I CSK 550/18
Верховний суд2019-12-15
Номер справи
I CSK 550/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-12-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt I CSK 550/18
POSTANOWIENIE
Dnia 13 grudnia 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Dariusz Dończyk (przewodniczący)
SSN Paweł Grzegorczyk (sprawozdawca)
SSN Marta Romańska
w sprawie z wniosku Klubu sportowego Z. Stowarzyszenia (...) w W.
przy uczestnictwie P. S.A. w W., Skarbu Państwa - Prezydenta W., Miasta W., A.
spółki z o.o. w W., M. K., M. K. i P. K.
o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 13 grudnia 2019 r.,
skarg kasacyjnych uczestników postępowania Miasta W.
i Skarbu Państwa - Prezydenta W.
od postanowienia Sądu Okręgowego w W.
z dnia 6 października 2017 r., sygn. akt IV Ca (…),
oddala skargi kasacyjne.
UZASADNIENIE
Sąd pierwszej instancji - Sąd Rejonowy w W., postanowieniem z dnia 15
kwietnia 2016 r., uwzględniając wniosek Klubu Sportowego „Z.” Stowarzyszenia (...)
w W. (Klub), stwierdził, że wnioskodawca nabył w drodze zasiedzenia własność i
udziały we współwłasności oznaczonych w sentencji nieruchomości, położonych w
W., przy ul. P., z dniem 21 lutego 1986 r. oraz z dniem 1 października 2005 r.
2
Sąd ustalił, że część działek objętych wnioskiem nie ma ustalonych
właścicieli, natomiast w księgach wieczystych prowadzonych dla pozostałych
działek ujawnieni jako właściciele są m.in. Zakłady (…) w W. (Zakłady „Z.”),
Przedsiębiorstwo P. Dyrekcja O. w W. i Skarb Państwa w zarządzie i użytkowaniu
Zakładów (…) w W.. W dniu 22 września 1995 r. Zakłady „Z.” zostały
przekształcone w jednoosobową spółkę akcyjną Skarbu Państwa. Następcą
prawnym Zakładów „Z.” jest A. Sp. z o.o. w W..
Wnioskodawca Klub Sportowy „Z.” z siedzibą w W. (M.) decyzją Prezydium
Rady Narodowej w W. z dnia 27 lutego 1959 r. został wpisany do rejestru
stowarzyszeń i związków. Od dnia 12 września 1996 r. jest wpisany w sądowym
rejestrze stowarzyszeń (...). Klub działa począwszy od dnia 27 lutego 1959 r.
nieprzerwanie, dokonywano jedynie bieżących zmian statutu i zarządu.
Klub Sportowy „Z.” początkowo miał dwa boiska przy ul. L. i przy ul. R. Na
początku lat 60. XX w. w uzgodnieniu m.in. z władzami dzielnicy podjęto decyzję o
powstaniu stadionu Klubu przy ul. P. Na terenie stadionu był wówczas nieużytek,
wysypisko śmieci, a w rejonie obecnego hangaru był cmentarz żołnierzy z I Wojny
Światowej. Z cmentarza dokonano ekshumacji i przeniesiono go w inne miejsce. Na
terenie nawieziono ziemi, wyrównano go i zniwelowano. Urządzono boisko główne,
bieżnię i boisko boczne treningowe. Kompleks nieruchomości objętych wnioskiem
został ogrodzony i włączony do kompleksu sportowego wnioskodawcy.
Pierwsze prace przy budowie stadionu rozpoczęły się w 1964 r. i były
kontynuowane w ramach akcji porządkowania dzielnicy w 1965 r. W okresie tym
teren objęty wnioskiem został uprzątnięty, wyrównany, ogrodzony i utworzono na
nim obiekty sportowe (bieżnię i dwa boiska). Co najmniej od dnia 21 lutego 1965 r.
wnioskodawca podjął w stosunku do nieruchomości objętej wnioskiem akty
właścicielskie widoczne dla osób trzecich (ogrodzenie, zagospodarowanie,
zabudowa). W dniu 21 lutego 1966 r. został sporządzony kosztorys robót
budowlanych stadionu, w którym ujęte zostały w szczególności ogrodzenie stadionu
siatką z furtkami, wykonanie i ogrodzenie dwóch boisk.
Przy budowie stadionu uczestniczyli pracownicy Zakładów „Z.” i mieszkańcy
M. Stadion ogrodzono siatką na metalowych zabetonowanych słupkach, wejście
3
główne z bramą wjazdową i furtką było od ul. P. Prace te wykonywano w 1964 –
1965 r. W latach 90. XX w. teren od ul. P. został ogrodzony ogrodzeniem z przęseł,
a pozostała część siatką. Ogrodzenie to pozostaje do dziś. Nowe ogrodzenie
zostało postawione w tych samych granicach co stare. W okresie od 1991 do 1992
r. Klub podwyższył ogrodzenie. W czasie, gdy stawiano ogrodzenie, dookoła
stadionu postawiono także niski płotek z elementów metalowych o wysokości około
0,5 m., odgradzający boiska od wewnętrznej drogi.
