I NSW 228/19
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
I NSW 228/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt I NSW 228/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Ewa Stefańska (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Marek Siwek
SSN Aleksander Stępkowski
w sprawie z protestu wyborczego H. R.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora
Generalnego
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 28 listopada 2019 r.
pozostawia protest wyborczy bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
H. R. wniósł protest wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu
Rzeczypospolitej Polskiej, przeprowadzonych 13 października 2019 r., we
wszystkich okręgach. Wnoszący protest podniósł zarzut dopuszczenia się przez
osoby odpowiedzialne w Telewizji (...) S.A. (dalej: (...)) za przygotowanie i
prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do Sejmu RP,
przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2 k.k., mającego
mieć wpływ na wynik wyborów, polegającego na przeszkadzaniu podstępem
swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w
mediach publicznych, tj. w (...), Komitetu Wyborczego (...), przy jednoczesnym
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
2
programowych.
W uzasadnieniu protestu H. R. podniósł, że sposób przedstawiania
informacji w programie „(...)”, emitowanym na antenie (...), jest niezgodny z zasadą
pluralizmu oraz bezstronności. Zdaniem wnoszącego protest, w programie tym
przez okres kampanii wyborczej, prezentowany był bowiem w pozytywnym świetle
głównie Komitet Wyborczy (...), natomiast pozostałe komitety wyborcze
przedstawiane były w zdecydowanej mniejszości, a ponadto – w niekorzystnym
świetle. Oznacza to, że nadawca publiczny, wbrew swoim obowiązkom
ustawowym, przedstawiał przekaz ukierunkowany tylko na jeden komitet wyborczy,
dyskredytując jego oponentów politycznych. Według wnoszącego protest, taki
sposób redagowania informacji oraz ich przedstawiania w programach
emitowanych na antenie (...), miał wpływ na decyzje wyborcze części
społeczeństwa, w tym tzw. elektoratu niezdecydowanego, tym bardziej, że - jak
zaznaczył wnoszący protest - przekaz nadawcy publicznego dla części obywateli
stanowi jedyne źródło wiedzy dotyczącej wydarzeń społeczno-politycznych.
Wnoszący protest nie miał przy tym wątpliwości, iż nadawca publiczny, prezentując
nieodpłatnie w materiałach informacyjnych (...) w pozytywnym świetle głównie
komitet wyborczy partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu lub też
negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów, dopuścił się jednocześnie
naruszenia zasad dotyczących przydzielania czasu antenowego na nieodpłatne
audycje wyborcze. W ten bowiem sposób, według H. R., jeden z komitetów
wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny czas
antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącego protest,
miało wpływ na decyzje wyborcze podejmowane przez poszczególnych wyborców.
H. R. podniósł nadto, że faworyzowanie partii rządzącej miało miejsce w
programach (...) także w okresie przedwyborczym. Według wnoszącego protest,
nadawca publiczny naruszył tym samym także reguły dotyczące okresu trwania
agitacji wyborczej. Odnosząc się jednocześnie do zarzutu dopuszczenia się przez
przedstawicieli (...) przestępstwa, stypizowanego w art. 249 pkt 2 k.k., wnoszący
protest wskazał, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji politycznej, przy
pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny, media publiczne
wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców. Faktyczne zaś wprowadzenie w błąd
3
odbiorcy przez nadawcę publicznego, zdaniem wnoszącego protest, skutkuje
utrudnianiem mu swobodnego wykonywania prawa głosu.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej oraz Prokurator Generalny,
przedstawiając swoje stanowiska w sprawie, wnieśli o pozostawienie protestu
bez dalszego biegu.
W ocenie Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, działalność
informacyjna nadawców radiowych i telewizyjnych oraz innych mediów, w tym
również nadawców publicznych, nie może być podstawą do złożenia protestu
wyborczego, a tym samym zarzut sformułowany przez H. R. nie wypełnia żadnej z
przesłanek protestu wyborczego, określonych w art. 82 § 1 ustawy z dnia 5 stycznia
2011 r. - Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684 ze zm.; dalej: k.wyb.).
