II CSK 491/18
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
II CSK 491/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt II CSK 491/18
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Monika Koba (przewodniczący)
SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)
SSN Marian Kocon
w sprawie z powództwa S. P. i M. P.
przeciwko (…) Centrum Medycznemu im. (…) w Ł. i (…) Zakładowi Ubezpieczeń
Spółce Akcyjnej z siedzibą w W.
o zadośćuczynienie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 27 listopada 2019 r.,
skargi kasacyjnej powodów
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 8 lutego 2018 r., sygn. akt I ACa (…),
1) uchyla zaskarżony wyrok w pkt I i w tym zakresie oddala
apelacje pozwanych,
2) oddala skargę kasacyjną powodów w pozostałej części,
3) znosi między stronami koszty postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 24 marca 2017 r. Sąd Okręgowy w Ł. zasądził
od pozwanego (…) Centrum Medycznego im. (…) w Ł. oraz (…) Zakładu
Ubezpieczeń Spółki Akcyjnej w W. in solidum na rzecz powodów S. P. i M. P. kwoty
po 40 000 złotych dla każdego z powodów z ustawowymi odsetkami; oddalił
powództwo w pozostałej części oraz rozstrzygnął o kosztach postępowania.
Sąd Okręgowy ustalił, że w 2013 r. S. P. zaszła w ciążę i przez czas jej
trwania pozostawała pod opieką ginekologiczną pozwanego szpitala. Lekarz
zatrudniony u pozwanego wykonał trzy badania ultrasonograficzne rozwoju płodu
i nie stwierdził podczas żadnego z nich, aby płód był uszkodzony, przeciwnie,
wyrażane wobec powódki opinie były pozytywne. W związku z rozpoczynającym
się porodem, powódka została przyjęta do pozwanego szpitala dnia 27 lutego
2014 r., syn powodów urodził się drogą naturalną w obecności męża powódki M. P.,
był w stanie ogólnym dobrym i otrzymał 10 punktów w skali Abgar. Jednak zaraz po
urodzeniu stwierdzono u niego wadę rozwojową - wrodzony brak lewego
przedramienia z zachowaną obręczą barkową. W stanie ogólnym dobrym powódkę
wraz z synem wypisano ze szpitala 2 marca 2014 r.
Rodzice bardzo przeżywają niesprawność dziecka, które gorzej się rozwija,
wada jest nieuleczalna, usprawnienie dziecka będzie wymagało założenia protezy.
Ustalono, że podczas badań ultrasonograficznych nieprawidłowo były dokonywane
odczyty obrazów usg, nie zauważając wady rozwojowej kończyny i podając
w opisie, że obraz obu rąk jest prawidłowy.
Uznając, że stała im się krzywda, rodzice dziecka wystąpili, najpierw do
szpitala a następnie do zakładu ubezpieczeń o wypłacenie im po 100 000 złotych
zadośćuczynienia, jednak spotkali się z odmową.
W wyniku postępowania sądowego została uznana wina nieumyślna
pozwanego szpitala (którego nazwa została zmieniona na obecne (…) Centrum
Medyczne im. (…), dalej jako Centrum Medyczne lub Szpital) w postaci rażącego
niedbalstwa, polegającego na niepoinformowaniu powodów o wadzie wrodzonej
płodu i przez to uniemożliwiając im leczenie psychologiczne ich syna w okresie
3
prenatalnym. Podstawą prawną zasądzonego zadośćuczynienia był art. 448 k.c. w
związku z art. 31 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i
dentysty (Dz.U. z 1997 r. Nr 218, poz. 152), art. 9 ust. 1 ustawy z dnia 6 listopada
2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (Dz. U. 2009 Nr 52, poz.
417, dalej jako u.p.p.) oraz art. 13 kodeksu etyki lekarskiej. Podstawą prawną
odpowiedzialności ubezpieczyciela był art. 822 § 1 k.c. w zakresie zawartej z
pozwanym umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej (OC).