W połowie lat 70. XX w. wybudowano oświetlenie boiska bocznego.
W styczniu 1971 r. wnioskodawca otrzymał od Zakładów „Z.” hangar na halę
sportową, którą wnioskodawca wybudował na podstawie decyzji o pozwoleniu na
budowę z dnia 4 sierpnia 1971 r. Początkowo służył on sportowcom do gry w piłkę
siatkową i tenisa stołowego. Na początku lat 90. XX w. wnioskodawca wynajął halę
osobie trzeciej i mieścił się tam wtedy skup złomu. Na terenie objętym wnioskiem
znajdowały się również budynki klubowe, szatnie, dwa garaże i hotel pracowniczy,
sekretariat klubu, dwie łazienki i kilka pokoi, które były wynajmowane różnym
ekipom budowlanym.
Wnioskodawca prowadził kilka sekcji piłki nożnej i sekcję siatkówki. Na
stadion przychodziła okoliczna młodzież i grała w piłkę nożną na boisku bocznym,
czemu Klub się nie sprzeciwiał. Ponadto, wnioskodawca udostępniał stadion
szkołom i przedszkolom, które organizowały zajęcia sportowe za wiedzą i zgodą
wnioskodawcy.
Nakłady na stadion, w tym ogrodzenie, wybudowanie hangaru i oświetlenie
boiska bocznego były dokonywane na rzecz wnioskodawcy w formie dotacji
pieniężnych i materiałów przez Zakłady „Z.” i Dzielnicową Radę Narodową, która
udzieliła również finansowego wsparcia przy budowie stadionu. Przy budowie w
czynie społecznym pracowali okoliczni mieszkańcy, członkowie Klubu oraz
pracownicy Zakładów „Z.”. W Zakładach „Z.” byli zatrudnieni dwaj konserwatorzy,
których oddelegowywano do pracy na terenie stadionu, gdzie utrzymywali porządek
i konserwowali urządzenia. Kompleks sportowy został podłączony przez
wnioskodawcę do sieci centralnego ogrzewania.
4
Co najmniej od chwili wykonania ogrodzenia wokół nieruchomości
i powstania kompleksu sportowego, do dnia wniesienia wniosku o stwierdzenie
zasiedzenia, osoby trzecie nie zgłaszały praw do nieruchomości, a wnioskodawca
wykonywał uprawnienia, działając jak właściciel.
Po 1983 r. Zakłady „Z.” sporadycznie dofinansowywały działalność
wnioskodawcy przez pomoc w organizacji imprez lub zakup materiałów. Klub był
wspierany również finansowo przez (…) Federację Sportu. W latach 90. XX w.
działalność Klubu była dofinansowywana przez Miasto W.. Środki finansowe
pochodziły również z wynajmu hali sportowej na skup złomu, pokoi w hotelu
pracowniczym i płyty głównej boiska innym klubom wyższych klas na cele
treningowe. Około roku 1985-1986 władze Klubu wprowadziły składki członkowskie.
Działalność była wspierana także przez sponsorów. Wnioskodawca nie płacił
podatku gruntowego, gdyż jako stowarzyszenie użyteczności publicznej był
zwolniony z uiszczania tego typu opłat.
Nieruchomości objęte wnioskiem są przedmiotem stałego użytkowania przez
wnioskodawcę, który prowadzi na nich aktywną działalność w zakresie statutowym.
Decyzją nr 1/91 z dnia 4 stycznia 1991 r. Urząd Dzielnicy (…) w W. oddał w
użytkowanie wnioskodawcy na czas oznaczony do dnia 31 grudnia 1991 r. teren
położony przy ul. P. o powierzchni 32 000 m2 (hala sportowa). W uzasadnieniu
decyzji wskazano, że Zakłady „Z.” wystąpiły w dniu 2 sierpnia 1990 r. z wnioskiem o
zmianę adresata decyzji nr (…) na faktycznego użytkownika terenu. W związku
z ustaleniem, że teren zajmowany jest przez obiekty sportowe Klubu, będącego
suwerenną instytucją, posiadającą osobowość prawną i faktycznie użytkującą
wskazany teren zgodnie z celami statutowymi, wniosek Zakładów „Z.”
uwzględniono.
Mając na względzie ustalony stan faktyczny Sąd Rejonowy przyjął, że
wnioskodawca udowodnił, iż spełnił warunki przewidziane w art. 172 k.c. i nabył
własność objętych wnioskiem nieruchomości przez zasiedzenie, jako ich posiadacz
samoistny.
Sąd podkreślił, że wnioskodawca w dniu 27 lutego 1959 r. został
zarejestrowany jako stowarzyszenie, a po zmianie stanu prawnego został wpisany
5
do rejestru sądowego. Posiada osobowość prawną nieprzerwanie do chwili
obecnej. Jako osoba prawna wnioskodawca mógł wykonywać akty świadczące
o samoistnym posiadaniu nieruchomości objętych wnioskiem, a w konsekwencji
nabyć ich własność.