Prokurator Generalny w odpowiedzi na protest podniósł natomiast, że H. R.
nie przedstawił, ani nie wskazał żadnych dowodów związanych z zarzutem
dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom do Sejmu RP, określonego w
art. 249 pkt 2 k.k.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb., przeciwko ważności wyborów,
ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony
protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego
w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania,
ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia przepisów
Kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania
lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
Kodeks wyborczy w art. 241 § 3 nakłada przy tym na wnoszącego protest
obowiązek sformułowania zarzutów oraz przedstawienia lub wskazania dowodów,
na których oparte są te zarzuty. Uzupełnienie tych braków szczególnych jest
możliwe wyłącznie w terminie otwartym do złożenia protestu. Upływ terminu
na wniesienie protestu i nieusunięcie wskazanych braków skutkuje pozostawieniem
protestu bez dalszego biegu, zgodnie z dyspozycją art. 243 § 1 k.wyb.
4
W niniejszej sprawie protest wyborczy został oparty na zarzucie
dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w art. 249 pkt 2
k.k., mającego mieć wpływ wyników wyborów. Z przedstawionych przez
wnoszącego protest okoliczności nie wynika jednak, by doszło do realizacji
znamion ww. przestępstwa.
Przepis art. 249 pkt 2 k.k. penalizuje zachowanie, polegające na
przeszkadzaniu, m.in. przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem, swobodnemu
wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania. Użyte w powołanym
przepisie znamię czasownikowe, polegające na przeszkadzaniu, należy
odczytywać według jego potocznego znaczenia. Przeszkadzać oznacza natomiast
„być przeszkodą, zawadą, utrudniać, uniemożliwiać, udaremniać coś, zawadzać”
(zob. M. Szymczak (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa 1996 r., t. II, s.
964). Artykuł 249 pkt 2 k.k., penalizujący jedno z przestępstw przeciwko wyborom i
referendum, łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym
wykonywaniem m.in. prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa
wyborczego, o którym mowa w art. 10 k.wyb. Nie ulega natomiast kwestii, że prawo
do głosowania materializuje się w akcie oddania głosu w trakcie wyborów.
Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej, można przyjąć, iż przestępstwo
z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione poprzez takie zachowanie, które utrudnia
(w jakikolwiek sposób zakłóca) osobie posiadającej czynne prawo wyborcze
w realizacji tego prawa, a więc w swobodnym oddaniu głosu w trakcie wyborów.
W piśmiennictwie wskazuje się, że przeszkadzanie w swobodnym wykonywaniu
prawa do głosowania to ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb
korzystania z przysługujących obywatelom praw związanych z wyborami i udziałem
w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk (w:) W. Wróbel, A. Zoll (red.), Kodeks
karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4 do art. 249, WKP 2017), czy też
podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie realizacji praw
wyborczych (zob. V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz, teza 2
do art. 249, WKP 2017). Zestawienie znamion podmiotowych i przedmiotowych
rozważanego przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność przeszkadzania w
swobodnym oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania
konkretnego głosu, skoro istota zachowania, polegającego na przeszkadzaniu,
5
sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Co
istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc
wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też wyzyskania takiego błędu.
W kontekście powyższego nie sposób uznać, by faworyzowanie w mediach
publicznych, a ściślej w telewizji publicznej, komitetu wyborczego określonej partii
politycznej w okresie kampanii wyborczej - do czego odwołuje się wnoszący protest
- mogło być kwalifikowane jako przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu,
a więc jako zakłócanie tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym
do realizacji. Z protestu nie wynika przecież, by wolność w zakresie swobodnego
oddania głosu, choćby przez wnoszącego protest, została w jakikolwiek zakłócona;
wynika z niego jedynie, że uważa on, iż telewizja publiczna powinna w sposób
bezstronny przedstawiać poglądy prezentowane przez różne komitety wyborcze,
a nie być ukierunkowana na jedną opcję polityczną. Podniesiony zarzut sprowadza
się zatem w istocie do kwestionowania działalności telewizji publicznej w kontekście
misji, jaką posiada ona zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r.
