I CSK 542/18
Верховний суд2019-12-15
Номер справи
I CSK 542/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-12-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt I CSK 542/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 grudnia 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Marta Romańska
w sprawie z powództwa D. S.
przeciwko Wojskowej Akademii Technicznej im. (…) w W.
o zadośćuczynienie, odszkodowanie i rentę,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 13 grudnia 2019 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 28 grudnia 2017 r., sygn. akt VI ACa (…),
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Powódka D. S. (poprzednio: F.) domagała się zasądzenia solidarnie od M. F.
i Wojskowej Akademii Technicznej im. (…) w W. (WAT) kwoty 250 000 zł tytułem
zadośćuczynienia, kwoty 1 900 zł tytułem odszkodowania oraz miesięcznej renty.
Żądała ponadto ustalenia odpowiedzialności pozwanych z tytułu ewentualnych
skutków wypadku, jakiego doznała, a które mogą ujawnić się w przyszłości.
2
W związku z cofnięciem powództwa wobec M. F., Sąd Okręgowy umorzył
postępowanie w stosunku do tego pozwanego. W toku postępowania wezwano do
udziału po stronie pozwanej Skarb Państwa - Ministra Obrony Narodowej, który
zdaniem powódki powinien ponosić solidarną odpowiedzialność z pozwaną.
Pismem procesowym z dnia 21 marca 2014 r. powódka ograniczyła żądanie
zadośćuczynienia do kwoty 210 000 zł.
Sąd pierwszej instancji – Sąd Okręgowy w W. ustalił, że powódka od dnia 20
sierpnia 2010 r. do dnia 5 września 2011 r. studiowała w WAT jako podchorąży na
kierunku „Chemia”, ze stopniem wojskowym starszego szeregowego. W dniu 20
sierpnia 2010 r. zawarła z pozwaną umowę dotyczącą zwrotu kosztów
poniesionych przez Ministerstwo Obrony Narodowej i WAT z tytułu odbywania
służby kandydackiej przez kandydata na żołnierza zawodowego.
Do zdarzenia, które legło u podstaw powództwa, doszło w dniu 15 marca
2011 r. Powódka z plutonem liczącym około trzydziestu studentów uczestniczyła
w zajęciach programowych z obrony przeciwchemicznej. Zajęcia te na podstawie
rozkazu dziennego prowadził pracownik pozwanej mjr M. F. Z rozkazu dziennego
wynikało, że M. F. jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, dyscyplinę i prawidłowy
przebieg zajęć. Zajęcia odbywały się na terenie pozwanej i obejmowały m.in.
pozorowanie pola walki. Studenci ćwiczyli zajmowanie pozycji w rowie strzeleckim,
a M. F. symulował pole walki przez rzucanie petard. Zadaniem studentów było jak
najszybsze założenie odzieży ochronnej. Następnie M. F. stosował gaz łzawiący, a
studenci ćwiczyli zakładanie masek przeciwgazowych. Po zakończeniu ćwiczeń
studenci wyszli z rowu strzeleckiego, zdjęli maski przeciwgazowe, a prowadzący
ustawił ich w dwuszeregu. Omówił przebieg zajęć, a następnie podał komendę:
„odzież ochronną zdjąć”.
Gdy studenci, w tym powódka, ustawili się w takiej odległości, aby mieć
swobodę ruchów, M. F. bez uprzedzenia ponownie rozpoczął symulację pola walki
używając nieznanych studentom petard, tzw. prywatnych, przeznaczonych do
użytku cywilnego i nieprzewidzianych w programie zajęć. Petardy te były rzucane w
stronę studentów, w odległości mniejszej niż 25 m. Około godziny 11.20 M. F.
położył petardę w odległości kilku metrów od studentów i odpalił zapalniczką. Gdy
3
powódka schyliła się, by podnieść i schować rękawice ochronne, nastąpił wybuch.
Powódka została uderzona odłamkiem w powiekę prawego oka, przewróciła się i
została odprowadzona do przychodni lekarskiej WAT.
