I NSW 177/19
Верховний суд2019-11-15
Номер справи
I NSW 177/19
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2019-11-15
Тип
Postanowienie
Текст рішення
Sygn. akt I NSW 177/19
POSTANOWIENIE
Dnia 21 listopada 2019 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Mirosław Sadowski (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Adam Redzik
SSN Marek Siwek
w sprawie z protestu wyborczego T. W.
przeciwko ważności wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej,
przy udziale Przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej, Prokuratora
Generalnego,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw
Publicznych w dniu 21 listopada 2019 r.,
postanawia:
pozostawić protest bez dalszego biegu.
UZASADNIENIE
T. W. wniósł protest przeciwko ważnosci wyborów do Sejmu RP we
wszystkich okręgach wyborczych przeprowadzonych w dniu 13 października
2019 r., zarzucając naruszenie art. 82, 83 i 241 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. -
Kodeks Wyborczy (t.j. Dz.U. 2019, poz. 684 ze zm.) i art. 101 ust. 2 Konstytucji RP
poprzez dopuszczenie się przez osoby odpowiedzialne w (...) S.A.
za przygotowanie oraz prezentację materiałów dotyczących kampanii wyborczej do
Sejmu RP przestępstwa przeciwko wyborom określonego w art. 249 pkt 2 k.k.,
mającego wpływ na wynik wyborów, a polegającego na przeszkadzaniu podstępem
swobodnemu wykonywaniu prawa do głosowania poprzez faworyzowanie w
mediach publicznych, tj. (...) S.A., Komitetu Wyborczego (...) przy jednoczesnym
2
dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów oraz propozycji
programowych.
W ocenie wnoszącego protest program informacyjny „(...)” przez całą
kampanię wyborczą głównie prezentował Komitet Wyborczy (...), przy czym
wydźwięk poszczególnych materiałów bez względu na ich rzeczywiste tło był
pozytywny. Pozostałe komitety wyborcze były przedstawiane w zdecydowanej
mniejszości, przy czym jeżeli przedstawiany był materiał dotyczący ogólnie
rozumianej opozycji, była ona z reguły przedstawiana w niekorzystnym świetle, a
cały przekaz miał negatywny wydźwięk, mogący powodować u potencjalnego
odbiorcy - wyborcy, negatywny odbiór pomimo, iż nie było ku temu jakichkolwiek
podstaw. Zdaniem wnoszącego protest, kreowanie niezgodnie z rzeczywistością
informacji o określonych wydarzeniach, może doprowadzić do wprowadzenia w
błąd ich odbiorców, a przez to wpływać na podejmowane przez nich decyzje. W
sytuacji, gdy nadawca publiczny nieustannie promuje opcję rządzącą,
dyskredytując przy tym partie opozycyjne i stworzone przez nie komitety wyborcze,
jest oczywiste, że u statystycznego odbiorcy powstaje przekonanie, że w zasadzie
tylko promowana opcja jest słusznym wyborem, mimo iż przekazywane informacje
nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistością. Tym samym odbiorca zostaje
faktycznie wprowadzony w błąd przez nadawcę publicznego, co skutkuje
utrudnianiem mu swobodnego wykonywania prawa głosu.
Wnoszący protest podkreślił rolę (...) S.A., jako głównego medium
kształtującego poglądy i sympatie polityczne wyborców, z uwagi na największy
zasięg nadawania. W ocenie wnoszącego protest (...) S.A. naruszyło obowiązek
pluralizmu mediów publicznych, wyróżniając jeden komitet wyborczy oraz
dyskredytując pozostałe komitety wyborcze, będące oponentami politycznymi opcji
sprawującej władzę, co miało wpływ na decyzję wyborców, w tym tzw. elektoratu
niezdecydowanego. Działania (...) S.A. stanowiły niedozwoloną agitację na rzecz
partii rządzącej, naruszającą zasady przydziału i publikacji nieodpłatnego czasu
antenowego określone w kodeksie wyborczym, co miało wpływ na wynik wyborów.
