I NSW 197/19
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
I NSW 197/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt I NSW 197/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Żmij (przewodniczący)
SSN Antoni Bojańczyk (sprawozdawca)
SSN Leszek Bosek
w sprawie z protestu wyborczego M. M.
protest przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 28 listopada 2019 r.,
postanawia:
protest wyborczy pozostawić bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
Pismem z dnia 22 października 2019 r. (data oddania w polskiej placówce
pocztowej operatora wyznaczonego) M. M. wniosła protest wyborczy przeciwko
ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu
13 października 2019 r. we wszystkich okręgach.
Wnosząca protest podniosła zarzut dopuszczenia się przez osoby
odpowiedzialne w (…) S.A. za przygotowanie i prezentację materiałów dotyczących
kampanii wyborczej do Sejmu RP, przestępstwa przeciwko wyborom, określonego
w art. 249 pkt 2 Kodeksu karnego, mającego wpływ na wynik wyborów. Wnosząca
protest wskazała, że przestępstwo to polegało na przeszkadzaniu podstępem
swobodnemu wykonywaniu praw do głosowania poprzez faworyzowanie w mediach
2
publicznych, tj. (…) S.A. Komitetu Wyborczego (…), przy jednoczesnym
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
programowych.
W proteście wniosła ona także o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów
powołanych w uzasadnieniu protestu na okoliczności tam wskazane.
Ponadto na podstawie art. 49 k.p.c. w zw. z art. 13 § 2 k.p.c., wniosła
o wyłączenie wskazanych w piśmie sędziów Sądu Najwyższego (Sędziów Izby
Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) oraz wniosła o zawiadomienie jej
o wyznaczeniu składu celem rozpoznania przedmiotowego wniosku.
W uzasadnieniu protestu M. M. podniosła, że sposób przedstawienia
informacji w programie „(…)” nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale także w
ramach komentowania bieżących wydarzeń jest niezgodny z asadą pluralizmu oraz
bezstronności jakimi powinna cechować się telewizja publiczna. Jak zaznaczyła
wskazany program informacyjny prezentował głównie Komitet wyborczy (…),
czyniąc to w sposób pozytywny, natomiast pozostałe komitety wyborcze
przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto w niekorzystnym
świetle. Zdaniem wnoszącej protest, ze względu na to, że przekaz nadawcy
publicznego dla części obywateli stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej
wydarzeń społeczno-politycznych, miał on wpływ na decyzje wyborcze tej części
społeczeństwa. M. M. dalej podniosła, że nadawca publiczny wbrew swoim
obowiązkom ustawowym przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden
Komitet wyborczy, dyskredytując jego oponentów politycznych. Taki sposób
redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach emitowanych na
antenie (…) S.A., zawężał pole wyboru odbiorcom, w zasadzie do jednej opcji
politycznej, przy dyskryminowaniu pozostałych.
Wnosząca protest jako dowody na zasadność podniesionego zarzutu
wskazała artykuły prasowe oraz informację prasową Organizacji Bezpieczeństwa
i Współpracy w Europie (dalej: OBWE), a także wypowiedź ambasadora
Jana Petersena Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych
i Praw Człowieka OBWE.
M. M. wniosła o zwrócenie się do (…) S.A. o zabezpieczenie i przekazanie
do Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów informacyjnych, w
3
tym całości nagrań programów: „(…)”, „(…)” i „(…)” oraz całości emisji prowadzonej
w stacji (…), na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego poświęconego
przez (…) S.A. na prezentacje poszczególnych Komitetów wyborczych podczas
kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu przedstawienia
poszczególnych Komitetów wyborczych.
Ponadto M. M. wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z
zakresu monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu
antenowego poświęconego przez (…) S.A. na prezentacje poszczególnych
Komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz
sposobu przedstawienia poszczególnych Komitetów wyborczych, a także w celu
ustalenia czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach
głównie Komitetu wyborczego (…) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze
obywateli podejmowane 13 października 2019 r. w wyborach do Sejmu RP.
