Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

II GSK 1006/12

Адміністративні суди2013-12-04
Номер справи
II GSK 1006/12
Суд
Naczelny Sąd Administracyjny
Дата рішення
2013-12-04
Тип
Wyrok NSA

Судді

Anna RobotowskaJoanna ZabłockaMałgorzata Rysz

Резолютивна частина

Oddalono skargę kasacyjną

Текст рішення

SENTENCJA Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia NSA Anna Robotowska Sędzia del. WSA Joanna Zabłocka Protokolant Tomasz Haintze po rozpoznaniu w dniu 4 grudnia 2013 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej M. Z. i Z. Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 3 stycznia 2012 r. sygn. akt VI SA/Wa 830/11 w sprawie ze skarg M. Z. i Z. Z. na decyzje Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych z dnia [...] marca 2011 r. nr [...], nr [...] w przedmiocie uchylenia decyzji organu pierwszej instancji i umorzenia postępowania pierwszej instancji 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od M. Z. i Z. Z. solidarnie na rzecz Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno – Spożywczych kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. UZASADNIENIE Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 3 stycznia 2012 r. oddalił skargi M. Z. i Z. Z. (zwanych dalej: skarżącymi) na decyzje Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (nazwany dalej GIJHARS) z dnia [...] marca 2011 r. nr [...] oraz nr [...] uchylające decyzje [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. z dnia [...] marca 2008r. (wydane w przedmiocie nakazania wycofania produktu z obrotu i ustalenia opłaty sankcyjnej) oraz umarzające postępowanie pierwszej instancji. Sąd orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym: W toku kontroli przeprowadzonych w okresie od [...] do [...] marca 2006 r. przez inspektora Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w S. (zwany dalej: WIJHARS) stwierdzono, że kontrolowany podmiot wprowadził niezgodnie z art. 3 ust. 2 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu (Dz. U. z 2000 r. Nr 89, poz. 991 ze zm. – dalej zwana: ustawą) tj. bez pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa, do obrotu partię 1000 l nawozu organicznego "...]" oraz partię 2500 l nawozu organicznego "[...]". WIJHARS w dniu [...] kwietnia 2006 r. wydał decyzje, nakazujące wycofanie w terminie 7 dni w/w nawozów z obrotu na własny koszt i ustalające opłatę sankcyjną w wysokości 494,40 zł brutto oraz 1236,00 zł, stanowiących 100% kwoty należnej za sprzedane produkty. Po rozpatrzeniu odwołań skarżących, GIJHARS decyzjami z dnia [...] czerwca 2006 r. utrzymał w mocy decyzje organu pierwszej instancji. W uzasadnieniach decyzji stwierdzono, że brak było podstaw do zakwalifikowania nawozów wytwarzanych przez skarżących do kategorii nawozów naturalnych, które można wprowadzać do obrotu bez pozwolenia na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy. W ocenie organu, nawóz z uwagi na fakt, że został wyprodukowany przy udziale dżdżownic z substancji lub mieszanin substancji organicznych (art. 2 pkt 4 ustawy) spełniał wszelkie przesłanki do zakwalifikowania go do grupy nawozów organicznych, które zgodnie z art. 3 ust. 2 tej ustawy mogły być wprowadzane do obrotu po uzyskaniu pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa. Tymczasem skarżący nie uzyskali takiego pozwolenia. Po wniesieniu skarg na ww. decyzje z dnia [...] czerwca 2006 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 18 września 2006 r. sygn. akt VI SA/Wa 1372/06 uznał, że organy prawidłowo zinterpretowały przepisy ustawy z 2000 r. o nawozach i nawożeniu, kwalifikując biohumus – produkt hodowli dżdżownicy kalifornijskiej do kategorii nawozów organicznych. Na poparcie swojego stanowiska Sąd powołał się na opinię sporządzoną w 2005 r. przez dr inż. [...], którą do skarg dołączyli skarżący. W wyniku skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 22 czerwca 2007 r. sygn. akt II GSK 50/07, uchylił wyrok WSA w W. z dnia 18 września 2006 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył, że w sprawie nie wykazano jednoznacznie, czy przedmiotowy nawóz był oceniany jako kompost, czy też kwalifikowany był do nawozów organicznych. Ponadto NSA uznał, iż Sąd I instancji nie rozważył czy materiał dowodowy zgromadzony w aktach sprawy nie powinien był zostać uzupełniony w trybie art. 84 § 1 k.p.a., a także czy wyjaśnienie sprawy wymaga wiadomości specjalnych. Po ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 29 października 2007 r. sygn. akt VI SA/Wa 1602/07 uwzględnił skargę strony, uchylając zaskarżone decyzje z dnia [...] czerwca 2006 r., a także utrzymane nimi w mocy decyzje Wojewódzkiego Inspektora z dnia [...] kwietnia 2006 r. Po ponownym przeprowadzeniu przez WIJHARS postępowania administracyjnego w sprawie (w tym dodatkowej kontroli u skarżących) wydano decyzje Nr [...] oraz Nr [...] z dnia [...] marca 2008r. nakazujące wycofanie, w terminie 7 dni, z obrotu nawozu organicznego (biohumus – produkt hodowli dżdżownicy kalifornijskiej) "[...]" w ilości 1000 l oraz "[...]" w ilości 2500 l ustalające równocześnie opłatę sankcyjną. Następnie w toku postępowania odwoławczego GIJHARS powołał w sprawie biegłego, celem wydania opinii o produkcie. W opinii z dnia [...] maja 2008 r. biegły sądowy w zakresie chemii rolnej, nawożenia i ochrony środowiska prof. [...] wyraził opinię, że nawóz nie jest wermikompostem ani kompostem, ponieważ wermikompost (biohumus) jest jedynie surowcem do wytworzenia przedmiotowego nawozu. Z uwagi na zmieszanie wermikompostu podżdżownicowego (biohumusu) z wodą, produkt końcowy ma postać płynną i nie jest wermikompostem. Po rozpoznaniu odwołania organ II instancji uchylił zaskarżone decyzje w całości oraz stwierdził wprowadzenie do obrotu partii 1000 l oraz 2500 l i nawozu organicznego (biohumus – produkt hodowli dżdżownicy kalifornijskiej) " [...] " oraz " [...] " niezgodnie z warunkami określonymi w art. 3 ust. 2 w związku z art. 4 ust. 1 ustawy, określił termin wycofania nawozu z obrotu na 7 dni od dnia doręczenia decyzji oraz określił opłatę sankcyjną w wysokości 494,40 zł brutto oraz 1236,00 zł brutto. GIJHARS wskazał, że u podstaw uchylenia decyzji organu I instancji legły jedynie względy formalnoprawne. Od decyzji tych skarżący wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. skargi, oddalone przez WSA wyrokiem z dnia 2 grudnia 2008 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1894/08). Wyrok ten, po wniesieniu skarg kasacyjnych przez skarżących, został uchylony przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 20 stycznia 2010 r. (sygn. akt II GSK 261/09). W konsekwencji Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 7 września 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1278/10 uchylił decyzje GIJHARS oraz orzekł o konieczności ponownego przeanalizowania przez organ odwoławczy wskazanych okoliczności. Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych decyzjami z dnia [...] marca 2011 r., po rozpatrzeniu odwołań skarżących od decyzji WIJHARS z dnia [...] marca 2008r. uchylił zaskarżone decyzje w całości i umorzył postępowania pierwszej instancji. GIJHARS skonfrontował opinie z dnia [...] lipca 2005 r. i marca 2007 r. oraz "Oświadczenie o Biohumusie [...]" z dnia [...] lutego 2007 r., odwołując się w uzasadnieniu decyzji do ich fragmentów. Organ podał, że w opinii z dnia [...] lipca 2005 r. wyraźnie utożsamia się biohumus z nawozem organicznym, stwierdzając, że firma [...] prowadzi terenową hodowlę dżdżownic zwyczajowo nazywanych kalifornijskimi, należących do rodzaju Eisenia fetida, przy udziale których powstaje na bazie obornika sypki nawóz organiczny zwany biohumusem. Przeprowadzenie formy sypkiej nawozu do formy handlowej (płynnej) odbywa się poprzez ekstrakcję wodną składników, bez stosowania dodatków wspomagających ekstrakcję oraz utrwalających gotowy nawóz płynny. Biohumus jako produkt przetwarzania obornika przez dżdżownice kalifornijskie jest bezsprzecznie nawozem organicznym. Z kolei w opinii z marca 2007 r. stwierdzono, że wykorzystywanie dżdżownic w procesie kompostowania służy uszlachetnianiu kompostu, zaś stosowanie dżdżownic w działalności rolniczej służy naturalnemu przetwarzaniu obornika. Obornik przetrawiony przez dżdżownice pozostaje nawozem naturalnym. W "Oświadczeniu o Biohumusie [...] " z dnia [...] lutego 2007 r. stwierdzono natomiast, że Biohumus [...] powstaje z naturalnego obornika bez żadnych dodatków i dlatego nie jest kompostem, ani też kompostem dżdżownicowym, ani kompostem wytwarzanym przy udziale dżdżownic oraz, że Biohumus sypki rozcieńczony wodą do zawiesiny np. dziesięcioprocentowej jest cennym nawozem naturalnym ciekłym. Zdaniem GIJHARS żaden z autorów wspomnianych opinii nie opisał indywidualnych parametrów produktów " [...] " i " [...] ", ograniczając się do ogólnego opisu procesu produkcji nawozów płynnych wytwarzanych przez skarżących. GIJHARS wskazał ponadto na znajdujące się w aktach sprawy pismo Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w P. z dnia [...] stycznia 2008 r., w którym podano, że płynne nawozy wyprodukowane z obornika przetworzonego przez dżdżownice są nawozami organicznymi. Organ przywołał również opinię biegłego sądowego prof. [...], w której stanął on na stanowisku, że przedmiotowy nawóz nie jest wermikompostem ani kompostem, ponieważ wermikompost (biohumus) jest jedynie surowcem do wytworzenia przedmiotowego nawozu. Z uwagi na zmieszanie wermikompostu podżdżownicowego (biohumusu) z wodą produkt końcowy ma postać płynną i nie jest wermikompostem. Z treści opinii wynikało również, że nazwy kompostów pochodzą od komponentów. Komposty wytworzone przez dżdżownice określane jako wermikomposty mogą być wytwarzane m.in. z obornika, słomy i gnojowicy, osadów ściekowych i innych materiałów organicznych. Wermikomposty określane są w literaturze m.in. jako biohumusy, komposty koprolitowe. Sposób produkcji nawozów " [...] " i " [...] " w świetle dostarczonej dokumentacji polega na przetwarzaniu przez dżdżownicę kalifornijską odchodów zwierzęcych różnego pochodzenia. Na bazie powstałego wermikompostu sporządzana jest zawiesina wodna o zróżnicowanym składzie fizycznym, chemicznym i biologicznym. Zdaniem powołanego biegłego, nie można wymienionych preparatów zakwalifikować do kompostów, ponieważ wermikompost jest surowcem do ich wytworzenia. W jego opinii, produkty te mogą być kwalifikowane do nawozów organicznych, innych niż komposty, po spełnieniu wymagań formalno-prawnych i jakościowych, zarówno na podstawie obecnie obowiązującej ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu, jak również przepisów wcześniejszych. Produktów tych nie sposób zaliczyć do rodzaju nawozów naturalnych, ponieważ przepisy o nawozach i nawożeniu określają katalog zamknięty nawozów naturalnych. Podobnie jak nie można zaliczyć do tej kategorii innych nawozów naturalnego pochodzenia w potocznym rozumieniu, takich jak odchody ludzkie, wapno nawozowe, naturalne sole potasowe – kainity. GIJHARS przychylił się do argumentów biegłego zawartej w opinii, że w sprawie mamy do czynienia z produktem, który nie jest wermikompostem, ale który został wytworzony z wermikompostu i wody. GIJHARS odwołał się do definicji nawozu zawartej w art. 2 ustawy z 2000 r. o nawozach i nawożeniu, zgodnie z którą nawozami są produkty przeznaczone do dostarczania roślinom składników pokarmowych lub zwiększania żyzności gleb albo zwiększania żyzności stawów rybnych (pkt 1), nawozy naturalne (pkt 3) obejmują: obornik, gnojówkę i gnojowicę, odchody zwierząt gospodarskich w rozumieniu przepisów o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, z wyjątkiem odchodów pszczół i zwierząt futerkowych, bez dodatków innych substancji, guano przeznaczone do rolniczego wykorzystania, nawozami organicznymi są nawozy wyprodukowane z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych, w tym komposty, także wyprodukowane przy udziale dżdżownic (pkt 4). Zgodnie z definicjami, nawozami organicznymi są nawozy wyprodukowane z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych zarówno przy udziale dżdżownic (z wykorzystaniem dżdżownic), jak i bez ich udziału. Jako błędne organ odwoławczy uznał stanowisko skarżących, że w przepisach jest mowa o nawozach organicznych – kompostach wyprodukowanych z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych, w tym kompostach wyprodukowanych przy udziale dżdżownic. GIJHARS podkreślił, iż w rozumieniu przepisów obu ustaw o nawozach i nawożeniu z 2000 r. oraz z 2007 r., komposty nie są jedynymi nawozami organicznymi. Nadto, nazewnictwo w literaturze przedmiotu nie jest jednolite. Według jednego stanowiska wermikomposty stanowią odrębną kategorię nawozów niż komposty sensu stricte, według innego stanowią podgrupę kompostów. Przyjmując nawet, że przedmiotowy produkt jest odrębną od kompostów grupą nawozów, to są one i tak nawozami organicznymi, z tym że innymi niż komposty. Ponieważ przetworzony nawóz " [...] " oraz " [...] " nie kwalifikuje się do żadnej z kategorii nawozów wymienionych w art. 2 pkt 3 ustawy z 2000 r. o nawozach i nawożeniu, zastosowanie musiał znaleźć art. 3 ust. 2 