II KK 337/19
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
II KK 337/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt II KK 337/19
POSTANOWIENIE
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Zbigniew Puszkarski
w sprawie M.S.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k.
w dniu 28 listopada 2019 r.,
kasacji wniesionych przez obrońców skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 15 marca 2019 r., sygn. akt II AKa (…),
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w W.
z dnia 18 lipca 2017 r., sygn. akt XII K (…)
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. zasądzić od skazanego M.S. na rzecz
Skarbu Państwa koszty sądowe postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy w W. wyrokiem z dnia 18 lipca 2017 r., sygn. akt XII K (…),
rozstrzygnął o odpowiedzialności m.in. oskarżonego M.S., którego uznał za
winnego popełnienia:
- czynów zakwalifikowanych z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art.
297 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. oraz z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k.
w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując, że stanowią one ciąg przestępstw wymierzył
mu kary 3 lat pozbawienia wolności oraz 150 stawek dziennych grzywny po 50 zł
każda;
- czynów zakwalifikowanych z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art.
297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. oraz z art. 286 § 1 k.k.
2
w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując,
że stanowią one ciąg przestępstw wymierzył mu kary roku pozbawienia wolności
oraz 100 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda;
- czynów zakwalifikowanych z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art.
271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując, że stanowią one ciąg przestępstw
wymierzył mu kary roku pozbawienia wolności oraz 80 stawek dziennych grzywny
po 50 zł każda;
- czynu zakwalifikowanego z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art.
271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k., za który wymierzył mu kary 6 miesięcy
pozbawienia wolności oraz 10 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda;
- czynów zakwalifikowanych z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art.
297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
oraz z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zb. z art.
271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując, że stanowią one ciąg przestępstw
wymierzył mu kary 2 lat pozbawienia wolności oraz 200 stawek dziennych grzywny
po 50 zł każda;
- czynów zakwalifikowanych z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. w zb. z art. 297 § 1 k.k.
w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zb. z art. 271 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. i przyjmując,
że stanowią one ciąg przestępstw wymierzył mu kary 2 lat pozbawienia wolności
oraz 200 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda;
- czynu zakwalifikowanego z art. 286 § 1 k.k. w zb. z art. 270 § 1 k.k. w zw. z art. 11
§ 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k., za który wymierzył mu kary roku pozbawienia wolności
oraz 100 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda;
- czynów zakwalifikowanych z art. 270 § 3 k.k. i przyjmując, że stanowią one ciąg
przestępstw wymierzył mu karę 3 miesięcy pozbawienia wolności;
- czynów zakwalifikowanych z art. 270 § 1 k.k. i przyjmując, że stanowią one ciąg
przestępstw wymierzył mu karę 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Na podstawie art. 91 § 2 k.k. wymierzył M.S. kary łączne 6 lat pozbawienia
wolności oraz 400 stawek dziennych grzywny po 50 zł każda, a na podstawie art.
63 § 1 k.k. na poczet orzeczonej kary łącznej pozbawienia wolności zaliczył
oskarżonemu okres tymczasowego aresztowania w sprawie od dnia 31 lipca 2009
r. do dnia 29 kwietnia 2010 r.