W wyniku rozpoznania apelacji obu stron procesu, apelacja powodów jako
niezasadna została oddalona w całości, a apelacje pozwanych uwzględnione
w części w ten sposób, że kwota zadośćuczynienia należna powódce S. P. została
obniżona do 20 000 złotych z ustawowymi odsetkami, a powództwo powoda M. P.
zostało oddalone w całości. Przyczyną obniżenia kwoty zadośćuczynienia powódce
było uznanie przez Sąd Apelacyjny, że to zmniejszone zadośćuczynienie właściwie
odpowiada krzywdzie doznanej przez powódkę. Oddalenie roszczenia powoda -
ojca dziecka zostało wytłumaczone brakiem jego legitymacji do dochodzenia
zadośćuczynienia na podstawie art. 448 k.c., gdyż pokrzywdzonym przez placówkę
medyczną na podstawie przepisów u.p.p. może być tylko jej pacjent, a takim była
wyłącznie matka dziecka - powódka w sprawie.
W skardze kasacyjnej pełnomocniczka powodów zaskarżyła wyrok Sądu
Apelacyjnego w części uwzględniającej apelacje strony pozwanej przez oddalenie
powództwa w stosunku do powódki S. P. w części, a w stosunku do powoda M. P.
w całości oraz w części oddalającej apelację powodów w całości. Skarżący zarzucili
Sądowi drugiej instancji naruszenie prawa materialnego, tj. art. 4 ust. 1 u.p.p. w
związku z art. 23, art. 24 § 1 i 2 w związku z art. 448 i art. 415, art. 361 § 1 i 2 k.c.,
w związku z art. 18 i art. 71 ust. 1 Konstytucji RP przez jego błędną, zwężająca
wykładnię i w konsekwencji przyjęcie, że powód nie jest legitymowany do
dochodzenia roszczeń w związku z nie udzieleniem rzetelnej informacji o wrodzonej
wadzie płodu; art. 448 k.c. w związku z art. 4 ust. 1 u.p.p. przez niewłaściwą ich
wykładnię polegającą na ustaleniu wysokości zadośćuczynienia w kwocie rażąco
zaniżonej, nieuwzględniającej w sposób odpowiedni jego funkcji kompensacyjnej i
prewencyjnej. Skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku w zaskarżonej
części i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wraz z rozstrzygnięciem o
4
kosztach postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i
orzeczenie co do istoty sprawy.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną pozwane Centrum Medyczne wniosło
o oddalenie skargi i zasądzenie kosztów postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z zakresem skargi kasacyjnej rozpatrzenia wymagają dwie kwestie:
pierwszą jest legitymacja czynna powoda jako ojca niepełnosprawnego dziecka
oraz wysokość należnego zadośćuczynienia. Sądy pierwszej i drugiej instancji
przyjęły odpowiedzialność pozwanego Szpitala za krzywdę wyrządzoną na skutek
rażącego niedbalstwa zatrudnionego personelu medycznego, a więc w zakresie
winy nieumyślnej. Co do przesłanek odpowiedzialności cywilnej zostały spełnione
warunki prawne wskazane w art. 448 w związku z art. 23 i 24 oraz art. 415 k.c.,
bezspornie wobec powódki, do której odnoszą się także przepisy u.p.p.
Należy odpowiedzieć na pytanie, czy warunki te zostały także spełnione wobec
powoda - ojca dziecka.
Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta przewiduje w art. 4
ust. 1 możliwość przyznania pacjentowi w razie zawinionego naruszenia jego praw
odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę,
odwołując się do art. 448 k.c. W art. 3 ust. 1 pkt 4 u.p.p. określa się jako pacjenta
osobę zwracającą się o udzielenie świadczeń zdrowotnych lub korzystającą ze
świadczeń zdrowotnych udzielanych przez podmiot takie świadczenia udzielający
lub przez osobę wykonującą zawód medyczny. Podmiot udzielający takich
świadczeń jest określony w ustawie z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności
leczniczej (jedn. tekst Dz. U. z 2018 r., poz. 2190 ze zm.), tam też jest określone
pojęcie świadczenia zdrowotnego (art. 3 ust. 1 pkt 5 i 6 u.p.p.). Jest bezsporne, że
pozwany był podmiotem udzielającym świadczeń zdrowotnych powódce. Sporne
stało się nieprzewidzenie tych świadczeń w odniesieniu do powoda, gdyż on jako
ojciec dziecka nie był osobą, określaną w przepisach u.p.p. - pacjentem, a więc to
nie wobec niego, tylko wobec jego żony i rodzącego się dziecka wykonywana była
działalność lecznicza i świadczenia zdrowotne.