ustawy. Nawozami naturalnymi w rozumieniu ustawy są wyłącznie nawozy wymienione enumeratywnie w ustawie. Nie są to w szczególności odchody zwierząt gospodarskich w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 3 ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich, o których mowa w art. 2 pkt 3 lit. b) ustawy z 2000 r. o nawozach i nawożeniu. Abstrahując od przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu, nawozy mogą być pochodzenia organicznego, mineralnego albo organiczno-mineralnego (jeżeli powstały ze zmieszania nawozów dwóch grup wcześniej wymienionych). Pojęcie substancji organicznych obejmuje wszelkie substancje pochodzące z przyrody ożywionej, w tym od roślin i zwierząt. Tym samym także nawozy naturalne składają się z substancji organicznych i podpadają pod definicję nawozów organicznych w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu. Jednak ustawodawca postanowił wyodrębnić z ogólnego zbioru nawozów organicznych część nawozów naturalnych, przez utworzenie ich legalnej definicji. Podobną kwalifikację spornych produktów zastosował Wojewódzki Inspektor, który uznał, że należało uznać je za nawozy organiczne w rozumieniu ustawy jako wyprodukowane z substancji organicznej lub z mieszanin substancji organicznych (w tym z obornika podżdżownicowego). Technika produkcji nie pozwalała więc na zwolnienie producentów (skarżących) z obowiązku uzyskania pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa na wprowadzanie nawozu do obrotu. Zakładając hipotetycznie, że obornik przetworzony przez dżdżownice jest nawozem naturalnym, to jest on nawozem w postaci stałej, która mimo przemian fizycznych, chemicznych i biologicznych dokonujących się w trakcie cyklu produkcji, nie ulega zmianie także po przetworzeniu go przy udziale dżdżownic. " [...] " oraz " [...] " są produktami płynnymi. Tymczasem jedynymi naturalnymi nawozami płynnymi są gnojówka i gnojowica. " [...] " oraz " [...] " nie jest ani gnojówką ani gnojowicą, w związku z tym nie są płynnym nawozem naturalnym. W ocenie GIJHARS organ pierwszej instancji nie wziął pod uwagę przepisu § 14 pkt 6 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz. U. Nr 236, poz. 2369), jak również art. 48 ust. 1 ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu. Zgodnie z protokołem kontroli z dnia 10 marca 2006 r., przeprowadzonej przez WIJHARS w dniach [...] marca 2006 r., fakt sprzedaży przedmiotowego produktu dokumentuje faktura VAT Nr [...] z dnia [...] sierpnia 2005 r. W tym czasie obowiązywała ustawa z 2000 r. o nawozach i nawożeniu. Kopia etykiety produktów stanowi załącznik Nr 2 do protokołu kontroli, stosownie do deklaracji producenta umieszczonej na etykiecie, produkt zawierał nie mniej niż: 80 mg/l, tj. około 0,008 % (m/m) – azotu całkowitego, 200 mg/l, tj. około 0,02 % (m/m) – fosforu w przeliczeniu na P2O5, 440 mg/l, tj. około 0,045 % (m/m) – potasu w przeliczeniu na K20. Po dniu 31 maja wymagania jakościowe dla płynnych nawozów organicznych zostały zaostrzone. Stosownie do § 14 pkt 6 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r., minimalne wymagania jakościowe dla nawozów wprowadzanych do obrotu od dnia 1 czerwca 2005 r. w nawozach organicznych w postaci płynnej, w których deklaruje się zawartość azotu lub fosforu lub potasu albo ich sumę, zawartość poszczególnych składników nie może być mniejsza niż: 0,08 % (m/m) azotu całkowitego, 0,05 % (m/m) fosforu w przeliczeniu na P2O5, 0,12 % (m/m) potasu w przeliczeniu na K2O. W związku z tym, sporne produkty nie spełniały minimalnych wymagań dla płynnych nawozów organicznych, wprowadzanych do obrotu po 31 maja 2005 r. Dotyczyło to wszystkich trzech podstawowych składników (azot, fosfor, potas). GIJHARS wskazał ponadto, że w ustawie z 2007 r. o nawozach i nawożeniu została uregulowana kwestia wprowadzania do obrotu produktów niebędących nawozami, a które mogą służyć jako preparaty wspomagające uprawę. W art. 2 ust. 1 pkt 10 tej ustawy zawarto definicję środków wspomagających uprawę roślin. Do środków tych w myśl nowej ustawy wchodzą środki poprawiające właściwości gleby, stymulatory wzrostu i podłoża do upraw. Natomiast na podstawie art. 48 ust. 1 w/w ustawy, producenci, importerzy lub inne podmioty wprowadzające do obrotu środki wspomagające uprawę roślin, które znajdują się w obrocie w dniu wejścia w życie ustawy, występują w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie nowej ustawy, do ministra właściwego do spraw rolnictwa z wnioskiem o wydanie pozwolenia na wprowadzenie do obrotu tych środków. Jednocześnie zgodnie z ust. 2 art. 48, środki wspomagające uprawę roślin, które znajdują się w obrocie w dniu wejścia w życie ustawy, co do których nie wystąpiono z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, wycofuje z obrotu producent, importer albo inny podmiot, który wprowadził je do obrotu, w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Ze względu na niską koncentrację składników w spornych produktach nie mogły być one w okresie wprowadzania do obrotu traktowane jako płynny nawóz organiczny, o mowa w § 14 pkt 6 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. GIJHARS zauważył, że na etykiecie produktów podlegających analizie w trakcie postępowania nie podano informacji, że jest to nawóz. W oznakowaniu podano natomiast, że produkt jest przeznaczony do ogólnego zasilania roślin, dzięki swoim właściwościom jest swego rodzaju "szczepionką" użyźniającą glebę, optymalnie wpływa na wzrost i plonowanie roślin. Wprowadzanie do obrotu takich produktów przed wejściem w życie ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu, nie było regulowane ustawowo. Jak wskazał biegły prof. [...] produkty wytwarzane w sposób taki jak " [...] " oraz " [...] ", mogą być zakwalifikowane do nawozów organicznych po spełnieniu wymagań formalnoprawnych dotyczących nawozów organicznych. Produkty mają jednak zbyt niską koncentrację składników, aby mogły być uznane za nawóz, ale nie wyklucza to możliwości zakwalifikowania ich do środków wspomagających uprawę roślin, które przed wejściem w życie ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu, można było wprowadzać do obrotu bez pozwolenia. M. Z. i Z. Z. zaskarżyli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. dwie decyzje GIJHARS z dnia [...] marca 2011 r., wnosząc o ich uchylenie. W uzasadnieniu skargi zakwestionowali rozstrzygnięcie GIJHARS, który uchylił decyzje organu I instancji i umorzył postępowanie, uznając jednocześnie, że produkty " [...] " oraz " [...] " nie były nawozami organicznymi. Równocześnie skarżący zanegowali