II KK 323/18
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
II KK 323/18
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt II KK 323/18
POSTANOWIENIE
Dnia 26 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Tomasz Artymiuk (przewodniczący)
SSN Piotr Mirek
SSN Zbigniew Puszkarski (sprawozdawca)
Protokolant Anna Janczak
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Józefa Gemry,
w sprawie X.Y.
skazanego z art. 267 § 3 k.k. oraz art. 267 § 4 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 19 listopada 2019 r.,
kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 12 grudnia 2017 r., sygn. akt II AKa (…)
zmieniającego wyrok Sądu Okręgowego w W.
z dnia 29 grudnia 2016 r., sygn. akt XVIII K (…),
p o s t a n o w i ł:
1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną;
2. kosztami postępowania kascyjnego obciążyć skazanego;
3. zasądzić od skazanego X.Y. na rzecz
oskarżycieli posiłkowych: J.A.V.R., R.S. i S.S.
kwoty po 1.200 (tysiąc dwieście) zł, tytułem zwrotu kosztów
udziału pełnomocnika w postępowaniu kasacyjnym.
UZASADNIENIE
Po rozpoznaniu sprawy X.Y., K.T.L., Ł.N. i K.R. Sąd Okręgowy w W.
wyrokiem z dnia 29 grudnia 2016 r., sygn. akt XVIII K (…), skazał wymienione
2
osoby, przy czym X.Y. przypisał łącznie 79 przestępstw popełnionych w latach
2013-2014; 65 przestępstw zakwalifikował z art. 267 § 3 k.k., a 14 z art. 267 § 4 k.k.
27 przestępstw zakwalifikowanych z art. 267 § 3 k.k. według poczynionych w
sprawie ustaleń polegało na tym, że X.Y., Ł.N. i K.L., działając wspólnie i w
porozumieniu, w celu uzyskania informacji, do której nie byli uprawnieni, w postaci
treści rozmowy gości restauracji [...]1 w W., posłużyli się urządzeniem
podsłuchowym w ten sposób, że X.Y. zaoferował K.L. za pośrednictwem Ł.N.
wynagrodzenie w postaci pieniędzy i udziału w przyszłych zyskach z transakcji
biznesowych w zamian za założenie w sali VIP urządzenia podsłuchowego
umożliwiającego rejestrację dźwięku i posłużenie się tym urządzeniem do
zarejestrowania rozmów gości, w wyniku czego K.L. utrwalił przebieg rozmów wielu
osób (w wyroku część z nich wskazano imiennie), a następnie za pośrednictwem
Ł.N. przekazał nośnik informatyczny zawierający zapis nagrania tej rozmowy X.Y..
38 przestępstw również zakwalifikowanych z art. 267 § 3 k.k. polegało na tym, że
X.Y. i Ł.N., działając wspólnie i w porozumieniu, w celu uzyskania informacji, do
której nie byli uprawnieni, w postaci treści rozmowy gości restauracji [...]2 w W.,
posłużyli się urządzeniem podsłuchowym w ten sposób, że X.Y. zaoferował Ł.N.
wynagrodzenie w postaci pieniędzy i udziału w przyszłych zyskach z transakcji
biznesowych w zamian za założenie w sali VIP urządzenia podsłuchowego
umożliwiającego rejestrację dźwięku i posłużenie się tym urządzeniem do
zarejestrowania rozmów gości, w wyniku czego Ł.N. utrwalił przebieg rozmowy
wielu osób (w wyroku część z nich wskazano imiennie), a następnie przekazał X.Y.
nośnik informatyczny zawierający zapis nagrania tej rozmowy.
Przyjmując, że owe 65 przestępstw wypełniających znamiona art. 267 § 3 k.k.
stanowi jeden ciąg przestępstw określony w art. 91 § 1 k.k., Sąd Okręgowy
wymierzył za nie X.Y. karę 2 lat pozbawienia wolności.
14 przestępstw zakwalifikowanych z art. 267 § 4 k.k. polegało na tym, że w
nieustalonym miejscu, jak też nieustalonym dokładnie czasie (w wyroku użyto
formuły „nie wcześniej niż …. i nie później niż …..” wymieniając różne przedziały
czasowe, poczynając od 19 czerwca 2013 r., kończąc na 6 lipca 2015 r.), X.Y.
ujawnił innej nieustalonej osobie, a w jednym wypadku osobie ustalonej (P.M.)
informację, do której nie był uprawniony, w postaci zapisu rozmowy określonych
3
osób (w wyroku część z nich wskazano imiennie), przeprowadzonej w określonym
dniu w restauracji [...]2, względnie w restauracji [...]1, uzyskanego bezprawnie w
wyniku posłużenia się urządzeniem podsłuchowym umożliwiającym rejestrowanie
dźwięku, poprzez przekazanie pliku cyfrowego (P.M. pendrive’a) zawierającego
zapis nagrania.
Przyjmując, że owe 14 przestępstw wypełniających znamiona art. 267 § 4 k.k.
stanowi jeden ciąg przestępstw określony w art. 91 § 1 k.k., Sąd Okręgowy
wymierzył za nie X.Y. karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Jako karę
łączną wymierzył oskarżonemu karę 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności.
