III CSK 275/17
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
III CSK 275/17
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt III CSK 275/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Małgorzata Manowska (przewodniczący)
SSN Jacek Grela (sprawozdawca)
SSN Beata Janiszewska
Protokolant Iwona Budzik
w sprawie z powództwa A. R. i P. K.
przeciwko Skarbowi Państwa - Prezydentowi Miasta K. i Gminie Miejskiej K.
o zapłatę,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej
w dniu 28 listopada 2019 r.,
skargi kasacyjnej powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w (...)
z dnia 13 kwietnia 2017 r., sygn. akt I ACa (...),
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od każdego z powodów na rzecz pozwanej Gminy
Miejskiej K. kwoty po 3750 (trzy tysiące siedemset pięćdziesiąt)
złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego;
2. zasądza od każdego z powodów na rzecz Skarbu Państwa -
Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej kwoty 3750
(trzy tysiące siedemset pięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu
kosztów postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Powodowie: A. R. i P. K. domagali się od Gminy Miejskiej K. i Skarbu
Państwa - Prezydenta Miasta K. kwoty 2.995.670,54 zł tytułem odszkodowania za
szkodę spowodowaną wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę dotkniętą
wadliwościami skutkującymi następnie stwierdzeniem jej nieważności.
Wyrokiem z 14 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo.
Wyrokiem z 13 kwietnia 2017 r. Sąd Apelacyjny w (...) oddalił apelację
powodów.
W sprawie zostało ustalone, że decyzją z 26 marca 2003 r.,
nr (...) Prezydent Miasta K. zatwierdził projekt budowlany i wydał pozwolenie na
budowę dla A. R., J. T. oraz P. K.. Projekt dotyczył pierwszego etapu budowy
budynku mieszkalnego wielorodzinnego z garażem podziemnym
wielostanowiskowym oraz niezbędnymi instalacjami.
W dniu 14 marca 2006 r. Wojewoda (...) wydał decyzję, mocą której
stwierdził nieważność decyzji z 26 marca 2003 r. Przyczyny nieważności stanowiły
zasadnicze wady udzielonego pozwolenia na budowę: decyzja została skierowana
do osoby niebędącej stroną w sprawie (art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a.), inwestorzy będący
adresatami decyzji nie posiadali wydanej na ich rzecz decyzji o warunkach
zabudowy i zagospodarowania terenu (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.), a także
z dokumentów załączonych do wniosku o pozwolenie na budowę nie wynikało, aby
inwestorzy posiadali prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane
(art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Od powyższej decyzji powodowie wnieśli odwołanie.
W dniu 21 lipca 2006 r. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego nie uwzględnił
odwołania i zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy. Pismem z 6 lipca 2009 r. A. R.,
J. T. i P. K. złożyli do Sądu Rejonowego w W. wniosek o zawezwanie Skarbu
Państwa - Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego do zawarcia ugody, na
podstawie której zawezwany miał zapłacić tytułem odszkodowania solidarnie na
rzecz wnioskodawców kwotę 3.366.507,18 zł w terminie 14 dni od zawarcia ugody.
Na posiedzeniu 22 września 2009 r. zawezwany odmówił zawarcia ugody.
W piśmie złożonym do Sądu Rejonowego w K. z 6 lipca 2012 r., ci sami
3
wnioskodawcy złożyli wniosek o zawezwanie Skarbu Państwa - Prezydenta Miasta
K. oraz Skarbu Państwa - Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego do zawarcia
ugody, na podstawie której zawezwani zapłaciliby, tytułem odszkodowania,
solidarnie na rzecz wnioskodawców kwotę 3.366.507,18 zł. Także i w tym
przypadku zawezwani odmówili zawarcia ugody. Wyrokiem z 29 kwietnia 2015 r.
Naczelny Sąd Administracyjny, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej Głównego
Inspektora Nadzoru Budowlanego od wyroku Wojewódzkiego Sądu
Administracyjnego w W. z 28 listopada 2013 r. (sygn. akt VII SA/Wa (...)) w sprawie
ze skargi powodów na decyzję Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego z 23
maja 2013 r., w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji, uchylił
zaskarżony wyrok i skargę oddalił.