możliwość zakwalifikowania spornych produktów do środków wspomagających uprawę roślin, które przed wejściem w życie ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu można było wprowadzać do obrotu bez pozwolenia. Skarżący zauważyli, że przed rokiem 2007 nie istniało pojęcie środka poprawiającego uprawę roślin, co wyklucza możliwości zaliczenia nawozów do takiej kategorii produktów. Zarzucono organowi między innymi, że GIJHARS nie wziął pod uwagę opinii biegłych [...], [...] oraz [...], odwołując się przede wszystkim do treści ustawy o nawozach i nawożeniu oraz zarzucili niewłaściwą wykładnię ustawy o nawozach i nawożeniu z 2000 r. Skarżący podnieśli także, że żaden przepis nie upoważnia inspektorów IJHARS do kontrolowania produkcji i dokonywania klasyfikacji nawozów wytwarzanych przez gospodarstwo rolne ( art. 12ustawy o inspekcji jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w związku, z art. 30 ustawy o nawozach i nawożeniu). Zdaniem skarżących oprócz Ministerstwa Finansów organem uprawnionym do dokonywania klasyfikacji produkcji gospodarstwa skarżących jest Inspekcja Weterynaryjna (na podstawie art. 36 ustawy o nawozach i nawożeniu). W odpowiedzi na skargę GIJHARS wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Na rozprawie w dniu 3 stycznia 2012 r. Sąd, na podstawie art. 111 § 2 p.p.s.a. połączył sprawy o sygn. akt VI SA/Wa 830/11 i VI SA/Wa 831/11 do wspólnego rozpoznania i wspólnego rozstrzygnięcia i dalej prowadził sprawę pod sygn. akt VI SA/Wa 830/11. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wyrokiem z dnia 3 stycznia 2012 r. uznał, że skarga jest niezasadna, a GIJHARS słusznie, działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a., uchylił decyzje organu I instancji i umorzył postępowania. Sąd zauważył, że stanowisko skarżących zawarte w skardze sprowadza się do dwóch twierdzeń: że produkty skarżących " [...] " oraz " [...] " organ winien zakwalifikować do grupy nawozów naturalnych w związku z treścią załączonych do skargi pism Ministerstwa Finansów i Urzędu Skarbowego, zaś ewentualne przypisywanie wymienionym produktom cech środka poprawiającego uprawę roślin uznać należy za bezpodstawne w świetle przepisów obowiązujących przed dniem wejścia w życie nowej ustawy o nawozach i nawożeniu, tj. ustawy z dnia 10 lipca 2007 r. W odniesieniu do pierwszego z twierdzeń Sąd podkreślił, że wskazywane dokumenty nie dotyczą kwalifikacji nawozów wytwarzanych w przedsiębiorstwie skarżących. Wyżej wymienione pisma dotyczyły jedynie zaliczenia prowadzonej przez skarżących działalności, polegającej na hodowli dżdżownic, do odpowiednich działów specjalnych produkcji rolnej. Ponadto, zdaniem Sądu, powołana przez skarżących decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w M. z dnia [...] lutego 2010 r. również nie przesądzała o zakwalifikowaniu biohumusu do nawozów naturalnych, albowiem decyzja ta jest jedynie dokumentem zatwierdzającym przedsiębiorstwo prowadzone przez skarżących jako zakład techniczny oraz nadającym weterynaryjny numer identyfikacji podmiotowi wykorzystującemu produkty pochodzenia zwierzęcego, nie zaś kwalifikującym produkowane przez skarżących nawozy do kategorii nawozów naturalnych. Sąd pierwszej instancji wskazał natomiast, że stosownej kwalifikacji dokonał biegły specjalista w zakresie nawozów i nawożenia dr hab. [...], do którego GIJHARS zwrócił się o wydanie opinii w sprawie zakwalifikowania produktu w postaci płynnej wyprodukowanego z obornika przy udziale dżdżownic, tj. biohumusu – produktu hodowli dżdżownicy kalifornijskiej o nazwie " [...] " oraz " [...] ", do konkretnej kategorii nawozów lub środków poprawiających właściwości gleby. W ocenie biegłego, w/w produkty nie mogły być zakwalifikowane do żadnej grupy nawozów wprowadzanych do obrotu, ponieważ nie spełniały wymagań jakościowych wynikających z ustawy o nawozach i nawożeniu. W następnej kolejności Sąd wskazał, że w odniesieniu do zarzutów skarg dotyczących decyzji GIJHARS z dnia [...] marca 2011 r. niezbędne było określenie przepisów prawnych, które obowiązywały w dniu wprowadzania spornych produktów do obrotu. Sprzedaż tych produktów została udokumentowana fakturą VAT z dnia [...] sierpnia 2005 r. W tym momencie obowiązywała ustawa z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu. Zatem działalność skarżących może być oceniana tylko pod kątem zgodności z tymi przepisami. WSA wskazał – odwołując się do przepisów ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich (art. 2 ust. 1 pkt 15) oraz rozporządzenia (WE) Nr 1774/2002 (art. 2 ust. 1 lit. f rozporządzenia oraz pkt 37 Załącznika I do tego rozporządzenia zatytułowanego "Definicje szczególne") – że wykluczona była możliwość uznania dżdżownic za zwierzęta gospodarskie. W odniesieniu do oceny zasadności zakwestionowanego przez stronę rozstrzygnięcia Sąd uznał, że istotna dla wydanego orzeczenia okazała się analiza etykiet produktów, których kopie stanowiły załącznik Nr 2 do Protokołu kontroli Nr [...] z dnia [...] marca 2006 r. Ocena zaś produktów musiała być dokonywana w oparciu o zaostrzone wymagania jakościowe dla płynnych nawozów organicznych, o których wspominał § 14 pkt 6 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 19 października 2004 r. Zgodnie z powołanym przepisem minimalne wymagania jakościowe dla nawozów wprowadzonych do obrotu od dnia 1 czerwca 2005 r., w nawozach organicznych w postaci płynnej, w których deklaruje się zawartość azotu lub fosforu lub potasu albo ich sumę, zawartość poszczególnych składników nie może być mniejsza niż: 0,08 % (m/m) azotu całkowitego (N), 0,05 % (m/m) fosforu w przeliczeniu na pięciotlenek fosforu (P2O5), 0,12 % (m/m) potasu w przeliczeniu na tlenek potasu (K2O). Zdaniem Sądu, w momencie wprowadzania do obrotu, produkty nie spełniały minimalnych wymagań dla płynnych nawozów organicznych. WSA zauważyć również, że na etykiecie produktów nie podano informacji, że jest to nawóz. W oznakowaniach podano natomiast, że produkt jest przeznaczony do ogólnego zasilania roślin, który dzięki swoim właściwościom jest swego rodzaju "szczepionką" użyźniającą glebę, optymalnie wpływając na wzrost i plonowanie roślin. Sporny produkt w momencie wprowadzania do obrotu odpowiadał więc definicji środka wspomagającego uprawę roślin czyli środka poprawiającego właściwości gleby, stymulatora wzrostu i podłoża upraw, o której mowa w art. 2 ust. 1 pkt 10 ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu. Sąd uznał natomiast, że skarżący zasadnie zauważyli, że przed wejściem w życie ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu, przepisy