Nadto wnosząca protest podkreśliła, że „uprawianie” polityki przez nadawcę
publicznego, finansowanego z opłat abonamentowych, stoi wprost w sprzeczności
z jego podstawowymi obowiązkami ustawowymi, na co nie może być przyzwolenia
3
w demokratycznym państwie prawa. Społeczeństwo ma prawo do poszanowania w
programach informacyjnych i publicystycznych zasad bezstronności i pluralizmu.
Problem w tym zakresie dostrzegło także OBWE, wskazując: „Te wybory były
dobrze zorganizowane przed dniem głosowania; obywatele przekraczając próg
lokali wyborczych, mieli wiele opcji, lecz ich zdolność dokonania wyboru w oparciu
o dostępne informacje była pomniejszona poprzez stronniczość mediów, przede
wszystkim nadawcy publicznego” (Ambasador Jan Petersen, Szef Misji Obserwacji
Wyborów Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE).
Na stronniczość programów (...) S.A. wskazały także inne organizacje, jak
chociażby Towarzystwo Dziennikarskie, które stwierdziło: „Zmasowana propaganda
rządzącej partii przez publiczną telewizję znosi wymaganą przez prawo równość
szans uczestniczących w wyborach partii i zasadniczo podważa wiarygodność
wyboru Polaków 13 października.”.
Jako dowody w sprawie, wnoszący protest wskazał materiały prasowe
znajdujące się pod określonymi adresami na stronach internetowych serwisów
informacyjnych (...) oraz (...). Nadto wnosząca protest wniosła o zwrócenie się do
(...) S.A. o zabezpieczenie i przekazanie do Sądu Najwyższego pełnego zapisu
wszystkich programów informacyjnych w tym całości nagrań „(...)”, „(...)”, „(...)” oraz
całości emisji w (...) na okoliczność ustalenia ilości czasu antenowego
poświęconego przez (...) S.A. na prezentacje poszczególnych komitetów
wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP w 2019 r. oraz sposobu
przedstawiania poszczególnych komitetów wyborczych; przeprowadzenie dowodu z
opinii biegłego z zakresu monitoringuaktywności mediów, na okoliczność ustalenia
ilości czasu antenowego poświęconego przez (...) S.A. na prezentacje
poszczególnych komitetów wyborczych podczas kampanii wyborczej do Sejmu RP
w 2019 r. oraz sposobu przedstawiania poszczególnych komitetów wyborczych, a
także czy prezentowanie przez publicznego nadawcę w swoich programach
głównie Komitetu Wyborczego (...) mogło mieć wpływ na decyzje wyborcze
podejmowane przez obywateli w dniu 13 października 2019 r. w wyborach do
Sejmu RP.
Prokurator Generalny wniósł o pozostawienie protestu wyborczego bez
dalszego biegu, podnosząc, że wnoszący protest nie przedstawił ani nie wskazał
4
dowodów na poparcie sformułowanego zarzutu naruszenia art. 249 k.k., tj. że
opisane działania wypełniły znamiona przestępstwa i miały wpływ na wynik
wyborów.
Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej wniósł o pozostawienie
protestu bez dalszego biegu, podnosząc, że działalność informacyjna nadawców
radiowych i telewizyjnych oraz innych mediów, w tym również nadawców
publicznych, nie może być podstawą do złożenia protestu wyborczego, a zarzuty
zawarte w proteście nie wypełniają żadnej z przesłanek określonych w art. 82
k.wyb.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Protest należało pozostawić bez dalszego biegu.