Sąd Apelacyjny wskazał, że w dacie gdy Sąd pierwszej instancji wydał
wyrok, postanowienie o oddaleniu wniosku o wyłączenie sędziego orzekającego
w sprawie nie było prawomocne, co stanowiło naruszenie art. 50 § 1 pkt 3 k.p.c.,
jednak nie miało wpływu na wydanie orzeczenia.
W odniesieniu do Gminy Miejskiej K., Sąd pierwszej instancji ustalił, że
decyzja stwierdzająca nieważność udzielonego pozwolenia na budowę stała się
prawomocna w 2006 r. Powodowie nie podejmowali względem tej pozwanej
żadnych czynności prowadzących do przerwania biegu terminu przedawnienia.
Czynności były podejmowane jedynie względem drugiej ze stron pozwanych -
Skarbu Państwa, a pomiędzy samymi pozwanymi nie występowały stosunki prawne
powodujące przeniesienie skutków przerwania biegu przedawnienia wobec jednego
podmiotu na drugi.
W ocenie Sądu drugiej instancji zarówno subsumpcja okoliczności
faktycznych, związanych z wydaniem decyzji o pozwoleniu na budowę pod przepisy
prawa ustrojowego, a to ustawy o samorządzie powiatowym i ustawy Prawo
budowlane, jak i okoliczności tych oraz związanych z dalszą procedurą zaskarżenia
decyzji - pod normę art. 123 k.c. i art. 5 k.c. była prawidłowa.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że starosta wydając decyzję o pozwoleniu
na budowę realizuje zadania własne powiatu i działa w ramach imperium,
przysługującego powiatowi, jako jednostce samorządu terytorialnego. Oznacza to,
4
że za działania powiatu realizowane w ramach zadań własnych, Skarb Państwa nie
ponosi odpowiedzialności.
Podstawę roszczenia w stosunku do powiatu stanowił art. 160 § 1, 2, 3 i 6
k.p.a., który utracił moc 1 września 2004 r., zaś Sąd pierwszej instancji prawidłowo
ustalił, że decyzja stwierdzająca nieważność decyzji o pozwoleniu na budowę stała
się ostateczna w dniu 26 lipca 2006 r. w związku z wydaniem przez Głównego
Inspektora Nadzoru Budowlanego decyzji odmawiającej uchylenia decyzji
nadzorczej wojewody. W związku z powyższym, termin przedawnienia wskazany
w art. 160 § 6 k.p.a. rozpoczął bieg 27 lipca 2006 r., a zakończył 27 lipca 2009 r.
W okresie tym powodowie nie podejmowali wobec Gminy Miejskiej K. - działającej
na prawach powiatu - żadnych czynności wskazanych w art. 123 § 1 k.p.c.
Zawezwania do próby ugodowej kierowane wobec Skarbu Państwa, z przyczyn
powołanych wyżej, nie mogły odnieść skutku wobec Gminy Miejskiej K., a
roszczenie powodów uległo przedawnieniu.
Sąd Apelacyjny stwierdził, że Sąd a quo słusznie przyjął, iż przeciwstawienie
zarzutowi przedawnienia, zarzutu nadużycia prawa podmiotowego, nie było
skuteczne. Nie zachodziły podstawy do negatywnej oceny działania Gminy
Miejskiej K. przez pryzmat art. 5 k.c.
Zdaniem Sądu drugiej instancji, na uwagę zasługuje fakt, że powodowie
opisując na czym polegała szkoda, podali, iż uzyskawszy decyzję o pozwoleniu na
budowę zakupili między innymi część nieruchomości, których dotyczyło zgłoszenie.
Tymczasem, w procesie budowlanym powodowie winni dokonać tego zakupu przed
wystąpieniem do starosty z wnioskiem o pozwolenie na budowę i to właśnie fakt, że
tego nie uczynili, przesądził o stwierdzeniu nieważności przedmiotowej decyzji.
Działanie powodów przełamuje zatem związek przyczynowy pomiędzy wydaniem
niezgodnej z prawem decyzji, a hipotetyczną szkodą powodów i także z tego
względu prowadzenie postępowania dowodowego, celem wykazania wysokości
szkody, było bezprzedmiotowe.