3
Apelację od tego wyroku złożył m.in. obrońca M.S., zaskarżając go w
zakresie w jakim oskarżony został uznany za winnego zarzucanych mu czynów, a
także w zakresie, w jakim orzeczono kary łączne. Zarzucił:
1. obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na bezzasadnym przyjęciu,
że oskarżony swoim zachowaniem dopuścił się naruszenia dyspozycji art. 286
§ 1 k.k. poprzez dokonanie lub usiłowanie dokonania czynów polegających
na „doprowadzeniu V. S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem”, podczas
gdy w rzeczywistości V. S.A. nie został doprowadzony do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem;
2. obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na bezzasadnym pominięciu
w realiach niniejszej sprawy dyspozycji art. 1 § 2 k.k., która mówi, że oskarżony
swoim zachowaniem nie dopuścił się naruszenia przepisu określonego w art. 286
§ 1 k.k., z uwagi na fakt, iż nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego
społeczna szkodliwość jest znikoma, a tak właśnie jest w przypadku działań
podejmowanych przez M.S.;
3. obrazę przepisów postępowania, która mogła mieć wpływ na treść orzeczenia,
tj. art. 5, art. 7 i art. 410 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny
dowodów i uznanie w sposób całkowicie dowolny, że z zebranego materiału
dowodowego bezspornie wynika, iż oskarżony popełnił zarzucane mu
przestępstwa, stypizowane w art. 286 § 1 k.k., podczas gdy ocena materiału
dowodowego nie daje podstaw do jednoznacznego wyciągnięcia takich wniosków,
a wszelkie wątpliwości winny być rozstrzygane na korzyść oskarżonego.
Na wypadek niepodzielenia przez Sąd odwoławczy powyższych zarzutów,
zarzucił dodatkowo rażącą niewspółmierność kary, polegającą na wymierzeniu
oskarżonemu kary łącznej 6 lat pozbawienia wolności, podczas gdy adekwatną
do stopnia zawinienia, jak również stopnia społecznej szkodliwości czynów
przypisanych temu oskarżonemu jest kara w wysokości nieprzekraczającej 4 lat
pozbawienia wolności.
Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanych
mu czynów, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy
do ponownego rozpoznania Sądowi pierwszej instancji, bądź o zmianę wyroku
poprzez wymierzenie oskarżonemu kary niższej niż pierwotnie orzeczona,
4
„oscylującą w okolicy 4 lat pozbawienia wolności” (wypada uznać, że autor apelacji
miał na myśli karę łączną).
Sąd Apelacyjny w (…) wyrokiem z dnia 15 marca 2019 r., sygn. akt II AKa
(…), w odniesieniu do M.S. zmienił zaskarżony wyrok, przy czym po dokonaniu
jego licznych korekt szczegółowo opisanych w treści orzeczenia, na podstawie art.
91 § 2 k.k. i art. 86 § 1 i 2 k.k. połączył wymierzone oskarżonemu kary pozbawienia
wolności oraz kary grzywny i orzekł kary łączne: 5 lat pozbawienia wolności oraz
300 stawek dziennych grzywny, przyjmując wysokość jednej stawki dziennej na
kwotę 50 zł.
Kasacje od powyższego orzeczenia, zaskarżając je w całości, wnieśli
obrońcy aktualnie skazanego M.S. - adwokat A.J.C. oraz radca prawny A.P..
Postawili jednobrzmiąco zarzut, mianowicie „rażące naruszenia prawa
procesowego, które mogło mieć wpływ na treść orzeczenia, a to art. 6 k.p.k. w zw. z
art. 117 § 2 k.p.k. i art. 117 § 2a k.p.k. w zw. z art. 42 ust. 2 Konstytucji RP w zw. z
art. 6 ust. 3 lit. c Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
oraz art. 14 ust. 3 lit. b oraz d Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i
Politycznych, polegające na przeprowadzeniu przez Sąd odwoławczy rozprawy w
dniu 15 marca 2019 r. pod nieobecność oskarżonego, pomimo prawidłowego
usprawiedliwienia jego nieobecności na rozprawie, przy jednoczesnym
kategorycznym pisemnym oświadczeniu oskarżonego, iż zamierza osobiście
uczestniczyć w rozprawie odwoławczej, wnioskując o udzielenie prawa głosu i
możliwości złożenia zeznań (tak w kasacji – uw. SN), w tym udzielenia odpowiedzi
na wszystkie pytania sądu, prokuratora i pozostałych stron, deklarując przy tym
chęć udziału we wszystkich czynnościach procesowych oraz zamiar składania
wniosków dowodowych, co naruszyło jego prawo do udziału w rozprawie, a w
konsekwencji przysługujące mu konstytucyjne prawo do obrony”.
