II UK 645/16
Верховний суд2017-12-15
Номер справи
II UK 645/16
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2017-12-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt II UK 645/16
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 14 grudnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Jerzy Kuźniar (przewodniczący)
SSN Piotr Prusinowski
SSN Małgorzata Wrębiakowska-Marzec (sprawozdawca)
w sprawie z wniosku M. W.
przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych III Oddział w W.
z udziałem zainteresowanego I. S.A. z siedzibą w W.
o wysokość podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń
Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 14 grudnia 2017 r.,
skargi kasacyjnej wnioskodawczyni od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…)
z dnia 5 maja 2016 r., sygn. akt III AUa (…),
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi
Apelacyjnemu w (…) do ponownego rozpoznania i orzeczenia o
kosztach postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 1 sierpnia 2011 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych
III Oddział w W. stwierdził, że M. W. od 1 lutego 2011 r. podlega ubezpieczeniom
społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o pracę w firmie I. S.A. z
2
siedzibą w W. (dalej jako płatnik składek) w wymiarze 3/4 czasu pracy z podstawą
wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne w wysokości 7.464 zł, odpowiadającą
wynagrodzeniu pracownika zatrudnionego na porównywalnym stanowisku pracy w
pełnym wymiarze czasu pracy.
Wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w W. zmienił powyższą
decyzję w ten sposób, że ustalił od 1 lutego 2011 r. postawę wymiaru składek
ubezpieczonej w wysokości 42.959 zł.
Podstawę rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia. Ubezpieczona
została zgłoszona przez płatnika składek do obowiązkowych ubezpieczeń
społecznych jako pracownik. Płatnik składek zajmował się inwestowaniem w
projekty. W dniu 1 lutego 2011 r. zatrudnił ubezpieczoną na podstawie umowy o
pracę na czas nieokreślony w wymiarze 3/4 etatu na stanowisku dyrektora
operacyjnego z miesięcznym wynagrodzeniem w kwocie 42.959 zł. Zawarcie
umowy o pracę poprzedziła umowa z dnia 12 sierpnia 2010 r., w której strony
zobowiązały się do zawarcia umowy o pracę w dniu 1 lutego 2011 r. Określone w
tej umowie ustalenia warunków zatrudnienia w zakresie stanowiska, okresu
zatrudnienia, czasu pracy oraz wysokości wynagrodzenia znalazły potwierdzenie w
umowie o pracę. Ubezpieczona posiada szerokie, wieloletnie doświadczenie oraz
wysokie kwalifikacje w odniesieniu do stanowiska zajmowanego u płatnika składek.
Posiada wykształcenie wyższe, skończyła filologię polską ze specjalizacją
kulturoznawstwo, ukończyła podyplomowe studia dziennikarskie na Uniwersytecie
Warszawskim, studia ekonomiczne MBA na SGH i Uniwersytecie Minnesota oraz
studia na kierunku filozofia i teatr na Uniwersytecie SAINT DENIS w Paryżu. Pracę
rozpoczęła w wieku 20 lat jako studentka - reporter w programie (…) Radia,
następnie pracowała w L. na stanowisku koordynatora ds. marketingu, przez 3
miesiące zajmowała stanowisko zastępcy asystenta ambasadora ONZ, przez rok
pracowała na stanowisku koordynatora projektów w ONZ. W 1997 r. była
koordynatorem ds. usuwania skutków powodzi w Polsce, następnie przez ponad
rok studiowała w Paryżu, a w 1999 r. wyjechała na misję ONZ. Po powrocie do
Polski w 2000 r. rozpoczęła pracę w C. (obecnie H.) na stanowisku szefa do spraw
komunikacji, a następnie - do 2002 r. - na stanowisku szefa marketingu na
podstawie umowy o pracę za wynagrodzeniem 22.000 zł. Później pracowała w O.
3
S.A. na podstawie umowy o pracę na stanowisku dyrektora marketingu, potem
dyrektora zarządzającego ds. biznesowych, a następnie weszła w skład zarządu
Spółki jako członek zarządu zatrudniony na podstawie umowy o pracę za
wynagrodzeniem 36.000 zł. Od 2005 r. ubezpieczona była członkiem rady
nadzorczej Spółki. Do maja 2006 r. pracowała w M. jako dyrektor pionu płatności
elektronicznych, prokurent - na podstawie umowy pracę za wynagrodzeniem
zasadniczym 17.000 zł oraz procentem od zysku uzyskanego w dziale, którym
kierowała. Po wygraniu konkursu ubezpieczona otrzymała stanowisko brokera
inwestycyjnego ds. wspierania ubóstwa poprzez rozwój biznesu ONZ w Mołdawii za
wynagrodzeniem około 5.000 USD. Po powrocie do Polski we wrześniu 2007 r.
rozpoczęła działalność gospodarczą pod nazwą M. Posiadała umowy podpisane z
firmą V. na założenie funduszu inwestycyjnego, a potem, jako zarządzająca tym
funduszem, z M. S.A. - jednym z inwestorów funduszu. Oprócz tego ubezpieczona
w latach 2007-2009 i w 2010 r. była członkiem rady nadzorczej P. S.A. i
otrzymywała z tego tytułu wynagrodzenie wysokości 4.000 zł miesięcznie. W
październiku 2009 r. zawarła umowę ze Spółką Z., a w 2010 r. umowę na
doradztwo z H. S.A. z wynagrodzeniem 5.000 zł netto miesięcznie przez okres 6
miesięcy. Współpracę ze Spółką M. zakończyła z uwagi na propozycję zatrudnienia
u płatnika składek.
