IV CSK 131/17
Верховний суд2017-12-15
Номер справи
IV CSK 131/17
Суд
Sąd Najwyższy
Дата рішення
2017-12-15
Тип
Wyrok
Текст рішення
Sygn. akt IV CSK 131/17
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 grudnia 2017 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Grzegorz Misiurek (przewodniczący)
SSN Władysław Pawlak (sprawozdawca)
SSN Marta Romańska
Protokolant Izabela Czapowska
w sprawie z powództwa Parafii Rzymskokatolickiej […] przeciwko A. Spółce
Akcyjnej […]
o ochronę dóbr osobistych,
po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej
w dniu 12 grudnia 2017 r.,
skargi kasacyjnej strony pozwanej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w […] z dnia 3 listopada 2016 r., sygn. akt I ACa
…/16,
1. oddala skargę kasacyjną;
2. zasądza od strony pozwanej na rzecz strony powodowej
kwotę 2160 (dwa tysiące sto sześćdziesiąt) zł, tytułem kosztów
postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
2
Wyrokiem z dnia 4 grudnia 2015 r., Sąd Okręgowy w […] oddalił powództwo
Parafii Rzymskokatolickiej [...] skierowane przeciwko A. S.A. przez zobowiązanie
do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych opublikowaniem przez pozwaną:
dwóch artykułów prasowych pt. „[…]” z dnia 18 i 19 grudnia 2014 r. w serwisach
internetowych; dwóch artykułów prasowych pt. „[…]” z dnia 17 grudnia 2014 r. i „[…]”
z dnia 30 kwietnia 2015 r., w […] wydaniu „[…]” oraz w serwisie internetowym;
jednego artykułu prasowego pt. „[…]” z dnia 1 października 2014 r. w serwisie
internetowym; jednego artykułu prasowego pt. „[…]” z dnia 2 października 2014 r. w
serwisie internetowym i dwóch artykułów prasowych pt. „[…]” z dnia 30 kwietnia
2015 r. w serwisie internetowym, przez usunięcie tych artykułów internetowych
wraz z naruszającymi dobra osobiste strony powodowej komentarzami z serwisów
internetowych, ewentualnie nakazanie stronie pozwanej umieszczenie na tych
stronach internetowych, bezpośrednio pod inkryminowanym materiałem prasowym
„linka” do tekstu przeprosin pod tytułem: „A.S.A. - wydawca „[…]”, przeprasza
Parafię Rzymskokatolicką [...], a ponadto zobowiązanie strony pozwanej do
opublikowania na swój koszt na pierwszej stronie […] wydania „[…]”, w formacie
takim samym jak inkryminowany materiał prasowy, tj. całostronicowy, pogrubioną
czcionką koloru czarnego na białym tle oświadczenia: „A. S.A. - wydawca „[…]”
oraz właściciel portali internetowych […]” bardzo przeprasza Parafię
Rzymskokatolicką [...] za to, że w okresie od października 2014 r. do maja 2015 r.
naruszała jej dobra osobiste w ten sposób, że w dzienniku „[…]” oraz w serwisach
internetowych […], dopuściła się publikacji serii oszczerczych artykułów prasowych,
w których zamieściła nieprawdziwe informacje oraz obraźliwe komentarze,
naruszające dobre imię Parafii Rzymskokatolickiej [...] i jej parafian, oraz, że
świadomie tolerowała ich upublicznienie przez znaczny okres czasu”. Strona
powodowa domagała się opublikowania powyższego tekstu przeprosin także w
dziennikach […], a także na szczegółowo opisanych stronach internetowych.
Ponadto zażądała upoważnienia do opublikowania tekstu przeprosin na koszt
pozwanej w wymienionych tytułach prasowych oraz zasądzenia od pozwanej kwoty
3
20 000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia
pozwu.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym:
W dniu 29 czerwca 2014 r. abp E. O. - Metropolita […] erygował nową parafię [...].
[…] liczy ok. 1 100 mieszkańców, w obrębie tej Parafii mieszka 2 117 mieszkańców,
zaś liczba wiernych wynosi 1 500 osób. Działka pod budowę kościoła w […]
stanowi teren istniejącego cmentarza dworskiego rodu […] - ostatnich właścicieli
majątku […].