Skarżący wnieśli o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
i przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania. Ponadto
na podstawie art. 532 k.p.k. postulowali wstrzymanie wykonania zaskarżonego
orzeczenia.
W pisemnej odpowiedzi na kasacje prokurator Prokuratury Okręgowej w B.
wniósł o ich oddalenie jako oczywiście bezzasadnych.
5
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Należało podzielić pogląd prokuratora o oczywistej bezzasadności kasacji
wniesionych przez obrońców skazanego M.S.. Najwyraźniej dążąc do
zaakcentowania wagi zaistniałej, ich zdaniem, nieprawidłowości procedowania
Sądu odwoławczego, skarżący wskazali na naruszenie przepisów nie tylko
Kodeksu postępowania karnego, ale też Konstytucji RP i wiążących Polskę norm
prawa międzynarodowego, co było o tyle zbędne, że wymienione w skargach
przepisy Konstytucji i wspomniane normy znajdują należyte odzwierciedlenie
w przepisach kodeksowych. W każdym razie podniesiony przez obrońców zarzut
sprowadzał się do kwestionowania możliwości rozpoznania sprawy i wydania przez
Sąd Apelacyjny wyroku w dniu 15 marca 2019 r. pod nieobecność skazanego,
w sytuacji, gdy nadesłał on wymagane przepisem art. 117 § 2a k.p.k.
zaświadczenie wystawione przez lekarza sądowego, stwierdzające niemożność
jego stawienia się na rozprawę. Dokument ten został jednak uznany
za niewystarczający do dalszego wstrzymania procesu, po odroczeniach rozprawy
mających miejsce w dniach 15 czerwca i 19 grudnia 2018 r.
Powody wspomnianej decyzji Sąd odwoławczy podał w uzasadnieniu
postanowienia, którym nie uwzględnił wniosku oskarżonego i jego obrońcy o
kolejne odroczenie rozprawy w dniu 15 marca 2019 r., z powodu
niestawiennictwa skarżonego w tym dniu na rozprawę, według skarżących
należycie usprawiedliwionego. Nadto w uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę, że
„Sąd I instancji prawidłowo wykazał, w tym w drodze opinii sądowo-medycznej, że
oskarżony instrumentalnie unikał stawiennictwa na rozprawę, dążąc
do przewlekania procesu, wprowadzając nawet w błąd co do swojego pobytu
w szpitalu i nie znajdując na przestrzeni jego wieloletniego toku woli osobistego
udziału w rozprawie. Taką samą postawę oskarżony prezentował również w toku
postępowania odwoławczego, gdzie będąc z odpowiednim wyprzedzeniem
zawiadamiany o terminach rozprawy, bezpośrednio przed ich datą zawiadamiał
Sąd o swojej chorobie, choć w wiarygodnej i sporządzonej w oparciu o bogatą
dokumentację medyczną i badanie oskarżonego opinii sądowo - lekarskiej,
sporządzonej przez biegłego lekarza sądowego, stan jego zdrowia nie stał
na przeszkodzie w rozprawie odwoławczej. Trzeba mieć przy tym na uwadze, iż
6
w świetle wywiadu środowiskowego, oskarżony M.S. zamieszkując w H., pracuje na
pełny etat w W., w czym nie przeszkadzały mu nadciśnienie i dyskopatia – choroby
cywilizacyjne, powszechnie występujące w społeczeństwie, jako dolegliwości
przewlekłe, które są farmakologicznie kontrolowane w sposób pozwalający na
normalne funkcjonowanie”.
Odtwarzając przebieg postępowania w tej sprawie przed Sądem
Apelacyjnym należy odnotować, że:
1. wyznaczony pierwotnie na 13 kwietnia 2018 r. termin rozprawy odwoławczej
z przyczyn natury organizacyjnej został przesunięty na dzień 15 czerwca 2018 r.