W dalszej kolejności Sąd Okręgowy ustalił, że do zakresu obowiązków
ubezpieczonej na stanowisku dyrektora operacyjnego należało, między innymi,
pozyskiwanie nowych projektów inwestycyjnych, poszukiwanie przedsiębiorców,
którzy mieli projekty i inicjatywę, a nie posiadali środków finansowych do ich
realizacji. Ponadto ubezpieczona prowadziła istniejące projekty, przygotowała
komplety dokumentów inwestycyjnych, założenia do umowy inwestycyjnej,
dokumenty o poufności, opisy inwestycyjne projektów, poszeregowanie projektów
inwestycyjnych. Dokumenty te miały służyć ujednoliceniu procesu inwestycyjnego
oraz zarządzaniu spółkami portfelowymi. Organizowała również cotygodniowe
spotkania operacyjne, w których uczestniczyli właściciele projektów inwestycyjnych,
dyrektor finansowy i analityk oraz rozdzielała projekty będące w portfelu spółki do
poszczególnych osób. Dyrektor finansowy płatnika składek, S. Z., podlegał
merytorycznie ubezpieczonej, do której należało także ustalanie budżetu.
4
Współpracował on z ubezpieczoną w zakresie opiniowania nowych projektów od
strony finansowej, przekazywał jej bieżące informacje dotyczące kondycji
finansowej spółek, w które firma zainwestowała. W chwili zawierania umowy o
pracę ubezpieczona wiedziała, że jest w bliźniaczej ciąży, jednak lekarz nie widział
przeciwwskazań do podjęcia przez nią zatrudnienia. O ciąży ubezpieczonej
wiedział również płatnik składek, ale liczył na korzyści po jej powrocie z urlopu
macierzyńskiego. Pierwsze efekty pracy ubezpieczonej po powrocie z urlopu
macierzyńskiego były widoczne, gdyż przygotowała ona wszystkie dokumenty
związane z zawarciem ze S. umowy na kwotę 10.000.000 zł. Przed podjęciem
pracy ubezpieczona nie została skierowana na badania lekarskie wskutek
przeoczenia osoby zajmującej się sprawami kadrowymi u płatnika składek. W
trakcie zatrudnienia ubezpieczona bardzo intensywnie wykonywała swoje
obowiązki. Zostało jej wypłacone wynagrodzenie za pracę za luty 2011 r. W okresie
od 15 lutego do 19 marca 2011 r. płatnik składek wypłacił ubezpieczonej
wynagrodzenie za okres niezdolności do pracy na podstawie art. 92 k.p.
Ubezpieczona wróciła do pracy po urlopie macierzyńskim, a w trakcie jej
nieobecności nie zostały pozyskane nowe projekty. W ocenie biegłych sądowych z
zakresu ginekologii i położnictwa oraz medycyny pracy, ubezpieczona miała
przeciwwskazania do jakiejkolwiek pracy z uwagi na ciążę bliźniaczą wysokiego
ryzyka, a dodatkowa praca na 3/4 etatu od 1 lutego 2011 r. nie powinna być podjęta
ze wskazań lekarskich. Ubezpieczona mogła nie przewidywać konieczności
korzystania z długotrwałego zwolnienia lekarskiego i przypuszczalnie nie
rozmawiała na ten temat z prowadzącym ją położnikiem, ponieważ zostałaby przez
niego ostrzeżona.
W tak ustalonym stanie faktycznym i powołując się na art. 6 ust. 1 pkt 1,
art. 18 ust. 1, art. 4 pkt 9 i art. 36 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie
ubezpieczeń społecznych (obecnie jednolity tekst: Dz.U. z 2017 r., poz. 1778 ze
zm.) Sąd Okręgowy uznał za błędne stanowisko organu rentowego, że ustalona
przez strony w umowie o pracę wysokość wynagrodzenia miała na celu jedynie
umożliwienie uzyskania wysokich świadczeń z ubezpieczenia chorobowego.
W ocenie tego Sądu, wskazuje na to zawarcie przez strony w dniu 12 sierpnia
2010 r. umowy zobowiązującej do zawarcia umowy o pracę oraz okoliczność, że
5
ubezpieczona jest wysokiej klasy specjalistą o szerokim doświadczeniu
zawodowym w branży inwestycyjnej, a więc pracodawca miał podstawy do
zabiegania o jej zatrudnienie. Ubezpieczona podjęła się wykonywania nałożonych
na nią obowiązków w zakresie dotyczącym inwestycji i projektów płatnika składek,
a wykonywana przez nią praca miała duże znaczenie dla jego działalności oraz
przynosiła wymierne efekty w postaci umów zawieranych z inwestorami.