W skardze kasacyjnej od wyroku Sądu Apelacyjnego powodowie zarzucili:
1. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na
wynik sprawy, to jest art. 50 § 3 w związku z art. 49 i 394 § 1 pkt 10 k.p.c. oraz
5
art. 316 § 1 w związku z art. 13 § 2 k.p.c. oraz w związku z art. 45 ust. 1 Konstytucji
Rzeczypospolitej Polskiej, polegające na uznaniu, że jakkolwiek wydanie przez
Sąd pierwszej instancji w dniu 14 lipca 2016 r. wyroku w sprawie w składzie
z sędzią, co do którego nie został prawomocnie rozpoznany wniosek skarżących
o jego wyłączenie na podstawie art. 49 k.p.c., stanowi obrazę przepisów
postępowania, która in abstracto może mieć wpływ na wynik sprawy, to na wynik
przedmiotowej sprawy nie wpłynęło, ponieważ Sąd drugiej instancji oddalił
zażalenie skarżących na odmowę wyłączenia tego sędziego, do złożenia którego
już po wydaniu wyroku przez Sąd drugiej instancji zmuszeni zostali skarżący;
2. naruszenie art. 80 ust. 1, art. 82 ust. 2 i art. 84b ust. 4 ustawy z dnia
7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r., Nr 106,
poz. 1126 ze zm. – dalej: „prawo budowlane”) w związku z art. 4 ust. 1 pkt 11
i ust. 4 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (tekst jednolity
Dz. U. z 2001 r., Nr 142, poz. 1592 ze zm. – dalej: „u.o.s.p.”), a także w związku
art. 94 ustawy z dnia 13 października 1998 r. - Przepisy wprowadzające ustawy
reformujące administrację publiczną (Dz.U. z 1998 r., Nr 133, poz. 872 ze zm.)
oraz art. 4202 k.c., polegające na ich błędnej wykładni, a w konsekwencji
braku zastosowania art. 4202 k.c., w wyniku czego Sąd drugiej instancji uznał,
że prowadzenie przez starostów postępowań administracyjnych w sprawie
zatwierdzenia projektu budowlanego i wydawanie decyzji administracyjnych
o udzieleniu pozwolenia na budowę, stanowi realizację zadań własnych powiatów,
nie zaś realizację zadań z zakresu administracji rządowej, wobec czego pozwany
Skarb Państwa nie jest biernie legitymowanym w przedmiotowej sprawie, gdyż
odpowiedzialność za szkodę powstałą na skutek stwierdzenia nieważności decyzji
o udzieleniu pozwolenia na budowę ponosi wyłącznie powiat, którego starosta tę
decyzję wydał, podczas gdy wydawanie pozwoleń na budowę jest ustawowo
określonym zadaniem publicznym z zakresu administracji rządowej, wobec czego
powyższą odpowiedzialność powinien ponosić Skarb Państwa, zaś w przypadku
stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę, które stały się
ostateczne do 31 sierpnia 2004 r., Skarb Państwa solidarnie z powiatem, którego
starosta wydał decyzję, której nieważność stwierdzono;
6
3. naruszenie art. 5 k.c. w związku z art. 160 § 1 i § 6 k.p.a. w brzmieniu
obowiązującym do 31 sierpnia 2004 r., polegające na ich wadliwej wykładni,
w wyniku czego Sąd drugiej instancji nie uwzględnił zarzutu skarżących, że
podniesienie przez Gminę Miejską K. zarzutu przedawnienia roszczeń
dochodzonych pozwem jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego,
4. naruszenie art. 361 § 1 k.c., w związku z art. 3 pkt 11 i art. 32 ust. 4
pkt 2 prawa budowlanego w brzmieniu obowiązującym do 10 lipca 2003 r.,
polegające na ich błędnej wykładni, w wyniku czego Sąd drugiej instancji:
1. ocenę występowania związku przyczynowego pomiędzy szkodą
a zdarzeniem, które ją wywołało, ograniczył wyłącznie do kosztów nabycia przez
skarżących nieruchomości na cele realizacji inwestycji,
2. wadliwie przyjął, że skarżący winni byli dokonać nabycia wszystkich
nieruchomości, objętych zakresem inwestycji, przed dniem złożenia wniosku
o pozwolenie na budowę, podczas gdy zgodnie z art. 3 pkt 11 prawa budowlanego
prawo dysponowania nieruchomością na cele budowlane może wynikać również ze
stosunków obligacyjnych (a nie wyłącznie własności), a żaden przepis nie nakłada
na inwestora obowiązku pozyskania własności nieruchomości przed dniem złożenia
wniosku o wydanie pozwolenia na budowę.
