II CSK 496/18
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
II CSK 496/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt II CSK 496/18
POSTANOWIENIE
Dnia 27 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Monika Koba (przewodniczący)
SSN Wojciech Katner (sprawozdawca)
SSN Marian Kocon
w sprawie z wniosku R. Ł.
przy uczestnictwie J. D., M. S., L. S., H., K., S. D., M. D., T. D., A. B., D. Ł. i K. Ł.
o zasiedzenie,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym
w Izbie Cywilnej w dniu 27 listopada 2019 r.,
skargi kasacyjnej wnioskodawcy
od postanowienia Sądu Okręgowego w K.
z dnia 15 marca 2018 r., sygn. akt II Ca (…),
oddala skargę kasacyjną.
UZASADNIENIE
Postanowieniem z dnia 15 marca 2018 r. Sąd Okręgowy w K.,
po rozpoznaniu apelacji uczestniczki postępowania J. D. od postanowienia Sądu
Rejonowego w K. z dnia 25 maja 2017 r., zmienił zaskarżone postanowienie w ten
sposób, że oddalił wniosek R. Ł. o zasiedzenie opisanej w uzasadnieniu orzeczenia
własności udziału w nieruchomości gruntowej zabudowanej, położonej w K..
Przyczyną oddalenia wniosku o zasiedzenie było błędne ocenienie przez Sąd
pierwszej instancji całokształtu okoliczności sprawy wskutek wadliwego
zastosowania art. 339 k.c. i nie zamanifestowania przez wnioskodawcę woli
władania nieruchomością cum animo rem sibi habendi, a więc posiadania nie tylko
2
w zakresie współwłasności. Ponadto, zdaniem Sądu Okręgowego bieg zasiedzenia
powinien był być liczony dopiero od dnia, w którym wnioskujący współwłaściciel
rozszerzył zakres swojego posiadania ponad realizację uprawnienia z art. 206 k.c. i
oznajmił to pozostałym współwłaścicielom (swojemu rodzeństwu). Uczynił to
dopiero w 2016 r., a więc w sytuacji posiadania samoistnego w złej wierze okres
zasiedzenia mógłby upłynąć dopiero w 2046 r. Według Sądu drugiej instancji
czynności, które wykonywał wnioskodawca odnośnie do nieruchomości stanowiły
czynności zachowawcze (art. 209 k.c.), a wdając się w spór w niniejszej sprawie
oświadczył odwołującej się siostrze, że każdemu przypadnie „po parę groszy”, co
wskazywało na traktowanie rodzeństwa jako współwłaścicieli nieruchomości.
W skardze kasacyjnej wnioskodawca zarzucił Sądowi Okręgowemu
naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 336 in principio w związku
z art. 339 i art. 140 k.c., a także art. 201 w związku z art. 200 k.c. przez błędną
interpretację wymienionych przepisów. Wniósł o uchylenie zaskarżonego
postanowienia w całości i orzeczenie co do istoty sprawy przez stwierdzenie
zasiedzenia przez niego wraz z żoną własności udziału we wskazanej
nieruchomości, ewentualnie uchylenie tego postanowienia i przekazanie sprawy do
ponownego rozpoznania, a także rozstrzygnięcie o kosztach postępowania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem orzecznictwa i doktryny dopuszczalne
jest zasiedzenie udziału we współwłasności nieruchomości przez któregoś
ze współwłaścicieli (por. uchwały Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1956 r.