Proboszcz powodowej Parafii zwrócił się do […] Wojewódzkiego
Konserwatora Zabytków o wskazanie metod ekshumacji znajdujących się tam
grobów w celu umożliwienia rozpoczęcia prac budowlanych. W odpowiedzi, […]
Wojewódzki Konserwator Zabytków określił dwa sposoby ekshumacji. Pierwszy z
nich (metoda archeologiczna) wymagał pozwolenia konserwatorskiego na
przeprowadzenie badań archeologicznych, wydanego na podstawie przepisów
ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Z kolei drugi sposób
ekshumacji wymagał zezwolenia wydanego przez organ inspekcji sanitarnej na
podstawie przepisów ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych. Strona
powodowa skorzystała z drugiego sposobu. Na prośbę proboszcza wnioski
o ekshumacje zostały podpisane przez jednego z trzech wnuków ostatnich
właścicieli […], tj. M. R. Pozostali spadkobiercy złożyli oświadczenie wyrażające
zgodę na ekshumacje.
Dnia 21 listopada 2014 r. Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w […]
wydał pięć decyzji i zezwolił stronie powodowej na ekshumacje szczątków zwłok,
która został przeprowadzona przez profesjonalny podmiot i była nadzorowana
przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny w […]. Szczątki zmarłych
zostały złożone w niedalekiej odległości od miejsca ich pierwotnego pochówku, a w
przyszłości mają zostać złożone w grobowcu-krypcie, w pobliżu nowobudowanego
kościoła. Zarządzeniem z dnia 22 grudnia 2014 r., wydanym na wniosek
proboszcza powodowej Parafii, […] Wojewódzki Konserwator Zabytków, na
podstawie art. 22 ust. 2, 4 i 5 pkt 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie
4
zabytków i opiece nad zabytkami, wyłączył kartę cmentarza dworskiego w
miejscowości […] z wojewódzkiej ewidencji zabytków.
Strona pozwana jako właściciel portalu internetowego oraz dziennika „[…]”
opublikowała serię materiałów prasowych wskazanych w żądaniu pozwu,
poświeconych Parafii Rzymskokatolickiej […]. W artykule zt. „[…]” posłużono się
sformułowaniem „barbarzyństwo” w stosunku do działań powodowej Parafii
dotyczących ekshumacji położonych na jej terenie grobów. Pozwana opierała się
na twierdzeniach archeolog M. K., która była zdania, iż cmentarz na terenie, na
którym ma powstać kościół, jest zabytkiem i powinien podlegać nadzorowi
konserwatora zabytków. Ponadto strona pozwana w opublikowanym artykule
zacytowała słowa archeolog, jakoby Parafia „zniszczyła zabytek”, oraz jej
wypowiedź, w której kontestuje zasadność ekshumacji grobów byłych właścicieli
nieruchomości („czy ekshumacja była zasadna społecznie”). Pozwana w publikacji
wskazała również, że „ekshumacja w tak krótkim czasie nie była przeprowadzona
z zastosowaniem metod archeologicznych”.
Oddalając powództwo Sąd pierwszej instancji stanął na stanowisku,
że strona powodowa nie wykazała, aby wskutek publikacji materiałów prasowych
doszło do naruszenia jej dobrego imienia, skoro zachowanie strony pozwanej nie
doprowadziło do utraty przez stronę powodową zaufania, potrzebnego do
prawidłowego jej funkcjonowania w zakresie swoich zadań, ani też do uszczerbku
majątkowego. W ocenie Sądu Okręgowego, subiektywne odczucia osoby
reprezentującej powodową Parafię nie muszą przekładać się na odbiór artykułów
przez lokalną społeczność. Zachowaniu strony pozwanej nie można przypisać
bezprawności, gdyż dziennikarka przygotowując publikację dopełniła obowiązku
szczególnej staranności przy zbieraniu informacji zawartych w artykułach. Poza tym,
zacytowała wypowiedź eksperta, który nazwał ekshumacje barbarzyństwem.