Z zebranego materiału dowodowego wynikało, że nieruchomości objęte
wnioskiem pozostawały co najmniej od dnia 21 lutego 1966 r. w posiadaniu
samoistnym Klubu, który zagospodarował je nieniepokojony przez nikogo przez
budowę kompleksu sportowego. Przejawem właścicielskiego traktowania
nieruchomości przez wnioskodawcę było ich zewnętrzne ogrodzenie w taki sposób,
że zostały one włączone do kompleksu sportowego wnioskodawcy – stadionu.
Świadczyło o tym także zagospodarowanie terenu przez urządzenie i korzystanie
z kompleksu sportowego obejmującego m.in. boiska, szatnie, halę sportową,
budynki klubowe, dwa garaże i hotel pracowniczy.
Sąd przyjął, że materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, iż
posiadaczem samoistnym nieruchomości objętych wnioskiem były Zakłady „Z.”.
Przedsiębiorstwo to nie prowadziło działalności sportowej. W tym celu powstał przy
Zakładach „Z.” klub sportowy, był on jednak odrębną osobą prawną. To Klub, nie
zaś Zakłady „Z.”, prowadził na stadionie działalność sportową w formie treningów,
zawodów i imprez sportowych. Sąd stwierdził, że Zakłady „Z.” wspomagały
finansowo wnioskodawcę, dostarczały też materiały w celu urządzenia stadionu i
jego utrzymania. Kierowały swoich pracowników, np. stałych konserwatorów lub
elektryków w celu wykonania oświetlenia, założenia liczników elektrycznych na
hangarze, czyniły to jednak na rzecz Klubu. Zdaniem Sądu, korzystanie przez
wnioskodawcę z dotacji Zakładów „Z.”, jak również wydanie w dniu 4 stycznia 1991
r. decyzji o oddaniu w użytkowanie wnioskodawcy na czas oznaczony terenu przy
ul. P. o pow. 32 000 m2 (hala sportowa), nie pozbawiało wnioskodawcy
samoistnego posiadania nieruchomości objętych wnioskiem, tym bardziej, że z
treści decyzji wynikało, iż Zakłady „Z.” wystąpiły uprzednio z wnioskiem o zmianę
adresata decyzji nr (…) na faktycznego użytkownika terenu.
6
Sąd zauważył również, że uczestnicy postępowania nie podjęli kroków
zmierzających do usunięcia ogrodzenia z ich nieruchomości, nie przeszkodzili też
w budowie na niej kompleksu sportowego.
Sąd przyjął, że wnioskodawca posiadał nieruchomości w złej wierze. Jako
datę, od której należało liczyć rozpoczęcie biegu zasiedzenia, wskazał datę
sporządzenia kosztorysu budowy stadionu, tj. dzień 21 lutego 1966 r. Prowadziło
to do wniosku, że nabycie w drodze zasiedzenia nastąpiło z dniem 21 lutego
1986 r., a w odniesieniu do udziałów Skarbu Państwa we współwłasności
działki nr 6/11 i działki nr 6/3, stanowiącej własność Skarbu Państwa – z dniem
1 października 2005 r.
Apelacje od postanowienia Sądu Rejonowego złożyli uczestnicy Skarb
Państwa-Prezydent Miasta W. i Miasto W., zaskarżając postanowienie Sądu
Rejonowego w odniesieniu do nieruchomości stanowiącej działkę oznaczoną
numerem 6/3 oraz udziałów w prawie własności działki nr 6/11.
Postanowieniem z dnia 6 października 2017 r. Sąd drugiej instancji – Sąd
Okręgowy w W. oddalił obie apelacje.
Sąd Okręgowy podzielił i uznał za własne ustalenia faktyczne Sądu
Rejonowego, oddalając podniesione w apelacjach zarzuty naruszenia art. 233 § 1
k.p.c.
Zdaniem Sądu Okręgowego, dowody zgromadzone w toku postępowania
pozwalały na ustalenie, że posiadanie przez wnioskodawcę nieruchomości
będących przedmiotem postępowania miało charakter samoistny i prowadziło do
zasiedzenia. Sąd wskazał, że Zakłady „Z.” i Klub Sportowy „Z.” stanowiły odrębne
jednostki organizacyjne. Każda z nich miała odrębną i niezależną strukturę i organy.
Dyrektor Zakładów „Z.” nie miał wpływu ma działalność Klubu, wybór jego władz,
nie nadawał Klubowi statutu i nie kontrolował go. Klub miał osobowość prawną i był
niezależny od Zakładów „Z.”. Okoliczność, że najczęściej prezesami Klubu
zostawały osoby związane z Zakładami „Z.” była bez znaczenia dla oceny
przesłanek zasiedzenia, a w szczególności oceny charakteru posiadania.
