IV CSK 463/18
Верховний суд2019-12-15
Номер справи
IV CSK 463/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-12-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt IV CSK 463/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 19 grudnia 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Krzysztof Pietrzykowski (przewodniczący)
SSN Anna Kozłowska (sprawozdawca)
SSN Karol Weitz
w sprawie z powództwa A. S.
przeciwko R. F.
o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Cywilnej
w dniu 19 grudnia 2019 r.,
skargi kasacyjnej powódki
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 6 kwietnia 2018 r., sygn. akt V ACa (…),
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2018 r. oddalił apelację
powódki od wyroku Sądu Okręgowego w B. oddalającego powództwo o nakazanie
złożenia pozwanemu R. F. oświadczenia woli przenoszącego powrotnie na
powódkę udział wynoszący ¼ nieruchomości położonej w B. przy ul. N.. Z ustaleń
2
faktycznych poczynionych przez Sąd Okręgowy i zaaprobowanych przez Sąd
Apelacyjny wynikało, że powódka w dniu 2 października 2014 r. darowała swojej
córce, N. F. i jej mężowi, R. F., udział wynoszący ½ części w prawie własności
wskazanej nieruchomości. Powódka przed datą darowizny miała wątpliwości,
co do uczciwości zięcia, nie ufała mu. Podarowała nieruchomość na prośbę córki,
która mówiła, że dzięki temu będzie mogła zamieszkać z mężem i zrobi w domu
remont, że pozwany poprawi się w zachowaniu wobec niej. Powódka przed
darowizną wiedziała o problemach w małżeństwie córki i o tym, że chciała ona
odejść od męża. Pomiędzy powódką a pozwanym były nieporozumienia na tle
odmiennych poglądów polityczno - religijnych. Najczęściej dochodziło do nich
w trakcie różnych, wspólnych uroczystości rodzinnych, w czasie których pozwany
spożywał alkohol i po jego spożyciu wykazywał nadmierną aktywność, wtrącał się
w rozmowy i wygłaszał swoje poglądy, najczęściej kierując je do powódki, czasem
żartując z tego powodu. Zdarzało się, że podczas takiej wymiany poglądów,
pozwany wyrażał się niepochlebnie o powódce. Także powódka podczas takich
uroczystości wyrażała swoje opinie, w opozycji do pozwanego, inicjowała rozmowę
na sporne tematy. Takie utarczki słowne inicjowały obie strony. Nie dochodziło do
naruszenia nietykalności powódki. Również przed datą darowizny w czasie
uroczystości rodzinnych były pomiędzy stronami kłótnie na tle ich poglądów.
Także w czasie prywatnych spotkań z innymi członkami rodziny, bez obecności
powódki, pozwany po spożyciu alkoholu wyrażał się obraźliwie o powódce.
W dniu 24 czerwca 2016 r. miało miejsce wesele, w którym uczestniczyli
m.in. pozwany z żoną N., oraz powódka. Pozwany tańczył z innymi kobietami, żona
zarzucała mu, że tańcząc zachowuje się niewłaściwie wobec nich. Pozwany był pod
wpływem alkoholu, podobnie jak jego żona. Na tym tle, po weselu, w domu
małżonków, doszło do awantury. Żona pozwanego próbowała zamknąć
się w łazience, lecz przy próbie wejścia pozwany przytrzasnął drzwiami jej palce,
a następnie próbując uspokoić żonę, która chciała telefonicznie skontaktować się
z rodziną, pociągnął ją w kierunku krzesła i posadził na nim, przytrzymując za
głowę i szyję, wkładając przy tym palce do jej ust. Żona pozwanego krzyczała,
wówczas jej brat, który mieszkał w tym samym domu, przyszedł do mieszkania
małżonków i gdy zobaczył tę scenę, odepchnął pozwanego. Żona pozwanego
3
opuściła dom i pojechała do powódki, jednak nie mówiła jej, że została pobita
przez męża.
Do nieporozumień między małżonkami dochodziło już od daty ślubu.
Pozwany pracował za granicą, jego żona nie godziła się na rolę osoby, która była
tylko w domu i zajmowała się dziećmi oraz mężem, uważała się za więźnia
domowego, szczególnie w czasie, gdy oboje zamieszkiwali w Anglii.