W wyniku zdarzenia powódka doznała trwałego, nieuleczalnego urazu
prawego oka, skutkującego utratą centralnego widzenia w prawym oku. Uszczerbek
na zdrowiu oceniono na 33%. Powódka stała się osobą jednooczną, nie może
pracować przy maszynach w ruchu i na wysokości. Z powodu urazu leczy jaskrę
wtórną. Orzeczeniami z dnia 29 czerwca 2011 r. i z dnia 9 sierpnia 2011 r.
stwierdzono nieprzydatność powódki do służby wojskowej. Wyrokiem z dnia 22
kwietnia 2015 r. M. F. został prawomocnie uznany winnym nieumyślnego
spowodowania u powódki trwałego uszczerbku na zdrowiu i skazany na karę
sześciu miesięcy ograniczenia wolności w zawieszeniu.
Sąd Okręgowy stwierdził, że zgodnie z art. 33 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 ustawy
z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r.,
poz. 2183, obecnie uchylona) WAT jest jednostką nadzorowaną przez Ministra
Obrony Narodowej, a jednocześnie uczelnią wojskową posiadającą osobowość
prawną. Nadzór sprawowany przez Ministra Obrony Narodowej ma charakter
wyłącznie prawny, a nie organizacyjny lub służbowy. Powódka znalazła się
w gronie studentów WAT na podstawie rozkazu personalnego o powołaniu
do służby kandydackiej, do którego wydania był uprawniony na podstawie art. 124
ust. 5 ustawy z dnia 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy
zawodowych (jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 330, dalej - „u.s.w.ż.z.”) - rektor -
komendant WAT, który zawarł z powódką umowę o przyjęcie do służby.
Do wypadku doszło w ramach zajęć przewidzianych programem studiów,
a prowadzącym zajęcia i jednocześnie sprawcą wypadku był żołnierz zatrudniony
przez uczelnię.
Sąd Okręgowy uznał, że skoro wina M. F. nie była kwestionowana, to
zaktualizowała się odpowiedzialność pozwanej, jako jednostki zatrudniającej M. F.,
który odbywał służbę wojskową w WAT i był jej pracownikiem. Podległość służbowa
M. F. wynikała ponadto z rozkazu dziennego rektora - komendanta WAT,
nakazującego przeprowadzenie zajęć ze studentami studiów wojskowych w dniu 15
4
marca 2011 r. z przedmiotu „Obrona przeciwchemiczna”. Za podstawę prawną
odpowiedzialności WAT Sąd uznał art. 430 k.c.
Okoliczności sprawy nie uzasadniały natomiast, zdaniem Sądu,
odpowiedzialności Ministra Obrony Narodowej, gdyż pozwana, jako osoba prawna,
jest samodzielną i niezależną jednostką organizacyjną, a zdarzenie opisane
w pozwie było związane bezpośrednio z jej działalnością.
Roszczenie o naprawienie szkody przez WAT Sąd Okręgowy uwzględnił na
podstawie art. 444 § 1 k.c., wskazując, że wysokość podanych przez powódkę
kosztów nie była kwestionowana. Jako podstawę zasądzenia renty Sąd wskazał art.
442 § 2 k.c., a zadośćuczynienia pieniężnego - art. 445 § 1 k.p.c., przyjmując,
że powódka nie tylko straciła możliwość wykonywania wymarzonego zawodu,
lecz także doznała ograniczeń w sposobie zarobkowania i dyskomfortu przy
wykonywaniu codziennych czynności.
Wychodząc z tych założeń Sąd Okręgowy zasądził od WAT na rzecz
powódki kwotę 210 000 zł tytułem zadośćuczynienia, kwotę 1 900 zł tytułem
odszkodowania oraz miesięczną rentę w kwotach wskazanych w sentencji
rozstrzygnięcia. Oddalił natomiast powództwo w zakresie żądania ustalenia
odpowiedzialności na przyszłość, kierując się opinią biegłego, z której wynikało,
że leczenie powódki zostało zakończone, a jej stan jest stabilny. Oddalił również
żądania kierowane wobec pozwanego Skarbu Państwa.
Na skutek apelacji powódki oraz pozwanej, Sąd drugiej instancji - Sąd
Apelacyjny w W. wyrokiem z dnia 28 grudnia 2017 r. odrzucił apelację powódki co
do odsetek od roszczenia o zapłatę zadośćuczynienia względem WAT, oddalił
apelację powódki w pozostałej części i oddalił apelację pozwanej w całości.
