Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

II W 685/17

Суди загальної юрисдикції2017-12-28
Номер справи
II W 685/17
Дата рішення
2017-12-28
Тип
SENTENCE

Судді

Piotr Mogielnicki (PRESIDING_JUDGE)

Текст рішення

<p>Sygn. akt II W 685/17</p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p> Dnia 28 grudnia 2017 roku</p> <p>Sąd Rejonowy w Puławach II Wydział Karny</p> <p>w składzie:</p> <p>Przewodniczący<strong> <!-- -->: </strong>Sędzia Sądu Rejonowego Piotr Mogielnicki</p> <p>Protokolant: starszy sekretarz sądowy <span class="anon-block">A. P.</span>, <span class="anon-block">J. W.</span>, starszy sekretarz sądowy <span class="anon-block">D. G.</span>, starszy sekretarz sądowy <span class="anon-block">A. S. (1)</span> </p> <p>bez udziału oskarżyciela</p> <p>po rozpoznaniu dnia 16 października 2017roku, 17 listopada 2017 roku, 8 grudnia 2017 roku, 18 grudnia 2017 roku</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy <span class="anon-block">E. K. (1) z d. S.</span> c. <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">Ewy Z d. R.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> </p> <p>obwinionej o to, że:</p> <p>będąc lokatorką <span class="anon-block">mieszkania nr (...)</span> zlokalizowanego na pierwszym piętrze bloku mieszkalnego przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span>, w okresie od 2013 r. do miesiąca maja 2017 r. w celu dokuczenia innym osobom i złośliwie je niepokojąc, o różnych porach dnia i nocy uderzała w podłogę swojego mieszkania oraz zachowując się w bliżej nieokreślony sposób powodowała uciążliwy hałas zakłócając tym spokój i spoczynek nocny lokatorom <span class="anon-block">mieszkań nr (...)</span> znajdujących się na parterze w/w budynku, we wskazanym czasie, bez uzasadnionej przyczyny pukała do drzwi wejściowych tych mieszkań, szarpała za ich klamki, wykręcała wizjery optyczne uszkadzając tym drzwi oraz pozostawiała odpady komunalne, zarówno przed drzwiami wejściowymi tych mieszkań, jak tez na zewnątrz budynku, w pobliżu okien przed drzwiami wejściowymi tych mieszkań, jak tez na zewnątrz budynku, w pobliżu okien i balkonów znajdujących się w tych mieszkaniach, zaśmiecając tym miejsce publiczne.</p> <p>tj. o wykroczenie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19710120114" title="Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń - Dz. U. z 1971 r. Nr 12, poz. 114 (art. 51;art. 107;art. 124;art. 145)">art. 51, 107, 124, 145 Kodeksu Wykroczeń</a> </p> <p> <strong> <!-- --> <span class="anon-block">E. K. (2)</span> </strong> uznaje za winną tego, że w okresie od dnia 7 lipca 2016 roku do daty bliżej nieustalonej maja 2017 roku, w celu dokuczenia lokatorom <span class="anon-block">mieszkań nr (...)</span> położonych na parterze w <span class="anon-block">budynku wielomieszkaniowym nr (...)</span> przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> - <span class="anon-block">K. B. (1)</span> i <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> oraz <span class="anon-block">W. P. (1)</span> złośliwie ich niepokoiła w ten sposób, że wielokrotnie uderzała o różnych porach dnia i nocy w podłogę swojego <span class="anon-block">mieszkania nr (...)</span> znajdującego się na piętrze budynku nieustalonymi przedmiotami powodując uciążliwy hałas oraz uderzała w drzwi mieszkania <span class="anon-block">K. B. (1)</span> wzbudzając jej niepokój tj. czynu wyczerpującego dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 107)">art. 107</a> kw i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 107)">art. 107</a> kw skazuję ją na 300 (trzysta) złotych grzywny; na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 1)">art. 118§1 kpw</a> zasądza od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa 130zł tytułem kosztów postępowania w tym 30 zł opłaty.</p> <p> <span class="anon-block"> (...)</span> 685/17</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Po przeprowadzeniu rozprawy Sąd ustalił następujący stan faktyczny:</p> <p> <span class="anon-block">E. K. (2)</span> zamieszkuje wraz z mężem i córką w <span class="anon-block">budynku nr (...)</span> na <span class="anon-block">ul. (...)