ustawy z 2000 r. nie definiowały środków wspomagających uprawę roślin. Zdefiniowanie ich w art. 2 ust. 1 pkt 10 ustawy z 2007 r. wskazuje, że ustawodawca był świadomy, iż do czasu wejścia w życie ustawy z 2007 r. (czyli pod rządami ustawy z 2000 r. o nawozach i nawożeniu) środki tego rodzaju były produkowane i wprowadzane do obrotu bez zezwolenia (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 9 grudnia 2009 r. sygn. akt VI SA/Wa 1518/09). Natomiast na podstawie art. 48 ust. 1 ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu, producenci, importerzy lub inne podmioty wprowadzające do obrotu środki wspomagające uprawę roślin, które znajdowały się w obrocie w dniu wejścia w życie ustawy, tj. w dniu 15 listopada 2007 r., powinni byli wystąpić w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy, do ministra właściwego do spraw rolnictwa z wnioskiem o wydanie pozwolenia na wprowadzenie do obrotu tych środków. Oznacza to – zdaniem WSA – że stosownie do ust. 2 tego przepisu, środki wspomagające uprawę roślin, które znajdowały się w obrocie w dniu wejścia w życie ustawy, co do których nie wystąpiono z wnioskiem, o którym mowa w ust. 1, wycofuje z obrotu producent, importer albo inny podmiot, który wprowadził je do obrotu, w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Sąd uznał także, że w świetle podanych przepisów, momentem decydującym o konieczności uzyskania zezwolenia na wprowadzenie produktów do obrotu, była rzeczywista data ich wprowadzenia, a w niniejszej sprawie był to dzień 31 sierpnia 2005 r. Natomiast obowiązek uzyskania pozwolenia, w świetle art. 48 ust. 1 ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu obejmował produkty, które znajdowały się w obrocie w dniu wejścia w życie ustawy – w dniu 15 listopada 2007 r. Skargę kasacyjną od wyroku z dnia 3 stycznia 2013 r. wnieśli M. Z. i Z. Z. zaskarżonemu wyrokowi zarzucając: 1. Naruszenie prawa materialnego przez błędną jego wykładnię, w szczególności zaś: a) art. 2 ust. 1 pkt 7 ustawy o nawozach i nawożeniu z dnia 10 lipca 2007 r. (Dz. U. z 2007 r. Nr 147, poz. 1033, ze zm.) dalej: ustawa o nawozach i nawożeniu z 2007 r., polegające na przyjęciu, że wprowadzone przez skarżących do obrotu produkty "[...] " i "[...] " są środkami poprawiającymi właściwości gleby, pomimo że z mocy wskazanego przepisu nie są tymi środkami produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego; b) art. 2 ust. 1 pkt 4 lit. b w/w ustawy w zw. z art. 2 ust. 1 lit. "f" rozporządzenia WE Nr 1774/2002, polegające na przyjęciu, że dżdżownica nie jest zwierzęciem gospodarskim i w konsekwencji jej odchody nie są nawozem naturalnym, którym z mocy w/w przepisów są odchody zwierząt gospodarskich. 2. Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności zaś: art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., 77 § 1 k.p.a. oraz 78 § 1 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy decyzji: - wydanej z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; - wydanej z pominięciem decyzji powiatowego Lekarza Weterynarii w M. zgodnie z którą produkty gospodarstwa skarżących zaliczono do produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego kategorii II w rozumieniu przepisów Rozporządzenia WE Nr 1774/2002, - opierającej się, w głównej mierze na opinii biegłego [...], który nawet nie zapoznał się z technologią stosowaną przez skarżącego, jak również niedokonanie obiektywnej i bezstronnej konfrontacji opinii biegłych, z których dwie pozostałe były dla skarżących korzystne, - będącej wynikiem postępowania, w którym organ nie zabezpieczył ani nie zbadał próbek produktów skarżących, a mimo to zaliczył produkty hodowli dżdżownic do środków poprawiających właściwości gleby w rozumieniu przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu. W związku z tymi zarzutami wniesiono: 1) o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w W. do ponownego rozpoznania, 2) rozpoznanie skargi również pod nieobecność skarżących, 3) a także zasądzenie na rzecz skarżących kosztów postępowania według norm przypisanych, w tym ewentualnych kosztów podróży na rozprawę przed NSA – 500 km z D. do W. samochodem osobowym o pojemności 2000 cm³ oraz dopuszczenie dowodu z protokołu przesłuchania z dnia [...] stycznia 2012 r. Inspektorów Weterynarii [...] i [...] nadzorujących działalność skarżących jako Inspektorów Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej – protokół z przesłuchania w załączeniu, sporządzony już po wydaniu skarżonego wyroku, 5) przeprowadzenie dowodu z ekspertyzy prof. [...] z dnia [...] września 2011 r. złożone do akt przez skarżących przed rozpoznaniem skargi. W odpowiedzi na skargę kasacyjną GIJHARS wniósł o jej oddalenie Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć wyłącznie na naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1) lub na naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Wskazanie i uzasadnienie podstaw kasacyjnych należy przy tym do koniecznych cech skargi kasacyjnej (art. 176 p.p.s.a.). Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumieć należy przede wszystkim dokładne wskazanie tych przepisów prawa, które – zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną – uległy naruszeniu przez sąd wydający zaskarżone orzeczenie. Uzasadnienie kasacji ma zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, na czym naruszenie polegało i przedstawienie argumentacji na poparcie odmiennej wykładni przepisu, niż zastosowana w zaskarżonym orzeczeniu, lub uzasadnienie zarzutu "niewłaściwego zastosowania" przepisu. W wypadku powołania jako podstawy kasacyjnej zarzutu naruszenia prawa materialnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie "uzasadnieniem tego zarzutu powinno być wyjaśnienie dlaczego przepis przyjęty za podstawę prawną nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jak przepis sąd powinien zastosować" (por. wyrok NSA z 14 października 2005 r., I FSK 107/05; Lex 187825). O błędzie w subsumpcji można zatem mówić dopiero wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób wyczerpujący i prawidłowy. W odniesieniu zaś do uchybień przepisom procesowym – skarga kasacyjna winna wskazywać, że zarzucane uchybienie rzeczywiście mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przytoczenie podstawy kasacyjnej musi być precyzyjne, gdyż – z uwagi na związanie sądu kasacyjnego granicami skargi kasacyjnej – Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, które zostały wyraźnie wskazane w skardze kasacyjnej jako naruszone. Nie jest natomiast władny badać, czy sąd administracyjny