I CSK 654/17
Верховний суд2018-11-15
Номер справи
I CSK 654/17
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2018-11-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt I CSK 654/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 30 listopada 2018 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Karol Weitz (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Władysław Pawlak
SSN Marta Romańska
Protokolant Justyna Kosińska
w sprawie z powództwa X. S.A. w O.
przeciwko R. F.
o opublikowanie sprostowania,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 listopada 2018 r.,
skargi kasacyjnej pozwanego
od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 31 maja 2017 r., sygn. akt I ACa (…),
uchyla zaskarżony wyrok w pkt I (pierwszym) i w pkt III
(trzecim) i w tym zakresie przekazuje sprawę Sądowi
Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania i
rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
2
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 5 stycznia 2017 r. spółka X. Spółka Akcyjna w O. wniosła o
zobowiązanie R. F. – redaktora naczelnego dziennika „(…)” i portalu (…).pl do
opublikowania nie później niż w terminie 7 dni od dnia wydania wyroku:
1) w dzienniku „(…)” na stronie 4, w czarnej ramce na co najmniej 1/4 strony,
na białym tle, czcionką i z formatowaniem takim jak zastosowano w opublikowanym
w dniu 2 grudnia 2016 r. artykule pt. „24 miliony (…)”, z tytułem opublikowanym
pogrubioną czcionką, co najmniej trzykrotnie większą niż zastosowana w
wymienionym artykule, na własny koszt sprostowania o następującej treści:
„Sprostowanie. W związku z informacjami zawartymi w artykule „24 miliony (…)”
spółka X. S.A. prostuje następujące informacje: 1. Pan R. G. nie zasiada we
władzach spółki. Wskazana spółka zakończyła współpracę z Panem R. G. z
końcem 2015 r., a jego mandat w zarządzie spółki wygasł z dniem 15 lutego 2016 r.
2. Spółka X. S.A. nie jest ani nie była własnością ani współwłasnością Pana R. G..
Pan R. G. nie był ani nie jest akcjonariuszem wymienionej spółki. X. S.A. P. S. –
Członek Zarządu”;
2) na portalu (…).pl na stronie głównej, w czarnej ramce w rozmiarze nie
mniejszym niż 300 x 600 pikseli, na białym tle, czcionką i z formatowaniem takim
jak zastosowano w opublikowanym w dniu 2 grudnia 2016 r. artykule pt. „Kulisy
(…)”, z tytułem opublikowanym czcionką w wielkości i z formatowaniem takim jak
czcionka zastosowania do tytułu wymienionego artykułu, na własny koszt i
utrzymywania w wymienionym dzienniku internetowym przez cały czas, przez jaki
wymieniony artykuł dostępny będzie w ramach portalu (…).pl, lecz nie krócej niż
przez 30 dni od dnia opublikowania, sprostowania o następującej treści:
„Sprostowanie. W związku z informacjami zawartymi w artykule „24 miliony (…)”
spółka X. S.A. prostuje następujące informacje: 1. Pan R. G. nie zasiada we
władzach spółki. Wskazana spółka zakończyła współpracę z Panem R. G. z
końcem 2015 r., a jego mandat w zarządzie spółki wygasł z dniem 15 lutego 2016 r.
2. Spółka X. S.A. nie jest ani nie była własnością ani współwłasnością Pana R. G.
3
Pan R. G. nie był ani nie jest akcjonariuszem wymienionej spółki. X. S.A. P. S. –
Członek Zarządu”.
Wyrokiem z dnia 7 marca 2017 r. Sąd Okręgowy w W. oddalił powództwo.
Sąd ustalił, że w dniu 2 grudnia 2016 r. w dzienniku „(…).” na czwartej
stronie ukazał się artykuł pt. „24 miliony (…)” poprzedzony zapowiedzią na okładce
gazety. W treści publikacji pojawiły się następujące stwierdzenia: „(…) R. G. od 12
lutego 2015 r. zasiada we władzach spółki X. (…)”, „MSZ (…)”. Tego samego dnia
na portalu (…).pl ukazał się artykuł pt. „Kulisy (…)”. W treści publikacji pojawiły się
następujące stwierdzenia: „(…) R. G. od 12 lutego 2015 r. zasiada we władzach
spółki X. (…)”, „MSZ (…) zakończył działalność (w spółce – przyp. Sąd) w lutym
tego roku. Tyle, że w Krajowym Rejestrze Sądowym nie ma śladu rezygnacji!