Przystąpienie przez ubezpieczoną do wykonywania pracy bez legitymowania się
zaświadczeniem o braku przeciwwskazań lekarskich nie ma istotnego znaczenia,
skoro praca była przez nią w rzeczywistości świadczona. Pracodawca zasadnie
liczył na korzyści z pracy ubezpieczonej po zakończeniu urlopu macierzyńskiego,
gdyż po wykorzystaniu tego urlopu wróciła ona do pracy i w krótkim czasie
przygotowała dokumenty związane z zawarciem umowy istotnej dla płatnika
składek. W odniesieniu do wysokości wynagrodzenia ustalonego przez strony
umowy o pracę Sąd pierwszej instancji podkreślił, że praca powierzona
ubezpieczonej jest zajęciem specyficznym i wiąże się z szeregiem czynności w
ramach stosunku pracy. Ubezpieczona miała szeroki zakres obowiązków,
pilotowała projekty płatnika składek i pozyskiwała inwestorów, a jej praca miała
istotne, a nawet kluczowe znaczenie dla jego działalności. Ponadto ubezpieczona
posiada wieloletnie doświadczenie w branży, zajmowała szereg kluczowych
stanowisk w innych, dużych firmach oraz posiada szereg kompetencji, co na rynku
pracy w dziedzinie wszelkiego rodzaju działalności inwestycyjnej oraz wdrażania i
koordynowania projektów jest niezwykle ważne i cenione. Zdaniem tego Sądu,
określone w umowie wynagrodzenie jest adekwatne i porównywalne do
wynagrodzeń osiąganych w segmencie zawodów menadżerskich oraz odpowiada
warunkom ekonomicznym i społecznym, rodzajowi pracy oraz wysokim
kwalifikacjom pracownika. Dlatego też nie można przyjąć, że określone w umowie o
pracę warunki wynagrodzenia są sprzeczne z prawem, zasadami współżycia
społecznego lub zmierzające do obejścia prawa. W konsekwencji, przyjęte przez
organ rentowy jako podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne
wynagrodzenie w kwocie 7.646 zł, stanowiącej odpowiednik wynagrodzenia
zatrudnionego u płatnika składek dyrektora finansowego, jest nieadekwatne do
zajmowanego przez ubezpieczoną stanowiska oraz faktycznie wykonywanej pracy.
6
Dyrektor finansowy podlegał bowiem ubezpieczonej, opiniował dla niej projekty pod
kątem finansowym i przekazywał jej informacje o kondycji finansowej
współpracujących spółek. Jednak wszelkie działania w zakresie projektów
inwestycyjnych i koordynacji prac podejmowała ubezpieczona, posiłkując się
doradztwem dyrektora finansowego. Z tego względu nie można uznać, że oba te
stanowiska były porównywalne i równorzędne. Podstaw do obniżenia podstawy
wymiaru składek nie daje również okoliczność, że inni pracownicy zatrudnieni u
płatnika składek w pełnym wymiarze czasu pracy byli niżej wynagradzani. Po
pierwsze, pracodawca może samodzielnie decydować, jakie wynagrodzenie
zaoferuje pracownikowi, a po drugie - w okresie zatrudnienia ubezpieczonej nie
istniało u płatnika składek stanowisko równorzędne do stanowiska przez nią
zajmowanego.
Wyrokiem z dnia 5 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w (…), w uwzględnieniu
apelacji organu rentowego, zmienił powyższy wyrok i oddalił odwołanie.
W wyniku uzupełnienia materiału dowodowego sprawy o dokumenty
dotyczące podlegania przez ubezpieczoną ubezpieczeniom społecznym i
wysokości podstawy wymiaru składek na te ubezpieczenia w latach 2009-2013
oraz sytuacji prawnej i organizacyjnej płatnika składek, Sąd odwoławczy ustalił, że
ubezpieczona w okresie od 15 października 2007 r. do 30 września 2009 r.
dokonała zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych z tytułu prowadzenia działalności
gospodarczej, deklarując z tego tytułu opłacanie składek na warunkach
preferencyjnych (od 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia). W okresach od
10 lutego 2011 r. do 1 lutego 2013 r. i od 6 maja 2014 r. do 2 lipca 2015 r.
działalność tę zawiesiła. W okresie od 1 października 2009 r. do 30 kwietnia 2013 r.
była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych jedynie z tytułu umowy o pracę ze
Spółką Z., z podstawą wymiaru składek w wysokości 5.000 zł. W latach 2009-2013
ubezpieczona uzyskiwała także wynagrodzenia z umów cywilnoprawnych,
zawieranych z podmiotami innymi niż płatnik składek, od których nie były
odprowadzane składki na ubezpieczenia społeczne. W okresie zawarcia przez
strony umowy z dnia 12 sierpnia 2010 r. oraz umowy o pracę z dnia 1 lutego
2011 r. prezesem zarządu płatnika składek była M. G. W lutym 2011 r. płatnik
składek zatrudniał łącznie 8 osób - dwie osoby, w tym ubezpieczoną, w spółce
7
głównej i 6 osób w wyodrębnionym oddziale spółki. Na dzień 31 grudnia 2011 r. w
spółce głównej zatrudniona była tylko ubezpieczona, a w jej oddziale -
4 pracowników, zaś na dzień 31 grudnia 2012 r. - płatnik składek zatrudniał 2
pracowników, w tym ubezpieczoną. Łącząca strony umowa o pracę uległa zmianie
od 12 kwietnia 2013 r. w zakresie wymiaru czasu pracy, który zmniejszono do 1/4
etatu, a następnie została rozwiązana za porozumieniem stron z dniem 29 maja
2013 r. Po rozwiązaniu umowy o pracę z płatnikiem składek ubezpieczona przeszła
na kontrakt menadżerski z innym podmiotem.