Sąd Apelacyjny zauważył, że M. F. był w chwili wypadku pracownikiem WAT,
toteż odpowiedzialność WAT za jego działania wynika z art. 120 § 1 k.p., nie zaś z
art. 430 k.c. - jak przyjął Sąd pierwszej instancji, czy też z art. 429 k.c. – na co
wskazywała pozwana w apelacji. Przepis art. 120 § 1 k.p. - jako lex specialis –
wyłącza zastosowanie tych przepisów.
W dalszej kolejności Sąd Apelacyjny uznał, że działalność WAT polegająca
na szkoleniu studentów, stanowi wykonywanie władzy publicznej. M. F. prowadził
5
zajęcia z polecenia przełożonego wydanego w formie rozkazu. W tej samej formie
zobligowano powódkę do udziału w zajęciach. Sytuacja powódki została zatem
ukształtowana w sposób władczy, co odpowiada definicji władzy publicznej w ujęciu
art. 417 § 1 k.c. Do przypisania pozwanej odpowiedzialności za szkodę wystarczało
przesądzenie, że działanie M. F. było bezprawne, co nie budziło żadnych
wątpliwości. O tym zaś, czy działanie M. F. mieściło się w ramach obowiązków
służbowych, rozstrzygać muszą wszystkie okoliczności wypadku, a w
szczególności miejsce, czas i przebieg zdarzeń. Z ustaleń faktycznych wynikało, że
do szkody doszło przed planowanym zakończeniem zajęć, a więc w ich trakcie, w
czasie pozorowania warunków bojowych przez osobę prowadzącą zajęcia. To, że
M. F. używał tzw. „prywatnych” petard i nie zachował ostrożności, nie uzasadniało,
zdaniem Sądu, przyjęcia, że działania te podejmowane były jedynie „przy okazji”
wykonywania obowiązków służbowych.
Stanowisko, że działalność WAT stanowi wykonywanie władzy publicznej,
prowadziło do wniosku, że samodzielną i odrębną podstawą odpowiedzialności był
art. 417 § 1 k.c. Z przepisu tego wynika odpowiedzialność za czyn własny,
pozostająca w zbiegu z odpowiedzialnością za czyn cudzy na podstawie art. 120
§ 1 k.p. Nie uzasadniało to jednak odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu
Państwa. Zgodnie z art. 417 § 1 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne
z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej
odpowiedzialność ponosi nie tylko Skarb Państwa, ale również jednostka
samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy
prawa. Taką osobą prawną jest WAT, która zgodnie z art. 1 ust. 3 i 4 ustawy z dnia
27 lutego 2003 roku o utworzeniu Wojskowej Akademii Technicznej im. (…) (Dz. U.
Nr 60, poz. 534, ze zm., dalej - „ustawa o utworzeniu WAT”) została wyposażona w
osobowość prawną i wykonuje zadania jednostki wojskowej. Przepis art. 417 § 1
k.c. nie przewiduje zbiegu odpowiedzialności wskazanych w nim osób - jeżeli
szkoda jest skutkiem wykonywania władzy publicznej przez inną niż Skarb Państwa
osobę prawną, która wykonuje tę władzę z mocy prawa, to odpowiedzialność
ponosi wyłącznie ta osoba prawna.
Sytuacja taka powstała w niniejszej sprawie, w której szkoda została
wyrządzona w ścisłym związku z działalnością WAT, a art. 417 § 1 k.c. stanowił
6
odrębną i samodzielną podstawę jej odpowiedzialności. Jest to, jak przyjął Sąd,
odpowiedzialność za czyn własny, pozostająca w zbiegu z odpowiedzialnością za
czyn cudzy na podstawie art. 120 § 1 k.p.
Sąd Apelacyjny uznał ponadto, że na stanowisko to nie rzutuje art. 10 ust. 1
ustawy z dnia 25 maja 2001 r. o odpowiedzialności majątkowej żołnierzy
(jedn. tekst: Dz. U. z 2018 r., poz. 85, dalej - „u.o.m.ż.”), ponieważ ma on na
względzie jednostki niebędące osobami prawnymi. Przepis ten, jako lex specialis
w stosunku do art. 417 § 1 k.c., nie może być wykładany rozszerzająco.
Z jego treści nie wynika natomiast, by modyfikował on reguły odpowiedzialności
przewidziane w kodeksie cywilnym, w szczególności, by znosił zasadę, że Skarb
Państwa nie ponosi odpowiedzialności za wykonywanie władzy publicznej przez
inne osoby prawne, którym władza taka została powierzona z mocy prawa.