Powodowie wnieśli o uchylenie przez Sąd Najwyższy w całości wyroków
Sądu drugiej oraz pierwszej instancji oraz przekazanie sprawy Sądowi
Okręgowemu w K. do ponownego rozpoznania wraz z orzeczeniem o kosztach
postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W istocie, Sąd pierwszej instancji w dniu 14 lipca 2016 r. wydał w sprawie
wyrok w składzie z sędzią, co do którego nie został prawomocnie rozpoznany
wniosek skarżących o jego wyłączenie na podstawie art. 49 k.p.c.
Zarazem, gdy orzekał Sąd drugiej instancji, postanowienie oddalające wniosek
o wyłączenie sędziego było już prawomocne.
W nauce prawa trafnie wskazuje się, że sędzia wyłączony z mocy ustawy
w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c., to jedynie sędzia, który podlegał wyłączeniu
7
na podstawie art. 48, art. 386 § 5, art. 39815 § 2 oraz art. 413 k.p.c. W przypadku
natomiast, gdy sędzia podlegał wyłączeniu na wniosek strony, może to być
przedmiotem tzw. innego naruszenia prawa procesowego, które mogło mieć wpływ
na wynik sprawy. Jednakże w sytuacji, gdy – jak się później okaże – zasadny
wniosek strony o wyłączenie sędziego nie został rozpoznany do czasu ukończenia
postępowania przed sądem pierwszej instancji, należy przyjąć, że doszło do
nieważności postępowania na podstawie określonej w art. 379 pkt 5 k.p.c.
Wymieniona przyczyna nieważności zachodzi niezależnie od tego, czy strona
zgłosiła wniosek o wyłączenie sędziego, podnosiła zarzut, że w składzie sądu
uczestniczy sędzia podlegający wyłączeniu z mocy ustawy, albo też w inny sposób
sygnalizowała takie uchybienie.
Wobec tego, w przedmiotowej sprawie, nierozpoznanie wniosku
o wyłączenie sędziego opartego na podstawie art. 49 k.p.c., mogłoby skutkować
nieważnością postępowania przed Sądem pierwszej instancji, ale tylko wówczas,
gdyby okazał się on uzasadniony. Tymczasem, wniosek został prawomocnie
oddalony.
W rezultacie, wskazane uchybienie mogło być rozpatrywane tylko w kontekście
jego wpływu na wynik sprawy. Jednakże Sąd ad quem trafnie uznał, że
w okolicznościach niniejszej sprawy nie wykazano, aby miało ono wpływ na wynik
sprawy przed Sądem Okręgowym.
Podkreślenia wymaga, że powyższe rozważania w istocie mają charakter
teoretyczny, bowiem Sąd Najwyższy w ramach swojej kognicji bada ważność
postępowania przed Sądem odwoławczym, a nie przed Sądem pierwszej instancji.
Zgodnie bowiem z art. 39813 § 1 k.p.c. Sąd Najwyższy rozpoznaje skargę kasacyjną
w granicach zaskarżenia oraz w granicach podstaw; w granicach zaskarżenia
bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W judykaturze
podnosi się, że Sąd Najwyższy obejmuje stosowanie prawa przez sąd drugiej
instancji. Z tej przyczyny Sąd Najwyższy - rozpoznając skargę kasacyjną - nie
może w ramach bezpośredniej kontroli kasacyjnej badać kwestii ważności
postępowania przed sądem pierwszej instancji. Badanie takie - mające jednak
charakter pośredni - byłoby możliwe, gdyby skarżący w ramach podstawy
8
kasacyjnej wskazanej w art. 3983 § 1 pkt 2 k.p.c. zarzucił sądowi drugiej instancji
naruszenie art. 386 § 2 k.p.c. przez nieuwzględnienie nieważności postępowania
przed sądem pierwszej instancji. W takim wypadku kontrola Sądu Najwyższego,
sprowadzałby się do oceny prawidłowości zastosowania przez sąd drugiej instancji
art. 386 § 2 k.p.c., zgodnie z którym w razie stwierdzenia nieważności
postępowania sąd drugiej instancji uchyla zaskarżony wyrok, znosi postępowanie
w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazuje sprawę sądowi pierwszej instancji
do ponownego rozpoznania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 6 września 2017 r.,
I CSK 59/17, niepubl.).