Według spółki X., R. G. zakończył współpracę ze spółką z końcem 2015 r., a jego
mandat wygasł z dniem 17 lutego 2016 r. Ostatnie zmiany w KRS spółki dokonały
się w kwietniu i nie dotyczyły zarządu!”. W dniu 3 grudnia na portalu (…).pl ukazał
się artykuł pt.: „Tajemnicza (…)?”. W treści publikacji pojawiło się stwierdzenie, że
członkiem zarządu spółki X., według zapisów w Krajowym Rejestrze Sądowym,
nadal jest R. G.
Redaktorem naczelnym dziennika „(…). ” oraz portalu (…).pl jest R. F.
Pismem z dnia 2 grudnia 2016 r., nadanym w dniu 12 grudnia 2016 r.,
skierowanym do redaktora naczelnego gazety „(…)” R. F. powódka wniosła o
sprostowanie informacji zawartych w artykule pt. „24 miliony dla spółki wiceministra”.
Pismo zawierające wniosek o sprostowanie było podpisane przez P. S. Powódka
we wniosku wnosiła o opublikowanie sprostowania o treści: „Sprostowanie. W
związku z informacjami zawartymi w artykule „24 miliony (…)” spółka X. S.A.
prostuje następujące informacje: 1. Pan R. G. nie zasiada we władzach spółki.
Wskazana spółka zakończyła współpracę z Panem R. G. z końcem 2015 r., a jego
mandat w zarządzie spółki wygasł z dniem 17 lutego 2016 r. 2. Spółka X. S.A. nie
jest ani nie była własnością ani współwłasnością Pana R. G. Pan R. G. nie był ani
nie jest akcjonariuszem wymienionej spółki. X. S.A. P. S. – Prezes Zarządu”.
Pismem z dnia 19 grudnia 2016 r. pełnomocnik powódki ponaglił pozwanego
o opublikowanie sprostowania o treści i w formie przedstawionej w piśmie
4
datowanym na 2 grudnia 2016 r. Wobec braku reakcji pozwanego powódka
wystąpiła z pozwem do sądu.
W dacie publikacji spornych artykułów R. G. figurował w Krajowym Rejestrze
Sądowym powódki jako członek zarządu.
Sąd Okręgowy przyjął, że błędne oznaczenie nazwy dziennika we wniosku
o opublikowanie sprostowania („(…)” zamiast „(…). ”) nie stoi na przeszkodzie
uznaniu, że chodzi o właściwą gazetę („(…). ”). W powszechnym odbiorze gazeta
ta jest określa jako „(…)”, bez używania dodatku „”. Ponadto jako redaktor naczelny
wskazany został R. F., który pełni tę funkcję w gazecie „(…). ”. Sąd Okręgowy
przyjął ponadto, że w sprawach o opublikowanie sprostowania legitymację bierną
ma osoba fizyczna pełniącą funkcję redaktora naczelnego, a nie redaktor naczelny
jako taki, gdyż ten w świetle przepisów prawa nie ma zdolności sądowej.
W ocenie Sądu powódka skutecznie, tj. w terminie, wniosła o opublikowanie
sprostowania tylko w odniesieniu do artykułu pt. „24 miliony dla spółki wiceministra”,
opublikowanego w dzienniku „(…).”, ponieważ tylko tego artykułu dotyczył wniosek
datowany na dzień 2 grudnia 2016 r. Artykuły pt.: „Kulisy odwołania (…)” oraz pt.:
„Tajemnicza (…)” były wzmiankowane dopiero w piśmie z dnia 19 grudnia 2016 r. W
związku z tym w zakresie dwóch ostatnio wymienionych artykułów powództwo nie
mogło być uwzględnione (art. 33 ust. 1 pkt 2 w związku z art. 31a ust. 3 ustawy z
dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe, jedn. tekst: Dz. U. z 2018 r., poz. 1914,
dalej jako: „p.p.”).
Oceniając zasadność powództwa w zakresie nakazania opublikowania
sprostowania dotyczącego artykułu pt. „24 miliony (…)” Sąd podniósł, że w świetle
art. 31a ust. 4 p.p. zainteresowany wnioskujący o publikację sprostowania powinien
odrębnymi podpisami opatrzyć sam tekst sprostowania oraz wniosek o jego
opublikowanie. Tymczasem w okolicznościach sprawy podpisem osoby
uprawnionej do reprezentacji powódki opatrzony był wniosek o opublikowanie
sprostowania, brak natomiast podpisu pod tekstem sprostowania zamieszczonym w
tym wniosku. Niemniej według Sądu podpis na końcu wniosku jest wystarczający,
gdyż pod tekstem sprostowania podana jest nazwa zainteresowanego i nazwisko
osoby, która go reprezentuje. Skoro wniosek został podpisany przez osobę, która
5
reprezentowała zainteresowanego jako jego organ, a autor sprostowania został w
jego treści oznaczony prawidłowo, to nie narusza to dyspozycji prawa prasowego.