Wnosząca protest wskazała, że za agitację wyborczą należy uznać
prezentowanie w materiałach informacyjnych (…) S.A. w pozytywnym świetle
głównie Komitetu partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu lub też
negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreśliła, że nadawca
publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału
i publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem
wyborczym na agitację wyborczą wszystkich Komitetów. Tym samym, jak wskazała,
jeden z Komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując
bezpłatny czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem
wnoszącej protest miało wpływ na decyzje wyborcze. M. M. podniosła ponadto, że
faworyzowanie partii rządzącej miało miejsce w programach (…) S.A. także w
okresie przedwyborczym, zatem nadawca publiczny naruszał także zasadę
dopuszczalnego czasu agitacji wyborczej.
M. M. podniosła również, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji
politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny,
media publiczne wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co mogły
wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje. Faktyczne wprowadzenie w błąd
odbiorcy, skutkuje bowiem utrudnianiem swobodnego wykonywania prawa głosu.
Odpis protestu został prawidłowo doręczony Państwowej Komisji Wyborczej
4
oraz Prokuratorowi Generalnemu.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w swoim stanowisku
z 4 listopada 2019 r. wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu. Wskazał,
że protest ten nie spełnia wymogów formalnych przewidzianych dla protestu
wyborczego. Zawiera on bowiem zarzuty, które nie mogą stanowić podstawy
protestu wyborczego, gdyż nie mieszczą się one w katalogu zarzutów zawartych
w art. 82 § 1 Kodeksu wyborczego.
Zastępca Prokuratora Generalnego w piśmie z dnia 6 listopada 2019 r.
wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu. Odnosząc się do
podniesionego w proteście zarzutu, podniósł, że wnoszący protest nie przedstawił
oraz nie wskazał dowodów z nim związanych.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest wniesiony przez M. M. - jako niespełniający wymogów formalnych
określonych w Kodeksie wyborczym (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684 ze zm.) - należało
pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z art. 241 § 3 Kodeksu wyborczego wnoszący protest powinien
sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których
opiera swoje zarzuty. Przedmiotem zarzutów może być dopuszczenie się
przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w Rozdziale XXXI Kodeksu
karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników głosowania
lub wyników wyborów (art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego) lub naruszenie
przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub
wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów (art. 82 § 1 pkt 2 Kodeksu
wyborczego).
W myśl zaś art. 243 § 1 zd. pierwsze Kodeksu wyborczego warunkiem
formalnej dopuszczalności protestu wyborczego jest jego wniesienie przez osobę
do tego uprawnioną oraz spełnienie warunków określonych w art. 241 Kodeksu
wyborczego. Do tych ostatnich (art. 241 § 3 Kodeksu wyborczego) należy zaliczyć
spoczywający na autorze protestu wyborczego obowiązek sformułowania zarzutów
protestu wyborczego. Warunek ten trzeba rozumieć w ten sposób, że to na
5
podmiocie wnoszącym protest wyborczy ciąży obowiązek skonkretyzowania ujętych
przez ustawę w sposób abstrakcyjny podstaw protestu wyborczego (art. 82 § 1
Kodeksu wyborczego) przez sformułowanie tezy wskazującej w jaki konkretnie
sposób doszło do (a) dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w Rozdziale XXXI Kodeksu karnego (a także podania kwalifikacji
prawnej odwołującej się do przestępstw typizowanych we wskazanym rozdziale
ustawy karnej), mającego wpływ na przebieg głosowania, ustalenie wyników
głosowania lub wyników wyborów bądź (b) naruszenia przepisów Kodeksu
dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów,
mającego wpływ na wynik wyborów.