Przy ocenie, czy doszło do naruszenia dobra osobistego należy brać pod uwagę
całokształt okoliczności, a nie zwrot wyrwany z kontekstu. Wypowiedź archeolog M.
K. odnosiła się jedynie do sposobu przeprowadzenia ekshumacji, a nie do jej
legalności. Inkryminowana wypowiedź dotycząca prowadzenia ekshumacji powinna
być postrzegana w kategorii dozwolonej krytyki, mieszczącej się w ramach wolności
5
słowa. Krytyka ta została podjęta w imię ochrony ważnego celu, tj. zapewnienia
odpowiedniego poszanowania szczątków zmarłych osób.
Apelacja strony powodowej została częściowo uwzględniona przez Sąd
Apelacyjny , który zaskarżonym wyrokiem zobowiązał stronę pozwaną do
opublikowania, na jej koszt, na drugiej stronie […] wydania „[…]” oraz na portalach
internetowych […] - na ich głównej stronie, w ramkach, standardową wielkością liter,
pogrubioną czcionką koloru czarnego, na białym tle, w terminie do 15 listopada
2016 r. oświadczenia następującej treści: „ A. S.A. - wydawca „[…]” oraz właściciel
portali internetowych […] przeprasza Parafię Rzymskokatolicką […] za naruszenie
Jej dobrego imienia poprzez zawarcie w dwóch artykułach prasowych […]
zamieszczonych na serwisach internetowych […] w dniach 18 i 19 grudnia 2014 r.
oraz w dwóch artykułach prasowych […] zamieszczonych na serwisach
internetowych […] w dniu 30 kwietnia 2015 r. nieprawdziwych informacji co do
legalności przeprowadzonej przez Parafię ekshumacji”, z zobowiązaniem strony
pozwanej do zamieszczenia pod wymienionymi publikacjami internetowymi linków
do tekstu przeprosin oraz upoważnił powódkę do opublikowania tekstu przeprosin
na koszt pozwanej, na wypadek, gdyby nie uczyniła tego w zakreślonym terminie.
Ponadto zasądził od strony pozwanej na rzecz strony powodowej kwotę 15 000 zł
tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 16 października 2015 r.
W pozostałym zakresie oddalił apelację.
Sąd drugiej instancji w uzasadnieniu wskazał, że Sąd pierwszej instancji
błędnie uznał, że naruszeniu prawa niemajątkowego osoby prawnej musi
towarzyszyć wyrządzenie jej szkody majątkowej. W ocenie Sądu drugiej instancji
użycie słowa barbarzyństwo, które ma pejoratywny wydźwięk, w powiązaniu
z czynnościami ekshumacyjnymi szczątków zmarłych osób, pochowanych
na terenie, na którym miał być zbudowany kościół, naruszyło dobra osobiste
powodowej Parafii. W tekście artykułu, na jego wstępie, wskazano bowiem
proboszcza Parafii, jako tego, który ekshumował szczątki pochowanych
właścicieli majątku [...], doprowadzając przez to do zniszczenia zabytku.
Zatem, w artykule tym zarzucono proboszczowi Parafii nielegalne działanie,
tj. zniszczenie zabytku, co nie było prawdą, a ponadto zarzut ten był związany
z twierdzeniem, że działania ekshumacyjne w oparciu o pozwolenia sanitarne
6
nie były wystarczające, albowiem brak było ich wiarygodności, w związku z czym
właściwą była tzw. metoda archeologiczna ekshumacji.
Według Sądu drugiej instancji, wbrew stanowisku Sądu pierwszej instancji,
strona pozwana nie doprowadziła do obalenia domniemania bezprawności, gdyż
opublikowanie artykułu prasowego, który okazał się niezgodny z prawdą nie może
być uznane za dochowanie przez dziennikarza staranności, rzetelności i działania
w interesie społecznym.
W skardze kasacyjnej, strona pozwana zaskarżyła powyższy wyrok
w zakresie, w jakim powództwo zostało uwzględnione i wniosła o jego uchylenie
oraz oddalenie apelacji w całości, ewentualnie o jego uchylenie z przekazaniem
sprawy Sądowi drugiej instancji do ponownego rozpoznania.
Zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 24 § 1 k.c. w zw. z art. 38
k.c. i art. 43 oraz art. 6 k.c. przez ich wadliwą wykładnie i uznanie, że naruszenie
dóbr osobistych proboszcza, w wyniku poddania go krytyce przez specjalistę
z dziedziny archeologii oraz część mieszkańców, w formie publikacji prasowej,
przekłada się wprost na naruszenie dobrego imienia parafii, którą reprezentuje,
a nadto przez wadliwą ocenę działania pozwanej jako bezprawnego z uwagi na
„brak zachowania wymogów zasady proporcjonalności przez nadmierną ingerencję
w sferę ochrony dóbr osobistych powódki, nie uwzględniającą postulatu jej
niezbędności i adekwatności” w sytuacji, gdy sporne publikacje nie zawierały
żadnych ocen, opinii ani krytyki ze strony pozwanej redakcji i autorki artykułu,
lecz stanowiły przywołanie wypowiedzi rozmówców, w tym ekspertów, z którymi
kontaktowała się dziennikarka; art. 24 § 1 zd. 1 in fine k.c. w zw. z art. 14 i art. 51
Konstytucji RP, przez przyjęcie, że strona pozwana nie uchyliła bezprawności
swego działania w sytuacji, gdy działanie to podjęte zostało w uzasadnionym
interesie społecznym oraz nieuprawnione poddanie ocenie przez Sąd drugiej
instancji celowości dalszego publikowania artykułu po uprzednim wyczerpaniu
(publikacjami przed 18 grudnia 2014 r.), zdaniem Sądu tematu, co doprowadziło
do naruszenia konstytucyjnych zasad wolności prasy, wolności słowa oraz wolności
wypowiedzi i stanowiło niedozwoloną ingerencję w gwarantowaną konstytucyjnie
wolność prasy.
7
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 pkt 5 ustawy z dnia 17 maja 1989 r.
o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej
(tekst jedn.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1169 ze zm.), parafie jako terytorialne jednostki
organizacyjne Kościoła Katolickiego są osobami prawnymi zaś proboszczowie
są ich organami reprezentującymi.
Dobra osobiste osób prawnych (art. 43 k.c. w zw. z art. 23 i 24 k.c.)
to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie
ze swoim zakresem działania (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada
1986 r., II CR 295/86, OSNCP 1988 nr 2-3, poz. 40). Dobre imię osoby prawnej jest
łączone z opinią, jaką o niej mają inne osoby ze względu na cele jej działalności.
Uwzględnia się tu nie tylko tzw. renomę, wynikającą z jej dotychczasowej
działalności, ale i niejako zakładaną renomę osoby prawnej od chwili jej powstania.
Dobre imię osoby prawnej naruszają wypowiedzi, które obiektywnie oceniając,
przypisują jej niewłaściwe postępowanie mogące spowodować utratę zaufania
potrzebnego do jej prawidłowego funkcjonowania (zob. wyroki Sądu Najwyższego
z dnia 9 czerwca 2005 r., III CK 622/04, nie publ. i z dnia 29 września 2010 r.,
V CSK 19/10, OSNC-ZD 2011 nr 2, poz. 37).
Jeśli więc określone sformułowanie zawiera krytyczną ocenę działań
organów osoby prawnej, poprzez które działa, to w konsekwencji zarzuty kierowane
wobec osób wchodzących w skład tych organów, są zarzutami kierowanymi pod
adresem samej osoby prawnej i godzą w jej dobre imię (por. wyrok Sądu
Najwyższego z dnia 28 kwietnia 2016 r., V CSK 486/15, nie publ. i powołane tam
orzecznictwo), o ile, rzecz jasna, krytykowane działania osób pełniących funkcje
organów osoby prawnej pozostają w związku z wykonywaniem przez te osoby
przypisanych im kompetencji organu tej osoby prawnej, względnie były
wykonywane w interesie tej osoby prawnej, a nie w prywatnym interesie osoby
fizycznej pełniącej funkcję organu osoby prawnej.
