I NSW 317/19
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
I NSW 317/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt I NSW 317/19
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jacek Widło (przewodniczący)
SSN Antoni Bojańczyk
SSN Grzegorz Żmij (sprawozdawca)
w sprawie z protestu wyborczego L.B-G.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale:
1) Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej,
2) Prokuratora Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 26 listopada 2019 r.,
pozostawia protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
W dniu 22 października 2019 r. L.B-G. złożyła do Sądu Najwyższego protest
wyborczy przeciwko ważności wyborów do Sejmu RP przeprowadzonych w dniu 13
października 2019 r., wnosząc o stwierdzenie nieważności wyborów do Sejmu RP
we wszystkich okręgach z powodu dopuszczenia się przez osoby odpowiedzialne w
,,T.” S.A. za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii
wyborczej do Sejmu RP, przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 Kodeksu
karnego, mającego wpływ na wynik wyborów, polegającego na przeszkadzaniu
podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez
faworyzowanie w mediach publicznych, tj. ,,T.” S.A., Komitetu Wyborczego […]
2
(KW […]), przy jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych,
ich kandydatów oraz propozycji programowych.
Uzasadniając swoje stanowisko wnosząca protest wskazała, że zadaniem
telewizji publicznej jest bezstronne przedstawianie poglądów prezentowanych przez
wszystkie komitety wyborcze startujące w wyborach, a nie tylko ukierunkowanie na
jedną opcję. W ocenie L.B-G. sposób przedstawiania informacji w programie „W.” w
okresie prowadzenia kampanii wyborczej, ale także w ramach komentowania
bieżących wydarzeń, nie ma nic wspólnego z zasadami, którymi powinny kierować
się media publiczne. Powołany program przez całą kampanię wyborczą
prezentował głównie KW […], przy czym wydźwięk poszczególnych materiałów bez
względu na ich rzeczywiste tło był pozytywny. Pozostałe komitety, zdaniem
wnoszącej protest, były przedstawiane w zdecydowanej mniejszości. Natomiast,
jeżeli był przedstawiany materiał dotyczący opozycji, to była ona z reguły
przedstawiana w niekorzystnym świetle, a cały przekaz miał negatywny wydźwięk,
mogący powodować u potencjalnego odbiorcy - wyborcy, negatywny odbiór
pomimo, iż nie było ku temu jakichkolwiek podstaw. L.B-G. podniosła, że oczywiste
jest zatem, że tego rodzaju przekaz miał wpływ na decyzje wyborcze części
społeczeństwa.
Ponadto wnosząca protest wskazała, że prezentowane przez ,,T.” materiały
stanowiły agitację wyborczą na rzecz KW […], zaś nadawca publiczny zobowiązany
jest przy przekazach informacyjnych do zachowania zasady pluralizmu oraz
bezstronności, co w ocenie wnoszącej protest nie miało miejsca.
Nadawca publiczny publikując nieodpłatnie w okresie kampanii wyborczej materiały
promujące głównie komitet wyborczy partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu
innych komitetów, dopuścił się naruszenia zasad przydziału i publikacji
nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego na agitację wyborczą zgodnie z
kodeksem wyborczym. Ponadto jak wskazuje wnosząca protest, „promocja” partii
rządzącej w programach ,,T.” S.A., a co za tym idzie jej komitetu wyborczego,
trwała już w okresie przedwyborczym, natomiast zgodnie z kodeksem wyborczym
agitację wyborczą można prowadzić od dnia przyjęcia przez właściwy organ
zawiadomienia o utworzeniu komitetu wyborczego na zasadach, w formach
i w miejscach, określonych przepisami kodeksu.
3
L.B-G. skonstatowała, że w sytuacji, gdy nadawca publiczny nieustannie
promuje opcję rządzącą, dyskredytując przy tym partie opozycyjne i stworzone
przez nie komitety wyborcze, jest oczywiste, że u statystycznego odbiorcy powstaje
przekonanie, że w zasadzie tylko promowana opcja jest słusznym wyborem, mimo
iż przekazywane informacje nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Tym
samym odbiorca zostaje faktycznie wprowadzony w błąd przez nadawcę
publicznego, co skutkuje utrudnianiem mu swobodnego wykonywania prawa głosu.