Oparcie protestu wyborczego na podstawie prawnej wskazanej w pierwszym
ze wskazanych wyżej przepisów Kodeksu wyborczego nakłada na autorkę (autora)
protestu szczególne obowiązki procesowe. Mają one dwojaki charakter: z jednej
strony autorka (autor) protestu wyborczego powinien zaprezentować precyzyjny
opis stanu faktycznego stanowiącego jej/jego zdaniem przestępstwo (a zatem
szczegółowo wskazać, na czym polegało inkryminowane zachowanie z dokładnym
wskazaniem tego kto, gdzie, kiedy w jaki sposób dopuścił się zarzuconego czynu
czy czynów), z drugiej zaś strony - wskazać kwalifikację karnoprawną zachowania
nawiązującą do jednego z przestępstw stypizowanych w Rozdziale XXXI Kodeksu
karnego. Należy przy tym podkreślić, że specyfika procesowa protestu wyborczego
opartego na podstawie wskazanej w przepisie art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu
wyborczego, a zatem protestu, którego opiera się na twierdzeniu o popełnieniu
jednego z przestępstw z Rozdziału XXXI Kodeksu karnego, nakłada na jego
autorkę (autora) szczególne wymogi w zakresie prawidłowego sformułowania
zarzutu. Skoro podstawą wniesienia protestu wyborczego jest teza o popełnieniu
przestępstwa, to jest rzeczą bezsporną, że warunkiem dopuszczalności protestu
jest wyartykułowanie zarzutu pozwalającego jednoznacznie zidentyfikować
sprawców przestępstwa (wyjątek stanowi sytuacja, w której autor protestu nie jest
w stanie we własnym zakresie ustalić tożsamości osoby czy osób, którym zarzuca
popełnienie przestępstwa, a ustalenie tożsamości sprawców przestępstwa wymaga
interwencji organów powołanych do ścigania przestępstw), określić dokładny czas,
miejsce i sposób ich działania. W tym zakresie zarzut formułowany w proteście
6
wyborczym musi odpowiadać - co do zasady - identycznym wymogom jak te, które
stawia Kodeks postępowania karnego skargom inicjującym postępowanie sądowe,
mające na celu ustalenie faktu popełnienia przestępstwa w procesie karnym: należy
wskazać imię i nazwisko sprawcy przestępstwa, dokładnie określić czyn ze
wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz jego
skutków. Wywiązanie się z powyższych obowiązków przez autorkę (autora)
protestu opartego na podstawie wskazanej w przepisie art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu
wyborczego warunkuje dopuszczalność rozpoznania protestu tego rodzaju:
dokonanie oceny merytorycznej (oceny zasadności) protestu jest bowiem możliwe
wyłącznie wtedy, gdy autorka (autor) protestu skutecznie postawi zarzut
popełnienia przestępstwa, tj. wskaże na tożsamość sprawcy czy sprawców
przestępstwa, dokładnie opisze czyn(-y), poda czas i sposób jego popełnienia, w
tym ewentualne skutki czynu (jeżeli stanowią one znamię przestępstwa) oraz
kwalifikacje prawną zarzuconego przestępstwa.
Trzeba przy tym podkreślić, że - zważywszy na dwa fundamentalne
elementy struktury przestępstwa ściśle zdefiniowane przez ustawę karną
(przestępstwo to czyn człowieka, zabroniony przez ustawę pod groźba kary; kwestii
pozostałych elementów struktury przestępstwa, tj. bezprawności, zawinienia oraz
karygodności nie ma potrzeby rozważać w tym miejscu) - nie może zostać uznane
za spełniające wymóg skutecznego sformułowania zarzutu protestu wyborczego
podanie przez jego autorkę (autora) abstrakcyjnego „opisu” czynu, tj. opisu w
którym ani nie wskazuje się na konkretnych sprawców przestępstwa
(gdy tożsamość sprawców można ustalić bez konieczności zwracania się o pomoc
do organów powołanych do ścigania przestępstw), ani też nie precyzuje się
żadnego czynu(-ów) w sposób umożliwiający na wyodrębnienie konkretnego
zachowania czy zachowań realizujących znamiona określonego czynu
zabronionego (ze wskazaniem czasu i sposobu działania sprawców). Kanonem
współczesnego europejskiego prawa karnego (nigdy nie kwestionowanym przez
orzecznictwo najwyższej instancji sądowej) jest bowiem oparcie odpowiedzialności
za przestępstwo na ściśle skonkretyzowanym zachowaniu przypisanym ściśle
określonemu (zindywidualizowanemu) sprawcy. Nie ma żadnych dobrych powodów
ku temu, by akurat na gruncie przepisu art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego, który
7
w sposób całkowicie jednoznaczny wiąże podstawę protestu wyborczego z
centralną figurą normatywną prawa karnego - przestępstwem - odstępować od tego
kanonicznego (i mającego oparcie w tekście ustawy karnej) sposobu rozumienia
przestępstwa jako skonkretyzowanego zachowania zindywidualizowanego sprawcy.