</span> w <span class="anon-block">P.</span> w <span class="anon-block">mieszkaniu nr (...)</span> na pierwszym piętrze. W tym samym budynku na parterze pod <span class="anon-block">(...)</span> mieszka <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, a bezpośrednio pod mieszkaniem <span class="anon-block">E. K. (2)</span> zamieszkują <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">W. P. (1)</span> w <span class="anon-block">mieszkaniu nr (...)</span>. Od 2013 roku <span class="anon-block">E. K. (2)</span> pozostaje w złych stosunkach z małżonkami <span class="anon-block">P.</span>, odkąd nazwała ich patologią w rozmowie z inną sąsiadką, za co przeprosiła.</p> <p> <span class="anon-block">E. K. (2)</span> pozostając w domu, cyklicznie, co kilka dni, powoduje uciążliwe hałasy dla małżonków <span class="anon-block">P.</span> uderzając o różnych porach nieustalonymi przedmiotami w podłogę, chcąc im w ten sposób dokuczyć. <span class="anon-block">E. K. (2)</span> wielokrotnie, co kilka dni przechodząc obok drzwi sąsiadki <span class="anon-block">K. B. (1)</span> uderzała w nie. Sytuacja taka trwała w okresie od 7 lipca 2016 roku do dnia bliżej nieokreślonego maja 2017 roku.</p> <p>Ze strony małżonków <span class="anon-block">P.</span> poprzez strop mieszkania kierowane były głośne wyzwiska w kierunku <span class="anon-block">E. K. (2)</span>. <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> w dniu 9 sierpnia 2017 wyzywała również córkę <span class="anon-block">E. M.</span>, gdy ta wracała z kolegą ze szkoły.</p> <p>Pod balkonem <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">W. P. (1)</span> porzucane były śmieci, stare poduszki, niedopałki papierosów, sierść zwierzęca, która odnajdywana była również na wycieraczce, gdzie nieustalona osoba przyniosła również stare przetwory w słoikach. W drzwiach <span class="anon-block">K. B. (1)</span> na jesieni 2016 roku nieustalona osoba wykręciła wizjer, dochodziło również do przypadków szarpania za klamkę.</p> <p>Powyższe zachowania były przez <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> i <span class="anon-block">K. B. (1)</span> przypisywane obwinionej <span class="anon-block">E. K. (2)</span>.</p> <p>Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o niżej wymienione i ocenione jako wiarygodne dowody.</p> <p> <span class="anon-block">E. K. (2)</span> (k.102 - 103) nie przyznała się do stawianego jej zarzutu i na rozprawie złożyła wyjaśnienia, gdzie zaprzeczyła by wykonywała czynności jak zaśmiecanie wycieraczek, szarpanie za klamkę, wykręcanie wizjerów, wyrzucanie nieczystości za balkon. Była posądzona o wyrzucanie nieczystości przez panią <span class="anon-block">P.</span> w święta Wielkanocne, jednakże o sytuacji dowiedziała się po fakcie. Faktycznie pod balkonem leżały różne nieczystości, w tym chleb i kiełbasę. Na początku, gdy Państwo przepiórka sprowadzili się obraźliwie się o nich wyraziła, ale przeprosiła za te słowa, że to „patologia, cyganówka”. Taka sytuacja jest od momentu ich sprowadzenia się w 2013 roku, a to pani <span class="anon-block">P.</span> głośno się zachowuje, wyzywa ją i ostatnio było rżenie konia.</p> <p>W Nowy Rok, pani <span class="anon-block">P.</span> wyzywała ją, a jak się obudziła wulgarnie odnosiła się do niej jak długo będzie spała. 9 sierpnia 2017 roku kiedy córka wracała ze szkoły z kolegą była wyzywana przez panią <span class="anon-block">P.</span>. Zgłaszała sytuację policji i administracji a <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> wulgarnie wyrażała dezaprobatę, że musi się tłumaczyć. Wyzwiska do niej zdarzają się kilka razy w miesiącu, są wyzwiska do niej i naśladowanie rżenia konia.</p> <p>Wyjaśnienia obwinionej jedynie częściowo mogą zostać uznane za wiarygodne. W szczególności sąd wbrew twierdzeniom obwinionej przyjął za udowodnione, że powodowała ona hałasy uderzając nieustalonym przedmiotem w podłogę. W tym zakresie Sąd oparł się na zeznaniach <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> która wyraźnie wskazywała na powodowanie przez obwinioną hałasów, które nie występują jedynie w porze snu obwinionej, przy czym każdorazowo ma to miejsce pod nieobecność męża obwinionej (k.105). Zarówno ten świadek jak i świadkowie <span class="anon-block">W. P. (1)</span> (k.106), <span class="anon-block">A. K.