5
W tym miejscu wypada zauważyć, że po to, aby stwierdzić, iż to matka rodzi
dziecko, a nie ojciec nie są potrzebne żadne przepisy ani ich szczególna wykładnia,
której dokonał w uzasadnieniu wyroku Sąd drugiej instancji, bo to wynika z natury
człowieka. Jest więc oczywiste, że działalność medyczna związana z rodzeniem się
dziecka bezpośrednio obejmuje matkę. Jednak to nie pozwala uznać, że powód,
będący ojcem dziecka jest poza zainteresowaniami i opieką placówki leczniczej,
tak jakby stan zdrowia mającego się urodzić, a następnie urodzonego dziecka w
ogóle go nie dotyczył. Tym sposobem nie mogąc zostać pokrzywdzony zawinionym
nieudzieleniem koniecznej informacji obojgu rodzicom o stanie zdrowia płodu. Sąd
Apelacyjny nie zauważył, co akcentuje się słusznie w skardze kasacyjnej, że każde
z rodziców ma równe prawa wobec dzieci i różnice między nimi wynikają tylko z
natury. Nie może być zróżnicowania ze względu na status matki i ojca w „podmiocie
udzielającym świadczeń zdrowotnych”, jak ogólnie określono pozwany Szpital w
ustawie o prawach pacjenta. Jest oczywiste dla każdego, że inne funkcje wobec
mającego się urodzić dziecka i potem za jego życia pełni matka i ojciec, funkcje te
więc wyznaczają odpowiednie zachowania wobec nich osób trzecich. To jednak nie
oznacza zachowań nieracjonalnych, a do takich należy zaliczyć różnicowanie
informacji należnej każdemu z rodziców o stanie zdrowia ich dziecka, zależnie od
tego, czy czyni się to wobec pacjentki, jaką jest matka dziecka w okresie ciąży i
porodu, czy wobec ojca tego dziecka, który pacjentem nie jest, jeżeli wąsko
rozumie się to pojęcie, według powołanego art. 3 ust. 1 pkt 4 u.p.p.
Należy jednak wątpić w słuszność takiego dosłownego rozumienia osoby
pacjenta. Rozważając kwestię racjonalnie, w sytuacji gdy nie jak było dawniej, tylko
jak jest obecnie, kiedy to ojciec często jest obecny przy porodzie wspólnego
dziecka (a tak było także w niniejszej sprawie), więc staje się pacjentem w zakresie,
w jakim to jest naturalnie możliwe. Świadczenia zdrowotne, które dotyczą
oddzielnie matki dziecka i samego dziecka w okresie ciąży, porodu i po porodzie, w
tym zakresie w jakim odnoszą się najpierw do prawidłowego rozwoju płodu, a
następnie do szczęśliwego urodzenia dziecka są świadczeniami również wobec
ojca. Przeżywa on na sposób, który wynika z ojcostwa wszelkie powodzenia
i niepowodzenia związane z urodzinami, podobnie jak matka, zgodnie z jej rolą.
Nie można ojca dziecka z tego całego procesu wykluczyć. Z całą pewnością ma on
6
takie samo prawo do informacji o stanie płodu, a następnie dziecka, jak jego matka,
a nawet większe, bo będąc mężem matki powinien zostać poinformowany
również o jej stanie zdrowia, chyba że sobie ona tego wyraźnie nie życzy (art. 9
i nast. u.p.p.).