Klub Sportowy „Z.” samodzielnie zatrudniał pracowników biurowych, miał
własną księgowość, administrację i obsługę techniczną. Podejmował działania
7
zmierzające do jak najpełniejszego zarządu nieruchomościami pozostającymi
w jego faktycznym posiadaniu. Fakt, że część obiektów znajdujących się na terenie
Klubu powstała przy finansowym współudziale Zakładów „Z.” nie przesądzał,
w ocenie Sądu, o niesamoistności posiadania. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku,
że pomoc ze strony Zakładów „Z.” miała charakter sponsoringu, co jest zjawiskiem
typowym w środowisku sportowym. Wsparcie w budowie stadionu Klub otrzymywał
ponadto nie tylko ze strony Zakładów „Z.”, ale również ze strony władz dzielnicy i jej
mieszkańców.
Sąd przyjął, że również powiązania osobowe między Klubem a Zakładami
„Z.” były bez znaczenia przy ocenie charakteru posiadania. Fakt, że członkami
organów zarządzających Klubu zwykle byli pracownicy Zakładów „Z.”
nie przesądzał o charakterze posiadania. Apelujący, zdaniem Sądu, nie wykazali
rzeczywistych zależności mających wpływ na decyzje Klubu. Klub był jednostką
niezależną od Zakładów „Z.”, miał własny statut, budżet i pracowników. Z zeznań
świadków wynikało, że choć prezesem Klubu najczęściej był pracownik Zakładów
„Z.”, podejmował on samodzielne i niezależne decyzje w imieniu i na rzecz Klubu.
Świadkowie wskazywali również, że prezes Klubu nie musiał pytać Zakładów „Z.” o
zgodę przy podejmowaniu decyzji związanych z funkcjonowaniem Klubu.
O braku samoistnego posiadania po stronie Klubu nie świadczyło również,
w ocenie Sądu, to, że adresatem decyzji administracyjnej o lokalizacji stadionu
były Zakłady „Z.”. Znaczna większość pism urzędowych związanych
z funkcjonowaniem Klubu kierowanych było już do Klubu, ponadto władze
Zakładów „Z.” same uznawały odrębność i niezależność Klubu, odcinając się od
odpowiedzialności za przedmiotowy teren.
Zdaniem Sądu Okręgowego, dokumenty składające się na materiał sprawy
w sposób niebudzący wątpliwości potwierdzały, że Zakłady „Z.” nigdy nie czuły się
posiadaczem samoistnym nieruchomości objętych wnioskiem i nie wyrażały chęci
podejmowania jakichkolwiek działań właścicielskich w stosunku do tych
nieruchomości. Sąd powołał się w tej mierze m.in. na pismo dyrektora Zakładów „Z.”
z 1967 r., w którym wyjaśniono, że Klub jest odrębną jednostką prawną,
niezwiązaną z Zakładami „Z.”, a Zakłady „Z.” nie nadzorują, ani nie odpowiadają za
8
działalność Klubu. Okoliczność, że Zakłady „Z.” akceptowały odrębność i
samodzielność Klubu potwierdzała, w ocenie Sądu, znajdująca się w aktach
korespondencja, w tym m.in. pismo, w którym dyrekcja Zakładów „Z.” przekazała na
rzecz Klubu część hangaru na halę sportową i porozumienie z dnia 7 kwietnia 1975
r. między zarządem Klubu, a dyrekcją Zakładów „Z.” o wynajęciu hali sportowej, z
którego wynikało, że Zakłady „Z.” w zamian za wynajem hali zobowiązały się do
wykonania prac wykończeniowych.
W ocenie Sądu Okręgowego na samoistny charakter posiadania
wnioskodawcy wskazywało także prowadzenie na nieruchomościach przez
wnioskodawcę działalności sportowej, ponoszenie kosztów remontów, dbanie
o zagospodarowanie terenu. Nieruchomość została ogrodzona i zagospodarowana
przez utworzenie boiska głównego, bocznego, hali sportowej, szatni, budowę
budynków klubowych, hotelu pracowniczego i sekretariatu Klubu. Klub w latach 80.
XX w. we własnym imieniu zatrudniał szereg pracowników. Pracownicy zatrudnieni
przez Klub dbali o utrzymanie nieruchomości w należytym stanie, zajmowali się
wynajmowaniem hali sportowej, pokojów w hotelu pracowniczym i płyty boiska
głównego innym klubom. Uzyskane w ten sposób środki były przeznaczane na
działalność i funkcjonowanie Klubu.
Powyższe w sposób niezbity, zdaniem Sądu, potwierdzało, że
wnioskodawca władał nieruchomością w imieniu własnym, jako posiadacz
samoistny. Sprzedaż nieruchomości dokonana w latach 1977 i 1988 pozostawała,
w opinii Sądu, bez wpływu na sytuację faktyczną nieruchomości, albowiem stan
posiadania nieruchomości był niezmienny. Skarb Państwa po zawarciu umów
sprzedaży nie objął nieruchomości w posiadanie, nie występował również o ich
wydanie. Nieruchomości nieprzerwanie pozostawały we faktycznym władztwie
wnioskodawcy.
Podsumowując Sąd zauważył, że Zakłady „Z.” nigdy nie podnosiły
jakichkolwiek roszczeń w stosunku do nieruchomości będących przedmiotem
postępowania, a komercjalizacja i prywatyzacja Zakładów „Z.” nie objęła
nieruchomości Klubu.