Apelacje od powyższego wyroku wnieśli obrońcy oskarżonych (z wyjątkiem Ł.N.),
niektórzy z oskarżycieli posiłkowych oraz prokurator. Obrońca X.Y., skarżąc wyrok
w części dotyczącej tego oskarżonego, podniósł rozbudowane zarzuty:
1. obrazy przepisów postępowania mającej wpływ na treść orzeczenia, a
mianowicie:
- art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. oraz art. 6 k.p.k. w zw. z
art. 6 ust. 3 pkt c Europejskiej Konwencji Praw Człowieka;
- art. 4 k.p.k. i art. 7 k.p.k. w zw. z art. 410 k.p.k.;
- art. 5 § 2 k.p.k.,
skutkującej
2. błędem w ustaleniach faktycznych, polegającym na nieuprawnionym
przyjęciu, iż oskarżony X.Y. dopuścił się popełnienia zarzucanych mu
czynów.
Obrońca wniósł o uniewinnienie oskarżonego od zarzuconych mu czynów,
ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi
pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Nadto w apelacji zamieścił szereg
wniosków dowodowych.
Sąd Apelacyjny w (…), który rozpoznał sprawę w drugiej instancji, wyrokiem z
dnia 12 grudnia 2017 r., sygn. akt II AKa (…), w zasadniczej części, tj. co do
skazania za wymienione wyżej przestępstwa i wymiaru kary, zaskarżony wyrok w
odniesieniu do X.Y. utrzymał w mocy.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu odwoławczego wniósł obrońca
skazanego X.Y.. Zaskarżył wyrok w części dotyczącej tego skazanego, zarzucając
4
rażące naruszenie przepisów postępowania mogące mieć wpływ na treść
rozstrzygnięcia, a mianowicie:
„1. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd
drugiej instancji nieprawidłowej i nierzetelnej kontroli odwoławczej, polegające na:
a. łącznym odniesieniu się do apelacji obrońców oskarżonych X.Y., K.R. oraz
K.L., mimo oczywistych różnic pomiędzy wniesionymi środkami zaskarżenia,
zarówno w zakresie przedstawianych w nich zarzutów, jak i formułowanych
wniosków;
b. jedynie pozornym odniesieniu się do zarzutów apelacji obrońcy X.Y.
dotyczących naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4
k.p.k., a mianowicie zarzutów przedstawionych w pkt I ppkt 2 lit. b)-e) petitum
apelacji, i poprzestanie w tym zakresie jedynie na powołaniu się na rzekomo
wyczerpującą i prawidłową ocenę dowodów przez Sąd pierwszej instancji;
c. jedynie pozornym odniesieniu się do zarzutów apelacji obrońcy X.Y.
dotyczących naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k.
w zw. z art. 4 k.p.k., art. 6 k.p.k. oraz art. 6 ust. 3 pkt c) EKPCz, a mianowicie
zarzutów przedstawionych w pkt I ppkt 1 lit. a)-g) petitum apelacji, i poprzestanie w
tym zakresie jedynie na zbiorczym określeniu zróżnicowanych zarzutów apelacji
jako „pakietu zarzutów", przy równoczesnym ogólnikowym powołaniu się na
niespełnienie wobec wszystkich oddalonych wniosków dowodowych objętych
zarzutem kryterium istotności,
co w konsekwencji niemożliwym czyni ustalenie z jakich konkretnych przyczyn
poszczególne zarzuty i argumenty podniesione przez obrońcę X.Y. uznano za
niezasadne;
2. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. oraz art. 4
k.p.k. poprzez dokonanie przez Sąd drugiej instancji nieprawidłowej i nierzetelnej
kontroli odwoławczej, polegające na odniesieniu się w sposób powierzchowny i
wybrakowany do zarzutu apelacji obrońcy X.Y. dotyczącego naruszenia przez Sąd
pierwszej instancji art. 7 k.p.k. oraz art. 4 k.p.k., a mianowicie zarzutu
przedstawionego w pkt I ppkt 2 lit. a) petitum apelacji, poprzez:
a. zaniechanie odniesienia się do wskazanych w apelacji sprzeczności,
nieścisłości i niekonsekwencji w wyjaśnieniach współoskarżonego Ł.N. w
5
szczególności w zakresie momentu rozpoczęcia procederu nagrywania, inicjatora
nagrań, kręgu osób posiadających dostęp do dokonanych nagrań, ilości oraz
rodzajów urządzeń służących do utrwalania rozmów oraz rzekomego
wynagrodzenia otrzymywanego z tego tytułu przez oskarżonego Ł.N. i oskarżonego
K.L.;
b. dokonanie oceny zasadności stawianego zarzutu jedynie przez pryzmat
subiektywnie wybranych i pozbawionych kontekstu okoliczności wskazanych w
uzasadnieniu wyroku Sądu pierwszej instancji, które w obliczu całokształtu
zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przy prawidłowej i rzetelnej
ocenie tego materiału, nie pozwalały na przyjęcie, że wyjaśnienia oskarżonego Ł.N.
można obdarzyć walorem pełnej wiarygodności;
3. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 170 § 1 k.p.k. w zw.