W tej zaś sytuacji wypełnione zostały znamiona czynu stypizowanego w art. 249 pkt
2 Kodeksu karnego.
Wnosząca protest jako dowody na zasadność swoich twierdzeń wskazała
wypowiedź ambasadora Jana Petersena, Szefa Misji Obserwacji Wyborów Biura
Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE i artykuły prasowe oraz
informację prasową OBWE.
L.B-G. wniosła o zwrócenie się do ,,T.” S.A. o zabezpieczenie i przekazanie
do Sądu Najwyższego pełnego zapisu wszystkich programów informacyjnych, w
tym całości nagrań programów: „W.”, „T.” i „P.” oraz całości emisji prowadzonej w
stacji ,,T.” I., na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego poświęconego przez
,,T.” S.A. na prezentacje poszczególnych Komitetów wyborczych podczas kampanii
wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu przedstawienia poszczególnych
Komitetów wyborczych.
Nadto L.B-G. wniosła o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu
monitoringu aktywności mediów na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego
poświęconego przez ,,T.” S.A. na prezentacje poszczególnych komitetów
wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu
przedstawienia poszczególnych komitetów wyborczych, a także w celu ustalenia
czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach głównie
Komitetu Wyborczego […] mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze obywateli
podejmowane 13 października 2019 r. w wyborach do Sejmu RP.
Wnosząca protest wskazała, że za agitację wyborczą należy uznać
prezentowanie w materiałach informacyjnych ,,T.” S.A. w pozytywnym świetle
głównie komitetu partii rządzącej, przy jednoczesnym pomijaniu lub też
negatywnym przedstawianiu pozostałych komitetów. Podkreśliła, że nadawca
4
publiczny działając w ten sposób dopuścił się naruszenia zasad przydziału i
publikacji nieodpłatnego czasu antenowego przeznaczonego zgodnie z Kodeksem
wyborczym na agitację wyborczą wszystkich komitetów. Tym samym jeden z
komitetów wyborczych uzyskał przewagę nad pozostałymi, otrzymując bezpłatny
czas antenowy przeznaczony na agitację wyborczą, co zdaniem wnoszącej protest
miało wpływ na decyzje wyborcze. L.B-G. podniosła również, że faworyzowanie
partii rządzącej miało miejsce w programach ,,T.” S.A. także w okresie
przedwyborczym, zatem nadawca publiczny naruszał także zasadę
dopuszczalnego czasu agitacji wyborczej.
Skarżąca podniosła nadto, że poprzez promocję wyłącznie jednej opcji
politycznej, przy pomijaniu opozycji lub przedstawianiu jej w sposób negatywny,
media publiczne świadomie wprowadziły w błąd potencjalnych wyborców, przez co
mogły wpłynąć na podejmowane przez nich decyzje. Faktyczne wprowadzenie w
błąd odbiorcy, skutkuje bowiem utrudnianiem swobodnego wykonywania przez
niego prawa głosu.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej w odpowiedzi na protest z
dnia 12 listopada 2019 r. wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu
wskazując, iż działalność informacyjna nadawców radiowych i telewizyjnych oraz
innych mediów nie może być podstawą protestu wyborczego, zaś zawarte zarzuty
nie spełniają przesłanek wywiedzenia protestu wyborczego określonych w art. 82 §
1 k.wyb.
Prokurator Generalny w odpowiedzi na protest z dnia 7 listopada 2019 r.
wniósł o pozostawienie protestu bez dalszego biegu, albowiem wnosząca protest
nie przedstawiła, jak również nie wskazała dowodów związanych ze
sformułowanym zarzutem.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest wyborczy wniesiony przez L.B-G. nie spełnia wymagań formalnych,
dlatego też podlegał pozostawieniu bez dalszego biegu.