9
Postanowienie Sądu Okręgowego zaskarżyli skargą kasacyjną Skarb
Państwa – Prezydent Miasta W. i Miasto W.. Skarb Państwa zarzucił naruszenie
art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 382 k.p.c., art. 391 k.p.c. i art. 13 § 2 k.p.c.,
art. 336 k.c. i art. 172 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r.
o zmianie ustawy Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 55, poz. 321). Miasto W. zarzuciło
naruszenie art. 172 § 1 k.c. oraz art. 328 § 2 k.p.c. w związku z art. 391 § 1 k.p.c.
Powołując się na sformułowane zarzuty, skarżący wnieśli o uchylenie
zaskarżonego postanowienia, przy czym skarżący Miasto W. wniósł ponadto o
uchylenie w stosownej części postanowienia Sądu Rejonowego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Wspólny obu skargom kasacyjnym był zarzut naruszenia art. 328 § 2
w związku z art. 391 § 1 k.p.c. Należało w związku z tym przypomnieć, że przepis
art. 328 § 2 k.p.c. ma zastosowanie także w postępowaniu apelacyjnym. Zakres
powinności spoczywających na podstawie tego przepisu na sądzie odwoławczym
zależy jednak w dużym stopniu, z zastrzeżeniem szczególnej regulacji zawartej
w miarodajnym stanie prawnym w art. 387 § 21 k.p.c., od kierunku rozstrzygnięcia
apelacji i czynności procesowych podejmowanych w postępowaniu przed
sądem drugiej instancji. Uogólniając, uzasadnienie orzeczenia sądu drugiej
instancji powinno zawierać elementy, które z racji zarzutów i wniosków apelacji
były konieczne do rozpoznania sprawy w drugiej instancji (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2016 r., I CSK 306/15, niepubl.). Zgodnie
z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego naruszenie art. 328 § 1 w związku
z art. 391 § 1 k.p.c. może jednak stanowić skuteczny zarzut skargi kasacyjnej tylko
wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia zostało sporządzone w sposób
wykluczający przeprowadzenie efektywnej kontroli kasacyjnej (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 13 maja 1997 r., II CKN 112/97, niepubl., z dnia 11 maja
2000 r., I CKN 272/00, niepubl., z dnia 20 lutego 2003 r., I CKN 65/01, niepubl.
I z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 278/15, niepubl., oraz postanowienie Sądu
Najwyższego z dnia 22 maja 2013 r., III CSK 293/12, OSNC 2013, nr 12, poz. 148).
Analiza uzasadnienia zaskarżonego postanowienia nie pozwalała przyjąć, by
było ono obarczone tego rodzaju wadliwościami, które stałyby na przeszkodzie
10
przeprowadzeniu kontroli kasacyjnej. Przedstawione w uzasadnieniu motywy
pozwalały w pełnym zakresie zorientować się w sposobie rozumowania Sądu
Okręgowego. Z punktu widzenia wymagań wynikających z art. 328 § 2 k.p.c.
należało dodatkowo zauważyć, że przepis ten w powiązaniu z art. 378 § 1 k.p.c.
nakłada wprawdzie na sąd rozpoznający apelację powinność odniesienia się do
zarzutów apelacyjnych, powinność ta nie oznacza jednak konieczności odniesienia
się do każdego argumentu prawnego i każdego twierdzenia powołanego przez
apelanta (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 sierpnia 2015 r., II PK 235/14,
niepubl., z dnia 5 listopada 2015 r., V CSK 13/15, niepubl., z dnia 13 października
2017 r., I CSK 46/17, niepubl., a także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia
8 lutego 2018 r., II CSK 203/17, niepubl.).
Niezależnie od tego, dostrzec należało, że argumenty sformułowane przez
Skarb Państwa w celu uzasadnienia zarzutu naruszenia art. 328 § 2 k.p.c.
dotyczyły w istocie nie tyle wadliwego sposobu sporządzenia uzasadnienia przez
Sąd Okręgowy, lecz nieustalenia przez Sądy meriti, kto władał nieruchomościami
objętymi wnioskiem na początku lat 60. XX w. oraz, że posiadaczem tym był –
według twierdzeń skarżącego – Skarb Państwa. Pomijając wagę tych faktów dla
rozstrzygnięcia sprawy, skarżący nie wskazywał na ich znaczenie w postępowaniu
przed Sądami meriti, a w konsekwencji oparcie na nich zarzutu kasacyjnego
wybiegało poza wiążące Sąd Najwyższy ustalenia faktyczne stanowiące podstawę
zaskarżonego postanowienia (art. 39813 § 2 k.p.c.).