Przyjmując subiektywną koncepcję sprostowania Sąd podkreślił, że oznacza
ona, iż przedmiotem postępowania sądowego w zasadzie nie jest rozpatrywanie,
czy twierdzenia zainteresowanego zawarte w sprostowaniu są prawdziwe.
Konieczna jest tylko ocena sprostowania pod kątem rzeczowości, związku
z publikacją oraz pod względem formalnym. Wyjątek wynika z art. 33 ust. 1 pkt 5
p.p., zgodnie z którym redaktor naczelny odmawia opublikowania sprostowania,
jeżeli podważa ono fakty stwierdzone prawomocnym orzeczeniem dotyczącym
osoby dochodzącej publikacji sprostowania.
W ocenie Sądu treść sprostowania w zakresie pkt 1 ppkt 1, odnosząca się
do członkostwa R. G. w zarządzie powódki, podważa fakty, które stwierdzone są
prawomocnym orzeczeniu sądu rejestrowego w przedmiocie wpisu. Wpis w
Krajowym Rejestrze Sądowym następuje na podstawie postanowienia
sądu rejestrowego, tj. na podstawie orzeczenia sądu powszechnego, i polega na
wpisaniu danych zawartych w postanowieniu tego sądu. Jeśli w prawomocnym
postanowieniu sądu rejestrowego znalazły się dane dotyczące zarządu powódki,
w szczególności wskazano w nim R. G. jako członka zarządu powódki, to
podważanie w sprostowaniu faktu, że R. G. był członkiem tego zarządu w czasie
określonym w przedmiotowej publikacji, stanowi w istocie podważanie faktów
wskazanych w tym postanowieniu. Niedopuszczalna jest więc publikacja
sprostowania w tym zakresie, co oznacza, że w tej części powództwo także
podlega oddaleniu.
W odniesieniu do tekstu sprostowania zawartego w pkt 1 ppkt 2 Sąd z kolei
wskazał, że jest on zbyt długi. Biorąc pod uwagę nawet cały tytuł artykułu
(„24 miliony (…)”) fraza podlegająca sprostowaniu obejmuje 34 znaki, co oznacza,
że w świetle art. 31a ust. 6 p.p. długość tekstu odnośnego sprostowania nie
powinna być dłuższa niż 68 znaków. Tymczasem fraza „Spółka X. S.A. nie jest ani
nie była własnością ani współwłasnością Pana R. G. Pan R. G. nie był ani nie jest
akcjonariuszem wymienionej spółki” liczy 141 znaków. W rezultacie także w tym
zakresie powództwo podlegało oddaleniu.
6
Apelację od wyroku z dnia 7 marca 2017 r. złożyła powódka. Wyrokiem
z dnia 31 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny zmienił wyrok z dnia 7 marca 2017 r.
w punkcie pierwszym w ten sposób, że zobowiązał R. F. do opublikowania na
własny koszt, nie później niż w terminie do dnia 7 czerwca 2017 r., w dzienniku
„(…). ” na stronie 4, w czarnej ramce, na białym tle, czcionką i z formatowaniem
tekstu oraz tytułu takimi, jakie zastosowano w artykule z dnia 2 grudnia 2016 r. pt.:
„24 miliony (…)”, sprostowania o następującej treści: „Sprostowanie. W związku z
informacjami zawartymi w artykule „24 miliony (…)” spółka X. S.A. prostuje
następujące informacje: Pan R. G. nie zasiada we władzach spółki. Wskazana
spółka zakończyła współpracę z Panem R. G. z końcem 2015 r., a jego mandat w
zarządzie spółki wygasł z dniem 15 lutego 2016 r. X. S.A. P. S. – Członek Zarządu”
(pkt I). W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny oddalił apelację (pkt II).
Sąd Apelacyjny w całości podzielił ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd
Okręgowy. Podzielił też stanowisko, że celem opublikowania sprostowania
żądanego przez zainteresowanego jest przedstawienie swojej wersji wydarzeń.
W związku z tym przedmiotem postępowania sądowego nie jest badania
prawdziwości treści sprostowania, lecz ocena zasadności odmowy jego
opublikowania przez redaktora naczelnego. Zgodził się także z poglądem Sądu
Okręgowego, że legitymację bierną ma osoba fizyczna pełniąca funkcję redaktora
naczelnego, ponieważ sam redaktor naczelny jako funkcja nie ma zdolności
sądowej.