Sąd Apelacyjny nie podzielił także zarzutów pozwanej co do wysokości
przyznanego powódce zadośćuczynienia. Uznał, że zasądzona kwota jest
adekwatna do okoliczności sprawy i rozmiaru doznanych przez powódkę szkód.
Wyrok Sądu Apelacyjnego zaskarżyła skargą kasacyjną pozwana,
zarzucając naruszenie art. 378 § 1 k.p.c., art. 417 § 1 k.c. i art. 10 ust. 1 u.o.m.ż.
Na tej podstawie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej
apelację pozwanej i orzeczenie co do istoty sprawy przez oddalenie powództwa
w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w części oddalającej
apelację pozwanej i przekazanie sprawy w tym zakresie do ponownego
rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w (…).
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. skarżąca łączyła z zaniechaniem
zbadania przez Sąd Apelacyjny, czy działania sprawcy szkody M. F. nie stanowiły
ekscesu w stosunku do powierzonych mu przez pozwaną zadań, co rzutowałoby na
odpowiedzialność pozwanej opartą na podstawie art. 120 § 1 k.p. bądź art. 429 k.c.
Zgodnie z art. 378 k.p.c. sąd drugiej instancji rozpoznaje sprawę w granicach
apelacji; w granicach zaskarżenia z urzędu bierze jednak pod uwagę nieważność
postępowania. Przepis ten, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, ustanawia
granice rozpoznania sprawy w postępowaniu apelacyjnym, zarówno w aspekcie
7
negatywnym, zakazując sądowi drugiej instancji oceny sprawy poza granicami
apelacji, jak i pozytywnym, obligując sąd drugiej instancji do zbadania
podniesionych w apelacji zarzutów. Do naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. dochodzi
zatem m.in. wtedy, gdy sąd drugiej instancji nie odniesie się do zarzutu lub
zarzutów apelacji, przez co należy rozumieć pominięcie tego zarzutu
w uzasadnieniu wyroku. Przepis ten nie obliguje natomiast sądu do rozstrzygnięcia
zarzutów apelacji zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez skarżącego
(por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2017 r., I CSK 213/16, niepubl.
i z dnia 13 września 2019 r., II CSK 383/18, niepubl.).
Z motywów zaskarżonego wyroku wynikało, że Sąd Apelacyjny oparł
odpowiedzialność pozwanej na dwóch samodzielnych podstawach prawnych -
art. 120 k.p., który reguluje odpowiedzialność pracodawcy za szkody wyrządzone
przez pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych i art. 417 § 1 k.c.
Przyjął, że stanowisko pozwanej, według którego do wyrządzenia szkody doszło
jedynie przy okazji wykonywania obowiązków służbowych przez M. F., było
nietrafne. Wyjaśnił, że do wyrządzenia szkody doszło w czasie pozorowania
warunków bojowych przez prowadzącego zajęcia, a to, że prowadzący stosował
tzw. „prywatne” petardy i nie zachował należytej ostrożności, nie przesądzało
o braku powiązania z powierzoną mu aktywnością, przy czym powiązanie to należy
pojmować szeroko.
Wprawdzie rozważania te Sąd Apelacyjny poczynił w kontekście art. 120 k.p.,
którego naruszenia pozwana w apelacji nie zarzucała, wynikało to jednak z tego,
że w ocenie tego Sądu art. 120 k.p. miał in casu pierwszeństwo wobec art. 430 k.c.,
wskazanego jako podstawa odpowiedzialności pozwanej przez Sąd Rejonowy.
Mając na względzie, że zarówno art. 120 k.p., jak i art. 430 k.c. operują taką samą
konstrukcją, wiążąc odpowiedzialność pracodawcy (zwierzchnika), ze szkodą
powstałą przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych (powierzonej czynności),
nie można było podzielić stanowiska pozwanej, iżby Sąd Apelacyjny nie odniósł się
do sformułowanych w apelacji zarzutów, w zakresie, w jakim działanie sprawcy
szkody miałoby stanowić „eksces” i wykraczać poza powierzone mu czynności.
Zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. był zatem bezzasadny.