Nie wiedząc o tej decyzji, M.S. 12 kwietnia 2018 r. zwrócił się o odroczenie
rozprawy, dołączając wystawione dzień wcześniej zaświadczenie lekarskie
stwierdzające, że 13 kwietnia 2018 r. nie może stawić się na rozprawę i że będzie
to możliwe po 20 kwietnia 2018 r.;
2. w protokole rozprawy z dnia 15 czerwca 2018 r. zapisano, że „w dniu
dzisiejszym do tut. Wydziału drogą e-mail wpłynął wniosek osk. M.S. o odroczenie
rozprawy zawierający kopię zaświadczenia lekarskiego wystawionego przez
lekarza NZOZ w H., z zapowiedzią przedstawienia drogą pocztową zaświadczenia
lekarskiego wystawionego przez lekarza sądowego”. Ze wspomnianego
zaświadczenia wystawionego przez lekarza NZOZ (brak w aktach sprawy
zaświadczenia wystawionego przez lekarza sądowego) wynika, że u oskarżonego
zdiagnozowano 13 czerwca 2018 r. ostre zapalenie korzonków nerwowych i
stwierdzono jego niezdolność do pracy do 20 czerwca 2018 r. W dniu 15 czerwca
2018 r. Sąd odroczył rozprawę, zasadniczo z powodu usprawiedliwionego
niestawiennictwa innej oskarżonej osoby, zarazem powołał biegłego lekarza
internistę w celu wydania opinii na okoliczność stanu zdrowia M.S. i jego zdolności
do udziału w rozprawie;
3. w opinii sądowo-lekarskiej datowanej 10 sierpnia 2018 r. biegły prof. dr hab.
med. S.S. stwierdził, że M.S. cierpi na nadciśnienie tętnicze oraz chorobę
kręgosłupa odcinka lędźwiowo-krzyżowego, która „klinicznie manifestuje się bólami
promieniującymi od okolicy kręgosłupa wzdłuż uda lewego aż do pięty”, które to
dolegliwości ulegają okresowemu nasileniu, jednak „w obecnej chwili nie stwierdza
się zaostrzenia procesu”. Według biegłego, „oskarżony może uczestniczyć w
7
rozprawie odwoławczej za około 15 dni – po korekcie leczenia nadciśnienia
tętniczego”;
4. kolejny termin rozprawy odwoławczej został wyznaczony na dzień 19 grudnia
2018 r. Pismem z dnia 15 grudnia 2018 r. M.S. wystąpił o „wyznaczenie innego
terminu rozprawy apelacyjnej”, motywując to swoją chorobą, której potwierdzenie
miało stanowić zaświadczenie wystawione 13 grudnia 2018 r. przez lekarza
sądowego. Według tego zaświadczenia, oskarżony mógłby się stawić na rozprawę
począwszy od 28 grudnia 2018 r. Wniosek o odroczenie rozprawy złożył również
obrońca oskarżonego. Wnioski zostały uwzględnione, przy czym rozprawa została
odroczona do dnia 15 marca 2019 r. także na wniosek innej oskarżonej osoby z
powodu nieobecności jej obrońcy;
5. w sporządzonej 15 lutego 2019 r. obszernej (8 stron maszynopisu)
uzupełniającej opinii sądowo-lekarskiej biegły prof. dr hab. med. S.S. stwierdził, że
zarówno stwierdzona u M.S. dyskopatia, jak i nadciśnienie tętnicze nie
uniemożliwiają mu uczestniczenia w rozprawie odwoławczej w dniu 15 marca 2019
r., jak również w kolejnych rozprawach;
6. na rozprawę w dniu 15 marca 2019 r. oskarżony kolejny raz się nie stawił,
natomiast nadesłanym drogą elektroniczną pismem datowanym dzień wcześniej,
zwrócił się o odroczenie rozprawy z powodu swojej choroby; do pisma załączył
zaświadczenie wystawione 13 lutego 2018 r. przez lekarza sądowego. Według tego
zaświadczenia, wystawionego tak samo jak wcześniejsze zaświadczenia w B.,
oskarżony mógłby się stawić na rozprawę począwszy od 18 marca 2019 r. M.S.
