1 mg w 1 dm<sup> <!-- -->3</sup> (<em> <!-- -->P. Daniluk</em>, (red.) Kodeks wykroczeń. Komentarz, Warszawa 2016, Legalis, komentarz do art. 86 kw) Na gruncie przedmiotowej sprawy nie udało się ustalić, jakie było stężenie alkoholu w organizmie obwinionego w chwieli zdarzenia. Okazało się to niemożliwe wyłącznie z tego powodu, że obwiniony oddalił się z miejsca zdarzenia. Badanie przeprowadzone jednak kilka godzin po zdarzeniu wskazały na wartość 0,20 ‰. Jak już zaznaczono, skoro obwiniony od czasu zdarzenia do chwili badania nie spożywał alkoholu, to oczywistym jest, że znajdował się pod wpływem alkoholu – gdzie stężenie na pewno wynosiło co najmniej 0,20 ‰, gdy kierował pojazdem.</p> <p>Należy w tym miejscu także podkreślić, że do popełnienia wykroczenia z art. 86 § 2 kw dochodzi również wtedy, gdy stan po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka nie pozostaje w związku przyczynowym ze spowodowaniem zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na gruncie niniejszej sprawy bezspornym jest, że w pojeździe obwinionego doszło do uszkodzenia obu prawych kół. Obwiniony czuł, że coś z kołami jest nie tak, a mimo tego kontynuował jazdę, nie zatrzymując się nawet aby sprawdzić jaki jest stan kół. Co więcej, do zatrzymania się nie skłonił go nawet fakt, że samochód zjeżdżał na pobocze, ani nawet to, że wskutek jego nieudolnych manewrów inny kierowca został zmuszony aby zjechać na pobocze. Obwiniony w tym momencie tylko przyspieszył. Co więcej, brak możliwości zapanowania przez obwinionego nad pojazdem doprowadził do tego, że obwiniony wjechał w ogrodzenie od placu zabaw, gdzie zresztą nieopodal bawiły się dzieci.</p> <p>Uznając obwinionego za winnego popełnienia zarzucanego jej czynu, Sąd na mocy art. 86 § 2 kw wymierzył mu karę grzywny w kwocie 600,00 złotych. Orzeczona kara jest adekwatna do stopnia winy i społecznej szkodliwości czynu. Jej wysokość dostosowano do możliwości płatniczych obwinionego. Zapłata grzywny w orzeczonej wysokości nie narazi obwinionego na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb. Zdaniem Sądu kara w orzeczonym wymiarze skutecznie spełni także swe oddziaływanie prewencyjne.</p> <p>Zgodnie z § 3 art. 86 kw w razie popełnienia omawianego wykroczenia przez osobę prowadzącą pojazd można orzec zakaz prowadzenia pojazdów. W ocenie Sądu mając na uwadze stopień naruszenia przez obwinionego reguł ostrożności, fakt, że poruszając się niesprawnym pojazdem, w dodatku po użycie alkoholu, doprowadził do niebezpiecznej sytuacji na drodze, a następnie kolizji z ogrodzeniem, uzasadnia konieczność orzeczenia tego środka wobec obwinionego. Jednocześnie sąd orzekł go na minimalny przewidziany przez przepisy okres. Konsekwencją tego rozstrzygnięcia jest zobowiązanie obwinionego do zwrotu dokumentu prawa jazdy.</p> <p>Rozstrzygnięcie o kosztach znajduje oparcie w treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 118;art. 118 § 1)">art. 118 § 1</a> kw w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 3;art. 3 ust. 1;art. 21;art. 21 pkt. 2)">art. 3 ust. 1 i art. 21 pkt 2 ustawy z 23 czerwca 1973 roku o opłatach w sprawach karnych</a>.</p> </div>