8
W odniesieniu do art. 429 k.c., należało dodatkowo zauważyć, że zarzut ten
był oderwany od okoliczności sprawy, ponieważ Sąd Okręgowy nie oparł wyroku na
tym przepisie, a zarzut apelacji został w tym zakresie sformułowany „z daleko
posuniętej ostrożności procesowej”, ze wskazaniem na to, że przepis ten mógłby
ewentualnie stanowić podstawę odpowiedzialności pozwanej. Sąd Apelacyjny nie
brał w ogóle pod uwagę przypisania pozwanej odpowiedzialności za działania M. F.
na podstawie art. 429 k.c., toteż brak było przyczyn, dla których Sąd ten miałby
czynić rozważania co do tego, czy pozwana ponosi winę w wyborze osoby, której
powierzyła wykonanie czynności.
Poza kognicją Sądu Najwyższego pozostawała kwestia prawidłowości
zastosowania w sprawie art. 120 k.p., względnie niezastosowania art. 430 k.c.
Wobec związania Sądu Najwyższego podstawami kasacyjnymi (art. 398 13 § 1
k.p.c.), merytoryczna kontrola wykładni przyjętej w tym zakresie przez Sąd
Apelacyjny wymagałaby sformułowania w skardze stosownych zarzutów
naruszenia prawa materialnego. W skardze nie zarzucono jednak naruszenia art.
120 k.p. bądź art. 430 k.c. W związku z tym jedynie na marginesie należało
podnieść, że w świetle materiału sprawy działania przedsiębrane przez M. F., choć
sprzeczne z regułami bezpieczeństwa i zasadami prowadzenia tego rodzaju zajęć,
były jednoznacznie związane z celem powierzonej mu czynności (por. uchwałę
pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1971 r., III CZP
33/70, OSNCP 1971, nr 4, poz. 59), przy czym w nowszej judykaturze przyjmuje się,
że nawet działanie sprawcy z innych pobudek, w kolizji z celem powierzonej
czynności, nie wyklucza przypisania odpowiedzialności zwierzchnikowi na
podstawie art. 430 k.c., co odnosi się również do art. 120 k.p. (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 15 marca 2007 r., II CSK 497/06, niepubl. i z dnia 25 listopada
2015 r., II CSK 683/14, niepubl., a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10
czerwca 2016 r., IV CSK 647/15, niepubl.).
Przechodząc do zarzutów naruszenia art. 417 § 1 k.c. i art. 10 ust. 1 u.o.m.ż.,
należało podzielić stanowisko Sądu Apelacyjnego, że szkoda stanowiąca źródło
sporu została wyrządzona przy wykonywaniu władzy publicznej, a tym samym
podstawę odpowiedzialności pozwanej stanowił art. 417 § 1 k.c. Mankament
w argumentacji Sądu Apelacyjnego polegał jedynie na równoległym odwoływaniu
9
się do rozwiązań dotyczących odpowiedzialności w sferze dominium (art. 120 k.p.,
art. 430 k.c.) i w sferze imperium (art. 417 § 1 k.c.) oraz przeplataniu ze sobą
rozważań dotyczących tych reżimów odpowiedzialności, podczas gdy założenie,
że szkoda została wyrządzona przy wykonywaniu władzy publicznej eliminowało
potrzebę sięgania do art. 430 k.c. (art. 120 k.p.) i wynikającej z tych przepisów
konstrukcji odpowiedzialności za czyn cudzy (por. odpowiednio wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 21 maja 2003 r., IV CKN 178/01, OSNC 2004, nr 7-8, poz. 123
i z dnia 6 czerwca 2014 r., III CSK 211/13, OSP 2015, nr 10, poz. 93). Kwestia ta
nie miała jednak znaczenia z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy.