W takim stanie faktycznym Sąd odwoławczy nie podzielił ustaleń Sądu
pierwszej instancji dotyczących wagi obowiązków ubezpieczonej oraz rodzaju i
ilości wykonywanej przez nią pracy u płatnika składek. Powołując się na uchwałę
Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2005 r., II UZP 2/05 oraz wyroki tego Sądu z
dnia 9 sierpnia 2005 r., III UK 89/05 oraz z dnia 7 sierpnia 2001 r., I PKN 563/00,
Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że ustalenia faktyczne dają podstawę do
oceny, iż postanowienie umowy o pracę ustalające wynagrodzenie ubezpieczonej
ponad kwotę 7.464 zł miesięcznie jest sprzeczne z zasadami współżycia
społecznego. Wynagrodzenie to przekraczało bowiem granice godziwości (art. 13
k.p.), nie zachowywało cech ekwiwalentności do pracy (art. 78 k.p.) oraz miało na
celu świadome osiągnięcie nieuzasadnionych wysokich świadczeń z systemu
ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu. Jako takie
było zatem dotknięte nieważnością z mocy art. 58 § 2 i 3 k.c. w związku z art. 300
k.p.
Sąd drugiej instancji podkreślił, że po pierwsze, równoległe zatrudnienie
ubezpieczonej u płatnika składek na stanowisku dyrektora operacyjnego na 3/4
etatu i w Spółce Z. na stanowisku dyrektora zarządzającego na pełny etat,
przy uwzględnieniu, iż w chwili zawierania umowy o pracę z dnia 1 lutego 2011 r.
ubezpieczona była w około 20 tygodniu ciąży bliźniaczej wysokiego ryzyka, po
kilkuletnim leczeniu niepłodności i udanym dopiero piątym transferze zarodków,
wyłącza możliwość przyjęcia - ze względu na ograniczenia czasowe i zdrowotne -
iż nakład pracy z tytułu spornego zatrudnienia był znaczny i uzasadniający tak
wysokie wynagrodzenie oraz że strony, uzgadniając wynagrodzenie za pracę i
zakres obowiązków, swoim zamiarem obejmowały to, że rzeczywiście praca w
8
takim rozmiarze będzie realizowana przez ubezpieczoną. Po drugie, postępowanie
dowodowe nie potwierdziło, aby ubezpieczona faktycznie wykonywała wszystkie
czynności należące do jej obowiązków oraz by wykonywała obowiązki w rozmiarze
uzasadniającym ustalone w umowie wynagrodzenie. Pracę u płatnika składek
wykonywała bowiem w okresie od 1 do 14 lutego 2011 r., od 15 lutego 2011 r.
przebywała na zasiłku chorobowym, a od 25 maja 2011 r. na zasiłku
macierzyńskim, w 2012 r. przebywała na zasiłku chorobowym w związku z kolejną
ciążą, a następnie na zasiłku macierzyńskim, zaś umowa o pracę została
rozwiązana z dniem 29 maja 2013 r. Ubezpieczona nie udowodniła, aby w okresie
pomiędzy 15 lutego 2011 r. a 29 maja 2013 r. podjęła wykonywanie pracy i ją
realizowała. Z kolei korespondencja mailowa dotycząca okresu od 1 do 15 lutego
2011 r. dotyczy wymiany dokumentów odnoszących się do zmiany budżetu
zaproponowanego przez innego pracownika, przesyłania faktur, opinii prawnych
nadsyłanych - między innymi - przez aplikanta radcowskiego oraz kwestii
wynikających ze spotkań. Część spraw wynikająca z tych maili nie wymagała dużej
wiedzy specjalistycznej ani dużej dozy odpowiedzialności. Natomiast przedłożony
przez płatnika składek „zakres prac wykonanych” przez ubezpieczoną w okresie od
1 do 14 lutego 2011 r. nie może zostać uznany za wiarygodny z uwagi na
ogólnikowość sformułowań i brak materiałów źródłowych. Fakt wykonywania przez
ubezpieczoną pracy wymagającej wysokiej wiedzy specjalistycznej i w rozmiarze
odpowiadającym wysokości wynagrodzenia ustalonego w umowie o pracę nie
wynika również z zeznań stron, tym bardziej, że słuchany na tę okoliczność prezes
zarządu płatnika składek nie pełnił tej funkcji w lutym 2011 r. Po trzecie, na ocenę
godziwości spornego wynagrodzenia wpływają rażące dysproporcje pomiędzy
wynagrodzeniem ubezpieczonej oraz innych pracowników płatnika składek.
Mianowicie, w lutym 2011 r. drugi pracownik spółki głównej otrzymał
wynagrodzenie w wysokości 2.774,96 zł, a w marcu 2011 r. - w wysokości
241,52 zł. W marcu 2011 r. pracownik zatrudniony na podstawie umowy
cywilnoprawnej uzyskał wynagrodzenie w kwocie 1.079,93 zł. W kwietniu 2011 r.