przesłał również kopię upoważnienia do obrony wystawionego w dniu 12 marca
2019 r. na rzecz drugiego adwokata;
7. na rozprawie w dniu 15 marca 2019 r. jeden z obrońców M.S. (ustanowiony
12 marca 2019 r. drugi obrońca nie stawił się) postulował odroczenie rozprawy,
jednak Sąd Apelacyjny postanowił nie uwzględnić wniosku, w kwestii
niestawiennictwa oskarżonego wskazując, że „z opinii biegłego lekarza sądowego
z zakresu reumatologii i medycyny prof. dr. hab. med. S.S. sporządzonej na
podstawie dokumentacji lekarskiej, w tym również stanowiącej podstawę
wydawania wcześniejszych zaświadczeń o niezdolności oskarżonego do udziału w
rozprawie oraz na podstawie badania oskarżonego wynika, iż oskarżony może brać
8
udział w rozprawie odwoławczej w dniu 15 marca 2019r. jak również w
ewentualnych kolejnych rozprawach. Biegły po wnikliwym rozważaniu całokształtu
stanu zdrowia oskarżonego M.S. wskazał, że zarówno dyskopatia jak i nadciśnienie
tętnicze stanowiące zasadnicze problemy zdrowotne nie umożliwiają
uczestniczenia w rozprawie, są optymalnie leczone ze wskazaniami normalizacji
podwyższonej masy ciała oraz systematycznych ćwiczeń gimnastycznie
wzmacniających mięśnie przykręgosłupowe, czego brakuje w postępowaniu
oskarżonego, również kontrola ciśnienia w pełni zależy od samego badanego.
Biegły jednocześnie wskazał, iż jedyna sugestia biegłego jest taka, aby rozprawy
nie trwały dłużej, aniżeli wynosi średnia w tych sprawach. Jednocześnie wskazać
należy, że oskarżony już w toku postępowania przed Sądem I instancji, pomimo
opinii specjalistycznej stwierdzającej możność uczestniczenia przez niego w
rozprawie, notorycznie nie stawiał się na rozprawę, a nawet wprowadził Sąd w błąd
informując o pobycie w szpitalu i wnosząc z tego powodu o odroczenie, chociaż w
rzeczywistości nie był hospitalizowany. (opinia k. 14231-14233, informacja na k.
14107). Nadto z wywiadu środowiskowego wynika, że oskarżony jest zatrudniony
na pełen etat w firmie P. w W. od marca 2018r., choć zamieszkuje w H..
Okoliczność ta koresponduje z opinią o zdolności do udziału w rozprawie.
Całokształt dotychczasowej postawy oskarżonego wskazuje, że w sposób
instrumentalny utrudnia tok postępowania zmierzając do odwleczenia
rozstrzygnięcia.” Dodatkowo Sąd nadmienił, że „temu samemu celowi
podporządkowane jest również udzielenie pełnomocnictwa kolejnemu obrońcy, w
tym wypadku na dwa dni przed terminem rozprawy odwoławczej w sytuacji, gdy o
rozprawie tej (…) M.S. został zawiadomiony osobiście już w dniu 22 stycznia 2019
r., a zatem miał blisko dwa miesiące na ustanowienie drugiego obrońcy, gdyby jego
intencją było wzmocnienie obrony, a nie tylko przewlekanie procesu”. Wobec
nieuwzględnienia innych wniosków o odroczenie rozprawy, we wskazanej dacie
Sąd wydał wyrok.