Sąd Apelacyjny nie zgodził się jednak z poglądem Sądu Okręgowego, że
w okolicznościach sprawy wystąpiła negatywna przesłanka publikacji sprostowania
określona w art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p. Wpis członka zarządu spółki do Krajowego
Rejestru Sądowego ma charakter deklaratoryjny. Sąd rejestrowy postanowieniem
o tym wpisie potwierdza tylko fakt wystąpienia zdarzenia w postaci zmiany
w składzie zarządu. Sprostowanie, którego opublikowania domaga się powódka,
nie podważa informacji zawartych w postanowieniu o dokonaniu wpisu.
Postanowienie to wydane zostało w innym stanie faktycznym, gdy R. G. pełnił
funkcję członka zarządu powódki. Tekst sprostowania przeczy nie temu, że w dacie
dokonania wpisu R. G. nie był członkiem zarządu, lecz temu, że funkcji tej nie pełnił
w dacie ukazania się spornej publikacji. Z punktu widzenia oceny zasadności
7
pozwu w tym zakresie nie ma przy tym znaczenia, czy autor publikacji, bazując na
danych ujawnionych w rejestrze, nie wiedział o tym, że w materiale prasowym
podaje nieprawdę lub informacje nieścisłe. W tym kontekście bezprzedmiotowy jest
zarzut naruszenia art. 253 k.p.c. Skoro bowiem powódka nie musiała udowadniać
prawdziwości swojego twierdzenia, że R. G. złożył oświadczenie o rezygnacji z
funkcji członka jej zarządu, to nie wchodziła w grę ocena prawdziwości dokumentu
obejmującego to oświadczenie.
Sąd Apelacyjny podkreślił, że przedmiotem sprostowania są informacje
(fakty) nieprawdziwe zdaniem wznoszącego o sprostowanie. Redaktor naczelny
nie ma prawa odmówić sprostowania informacji tylko na tej podstawie, że wedle
jego oceny fakty zawarte w informacji prasowej są prawdziwe. W ocenie Sądu
sprostowanie w zakresie objętym punktem pierwszym oświadczenia odnoszącego
się do artykułu pt.: „24 miliony (…)” spełnia warunki formalne wynikające z
przepisów prawa prasowego, w tym co do rzeczowości i długości tekstu. Nie
zachodzi żadna okoliczność wskazana w art. 33 p.p., która uzasadniałaby odmowę
opublikowania sprostowania w tym zakresie. Sąd podzielił pogląd Sądu
Okręgowego, że nie można mówić o braku należytego podpisania sprostowania.
Brak należytego podpisania sprostowania należy rozumieć w ten sposób, że ani
pod tekstem sprostowania, ani pisma zawierającego żądanie publikacji
załączonego tekstu sprostowania nie widnieje żaden podpis albo podpis jest
nieczytelny względnie ma taki charakter, że sposób zidentyfikować
zainteresowanego. Wymaganie podpisania nie oznacza zaś, aby w tekście
sprostowania musiało się znaleźć wskazanie danych osobowych lub podpis
zainteresowanego. W skierowanym do pozwanego piśmie datowanym na dzień
2 grudnia 2016 r. pod treścią sprostowania zamieszczono podpis P. S. – osoby
uprawnionej do reprezentowania powódki. Nie powinno budzić wątpliwości, że
pozwany w ustawowym terminie otrzymał wezwania do publikacji sprostowania,
które spełniało warunki formalne w zakresie oznaczenia osoby, od której pochodzi,
i podpisu wnioskodawcy. Redaktor naczelny nie mógł z tego powodu odmówić
opublikowania sprostowania na podstawie art. 33 ust. 1 pkt 2 p.p.
8
Z tego względu Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok oraz uwzględnił
powództwo w części dotyczącej sprostowania informacji o członkostwie R. G. w
zarządzie powódki, dokonując tylko nieznacznych korekt w jego treści.
W pozostałym zakresie Sąd Apelacyjny podzielił pogląd Sądu Okręgowego
co do bezzasadności powództwa w części dotyczącej sprostowania informacji
co do tego, że powódka jest „spółką ministra”, ze względu na to, że odnoszący się
do tej informacji tekst sprostowania był zbyt długi (art. 33 ust. 1 pkt 3 w związku
z art. 31a ust. 6 p.p.).