Przepis art. 417 § 1 k.c. nie precyzuje sytuacji, w których dochodzi do
wyrządzenia szkody przy wykonywaniu władzy publicznej. Sferę wykonywania
władzy publicznej należy na tle tego przepisu wyznaczać w powiązaniu z art. 77
ust. 1 Konstytucji RP i z uwzględnieniem celu stojącego za przyjętym w tym
przepisie rygorystycznym mechanizmem odpowiedzialności. Wiąże się on z jednej
strony z dążeniem do wzmocnienia pozycji jednostki wobec państwa i innych
podmiotów publicznych, z drugiej zaś z zagrożeniami, których źródłem jest
dla jednostek działalność władcza. W judykaturze zauważa się w związku z tym,
że wykonywanie władzy publicznej w rozumieniu art. 417 § 1 k.c. nie ogranicza się
do przypadków, w której podmiot publiczny, korzystając z kompetencji do
stosowania prawa, władczo kształtuje sytuację prawną jednostki stwarzając
sytuację przymusową, lecz może polegać także na realizacji zadań o charakterze
publicznym, obciążających z mocy ustaw państwo i podmioty działające w jego
strukturze (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 grudnia 2011 r., III CZP
48/11, OSNC 2012, nr 5, poz. 57 i z dnia 24 listopada 2017 r., III CZP 38/17, OSNC
2018, nr 5, poz. 52 oraz wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 czerwca 2014 r.,
III CSK 211/13, OSP 2015, nr 10, poz. 93, z dnia 18 lipca 2015 r., III CSK 16/15,
OSNC 2016, nr 10, poz. 122 i z dnia 16 lutego 2017 r., III CSK 41/16, niepubl.).
Zgodnie z art. 1 ustawy o utworzeniu WAT, pozwana – niezależnie od tego,
że jest uczelnią państwową i kształci osoby cywilne – wykonuje zadania jednostki
wojskowej i kształci żołnierzy. Potwierdza to § 2 statutu WAT, według którego
pozwana, będąc uczelnią publiczną, jest jednocześnie jednostką wojskową
w rozumieniu ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony
10
Rzeczypospolitej Polskiej (jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 1541 ze zm., dalej –
„u.p.o.o.”; zob. też art. 5 ust. 1 obowiązującej w dacie wyrządzenia szkody ustawy
z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym, zgodnie z którym uczelnie
wojskowe są jednocześnie jednostkami wojskowymi w rozumieniu u.p.o.o.).
Jako taka, jest zarazem elementem organizacji Sił Zbrojnych RP (art. 3 ust. 4
u.p.o.o.), którym na płaszczyźnie konstytucyjnej powierzono wykonywanie jednego
z podstawowych zadań państwa, jakim jest ochrona integralności terytorium
państwowego, bezpieczeństwa i nienaruszalności granic (art. 26 ust. 1 Konstytucji
RP).
Siły zbrojne są oparte na zasadzie dowodzenia, podporządkowania
i dyscypliny wojskowej (por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 7 marca
2000 r., K 26/98, OTK 2000, nr 2, poz. 57); zgodnie z art. 3 ust. 2a u.p.o.o. mają
one prawo stosowania środków przymusu bezpośredniego, użycia broni i innego
uzbrojenia, z uwzględnieniem konieczności i celu wykonania powierzonych zadań.
Nie ulega tym samym wątpliwości, że funkcjonowanie sił zbrojnych stanowi jedną
z emanacji wykonywania władzy publicznej w rozumieniu art. 77 ust. 1 Konstytucji
RP i art. 417 § 1 k.c. Właściwe funkcjonowanie sił zbrojnych zakłada konieczność
kształcenia żołnierzy, które to zadanie realizuje z mocy ustawy pozwana, pod
nadzorem Ministra Obrony Narodowej (art. 3 ust. 1 ustawy o utworzeniu WAT).
Zadanie to jest wykonywane w interesie publicznym i łączy się z realizacją
podstawowych, swoistych funkcji państwa, a zarazem ze statusem pozwanej jako
jednostki wojskowej i związanymi z tym atrybutami właściwymi jednostkom sił
zbrojnych.