z art. 4 k.p.k. oraz art. 6 k.p.k. i art. 6 ust. 3 pkt c) EKPCz poprzez dokonanie przez
Sąd drugiej instancji nieprawidłowej i nierzetelnej kontroli odwoławczej, polegające
na odniesieniu się w sposób powierzchowny i wybrakowany do zarzutu apelacji
obrońcy X.Y. dotyczącego naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 170 § 1
k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. oraz art. 6 k.p.k. i art. 6 ust. 3 pkt c) EKPCz, a mianowicie
zarzutu przedstawionego w pkt I ppkt 1 lit. h) oraz i) petitum apelacji, poprzez
poprzestanie w tym zakresie jedynie na bezzasadnym przyjęciu tożsamości tezy
dowodowej wniosku obrońcy oskarżonego X.Y. z treścią postanowienia Sądu
pierwszej instancji (k. 1580-1581), a co za tym idzie na niezasadnym uznaniu braku
konieczności merytorycznego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji
zgłoszonego wniosku dowodowego;
4. art. 433 § 2 k.p.k. w zw. z art. 457 § 3 k.p.k. w zw. z art. 5 § 2 k.p.k. poprzez
dokonanie przez Sąd drugiej instancji nieprawidłowej i nierzetelnej kontroli
odwoławczej, polegające na jedynie pozornym odniesieniu się do zarzutu
stawianego w pkt I ppkt 3 petitum apelacji, i ograniczenie uzasadnienia przyczyn
uznania zarzutu za bezzasadny jedynie do stwierdzenia, że nie zaistniała sytuacja,
w której norma art. 5 § 2 k.p.k. mogłaby mieć zastosowanie, podczas gdy nawet
przy założeniu prawidłowości oceny materiału dowodowego dokonanej przez Sąd
pierwszej instancji, w sprawie brak jest jakiegokolwiek dowodu na fakt
6
udostępniania nagrań przez oskarżonego X.Y.., a co za tym idzie na popełnienie
przez niego przestępstwa opisanego w art. 267 § 4 k.k.;
5. art. 170 § 1 pkt 2, 3 i 5 k.p.k. w zw. z art. 452 § 2 k.p.k. poprzez bezzasadne
oddalenie wszystkich wniosków dowodowych obrońcy oskarżonego X.Y., podczas
gdy mając na względzie istotę procesu kontradyktoryjnego, Sąd drugiej instancji
winien być zobligowany do dopuszczenia wszelkich dowodów mających istotne
znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.”
Stawiając te zarzuty, obrońca wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i
uniewinnienie oskarżonego X.Y. z uwagi na oczywistą niesłuszność skazania
(należy zauważyć, że w takim razie powinien też postulować uchylenie wyroku
Sądu pierwszej instancji), a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku o
uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy właściwemu sądowi
do ponownego rozpoznania.
Prokurator Prokuratury Okręgowej w W. w złożonej pisemnej odpowiedzi na
kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej; stanowisko to na
rozprawie przed Sądem Najwyższym podtrzymał prokurator Prokuratury Krajowej.
Pismo popierające kasację złożyła druga obrońca skazanego, ustanowiona po
wydaniu wyroku przez Sąd Apelacyjny. Nie sygnalizowała uchybienia
wymienionego w art. 439 k.p.k., natomiast akcentowała, że „sądy obydwu instancji
pozostawiły poza procesową argumentacją, a tym samym rozstrzygnięciem
okoliczność mogącą świadczyć o wyłączeniu odpowiedzialności karnej określonej w
art. 31 § 1 k.k.”
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Odnosząc się na wstępie do cytowanego pisma obrońcy należy zauważyć, że
niesłusznie zarzucono sądom orzekającym brak zainteresowania, czy stan zdrowia
oskarżonego nie prowadzi do wyłączenia jego odpowiedzialności karnej na
podstawie art. 31 § 1 k.k. Kwestia ta nie była podnoszona w toku rozpoznania
sprawy, także w apelacji, o czym świadczy też fakt, że dokumenty lekarskie
mówiące o chorobie oskarżonego pochodzą z 2018 r. Jeżeli jednak obrońca uważa,
że doszło do skazania człowieka niepoczytalnego, to może złożyć należycie
umotywowany wniosek o wznowienie postępowania.
7
Przechodząc zaś do kasacji trzeba wskazać, że zasługiwał na aprobatę pogląd
prokuratorów o oczywistej bezzasadności przedmiotowej skargi. Oddalenie w tej
formule kasacji na rozprawie pozwalało, zgodnie z art. 535 § 3 k.p.k., na
odstąpienie od sporządzenia pisemnego uzasadnienia orzeczenia, jednak uznano,
że charakter sprawy przemawia za przedstawieniem na piśmie zasadniczych
powodów rozstrzygnięcia, co oznacza, że niniejsze uzasadnienie nie odnosi się do
uznanych za mniej ważne wątków podniesionych w kasacji. Celowe będzie również
wspomnieć, że wydając orzeczenie, Sąd Najwyższy miał w polu widzenia wyłącznie
zarzuty kasacji, chociaż zauważył, że w aktach sprawy znajdują się pisma X.Y.
(wiadomo, że upublicznione w środkach masowego przekazu), w których w istocie
przyznaje on fakt popełnienia przez siebie przestępstw, przynajmniej tych
zakwalifikowanych z art. 267 § 4 k.k. I tak w datowanym 6 lutego 2019 r. piśmie
adresowanym do „(…)” skazany zapewnia, że razem z imiennie wskazanym
dziennikarzem, który „w odpowiednich momentach” ujawniał nagrania
wspomnianych wyżej rozmów, „walczył dla Polski” oraz że gdy „odkrył proceder
nagrywania przez kelnerów”, to pozyskał nagrania i pokazał je osobie blisko
związanej z wymienioną partią, a następnie cały materiał przekazał CBA (t. 44, k.