o radiofonii i telewizji (t.j. Dz. U. 2019, poz. 361 ze zm.), co nie może być jednak
utożsamiane z faktem popełnienia przestępstwa, związanego z zakłóceniem
realizacji swobody decyzji woli związanej ze swobodnym oddaniem głosu
w wyborach parlamentarnych. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że wnoszący
protest w niniejszej sprawie kwestionuje prawidłowość realizacji misji publicznej
przez (...) nie tylko w okresie kampanii wyborczej, ale szerzej - w całokształcie jej
działalności. Oznacza to tym bardziej, że istotą zarzutu sformułowanego przez
wnoszącego protest, nie jest sam fakt popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2
k.k., ale ogólna działalność telewizji publicznej. Tymczasem wskazać należy, iż
działalność informacyjna mediów, także telewizji publicznej, w okresie
przedwyborczym, nawet jeżeli w ocenie wnoszącego protest narusza zasady
obiektywizmu, pluralizmu w zakresie przedstawiania różnych poglądów i stanowisk
oraz negatywnie wpływa na kształtowanie opinii publicznej, czy wręcz stanowi
„uprawianie polityki”, nie może być jednocześnie uznana za realizującą znamiona
czynu z art. 249 pkt 2 k.k. Nie stanowi bowiem zakłócenia, czy jakiejkolwiek
negatywnej ingerencji w prawo do swobodnego oddania głosu w wyborach przez
określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby się sprowadzać
6
przeszkadzanie, o którym mowa w powołanym przepisie. Należy także zwrócić
uwagę, że skoro z treści protestu wynika w istocie zarzut braku obiektywizmu w
działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowanie jednej
partii politycznej połączone z przedstawianiem innej w negatywnym świetle, to taka
działalność, jeżeliby uznać, że miała miejsce, może być rozważana jedynie jako
swego rodzaju agitacja wyborcza, o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb. Takiego
określenia używa zresztą sam wnoszący protest. Opisane w tym proteście
postępowanie w kontekście ewentualnego pociągnięcia do odpowiedzialności,
mogłoby być rozważane jedynie w ramach wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1
lub 2 k.wyb., oczywiście przy założeniu realizacji pozostałych znamion
przedmiotowych, o których mowa w tych przepisach. Jeżeli jednak ustawodawca
uznał za celowe penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie
z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb. zachowania, polegającego na niedozwolonej agitacji
wyborczej, w dodatku przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych
regulacjach, oczywiste jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem
określonych kandydatów, niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie
może być jednocześnie uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym
oddaniu głosu, o którym mowa w art. 249 pkt 2 k.k. Zupełnie nieracjonalne byłoby
uznanie, że skoro sprawca czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie
typizującym wykroczenie, to może być pociągnięty do odpowiedzialności za
popełnienie przestępstwa (podobnie Sąd Najwyższy w postanowieniu z 6 listopada
2019 r., I NSW 145/19).
Należy jednocześnie przypomnieć, że Sąd Najwyższy w dotychczasowym
orzecznictwie wskazywał już, że agitacja wyborcza, nawet naruszająca ciszę
wyborczą, może być uznana co najwyżej za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za
przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego
z 11 czerwca 2015 r., III SW 57/15), a także, że nie może stanowić zarzutu protestu
wyborczego zarzut naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii
wyborczej (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW
26/19).
Wskazując na powyższe, stwierdzić należy, że negatywna ocena
działalności medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory
7
parlamentarne nie może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa
z art. 249 pkt 2 k.k. Z przywołanych wyżej powodów podniesiony w proteście zarzut
nie może być uznany za zarzut popełnienia tego przestępstwa. Nie został tym
samym spełniony wymóg formalny protestu wyborczego, wskazany w art. 241 § 3
k.wyb.
Należy jednocześnie zaznaczyć, iż Sąd Najwyższy nie jest związany
wskazaniem przez wnoszącego protest, że miało miejsce określone przez niego
przestępstwo, ale opisem pewnego stanu, zdarzenia, co do którego jest uprawniony
ocenić, czy stanowi ono przestępstwo i ewentualne jakie, spośród wskazanych
w art. 82 § 1 pkt 1 k.wyb.
Podkreślić ponadto należy, że osoba wnosząca protest wyborczy nie może
skutecznie podnosić zarzutów o charakterze abstrakcyjnym; przedmiotem zarzutu
mogą być wyłącznie zdarzenia, których wnoszący protest osobiście doświadczył.
Przyjęty w Kodeksie wyborczym model protestu wyborczego polega
na sprawowaniu przez Sąd Najwyższy indywidualno-konkretnej, a nie abstrakcyjnej,
kontroli ważności wyborów (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z: 18 lipca
2019 r., I NSW 39/19; 30 października 2019 r., I NSW 117/19).
Z powyższych względów, na podstawie art. 243 § 1 k.wyb. w związku
z art. 241 § 3 k.wyb., protest pozostawiono bez dalszego biegu.