Mając na uwadze wskazane wyżej realia postępowania, decyzję Sądu
o nieodraczaniu rozprawy w dniu 15 marca 2019 r. i zakończeniu postępowania
wydaniem wyroku należało uznać za słuszną i nienaruszającą, zwłaszcza w sposób
rażący, zasadniczych przepisów, przez pryzmat których należy oceniać tę decyzję,
9
tj. art. 117 § 2 i § 2a k.p.k. Pierwszy z nich stanowi, że czynności procesowej nie
przeprowadza się m.in. wtedy, gdy osoba uprawniona nie stawiła się, ale
usprawiedliwiła należycie niestawiennictwo i wnosi o nieprzeprowadzanie czynności
bez jej udziału. Drugi przepis dla usprawiedliwienia niestawiennictwa z powodu
choroby m.in. oskarżonego, wymaga przedstawienia zaświadczenia wystawionego
przez lekarza sądowego. Podnosząc zarzut rażącego naruszenia wymienionych
uregulowań, obrońcy najwyraźniej stoją na stanowisku, że skoro oskarżony
przedstawił takie zaświadczenie, w którym wskazano, że z powodu choroby nie
może stawić się na rozprawę w dniu 15 marca 2019 r., Sąd był bezwzględnie
zobowiązany odroczyć rozprawę i odstąpić od wydania wyroku. Pogląd ten nie jest
jednak zasadny. Spotykane w praktyce nader często zabiegi oskarżonych, niekiedy
i innych uczestników postępowania, zmierzających do wydłużenia procesu
i odsunięcia w czasie wydania wyroku, w tym poprzez nadużywanie zaświadczeń
lekarskich, skłoniły ustawodawcę do wprowadzenia do Kodeksu postępowania
karnego wspomnianego art. 117 § 2a, którego celem było spowodowanie, by
zaświadczenia o niemożności udziału danej osoby w czynności procesowej
z powodu choroby były wystawiane w sposób bardziej przemyślany, przez
wyodrębnioną grupę lekarzy zobowiązanych do rozważenia z należytą
wnikliwością, przy uwzględnieniu faktycznej uciążliwości określonej czynności, czy
stan zdrowia zgłaszającej się osoby wyklucza czy też zezwala na jej udział w tej
czynności. Praktyka pokazała jednak, że część ze składanych zaświadczeń nadal
nasuwa wątpliwości, wobec czego sądy zlecają ich swoistą weryfikację w drodze
zlecania biegłym przeprowadzenia dokładniejszych badań danej osoby i analizy
dostępnej dokumentacji medycznej, w tym sporządzonej wcześniej przez lekarza
sądowego. Niejednokrotnie okazuje się wtedy, że schorzenie, które lekarz sądowy
miał na uwadze, stwierdzając niemożność stawienia się np. oskarżonego
na rozprawę, nie jest na tyle poważne, że stawienie się jest wykluczone.
Występujące ciągle trudności w zapewnieniu sprawnego przebiegu postępowania
skłoniły ustawodawcę do zamieszczenia w Kodeksie postępowania karnego,
w ramach nowelizacji przeprowadzonej ustawą z dnia 19 lipca 2019 r., kolejnego
przepisu mającego przeciwdziałać ewentualnej obstrukcji procesu, mianowicie art.
117 § 3a stanowiącego, że o ile nie chodzi o czynność, w której udział strony jest
10
obowiązkowy, niestawiennictwo strony, która została należycie zawiadomiona
o czynności procesowej, niezależnie od jego przyczyny, nie stoi na przeszkodzie
przeprowadzeniu tej czynności, jeżeli stawił się jej obrońca lub pełnomocnik.
Oczywiście, przepis ten nie miał zastosowania w niniejszej sprawie (inną kwestią
jest jego stosowanie w taki sposób, by gwarantowane innymi przepisami
uprawnienia strony, w przypadku oskarżonego zwłaszcza deklarowane przez art.