Zgodnie z art. 101 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, wyborcy
przysługuje prawo zgłoszenia do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności
wyborów na zasadach określonych w ustawie. Zasady te zostały określone w
przepisach ogólnych Kodeksu wyborczego (art. 82 i art. 83) oraz w odniesieniu do
wyborów do Sejmu w art. 241-246 Kodeksu wyborczego. W myśl art. 241 § 3
k.wyb. wnoszący protest powinien wskazać w nim zarzuty oraz przedstawić lub
wskazać dowody, na których opiera te zarzuty. Wskazanie zarzutów i dowodów jest
wymogiem formalnym protestu wyborczego, którego niespełnienie skutkuje
pozostawieniem go bez dalszego biegu, stosownie do treści art. 243 § 1 k.wyb.
Zgodnie natomiast z treścią art. 82 § 1 pkt 1 i 2 k.wyb., przeciwko ważności
wyborów, ważności wyborów w okręgu lub wyborowi określonej osoby może być
wniesiony protest z powodu dopuszczenia się przestępstwa przeciwko wyborom,
określonego w rozdziale XXXI Kodeksu karnego, mającego wpływ na przebieg
głosowania, ustalenie wyników głosowania lub wyników wyborów lub naruszenia
przepisów kodeksu wyborczego dotyczących głosowania, ustalenia wyników
głosowania lub wyników wyborów, mającego wpływ na wynik wyborów.
O ile nie ulega wątpliwości, że wnoszący protest zawarł wskazanie
dowodów, na poparcie podniesionych w sprawie zarzutów, to nie sposób uznać, że
opisane w nim okoliczności mogą być uznane za realizujące znamiona
5
przestępstwa określonego w art. 249 pkt 2 k.k., tj. przeszkadzania przemocą,
groźbą bezprawną lub podstępem swobodnemu wykonywaniu prawa do
kandydowania lub głosowania. Przedmiotem ochrony przepisu art. 249 k.k. jest
wolny od bezprawnych nacisków przebieg wyborów i referendum. Ochronie
podlegają zgromadzenia organizowane w trakcie kampanii wyborczej, a także
wykonywanie praw wyborczych, zarówno prawa wybierania (czynne prawo
wyborcze) jak i prawa wybieralności (bierne prawo wyborcze), oraz określony w
Kodeksie wyborczym sposób głosowania i obliczania głosów. Od strony
podmiotowej jest to przestępstwo powszechne, które może popełnić każda osoba
fizyczna, a z punktu widzenia znamion strony podmiotowej jest to przestępstwo
umyślne, które można popełnić tylko z zamiarem bezpośrednim. Od strony
przedmiotowej jest to zaś przestępstwo formalne, gdyż do jego znamion nie należy
wywołanie skutku w postaci faktycznego uniemożliwienia przeprowadzenia
zgromadzenia, wykonywania prawa wyborczego czy obliczenia głosów. Samo zaś
przeszkadzanie, czyli ingerowanie w spokojny, prawem przewidziany tryb
korzystania obywateli z przysługujących im praw związanych z udziałem w
wyborach czy referendum, musi przybrać postać któregoś z enumeratywnie
wymienionych sposobów działania, tj. przemocy, podstępu, groźby bezprawnej
(vide: Kodeks karny. Komentarz pod red. A. Wąska i R. Zawłockiego, Warszawa
2010, tom II, s. 425; Kodeks karny. Komentarz pod red. A. Zolla, Warszawa 2008,
tom II, s. 1127; postanowienie Sądu Najwyższego z 10 listopada 2011 r., III SW
102/11). W dalszej kolejności wskazać wyjaśnić należy pojęcia: przemocy,
podstępu, groźby bezprawnej. Przemocą jest takie oddziaływanie środkami
fizycznymi, które uniemożliwiając lub przełamując opór zmuszanego, ma albo nie