Prawo wniesienia protestu przeciwko ważności wyborów parlamentarnych
posiada swoją konstytucyjną podstawę. Zgodnie z art. 101 ust. 2 Ustawy
5
Zasadniczej wyborcy przysługuje prawo do zgłoszenia do Sądu Najwyższego
protestu przeciwko ważności wyborów na zasadach określonych w ustawie. Zasady
ogólne wnoszenia protestów wyborczych oraz szczególne dotyczące wnoszenia
protestu przeciwko ważności wyborów do Sejmu i Senatu określa ustawa z dnia
5 stycznia 2011 r. Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684; dalej: k.wyb.).
Stosownie do art. 82 § 1 k.wyb. przeciwko ważności wyborów, ważności
wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być wniesiony protest z
powodu: dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, określonego w
rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg głosowania,
ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów (pkt 1) lub naruszenia
przepisów kodeksu dotyczących głosowania, ustalenia wyników głosowania lub
wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów (pkt 2). Stosownie do § 2
przytoczonego przepisu, protest przeciwko ważności wyborów z powodu
dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom, o którym mowa w § 1,
lub naruszenia przez właściwy organ wyborczy przepisów kodeksu dotyczących
głosowania, ustalenia wyników głosowania lub wyników wyborów może wnieść
wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców
w jednym z obwodów głosowania. Ponadto zgodnie z § 3 art. 82 k.wyb. protest
przeciwko ważności wyborów w okręgu wyborczym lub przeciwko wyborowi posła,
senatora, posła do Parlamentu Europejskiego, radnego lub wójta może wnieść
wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów było umieszczone w spisie wyborców
w jednym z obwodów głosowania na obszarze danego okręgu wyborczego.
Z kolei, o czym stanowi art. 241 § 1 zd. 1. k.wyb. protest przeciwko ważności
wyborów do Sejmu wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego w terminie 7 dni od
dnia ogłoszenia wyników wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą w
Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej. Z kolei zgodnie z § 3 przytoczonego
przepisu, wnoszący protest powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić
lub wskazać dowody, na których opiera swoje zarzuty.
Biorąc pod uwagę powyższe przepisy stwierdzić należy, iż przedmiotem
protestu wyborczego jest ważność wyborów lub wyboru określonej osoby,
a podstawę zakwestionowania tej ważności stanowią czyny przestępcze i delikty
wyborcze rzutujące na przebieg głosowania, ustalanie jego wyników lub ustalanie
6
wyników samych wyborów (por. postanowienia Sądu Najwyższego z
27 października 2011 r., III SW 15/11, z 24 czerwca 2019 r., I NSW 16/19).
Ergo, obowiązkiem wnoszącego protest wyborczy zgodnie z przepisami Kodeksu
wyborczego jest sformułowanie w nim zarzutów dotyczących naruszenia
unormowań zawartych w tymże kodeksie, albo dopuszczenia się przestępstwa
przeciwko wyborom - mające wpływ na wynik wyborów, jak też przedstawienie lub
wskazanie dowodów uzasadniających te zarzuty (por. postanowienie Sądu
Najwyższego z 10 czerwca 2014 r., III SW 8/14, z 24 czerwca 2019 r., I NSW
16/19).
Sąd Najwyższy analizując wniesiony przez L.B-G. protest wyborczy doszedł
do przekonania, że choć że wnosząca protest zawarła w nim wskazanie dowodów,
nie sposób jednak uznać, że opisane w nim okoliczności mogą być uznane za
realizujące znamiona przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k. W istocie
protest ten nie spełnia wymogów z art. 241 § 3 k.wyb. wywołując jedynie pozorne
wrażenie, iż zgłoszony przez wnoszącą protest zarzut dotyczy naruszenia art. 249
pkt 2 k.k.
Z protestu L.B-G. nie wynika i nie zostało choćby uprawdopodobnione, by
wolność wnoszącej protest, czy też jakiegokolwiek innego wyborcy w zakresie
swobodnego oddania głosu, w dniu wyborów została zakłócona. Nadto
przedmiotem rozważań protestu nie jest fakt popełnienia przestępstwa z art. 249
pkt 2 k.k., ale działalność telewizji publicznej. W istocie podniesiony w proteście
L.B-G. zarzut oraz jego uzasadnienie sprowadza się do przedstawienia działalności
telewizji publicznej, wykonywanej nienależycie, w kontekście misji, jaką prowadzi
ona stosownie do art. 21 ust. 1 ustawy z 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji
(Dz.U. 2019, poz. 361).