pierwszej instancji nie naruszył innych przepisów (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 września 2000 r., sygn. akt IV CKN 1518/2000, OSNC 2001/3, poz. 39 oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 sierpnia 2004 r., sygn. akt FSK 299/2004, OSP 2005/3, poz. 36). Skarga kasacyjna została oparta na obydwu podstawach wymienionych w art. 174 pkt 1 i 2 p.p.s.a. W związku z powołaniem się przez kasatora na obydwie podstawy określone w powyższym przepisie, w pierwszej kolejności rozważenia wymaga zasadność zarzutów o charakterze procesowym, gdyż zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego mogą być przedmiotem oceny tylko w stosunku do prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, tj. wówczas gdy zarzuty dotyczące naruszenia przepisów postępowania nie są podnoszone bądź okażą się nieuzasadnione. Przedmiotem kontroli kasacyjnej jest wyrok Sądu pierwszej instancji uznający za zgodne z prawem decyzje GIJHARS uchylające decyzje Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz umarzające postępowania pierwszej instancji, które toczyły się w przedmiocie wprowadzenia do obrotu bez wymaganego zezwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa partii produktów uznanych za nawozy organiczne. Zaskarżone decyzje umarzające postępowania ze względu na ich bezprzedmiotowość, oparto na stwierdzeniu, że zakwestionowane produkty, w chwili wprowadzenia do obrotu, nie mogły zostać uznane za nawozy naturalne lub organiczne w rozumieniu ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, co nie wykluczało możliwości zakwalifikowania ich do środków wspomagających uprawę roślin, które przed wejściem w życie ustawy o nawozach i nawożeniu z 2007 r., można było wprowadzać do obrotu bez pozwolenia. Sprawa wprowadzenia do obrotu produktów "[...]" oraz "[...]" był już kilkakrotnie rozpoznawana przez organy administracji publicznej oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w W., a także dwukrotnie badana przez Naczelny Sąd Administracyjny. Wyrokiem z dnia 7 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1278/10 uchylającym decyzje GIJHARS z dnia 2 grudnia 2008 r. i wydanym w wyniku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 20 stycznia 2010r. sygn. akt II GSK 261/09, Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. wskazał na potrzebę porównania opinii biegłego prof. [...] z przedstawionymi przez stronę opiniami innych biegłych ([...]). Sąd zauważył również, że w toku postępowania administracyjnego nie rozważano możliwości zaklasyfikowania produktów " [...] " i " [...] " do środków wspomagających uprawę roślin, która to kategoria produktów została zdefiniowana w ustawie z dnia 27 lipca 2007 r. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia przepisów o charakterze procesowym przez Sąd pierwszej instancji należy stwierdzić, że nie są one zasadne. Sprowadzają się one do zakwestionowania orzeczenia, z powodu – naruszenia przez WSA art. 145 § 1 pkt. 1 lit. c w zw. z art. 75 § 1, 77 § 1 oraz 78 § 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji – wydanej z pominięciem decyzji powiatowego lekarza Weterynarii w M. – zgodnie z którą produkty gospodarstwa skarżących zaliczono do produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego kategorii II w rozumieniu przepisów Rozporządzenia WE 1774/2002, z także – opierającej się, w głównej mierze na opinii biegłego [...], który nawet nie zapoznał się z technologią stosowaną przez skarżącego, jak również nie dokonanie obiektywnej i bezstronnej konfrontacji opinii biegłych, z których dwie pozostałe były dla skarżących korzystne, oraz będącej wynikiem postępowania, w którym organ nie zabezpieczył ani nie zbadał próbek produktów skarżących, a mimo to zaliczył produkty hodowli dżdżownic skarżących do środków poprawiających właściwości gleby w rozumieniu przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu. Zarzuty te zostały "uzupełnione" przez wnioski dowodowe zgłoszone w skardze kasacyjnej – o dopuszczenie dowodu z protokołu przesłuchania z dnia [...] stycznia 2012 r. Inspektorów Weterynarii [...] i [...] nadzorujących działalność skarżących jako Inspektorów Państwowej Inspekcji Weterynaryjnej, sporządzony już po wydaniu skarżonego wyroku oraz przeprowadzenie dowodu z ekspertyzy prof. [...] z dnia [...] września 2011 r., "złożone do akt przez skarżących przed rozpoznaniem skargi". W pierwszej kolejności należy się odnieść do tych wniosków dowodowych. Nie mogły one zostać uwzględnione. Podkreślenia bowiem wymaga, że możliwość przeprowadzenia dowodów uzupełniających z dokumentów dotyczy postępowania przed sądem I instancji. Wniosek taki wynika już z samej systematyki ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Regulujący omawianą kwestię art. 106 § 3 tej ustawy znajduje się w Dziale III ustawy zatytułowanym: Postępowanie przed wojewódzkim sądem administracyjnym. Zgodnie z powołanym przepisem, sąd może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania. Wprawdzie w postępowaniu kasacyjnym, jeżeli nie ma szczególnych przepisów postępowania przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, na podstawie art. 193 p.p.s.a. stosuje się odpowiednio przepisy postępowania przed wojewódzkim sądem administracyjnym, jednak nie znaczy to, że do tego postępowania stosuje się art. 106 § 3 p.p.s.a. Należy mieć na względzie, że "odpowiednie" stosowanie przepisów może polegać na zastosowaniu przepisu (lub jego części) wprost, z modyfikacją lub nawet na odmowie zastosowania (por. uchwała SN z dnia 18 grudnia 2001 r., sygn. akt III ZP 25/01). Mając na uwadze, że Wojewódzki Sąd Administracyjny nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną do sądu decyzją administracyjną (jeżeli zachodzi potrzeba dokonania takich ustaleń, sąd powinien uchylić decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić), wykluczyć należy, by Naczelny Sąd Administracyjny w ramach kontroli instancyjnej mógł podjąć się ustalenia stanu faktycznego sprawy. Pogląd, że sąd kasacyjny nie prowadzi w żadnym zakresie postępowania dowodowego zmierzającego do ustalenia stanu faktycznego w sprawie, potwierdza także treść art. 188 p.p.s.a. Stosownie do powołanego przepisu, wydanie orzeczenia reformatoryjnego jest możliwe tylko wówczas, gdy stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób niebudzący wątpliwości, co wiąże się bądź z niezakwestionowaniem przez stronę w skardze kasacyjnej ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia przez sąd I instancji, bądź z nieskutecznie postawionymi zarzutami naruszenia przepisów