6 k.p.k. prawo do obrony, nie doznały znaczącego uszczerbku), wszakże, co
wcześniej stwierdzono, orzekający w niniejszej sprawie Sąd odwoławczy mógł
uznać, że przedłożone przez M.S. zaświadczenie nie obliguje do odroczenia
rozprawy w dniu 15 marca 2019 r.
W odpowiedzi na kasacje prokurator trafnie przytoczył orzecznictwo
Sądu Najwyższego, w świetle którego złożenie zaświadczenia wystawionego przez
lekarza sądowego, stwierdzającego, że oskarżony z powodu choroby nie może
stawić się na rozprawę, nie musi automatycznie prowadzić do odroczenia rozprawy.
Np. w wyroku z dnia 27 stycznia 2016 r., V KK 321/15, wskazano, że „sąd ma
obowiązek badać, czy przedstawione usprawiedliwienie wskazuje na okoliczności
rzeczywiście uniemożliwiające stronie stawienie się na rozprawę (…). Dotyczy to
oceny każdego podanego przez oskarżonego powodu, a zatem także choroby
potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim spełniającym wymogi określone w art.
117 § 2a k.p.k., który to dokument sąd ocenia w kontekście innych dowodów
zgromadzonych w sprawie, jak też dotychczasowej postawy oskarżonego,
w ramach przestrzegania przepisów statuujących jego dyspozycyjność wobec
organów procesowych”. Taki sam pogląd Sąd Najwyższy wyraził w postanowieniu
z dnia 19 lutego 2019 r., III KK 35/19, wskazując, że sąd orzekający ma prawo do
restryktywnego egzekwowania od uczestników postępowania należytego
usprawiedliwiania niestawiennictwa, byleby tylko egzekwowanie tego uprawnienia
nie było bezrefleksyjne, zaś podstawy do powzięcia wątpliwości co do rzetelności
usprawiedliwienia powinny być racjonalne i uzasadnione konkretnymi
okolicznościami. Dotyczy to oceny każdego podanego przez oskarżonego powodu,
a zatem także choroby potwierdzonej zaświadczeniem lekarskim spełniającym
wymogi określone w art. 117 § 2a k.p.k. Zaświadczenie wystawione przez lekarza
sądowego, mające na celu usprawiedliwienie nieobecności oskarżonego
11
na rozprawie, podlega bowiem swobodnej ocenie, tak jak każdy dowód
w postępowaniu karnym, a decyzja o usprawiedliwieniu nieobecności uczestnika
na rozprawie należy zawsze do sądu. W konsekwencji sąd może uznać
niestawiennictwo uczestnika postępowania, w tym oskarżonego,
za nieusprawiedliwione, pomimo przedłożenia wystawionego przez lekarza
sądowego zaświadczenia potwierdzającego niemożność stawienia się, jeżeli inne
przekonujące fakty pozwalają przyjąć, że uczestnik postępowania zdolny jest
do udziału w czynnościach procesowych.