W stanie faktycznym sprawy legitymacja procesowa czynna powodowej
Parafii nie budzi wątpliwości, gdyż wprawdzie inkryminowana krytyka dotyczyła
osoby proboszcza, ale wiązała się z jego działalnością na rzecz powodowej Parafii,
8
w ramach jego kompetencji, jako proboszcza parafii, (czyli organu osoby prawnej)
wyznaczonych prawem wewnętrznym Kościoła Katolickiego. W związku z tym,
krytyka czynności proboszcza, które podejmował w celu przygotowania terenu pod
budowę obiektu sakralnego, mającemu służyć wykonywaniu kultu religijnego przez
proboszcza i członków tej Parafii, miała wpływ na postrzeganie na zewnątrz
powodowej Parafii jako podmiotu prawa i zaufanie do niej, tym bardziej zważywszy
na okoliczności dotyczące budowy kościoła na terenie dawnego cmentarza, który
w związku z tym uległ likwidacji, zaś szczątki zwłok zostały przeniesione w inne
miejsce, a ostatecznie miały być złożone w krypcie pod tym kościołem.
Przedstawione zachowanie proboszcza jako reprezentanta powodowej Parafii
musiało mieć wpływ na opinię o samej Parafii, do której należy kościół wzniesiony
na takim gruncie.
W skardze kasacyjnej strona pozwana eksponuje kontrowersje
społeczne wokół budowy kościoła, którymi stara się usprawiedliwić, a co
najmniej złagodzić negatywny wydźwięk inkryminowanych artykułów prasowych
w wydaniu tradycyjnym (papierowym) i internetowym, w których przeprowadzoną
z inicjatywy proboszcza powodowej Parafii ekshumację uznano za barbarzyńską.
Otóż te kwestie należy rozdzielić, bowiem do naruszenia dóbr osobistych strony
powodowej nie doszło wskutek podjęcia tematu postawienia kościoła, który,
co niesporne, budził sporo emocji w lokalnym środowisku. Przede wszystkim
bowiem, część tej społeczności była przeciwna stawianiu kościoła, uznając,
że potrzeby religijne wiernych mogą być realizowane w sąsiednich parafiach.
Inni z kolei uważali, że kościół nie powinien powstać na miejscu cmentarza,
co wiązało się z jego likwidacją, ale również i z wycinką drzew. Ta płaszczyzna
komentarzy, które znalazły się w serii artykułów prasowych autorstwa dziennikarza
strony pozwanej nie stanowiła podstaw do przyjęcia naruszenia dóbr osobistych,
co zresztą wyraźnie zaznaczył Sąd drugiej instancji.
Zaskarżone orzeczenie dotyczy natomiast drugiej płaszczyzny problematyki
poruszanej w inkryminowanych artykułach prasowych i ich internetowym wydaniu,
tj. legalności ekshumacji, z czym wiąże się zarówno prawo do ekshumacji,
wynikające z właściwych zgód i zezwoleń, jak i faktyczne przeprowadzenie
tej ekshumacji. Tytuł artykułu prasowego z grudnia 2014 r. […]”. Archeolodzy
9
oburzeni” jest sugestywny i ma jednoznacznie negatywną wymowę oraz wskazuje,
że likwidacja istniejących grobów była bezprawna, czyli miało miejsce
zbezczeszczenie szczątków zwłok. Z wyeksponowanego w tytule artykułu
prasowego słowa „barbarzyństwo” nie wynika, by stanowiło ono wypowiedź
archeologów, z którymi dziennikarka rozmawiała. Informacja na ten temat znajduje
się dopiero w treści artykułu, przy czym przytoczona jest wypowiedź tylko jednego
archeologa. To samo odnosi się do wątku zniszczenia zabytku, co miało zostać
potwierdzone wątpliwościami archeologów, w sytuacji gdy już z samego artykułu
wynikało, że w rzeczy samej chodzi o wypowiedź jednego archeologa. Należy
jednak zwrócić uwagę, iż cytowanie w artykule prasowym jednoznacznie
obraźliwych stwierdzeń, nie odpowiadających faktycznemu stanowi rzeczy, a przez
to uchybiających godności bohatera artykułu, nie może wyłączać odpowiedzialności
autora artykułu za naruszenie dóbr osobistych. Wątek barbarzyństwa ekshumacji
był kontynuowany w kolejnym artykule zt. „[…]który ukazał się pod koniec kwietnia
2015 r. Ponadto w artykule tym, dziennikarka w podtytule „[…]skomentowała, że
ksiądz proboszcz nowej parafii B. Z. na własną rękę wykopał szczątki pochowane
na wzgórzu i zakopał kilka metrów dalej. Zatem, tego rodzaju wypowiedź stanowi
mimo wszystko zaprzeczenie legalności ekshumacji.