3 CO 38/55, OSNCK 1956, nr 3, poz. 88 oraz z dnia 26 stycznia 1978 r. III CZP
96/77, OSNCP 1978, nr 11, poz. 195; postanowienia Sądu Najwyższego z dnia
14 października 1999 r. I CKN 154/98, nie publ. i z dnia 30 stycznia 2015 r. III CSK
179/14, nie publ.). Może mieć ono miejsce wtedy, gdy posiadanie w charakterze
właściciela wykonuje osoba, która jest współwłaścicielem. Na podstawie art. 206
k.c. każdy ze współwłaścicieli jest uprawniony do współposiadania rzeczy wspólnej
oraz do korzystania z niej w takim zakresie, w jakim da się to pogodzić ze
współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli. Jest
3
to konsekwencja przyjętej w art. 195 k.c. koncepcji prawa współwłasności jako
prawa własności w rozumieniu art. 140 k.c., przysługującego niepodzielnie kilku
osobom. Ogólnie się określa, że współwłasność cechuje jedność przedmiotu
własności (np. nieruchomość), wielość podmiotów (dwa lub więcej) i niepodzielność
samego prawa (współwłaściciele mają prawo do całej rzeczy, ale rozumiane
w postaci idealnych udziałów). Tak więc posiadanie rzeczy przez współwłaściciela
jest posiadaniem właścicielskim, czyli samoistnym (art. 336 k.c.), stanowiąc
realizację jego samodzielnego prawa do rzeczy.
Oznacza to, że z faktu posiadania rzeczy przez współwłaściciela wynika
tylko, iż korzysta on z tej rzeczy zgodnie z przysługującym mu prawem.
Niewykonywanie prawa do posiadania rzeczy przez innych współwłaścicieli nie
uprawnia do wniosku, że współwłaściciel posiadający przejmuje rzecz w samoistne
posiadanie w zakresie uprawnień należących do tych współwłaścicieli. Posiadanie
w zakresie własności całej rzeczy przez jednego współwłaściciela, wyłącznie dla
siebie i z wolą odsunięcia od wykonywania swoich praw do tej rzeczy przez innych
współwłaścicieli jest możliwe, jednakże wymaga, aby współwłaściciel żądający
stwierdzenia zasiedzenia idealnego udziału innego współwłaściciela dowiódł, że
rozszerzył zakres swojego samoistnego posiadania ponad realizację uprawnień
przewidzianych przez art. 206 k.c. Musi oprócz tego wykazać, że uzewnętrznił tę
zmianę wobec innych współwłaścicieli, czyli w widoczny dla nich sposób
zamanifestował swoją wolę władania rem sibi habendi.
Zastosowanie w takim wypadku domniemania samoistnego posiadania
z art. 339 k.c. wymaga wykazania przez współwłaściciela, że posiada rzecz ponad
swoje prawo wynikające z jego udziału we współwłasności. Konieczność wykazania
tego niweczy nawet w jakiejś mierze domniemanie wynikające z tego przepisu,
co podkreśla się w orzecznictwie jako potrzebę uzewnętrznienia zmiany elementu
animus posiadania (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 lutego 2015 r.
IV CSK 251/14, nie publ.). Prowadzi to do wymagania, ażeby wykazać, ze względu
na szerokie uprawnienia współwłaściciela do rzeczy, wystąpienie konkretnych
faktów, które potwierdzą rzeczywiste przejęcie praw i obowiązków innych
współwłaścicieli w sposób pozwalający na dostrzeżenie zmiany i tego poszerzenia
władztwa, jako samoistnego (zob. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia
4
7 stycznia 2009 r. II CSK 405/08; z dnia 29 czerwca 2010 r. III CSK 300/09
i z dnia 10 lutego 2016 r. I CSK 55/15).