prezes zarządu płatnika składek otrzymała na podstawie umowy cywilnoprawnej
wynagrodzenie za pełnienie funkcji w łącznej kwocie 12.171 zł. Wreszcie
zatrudniony w oddziale spółki na pełnym etacie dyrektora finansowego S. Z., do
9
którego zostało porównane wynagrodzenie ubezpieczonej, zajmował również
stanowisko kierownicze i otrzymywał wynagrodzenie w kwocie 9.952 zł. Po
czwarte, w związku ze zmianami organizacyjnymi i kadrowymi prowadzonymi od
stycznia 2011 r., płatnik składek stopniowo ograniczał liczbę pracowników. Nie jest
w sprawie sporne, że stanowisko pracy zostało utworzone dla ubezpieczonej, a na
jej miejsce nie został zatrudniony inny pracownik. Biorąc pod uwagę, że na koniec
2009 r. płatnik składek osiągnął zysk netto w kwocie 338.701,52 zł, zaś na koniec
2010 r. - w kwocie 544.132,47 zł, to wynagrodzenie ustalone dla ubezpieczonej w
umowie o pracę nie było adekwatne do możliwości finansowych pracodawcy. Po
piąte, nie może się ostać argument dotyczący „porównywalnego” przychodu
osiąganego przez ubezpieczoną w okresie poprzedzającym zatrudnienie u płatnika
składek. W okresie od 1 października 2009 r. do 30 kwietnia 2013 r. była ona
bowiem zgłoszona do ubezpieczeń społecznych z tytułu umowy o pracę ze spółką
Z. z podstawą wymiaru składek w wysokości 5.000 zł i tylko ta podstawa - poza
sporną - miałaby znaczenie dla ewentualnych świadczeń z tytułu choroby i
macierzyństwa. Jeżeli nawet ubezpieczona w latach 2009-2013 oraz poprzednich
uzyskiwała wysoki przychód z umów cywilnoprawnych, to nie była zgłoszona do
ubezpieczeń społecznych i przychód ten nie miał znaczenia dla świadczeń w
postaci zasiłków chorobowych i macierzyńskich. Po szóste, oceny w zakresie
ważności umowy o pracę w części dotyczącej ustalonego wynagrodzenia za pracę
nie zmienia fakt zawarcia w dniu 12 sierpnia 2010 r. przez ubezpieczoną i płatnika
składek umowy zobowiązującej do zawarcia umowy o pracę. Po siódme, umowa o
pracę z dnia 1 lutego 2011 r. miała na celu świadome osiągnięcie przez
ubezpieczoną nieuzasadnionych korzyści z systemu ubezpieczeń społecznych
kosztem innych uczestników tego systemu. Wysokość świadczeń, które miałyby
być ubezpieczonej wypłacone, pozostawałaby w rażącej dysproporcji do składek na
ubezpieczenia społeczne opłaconych za nią w ostatnich kilku latach (z tytułu
prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej ze stawką preferencyjną, a
następnie od wynagrodzenia w kwocie 5.000 zł z tytułu umowy o pracę ze Spółką
Z. oraz za miesiąc luty 2011 r. z tytułu umowy o pracę z płatnikiem składek).
W rezultacie, stosunek wysokości świadczeń do wniesionej składki pozostawałby w
oderwaniu do ustawowych regulatorów sprawiedliwego rozłożenia kosztów
10
świadczeń przez odniesienie do okresu opłacania składek. Reasumując, Sąd
odwoławczy uznał, że zawarcie umowy o pracę w piątym miesiącu ciąży, z wysoką
podstawą wymiaru składek, przekraczającą granice godziwości i niezachowującą
cech ekwiwalentności do pracy oraz przejście na zwolnienie lekarskie po dwóch
tygodniach wykonywania pracy, wskazują na zamiar ustalenia w umowie wysokiego
wynagrodzenia w celu uzyskania wysokich świadczeń z ubezpieczenia
społecznego i powodują, że postanowienia umowy o pracę w zakresie ustalenia
wynagrodzenia w części ponad kwotę 7.464 zł są sprzeczne z zasadami
współżycia społecznego, w szczególności z zasadą solidarności ubezpieczonych i
jako takie nieważne na podstawie art. 58 § 2 i 3 k.c.
W skardze kasacyjnej ubezpieczona zarzuciła: I. naruszenie prawa
materialnego, tj.: 1) art. 58 § 2 i 3 k.c. w związku z art. 18 ust. 1 i art. 41 ust. 12-13
ustawy systemowej w związku z art. 300 k.p. przez uznanie, że zawarta pomiędzy
stronami umowa o pracę z dnia 1 lutego 2011 r. jest nieważna z uwagi na
sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, w części dotyczącej ustalenia
wynagrodzenia ubezpieczonej ponad kwotę 7.464 zł.; 2) art. 78 k.p. przez jego
niewłaściwe zastosowanie polegające na uznaniu, że wynagrodzenie
ubezpieczonej nie odpowiadało rodzajowi wykonywanej pracy oraz nie
uwzględniało ilości i jakości świadczonej przez nią pracy; II. naruszenie przepisów
postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a mianowicie:
1) art. 233 w związku z art. 382 k.p.c. przez: a) brak wszechstronnego rozważenia
materiału dowodowego zebranego w sprawie poprzez pominięcie istotnych dla
sprawy okoliczności; b) dokonanie dowolnej (a nie swobodnej) oceny zebranego
materiału dowodowego oraz brak wszechstronnego rozważenia materiału
dowodowego zgromadzonego w sprawie; 2) art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1
k.p.c. przez brak sprecyzowania przez Sąd drugiej instancji własnej podstawy
faktycznej wyroku, co uniemożliwia ocenę zasadności zastosowania przepisów
powołanych w uzasadnieniu jako podstawa rozstrzygnięcia reformatoryjnego.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego
wyroku i przekazanie sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania,
ewentualne o uchylenie zaskarżonego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy
poprzez oddalenie apelacji organu rentowego.
11
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Niezasadne są zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Po pierwsze,
podnosząc zarzut obrazy art. 382 k.p.c. skarżący łączy go z naruszeniem art. 233 §
1 k.p.c. Tymczasem, stosownie do art. 3983 § 3 k.p.c. podstawą skargi kasacyjnej
nie mogą być zarzuty dotyczące ustalenia faktów i oceny dowodów. Z tego względu
w postępowaniu kasacyjnym zarzutu naruszenia przepisów postępowania nie
można uzasadniać poprzez nawiązywanie do treści art. 233 § 1 k.p.c., dotyczącego
wprost kwestii ustaleń i oceny dowodów (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia
6 kwietnia 2011 r., II UK 323/10, LEX nr 885015; z dnia 14 marca 2013 r., I PK
243/12, LEX nr 1448686 z dnia 8 lipca 2014 r., I PK 312/13, Monitor Prawa Pracy
2014 nr 11, s. 562 oraz z dnia 18 maja 2017 r., I CSK 677/16, LEX nr 2329467). Po
drugie, art. 328 § 2 k.p.c. może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi
kasacyjnej tylko wtedy, gdy uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera
wszystkich istotnych elementów bądź zawiera oczywiste braki, które uniemożliwiają
kontrolę kasacyjną. Takich braków uzasadnienie zaskarżonego wyroku nie zawiera.