Pozwany pracował też w formie delegacji wyjazdowych i wówczas N. S.
pozostawała z dziećmi w domu; z tego powodu małżonkowie przechodzili kryzys
małżeński. Do podobnego zdarzenia, jak po weselu, doszło już wcześniej, raz,
na początku 2014 r. N. S. zamierzała opuścić męża, w tajemnicy informowała o tym
rodziców i rodzinę, i sama wróciła w tym celu z Anglii z dziećmi. Pozwany
przyjechał za żoną do Polski, rozmawiał z nią i jej rodzicami na temat swojego
zachowania, obiecał poprawę i wówczas małżonkowie pogodzili się, wrócili do
siebie. Próbowali podjąć terapię małżeńską. Miało to miejsce jeszcze przed aktem
darowizny. Gdy zamieszkiwali w Anglii, N. S. przekazywała rodzinie informacje o
problemach w małżeństwie, mówiła, że pozwany nie szanuje jej. Powódka była u
córki w Anglii, aby jej pomóc przy dziecku.
Nieruchomość, która była przedmiotem darowizny, miała zostać
wyremontowana wspólnie przez pozwanego i syna powódki, Ł., który wraz z żoną
jest też jej współwłaścicielem. W tym celu na początku czerwca 2016 r. wzięto
kredyt na rozbudowę, kwota kredytu została przelana na konto pozwanego. Kredyt
wspólnie z pozwanym zaciągnęła także jego żona. Po tym, jak doszło do kłótni i po
informacji żony, że wniesie o rozwód, pozwany oświadczył, że w związku z tym nie
będzie nic remontował. W tej sytuacji dom nie został wykończony, do mieszkania Ł.
S. lała się woda. Z tego powodu syn powódki i jego żona czuli się oszukani przez
pozwanego. Obecnie N. S. złożyła pozew o rozwód z orzeczeniem winy
pozwanego, sprawa jest w toku. Już po kłótni w dniu 24 czerwca 2016 r., powódka
dowiedziała się także o wcześniejszym zdarzeniu z użyciem przemocy za strony
pozwanego wobec żony, a także o tym, że pozwany niepochlebnie wyrażał się o
niej w czasie innych spotkań. W dniu 14 lipca 2016 r. powódka odwołała darowiznę
wobec pozwanego i wezwała go do zwrotnego przeniesienia własności, powołując
jako przyczyny dotkliwe pobicie jej córki w dniu 24 czerwca 2016 r., a także inne
4
zachowania wobec niej samej, przez określenie w obecności innych słowem
powszechnie uznanym za obraźliwe, wszczynanie awantur i kłótnie w czasie
spotkań rodzinnych, uznając te zachowania za rażąco niewdzięczne. Wcześniej
powódka nie rozmawiała z pozwanym o jego zachowaniu wobec niej, nie zgłaszała
pretensji. Pozwany zaprzeczył twierdzeniom powódki z oświadczenia o odwołaniu
darowizny i odmówił przeniesienia własności nieruchomości.
Dokonując oceny prawnej tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Okręgowy,
w kontekście przyczyn odwołania darowizny podanych w piśmie z dnia 14 lipca
2016 r., wywiódł, że zajście pomiędzy małżonkami, jakie miało miejsce w dniu
24 czerwca 2014 r., nie wiązało się z pobiciem córki powódki. W tym dniu doszło do
kłótni pomiędzy małżonkami, pozwany naruszył nietykalność cielesną żony przez to,
że przytrzymywał ją, trzymał ją za głowę, szyję, włożył palce w usta, a wcześniej
przytrzasnął jej palce drzwiami do łazienki. Oceniając to zachowanie jako
naganne, Sąd Okręgowy zauważył, że zdarzenie nastąpiło w chwili, kiedy oboje
małżonkowie byli wzburzeni i pod wpływem alkoholu. Zwrócił uwagę na
wcześniejsze ich wzajemne relacje. Ich małżeństwo było kłótliwe, często
dochodziło do nieporozumień i konfliktów, na tle faktycznie istniejącego podziału ról
małżeńskich. Oprócz w zasadzie ciągle istniejących nieprozumień i konfliktów,