</span> (k.108), <span class="anon-block">B. K.</span> (k.109) zgodnie stwierdzali, że nie tylko słyszeli wyraźne hałasy, to jeszcze wszyscy wskazywali, że chodziło o „kulki” uderzające w podłogę czy piłkę uderzaną w podłogę (<span class="anon-block">B. K.</span>). Jak wskazywał <span class="anon-block">W. P. (1)</span> mąż obwinionej miał potwierdzić powodowanie hałasów przez żonę. Świadek <span class="anon-block">K.</span> (k.109v-110v) potwierdził za <span class="anon-block">W. P. (1)</span>, że do spania używa zatyczek, a nawet przeniósł się do innego pokoju, choć jednocześnie jako powód tego wskazał, hałasy powodowane przez sąsiadów <span class="anon-block">P.</span>. Zwrócić trzeba uwagę, że o hałasach uniemożliwiających spanie nie mówiła nic obwiniona ani świadek <span class="anon-block">M. K.</span> (k.122v-123). Ten ostatni świadek jak i mąż obwinionej <span class="anon-block">P. K.</span> zaprzeczali by w ich obecności obwiniona powodowała hałasy. Oczywiście chodzi o osoby bliskie, jednakże uwzględniając, że <span class="anon-block">P. K.</span> pracuje w systemie zmianowym, świadkowie nie skarżyli się na utrudnienia snu ze strony małżonków <span class="anon-block">P.</span>, należy przyjąć, że to zachowanie <span class="anon-block">E. K.</span> wpisuje się w rytm życia jej rodziny, a wiarygodne i zgodne w tej mierze są zeznania świadków <span class="anon-block">P.</span>, <span class="anon-block">A. K.</span>, <span class="anon-block">B. K.</span>, przy czym podkreślić trzeba, że ta ostatnia to jedynie znajoma <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> opisująca tylko dwie sytuacje z jej udziałem kiedy hałasy z mieszkania obwinionej nie pozwalały na rozmowę w czasie jej wizyty. W takich warunkach, gdy świadek jedynie wskazuje, że była informowana przez <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> o tym, że zdarza się to częściej, nie ma powodów ani też nic na to nie wskazuje by świadek miał zeznawać nieprawdę. Wymienionej oceny nie zmienia również zeznanie świadka <span class="anon-block">C. K.</span> (k.107- 107v), który podaje, że istotnie słyszał hałasy, to jednocześnie wyraża przekonanie, że dochodziły one spod mieszkania obwinionej. Świadek wyraźnie sprzyja obwinionej dając świadectwo jej uczciwości i społecznego zaangażowania. Obserwacje świadka nie są jednak przekonujące nie tylko dlatego, że na rozprawie świadek wskazywał, że słyszał głosy, których nie rozróżniał, dotknięty jest wadą słuchu, co dało się zauważyć w czasie przesłuchania, ale przede wszystkim świadek swoje spostrzeżenia – w tym co do źródła hałasu czynił przebywając na IV piętrze, co jak się wydaje nie daje podstaw do wyraźnego wskazania, że hałasy pochodzą z parteru a nie z pierwszego piętra.</p> <p>Sąd nie uznał także, za wiarygodne wyjaśnień obwinionej, gdzie podaje, że nie stukała w drzwi sąsiadki <span class="anon-block">B.</span>. Tu sąd uznał ten fakt z udowodniony co do cyklicznego, znamiennego chęcią dokuczenia, uderzania w drzwi <span class="anon-block">K. B. (1)</span>. Odmiennie niż w przypadku innych okoliczności, które w ocenie sądu nie zostały wykazane tu świadkowie zgodnie wskazują, że w sytuacjach takich obwiniona była bezpośrednio widziana. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> wskazuje w swoich zeznaniach (k.103v-104), że fakt taki widziała dwukrotnie, gdzie widziała też jak obwiniona ucieka po schodach. Mimo swojej niepełnosprawności ruchowej, co uniemożliwiało jej zerknięcie przez wizjer podała, że dostrzegła to otwierając drzwi i podciągając się na rurce centralnego ogrzewania. Wprawdzie dodaje przy tym, że nie jest pewna daty i podała jako możliwe czerwiec, lipiec 2017 roku, a więc poza zakresem zarzutu, to dodawała przy tym, że chodzi o zachowanie które ma miejsce prawie codziennie od czterech lat. Świadek <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> zetknęła się trzykrotnie z taką sytuacją, gdy jak podaje, obwiniona „tłukła się do <span class="anon-block">B.