Zakres zastosowania art. 328 § 2 w związku z art. 391 § 1 k.p.c. w postępowaniu
przed sądem drugiej instancji zależy od treści wydanego orzeczenia. W przypadku,
gdy sąd odwoławczy dokonuje odmiennych (nowych i innych) ustaleń w stosunku
do tych, na których oparł się sąd pierwszej instancji bądź odmiennej oceny
materiału dowodowego powinien tę zmianę uzasadnić w taki sposób, aby możliwa
była ocena, czy zmiana ta była usprawiedliwiona (por. wyrok Sądu Najwyższego z
dnia 28 października 2008 r., I UK 84/08, OSNP 2010 nr 9-10, poz. 120 i
orzeczenia tam powołane). Wbrew twierdzeniom skarżącego, Sąd drugiej instancji
obowiązkowi temu sprostał, gdyż dokonując innej oceny dowodów, a w rezultacie
odmiennych ustaleń w porównaniu z tymi, których dokonał Sąd Okręgowy w
zakresie dotyczącym obowiązków ubezpieczonej oraz rodzaju i ilości wykonywanej
przez nią pracy u płatnika składek, wskazał dowody, na których się oparł oraz
przyczyny, dla których uznał za nieprawidłową ocenę dowodów przez Sąd
pierwszej instancji. Odniósł się również do okoliczności zawarcia umowy z dnia
12 sierpnia 2010 r., uznając ją za nieistotną dla oceny ważności umowy o pracę w
części dotyczącej ustalonego w niej wynagrodzenia. Trafność takiej oceny nie leży
w płaszczyźnie art. 328 § 2 k.p.c.
12
Usprawiedliwione okazały się natomiast zarzuty obrazy prawa materialnego.
W myśl art. 18 ust. 1 w związku z art. 20 ust. 1 ustawy systemowej,
podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie chorobowe ubezpieczonych
będących pracownikami stanowi przychód w rozumieniu art. 4 pkt 9 tej ustawy, czyli
przychód zdefiniowany w art. 11 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku
dochodowym od osób fizycznych (jednolity tekst: Dz.U. z 2016 r., poz. 2032 ze zm.)
jako otrzymane i postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym
pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i
innych nieodpłatnych świadczeń. Decydujące znaczenie dla ustalenia wysokości
należnej składki na ubezpieczenie chorobowe, a w konsekwencji wysokości
samego świadczenia z tego ubezpieczenia ma zatem określona przez strony
umowy o pracę wysokość wynagrodzenia, objęta zasadą swobody umów (art. 353 1
k.c. w związku z art. 300 k.p.).
W orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalone jest stanowisko, że w ramach
art. 41 ust. 12 i 13 ustawy systemowej możliwe jest zanegowanie przez Zakład
Ubezpieczeń Społecznych - bez jednoczesnej ingerencji w treść umowy i bez
zastępowania stron stosunku pracy w kształtowaniu pracowniczych uprawnień
placowych - wysokości ustalonego przez strony umowy o pracę wynagrodzenia
stanowiącego podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli
okoliczności sprawy wskazują, iż zostało ono wypłacone na podstawie umowy
sprzecznej z prawem, zasadami współżycia społecznego lub zmierzającej do
obejścia prawa (art. 58 k.c.). Uprawnienie to wynika z założenia, że na gruncie
prawa ubezpieczeń społecznych umowa o pracę wywołuje skutki nie tylko
bezpośrednie, dotyczące wprost wzajemnych relacji między pracownikiem i
pracodawcą, ale także kształtuje publicznoprawny stosunek ubezpieczenia
społecznego, określa wysokość składki, a w konsekwencji prowadzi do uzyskania
odpowiednich świadczeń. Alimentacyjny charakter tych świadczeń oraz zasada
solidaryzmu ubezpieczonych, na której oparty jest system ubezpieczeń
społecznych, wymagają, żeby płaca - stanowiąca podstawę wymiaru składki - nie
była ustalana ponad granicę płacy słusznej, sprawiedliwej i zapewniającej godziwe
utrzymanie oraz żeby rażąco nie przewyższała wkładu pracy, a w konsekwencji,
żeby składka nie przekładała się na świadczenie w kwocie nienależnej.
13
Nadmiernemu uprzywilejowaniu płacowemu pracownika, które w prawie pracy
mieściłoby się w ramach art. 3531 k.c., w prawie ubezpieczeń społecznych można
zatem przypisać - w okolicznościach konkretnego wypadku - zamiar nadużycia
świadczeń z tego ubezpieczenia (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia
27 kwietnia 2005 r., II UZP 2/05, OSNP 2005 nr 21, poz. 338 oraz wyrok tego Sądu
z dnia 1 czerwca 2017 r., I UK 253/16, LEX nr 2342187 oraz szeroko powołane w
nim orzecznictwo). W szczególności odnosi się to do wysokości świadczeń z
ubezpieczenia chorobowego, które nie są pochodną wkładu finansowego
pracownika w system ubezpieczenia chorobowego, ale rekompensują
wynagrodzenie za pracę utracone przez pracownika wskutek niezdolności do pracy
z powodu choroby (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 2015 r., I UK
223/14, OSNP 2017 nr 1, poz. 9). Zgodność z zasadami konstytucyjnymi ustalania
przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych innej - niż wynikająca z umowy o pracę -
wysokości podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie chorobowe potwierdził
Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r., P 9/15 (OTK-A 2017,
poz. 78).