Przenosząc powyższe stwierdzenia na grunt rozpatrywanej sprawy należało
uznać, że nie sposób przyjąć, iż Sąd ad quem decyzję o prowadzeniu rozprawy
pod nieobecność oskarżonego podjął w sposób bezrefleksyjny. W przytoczonym
uzasadnieniu tej decyzji trafnie uznał, że „całokształt dotychczasowej postawy
oskarżonego wskazuje, że w sposób instrumentalny utrudnia tok postępowania,
zmierzając do odwleczenia rozstrzygnięcia”. Pogląd ten wsparł sporządzoną
później niż zaświadczenie pochodzące od lekarza sądowego uzupełniającą opinią
sądowo-lekarską, z treści której wynikało, że biegły o wybitnej wiedzy medycznej
wyraził pogląd o możliwości udziału M.S. w rozprawie, wprawdzie bez badania
wymienionego, ale po dokonaniu w oparciu o dokumentację medyczną wnikliwej
analizy stanu jego zdrowia i stosowanych metod leczenia. Niezależnie od tego
celowe będzie zauważyć, że:
- w kasacjach nie twierdzono, że powodem wystawienia przez lekarza sądowego
zaświadczenia w dniu 13 lutego 2019 r. było pojawienie się u oskarżonego innej
choroby niż schorzenia wcześniej wykazywane,
- oskarżony mieszkający w H. był w stanie każdorazowo pokonywać znaczną
odległość do lekarza sądowego w B. (inną kwestią jest, że dostępny w Internecie
wykaz lekarzy sądowych przy Sądzie Okręgowym w B. wskazuje na dostępność
takich lekarzy również w H.), co każe uznać, że nie cierpiał wtedy na chorobę
obłożną,
- wskazany w zaświadczeniu termin przewidywanej jego zdolności stawienia się
na rozprawę był bardzo bliski faktycznego terminu rozprawy (15 - 18 marca
2019 r.). Mając na uwagę charakter stwierdzonych u oskarżonego schorzeń, jest
przy tym oczywiste, że wystawiając zaświadczenie w dniu 13 lutego 2019 r. lekarz
12
jedynie w przybliżeniu mógł zakreślić przewidywany termin stawienia się
oskarżonego na rozprawę,
- na instrumentalny sposób działania oskarżonego jasno wskazuje fakt, że
dysponując zaświadczeniem lekarskim już w dniu 13 lutego 2019 r., przesłał je
do Sądu w przeddzień rozprawy, tj. po upływie miesiąca. Takie zachowanie trudno
tłumaczyć w inny sposób, niż chęcią uniemożliwienia weryfikacji zaświadczenia
poprzez skierowanie oskarżonego na dodatkowe badanie lekarskie,
- akcentowaną w kasacjach wolę oskarżonego uczestniczenia w rozprawie
odwoławczej, skorzystania z „prawa głosu i możliwości złożenia zeznań”, jak też
zamiar składania wniosków dowodowych (dla złożenia takiego wniosku obecność
strony na rozprawie nie jest konieczna) wypada skonfrontować z zachowaniem się
M.S. w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, do którego, jak wspomniano, Sąd
Apelacyjny nawiązał w uzasadnieniu wyroku. Pomijając kwestię dążenia
oskarżonego do przewlekania procesu, trzeba zauważyć, że wykazywał on brak
zainteresowania osobistym udziałem w procesie, w którym rozstrzygano o jego
winie i ewentualnej karze, również wtedy gdy wszedł on w końcową fazę. Nie stawił
się na rozprawę bez usprawiedliwienia m.in. w dniach 7 czerwca i 7 lipca, a nawet
13 lipca 2017 r., kiedy to po zamknięciu przewodu sądowego strony zabierały głos
zgodnie z art. 406 § 1 k.p.k. Nie stawił się też na ogłoszenie wyroku w dniu 18 lipca
2017 r.
Stwierdzenie, że przedłożone przez oskarżonego zaświadczenie lekarskiego
nie obligowało Sądu Apelacyjnego do odroczenia rozprawy i nie tamowało wydania
wyroku prowadzi do wniosku, iż Sąd ten nie naruszył również prawa oskarżonego
do obrony, o którym mowa w art. 6 k.p.k. Realia tej sprawy upoważniają
do wnioskowania, że podobnie jak w postępowaniu przed Sądem pierwszej
instancji, M. S. w postępowaniu odwoławczym własną decyzją odstąpił od stawienia
się na rozprawę i możliwości zabrania głosu przed wydaniem wyroku.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, jak w postanowieniu. Oddalenie
kasacji w trybie art. 535 § 3 k.p.k. czyniło zbędnym rozpoznanie wniosku
o wstrzymanie wykonania zaskarżonego kasacją orzeczenia.
as