W orzecznictwie oczekuje się nawet swoistej jawności dla otoczenia zmiany
kwalifikacji posiadania, z której będzie wynikało rozszerzenie uprawnień
współwłaściciela ponad realizację uprawnień z art. 206 k.c. i takich, które określi się
mianem zachowawczych według art. 209 k.c. Istotą tych ostatnich jest ochrona
prawa wspólnego, co realizuje się przez wykonywanie „wszelkich czynności”
i dochodzenie „wszelkich roszczeń”. Przyjmuje się powszechnie, że czynność
zachowawcza może mieć postać czynności faktycznej, jak np. dozwolona
samopomoc, czynności prawnej, jak np. zawarcie ugody, a zwłaszcza czynności
procesowej, jak wystąpienie z powództwem windykacyjnym i wnioskiem
o stwierdzenie zasiedzenia. Jest charakterystyczne, że dochodzenie roszczenia
może być realizowane tylko w całości, a więc niepodzielnie, zależnie od udziału
któregoś ze współwłaścicieli. Czynności zachowawcze mogą być wykonywane
samodzielnie przez współwłaściciela, niezależnie od innych albo w porozumieniu
z innymi współwłaścicielami. Samodzielne wykonywanie czynności zachowawczych
przez współwłaściciela jest dopuszczalne tylko w takim zakresie, w jakim da się
pogodzić z korzyścią i interesem wszystkich pozostałych współwłaścicieli
(por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 października 2013 r. II CSK
673/12 (OSP 2014, nr 7-8, poz. 72). Z tego wynika, że prawidłowe realizowanie
czynności zachowawczych z istoty swojej nie może prowadzić do poszerzenia
władztwa ponad wynikające z art. 206 k.c.
W orzecznictwie i doktrynie prawa rzeczowego podkreśla się, że surowe
wymagania dla współwłaściciela zmieniającego zakres posiadania samoistnego
uzasadnione jest bezpieczeństwem stosunków prawnych i ochroną własności, która
narażona byłaby na uszczerbek, gdyby współwłaściciel uprawniony do
współposiadania całości mógł łatwo doprowadzić do utraty praw pozostałych
współwłaścicieli, powołując się na zmianę swej woli, a ta należy do okoliczności
subiektywnych (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 2 marca 2012 r.
II CSK 249/11, nie publ.; z dnia 20 września 2012 r. IV CSK 117/12 nie publ.;
z dnia 30 stycznia 2015 r. III CSK 179/14, nie publ.; z dnia 10 lutego 2016 r. I CSK
5
55/15, nie publ.; z dnia 30 maja 2018 r. I CSK 61/18 oraz z dnia 15 maja 2018 r.
II CSK 6/18, nie publ. i wskazane tam obszerne orzecznictwo).
Z tych względów o wykroczeniu poza uprawnienia współwłaścicielskie
można mówić wtedy, gdy posiadający współwłaściciel podejmuje sam decyzje
o znaczących zmianach w przedmiocie współwłasności (zob. postanowienia
Sądu Najwyższego z dnia 29 czerwca 2010 r. III CSK 300/09, nie publ. i z dnia
30 stycznia 2015 r. III CSK 179/14 III CSK 179/14, nie publ.).
Odnosząc do okoliczności rozpoznawanej sprawy przytoczone poglądy
orzecznictwa i wspierającej go w znacznym stopniu doktryny na temat przesłanek,
które muszą wystąpić, aby uznać spełnienie warunków prawnych do zasiedzenia
udziału we współwłasności, należy rozważyć oceny prawne dokonane przez Sąd
Okręgowy. Wynika to między innymi stąd, że Sąd ten w całości podzielił
w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia ustalenia faktyczne i rozważania
dokonane przez Sąd Rejonowy i uznał je za własne. Uczynił to tak dalece, że
skorzystał ze słusznego uprawnienia do niepowtarzania ich, przyjmując za
podstawę materiał dowodowy zebrany przez Sąd pierwszej instancji, wspierając
swoją decyzję przytoczonym licznym orzecznictwem Sądu Najwyższego. Mimo to
doszedł do całkiem odmiennych wniosków, oceniając ustalony stan faktyczny
z punktu widzenia norm prawnych o zasiedzeniu udziałów we współwłasności
nieruchomości.
Należy uznać, że ocena Sądu drugiej instancji jest prawidłowa.
W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia zostały rozważone wskazane
przesłanki zasiedzenia udziału we współwłasności przedmiotowej nieruchomości,
przede wszystkim odnośnie do istotnej różnicy między taką sytuacją
a zrealizowaniem się warunków prawnych zasiedzenia przez osobę trzecią.