Skarga kasacyjna nie wskazuje na naruszenie art. 386 § 2 k.p.c.
W konsekwencji, zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej okazał
się nieuzasadniony.
Zgodnie z art. 80 ust. 1 prawa budowlanego zadania administracji
architektoniczno-budowlanej wykonują, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, następujące
organy:
1) starosta,
2) wojewoda,
3) Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.
W myśl art. 81 ust. 1 pkt 2 prawa budowalnego do podstawowych
obowiązków organów administracji architektoniczno-budowlanej i nadzoru
budowlanego należy wydawanie decyzji administracyjnych w sprawach określonych
ustawą.
Z kolei, art. 82 ust. 2 prawa budowalnego stanowi, że organem administracji
architektoniczno-budowlanej pierwszej instancji, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4,
jest starosta. W myśl ust. 3 wojewoda jest organem administracji architektoniczno-
budowlanej wyższego stopnia w stosunku do starosty oraz organem pierwszej
instancji w sprawach obiektów i robót budowlanych.
Zgodnie z art. 28 prawa budowlanego roboty budowlane można rozpocząć
jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, z zastrzeżeniem
art. 29 i art. 30. W myśl art. 3 pkt 12 prawa budowlanego ilekroć w ustawie jest
9
mowa o pozwoleniu na budowę - należy przez to rozumieć decyzję administracyjną
zezwalającą na rozpoczęcie i prowadzenie budowy lub wykonywanie robót
budowlanych innych niż budowa obiektu budowlanego.
Zgodnie z art. 4 ust. 1 pkt 11 u.o.s.p. powiat wykonuje określone
ustawami zadania publiczne o charakterze ponadgminnym w zakresie administracji
architektoniczno-budowlanej.
W myśl art. 38 u.o.s.p.:
1. W indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej należących
do właściwości powiatu decyzje wydaje starosta, chyba że przepisy szczególne
przewidują wydawanie decyzji przez zarząd powiatu.
2. Starosta może upoważnić wicestarostę, poszczególnych członków
zarządu powiatu, pracowników starostwa, powiatowych służb, inspekcji i straży
oraz kierowników jednostek organizacyjnych powiatu do wydawania w jego imieniu
decyzji, o których mowa w ust. 1.
2a. Decyzje wydane przez zarząd powiatu z zakresu administracji publicznej
podpisuje starosta. W decyzji wymienia się imiona i nazwiska członków zarządu,
którzy brali udział w wydaniu decyzji.
3. Od decyzji, o których mowa w ust. 1 i 2, służy odwołanie do
samorządowego kolegium odwoławczego, chyba że przepis szczególny stanowi
inaczej.
Zgodnie z art. 2 ust. 1 u.o.s.p. powiat wykonuje określone ustawami zadania
publiczne w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność.
W nauce prawa podkreśla się, że użyte w powyższym przepisie
sformułowanie, iż: "Powiat wykonuje określone ustawami zadania publiczne w
imieniu własnym i na własną odpowiedzialność" oznacza, że powiat w swej
działalności jest samodzielny i ponosi odpowiedzialność za skutki czynności lub
bezczynności swych organów. Konkretna postać odpowiedzialności powiatu, jego
organów czy funkcjonariuszy określana jest w przepisach szczegółowych.
Omawiany przepis nie może być zatem uznany za samodzielną podstawę do
odpowiedzialności administracyjnej i odszkodowawczej czy też konstytucyjnej i
10
politycznej. Jest to raczej generalna deklaracja ustawodawcy i zasada porządku
prawnego, że powiat nie jest biernym przekaźnikiem rozstrzygnięć podejmowanych
przez inne organy publiczne. Jest samodzielnym decydentem i z tego powodu musi
liczyć się z poniesieniem odpowiedzialności za podjęte rozstrzygnięcia.