3468-69). Natomiast w adresowanej do Prezydenta RP prośbie o ułaskawienie
datowanej 12 kwietnia 2019 r. podał m.in., że określona osoba poleciła mu
„kontynuację działań” w zakresie pozyskiwania nagrań oraz że „pozyskiwał kolejne
nagrania” dla „agentów CBA z W. i ABW z K.” (t. 45, k. 3586).
Jakkolwiek uzasadnienie zaskarżonego kasacją wyroku w niektórych
fragmentach może nasuwać zastrzeżenia z punktu widzenia szczegółowości
wywodu i odniesienia się do wszystkich kwestii podniesionych w rozpoznanej
apelacji, to nie można uznać, że rażąco odbiega ono od standardu określonego w
art. 457 § 3 k.p.k. oraz że kontrola odwoławcza wyroku Sądu pierwszej instancji
była wadliwa w takim stopniu, iż nie spełniła wymagań przewidzianych w art. 433 §
2 k.p.k. W nawiązaniu do wiodącego wniosku kasacji trzeba również stwierdzić, że
nie budzi zastrzeżeń stanowisko Sądu Apelacyjnego co do oceny przez Sąd meriti
zebranego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności, że prowadziła ona
do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych co do popełnienia przez X.Y.
8
przypisanych mu przestępstw. Nie można zatem było podzielić poglądu obrońcy, że
zachodzi oczywista niesłuszność skazania tego oskarżonego.
Nie ulega wątpliwości, że chociaż nie jedynym, ale głównym dowodem, na
którym było oparte oskarżenie i skazanie X.Y., były wyjaśnienia współoskarżonego
Ł.N.. Słusznie zatem obrońca w apelacji akcentował, że „kwestią kluczową dla
rozstrzygnięcia sprawy pozostaje dokonanie oceny wiarygodności oskarżonego
Ł.N.”. Według niego, wiarygodność ta nasuwała wątpliwości, ocena w tym zakresie
nie została przeprowadzona przez Sąd pierwszej instancji dostatecznie wnikliwie,
przy czym istotnym błędem tego organu było nieuwzględnienie wniosków
dowodowych, mogących determinować ostateczną ocenę owego najważniejszego
dowodu w procesie.
Sąd odwoławczy słusznie uznał jednak, że Sąd Okręgowy „poddał całość
materiału dowodowego – w tym depozycji składanych w sprawie przez Ł.N. –
właściwej analizie” oraz że depozycje te, wewnętrznie spójne i konsekwentne,
znalazły potwierdzenie w innych dowodach:
- wyjaśnieniach oskarżonego K.L.,
- wynikach oględzin telefonu użytkowanego przez Ł.N.,
- wynikach analizy kryminalnej dotyczącej połączeń telefonicznych pomiędzy
numerami użytkowanym przez Ł.N., K.R. i X.Y. (celowe będzie wspomnieć, że na
przestrzeni niespełna 9 miesięcy, od 30 sierpnia 2013 r. do 24 maja 2014 r., Ł.N.
rozmawiał się z X.Y. ponad 200 razy, co w przypadku ludzi nie związanych
przyjaźnią, funkcjonujących w różnych środowiskach, każe przyjąć, że istniał
specjalny powód utrzymywania przez nich tak ożywionych kontaktów),
- wynikach przeszukań samochodu użytkowanego przez X.Y., zamieszkiwanego
przez niego domu i domu należącego do jego konkubiny, gdzie w sejfie
użytkowanym przez X.Y. znaleziono nośnik typu pendrive z nagraniami niektórych
rozmów,
- wynikach eksperymentów procesowych,
- opiniach co do zabezpieczonych podczas przeszukań elektronicznych
nośnikach danych.
W konsekwencji nie bez racji Sąd ad quem uznał, że „negowany przez
oskarżonych X.Y. i K.R. udział w procederze nielegalnego podsłuchiwania miał
9
miejsce z ich udziałem, a wyjaśnień oskarżonych Ł.N. oraz K.L. nie można
traktować jako bezpodstawnych pomówień”. Dodatkowo można wspomnieć, że Sąd
odwoławczy nie popełniłby błędu, gdyby wśród dowodów wspierających
wyjaśnienia Ł.N. wymienił również powołane przez Sąd pierwszej instancji zeznania
świadków: T.M., P.M., M.W., K.W., także fakt dostarczenia nagrań do redakcji
tygodnika „(…)” przez P.N. , który znał X.Y. i komunikował się z nim krótko przed
ukazaniem się w tym piśmie publikacji na temat nagranych rozmów.
Podobnie jak uzasadnione realiami sprawy wypada ocenić stanowisko Sądu
Apelacyjnego, że nie było konieczne przeprowadzanie wszystkich dowodów
postulowanych przez obrońcę, tak na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego,
jak i odwoławczego. Rzeczywiście, o czym będzie jeszcze mowa, nie miały one
znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, względnie zmierzały do weryfikowania
niemających realnego oparcia hipotez, domysłów, których źródłem było
przeświadczenie, że to inne osoby, zwłaszcza z kręgu służb specjalnych, były
faktycznymi inicjatorami nielegalnego procederu rejestrowania rozmów
prominentnych osób bywających w określonych lokalach gastronomicznych.