Skargę kasacyjną od wyroku z dnia 31 maja 2017 r. w części
uwzględniającej apelację powódki (pkt I) złożył pozwany. Zarzucił naruszenie
art. 378 § 1 i art. 253 k.p.c., art. 14, art. 17 i art. 22 ustawy z dnia 20 sierpnia 1997 r.
o Krajowym Rejestrze Sądowym (jedn. tekst: Dz. U. z 2018 r., poz. 986 ze zm.,
dalej jako: „u.k.r.s.”) w związku z art. 31a ust. 1 p.p., art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p., art. 5
k.c. w związku z art. 33 ust. 1 pkt p.p., z art. 14, z art. 17 i z art. 22 u.k.r.s., art. 31a
ust. 4 w związku z art. 33 ust. 1 pkt 2 i art. 31a ust. 6 w związku z art. 33 ust. 1
pkt 3 p.p. Wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonej części i orzeczenie co do istoty
sprawy przez oddalenie apelacji powódki w całości, ewentualnie o uchylenie
wyroku w zaskarżonej części i przekazanie sprawy w tym zakresie Sądowi
Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Naruszenie art. 378 § 1 k.p.c. w ocenie skarżącego polegało na tym, że
Sąd Apelacyjny – zobligowany do rozpoznania sprawy w instancji apelacyjnej
w granicach zaskarżenia – nie wywiązał się z tego obowiązku, gdyż nie rozważył
kwestii, czy tekst sprostowania w części odnoszącej się do informacji o
członkostwie R. G. w zarządzie powódki spełnia wymaganie objętości wynikające z
art. 31a ust. 6 w związku z art. 33 ust. 1 pkt 3 p.p.
Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku pozwala na stwierdzenie, że
Sąd Apelacyjny w odniesieniu do objętości tekstu sprostowania w rozważanym
zakresie ograniczył się do konstatacji, iż spełnia on ustawowe wymaganie. Sąd
Apelacyjny nie dokonał jednak żadnych ustaleń faktycznych, które mogłyby być
podstawą do takiej konstatacji, jak również nie wskazał, który fragment materiału
9
prasowego zawartego w artykule „24 miliony dla firmy wiceministra” stanowił dla
niej punkt odniesienia. Ma to istotne znaczenie, skoro pozwany już w odpowiedzi
na pozew zakwestionował z tego punktu widzenia tekst sprostowania. Ponadto
szczegółowe ustalenia faktyczne co do objętości tekstu sprostowania Sąd
Apelacyjny przeprowadził w odniesieniu do jego części dotyczącej informacji, że
powódka jest „spółką ministra”. Okoliczność, czy tekst sprostowania w części
dotyczącej informacji o członkostwie R. G. w zarządzie powódki spełniał
wymaganie dotyczące objętości, jest istotna z punktu widzenia wyniku sprawy.
Wobec tego należy stwierdzić, że zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c. jest trafny.
Przyjęcie, że trafny jest zarzut naruszenia art. 378 § 1 k.p.c., powoduje, że
za przedwczesne należy uznać rozpatrywanie zarzutu naruszenia art. 31a ust. 6
w związku z art. 33 ust. 1 pkt 3 p.p., tj. zarzutu błędnej oceny spełnienia wymagania
co do objętości tekstu sprostowania. Ocena taka byłaby możliwa w razie dokonania
stosownych ustaleń faktycznych. Zarzut naruszenia prawa materialnego może być
zweryfikowany wtedy, gdy podstawa faktyczna wyroku – w zakresie, w którym jest
to istotne dla tego zarzutu – została ustalona w sposób wolny od uchybień
procesowych (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 26 marca 1997 r., II CKN
60/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 128, z dnia 20 kwietnia 2004 r., V CK 92/04, nie publ.,
z dnia 27 października 2017 r., II CSK 25/17, nie publ.).
Powołany w skardze zarzut naruszenia art. 253 k.p.c. został sformułowany,
lecz brak jego uzasadnienia. W związku z tym Sąd Najwyższy pomija ten zarzut,
gdyż nie jest jego zadaniem „domyślanie się” uzasadnienia zarzutu podniesionego
w skardze kasacyjnej. Ubocznie należy wskazać, że art. 253 k.p.c. dotyczy
problemu obalania domniemań związanych z dokumentem prywatnym, natomiast
skarżący w uzasadnieniu skargi odnosi się do domniemania związanego z wpisem
do Krajowego Rejestru Sądowego (art. 17 ust. 1 u.k.r.s.).