</span>” i było to na wiosnę 2017 roku. Choć nie widziała obwinionej, to słyszała odgłosy zamykanych drzwi w jej mieszkaniu i tupanie na schodach, każdorazowo wychodząc z mieszkania. Pozwala to w miarę precyzyjnie określić, że hałas ten niepokojący <span class="anon-block">K. B.</span> powodowała obwiniona, w szczególności, że inne zachowania obwinionej jak te opisywane przez <span class="anon-block">A. K.</span>, gdzie obwiniona miała ją wyganiać wulgarnie na <span class="anon-block">ul.(...)</span>, gdzie znajdują się gminne lokale socjalne, wskazuje na wyraźny motyw. Na jesieni 2016 roku obwinioną chwilę przed hukiem pochodzącym z mieszkania <span class="anon-block">B.</span> widział <span class="anon-block">W. P. (1)</span> (k.106v). Wymienione zeznania świadków, które sąd uznał za wiarygodne, pozwalają na przyjęcie, że obwiniona nie tylko miała motyw, ale bezpośrednio uderzała w celu dokuczenia w drzwi <span class="anon-block">K. B.</span>. Jednocześnie z uwagi na brak dokładanego określenia dat, wskazanie <span class="anon-block">K. B.</span>, że zachowania takie mają miejsce od czterech lat, potwierdzone zachowania z wiosny 2017 i jesieni 2016 roku, sąd uznał, że zachowanie obwinionej miało miejsce w okresie od roku przed wszczęciem postępowania do daty końcowej określonej zarzutem. Dodać trzeba, że w toku postępowania potwierdzono, że obwiniona w przeszłości okazywała pomoc <span class="anon-block">K. B.</span> pomagając jej w normalnym funkcjonowaniu. <span class="anon-block">K. B.</span> nie ma wobec tego podstaw, kierowana chociażby wdzięcznością, by zeznawać nieprawdę i bezpodstawnie obciążać obwinioną.</p> <p>Nie ma podstaw by kwestionować wyjaśnienia w pozostałej części tam, gdzie zaprzecza by realizowała inne zarzucane jej zachowania, w szczególności wyrzucała nieczystości pod balkon <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">Z. P. (1)</span>, na ich wycieraczkę, czy wykręcała wizjer w drzwiach <span class="anon-block">K. B. (1)</span>, bądź szarpała za jej klamkę. W tym zakresie świadkowie jedynie na podstawie domysłów przypisywali obwinionej takie zachowanie choć zgodnie twierdzili, że nie widzieli tego i nie mogą sytuacji takiej potwierdzić. Jest możliwe, że zachowań takich dopuszczała się obwiniona, ale z równym prawdopodobieństwem, zwłaszcza, że chodzi o budynek wielomieszkaniowy mógł to czynić ktoś inny. Przykładem niech będzie wyrzucanie niedopałków papierosów, gdzie <span class="anon-block">P. K.</span> zeznawał, że nikt w rodzinie po prostu nie pali papierosów. <span class="anon-block">K. B. (1)</span> wskazywała, że choć widziała jak obwiniona uciekała po tym jak uderzała w jej drzwi, to już nie widziała jak wykręca jej wizjer czy szarpie za klamkę, a wskazała przy tym, że to ona (obwiniona) bo ona umie tak robić, że to jest to samo. <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> wskazała, że nie wie kto przyniósł śmieci pod jej balkon, ale uważa że zrobiła to złośliwe obwiniona (k.104v), podobnie zeznała w odniesieniu do słoików na wycieraczce. Z kolei <span class="anon-block">W. P. (1)</span> wskazywał, że sam tego nie widział, ale o tym, że chodzi o obwinioną dowiedział się od sąsiadki <span class="anon-block">B.</span>, czego ta naocznie nie stwierdziła. Oboje świadkowie powoływali się na sąsiada, który miał to widzieć, ale przesłuchany świadek <span class="anon-block">K.</span> (k.107-107v) w ogóle nie widział śmieci a świadkowie nie wskazywali innych osób, które miałyby to potwierdzić. Podobnie świadkowie budowali tezę dotyczącą sierści psa, choć świadek <span class="anon-block">K.</span> (k.109v) wskazywał na zupełnie inną maść odnalezionej sierści w odniesieniu do sierści posiadanego przez nich psa. Z oczywistych względów nie da się poddać tego dalszej weryfikacji. Także świadek <span class="anon-block">A. K.</span> (k.108-108v), która potwierdzała, że sama słyszała hałasy, podobnie jak jej syn, to innych zachowań dotyczących śmieci nie widziała, a opiera się na twierdzeniach rodziców, którym obwiniona miała się przyznać i obiecać zaniechanie takich działań. Właśnie termu przyznaniu się zaprzeczała tak obwiniona jak i świadek <span class="anon-block">K.