Sąd drugiej instancji uznał, że ustalone w umowie o pracę wynagrodzenie
ubezpieczonej ponad kwotę 7.464 zł miesięcznie było niegodziwe (art. 13 k.p.) i
nieekwiwalentne (art. 78 k.p.), a w konsekwencji ocenił postanowienie umowy o
pracę w tym zakresie jako nieważne z mocy art. 58 § 2 i 3 k.p. w związku z art. 300
k.p. z uwagi na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego przez świadome
dążenie do uzyskania nieuzasadnionych (zawyżonych) świadczeń z systemu
ubezpieczeń społecznych kosztem innych uczestników tego systemu.
Przesłanki wpływające na wysokość wynagrodzenia za pracę ustawodawca
zawarł w art. 13 k.p. (zgodnie z którym pracownik ma prawo do godziwego
wynagrodzenia za pracę) oraz w art. 78 § 1 k.p. (w myśl którego wynagrodzenie
powinno odpowiadać, w szczególności, rodzajowi wykonywanej pracy i
kwalifikacjom wymaganym do jej wykonywania, a także uwzględniać ilość i jakość
świadczonej pracy). Na płaszczyźnie prawa ubezpieczeń społecznych Sąd
Najwyższy przyjmuje, że podstawę wymiaru składki ubezpieczonego będącego
pracownikiem stanowi wynagrodzenie godziwe, a więc należne, właściwe,
odpowiednie, rzetelne, uczciwe i sprawiedliwe, zachowujące cechy ekwiwalentności
14
do pracy. Ocena godziwości wynagrodzenia wymaga uwzględnienia okoliczności
każdego konkretnego przypadku, a zwłaszcza rodzaju, ilości i jakości świadczonej
pracy oraz wymaganych kwalifikacji (por. uzasadnienie powołanej wyżej uchwały z
dnia 27 kwietnia 2005 r., II UZP 2/05 i powołane w niej orzecznictwo). W wyroku z
dnia 23 stycznia 2014 r., I UK 302/13 (LEX nr 1503234) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że
ocena, czy ustalone przez strony umowy o pracę wynagrodzenie może być uznane
za właściwe, uwzględniające przesłankę ekwiwalentności zarobków do rodzaju i
charakteru świadczonej pracy oraz posiadanego przez pracownika doświadczenia i
kwalifikacji zawodowych, nie powinna być oparta o subiektywną ocenę charakteru
pracy wykonywanej przez pracownika na danym stanowisku pracy, ale powinna być
dokonana w oparciu o obiektywne wzorce. Dla takiej oceny należy stosować
wzorzec, który w najbardziej obiektywny sposób pozwoli ustalić poziom
wynagrodzeń za pracę o zbliżonym lub takim samym charakterze i będzie
uwzględniał również warunki obrotu i realia życia gospodarczego (koniunkturę
gospodarczą, opłacalność działalności w danej branży, miejsce wykonywania
pracy, poziom bezrobocia na lokalnym rynku pracy, dostępność wykwalifikowanych
kadr). Wzorcem godziwego wynagrodzenia, który czyni zadość ekwiwalentności
zarobków do rodzaju i charakteru świadczonej pracy oraz posiadanych przez
pracownika doświadczenia i kwalifikacji zawodowych, będzie wzorzec
uwzględniający, między innymi, takie czynniki jak: obowiązująca u pracodawcy
siatka wynagrodzeń, średni poziom wynagrodzeń za taki sam lub podobny
charakter pracy w danej branży, wykształcenie, zakres obowiązków,
odpowiedzialność materialna oraz dyspozycyjność.
Sąd drugiej instancji nie zastosował tak określonego obiektywnego wzorca
zarówno przy ocenie, że podstawę wymiaru składek ubezpieczonej stanowiło
wynagrodzenie niegodziwe (rażąco zawyżone) i jako takie niezgodnie z zasadami
współżycia społecznego, jak i przy ustalaniu wysokości tego wynagrodzenia w taki
sposób, aby odpowiadało ono kryteriom ekwiwalentności, a w konsekwencji
godziwości. Sąd odwoławczy skoncentrował się w głównej mierze na przesłankach
nieistotnych z punktu widzenia art. 58 § 2 i 3 k.c. w związku z art. 13, art. 78 i
art. 300 k.p., nie przypisując właściwego znaczenia pojęciu wynagrodzenia
niegodziwego, którym w rozumieniu tych przepisów jest wynagrodzenie
15
niespełniające kryteriów z art. 78 k.p., a więc przede wszystkim nieekwiwalentne do
rodzaju wykonywanej pracy i kwalifikacji wymaganych do jej wykonywania oraz
nieuwzględniające jej ilości i jakości.