Zarzut naruszenia art. 31a ust. 4 w związku z art. 33 ust. 1 pkt 2 p.p.
skarżący oparł na założeniu, że wymagania formalne dotyczące sprostowania
kierowanego do redaktora naczelnego w zakresie jego podpisania są spełnione
wyłącznie wtedy, gdy podpis zainteresowanego (osoby działającej w jego imieniu)
znajduje się zarówno pod tekstem sprostowania, jak i pod wnioskiem o jego
10
publikację. W braku podpisu pod tekstem sprostowania wymaganie formalne
dotyczące podpisu nie jest spełnione, choćby właściwy podpis znajdował się pod
wnioskiem o opublikowanie tekstu.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjęto, że należy odróżnić wniosek
o publikację sprostowania, będący oświadczeniem woli, oraz sprostowanie
(jego tekst), będące oświadczeniem woli (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia
16 lutego 2017 r., I CSK 106/16, nie publ.). Wskazano również, że zachowanie
wymagania podpisania sprostowania jako wniosku i złożenia podpisu przez
zainteresowanego pod tekstem sprostowania czyni zadość warunkowi formalnemu
określonemu w art. 31a ust. 4 p.p. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia
2017 r., I CSK 119/17, nie publ.). Wypowiedzi tych nie należy jednak rozumieć
w ten sposób, że w każdym wypadku właściwy podpis musi być złożony odrębnie
pod tekstem sprostowania oraz pod wnioskiem o jego opublikowanie.
Ograniczając rozważania do sytuacji, w której chodzi o osobiste podpisanie
sprostowania i wniosku o jego publikację przez zainteresowanego (osobę
działającą w jego imieniu jako członek organu), wskazać należy, że konieczne jest
odróżnienie dwóch wypadków. Pierwszy wypadek może polegać na tym, że
wniosek o publikację sprostowania jest odrębnym dokumentem od samego
sprostowania, stanowiącym załącznik do tego wniosku. W takim wypadku można
rozważać to, czy konieczne jest odrębne podpisanie samego wniosku i tekstu
sprostowania, będącego załącznikiem, tj. odrębnym dokumentem. Drugi wypadek
może z kolei polegać na tym, że wniosek o publikację sprostowania i tekst
sprostowania zawarte są w jednym i tym samym – choćby obejmującym więcej
niż jedną stronę – dokumencie, tj. wniosek o publikację sprostowania
zawiera jednocześnie także tekst samego sprostowania. Należy wtedy uznać, że
zakończenie wniosku o publikację sprostowania właściwym podpisem jest
wystarczające, tj. spełnia wymaganie podpisania sprostowania, jeśli tylko pod jego
tekstem znajduje się oznaczenie autora sprostowania jego imieniem i nazwiskiem
lub nazwą (art. 31a ust. 4 p.p.). Wymaganie w tym drugim wypadku złożenia
odrębnych podpisów pod tekstem sprostowania i pod wnioskiem o jego publikację
stanowiłoby nadmierny formalizm. Podpisanie wniosku o publikację sprostowania
wystarcza w takiej sytuacji do identyfikacji podmiotu zainteresowanego i potwierdza
11
także treść sprostowania. Podpis w takim wypadku odnosi się zarówno do tekstu
sprostowania (oświadczenia wiedzy), jak i wniosku o jego publikację (oświadczenia
woli).
W okolicznościach sprawy powyższe oznacza, że zarzut naruszenia art. 31a
ust. 4 w związku z art. 33 ust. 1 pkt 2 p.p. jest niezasadny, gdyż wniosek
o publikację sprostowania, zawierający w sobie tekst sprostowania z oznaczeniem
powódki oraz działającego w jej imieniu członka zarządu, został na końcu
podpisany przez tegoż członka zarządu.
Naruszenie art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p. zdaniem skarżącego polegało na tym, że
Sąd Apelacyjny błędnie przyjął, iż w okolicznościach sprawy nie było podstawy do
odmowy opublikowania sprostowania, chociaż podważało ono fakt stwierdzony
prawomocnym orzeczeniem sądu rejestrowego o wpisie R. G. jako członka zarządu
powódki, a naruszenie art. 14, art. 17 ust. 1 i art. 22 u.k.r.s. w związku z art. 31a ust.
1 p.p. na tym, że Sąd Apelacyjny nakazał opublikowanie sprostowania bez
uwzględnienia tego, iż informacje podane w kwestionowanej publikacji pozostawały
zgodne z danymi ujawnionymi w rejestrze przedsiębiorców, korzystającymi przy
tym z ustawowego domniemania prawdziwości. Ponadto skarżący zarzucając
naruszenie art. 5 k.c. w związku z art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p. oraz z art. 14, z art. 17 ust.
1 i z art. 22 u.k.r.s. zmierzał do wykazania, że sprzeczne ze zwykłą ludzką
uczciwością jest żądanie opublikowania sprostowania wiadomości zgodnych z
danymi zawartymi w Krajowym Rejestrze Sądowym przez takiego
zainteresowanego, który nie wywiązał się z ciążącego na nim obowiązku
aktualizacji tych danych.