</span>. Podobnie w odniesieniu do świadka <span class="anon-block">B. K.</span> wskazać trzeba, że relacjonowała ona, że pokazywano jej kładzione rzeczy, gdzie <span class="anon-block">Z. P.</span> twierdziła, że to sąsiadka, a jednocześnie nie potrafiła podać na jakiej podstawie <span class="anon-block">Z. P.</span> tak twierdzi. W zakresie szarpania za klamkę, warto odwołać się do zeznań <span class="anon-block">L. J.</span> – dzielnicowego (k.122), który wskazywał, że we wskazanej dacie sprawdzał na monitoringu czy ktoś szarpie za klamkę <span class="anon-block">K. B.</span> i fakt ten nie potwierdził się, bo nie stwierdził obecności innych osób w okolicach drzwi wejściowych. Biorąc pod uwagę, że nawet na rozprawie świadek <span class="anon-block">B.</span> miała problemy ze wskazaniem oznaczonych dat, trudno też jest poprzez ten fakt stwierdzać niewiarygodność zeznań tego świadka jako takich.</p> <p>O ile zatem zeznania wymienionych świadków co do zasady należy uznać za wiarygodne, fakt zalegania śmieci przed mieszkaniem Z. i <span class="anon-block">W. P.</span> za udowodniony, bo zostało to stwierdzone przez Straż Miejską i uwidocznione na przedstawionych sądowi fotografiach to jednocześnie to za mało by przyjąć w sposób niewątpliwy odpowiedzialność <span class="anon-block">E. K. (2)</span>. Wnioski kreowane przez świadków są zatem wyłącznie uproszczeniem całokształtu faktów opartym na domniemaniu, to jednak jak już wskazano nie są niewątpliwym dowodem winy obwinionej w zakresie zarzucanych jej zachowań.</p> <p>W tym aspekcie odnieść się można także stwierdzanego przez małżonków <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block">A. K.</span> używania wiertarki „na sucho”, nie w ścianie. Pomijając nawet, że <span class="anon-block">P. K.</span> zeznawał, że nie dysponuje wiertarką, co nie jest decydujące bo nie trzeba być właścicielem wiertarki by z niej korzystać, możliwe jest przecież pożyczenie narzędzia, to wiertarka nie jest z natury przeznaczona wyłącznie do wiercenia otworów w ścianie. Każde inne użycie bez włączenia mechanizmu udarowego nie powoduje przecież charakterystycznego dźwięku borowania w betonie, cegle, ceramice budowlanej itp. Trudno zatem jeden przypadek włączenia wiertarki w porze dziennej klasyfikować jako znamię czasownikowe konkretnego wykroczenia.</p> <p>Uznając na podstawie wymienionych dowodów sąd wobec tego uznał za wiarygodne we wskazanym zakresie zeznania <span class="anon-block">K. B. (1)</span> (k.103v-104v), <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> (k.104v-106), <span class="anon-block">W. P. (1)</span> (k.106-106v).</p> <p>Jak wskazano wyżej nie ma podstaw by przyjąć za niewiarygodne zeznania <span class="anon-block">C. K.</span> (k.107-107v), z tym zastrzeżeniem, że świadek dążąc do zapewnienia dobrego świadectwa obwinionej, gdzie jak sam podawał broni jej z uwagi na jej wcześniejsze zaangażowanie, nie był uprawniony by wysnuwać wnioski co do źródła hałasów. Dobrej opinii świadka o obwinionej nie ma powodów podważać, jednak zwrócić trzeba uwagę, że oparcie się świadka na danych z przeszłości nie uwzględnia szczególnej relacji jaka zaistniała pomiędzy obwinioną a sąsiadami, co do których obecności od razu wyraziła dezaprobatę.</p> <p>Za wiarygodne sąd uznał zeznania świadka <span class="anon-block">A. K.</span> (k.108-108v, 4v-5). Wskazuje ona źródła wiedzy, w tym własne doświadczenia przedstawia analogicznie ze świadkami, nie dokonuje niedopuszczalnych domysłów a jej relacja jest rzeczowa i wyważona. Nie jest mieszkańcem budynku przy <span class="anon-block">ul (...)</span>, ale wskazać należy, że mimo pokrewieństwa z pokrzywdzonymi trudno odnaleźć powód by miała zeznawać nieprawdę i włączać się w bezsensowny konflikt z sąsiadami rodziców.</p> <p>Nie ma również powodów by podważać zeznania <span class="anon-block">B. K.</span> (k.109). Jak już podniesiono to osoba obiektywnie nie zainteresowana w niewątpliwe istniejącym sporze sąsiedzkim i wobec zgodności zeznań świadka, zwłaszcza z pokrzywdzonymi w sprawie, trzeba przyjąć, że jej zeznania są obiektywne i wiarygodne. Świadek dodatkowo wskazuje przede wszystkim na okoliczności, które sama miała okazję zaobserwować w czasie dwukrotnej wizyty u <span class="anon-block">Z. P.