Niewątpliwie u podłoża tych hipotez leżały wyjaśnienia M.., który twierdził, że ustalił
i poinformował funkcjonariuszy ABW i CBA o tym, że rozmowy gości w restauracji
[...]2 są nagrywane oraz że pozyskał wynikające z tych rozmów informacje. W
ramach słusznie zaaprobowanej przez Sąd odwoławczy oceny tych wyjaśnień jako
niewiarygodnych, Sąd pierwszej instancji akcentował ich sprzeczność z licznymi
zebranymi w sprawie dowodami, jak też sprzeczność wewnętrzną. Oskarżony,
negując swój udział w procederze nagrywania gości restauracji, zarazem
wskazywał, że miał wiedzę na temat tego procederu oraz treści rejestrowanych
rozmów, chociaż nie podał, w jaki sposób ją uzyskał. W tym stanie rzeczy nie
można postrzegać jako dyskwalifikujący zaskarżony wyrok pogląd Sądu ad quem,
wyrażony niezależnie od wydanego na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r.
postanowienia oddalającego wnioski dowodowe zgłoszone przez obrońcę, że
wnioski te „zmierzały nie do czynienia ustaleń co do czynów zarzucanych
oskarżonym w niniejszym postępowaniu, ale miały na celu ustalenia wykraczające
poza skargę oskarżyciela”, w szczególności „czynienie dalszych ustaleń i
poszukiwań ewentualnych inicjatorów nagrywania rozmów”.
10
Zwięzłość uzasadnienia wyroku Sądu Apelacyjnego, tym bardziej widoczna, gdy
porównać je z nader obszerną apelacją, której autor z wielką skrupulatnością
wychwycił nawet drobne rozbieżności w depozycjach poszczególnych osób,
wszakże nadawał im nadmierne znaczenie, dała asumpt obrońcy do zasadniczej
krytyki tego dokumentu jako mającego świadczyć o nienależytej („nieprawidłowej i
nierzetelnej”) kontroli wyroku Sądu pierwszej instancji, w szczególności z powodu
łącznego odniesienia się do apelacji wniesionych przez obrońców trzech
oskarżonych, jak też „jedynie pozornego”, „w sposób powierzchowny i
wybrakowany” odniesienia się do części zarzutów podniesionych w apelacji
obrońcy X.Y.. Jak jednak wcześniej zaznaczono, sposób omówienia tych zarzutów
przez Sąd odwoławczy pozwala przyjąć, że nie doszło do rażącego, mogącego
mieć istotny wpływ na treść wyroku, naruszenia art. 433 § 2 k.p.k.
Wskazując w pkt 1 kasacji na łączne odniesienie się Sądu do apelacji
wniesionych przez obrońców oskarżonych, autor kasacji pominął, że w
uzasadnieniu zaskarżonego wyroku uznano, że „uprawnione jest częściowo łączne
odniesienie się do apelacji oskarżonych”. Taki sposób sporządzenia uzasadnienia,
stosowany w praktyce przez sądy odwoławcze, gdy zarzuty wniesionych apelacji są
zbieżne, np. poddają krytyce ocenę tego samego dowodu, nie świadczy samoistnie
o niedostatkach kontroli instancyjnej. W rozpatrywanej sprawie skazanie
oskarżonych opierało się na zbliżonych, a w większej części na tożsamych
dowodach, zwłaszcza relacji Ł.N., dlatego, jak zauważył Sąd Apelacyjny, „intencją
skarżących było w pierwszym rzędzie podważenie wyjaśnień współoskarżonego
Ł.N.”. Uprawniało to Sąd do częściowo łącznego odniesienia się do zarzutów
poszczególnych apelacji, jakkolwiek trzeba podkreślić, że w uzasadnieniu
niejednokrotnie apelacje indywidualizowano, odnosząc się do zarzutów
podniesionych przez poszczególnych obrońców. W przypadku skargi obrońcy X.Y.
można wskazać na wywody zamieszczone np. na s. 90, 93, 95, 97 czy 101
maszynopisu uzasadnienia.
Tłumacząc pominięcie niektórych wątków podniesionych przez obrońcę X.Y.,
Sąd Apelacyjny wskazał, że „z uwagi na wyczerpujące omówienie dowodów
zgromadzonych w sprawie przez Sąd pierwszej instancji, którą to argumentację
Sąd Odwoławczy podziela w pełnym zakresie, ponowne jej przytaczanie jest
11
zbędne. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem w sytuacji, gdy apelacja została
sporządzona w niezwykle drobiazgowy sposób, a bardzo szczegółowe i
rozbudowane jej uzasadnienie, w wielu momentach zaciera istotę stawianych
zarzutów - a tak właśnie należy ocenić apelację sporządzoną w sprawie niniejszej
- to taki sposób redakcji środka odwoławczego nie obliguje Sądu Odwoławczego
do równie kazuistycznego odpierania wszystkich, najdrobniejszych nawet
zarzutów i ustosunkowania się do każdej, nawet całkowicie ubocznej kwestii tam
zasygnalizowanej i uprawnia tym samym Sąd Odwoławczy do zbiorczego
potraktowania odniesienia się do wskazywanych przez obrońcę i wyrwanych z
kontekstu pewnych faktów, okoliczności, czy zaledwie strzępów informacji”.