To, że w przepisach ustawy o prawach pacjenta szczególna sytuacja obojga
rodziców w okresie prenatalnym i po urodzeniu dziecka nie jest odrębnie
uregulowana dla każdego z nich nie oznacza, iż odpowiednich równych praw nie
ma jedno z nich, czyli ojciec, ze zrozumiałych względów nie poddawany zabiegom
medycznym związanym z ciążą i porodem. Prawa ojca do rzetelnej informacji
są potwierdzone w orzecznictwie na gruncie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r.
o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności
przerywania ciąży, Dz.U. z 1993 r. Nr 17, poz. 78 ze zm. (por. wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 13 października 2005 r. IV CK 161/05, OSP 2006, nr 6, poz. 71
i nr 11, poz. 125; z dnia 23 czerwca 2017 r. I CSK 566/16, nie publ.).
W rozpoznawanej sprawie ustalono, że mąż powódki a ojciec dziecka
uczestniczył w sposób, który jest modelowy dla sytuacji ciąży żony i rozwiązania,
w przebiegu wydarzeń i skutkach niedopełnienia obowiązków informacyjnych przez
Szpital. Uczestniczył w badaniach prenatalnych żony, w wyniku których nie wykryto
wady płodu oraz był przy porodzie i wraz z żoną dowiedział się zaraz potem,
że urodzone dziecko ma nieusuwalną wadę fizyczną, z którą przyjdzie mu przejść
przez całe życie. Odniósł więc cierpienia psychiczne podobne do żony i matki
dziecka, odnoszą je zapewne nadal. Zwraca uwagę, że brak zdiagnozowania
wskutek niedbalstwa istotnej wady rozwojowej płodu pozbawiło na równi obojga
rodziców, a powodów w rozpoznawanej sprawie, możliwości skorzystania
z właściwej do sytuacji, gwarantowanej prawem pomocy medycznej
i psychologicznej. Szok jaki przeżyli z chwilą, w której spodziewali się radości
z urodzenia syna, przytłumionej natychmiast wiadomością o jego trwałym kalectwie
stanowi o poniesionej krzywdzie, wynikającej z naruszenia dóbr osobistych, a
przede wszystkim prawa do informacji, przewidzianego w u.p.p., a którego
niedopełnienie daje prawo do otrzymania zadośćuczynienia na podstawie art.
448 k.c.
7
Należy zatem uznać, że ojciec dziecka, któremu wraz z jego matką nie
udzielono przysługującej im informacji o stanie zdrowotnym mającego się urodzić
dziecka, przez ocenione jako rażące niedbalstwo pracowników zakładu opieki
zdrowotnej nierozpoznanie poważnej i nieusuwalnej wady wrodzonej płodu,
przez co nie można było rodziców o tym poinformować w odpowiednim czasie, a
zatem uniemożliwione zostało skierowanie obojga rodziców na leczenie
psychologiczne już w fazie prenatalnej, powinien być uważany za pacjenta
w rozumieniu przepisów ustawy o prawach pacjenta. Jest tak tym bardziej,
że w art. 4 ust. 1 u.p.p. jest mowa o poszkodowanym, którym ojciec dziecka jest
niewątpliwie. Zasadny jest zatem zarzut skargi kasacyjnej o naruszeniu
przez Sąd drugiej instancji zarówno przepisów tej ustawy, w szczególności art. 9,
jak i przepisów kodeksu cywilnego o odpowiedzialności odszkodowawczej za
wyrządzoną krzywdę (art. 361 § 1 i 2, art. 415 i art. 448 k.c.).
Nawet jednak, gdyby wąsko rozumieć pojęcie pacjenta na gruncie u.p.p.,
to powód jako ojciec dziecka ma roszczenie o zadośćuczynienie na podstawie art.
448 w związku z art. 23 i 24 k.c., wynikające z naruszenia jego dóbr osobistych
w postaci zdrowia psychicznego i godności, przez zawinione wskutek rażącego
niedbalstwa nierozpoznanie a następnie nie poinformowanie go o wrodzonej
wadzie płodu, przez co nie mógł podjąć stosownego leczenia psychologicznego,
które przygotowałoby go do możliwie najbardziej prawidłowego przyjęcia urodzenia
się dziecka z trwałym kalectwem. W rozpoznawanej sprawie naruszenie zdrowia
powoda nie w sensie wprost fizycznym, lecz psychicznym zostało wykazane,
a jego godność naruszona przez zlekceważenie statusu ojca dziecka, na skutek
braku staranności personelu medycznego, ocenionego jako rażące niedbalstwo w
rozpoznaniu w odpowiednim czasie ułomności fizycznej płodu i poinformowanie
o tym rodziców. W orzecznictwie Sądu Najwyższego jest utrwalone i stopniowo
rozszerzane prawo do zadośćuczynienia samego poszkodowanego
(pokrzywdzonego) oraz osób najbliższych, z przyjęciem za podstawę
odpowiedzialności art. 448 w związku z art. 23 i 24 k.c. (zob. niedawne uchwały
Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów z dnia 27 marca 2018 r. III CZP
36/17, III CZP 69/17 i III CZP 60/17, OSNC 2018, nr 9, poz. 83).