</span> a ponadto podaje wyłącznie przekazaną jej wersję zdarzeń właśnie przez <span class="anon-block">Z. P.</span>, zaznaczając, że nie wie na jakiej podstawie ta obciążała akurat obwinioną. Tego rodzaju relacja tym bardziej wskazuje na autentyczność zeznań świadka.</p> <p>Za wiarygodne sąd uznał również zeznania <span class="anon-block">P. K.</span> (k. 109v-110v). Z jednej strony przyznaje, że istotnie doszło do znieważenia sąsiadów przez żonę, to jednocześnie podaje, że nie wie nic o powodowaniu przez nią hałasów, czy wyrzucaniu śmieci, sierści itp. Potwierdził także, że zmienił miejsca spania, a na spoczynek udaje się w zatyczkach do uszu z uwagi na hałasy sąsiadów. Te ostatnie niewątpliwe miały miejsce, czego dowodzi nagranie z okresu nie objętego zarzutem, natomiast nie sposób wnioskować o rzeczywistych przyczynach takiego zachowania świadka, w szczególności, że miało to mu umożliwić jak wskazywali świadkowie możliwość spania przy hałasach żony. Nie sposób podważać zeznań świadka, w szczególności przy uwzględnieniu jego zmianowego charakteru pracy, co już samo w sobie uzasadnia spanie w wydzielonym pomieszczeniu czy zatyczkach do uszu. Z oczywistych względów świadek nie obciąża żony, ale pamiętać też trzeba, że świadkowie zwracali uwagę, że zachowania obwinionej przede wszystkim miały miejsce, gdy świadek przebywał w pracy.</p> <p>Nie da się wykluczyć, że świadek <span class="anon-block">A. S. (2)</span> (121v-122) była informowana przez obwinioną, że ta jest posądzana przez <span class="anon-block">Z. P. (1)</span>. Nie mogą jednak wprost mieć znaczenia w sprawie zupełnie swobodne oceny świadka co do charakteru i sposobu postępowania, oraz kłótliwego temperamentu świadka <span class="anon-block">Z. P.</span> w poprzednim miejscu zamieszkania. Sąd w niniejszym postępowaniem nie może objąć badaniem szeregu okoliczności i zdarzeń, które były już przedmiotem innych postępowań. W szczególności fakt uniewinnienia blisko siedem lat temu brata świadka w postępowaniu, gdzie pokrzywdzonym była między innymi <span class="anon-block">Z. P.</span> nie dowodzi obecnie niewiarygodności zeznań tego świadka. W sprawie IIW 28/11 nie sporządzano uzasadnienia wyroku, a zatem to niekoniecznie wadliwość zeznań tego świadka była podstawą rozstrzygnięcia, a nie można wykluczać po prostu braku wystarczających dowodów czy znamion czynu zabronionego w sformułowanym zarzucie.</p> <p>Świadkowie <span class="anon-block">L. J.</span> (k.122) i <span class="anon-block">A. S. (3)</span> (k.122v) wypowiedzieli się jedynie co do charakteru konfliktu pomiędzy mieszkańcami i wzajemności oskarżeń oraz podejmowanych czynności i nie ma podstaw do podważania wiarygodności zeznań świadków. W zasadzie na podstawie zeznań świadków nie da się ustalić okoliczności faktycznych a wskazać należy, że podają zgodnie, że analizie poddano monitoring osiedlowy, na podstawie czego <span class="anon-block">L. J.</span> wyprowadził jedyny wniosek bezpośrednio związany że sprawą, że nie było w oznaczonej dacie szarpania za klamkę <span class="anon-block">K. B.</span>.</p> <p>Sąd uznał za wiarygodne zeznania <span class="anon-block">B. S.</span> (k.123v), gdzie odniósł się do przebiegu zdarzenia z dnia 9 sierpnia 2017 roku, a więc nie objętego niniejszym postępowaniem. Świadek jest jedynie szkolnym znajomym córki obwinionej <span class="anon-block">M. K.</span> i nie ma żadnych powodów by zeznawać nieprawdę. Poza tym świadek nie miała wiedzy co do faktycznej sytuacji pomiędzy <span class="anon-block">E. K. (2)</span> i jej sąsiadami, a zatem wszelkie jego stwierdzenia w tym zakresie trudno poddać wartościowaniu.</p> <p>W tej samej części należało uznać za wiarygodne zeznania <span class="anon-block">M. K.</span> (k.122v-123v), która także przedstawiała w ten sam sposób przebieg zajścia z dnia 9 sierpnia 2017 roku. Wiarygodne są również zeznania świadka, co do tego, że również z mieszkania małżonków <span class="anon-block">P.