dopuścić do powstania lub wykonania jego decyzji woli, albo naciskając aktualnie
wyrządzaną dolegliwością na jego procesy motywacyjne, nastawić jego decyzję w
kierunku pożądanym przez sprawcę (T. Hanausek, Przemoc jako forma działania
przestępnego, Kraków 1966, s. 65). Przemoc może być skierowana albo
bezpośrednio wobec samego pokrzywdzonego (tzn. na jego ciało), albo wobec
osoby trzeciej lub też wobec rzeczy (M. Mozgawa, Odpowiedzialność karna za
przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej, Lublin 1991, s. 75). W rozumieniu
art. 115 § 12 k.k. groźba bezprawna to: 1) groźba karalna, czyli groźba, o której
6
mówi art. 190 (grożenie innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub
na szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną
obawę, że będzie spełniona); 2) groźba spowodowania postępowania karnego lub
innego postępowania, w którym może zostać nałożona administracyjna kara
pieniężna; 3) groźba rozgłoszenia wiadomości uwłaczającej czci zagrożonego lub
jego osoby najbliższej. Podstęp w doktrynie prawa karnego interpretowany jest
dwojako: w węższym znaczeniu polega na wprowadzeniu w błąd lub wykorzystaniu
błędu ofiary w zakresie przesłanek motywacyjnych, które wpływają na powzięcie
przez nią decyzji; w szerszym znaczeniu podstęp polega zarówno na
wprowadzeniu w błąd lub wykorzystaniu błędu w sferze przesłanek procesu
motywacyjnego ofiary, jak też na wyzyskaniu lub spowodowaniu błędu ofiary i
doprowadzeniu jej przez to do stanu, w którym nie mogła ona podjąć lub
zrealizować decyzji woli ze względu na wyłączenie aparatu decyzyjnego lub
ruchowego (M. Mozgawa, M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz i M. Kulik. Art. 115
§ 12 k.k.; [w:] Kodeks karny. Komentarz aktualizowany. System Informacji Prawnej
LEX, 2019).
Wnoszący protest zarzuca (...) S.A. jako medium publicznemu działanie
wypełniające znamiona art. 249 pkt 2 k.k. poprzez przygotowanie oraz prezentację
materiałów publikowanych w programach informacyjnych, dotyczących kampanii
wyborczej do Sejmu RP, które to faworyzowały Komitet Wyborczy (...) przy
jednoczesnym dyskredytowaniu innych komitetów wyborczych, ich kandydatów
oraz propozycji programowych. Nadto powyższe, w ocenie wnoszącego protest,
stanowiło niedozwoloną agitację w rozumieniu Kodeksu wyborczego.
W okolicznościach niniejszej sprawy stwierdzić należy, że artykuł 249 pkt 2
k.k. łączy wskazaną czynność przeszkadzania ze swobodnym wykonywaniem m.in.
prawa do głosowania, a więc z realizacją czynnego prawa wyborczego, o którym
mowa w art. 10 k.wyb., które materializuje się w akcie oddania głosu na wybranego
kandydata. Uwzględniając zatem reguły wykładni językowej należy przyjąć, że
przestępstwo z art. 249 pkt 2 k.k. może być popełnione poprzez takie zachowanie,
które utrudnia, w jakikolwiek sposób zakłóca osobie posiadającej czynne prawo
wyborcze w realizacji tego prawa, a więc w swobodnym oddaniu głosu w trakcie
wyborów. W piśmiennictwie wskazuje się, że przeszkadzanie w swobodnym
7
wykonywaniu prawa do głosowania to ingerowanie w spokojny, prawem
przewidziany tryb korzystania z przysługujących obywatelom praw związanych z
wyborami i udziałem w referendum (zob. A. Pilch, M. Szewczyk [w:] W. Wróbel, A.
Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. II, cz. II, teza 4 do art. 249, WKP
2017), czy też podejmowanie rozmaitych czynności mających na celu utrudnienie
realizacji praw wyborczych (vide: V. Konarska-Wrzosek, Kodeks karny. Komentarz,
teza 2 do art. 249, WKP 2017). Zestawienie elementów podmiotowych i
przedmiotowych rozważanego przestępstwa prowadzi do wniosku, że czynność
przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu musi być funkcjonalnie powiązana z
faktem oddawania konkretnego głosu, skoro istota zachowania polegającego na
przeszkadzaniu sprowadza się do zakłócenia swobody uprawnionej osoby w
realizacji tego aktu. Co istotne, przeszkadzanie ma być m.in. realizowane za
pomocą podstępu, a więc wprowadzenia określonej osoby w błąd, bądź też
wyzyskania takiego błędu (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 6 listopada
2019 r., I NSW 145/19). Wnoszący protest zarzucił, że materiały informacyjne
przygotowywane i publikowane w programach informacyjnych (...) S.A. stanowiły
same w sobie akt przemocy, groźby bezprawnej oraz były przejawem podstępnego
działania, zmierzającego do wywarcia wpływu na potencjalnych wyborców, który
miałby skutkować wprowadzeniem w błąd tudzież przymuszeniem ich do realizacji
czynnego prawa wyborczego pod groźbą karalną, skutkującego oddaniem głosu na
kandydatów z list Komitetu Wyborczego (...).
Sąd Najwyższy stwierdził brak podstaw do przyjęcia, że wnoszący protest
został pozbawiony czynnego i biernego prawa wyborczego w wyniku popełnienia
przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k. (zgodnie z którym przestępstwo popełnia ten, kto
przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem przeszkadza swobodnemu
wykonywaniu prawa do kandydowania lub głosowania). Podawanie informacji w
mediach publicznych, do których niewątpliwie zalicza się (...) S.A., w sposób który
może być odbierany jako faworyzujący określoną partię polityczną lub w okresie
kampanii wyborczej, określonego Komitetu Wyborczego, nie może być uznane za
realizujące znamiona art. 249 pkt 2 k.k., bowiem nie stanowi czynności mającej na
celu przeszkadzanie w swobodnym oddaniu głosu. Nie zakłóca samego aktu
wyboru konkretnego kandydata, nieutrudnianie go, ani też nie czyni niemożliwym
8
realizację prawa do czynnego udziału w wyborach. Wskazywane przez
wnoszącego protest działania, które w jego subiektywnym odczuciu, zmierzały do
wprowadzenia potencjalnych wyborców w błąd, a co miało skutkować oddaniem
przez nich głosu na określoną, faworyzowaną partię polityczną, nie stanowi w
świetle prawa groźby karalnej, nie zawiera w sobie znamion nawet szeroko
rozumianej przemocy czy też podstępu. Podnoszone przez wnoszącego protest
okoliczności dotyczące działalności informacyjnej mediów publicznych: formy
przekazu informacji, ich treści bądź też - równie istotnego - czasu trwania materiału
informacyjnego, nie mogą być jednocześnie uznane za realizującą znamiona czynu
z art. 249 pkt 2 k.k., gdyż nie stanowią ingerencji w prawo do swobodnego oddania
głosu w wyborach przez określonego wyborcę czy wyborców, a do tego musiałoby
się sprowadzać ocena działalności (...) S.A., aby wypełniania znamiona
zarzucanego przez wnoszącego protest czynu.
W dalszej kolejności Sąd Najwyższy rozważył zarzut niedozwolonej agitacji,
o której mowa w art. 105 § 1 k.wyb., realizujący się w braku obiektywizmu w
działalności telewizji publicznej, a tym samym swego rodzaju propagowaniu jednej
partii politycznej połączonym z przedstawianiem innej w negatywnym świetle.