Podsumowując dotychczasowe rozważania należy stwierdzić, że co do
zasady, w indywidualnych sprawach z zakresu administracji publicznej należących
do właściwości powiatu decyzje wydaje starosta. Powiat wykonuje m.in. określone
ustawami zadania publiczne o charakterze ponadgminnym w zakresie administracji
architektoniczno-budowlanej, w której zawiera się między innymi wydawanie decyzji
o pozwoleniu na budowę. Powiat wykonuje określone ustawami zadania publiczne
w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność.
Należy przyjąć zatem, że starosta wydając decyzję o pozwoleniu na budowę,
czyni to w imieniu własnym powiatu i na jego odpowiedzialność.
Powyższej tezy nie podważa okoliczność, że wojewoda jest organem administracji
architektoniczno-budowlanej wyższego stopnia w stosunku do starosty, co mogłoby
sugerować ewentualną odpowiedzialność Skarbu Państwa. Otóż, po pierwsze,
art. 38 ust. 3 u.o.s.p. stanowi, że od decyzji m.in. starosty służy odwołanie do
samorządowego kolegium odwoławczego, chyba że przepis szczególny stanowi
inaczej. Należy przyjąć, że art. 82 ust. 3 prawa budowlanego stanowi taką
szczególną regulację, która w żadnej mierze nie wpływa na normę wynikającą
z art. 2 ust. 1 u.o.s.p. Po drugie, zgodnie z art. 4 ust. 1 u.o.s.p. powiat wykonuje
określone ustawami zadania publiczne o charakterze ponadgminnym. Z przepisu
tego wynikają dwa wnioski:
a) powiat wykonuje zadania publiczne,
b) powiat wykonuje zadania o charakterze ponadgminnym.
Pierwszy wniosek wskazuje na podmiotowy zakres zadań powiatu. Zadania
publiczne bowiem, to każde działania administracji, które realizuje ona na
podstawie ustaw i wobec wszelkich podmiotów prawa.
Z kolei, pojęcie - zadania o charakterze ponadgminnym, wskazuje na zakres
wykraczający poza strukturę administracji samorządowej.
11
Tym niemniej, pomimo tak zakreślonego szeroko zakresu podmiotowo-
przedmiotowego, dalej są to zadania własne powiatu, wykonywane na własną jego
odpowiedzialność.
Zaprezentowanego stanowiska nie podważa również norma wynikająca
z art. 94 ustawy z dnia 13 października 1998 r. - Przepisy wprowadzające ustawy
reformujące administrację publiczną (Dz.U. z 1998 r., Nr 133, poz. 872 ze zm.).
Zgodnie z tym przepisem do właściwości starosty przechodzą, jeżeli przepisy
szczególne nie stanowią inaczej, jako zadania z zakresu administracji rządowej,
określone w przepisach zadania urzędów rejonowych rządowej administracji
ogólnej oraz zadania i kompetencje kierowników tych urzędów.
Norma ta tylko potwierdza powyższe konkluzje, a mianowicie, że starosta przejął
określone zadania z zakresu administracji rządowej i zostały one objęte
uregulowaniem wynikającym z art. 2 ust. 1 u.o.s.p., gdyż przepis szczególny
musiałby stanowić inaczej, a w odniesieniu do administracji architektoniczno-
budowlanej takowego brak.
Należy zauważyć, że rozważane problemy były już przedmiotem
zainteresowania Sądu Najwyższego, który uznał, że za szkodę spowodowaną
wydaniem przez starostę wadliwej decyzji administracyjnej w ramach administracji
architektoniczno-budowlanej (art. 4 ust. 1 pkt 11 ustawy z dnia 5 czerwca 1998 r.
o samorządzie powiatowym, Dz. U. z 2013 r. poz. 595 z późn. zm.) odpowiada
powiat (art. 4171 § 2 k.c.) – por. wyrok Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2015 r.,
III CSK 384/14, niepubl.