postępowania, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Pogląd taki został już wyrażony w uzasadnieniach do wyroków Naczelnego Sądu Administracyjnego, m.in. w sprawach o sygn. akt II GSK 372/10, II GSK 373/10, I GSK 253/10, II OSK 1051/06, a Sąd rozpoznający sprawę w niniejszym składzie w pełni go podziela. Z tych samych przyczyn nie można było uwzględnić wniosków dowodowych skarżących zawartych w złożonych przez nich samodzielnie pismach procesowych z dnia [...] czerwca 2012 r., pt. "Załącznik do protokołu rozprawy" oraz z dnia [...] listopada 2013 r. Jeśli chodzi natomiast o zarzuty naruszenia przepisów postępowania, to jak wyżej wspomniano skarga kasacyjna oparta na tej podstawie może zostać uwzględniona jedynie wtedy, gdy uchybienie sądu mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Użycie przez prawodawcę słowa "wpływ" oznacza, że pomiędzy uchybieniem procesowym, a wydanym w sprawie orzeczeniem podlegającym zaskarżeniu powinien zachodzić związek przyczynowy. Wpływ naruszenia prawa procesowego na wynik sprawy musi być "istotny", a zatem nie wystarczy wskazanie w skardze kasacyjnej naruszonych przepisów postępowania. Skarżący musi jeszcze wykazać, że "następstwa stwierdzonych wadliwości postępowania były tego rodzaju, że kształtowały one lub współkształtowały treść kwestionowanego w skardze kasacyjnej orzeczenia" (por. Hanna Knysiak-Molczyk, Skarga kasacyjna w postępowaniu administracyjnym, LexisNexis, Warszawa 2010, str. 235 i podane tam orzecznictwo). W niniejszej sprawie jest to o tyle istotne, że przedmiotem kontroli Sądu pierwszej instancji były decyzje umarzające postępowanie wszczęte w sprawie wprowadzenia przez skarżących do obrotu bez pozwolenia ministra właściwego do spraw rolnictwa partii produktów nazwanych "[...]" i [...]". Umorzenie postępowania nastąpiło w sytuacji jego bezprzedmiotowości. Decyzja o umorzeniu postępowania nie rozstrzyga o materialnoprawnych uprawnieniach i obowiązkach strony, wywiera bowiem inny skutek, przyjmuje, że nie ma przesłanek do merytorycznego orzekania co do istoty sprawy. Skutki tej decyzji mają charakter procesowy. Nie kształtuje się stosunek materialnoprawny. Wnoszący skargę kasacyjną takiego hipotetycznego wpływu zarzucanych naruszeń (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., 77 § 1 k.p.a. oraz 78 § 1 k.p.a.) na rozstrzygnięcie Sądu w żaden sposób nie wykazuje, chociaż jest poza sporem, że jego intencją nie było doprowadzenie do wydania ponownych decyzji merytorycznych. Już z tego tylko powodu te zarzuty nie mogły zostać przez Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnione. Niezależnie od tego należy ponownie przypomnieć, że zarzuty skargi kasacyjnej powinny zostać tak sformułowane, aby nie stwarzały żadnych wątpliwości. Wobec zasady związania Naczelnego Sądu Administracyjnego zarzutami skargi kasacyjnej sąd ten nie jest upoważniony do ich precyzowania, czy uzupełniania. Jeśli chodzi o zarzut skargi kasacyjnej dotyczący utrzymania w mocy przez Sąd pierwszej instancji decyzji wydanej z pominięciem decyzji powiatowego Lekarza Weterynarii w M., to zauważyć trzeba, że nie został on dostatecznie sprecyzowany. Skarżący nie wskazał bowiem o jaką decyzję Powiatowego Lekarza Weterynarii chodzi – nie wymienił ani numeru, ani daty wydania tej decyzji. W petitum skargi kasacyjnej wskazał, że chodzi o decyzję "w aktach", przy czym nie precyzuje, czy chodzi o akta sądowe, czy administracyjne, co jest o tyle istotne, że same akta sądowe sprawy toczącej się w pierwszej instancji liczą trzy tomy. Z kolei w uzasadnieniu skargi kasacyjnej powołuje się na decyzję znajdującą się aktach sprawy VI SA/Wa 328/11, jednak trzeba podkreślić, że akta te nie były w posiadaniu Sądu pierwszej instancji orzekającego w niniejszej sprawie oraz nie zostały przedłożone Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu. Sąd pierwszej instancji orzekał w połączonych sprawach o sygn. akt VI SA/Wa 830/11 oraz VI SA/Wa 831/11, co do zasady więc nie mógł więc brać pod uwagę dokumentów znajdujących się w innych sprawach sądowych. Będąca natomiast przedmiotem analizy Sądu pierwszej instancji decyzja Powiatowego Lekarza Weterynarii w M. z dnia [...] lutego 2010 r. nie dotyczyła zaliczenia przedmiotowych artykułów do produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego kategorii II w rozumieniu przepisów rozporządzenia WE 1774/2002 lecz stanowiła o zatwierdzeniu przedsiębiorstwa prowadzonego przez skarżących jako zakładu technicznego i nadawała numer identyfikacyjny podmiotowi wykorzystującymi produkty pochodzenia zwierzęcego. Trafnie zatem Sąd pierwszej instancji uznał, że nie mogła ona przesądzić o zakwalifikowaniu wytwarzanych przez skarżących produktów do kategorii nawozów naturalnych. Zgodnie bowiem z § 1 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 16 października 2008 r. w sprawie sposobu ustalania weterynaryjnego numeru identyfikacyjnego (Dz. U. Nr 193, poz. 1193) weterynaryjny numer identyfikacyjny nadaje się podmiotom prowadzącym działalność nadzorowaną, o której mowa w art. 1 pkt 1 lit. a - l oraz lit. o-p ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczania chorób zakaźnych zwierząt (Dz. U. Nr 69, poz. 625 ze zm.). Inspekcja Weterynaryjna nie sprawuje natomiast nadzoru nad wprowadzaniem do obrotu nawozów i nie jest też uprawniona do wydawania w tych sprawach żadnych decyzji. Kolejny zarzut sprowadza się do twierdzenia, że Sąd I instancji zaakceptował decyzje, opierające się głównie na opinii biegłego [...], bez dokonania bezstronnej i obiektywnej konfrontacji opinii wszystkich biegłych. Również i ten zarzut jest bezpodstawny, jak wynika z zaskarżonych decyzji organ, w wykonaniu wytycznych zawartych w wyroku WSA, wydanym w wyniku wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2010 r. (sygn. akt II GSK 261/09), szczegółowo doniósł się w nich do pozostałych opinii biegłych – a nie tylko do opinii biegłego sądowego prof. [...] (str. 4-6 zaskarżonych decyzji GIJHARS). Organ zwrócił uwagę na sprzeczności w opiniach dr inż. [...]