W tym stanie rzeczy, przy ocenie adekwatności art. 417 § 1 k.c. jako
podstawy odpowiedzialności pozwanej względem powódki nie mógł mieć
rozstrzygającego znaczenia eksponowany w skardze kasacyjnej dobrowolny
charakter pełnionej przez powódkę służby kandydackiej. Istotne było to, że do
wyrządzenia szkody powódce doszło w związku z realizowaniem przez pozwaną
programu kształcenia żołnierzy zawodowych, obejmującego w świetle materiału
sprawy m.in. czynności faktyczne polegające na praktyce obrony
przeciwchemicznej z uwzględnieniem pozorowania pola walki, które to czynności
stanowiły bezpośrednią przyczynę szkody. Prowadzenie takich zajęć należało
11
uznać za lokujące się w sferze wykonywania władzy publicznej, a powstałą przy
tym szkodę - za szkodę wyrządzoną przy wykonywaniu władzy publicznej
w rozumieniu art. 417 § 1 k.c. Przesądzał o tym status pozwanej jako jednostki
wojskowej, ścisły związek kształcenia żołnierzy z funkcjonowaniem sił zbrojnych
i ciążącymi na nich konstytucyjnymi zadaniami, stanowiącymi jedną z typowych
funkcji państwa, powierzenie tego zadania pozwanej mocą ustawy, oraz wynikające
z prowadzenia takich zajęć ryzyko dla ich uczestników i osób trzecich. Okoliczności
te przemawiały zarazem przeciwko kwalifikacji działania pozwanej jako
przynależnej sferze dominium, związanej z gospodarczą działalnością podmiotów
publicznych, prowadzoną zazwyczaj przy pomocy form właściwych prawu
prywatnemu.
Dostrzec należało zarazem, że zgodnie z art. 124 ust. 4 u.s.w.ż.z stosunek
służbowy służby kandydackiej powstaje w drodze powołania, a jednym
z elementów warunkujących jego nawiązanie jest rozkaz personalny o powołaniu
do pełnienia służby kandydackiej. Rozkaz ten wydaje się wprawdzie po podpisaniu
umowy z osobą ubiegającą się o przyjęcie do służby, jednak umowa ta - stosownie
do art. 124 ust. 6 u.s.w.ż.z. – opiewa na warunki zwrotu kosztów utrzymania i nauki,
nie rzutuje zatem na publicznoprawną podstawę nawiązania stosunku służby.
Ponadto, osoby powołane do służby kandydackiej są żołnierzami w czynnej
służbie wojskowej (art. 125 ust. 1 u.s.w.ż.z.), podlegają tym samym rygorom
dyscypliny wojskowej (por. ustawę z dnia 9 października 2009 r. o dyscyplinie
wojskowej, jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 1508) i zasadom hierarchicznego
porządkowania (por. decyzję Ministra Obrony Narodowej nr 445/MON z dnia 30
grudnia 2013 r. w sprawie wprowadzenia do użytku Regulaminu Ogólnego Sił
Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Dz. Urz. MON z 2013 r., poz. 398 oraz pkt 1
i n. załącznika do tej decyzji). Nie można zatem twierdzić, że powódka pełniąc
służbę kandydacką nie pozostawała w relacji władczej (podporządkowania),
tym bardziej jeżeli wziąć pod uwagę, że zajęcia, przy których prowadzeniu doszło
do wyrządzenia szkody, były prowadzone przez żołnierza wyższego stopniem.
W świetle art. 417 § 1 k.c., jeżeli sprawcą szkody wyrządzonej przy
wykonywaniu władzy publicznej jest osoba fizyczna, odpowiedzialność jest
12
przypisywana podmiotowi wykonującemu władzę publiczną, w którego strukturze
działała ta osoba. W przypadku osób funkcjonujących w państwowych jednostkach
organizacyjnych, pozbawionych podmiotowości prawnej, odpowiedzialność
ta obciąża Skarb Państwa, jeżeli jednak sprawca szkody działał w strukturze
odrębnej osoby prawnej, odpowiedzialność przypisana jest tej osobie prawnej.
W okolicznościach sprawy osobą taką była pozwana, nie zaś Skarb Państwa, skoro
M. F. wykonywał czynności, przy których doszło do wyrządzenia szkody, z mocy
rozkazu dziennego pochodzącego od rektora-komendanta WAT i był bezpośrednio
powiązany z pozwaną stosunkiem pracy, pozostając pod jej kierownictwem i
nadzorem. Funkcjonował zatem w strukturze organizacyjnej pozwanej, jako
odrębnego podmiotu prawa, nie zaś w strukturze Skarbu Państwa.
Na ocenę tę nie rzutował akcentowany w skardze kasacyjnej art. 10 ust. 1
u.o.m.ż. Przedmiotem tej ustawy jest unormowanie zasad odpowiedzialności
majątkowej żołnierzy za szkody wyrządzone przez nich wskutek niewykonywania
lub nienależytego wykonywania obowiązków służbowych w mieniu Skarbu Państwa,
znajdującym się w dyspozycji komórek organizacyjnych Ministerstwa
Obrony Narodowej oraz jednostek organizacyjnych podporządkowanych albo
nadzorowanych przez Ministra Obrony Narodowej (art. 1 ust. 1 u.o.m.ż.).