Sprostowanie jest rzeczowym, ale subiektywnym odniesieniem się podmiotu,
którego dotyczył materiał prasowy, do opisanych w nim okoliczności, a jego celem
jest umożliwienie, zgodnie z zasadą audiatur et altera pars, przedstawienia
opinii własnej wersji wydarzeń lub zdementowania określonych informacji. Z tego
względu redaktor naczelny nie ma prawa do weryfikowania prawdziwości treści
zawartych w sprostowaniu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 maja 2008 r.,
I CSK 531/07, Monitor Prawniczy 2008, nr 12, s. 620, z dnia 16 grudnia 2009 r.,
I CSK 151/09, OSNC-ZD 2010, nr 3, poz. 87, i z dnia 24 lutego 2016 r., I CSK
12
30/15, nie publ.). W kontekście prawdziwości treści sprostowania jedyną przyczyną
odmowy publikacji jest to, że podważa ono fakty stwierdzone prawomocnym
orzeczeniem dotyczącym osoby dochodzącej sprostowania (art. 33 ust. 1 pkt 5
p.p.). Przez podważanie faktów stwierdzonych prawomocnym orzeczeniem
należy rozumieć tylko taką sytuację, w której treść sprostowania przeczy treści
sentencji prawomocnego orzeczenia, w tym przede wszystkim zawartego w niej
rozstrzygnięcia.
W okolicznościach sprawy przesłanka określona w art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p.
nie jest spełniona. Postanowienie o wpisie R. G. do Krajowego Rejestru Sądowego
jako członka zarządu powódki stwierdza jedynie fakt jego wpisu w tym charakterze
do tego Rejestru. Sprostowanie, którego publikacji domagała się powódka,
okoliczności tej nie podważa. Jego treść obejmuje podanie informacji, że R. G. w
określonym czasie przestał być członkiem zarządu powódki, która nie jest
sprzeczna z faktem, że wcześniej został wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego
jako członek zarządu powódki.
Wbrew twierdzeniom skarżącego zupełnie bezprzedmiotowe było
rozważanie w sprawie znaczenia przepisów art. 14, art. 17 ust. 1 i art. 22 u.k.r.s.
Fakt, że w świetle art. 14 u.k.r.s. podmiot obowiązany do złożenia wniosku o wpis
do Krajowego Rejestru Sądowego nie może się powoływać wobec osób trzecich
działających w dobrej wierze na dane, które nie zostały wpisane do tego Rejestru
lub zostały z niego wykreślone, nie ma znaczenia dla dopuszczalności żądania
publikacji sprostowania przez ten podmiot materiału prasowego opartego na
danych zawartych w Krajowym Rejestrze Sądowym. Przepis art. 14 u.k.r.s. pełni
istotną funkcję ochronną w obrocie prawnym, jednak nie wiąże się on z kwestią
dopuszczalności lub niedopuszczalności publikacji w drodze sprostowania treści
nieodpowiadających danym ujawnionym w Krajowym Rejestrze Sądowym. Nie stoi
więc na przeszkodzie korzystaniu przez podmiot, którego to dotyczy, z prawa do
opublikowania sprostowania wiadomości zawartej w materiale prasowym.
W kontekście publikacji sprostowania nie chodzi o działanie w zaufaniu do treści
danych ujawnionych w Krajowym Rejestrze Sądowym, ale o prawo do
przedstawienia swojej wersji wydarzeń opisanych w materiale prasowym.
Powoływanie art. 17 ust. 1 u.k.r.s. w kontekście odmowy opublikowania
13
sprostowania jest już z tego względu bezprzedmiotowe, że przepis ten ustanawia
domniemanie prawdziwości danych wpisanych do Krajowego Rejestru Sądowego,
podczas gdy w kontekście publikacji sprostowania – z zastrzeżeniem art. 33 ust. 1
pkt 5 p.p. – nie chodzi o kwestię prawdziwości treści zawartych w sprostowaniu.
Nie ma także powodów do odwoływania się do art. 22 u.k.r.s., który określa termin,
w którego ciągu należy złożyć wniosek o wpis do Krajowego Rejestru Sądowego
w wypadku zaistnienia zdarzenia uzasadniającego dokonanie wpisu. Zagadnienie,
czy dany podmiot złożył w terminie wniosek o wpis zmiany danych, nie ma związku
z tym, czy może on domagać się publikacji sprostowania zawierającego informacje,
których dotąd nie ujawnił w Krajowym Rejestrze Sądowym.