Ocenę w tym zakresie Sąd drugiej instancji odniósł do okresu wykonywania
przez ubezpieczoną pracy od 1 do 14 lutego 2011 r., stwierdzając, że w tym czasie
ubezpieczona nie realizowała nałożonych na nią obowiązków w zakresie i
rozmiarze uzasadniającym ustalone w umowie wynagrodzenie, gdyż część
wykonanych przez nią czynności nie wymagała szczególnych kwalifikacji
specjalistycznych oraz nie była związana ze szczególną odpowiedzialnością. Zdaje
się z tego wynikać, że Sąd odwoławczy zanegował wysokość wynagrodzenia
ustalonego w umowie o pracę nie ze względu na jego nieekwiwalentność do
wynikającego z tej umowy zakresu obowiązków i odpowiedzialności ubezpieczonej,
ale w odniesieniu do czynności wykonanych przez nią w krótkim okresie
świadczenia pracy. Co istotne z tego punktu widzenia, przy dokonywaniu takiej
oceny Sąd drugiej instancji nie przypisał żadnego znaczenia umowie z dnia
12 sierpnia 2010 r., zobowiązującej ubezpieczoną i płatnika składek do zawarcia w
dniu 1 lutego 2011 r. umowy o pracę i określającej istotne elementy tej umowy, w
tym stanowisko i wysokość wynagrodzenia. Tymczasem okoliczności zawarcia
umowy z dnia 12 sierpnia 2010 r. mogą mieć istotne znaczenie dla oceny
ustalonego w umowie wynagrodzenia ubezpieczonej jako sprzecznego z zasadami
współżycia społecznego przez świadome dążenie do uzyskania nieuzasadnionych
(zawyżonych) świadczeń z ubezpieczenia chorobowego. Pozwalałyby bowiem z
jednej strony odpowiedzieć na pytanie, czy w chwili zawierania umowy z dnia
12 sierpnia 2010 r. strony mogły wiedzieć lub przewidywać, że w dacie jej
sfinalizowania w dniu 1 lutego 2011 r. ubezpieczona będzie w piątym miesiącu
ciąży wysokiego ryzyka, a z drugiej strony - dokonać oceny celowości decyzji
płatnika składek o pozyskaniu pracownika o kwalifikacjach i doświadczeniu
zawodowym, jakimi legitymowała się ubezpieczona oraz zaoferowaniu jej
wynagrodzenia adekwatnego do poziomu wykształcenia i kwalifikacji, zakresu
obowiązków i odpowiedzialności związanych z zaproponowanym stanowiskiem, a
także do uzyskiwanych przez ubezpieczoną we wcześniejszym okresie przychodów
z działalności zawodowej. Wbrew stanowisku Sądu drugiej instancji, okoliczność,
16
że przychody te nie przekładały się na wkład ubezpieczonej w tworzenie systemu
ubezpieczenia chorobowego nie ma znaczenia dla oceny godziwości umówionego
wynagrodzenia, gdyż świadczenia z ubezpieczenia chorobowego mają charakter
alimentacyjny i są pochodną zarobków utraconych przez pracownika wskutek
choroby, a nie pochodną wielkości wkładu uzależnionego od okresu opłacania
składek i ich wysokości, o czym wyżej była mowa. Sąd drugiej instancji uchylił się
od dokonania oceny we wskazanym zakresie, niezasadnie uznając umowę z dnia
12 sierpnia 2010 r. za pozbawioną znaczenia.
W dalszej kolejności Sąd odwoławczy uznał, że na ocenę niegodziwości
wynagrodzenia ubezpieczonej wskazują również rażące dysproporcje pomiędzy
tym wynagrodzeniem a zarobkami innych pracowników płatnika składek oraz osób
zatrudnionych u niego na podstawie umów cywilnoprawnych. Co prawda w zakres
wzorca wynagrodzenia godziwego i ekwiwalentnego wchodzi również siatka płac u
danego pracodawcy, to jednak ocena w tym względzie nie może być dokonywana
wyłącznie w oparciu o porównanie kwot zarobków, z pominięciem kryteriów
określonych w art. 78 k.p., a więc rodzaju i charakteru pracy, poziomu
wykształcenia i kwalifikacji niezbędnych do jej wykonywania, doświadczenia
zawodowego, zakresu obowiązków i odpowiedzialności, czy też znaczenia dla
prowadzonej przez pracodawcę działalności.
Nie przesądzając, czy - przy prawidłowo zastosowanym wzorcu
wynagrodzenia godziwego - wynagrodzenie ubezpieczonej spełniało kryteria
ekwiwalentności i godziwości, czy też kryteriów tych nie spełniało, należy
zauważyć, że redukując podstawę wymiaru składek ubezpieczonej proporcjonalnie
do wynagrodzenia pobieranego przez pracownika zatrudnionego na stanowisku
dyrektora finansowego, Sąd odwoławczy nie wyjaśnił, z jakiej przyczyny uznał to
stanowisko za takie samo lub podobne (porównywalne) - co do rodzaju i charakteru
pracy oraz kwalifikacji koniecznych do jej wykonywania, zakresu obowiązków i
odpowiedzialności oraz znaczenia dla pracodawcy - do zajmowanego przez
ubezpieczoną stanowiska dyrektora operacyjnego. Dla dokonania takiej oceny nie
jest wystarczające stwierdzenie, że oba stanowiska były „kierownicze”, skoro z
ustaleń stanowiących podstawę zaskarżonego rozstrzygnięcia wynika, iż dyrektor
finansowy podlegał merytorycznie ubezpieczonej. Już tylko z tego względu zakres
17
obowiązków i odpowiedzialności przypisanych do obu tych stanowisk musiał być
różny.
Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji na podstawie
art. 39815 § 1 oraz odpowiednio stosowanego art. 108 § 2 k.p.c.
r.g.