</span> dochodziły hałasy, a obwiniona była wzywana w tym także w Nowy Rok. Potwierdzają to przedstawione nagrania, a zgodne też jest to z wyjaśnieniami obwinionej. Świadek zeznaje, że obwiniona nie chodziła, nie awanturowała się, nie szarpała, wyrywała wizjerów, pies wyczesywany był przy śmietniku albo w domu i to ona go wyczesuje. Jest to oczywistym zaprzeczeniem zarzutów stawianych obwinionej i trudno się dziwić, że w ten sposób przedstawia matkę. O ile większość tych zachowań istotnie nie została udowodniona w inny sposób, to zwrócić trzeba uwagę, że o większości przypadków, za wyjątkiem hałasów, gdzie świadek <span class="anon-block">P.</span> wskazuje, że świadek też brała w tym udział, świadek po prostu nie mogła mieć wiedzy, co do stwierdzanych faktów, a właściwie przecząc im. Jak wynika z zeznań świadków w każdej sytuacji, gdy obwiniona uderzała w drzwi <span class="anon-block">K. B.</span> była ona sam i nikt jej nie towarzyszył. Zaprzeczanie powodowaniu hałasów, gdy co innego wynika z wiarygodnych zeznań świadków, jest oczywistą próbą obrony matki i w takich warunkach ostać się nie może.</p> <p>Nie sposób jakichkolwiek ustaleń czynić w oparciu o zeznania świadków <span class="anon-block">K. C.</span> (k.47v-48 akt IIW 28/11), <span class="anon-block">W. W. (2)</span> (k.48 akt IIW 28/11), <span class="anon-block">L. D.</span> (k.48-48v akt IIW 28/11), których ujawnienia domagała się obrona. Zeznania świadków dotyczyły nie tyko zupełnie różnej sytuacji społecznej, ale również sytuacji sprzed blisko 7 lat. Zwrócić trzeba uwagę, że <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> sama wskazywała, że przeprowadzili się z dzielnicy mieszkań socjalnych by mieć spokój w okresie emerytalnym. Dowodzenie że kilka lat temu, w innych warunkach, przy innych relacjach interpersonalnych i bliżej nieokreślonych sytuacjach faktycznych ma przekonywać obecnie o niewiarygodności zeznań <span class="anon-block">Z. P. (1)</span> jako takich, bo była wtedy osobą roszczeniową czy pełną pretensji, nie może się powieźć, w szczególności wbrew treści obiektywnych dowodów.</p> <p>Nie było podstaw do kwestionowania wiarygodności dowodów nieosobowych i dlatego sąd uczynił podstawą ustaleń w sprawie: pismo <span class="anon-block"> spółki (...)</span> (k.14), dane o karalności k.14, informację Straży Miejskiej k.127, fotografie na płycie CD k.128, wykaz interwencji k. 129-130, nagranie na płycie CD k.136.</p> <p>Sąd zważył, co następuje:</p> <p>Obwiniona stała pod zarzutem popełnienia czynu kwalifikowanego z art. 51kw, 107 kw, 124 kw, 145 kw.</p> <p>W zakresie uszkodzenia mienia jak i zaśmiecania miejsca publicznego nie uzyskano w toku postępowania dowodów, który wskazywałyby na niewątpliwe sprawstwo obwinionej i dlatego zachowania takie należało wyeliminować z opisu przypisanego czynu. Niewątpliwe jak wynika z przeprowadzonych dowodów obwiniona zakłócała spokój i spoczynek nocy powodując umyślnie hałasy zakłócające ten spokój innym mieszkańcom, w szczególności <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">Z. P. (1)</span>. Art. 51§1 kw, który może w takim przypadku mieć zastosowanie nie dotyczy wykroczenia o charakterze trwałym. Nie ma w prawie wykroczeń również konstrukcji czynu ciągłego. Innymi słowy każde zachowanie powodujące zakłócenie spokoju lub porządku publicznego, ciszy nocnej stanowi odrębne wykroczenie. W toku postępowania nie ustalono konkretnie kiedy miało do takich zachowań ze strony obwinionej dochodzić. Zachowania takie są także znamieniem czynu z art. 107 kw, który z istoty ma charakter trwały dotyczący zazwyczaj wielokrotnie powtarzających się zachowań, które łącznie oznaczają złośliwe niepokojenie innej osoby. Tu sąd mając pewność jedynie, co do tego, że bez wątpienia zachowania takie miały miejsce na jesieni 2016 roku i na wiosnę 2017 roku, pozostając w granicach czasowych zarzucanego czynu, za początkową datę przyjął dzień wyznaczający okres przedawnienia pierwszego możliwego zachowania, a to w kontekście twierdzeń świadków o trwającym kilka lat zachowaniu obwinionej, które przecież nie miało miejsca codziennie.</p> <p>Tu sąd przyjął złośliwe niepokojenie w odniesieniu do uderzana w podłogę i powodowania hałasów uciążliwych dla mieszkających niżej małż. <span class="anon-block">P.