Słusznie wskazał skarżący, że w okresie, gdy była podejmowana
przedmiotowa decyzja o pozwoleniu na budowę, obowiązywał art. 4202 k.c., w myśl
którego jeżeli jednak szkoda została wyrządzona przez funkcjonariusza jednostki
samorządu terytorialnego przy wykonywaniu określonych ustawami zadań
z zakresu administracji rządowej lub zleconych przez ustawy albo powierzonych,
odpowiedzialność za szkodę ponoszą Skarb Państwa i jednostka samorządu
terytorialnego solidarnie.
Jednakże w okolicznościach niniejszej sprawy przepis ten nie znajdzie
zastosowania. Stanowi on bowiem o określonych ustawami zadaniach z zakresu
12
administracji rządowej lub zleconych przez ustawy albo powierzonych. W obrębie
administracji architektoniczno-budowlanej powiat nie wykonuje zadań ani z zakresu
administracji rządowej, ani zleconych przez ustawy, ani też zadań powierzonych.
Wykonuje zaś – jak już kilkakrotnie podkreślano - określone ustawami zadania
publiczne o charakterze ponadgminnym w imieniu własnym i na własną
odpowiedzialność. Ponadto, pojęcie zadań publicznych jest różne od pojęcia zadań
z zakresu administracji rządowej.
Podsumowując, zarzut zawarty w punkcie 2 skargi kasacyjnej okazał się
nieuzasadniony.
Skarżący podniósł, że podniesiony przez pozwaną Gminę zarzut
przedawnienia stanowi nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 k.c. w zw. z art. 160
§ 1 i 6 k.p.a. Uzasadnieniem takiego stanowiska było to, że w omawianym okresie
praktyka, doktryna i orzecznictwo wskazywały na rządowy charakter zadań
z zakresu administracji architektoniczno-budowlanej oraz odpowiedzialność Skarbu
Państwa oraz wadliwość decyzji o pozwoleniu na budowę.
Otóż przypomnieć należy, że zgodnie z art. 5 k.c. nie można czynić ze
swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym
przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie
działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i
nie korzysta z ochrony.
W judykaturze powszechnie przyjmuje się, że uznanie podniesienia
zarzutu przedawnienia za nadużycie prawa jest możliwe całkowicie wyjątkowo,
w wypadkach szczególnie rażącego nadużycia prawa i wtedy, gdy indywidualna
ocena okoliczności sprawy wskazuje, że opóźnienie w dochodzeniu
przedawnionego roszczenia nie jest nadmierne i było usprawiedliwione
szczególnymi przyczynami (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia
2019 r., IV CSK 503/17, niepubl.).
Skarżący nie sprostał zadaniu wskazania okoliczności na tyle wyjątkowych,
aby mogły stanowić podstawę skutecznego zarzutu nadużycia prawa
podmiotowego przez pozwaną Gminę. Wskazywanie na ówczesne poglądy
i wadliwość decyzji, co łączyć można tylko ze zdarzeniem wyrządzającym
13
ewentualną szkodę, nie jest wystarczające. Brak tu wykazania, że Gmina
skorzystała ze swojego prawa w sposób, który mógłby zostać zakwalifikowany
jako szczególnie rażące jego nadużycie.
Oczywiście, można sobie wyobrazić, w okolicznościach niniejszej sprawy,
zarzuty, które dotyczyłyby określenia początku biegu terminu przedawnienia czy
też jego przerwy, ale nie w ramach nadużycia prawa podmiotowego. Nadto, ze
względu na sformalizowany charakter skargi kasacyjnej, musiałyby być jednoznacznie
podniesione w jej petitum.
W związku z powyższym, zarzut sformułowany w punkcie 3 skargi
kasacyjnej okazał się niezasadny.
Z kolei, ostatni z zarzutów był chybiony z uwagi na jego przedwczesność,
w związku z tym, że żądanie okazało się nieusprawiedliwione już w samej
zasadzie. Zbędnym było zatem podejmowanie analizy na temat przesłanek
odszkodowawczych.
W tym stanie rzeczy Sąd Najwyższy na podstawie art. 398 14 k.p.c. oddalił
skargę kasacyjną oraz na podstawie art. 108 § 1, 98 i 99 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1
k.p.c. i art. 39821 k.p.c. rozstrzygnął o kosztach postępowania kasacyjnego.
aj