Na ocenę tę nie rzutował powołany równolegle w zarzutach skargi kasacyjnej
Skarbu Państwa przepis art. 382 k.p.c. Naruszenie tego przepisu może polegać na
tym, że sąd drugiej instancji pominie przy wydaniu orzeczenia określoną część
„zebranego materiału”, przy czym chodzić może zarówno o materiał zgromadzony
przed sądem pierwszej instancji, jak i w postępowaniu apelacyjnym. Pominięcia
części zebranego materiału nie można jednak utożsamiać z nieustaleniem przez
sąd faktów, które zdaniem uczestnika z tego materiału wynikały i których wykazanie
było w jego interesie, ani też z nieprawidłowością – w przekonaniu skarżącego –
ustaleń dokonanych przez sąd na podstawie zebranego materiału
(por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 6 stycznia 1999 r., II CKN 100/98,
OSNC 1999, nr 9, poz. 146 i z dnia 7 lipca 1999 r., I CKN 504/99, OSNC 2000, nr 1,
11
poz. 17, a także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 sierpnia 2018 r., I CSK 556/18,
niepubl.).
Uwagi te a fortiori odnosiły się do wywodów zawartych w skardze kasacyjnej
Miasta W., w zakresie, w jakim podnoszono w nich, że dowody poddane analizie
przez Sąd Okręgowy mają „odmienną treść” od opisanej przez Sąd Okręgowy, że
Sąd Okręgowy przywołał jedynie korzystne dla wnioskodawcy fragmenty zeznań
świadków, pominął zaś zeznania niekorzystne, względnie, że Sąd ten nie zauważył
dowodów stanowiących przeciwwagę dla jego koncepcji. Podkreślenia wymagało,
że postępowanie kasacyjne nie jest kolejnym etapem sporu w zakresie
wiarygodności dowodów i prawidłowości (kompletności) ustaleń faktycznych, na co
wskazują expressis verbis art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c. Oznacza to, że w
postępowaniu kasacyjnym nieskuteczne są nie tylko te zarzuty, które wprost kierują
się przeciwko podstawie faktycznej zaskarżonego orzeczenia (np. zarzut
naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.), lecz także inne zarzuty, jeżeli w istocie zmierzają do
podważenia ustaleń dokonanych przez sądy meriti (por. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 4 stycznia 2007 r., V CSK 364/06, niepubl., z dnia 19 kwietnia 2010 r., II PK
301/09, niepubl., i z dnia 27 marca 2019 r., V CSK 68/18, niepubl.).
Z tych samych przyczyn Sąd Najwyższy nie mógł dokonać ponownej oceny
szeregu dokumentów wyszczególnionych w skardze kasacyjnej Miasta W., które –
zdaniem skarżącego – nie zostały dostrzeżone i ocenione przez Sąd Okręgowy.
Ubocznie trzeba zauważyć, że dowody te zostały powołane w uzasadnieniu
wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania, a Sąd Najwyższy – przy
orzekaniu o zasadności skargi kasacyjnej – opiera się wyłącznie na argumentach
powołanych w celu uzasadnienia podstaw kasacyjnych.
Sformułowane przez skarżących zarzuty naruszenia art. 328 § 2 w związku
z art. 391 § 1 k.p.c. okazały się zatem nieuzasadnione.
Istota podniesionych w obu skargach zarzutów materialnoprawnych
sprowadzała się do podważenia samoistnego charakteru posiadania po stronie
wnioskodawcy. Skarb Państwa wywodził, że Klub otrzymał nieruchomość od
Zakładów „Z.”, w związku z czym jego posiadanie było posiadaniem
zależnym. Natomiast skarżący Miasto W. podnosił, że patronat Zakładów „Z.”
12
przybrał formę faktycznego ubezwłasnowolnienia Klubu, co stoi w sprzeczności z
koniecznością przypisania mu zamiaru władania rzeczą dla siebie. W ocenie
skarżącego Miasta W., strukturalna zależność między Klubem a Zakładami „Z.”
wykluczała co do zasady możliwość samoistnego posiadania nieruchomości przez
Klub.
Sądy meriti przyjęły, że co najmniej od dnia 21 lutego 1965 r. wnioskodawca
podjął w stosunku do nieruchomości objętych wnioskiem akty władztwa, takie jak
ogrodzenie, zagospodarowanie i zabudowa. Ustalenie to miało charakter questio
facti i było wiążące dla Sądu Najwyższego w postępowaniu kasacyjnym (art. 398 13
§ 2 k.p.c.). Racją jest, jak podnosił skarżący Skarb Państwa, że w uzasadnieniu
zaskarżonego postanowienia Sąd Okręgowy posłużył się formą bezosobową, która
nie wskazywała wprost na to, kto dokonywał aktów władztwa w postaci
uporządkowania i ogrodzenia terenu oraz zabudowy boisk. Z kontekstu wynikało
jednak, że Sąd Okręgowy przypisał akty te wnioskodawcy, uznając je za wyraz
władania gruntem przez wnioskodawcę. Wskazane akty mogą być zarazem
w płaszczyźnie prawnej kwalifikowane jako wyraz posiadania o samoistnym
charakterze. Wbrew twierdzeniu skarżącego Skarbu Państwa, Sąd Okręgowy
nie ustalił przy tym, by wnioskodawca „otrzymał” nieruchomość od Zakładów „Z.”; z
ustaleń faktycznych nie wynikało również, by posiadanie wnioskodawcy
na początkowym etapie miało charakter zależny, a dopiero później uległo
przekształceniu w posiadanie samoistne.