</span> jak i w odniesieniu do zupełne pozbawionego powodu stukania w drzwi <span class="anon-block">K. B.</span>. Ta ostania sytuacja wprost wskazuje na działanie w celu dokuczenia, skoro obwiniona nie miała żadnych powodów by stukać do drzwi, od których niezwłocznie oddalała się. W odniesieniu do powodowania hałasów, ich wywoływanie cyklicznie w identyczny sposób i bez związku z określonymi czynnościami domowymi również wskazuje na działanie w celu dokuczenia.</p> <p>Dodać trzeba, że w odniesieniu do czynu z art. 107 kw nie wyłącza odpowiedzialności ewentualna wzajemność zachowań. Jak tu ustalono, również małż. <span class="anon-block">P.</span> generowali określone hałasy, wyzywali obwinioną, co bez wątpienia nie uchyla jej odpowiedzialności w szczególności, gdy nie wykazano jednoczesności w czasie. Przedstawione nagrania dotyczą przecież już okresu po maju 2017 roku, a zatem także takie zachowania pokrzywdzonych nie depenalizują zachowania obwinionej.</p> <p>Charakter jej zachowania wskazuje, że działała umyślnie i z zamiarem bezpośrednim oraz z wysokim stopniem winy.</p> <p>Obwiniona zapoczątkowała swoją wypowiedzią złe relacje z sąsiadami, a przychylność <span class="anon-block">K. B.</span> nowym sąsiadom sprawiła, że i ona stała się obiektem ataków. Oskarżona mimo werbalnie wyrażonych przeprosin wdała się w spiralę wzajemnych złośliwości, jak wynika z zeznań <span class="anon-block">A. K.</span> nadal żywiąc uczucie pogardy dla osób o gorszej dotychczas sytuacji materialnej.</p> <p>W kontekście wymienionych okoliczności za wysoki należało uznać stopień społecznej szkodliwości czynu obwinionej. Zakłócała ona spokój i normalne funkcjonowanie swoim sąsiadom, a <span class="anon-block">K. B. (1)</span> nie tylko wytrącała z równowagi psychicznej- co dotyczy wszystkich pokrzywdzonych – to dodatkowo narażała osobę niepełnosprawną na niepotrzebny wysiłek fizyczny, jeśli sprawdzała, czy po prostu ktoś do nie puka. Uwzględnić również należało cykliczność zachowań ich znaczne nasilenie oraz długotrwałość. Nie można pomijać, że chodziło wyłącznie o złośliwość i dokuczenie, a więc motywację, która nie znajduje żadnego usprawiedliwienia oraz towarzyszący temu zamiar bezpośredni.</p> <p>Wymierzając karę 300zł grzywny sąd uwzględnił jako okoliczności obciążające: wysoki stopień winy, niskie pobudki, działanie nakierowane na spowodowanie zaburzenia spokoju w sumie 3 starszych osób, w tym osoby niepełnosprawnej, działanie w sposób, który utrudniał jej identyfikację tj. uciekanie, powodowanie nieartykułowanych dźwięków. W tym samym aspekcie potraktować należało, że u podłoża zachowania wobec małż. <span class="anon-block">P.</span> znalazła się pogarda implikowana statusem społecznym, której obwiniona faktycznie nie wyzbyła się i prezentowała także wobec córki pokrzywdzonych.</p> <p>Jednocześnie sąd uwzględnił szereg okoliczności łagodzących. Wskazać należy na uprzednią niekaralność obwinionej, prowadzenie nienagannego życia przed popełnieniem wykroczenia w tym zaangażowanie społeczne w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej, wychowywanie dziecka w ramach stabilnej rodziny. Uwzględnić należało również wzajemność zachowań ze strony małż. <span class="anon-block">P.</span>, jak i wysokość osiąganego przez obwinioną świadczenia rentowego (900zł) oraz posiadany majątek ( mieszkanie i samochód osobowy). Sąd szczególną uwagę zwracał także na to by kara zachowując swój charakter wychowawczy i zapobiegawczy miała na tyle silne oddziaływanie społeczne by mogła zostać uznana za słuszną tak przez obwinioną, jak i za rzeczywistą sankcję przez społeczeństwo, a także by jej wymierzenie stanowiące pewne upomnienie w odniesieniu do czynu będącego zaledwie wykroczeniem i przy przekonaniu nieuchronności kary, pozwalało na rozwiązanie powstałego konfliktu a nie jego zaognienie.</p> <p>Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 118;art. 118 § 1)">art. 118§1kpw</a> ( w brzmieniu obowiązującym w chwili wydania wyroku) Sąd obciążył obwinioną zryczałtowanymi kosztami postępowania w kwocie 100zł w związku z rozpoznaniem sprawy na rozprawie jak i opłatą (10 %) od orzeczonej kary grzywny.</p> </div>