Przyjęcie odmiennego stanowiska, tj. ewentualne uznanie, że na użytek Kodeksu
wyborczego przestępstwem miałoby być bliżej niesprecyzowane zachowanie bliżej
niezindywidualizowanych osób byłoby tożsame - z pozbawionym jakichkolwiek
podstaw normatywnych - przyzwoleniem na funkcjonowanie w systemie prawnym
dwóch diametralnie różnych sposobów rozumienia pojęcia przestępstwa.
Uogólniając: warunkiem dopuszczalności protestu wyborczego
nawiązującego do popełnienia przestępstwa jest wyartykułowanie zarzutu, który w
płaszczyźnie opisu faktycznego zawiera dane konkretyzujące inkryminowane
zachowania w sposób odpowiadający wymogom prawa karnego. Niewystarczające
z punktu widzenia dopuszczalności protestu wyborczego - właśnie z uwagi na
specyfikę protestu, który wedle intencji autorki czy autora opiera się na zarzucie
popełnienia przestępstwa (art. 82 § 1 pkt 1 Kodeksu wyborczego) - jest podanie
stanu faktycznego, które już prima facie wskazuje na to, że jego nie autorka (autor)
nie wskazuje żadnego skonkretyzowanego zachowania, nie wskazuje dokładnego
miejsca czasu i sposobu popełnienia czynu stanowiącego (w ocenie autorki(-a)
protestu) przestępstwo. Niedopuszczalne jest przerzucanie tego obowiązku na sąd.
Byłoby to tożsame z przyjęciem poglądu (niemającego jakiegokolwiek umocowania
ustawowego), że koniecznym i wystarczającym warunkiem dopuszczalności
protestu wyborczego w zakresie obowiązku wyartykułowania zarzutu jest samo
wskazanie kwalifikacji karnoprawnej zgodnej z wymogiem przepisu art. 82 § 1 pkt 1
Kodeksu wyborczego. Odpowiadające podstawowym elementom struktury
przestępstwa skonkretyzowanie zachowania stanowiącego zdaniem autorki(-a)
protestu czyn zabroniony (przez wskazanie sprawcy, dokładnego czasu popełnienia
czynu, miejsca i sposobu działania bądź zaniechania) jako nieodzowny element
konstrukcyjny zarzutu protestu nawiązującego do podstawy karnoprawnej stanowi
warunek jego dopuszczalności. Droga do merytorycznego badania protestu,
zmierzającego do dokonania jakichkolwiek ustaleń w przedmiocie jego zasadności,
tj. oceny tego, czy czyn został popełniony i czy stanowi przestępstwo otwiera się
8
skutecznie wyłączenie wtedy, gdy protest (poza spełnieniem innych warunków
wymaganych przez ustawę) zawiera zarzut precyzujący w stopniu dostatecznym -
w sposób respektujący podstawowe zasady prawa i odpowiedzialności karnej -
zachowanie lub zachowania stanowiące przestępstwo.
Przekładając powyższe ogólne uwagi na realia procesowe niniejszej sprawy
należy powiedzieć, co następuje.
Autorka protestu wyborczego nie sprostała fundamentalnemu wymogowi
konstrukcyjnemu sformalizowanej (w minimalnym zakresie) przez ustawodawcę
czynności procesowej, jaką stanowi protest wyborczy. Poprzestała wyłącznie na
ogólnikowym stwierdzeniu, że cyt. „osoby odpowiedzialne w (…) S.A.
za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej
do Sejmu RP [dopuściły się] przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art.