Niezależnie od tego, jeżeli nawet przyjąć, że dokonane ustalenia faktyczne
nie pozwalały na jednoznaczną ocenę charakteru posiadania wnioskodawcy na
etapie obejmowania nieruchomości we władanie i prowadzenia robót związanych
z budową stadionu, przepis art. 339 k.c. nakazuje domniemywać, że władający jest
posiadaczem samoistnym (por. także art. 298 pr. rzecz.). Domniemanie to ma
znaczenie w takich właśnie przypadkach, w których zgromadzone dowody
i dokonane na ich tle ustalenia nie pozwalają jednoznacznie przesądzić, czy osoba
władająca rzeczą czyniła to jak właściciel, czy też władała rzeczą w zakresie
węższego prawa. Jego zastosowanie prowadzi do uznania władztwa za posiadanie
właścicielskie, mogące prowadzić do zasiedzenia.
13
Zasadnicza wątpliwość co do tego, czy wnioskodawca był posiadaczem
samoistnym, nie wiązała się in casu z zaniechaniem ustaleń w zakresie tego, kto
był posiadaczem nieruchomości przed momentem uznanym przez Sądy meriti za
decydujący o początku zasiedzenia, ani też, czy objęte ustaleniami faktycznymi
akty władania gruntem można było uznać za oznakę posiadania właścicielskiego.
Dotyczyła natomiast tego, czy w kontekście powiązań organizacyjnych między
Zakładami „Z.” a wnioskodawcą, faktyczne władztwo nad nieruchomościami i jego
prawne konsekwencje należało przypisać Zakładom „Z.”, a w istocie Skarbowi
Państwa (art. 128 k.c. w pierwotnym brzmieniu), czy też wnioskodawcy.
W tym zakresie należało najpierw zważyć, że jak wynikało z materiału
sprawy wnioskodawca na podstawie art. 21 rozporządzenia Prezydenta
Rzeczypospolitej z dnia 27 października 1932 r. – Prawo o stowarzyszeniach
(Dz. U. Nr 94, poz. 808) został zarejestrowany jako stowarzyszenie w 1959 r.,
przez czas miarodajny z punktu widzenia biegu zasiedzenia przysługiwała mu
zatem osobowość prawna (por. art. 19 i 21 powołanego rozporządzenia oraz
art. 52 ust. 1 ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. – Prawo o stowarzyszeniach,
jedn. tekst: Dz. U. z 2019 r., poz. 713). Z wiążących Sąd Najwyższy ustaleń
wynikało m.in. również, że dyrektor Zakładów „Z.” nie miał wpływu na działalność
Klubu i wybór jego władz; Klub samodzielnie zatrudniał pracowników, miał własną
księgowość i administrację, a prezes Klubu, mimo że był nim najczęściej pracownik
Zakładów „Z.”, podejmował samodzielne i niezależne decyzje. Podnoszony przez
skarżące Miasto W. argument, że ustalenia te są oparte na schematycznej i
wybiórczej ocenie materiału dowodowego nie mógł być uwzględniony w
postępowaniu kasacyjnym (art. 3983 § 3 i art. 39813 § 2 k.p.c.).
Okoliczności te świadczyły o tym, że eksponowane w skardze Miasta W.
powiązania nie rzutowały na samodzielność wnioskodawcy w zakresie prowadzonej
przezeń działalności. Bez względu na to, w ocenie Sądu Najwyższego dla
możliwości uzyskania statusu samoistnego posiadacza rozstrzygające znaczenie
ma podmiotowość prawna, nie zaś faktyczna lub ekonomiczna samodzielność
podmiotu władającego (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada
2004 r., III CK 581/03, niepubl.). Nawet zatem, jeżeli władający, ze względu na
powiązania kapitałowe (majątkowe), osobowe, czy organizacyjne, pozostaje pod
14
wpływem lub faktyczną kontrolą innego podmiotu, nie wyklucza to uznania go za
posiadacza samoistnego. Dotyczy to także sytuacji, w której podmiot taki z racji
zależności ekonomicznych lub organizacyjnych byłby zobligowany konsultować
dyspozycje swoim majątkiem na rzecz osób trzecich, na co w kontekście
okoliczności sprawy wskazywano w skardze kasacyjnej Miasta W.. Tym bardziej
jeszcze jako przeszkodę do uznania Klubu za posiadacza samoistnego nie można
było traktować faktu otrzymywania przez Klub dotacji lub innych form wsparcia
finansowego ze strony Zakładów „Z.”.