jedynie dwukrotnie doszło do zdarzeń o większym nasileniu, połączonych
z naruszeniem nietykalności cielesnej, jednak z wykluczeniem uderzenia czy
pobicia. Jakkolwiek takie zachowania są karygodne w normalnie funkcjonującej
rodzinie, to w przypadku małżeństwa pozwanego z córką powódki zdarzały
się sytuacje większego napięcia, połączone z agresywnością, których przyczyną
były odmienne oczekiwania co do celów małżeństwa, własnego rozwoju każdego
z małżonków, a także cechy ich charakteru. Świadczą o tym choćby podejmowane
próby terapii małżeńskiej, na co wskazywali sami małżonkowie. Ponadto powódka,
co najmniej od 2014 r. wiedziała o problemach małżeńskich córki, wiedziała
o zamiarze jej odejścia od męża, a gdy przebywała u niej w Anglii, uczestniczyła
w życiu codziennym małżonków. Świadomość stanu małżeństwa powodowała,
że powódka przed uczynieniem darowizny zastanawiała się czy obdarować również
pozwanego. W tej sytuacji Sąd Okręgowy za nieprawdziwe uznał twierdzenia
powódki, że dopiero po zdarzeniu z dnia 24 czerwca 2016 r. dowiedziała się jak
5
wyglądało pożycie małżonków. Ponadto, mając na uwadze termin z art. 899 § 3 k.c.,
uznał odwołanie darowizny z powołaniem się na przytoczone wyżej okoliczności,
za dokonane z przekroczeniem terminu zawitego jednego roku. Wskazał też,
że w sprawie ma zastosowanie również instytucja przebaczenia z art. 899 § 1 k.c.,
Powódka przed darowizną wiedziała o problemach małżeńskich córki,
o zachowaniu pozwanego w tym związku i mimo tego zdecydowała się na
dokonane darowizny także na jego rzecz, po zapewnieniach pozwanego, że zmieni
swoje zachowanie. Tym samym powódka, czyniąc darowiznę, jednocześnie
dokonała aktu przebaczenia w rozumieniu powołanego przepisu. To także
wskazuje pośrednio, że nie doszło do naruszenia w sposób szczególny czy
drastyczny uczuć samej powódki, jako darczyńcy.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy zważył, że w oświadczeniu
o odwołaniu darowizny powódka wskazała wyłącznie na „dotkliwe pobicie” córki i na
bliżej niedookreślone „inne zachowania względem (…) mojej rodziny”. W ocenie
Sądu I instancji, ustalone okoliczności nie uzasadniały przyjęcia rażącej
niewdzięczności, z uwagi zarówno na brak wystąpienia pobicia córki powódki,
jak i z tej przyczyny, że zachowania pozwanego wpisywały się w charakter relacji
między małżonkami.
Odnosząc się do zachowań pozwanego bezpośrednio nakierowanych na
osobę powódki, a wskazanych w pisemnym oświadczeniu o odwołaniu darowizny,
Sąd Okręgowy zauważył, że przyczyną ich sporu były odmienne poglądy
polityczno-religijne. Dowody przeprowadzone w sprawie wykluczyły ustalenie, że to
wyłącznie pozwany wywoływał i prowokował dyskusje z powódką podczas różnego
rodzaju spotkań rodzinnych i towarzyskich z ich udziałem. Dyskusje takie inicjowała
również powódka. Z drugiej strony, do dnia 14 lipca 2016 r., czyli do daty
sporządzenia oświadczenia o odwołaniu darowizny, powódka nie zgłaszała z tego
powodu żadnych pretensji nawet wówczas, gdy słyszała obraźliwe wobec niej
stwierdzenie pozwanego. W tej sytuacji obraźliwe wypowiedzi pozwanego nie
mogły być uznane za wystarczająco skuteczną podstawę odwołania darowizny.
6
Oddalając apelację powódki Sąd Apelacyjny w (…) w całości podzielił ocenę
prawną ustalonych okoliczności faktycznych wskazując na brak takich czynów
pozwanego, które uzasadniałyby ich kwalifikację jako rażącą niewdzięczność.