8
Tak więc powód ma tytuł do występowania o zadośćuczynienie wraz z matką
dziecka i w tym zakresie prawidłowe było rozstrzygnięcie co do zasady dokonane
przez Sąd pierwszej instancji. Powstaje pytanie, czy za prawidłową należy
również uznać wysokość zasądzonej kwoty na rzecz każdego z powodów -
rodziców dziecka.
Kwestia wysokości zadośćuczynienia jest zawsze wynikiem oceny składu
orzekającego i należy do uprawnień sądu rozpoznającego konkretną sprawę.
Dlatego weryfikacja rozstrzygnięcia w tym zakresie powinna być bardzo
ostrożna (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 stycznia 2014 r. I CSK 215/13,
nie publ., z dnia 4 marca 2015 r. IV CSK 422/14, nie publ. i z dnia 15 czerwca
2018 r. I CSK 472/16, nie publ., oraz wskazane w nich wcześniejsze orzecznictwo).
Jednakże, zgodnie z ustalonym od lat poglądem judykatury na temat sum
pieniędzy, które powinny stanowić o umiarkowanym, a jednocześnie bardzo
zindywidualizowanym zadośćuczynieniu, przyznane kwoty nie powinny być
symboliczne, jeżeli w ogóle uznaje się, że są należne.
Nie można więc zgodzić się z Sądem Apelacyjnym, że krzywda powodów
polegała tylko na braku informacji, bo i tak nie przywróciłoby to zdrowia dziecku, a
niewiele zmieniłoby w życiu powodów, poza świadomością, że przyszły syn urodzi
się z nieusuwalną, poważną wadą rozwojową. Zabrakło w rozumowaniu Sądu
wyobraźni co do przeżywania tego, co spotkało powodów, najpierw w szczególnym
momencie życia każdego z przyszłych rodziców, jakim jest przyjście na świat
oczekiwanego od miesięcy dziecka, o którym się wie, że rozwija się prawidłowo w
okresie płodowym, a nagle się okazuje, iż jest zupełnie inaczej, i o tym powinno się
było być poinformowanym przez Szpital na wiele tygodni wcześniej. Ponadto,
również przez potraktowanie rodziców przyszłego dziecka przez pozwany Szpital w
sposób uchybiający ich godności, w wyniku rażącego niedbalstwa lekarza
prowadzącego ciążę powódki, ślad po takim wydarzeniu utrzymuje się z reguły
przez wiele lat potem, a nawet przez całe życie rodziców, opiekujących się
niesprawnym fizycznie dzieckiem, niezależnie od cierpień samego dziecka z
powodu jego trwałego kalectwa.
9
W okolicznościach sprawy, szczegółowo opisanych w uzasadnieniach
wyroków Sądów orzekających w pierwszej i drugiej instancji oraz biorąc pod uwagę
kompensacyjną funkcję zadośćuczynienia w danym przypadku, należało przywrócić
wysokość zadośćuczynienia przyznaną przez Sąd pierwszej instancji. Stanowić to
będzie właściwe naprawienie krzywdy obojga powodów, wyrządzonej przez
pozwany Szpital.
Mając to na uwadze oraz brak zarzutów naruszenia przez zaskarżony
wyrok przepisów postępowania, należało na podstawie art. 39815 § 1 k.p.c. orzec
jak w sentencji, rozstrzygając o kosztach postępowania na podstawie art. 100
zdanie pierwsze w związku z art. 391 § 1 i art. 39821 k.p.c.
jw