Istnienie tego rodzaju powiązań może natomiast w niektórych sytuacjach
implikować pytanie, której z powiązanych jednostek organizacyjnych, mających
podmiotowość prawną, należy przypisać akty władania nieruchomością,
a w konsekwencji na rzecz której z nich biegnie zasiedzenie. Może to dotyczyć
zwłaszcza takich przypadków, w których nie ma podstaw do przyjęcia, że władztwo
było wykonywane na zasadach właściwych współwłaścicielom (por. uchwałę Sądu
Najwyższego z dnia 19 marca 2013 r., III CZP 88/12, OSNC 2013, nr 9, poz. 103),
ale akty posiadania były realizowane częściowo przy pomocy osób funkcjonujących
w strukturze zarówno jednej, jak i drugiej jednostki, bądź gdy piastunami organów
działających za te jednostki są te same osoby. Zbliżona sytuacja miała miejsce
w okolicznościach sprawy, m.in. w zakresie, w jakim Zakłady „Z.” kierowały
pracowników do wykonywania prac na nieruchomościach objętych wnioskiem.
W takich przypadkach, jedną z okoliczności podlegających uwzględnieniu
może być przedmiot działalności prowadzonej na objętej posiadaniem
nieruchomości, jeżeli pozwala on przypisać posiadanie konkretnemu podmiotowi.
Przedmiot ten zazwyczaj jest rozpoznawalny z punktu widzenia osób trzecich, co
jest o tyle istotne, że ułatwia właścicielom, wobec których biegnie zasiedzenie,
identyfikację podmiotu, przeciwko któremu należy podjąć czynności ukierunkowane
na przerwanie biegu zasiedzenia. Charakter prowadzonej działalności wskazuje
na to, który z podmiotów faktycznie korzysta z nieruchomości, a pośrednio,
na czyją rzecz w rzeczywistości realizowane jest uzewnętrznione władztwo nad
nieruchomością.
15
W świetle materiału sprawy odwołanie się do tego kryterium przemawiało
jednoznacznie za uznaniem za posiadacza samoistnego wnioskodawcy, nie zaś
Zakładów „Z.”. Według poczynionych ustaleń, nieruchomości objęte wnioskiem
nigdy nie były wykorzystywane do celów związanych z przedmiotem działalności
Zakładów „Z.”, lecz od chwili ich zagospodarowania służyły działalności sportowej,
związanej ze statutowym przedmiotem działalności Klubu.
W okolicznościach sprawy uznania wnioskodawcy za samoistnego
posiadacza nie wykluczało wreszcie to, że niektóre dokumenty, w tym decyzje,
sporządzane w procesie inwestycyjnym związanym z budową stadionu, były
adresowane na rzecz Zakładów „Z.”. Dokumenty te mogły mieć znaczenie przy
badaniu, kto występował na zewnątrz jako uprawniony do gruntu z pozycji
właściciela, niemniej jednak podlegały one ocenie w świetle ogółu okoliczności
sprawy, w tym dokumentów wskazujących na to, że jako dysponent terenu na
zewnętrz występował Klub i z uwzględnieniem art. 339 k.c., statuującego
domniemanie samoistnego posiadania.
Sąd Okręgowy trafnie zwrócił przy tym uwagę, że w dokonanych ustaleniach
brak było podstaw do przyjęcia, że Zakłady „Z.” miały wolę władania
nieruchomościami objętymi wnioskiem dla siebie; podejmowane przez Zakłady „Z.”
czynności dotyczące gruntu, ze względu na ich cel, należało raczej traktować jako
wyraz wsparcia dla Klubu, nie zaś jako oznakę woli samoistnego posiadania.
Podniesiona przez Skarb Państwa okoliczność, że Zakłady „Z.” w płaszczyźnie
prawnej nie mogły wykonywać posiadania cum animo rei sibi habendi ze względu
na art. 128 k.c. w pierwotnym brzmieniu, była nieistotna. Chodziło bowiem o jedynie
zewnętrzne atrybuty właścicielskiego posiadania po stronie innego podmiotu niż
Klub, nie zaś o to, czy posiadanie to należało prawnie przypisać Zakładom „Z.”, czy
Skarbowi Państwa. Nie bez znaczenia był natomiast fakt, że również następcy
prawni Zakładów „Z.”, po przekształceniu w spółkę Skarbu Państwa, nie podnosili
wobec Klubu roszczeń związanych z nieruchomościami objętymi wnioskiem.
Decyzja o oddaniu w czasowe użytkowanie gruntu pod halą sportową, na
okres do dnia 31 grudnia 1991 r., wydana w styczniu 1991 r., a zatem po ponad
20 latach nieprzerwanego władania gruntem, mogłaby mieć znaczenie dla wyniku
16
postępowania tylko wtedy, gdyby prowadziła do zmiany charakteru posiadania
po stronie wnioskodawcy. Okoliczności takie nie wynikały z ustaleń faktycznych
sprawy. Jednocześnie uzasadnienie tej decyzji potwierdzało, że Zakłady „Z.”
uznawały wnioskodawcę za podmiot, któremu przysługuje samodzielne faktyczne
władztwo nad terenem oddawanym w użytkowanie.
Zarzuty skarżących należało tym samym uznać za nieuzasadnione.
Z tych względów, na podstawie art. 39814 w związku z art. 13 § 2 i art. 520
§ 1 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
aj