. Z opinii z dnia [...] lipca 2005 r. wynika bowiem, że firma skarżących [...] "prowadzi terenową hodowlę dżdżownic zwyczajowo nazwanych kalifornijskimi(...), przy udziale których powstaje na bazie obornika sypki nawóz organiczny zwany biohumusem. (...) Biohumus jako produkt przetwarzania obornika przez dżdżownice kalifornijskie jest bezsprzecznie nawozem organicznym", by następnie, w opinii z marca 2007 r. stwierdzić, że "Obornik przetrawiony przez dżdżownice pozostaje nawozem naturalnym". GIJHARS wziął również pod uwagę pismo Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w P. z dnia [...] stycznia 2008 r., z którego wynika, że płynne nawozy wyprodukowane przez dżdżownice są nawozami organicznymi. Dopiero wszystkie te opinie i argumenty doprowadziły organ do wniosku, że produkty wytwarzane przez skarżących o nazwach "[...]" i "[...]" nie mogły zostać zakwalifikowane do nawozów naturalnych. Nie jest też zasadny zarzut opierający się na twierdzeniu o wadliwości decyzji wobec wydania ich w postępowaniu, w którym organ nie zabezpieczył, ani nie zbadał próbek produktów skarżącego. W postępowaniu dotyczącym w/w produktów było przeprowadzone wieloletnie, obszerne postępowanie dowodowe i sposób produkcji przedmiotowych produktów nie był nigdy kwestionowany. Artykuły te powstawały przez mieszanie obornika zwierząt kopytnych przetworzonego przez dżdżownice oraz wody i te ustalenia również na żadnym etapie postępowania administracyjnego nie były kwestionowane. Wreszcie, w toku kontroli przeprowadzonej w spółce skarżących w marcu 2006 r. zabezpieczono etykiety spornych produktów, które stanowią załącznik nr 2 do Protokołu z tej kontroli, i których wynika (zgodnie z deklaracją producenta), jaki był skład tych produktów. Skarżący nie wskazali, jakie jeszcze inne dane, które wynikałyby ewentualnie z niepobranych próbek mogły wpłynąć na odmienną ocenę materiału dowodowego. Zatem zarzuty w tym zakresie nie mogły zostać uwzględnione, a fakt, że skarżący nie zgadzają się z ustaleniami zawartymi w zaskarżonych decyzjach nie oznacza, że są one błędne, a kontrola ich legalności przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji była w tym względzie wadliwa. Wobec tego, że zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia prawa procesowego okazały się bezzasadne, należy przystąpić do rozpatrzenia zarzutów naruszenia prawa materialnego, w oparciu o stan faktyczny przyjęty przez Sąd pierwszej instancji, który nie został skutecznie zakwestionowany. W pierwszej kolejności Naczelny Sąd Administracyjny odniesie się do zarzutu dokonania przez WSA błędnej wykładni art. 2 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy o nawozach i nawożeniu z dnia 10 lipca 2007 r. w zw. z art. 2 ust. 1 lit "f" rozporządzenia WE nr 1774/2002 polegającej na przyjęciu, dżdżownica nie jest zwierzęciem gospodarskim, a w konsekwencji jej odchody nie są nawozem naturalnym. Zarzut ten nie mógł zostać uwzględniony, z tej przyczyny, że Sąd pierwszej instancji nie dokonywał wykładni art. 2 ust. 1 pkt 4 lit b ustawy o nawozach i nawożeniu z 2007 r. dotyczącego nawozów naturalnych, w związku z przepisami rozporządzenia WE nr 1774/2000. NSA w wyroku z dnia 20.01.2010 r. (sygn. akt II GSK 261/09) wydanym w tej sprawie wskazał, że skarżący słusznie podnoszą, że kwalifikacja wytwarzanych przez nich produktów powinna nastąpić z uwzględnieniem przepisów ustawy z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu, tymczasem organy administracji wydając decyzje powoływały się zarówno na przepisy ww. ustawy, jak i przepisy ustawy z 10 lipca 2007 r. o nawozach i nawożeniu. WSA powinien zatem jednoznacznie wypowiedzieć się, którą z wymienionych ustaw należy uwzględnić przy ocenie działania skarżących, warunkiem wstępnym przeprowadzenia kontroli zgodności zaskarżonych decyzji z prawem materialnym jest bowiem ustalenie stanu prawnego stanowiącego wzorzec kontroli. Wojewódzki Sąd Administracyjny w zaskarżonym niniejszą skargą kasacyjną wyroku jednoznacznie wskazał, że istotny jest stan prawny (przez który należy rozumieć całokształt obowiązujących wówczas przepisów), jaki obowiązywał w chwili wprowadzenia spornych produktów do obrotu. Sąd pierwszej instancji dokonał następnie analizy przepisów ustawy o nawozach i nawożeniu z 2000 r. – i to na jej postawie, w związku z odpowiednimi przepisami ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich oraz zapisów rozporządzenia (WE) 1774/2002 – ocenił, czy decyzje, z których wynikało, że sporne produkty nie mogą być uznane za nawozy naturalne są zgodne z prawem. W tej sytuacji zarzut skargi kasacyjnej naruszenia przez Sąd pierwszej instancji przepisów prawa materialnego, których ten Sąd w ogóle nie stosował (oceniał ich zastosowania przez organy administracji) oraz nie dokonywał wykładni – nie mógł odnieść zamierzonego skutku. Nie jest wreszcie zasadny zarzut dokonania błędnej wykładni art. 2 ust. 1 pkt 7 ustawy o nawozach i nawożeniu z 2007 r. polegającej na przyjęciu, że wprowadzone przez skarżących do obrotu produkty, są środkami poprawiającymi właściwości gleby, pomimo, że z mocy wskazanego przepisu nie są tymi środkami produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika, że w istocie skarżący zarzut ten opierają na niedokonaniu wystarczających ustaleń faktycznych, czy biohumusy produkcji skarżącego są produktami ubocznymi pochodzenia zwierzęcego w rozumieniu przepisów rozporządzenia Nr 1774/2002, a to oznacza, że zarzut ten został wadliwie postawiony. Sąd pierwszej instancji nie dokonywał bowiem wykładni art. 2 ust. 1 pkt 7 ustawy z 2007 r. o nawozach i nawożeniu, niezgodnej z treścią tego przepisu, stwierdzając tylko w tym zakresie, że sporny produkt odpowiadał definicji środka wspomagającego uprawę roślin czyli środka poprawiającego właściwości gleby, stymulatora wzrostu i podłoża upraw, o której mowa w art. 2 ust. 1 pkt 10 ustawy o nawozach i nawożeniu. Kwestia, czy biohumus mógł być zaliczony do nawozów naturalnych, czy też środków wspomagających uprawę roślin w rozumieniu ustawy o nawozach i nawożeniu z 2007 r., których wprowadzenie do obrotu przed wejściem w życie tej ustawy nie wymagało zezwolenia, było kwestią ustaleń faktycznych (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 19 kwietnia 2013 r. sygn. akt II GSK 246/12 dostępny w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, w którym Sąd ten stwierdził, że "Ustalenie czy dany produkt jest nawozem naturalnym jest okolicznością faktyczną i tego rodzaju spór jest sporem o fakty"). Nie można zwalczać dokonania błędnych, czy niewystarczających ustaleń faktycznych zarzutem naruszenia prawa materialnego. Mając natomiast na uwadze, że ustalony w sprawie stan faktyczny nie został przez skarżących skutecznie podważony, zarzut dotyczący błędnego zaklasyfikowania produkowanych przez skarżących biohumusów do środków wspomagających uprawę roślin i z tej przyczyny nie mógł zostać uwzględniony. Z przytoczonych powodów Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w wyroku na mocy art. 184 p.p.s.a. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. ----------------------- 20