249 pkt 2 Kodeksu karnego, mającego wpływ na wynik wyborów, polegającego na
przeszkadzaniu podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania
poprzez faworyzowanie w mediach publicznych tj. (…) S.A. Komitetu Wyborczego
(…), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich
kandydatów oraz propozycji programowych”. W proteście nawiązującym do
podstawy „penalnej” (popełnienie przestępstwa stypizowanego Rozdziale XXXI
Kodeksu karnego) wskazano wprawdzie na kwalifikację prawną (art. 249 pkt 2
Kodeksu karnego), jednak nie wyartykułowano zarzutu, w którym opisano by
jakiekolwiek konkretnie umiejscowione w czasie zdarzenie (czy zdarzenia)
faktyczne mające stanowić przestępstwo z art. 249 pkt 2 Kodeksu karnego, ze
wskazaniem konkretnych sprawców tego przestępstwa, dokładnego czasu i
sposobu ich działania. Wymogu tego nie może zastąpić ogólnikowe sformułowanie
nawiązujące do bliżej niesprecyzowanych zaszłości („faworyzowanie w mediach
publicznych tj. (…) SA Komitetu Wyborczego (…), przy jednoczesnym
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
programowych”), nie wiadomo kiedy konkretnie, przez kogo i jaki sposób
popełnionych. Jeżeli chodzi o obowiązek konkretnego wskazania sprawców
zarzucanego przestępstwa, to Autorka protestu nie była zwolniona od ich
wskazania (zidentyfikowania). Jak wynika z protestu wyborczego zarzucone
„przestępstwo” (niesprecyzowane - jak już na to wskazano - co do czasu
9
i konkretnych zachowań realizujących znamiona typu czynu zabronionego) miało
zostać popełnione publicznie, przez emisję określonych treści informacyjnych
dotyczących komitetów wyborczych biorących udział w wyborach do Sejmu i
Senatu w 2019 r. Zatem ustalenie sprawców ewentualnych czynów realizujących
znamiona czynu zabronionego stypizowanego w art. 249 pkt 2 Kodeksu karnego
nie nastręczało najmniejszych trudności, skoro emisja programów informacyjnych
(…) S.A. (co jest faktem o charakterze notoryjnym) opiera się na zasadzie jawnego
i powszechnego dostępu do kanałów, w których emitowane są wskazane przez
Autorkę protestu programy informacyjne. Wskazanie osób dopuszczających się
zachowań o charakterze przestępczym wymagało zatem jedynie śledzenia
publicznie dostępnych programów informacyjnych przygotowywanych i
emitowanych przez nadawcę publicznego i zidentyfikowania na podstawie
nadawanych treści dat i konkretnych materiałów informacyjnych o charakterze
„przestępstw” prezentowanych przez odpowiedzialne osoby (prezenterów), których
tożsamość nie jest i nie była nigdy utajniania przez publicznego nadawcę.
Podejmowanie się przez Sąd Najwyższy prób „rekonstruowania”
nie sformułowanych przez autora protestu wyborczego zarzutów dotyczących tego
kto, kiedy i w jaki sposób dopuścił się zachowania kwalifikowanego jako
przestępstwo przez autorkę (autora) protestu byłoby rażącym naruszeniem zasady
dyspozytywności postępowania dotyczącego protestów wyborczych, której
wyrazem jest dyspozycja przepisu art. 241 § 3 Kodeksu wyborczego w zw. z art. 82
§ 2 Kodeksu wyborczego. To wyłącznie do wyborczyni wnoszącej protest wybroczy
- a nie do Sądu Najwyższego rozpoznającego protest - należy wyartykułowanie i
dokładne sprecyzowanie zarzutu pozwalającego na ustalenie popełnionego
przestępstwa (przestępstw). I to zarówno w warstwie faktycznej (podanie stanu
faktycznego korelującego ze znamionami typu czynu zabronionego), jak i w
płaszczyźnie oceny prawnej wskazanego zachowania (kwalifikacja prawna).
Zarzutu protestu nie może zastąpić tylko samo nawiązanie do kwalifikacji prawnej
(przestępstwa stypizowanego w Rozdziale XXXI Kodeksu karnego). W proteście
bazującym na tezie popełnienia przestępstwa niezbędne jest bowiem wskazanie
konkretnego zachowania, z podaniem dokładnego czasu i sposobu jego
popełnienia oraz zindywidualizowaniem sprawcy czy sprawców czynu(-ów).
10
Autorka protestu nie wskazała konkretnych sprawców zarzucanego „przestępstwa”,
co samo w sobie mogłoby dawać asumpt do pozostawienia protestu bez dalszego
biegu, jako niekonkretyzującego zachowania określonego sprawcy (co jest
warunkiem koniecznym ustalenia, że zostało popełnione przestępstwo).
Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że w proteście wyborczym wniesionym przez
M. M. doszło do spiętrzenia i kumulacji całego szeregu istotnych braków zarzutu
nawiązującego do popełnienia przestępstwa: nie tylko bowiem w sposób
odpowiadający podstawowym zasadom prawa karnego nie skonkretyzowano
sprawców rzekomego przestępstwa, lecz Autorka nie sprostała także wymogowi
wskazania - w sposób odpowiadający strukturze przestępstwa i znamionom
przedmiotowym i podmiotowym występku stypizowanego w art. 249 pkt 2 Kodeksu
karnego - jakie konkretnie zachowania (kiedy i w jaki sposób popełnione) stanowią
przestępstwo(-a), które mogły mieć wpływ na wynik wyborów. Obowiązku tego nie
mogło zastąpić podanie nieosadzonych w czasie ogólnikowych stanów faktycznych
(„faworyzowanie w mediach publicznych Komitetu Wyborczego (…), przy
jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów
oraz propozycji programowych”). Skoro warunkiem popełnienia tego przestępstwa
(do którego nawiązuje się w proteście) jest operowanie przez sprawcę podstępem,
a „[i]mmanentną cechą podstępu jest bowiem wprowadzenie innej osoby w błąd lub
wykorzystanie błędu” (por. wyrok Sądu Najwyższego z 4 marca 2009 r.,
Prokuratura i Prawo, dodatek orzeczniczy, z. 9/2009, poz. 7), to na Autorce
protestu ciążył obowiązek wyartykułowania zarzutu wskazującego kto, gdzie, kiedy i
w jaki sposób działał w ramach struktury (…) S.A. w celu wprowadzenie innej osoby
(osób) w błąd lub wykorzystania istniejącego wcześniej błędu tej osoby (osób).
Autorka protestu twierdzi w jego uzasadnieniu, że cyt. „[…] odbiorca zostaje
faktycznie wprowadzony błąd przez nadawcę publicznego, co skutkuje
utrudnianiem mu swobodnego wykonywania głosu”. Jednak poza ogólnikowymi
konstatacjami nie wychodzącymi poza ramy czysto publicystyczne, pozbawionymi
większej wartości z punktu widzenia procedury prawnej bazującej na precyzyjnie
wskazanych faktach (cyt.: „Oczywistym jest, że głównym źródłem informacji o
wydarzeniach społeczno-politycznych są dzisiaj wszechobecne media oraz to, że
kształtują one światopogląd społeczeństwa”), także w motywach protestu nie
11
sposób doszukać się jakiegokolwiek skonkretyzowanego opisu czynów
popełnionych przez określonych sprawców (ogólnikowo tylko wskazanych w
proteście jako „osoby odpowiedzialne w (…) S.A. za przygotowanie oraz
prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP”), którzy
mieli działać stosując podstęp oraz wskazania czasu i sposobu działania tych
sprawców, odpowiadającego znamionom czynu określonego w art. 249 pkt 2
Kodeksu karnego (np. zachowań polegających na przygotowaniu czy nadzorowaniu
przygotowywania konkretnych programów, w których prezentowane były treści
dotyczące kampanii wyborczej do Sejmu w sposób wprowadzający w błąd
wyborców, sposobu wprowadzenia wyborców w błąd przez określone treści
prezentowane w określonym program, ilości wyborców wprowadzonych w błąd itp.)
Sąd Najwyższy nie jest uprawniony do zastępowania czy wyręczania
wyborcy w artykulacji jego woli procesowej i kształtowaniu istoty oraz granic
„sprawy wyborczej” wniesionej do tego Sądu. W postępowaniu dotyczącym
protestu wyborczego granice te kształtuje wyłącznie sformułowany przez autora
protestu wyborczego zarzut (i jego treść). Brak sformułowania przez autora protestu
zarzutów tamuje możliwość nadania temu protestowi dalszego biegu. Jest rzeczą
bezsporną, że Sąd Najwyższy nie może zastąpić Autorki protestu w jej
obowiązkach procesowych i usiłować „kompensować” wady formalne protestu w
postaci niepełnego zarzutu (stanowiącego przecież o istocie protestu i
determinującego rozpoznawaną sprawę wyborczą) przez samodzielne prowadzenie
dociekań (prowadzenie swoistego quasi-postępowania przygotowawczego)
mającego na celu sprecyzowanie, czy ktokolwiek dopuścił się przestępstwa
przeciwko wyborom odpowiadającego kwalifikacji prawnej zasygnalizowanej w
proteście wyborczym bez powiązania ze skonkretyzowanym opisem stanu
faktycznego respektującym zasady obowiązuję w obszarze prawa karnego, do
których nawiązuje podstawa protestu wyborczego skodyfikowana w art. 82 § 1 pkt 1
Kodeksu wyborczego.