W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego powódka zarzuciła
naruszenie art. 898 § 1 k.c. i domagała się uchylenia zaskarżonego wyroku
i orzeczenia co do istoty sprawy przez uwzględnienie powództwa ewentualnie
uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy Sądowi Apelacyjnemu
do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarżąca zarzut błędnej wykładni art. 898 § 1 k.c. przez jego
niezastosowanie wiąże z jednym tylko zachowaniem pozwanego, z dnia
24 czerwca 2016 r. kwestionując ocenę prawną Sądu, że zachowanie pozwanego
w tym dniu wobec córki powódki, polegające, jak ustalił sąd, na przytrzaśnięciu jej
palców drzwiami, ciągnięcie siłą w stronę krzesła, trzymaniu za głowę i szyję
i wkładaniu palców usta w celu uciszenia, nie stanowi rażącej niewdzięczności.
W ocenie skarżącej taka ocena Sądu stanowi swoiste przyzwolenie na stosowanie
przez mężów przemocy fizycznej wobec żon.
Nie negując stanowiska skarżącej, że takie zachowanie pozwanego było
karygodne zauważyć trzeba, że czyn pozwanego nie był poddawany ocenie
w płaszczyźnie prawnokarnej, a także brak było jakichkolwiek podstaw
do wnioskowania, że przez oddalenie powództwa sąd wyraził aprobatę czy też
przyzwolił na przemoc w rodzinie. Ocena czy opisane zachowanie pozwanego
wypełnia przesłankę rażącej niewdzięczności nie może być dokonywana
w oderwaniu od generalnych zasad rządzących tą instytucją i kierunków jej
wykładni, nie można bowiem stworzyć ścisłych reguł pozwalających niemal
automatycznie rozstrzygać określone sytuacje.
W orzecznictwie i nauce zgodnie przyjmuje się, że obiektywne naruszenie
prawa lub zasad moralnych, nawet w znaczącym stopniu, nie jest równoznaczne
z niewdzięcznością. Dla dokonania takiej kwalifikacji niezbędne jest ustalenie
szczególnie nagannego stosunku psychicznego obdarowanego do jego
zachowania wobec darczyńcy. Samo zewnętrzne zachowanie, choćby ewidentnie
7
naganne etycznie, nie może być zakwalifikowane jako rażąca niewdzięczność bez
ustalenia naganności pobudek czy intencji, jakimi kierował się obdarowany
(wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 26 lipca 2000 r., I CKN 919/98; z dnia
29 października 1999 r., I CKN 174/98; z dnia 25 listopada 1999 r., II CKN 600/98;
z dnia 15 lutego 2012 r., I CSK 278/11; z dnia 9 października 2014 r., I CSK 556/13;
z dnia 29 kwietnia 2016 r., I CSK 209/15, z dnia 7 maja 1997 r., I CKN 117/97;
z 17 dnia listopada 2011 r., IV CSK 113/11; z dnia 15 czerwca 2010 r., II CSK 68/10;
z dnia 28 marca 2012 r.; z dnia 9 października 2014 r., I CSK 556/13). Poza tym art.
898 § 1 k.c. wymaga, by naganny czyn obdarowanego skierowany był
bezpośrednio przeciwko darczyńcy. Jeżeli czyn jest skierowany przeciwko osobie
bliskiej darczyńcy, może być uznany za rażącą w stosunku do niego
niewdzięczność tylko wtedy, gdy był podjęty z zamiarem pokrzywdzenia darczyńcy.
Dopiero zatem wykazanie, że zachowanie obdarowanego wobec osoby
trzeciej, bliskiej darczyńcy, zostało podjęte z zamiarem pokrzywdzenia darczyńcy
mogłoby uzasadniać twierdzenie o rażącej niewdzięczności (por. uchwała Sądu
Najwyższego z 29 września 1969 r., III CZP 63/69 i wyroki: z dnia 11 marca 2003 r.,
V CKN 1829/00; z dnia 28 marca 2012 r., V CSK 179/11, OSNC-ZD 2013, nr A,
poz. 180).
Ustalone przez Sąd okoliczności, w jakich doszło do opisanego wyżej
zachowania pozwanego wobec żony w ogóle nie dawały podstaw do przyjęcia,
że pozwany użył wobec żony przemocy z zamiarem pokrzywdzenia powódki,
sprawienia powódce przykrości, cierpienia. Konflikty małżeńskie zasadniczo
dotyczą małżonków a nie teściów. Odmienny stan rzeczy wymagał dowodu i w tym
procesie dowód taki obarczał powódkę.
Z uwagi na powyższe Sąd Najwyższy na podstawie art. 39814 k.p.c. orzekł
jak w sentencji.
jw