W tym kontekście odnieść się należy do kwestii rzekomego nadużycia prawa
przez powódkę, która z jednej strony nie ujawniła w Krajowym Rejestrze Sądowym
faktu utraty przez R. G. statusu członka zarządu powódki, a z drugiej strony
domaga się publikacji tekstu sprostowania zawierającego informację o tym fakcie
od redaktora naczelnego w związku z publikacją materiału prasowego
opracowanego na podstawie treści danych zawartych w Krajowym Rejestrze
Sądowym. O nadużyciu prawa w tym kontekście nie może być mowy – podmiot
zainteresowany dochodzący publikacji sprostowania realizuje jedynie roszczenie
o nakazanie jego publikacji, a nie roszczenie o nakazanie samego sprostowania.
Chodzi o prawo do przedstawienia swojej wersji wydarzeń, a nie o żądanie
wycofania się redaktora naczelnego z treści, którego były zawarte w materiale
prasowym. Okoliczność, że powódka nie zadbała o wykreślenie R. G. z Krajowego
Rejestru Sądowego jako członka zarządu powódki, nie wpływa na jej uprawnienie
do żądania opublikowania sprostowania. Okoliczność ta mogłaby mieć znaczenie
tylko w ewentualnej sprawie o ochronę dóbr osobistych powódki z punktu widzenia
oceny, czy autor publikacji, do której odnosi się sprostowanie, zachował szczególną
staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych (art.
12 ust. 1 pkt 1 p.p., por. mutatis mutandis wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31
stycznia 2018 r., I CSK 310/17, nie publ.).
Zarzuty naruszenia art. 14, art. 17 i art. 22 u.k.r.s. w związku z art. 31a ust. 1
p.p., art. 33 ust. 1 pkt 5 p.p., art. 5 k.c. w związku z art. 33 ust. 1 pkt p.p., z art. 14,
z art. 17 i z art. 22 u.k.r.s. są wobec tego bezzasadne.
14
Wobec oznaczenia w zaskarżonym wyroku pozwanego przez wskazanie
osoby fizycznej sprawującej – w chwili wydania tego wyroku – funkcję redaktora
naczelnego trzeba zważyć, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalony był
pogląd, iż legitymacja bierna w sprawie o opublikowanie sprostowania przysługuje
redaktorowi naczelnemu jako osobie zobowiązanej do publikacji. W konsekwencji
przyjmowano, że legitymowany biernie jest każdoczesny redaktor naczelny
dziennika lub czasopisma, tj. osoba pełniąca tę funkcję w chwili wystąpienia
z roszczeniem, a jeżeli redaktor naczelny zmieni się w toku sprawy, osoba będąca
redaktorem naczelnym w chwili orzekania (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia
17 września 2008 r., III CZP 79/08, OSNC 2009, Nr 5, poz. 69 oraz wyroki Sądu
Najwyższego z dnia 20 listopada 2003 r., III CK 90/02, nie publ. i z dnia 6 czerwca
2014 r., I CSK 387/13, OSNC - ZD 2015, nr C, poz. 47).
W uchwale z dnia 22 czerwca 2017 r., III CZP 8/17 (OSNC 2018, nr 3,
poz. 27) Sąd Najwyższy odstąpił od dotychczasowego stanowiska przyjmując, że
powództwo o opublikowanie sprostowania, o którym mowa w art. 39 ust. 1 p.p.,
wytacza się przeciwko redaktorowi naczelnemu właściwego dziennika lub
czasopisma, a nie przeciwko osobie fizycznej powołanej na to stanowisko.
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym skargę podziela stanowisko
wyrażone w powołanej uchwale i towarzyszącą jej argumentację. Jednocześnie
przyłącza się też do poglądu wyrażonego przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia
24 stycznia 2018 r., sygn. akt I CSK 221/17 (nie publ.), że w sprawach tego typu
przede wszystkim należy zbadać, czy intencją powoda było pozwanie wyłącznie
osoby fizycznej, czy też redaktora czasopisma. Dopiero podjęcie tej czynności
pozwoli ustalić ewentualne konsekwencje dokonanego przez powoda wyboru.
Trzeba też mieć na względzie, że zmiana orzecznictwa Sądu Najwyższego
w kwestii podmiotu legitymowanego biernie w procesie o opublikowanie
sprostowania, nie powinna rodzić negatywnych konsekwencji dla powoda, o ile jego
intencją było w istocie pozwanie redaktora naczelnego (por. także wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 25 maja 2018 r., I CSK 497/17, nie publ.).
Z tych względów, na podstawie art. 39815 § 1 oraz art. 108 § 2 w związku
z art. 39821 k.p.c., Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji.
aj
15