Niewątpliwie w następstwie takiego stanowiska, które co do zasady można uznać
za trafne, Sąd odwoławczy nie odniósł się w sposób szczegółowy do wszystkich
kwestii, które były podniesione w pkt I ppkt 2 apelacji (uwaga ta odnosi się
zwłaszcza do zagadnień oznaczonych literami b i c tego podpunktu), chociaż
przynajmniej niektóre z nich zasługiwały na omówienie. Nie sposób jednak
przyjąć, że zaniechanie to dyskwalifikuje zaskarżony wyrok. Jeśli zeznania
świadków M.P., T.B., J.J. – funkcjonariuszy Policji, którzy zetknęli się z Ł.N. i K.L.
w czerwcu 2014 r., krótko po publikacji inicjującej wybuch tzw. afery […] i
wykonywali czynności z ich udziałem – różniły się między sobą, to nie w
kwestiach zasadniczych, podobnie nie w kwestiach zasadniczych odbiegały od
wyjaśnień K.L., który wszak i przed Sądem przyznał, że rejestrował rozmowy
gości w restauracji [...]1, w której pracował, że czynił to na prośbę Ł.N., od którego
otrzymywał za to pieniądze i który wprost nie określał X.Y. jako zleceniodawcy,
ale jako posiadającego jednak wiedzę o tym procederze. Podobnie w zeznaniach
świadków T.M., P.M. i M.W., które nie miały decydującego znaczenia przy
czynieniu ustaleń faktycznych, obrońca wychwytywał nie tyle zasadnicze
sprzeczności, ale raczej przypadki różnego relacjonowania tej samej okoliczności
[np. czy M.W. widział 2-3 nagrania obrazu i dźwięku, czy tylko jedno nagranie, czy
przekazał X.Y. jedno czy dwa urządzenia do nagrywania (zresztą nie chodziło o
urządzenia użyte we wspomnianych restauracjach), czy P.M. odsłuchał
przekazane mu przez X.Y. nagranie rozmowy z udziałem T.M. raz, czy
kilkakrotnie, o nagraniach ilu rozmów wiedział T.M.]. Różnice te nie podważały
12
poglądu sądów orzekających, że zeznania wspomnianych świadków
uwiarygadniały wersję przedstawioną przez Ł.N.. Z kolei eksponowane przez
obrońcę różnice w poszczególnych wyjaśnieniach składanych przez tego
oskarżonego, zwłaszcza co do czasu rozpoczęcia nagrywania rozmów w
restauracji [...]2 (od kwietnia 2013 r., jak przyjęto w wyroku, „mniej więcej” od
połowy 2013 r., czy też jeszcze później) nie sposób uznać za podważające całość
tych wyjaśnień, w tym co do inspiratorskiej roli X.Y. w procederze nagrywania
rozmów, w sytuacji, gdy Ł.N. ostatecznie przyznał, że nie był w stanie precyzyjnie
wskazać dat. Wypada też wskazać, że przy mnogości dokonanych przez tego
oskarżonego nagrań rozmów, zaledwie kilka miało miejsce przed lipcem 2013 r.,
co mogło rzutować na umiejscowienie przez niego w czasie początku tego
procederu, jak też, że pewne rozbieżności w wyjaśnieniach co do tej kwestii mogą
być interpretowane jako przejaw zwykłego procesu zapominania szczegółów
(pierwsze przesłuchanie Ł.N. miało miejsce w czerwcu 2014 r.) oraz braku
prezentowania fałszywej wersji zdarzeń, w takim bowiem wypadku oskarżony
każdorazowo przedstawiałby wersję wyuczoną, nie różniącą się nawet w
szczegółach. Trudno również nie zauważyć, że brak jest uchwytnej przyczyny, dla
której Ł.N. miałby kłamliwie pomówić X.Y.. Sąd Okręgowy przytoczył wyjaśnienia
drugiego z wymienionych, który wywodził, że takie pomówienie miało miejsce
dlatego, że informując CBA o całym procederze (w sprawie była też mowa o
ABW), przyczynił się do ujęcia N. i rozpracowania jego nielegalnej działalności.
Rzecz jednak w tym, że – co wcześniej nadmieniono – X.Y. nie był w stanie
wskazać, w jaki sposób miałby pozyskać wiedzę o działaniu Ł.N., nadto tak
materiały jawne, jak i niejawne akt sprawy wersji o powiadomieniu przez X.Y.
CBA o wspomnianym procederze w najmniejszym stopniu nie potwierdzają, przy
czym warto przypomnieć, że jako pierwsi czynności w tej sprawie podejmowali
funkcjonariusze Policji, a nie CBA. Trudno też przyjąć prawdziwość wersji opartej
na tezie, że zaistniało skrajnie nieprofesjonalne zachowaniu się funkcjonariusza
jakiejkolwiek służby, polegające na poinformowaniu Ł.N., że to X.Y. złożył
doniesienie o jego przestępczej działalności.
Sąd drugiej instancji odniósł się do postawionego w apelacji zarzutu naruszenia
przez Sąd Okręgowy przepisu art. 5 § 2 k.p.k., w aspekcie przypisania X.Y.