Gdyby rozpoznawany przez Sąd Najwyższy protest pochodził od podmiotu
fachowego (tj. np. profesjonalnego pełnomocnika będącego adwokatem albo radcą
prawnym), a zatem podmiotu zdolnego sprostać w pełni wymogom warsztatowo
prawidłowego sformułowania protestu wyborczego artykułującego wszystkie
12
podnoszone zarzuty w petitum protestu, to rozważania niniejsze wypadałoby
ograniczyć wyłącznie do sformułowanego w petitum zarzutu popełnienia
przestępstwa stypizowanego w art. 249 pkt 2 Kodeksu karnego. Skoro jednak
protest został podpisany przez podmiot nieprofesjonalny, to struktury konstrukcyjnej
protestu i poszczególnych jego elementów nie należało traktować tak
rygorystycznie i wypadało poddać analizie samo uzasadnienie protestu z punktu
widzenia ewentualnych zarzutów. W uzasadnieniu protestu jego Autorka twierdzi,
że cyt. „nadawca publiczny, publikując nieodpłatnie w okresie kampanii wyborczej,
chociażby w programie ‘(…)’ materiały promujące głównie komitet wyborczy partii
rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu innych komitetów, dopuścił się tym samym
naruszenia zasad przydziału i publikacji nieodpłatnego czasu antenowego
przeznaczonego na agitację wyborczą zgodnie z kodeksem wyborczym”. Autorka
protestu wskazała przy tym na przepis art. 105 § 1 i 2 oraz 117 § 1 Kodeksu
wyborczego. Nawet jednak przy potraktowaniu tego fragmentu uzasadnienia
protestu wyborczego jako zawierającego zarzut (nawiązujący, jak się zdaje, do
podstawy protestu wskazanej w art. 82 § 1 pkt 2 Kodeksu wyborczego) protest w
zakresie takiego „zarzut” należało także pozostawić bez dalszego biegu jako - po
pierwsze - nie wskazujący na naruszenie przepisów kodeksu dotyczących
głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów (przepisy
powyższe dotyczą „Kampanii wyborczej”), po drugie zaś – nie konkretyzujący w
żaden sposób stanów faktycznych, które byłby sprzeczne z powołanymi
w uzasadnieniu protestu wyborczego przepisami.
Sumując: Autorka protestu nie wyartykułowała odpowiadającego przepisowi
art. 82 § 1 pkt 2 w zw. z art. 241 § 3 Kodeksu wyborczego zarzutu popełnienia
przestępstwa stypizowanego w art. 249 pkt 2 Kodeksu karnego. Zdekodowany –
przy zastosowaniu liberalnej interpretacji całego protestu wyborczego,
która pozwala na uznanie, że zarzut protestu może być sformułowany przez jego
autorkę czy autora w dowolny miejscu pisma i niekoniecznie musi być podany w
wyodrębnionej części określanej jako petitum - z treści uzasadnienia zarzut
nawiązujący do naruszenia przepisów regulujących przebieg kampanii wyborczej
nie może zaś stanowić podstawy protestu wyborczego, jako nieoparty na tezie
naruszenia przepisów Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia
13
wyników głosowania lub wyników wyborów. W związku z tym protest wyborczy M.
M. należało pozostawić bez dalszego biegu (art. 243 § 1 zd. pierwsze Kodeksu
wyborczego).
Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji.
Od uzasadnienia postanowienia zdanie odrębne złożyli SSN L. Bosek i SSN
G. Żmij.