Opisane przez wnoszącego protest postępowanie w kontekście ewentualnego
pociągnięcia do odpowiedzialności, mogłoby być rozważane jedynie w ramach
wykroczenia stypizowanego art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., zgodnie z którym za
niedozwoloną uznaje się agitację w enumeratywnie wskazanych miejscach, tj.: 1)
na terenie urzędów administracji rządowej lub administracji samorządu
terytorialnego bądź sądów, 2) na terenie zakładów pracy w sposób i w formach
zakłócających ich normalne funkcjonowanie, 3) na terenie jednostek wojskowych
lub innych jednostek organizacyjnych podległych Ministrowi Obrony Narodowej lub
oddziałów obrony cywilnej bądź skoszarowanych jednostek podległych ministrowi
właściwemu do spraw wewnętrznych, 4) w lokalu wyborczym lub na terenie
budynku, w którym lokal się znajduje. Jeżeli jednak ustawodawca uznał za celowe
penalizowanie w ramach odpowiedzialności za wykroczenie z art. 494 § 1 lub 2
k.wyb., zachowania polegającego na niedozwolonej agitacji wyborczej, w dodatku
przy spełnieniu szczególnych warunków wskazanych w tych regulacjach, oczywiste
jest, że zachowanie związane nawet z promowaniem określonych kandydatów,
9
niespełniające warunków z art. 494 § 1 lub 2 k.wyb., nie może być jednocześnie
uznawane za przestępstwo przeszkadzania w swobodnym oddaniu głosu, o którym
mowa w art. 249 pkt 2 k.k. (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 6 listopada
2019 r., I NSW 145/19). Zupełnie nieracjonalne byłoby uznanie, że skoro sprawca
czyni mniej, aniżeli przewidziano w przepisie typizującym wykroczenie, to
odpowiada za przestępstwo. Należy zarazem przypomnieć, iż Sąd Najwyższy
wskazywał już, że agitacja wyborcza nawet naruszająca ciszę wyborczą, może być
uznana jedynie za wykroczenie z art. 498 k.wyb., a nie za przestępstwo z art. 249
pkt 2 k.k. (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 11 czerwca 2015 r., III SW
57/15), a także, że nie może stanowić zarzutu protestu wyborczego naruszenia
regulacji dotyczących prowadzenia kampanii wyborczej (vide: postanowienie Sądu
Najwyższego z 11 lipca 2019 r., I NSW 26/19).
W dalszej kolejności wskazać należy, że podnoszone przez wnoszącego
protest nieprawidłowości w kampanii wyborczej dotyczące treści informacji są
uregulowane w Kodeksie wyborczym w rozdziale dotyczącym kampanii wyborczej,
chroniąc kandydatów przed rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji
(art. 111 k.wyb.). Zgodnie natomiast z treścią art. 243 § 2 k.wyb. Sąd Najwyższy
pozostawia bez dalszego biegu protest dotyczący sprawy, co do której w kodeksie
przewiduje się możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania
do sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej. Szczegółowe uregulowania
dotyczące czasu emisji audycji wyborczych w kampanii wyborczej do Sejmu RP
zostały uregulowane w art. 252-254 k.wyb. Wnoszący protest w żaden sposób nie
uprawdopodobnił, że przepisy dotyczące czasu emisji audycji wyborczych zostały
naruszone. Wobec powyższego Sąd Najwyższy stwierdził brak podstaw do
przeprowadzania postępowania dowodowego w zakresie prawidłowej realizacji
przez media publiczne obowiązku emisji nieodpłatnych audycji wyborczych.
Reasumując, Sąd Najwyższy stwierdził, że negatywna ocena działalności
medialnej telewizji publicznej w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne nie
może być utożsamiana z faktem popełnienia przestępstwa z art. 249 pkt 2 k.k.
Nie może także stanowić przedmiotu badania w trybie protestu wyborczego
przebieg kampanii wyborczej w mediach publicznych w zakresie upowszechniania
informacji nieprawdziwych, gdyż ustawodawca przewidział w tym względzie inne
10
środki zaskarżenia, które wnosi się w trakcie trwania kampanii wyborczej. Z
przywołanych wyżej powodów podniesione w proteście zarzuty nie mogły być
uznane za wypełniające dyspozycję art. 241 § 3 k.wyb. Wobec powyższego, na
podstawie art. 243 § 1 k.wyb., Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji postanowienia.