13
inicjatywy dokonywania nagrań rozmów osób odwiedzających restauracje oraz
udostępnienia tych nagrań innym osobom. Chociaż zwięzłość wywodu budzi
zastrzeżenia skarżącego, to wypada zgodzić się z organem ad quem, że
argumentacja apelacji nie przekonywała o konieczności zastosowania
wymienionego przepisu przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Uzasadnienie wyroku
zyskałoby w razie rozwinięcia tej tezy, można jednak wspomnieć, że wspomniany
zarzut obrona oparła jedynie na własnym przekonaniu, iż w sprawie istnieją
niedające się usunąć wątpliwości (Sąd meriti poglądu takiego nie wyraził) oraz że
nietrafne było wskazywanie w apelacji zarzutu naruszenia przy ustalenia
sprawstwa X.Y. jednocześnie art. 7 k.p.k. i art. 5 § 2 k.p.k., jak też, gdy chodzi o
przypisanie oskarżonemu przestępstw z art. 267 § 4 k.k., pominięcie uwag Sądu
Okręgowego, który odwołując się do logiki zdarzeń, wskazał, że w sytuacji gdy to
X.Y. był wyłącznym dysponentem nagrań, to za jego sprawą musiało dojść do
ujawnienia części z nich. Trudno przyjąć, że mogli to być Ł.N., względnie K.L.,
skoro widać było, że wybuch tzw. afery taśmowej ich zaskoczył (wyrazem tego
było paniczne wręcz niszczenie dowodów, które mogły wskazywać na
nagrywanie przez nich rozmów) i spowodował obawę o osobiste bezpieczeństwo.
Tak w apelacji, jak i w kasacji akcentowano jako nieprawidłowe oddalenie
przez sądy orzekające licznych wniosków dowodowych składanych przez obronę.
W tym względzie, pamiętając o dowodach uzasadniających skazanie X.Y., ale też
o tym, że nie można oddalić wniosku dowodowego na tej podstawie, że
dotychczasowe dowody wykazały przeciwieństwo tego, co wnioskodawca
zamierza udowodnić (art. 170 § 2 k.p.k.), trzeba uznać za trafny pogląd Sądu
Apelacyjnego, że „zgodnie z dyrektywami rządzącymi procesem karnym Sąd
przeprowadza dowody (i to zarówno z urzędu, jak i na wniosek stron) oceniając
ich istotność dla ustaleń prawidłowego stanu faktycznego. Powyższe oznacza, że
dowód istotny to taki, który zmierza do ustalenia istotnej dla wyrokowania
okoliczności – a takimi niewątpliwie są treści wypełniające znamiona czynu
zarzucanego, a następnie przypisanego w wyroku” oraz zajęte na kanwie tego
poglądu stanowisko, że „zarzucone jako uchybienie procesowe dotyczące
naruszenia art. 170 § 1 k.p.k. wnioskowane przez obrońców oskarżonych dowody
takich kryteriów nie spełniają”. Sąd drugiej instancji wskazał, że wnioski
14
dowodowe oddalone przez Sąd Okręgowy zostały przez obronę ponowione w
postępowaniu odwoławczym, jednak i tym razem zostały oddalone – „z przyczyn
wskazanych w postanowieniu SA z dnia 8 listopada 2017 r.” Kwestionujący to
stanowisko zarzut 5. kasacji został uzasadniony niezbyt obszernie. Skarżący
odwołał się do swojego pisma z 28 listopada 2017 r., w którym wskazywał na
bezzasadność oddalenia wniosków dowodowych i postulował dokonanie
reasumpcji wydanego postanowienia dowodowego, powołał się na przedstawione
w piśmiennictwie prawniczym poglądy na temat przeprowadzania dowodów w
postępowaniu odwoławczym i skonkludował, że oddalając wnioski dowodowe
Sąd Apelacyjny dopuścił się rażącego naruszenia przepisów postępowania,
bowiem zgłoszone wnioski „pozostawały w ścisłym i nierozerwalnym wręcz
związku z zarzutami apelacyjnymi”. Nie ma powodów, by negować przytoczone
przez obrońcę poglądy co do ogólnych zasad przeprowadzania dowodów w
postępowaniu apelacyjnym, wszakże nasuwają zastrzeżenia niektóre wyciągnięte
z tych poglądów wnioski. Jeżeli bowiem w kasacji wskazano, że konieczność
uwzględnienia wniosku dowodowego przez sąd odwoławczy zachodzi, gdy
skarżący podnosi zarzut naruszenia przepisów postępowania, przede wszystkim
dotyczących dopuszczenia lub przeprowadzenia dowodu i jednocześnie składa
ponowny wniosek o przeprowadzenie dowodu, to pominięto, że sąd ad quem
tylko wtedy powinien uwzględnić wniosek oddalony przez sąd pierwszej instancji,
gdy mająca być udowodniona okoliczność ma znaczenie dla rozstrzygnięcia
sprawy. Odnosi się to również do wniosku o przeprowadzenie dowodu, którego
strona nie mogła powołać w postępowaniu przed sądem pierwszej instancji; inną
kwestią jest, że skarżący nie podał, jakiego dowodu nie mógł powołać w
postępowaniu przed Sądem Okręgowym. Jeżeli zaś chodzi o oddalone przez Sąd
Apelacyjny wnioski dowodowe, to rzeczywiście nie było konieczności ich