W ocenie Sądu Najwyższego, zestawienie elementów podmiotowych i
przedmiotowych rozważanego przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. prowadzi
jednoznacznie do wniosku, że czynność przeszkadzania w swobodnym oddaniu
głosu musi być funkcjonalnie powiązana z faktem oddawania konkretnego głosu,
skoro istota zachowania polegającego na przeszkadzaniu sprowadza się do
zakłócenia swobody uprawnionej osoby w realizacji tego aktu. Nadto - co istotne -
przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za pomocą podstępu, a więc poprzez
7
wprowadzenie określonej osoby w błąd, bądź też poprzez wyzyskanie takiego
błędu, podczas gdy faworyzowanie w mediach publicznych komitetu wyborczego
określonej partii politycznej w okresie poprzedzającym wybory do Sejmu, nie może
być uznane za przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu, a więc za zakłócanie
tego aktu, utrudnianie go, czy też czynienie niemożliwym do realizacji
(postanowienie Sądu Najwyższego z 6 listopada 2019 r., I NSW 145/19).
Odnosząc się zaś do twierdzenia wnoszącej protest, że ,,T.” prowadziła
agitację wyborczą, sprzeczną z przepisami Kodeksu wyborczego, należy
przytoczyć jednolite w tym zakresie orzecznictwo Sądu Najwyższego, który
wskazuje - po pierwsze - na to, że z treści art. 82 § 2 Kodeksu wyborczego wynika,
iż chodzi w nim o naruszenia przepisów, których dopuścił się właściwy organ
wyborczy (Państwowa Komisja Wyborcza, okręgowa komisja wyborcza, obwodowa
komisja wyborcza) - tylko zatem przepisy regulujące formalne procedury, mające
zastosowanie do postępowania przed ustawowymi organami wyborczymi, da się
zakwalifikować „jako przepisy dotyczące głosowania, ustalenia wyników głosowania
lub wyników wyborów” (postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r.,
III SW 57/15), a ponadto, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego zarzut
naruszenia regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (postanowienie
Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
Po drugie - Sąd Najwyższy wskazuje na to, że agitacja wyborcza,
nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być uznana, co najwyżej, za wykroczenie
z art. 494 § 1 lub § 2 k.wyb. albo z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249
pkt 2 k.k. (por. postanowienia Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW
57/15, z 6 listopada 2019 r., I NSW 145/19).
Dlatego też podniesiony przez L.B-G. zarzut, w istocie nie może stanowić
zarzutu protestu wyborczego, albowiem nie mieści się w zamkniętym katalogu
zarzutów, mogących stanowić podstawę protestu, o których mowa w art. 82 k.wyb.
Zgodnie z art. 243 § 1 k.wyb. Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu
protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków
określonych w art. 241 k.wyb. Sankcja wynikająca z przytoczonego przepisu w
postaci pozostawienia protestu bez dalszego biegu dotyczy m.in. sytuacji,
gdy protest nie spełnia wymagań formalnych, stanowiących konstrukcyjne elementy
8
protestu, określonych w art. 241 § 3 k.wyb., to jest, gdy wnoszący protest nie
sformułuje zarzutów oraz nie przedstawi lub nie wskaże dowodów, na których
opiera swoje zarzuty. Z uwagi na fakt, iż protest wyborczy wniesiony przez L.B-G.
nie spełnia wymagań formalnych, o których mowa w art. 241 § 3 k.wyb. - nie
zawierał zarzutu, o którym mowa w art. 82 k.wyb., który nadto zostałby należycie
uzasadniony, podlegał pozostawieniu bez dalszego biegu.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy postanowił jak w sentencji na
podstawie art. 243 § 1 k.wyb., pozostawiając protest L.B-G. bez dalszego biegu.