W przywołanym w uzasadnieniu postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia
2 kwietnia 2014 r. IV CSK 412/13, trafnie podniesiono, że w wypadku
współwłasności nie można zastosować wprost domniemania samoistnego
posiadania wynikającego z art. 339 k.c. przez posiadacza, występującego
z wnioskiem o stwierdzenie zasiedzenia. Jak się podkreśla, to że inny
współwłaściciel nie wykonywał posiadania w jakimś czasie, nie oznacza, iż
6
wnioskujący wykonywał samoistne posiadanie wynikające z własnej idealnej
części oraz posiadania wobec pozostałych części, a więc w całości (zob. też
postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2015 r. IV CSK 87/15,
nie publ.). Należy zauważyć, że z domniemania zawartego w art. 339 k.c.
korzystają w wypadku współwłasności także pozostali współwłaściciele, więc skutki
tego domniemania muszą się wzajemnie znieść, a to oznacza konieczność
dowiedzenia przez posiadacza występującego z wnioskiem o zasiedzenie całości,
że był samoistnym posiadaczem ponad swoje prawo wynikające ze współwłasności,
a więc co do całej nieruchomości. Posiadanie dotyczy bowiem rzeczy, co do której
ma się najpierw corpus (władanie), a następnie określoną wolę tego władania
(animus) w zakresie prawa, które się wykonuje lub które uznaje się za wykonywane.
Chcąc zasiedzieć własność musi się, stosownie do art. 172 k.c. wykazać
samoistne posiadanie rzeczy, a będąc współwłaścicielem - samoistne posiadanie
w odniesieniu do całej rzeczy i właścicieli pozostałych części ułamkowych,
składających się na całość. W postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca
2013 r. II CSK 581/12 wskazuje się trafnie, że wykonywanie władztwa przez
współwłaścicieli jest ich uprawnieniem a nie obowiązkiem, zatem o samoistnym
posiadaniu nieruchomości przez współwłaściciela mieszkającego w budynku na
terenie, będącym przedmiotem zasiedzenia nie świadczy administrowanie tą
nieruchomością i ponoszenie ciężarów wynikających z jej utrzymania. W razie
zniesienia współwłasności następuje rozliczenie między współwłaścicielami i wtedy
uwzględnia się poczynione nakłady i wydatki, których ponoszenie przez jednego ze
współwłaścicieli jest dosyć typowe i wynikające z porozumienia między nimi
w ramach wzajemnej reprezentacji. Samo przez się nie decyduje o posiadaniu
samoistnym nieruchomości w zakresie całości przedmiotu zasiedzenia, gdyż
wykonywane czynności dotyczyły interesów wszystkich współwłaścicieli
(zob. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 25 września 1960 r. I CO 16/60,
OSN z 1961 r., nr II, poz. 31). W rozpoznawanej sprawie jest istotne wobec
poczynionych ocen, że wnioskodawca, co akcentuje Sąd Okręgowy w uzasadnieniu
zaskarżonego postanowienia, w 2016 r. wszczął postępowanie o stwierdzenie
nabycia spadku po rodzicach, oświadczając chęć dokonania spłat na rzecz
współspadkobierców i wówczas dopiero manifestując wolę posiadania całej
7
nieruchomości w sensie faktycznym i prawnym. Nie jest więc pozbawiony racji
wskazany rok 2016 jako czas, od którego, według Sądu drugiej instancji zaczął biec
termin ewentualnego zasiedzenia, mający do końca jeszcze ponad dwa dziesiątki
lat, a w każdym razie, który nie mógł się rozpocząć w 1983 r., jak to określił
wnioskodawca.
Mając na uwadze, że zarzuty skargi kasacyjnej nie okazały się zasadne, na
podstawie art. 39814 k.p.c. należało oddalić skargę kasacyjną.
as]
aj