uwzględnienia. Zasadniczo zmierzały one do weryfikacji hipotez obrony mających
słabe oparcie w realiach sprawy, przy czym część z nich postulowała:
- podjęcie czynności zmierzających do uchylenia tajemnicy państwowej
dotyczącej kontaktów X.Y. ze służbami specjalnymi i efektów pomocy, której im
udzielał, chociaż nie było widoków na pozyskanie informacji wykraczających poza
te, które już zostały udzielone i dołączone do sprawy jako materiały niejawne,
15
- podjęcie czynności zmierzających do uchylenia tajemnicy państwowej
dotyczącej kontaktów Ł.N. z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego
Policji przed dniem 16 czerwca 2014 r., chociaż nie było realnych podstaw do
twierdzenia, że kontakty takie miały miejsce (obrońca wspomniał o „ewentualnych”
kontaktach),
- podjęcie czynności zmierzających do uchylenia tajemnicy państwowej
dotyczącej wiedzy szeregu służb na temat nagrywania bądź podsłuchiwania
rozmów gości restauracji „[..]3.”, chociaż brak było wyraźnego powiązania tej
kwestii z tematyką niniejszej sprawy, jak też dowolna była teza, że
funkcjonariusze tych służb mieli wiedzę o tym procederze, o ile rzeczywiście miał
miejsce,
- podjęcie czynności zmierzających do uzyskania informacji na temat
zatrudnionego w Policji brata Ł.N. i przebiegu jego służby, chociaż nie było to
potrzebne dla postulowanego dokonania oceny „ewentualnego” wpływu
kontaktów brata oskarżonego na zmianę wyjaśnień oskarżonego Ł.N. i złożenie
przez niego wyjaśnień obciążających m.in. X.Y.. Można zauważyć, że obrońca
mógł wprost wystąpić o przesłuchanie M. N. w charakterze świadka,
- podjęcie czynności zmierzających do uzyskania informacji na temat
korzystania przez Ł.N. z pomocy medycznej w zakresie leczenia schorzeń
psychicznych i uzależnień, a w dalszej kolejności przeprowadzenia dowodu z
opinii biegłego na temat oceny stanu zdrowia tego oskarżonego „na
spontaniczność jego wypowiedzi, zdolność postrzegania, zapamiętywania a
następnie odtwarzania spostrzeżeń, podatność na sugestie osób znaczących,
jego motywacji w zakresie składania wyjaśnień obciążających Pana X.Y.”,
chociaż kontakt z oskarżonym, co do którego została wydana niekwestionowana
opinia sądowo-psychiatryczna, nie nasunął sądowi orzekającemu wątpliwości co
do jego funkcjonowania w granicach normy psychicznej i psychologicznej oraz
możliwości prawidłowego relacjonowania zdarzeń zaistniałych z jego udziałem,
zaś raczej rzeczą sądu a nie biegłego jest ewentualne ustalanie, dlaczego osoba
przesłuchiwana składa określonej treści depozycje,
- podjęcie czynności zmierzających do oceny możliwości technicznych
dokonania nagrań gości restauracji w ujawnionych plikach dźwiękowych za
16
pomocą sprzętu opisanego przez Ł.N. i K.L., chociaż jest powszechnie znana
możliwość dokonywania nagrań za pomocą łatwo dostępnych urządzeń, zaś
sugestia obrony, że w grę wchodzi wykazanie, że nagrania zostały dokonane za
pomocą innych urządzeń nagrywających niż „rzekomo” przekazywane przez X.Y.
opierało się na niezrozumiałym założeniu, że oskarżeni kelnerzy mieli interes, by
mówić nieprawdę o urządzeniach nagrywających, którymi się posługiwali. Nie bez
racji Sąd Apelacyjny zwrócił też uwagę na małą wartość postulowanej opinii w
sytuacji, gdy nie został zabezpieczony cały sprzęt elektroniczny wykorzystywany
do nagrywania rozmów,
- podjęcie czynności zmierzających do ustalenia okoliczności nagrania
rozmowy m.in. K.S. i P.G., chociaż brak było wyraźnych przesłanek, że ma to
istotne znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności X.Y. za zarzucane mu czyny, a
wniosek opierał się jedynie na hipotezie, iż w grę wchodzi odpowiedzialność
jeszcze innych osób nieobjętych aktem oskarżenia,
- przesłuchanie w charakterze świadków innych jeszcze osób (W.C., M.B., E.B.,
A.C.) najwyraźniej w celu sprawdzenia hipotezy na związek służb specjalnych,
zwłaszcza CBA, z procederem nagrywania rozmów gości restauracji, chociaż nie
miała ona realnego wsparcia w przeprowadzonych dowodach.
W konsekwencji za prawidłowe należało uznać wyrażone w uzasadnieniu
wyroku stanowisko Sądu Apelacyjnego, że nie jest słuszne uwzględnianie
mnożonych przez stronę wniosków dowodowych, składanych najwyraźniej przy
założeniu, że być może treść przeprowadzonych dowodów będzie mogła mieć
jakieś znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy.
Mając powyższe na uwadze, Sąd Najwyższy orzekł jak w postanowieniu.
as