Stosownie do tego, z ustawy tej wynikają reguły, według których żołnierz ponosi
odpowiedzialność za szkody w oznaczonym w ten sposób mieniu. Reguły te
dotyczą m.in. zakresu naprawienia szkody, który jest ograniczony do rzeczywistej
straty (art. 3 u.o.m.ż.), a w razie nieumyślnego wyrządzenia szkody dodatkowo
do kwoty trzymiesięcznego uposażenia (art. 7 u.o.m.ż), a także zasad dochodzenia
roszczeń odszkodowawczych od żołnierza przez właściwy organ wojskowy (art. 15
ust. 1 u.o.m.ż.).
Wykładni art. 10 ust. 1 u.o.m.ż. należy dokonywać z uwzględnieniem tak
określonego przedmiotu ustawy, co prowadzi do wniosku, że unormowanie to
dotyczy typowych sytuacji, w których żołnierz wyrządzający szkodę osobie trzeciej
pełnił służbę w jednostce wojskowej będącej państwową jednostką organizacyjną
pozbawioną podmiotowości prawnej (por. art. 3 ust. 4 i 5 u.p.o.o. i wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 16 września 2009 r., I PK 226/08, OSNP 2011, nr 3-4, poz. 33),
co uzasadnia obciążenie odpowiedzialnością majątkową z tego tytułu Skarbu
13
Państwa, z zastrzeżeniem regresu na zasadach przewidzianych w ustawie
(art. 10 ust. 2 u.o.m.ż). Statuowana w tym przepisie odpowiedzialność Skarbu
Państwa za szkodę wyrządzoną przez żołnierza nie uchyla natomiast wynikającej
z art. 417 § 1 k.c. odpowiedzialności osoby prawnej wykonującej władzę publiczną,
w której strukturze żołnierz wykonywał obowiązki służbowe, wyrządzając szkodę
osobie trzeciej,
Rozważana ustawa ma na celu unormowanie zasad odpowiedzialności
majątkowej żołnierzy w sposób zbliżony do odpowiedzialności majątkowej
pracowników (art. 120 k.p.) oraz funkcjonariuszy państwowych objętych ustawą
z dnia 7 maja 1999 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy Policji,
Straży Granicznej, Służby Celnej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży
Pożarnej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji
Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego
i Centralnego Biura Antykorupcyjnego (Dz. U. Nr 53, poz. 548 ze zm.). Nie zmierza
ona natomiast do ograniczenia kręgu struktur odpowiedzialnych za szkody
wyrządzone przy wykonywaniu władzy publicznej określonego w art. 417 § 1 k.c.,
z tym skutkiem, by odpowiedzialność ta obciążała wyłącznie Skarb Państwa także
wtedy, gdy żołnierz - bezpośredni sprawca szkody - działał w strukturze
samodzielnej osoby prawnej, wykonującej z mocy ustawy władzę publiczną.
Niezależnie od braku argumentów celowościowych, które mogłyby przemawiać za
przeciwną interpretacją, wykładnię tę wspiera uzupełniająco wynikająca z art. 10
ust. 1 u.o.m.ż. intencja możliwie ścisłego powiązania odpowiedzialności majątkowej
z jednostką organizacyjną, w której pełnił służbę żołnierz będący sprawcą szkody.
Analiza, czy art. 10 ust. 1 u.o.m.ż. mógłby być traktowany, w takich
okolicznościach, jak wynikające z zaskarżonego wyroku, jako źródło solidarnej
odpowiedzialności Skarbu Państwa obok wynikającej z art. 417 § 1 k.c.
odpowiedzialności osoby prawnej, wykonującej władzę publiczną, z którą związany
był sprawca szkody, była in casu zbędna z punktu widzenia wyniku postępowania
kasacyjnego.
Zarzuty naruszenia art. 417 § 1 k.c. i art. 10 ust. 1 u.o.m.ż. okazały się zatem
niezasadne, co prowadziło do oddalenia skargi kasacyjnej.
14
Z tych względów, na podstawie art. 39814 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak
w sentencji.
jw