Przypisywanie barbarzyństwa proboszczowi powodowej Parafii, działania
na własną rękę przy ekshumacji szczątków zwłok ludzkich i zniszczenia zabytku
bez wątpienia stanowiło naruszenie jej dóbr osobistych w postaci dobrego imienia
i co najmniej mogło narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do jej prawidłowego
funkcjonowania nie tylko w opinii wiernych Kościoła Katolickiego, ale również osób
innych wyznań lub neutralnych religijnie. Parafia jako wyznaniowa osoba prawna
ma szerokie oddziaływanie w społeczności lokalnej z uwagi na projektowane przez
tą społeczność (niezależnie od światopoglądu religijnego) modelowe wyobrażenie
i zarazem wymaganie odnośnie do przestrzegania przez organ tej Parafii nie
tylko prawa świeckiego, ale przede wszystkim zasad moralnych. Dotyczy to kwestii
związanych z pochówkiem i kultem pamięci zmarłych, które tak jak w kościele
rzymskokatolickim mają wymiar duchowy i eschatologiczny. Wszelkie więc
uchybienia tym zasadom wzmagają krytykę społeczną oraz zarzuty działania
niezgodnego z przyjętymi kanonami danej religii. W związku z tym, organ
10
reprezentujący parafię jest poddawany wielorakiej ocenie i musi liczyć się
z krytyką swoich działań. Jednak przypisanie proboszczowi barbarzyństwa,
działania na własną rękę przy wykopywaniu szczątków zwłok ludzkich, zniszczenia
cmentarza musi być odbierane powszechnie jako zaprzeczenie istoty jego
działalności wyznaczonej prawem wewnętrznym Kościoła Katolickiego, a to ma
wpływ na renomę Parafii, którą kieruje.
Przy dokonywaniu oceny równowagi chroniącej obie wartości (wolność prasy,
ochrona dobrego imienia) należy brać pod uwagę następujące kryteria:
przyczynienie się artykułu do debaty na temat zainteresowania powszechnego;
to, jak dobrze znana jest zainteresowana osoba i jaki jest przedmiot publikacji;
zachowanie zainteresowanej osoby przed publikacją; sposób uzyskania informacji
i ich prawdziwość; treść, forma i konsekwencje publikacji oraz dolegliwość
nałożonej sankcji (zob. uzasadnienie wyroku ETPC z dnia 4 kwietnia 2017 r.,
nr 50123/06. Milisavljewić v. Serbia). Prawo do wolności słowa i prawo do ochrony
czci to prawa chronione na podstawie Konstytucji RP, umów międzynarodowych
oraz ustaw (m.in. k.c., prawo prasowe). Jednakowa ranga obu praw i poziom
udzielanej im ochrony, oznacza iż żadnemu z nich nie można przyznać
pierwszeństwa i żadne z nich nie ma charakteru absolutnego. Gdy podnosi się,
że prawo do wolności wypowiedzi może w określonych sytuacjach podlegać
ograniczeniom ze względu na inne prawa, należy pamiętać, iż w konkretnych
okolicznościach może się zdarzyć, iż prawo do ochrony czci będzie musiało ustąpić
przed innym prawem. W stanie takiej równowagi kolizja pomiędzy prawem do
wolności słowa oraz prawem społeczeństwa do informacji, a prawem jednostki do
ochrony czci będzie zawsze rozwiązywana w okolicznościach konkretnej sprawy.
Zgodnie z art. 12 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe
(Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną
staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych,
zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich
źródło, a także chronić dobra osobiste. Staranność dziennikarza przy zbieraniu
materiałów ma być szczególna, a więc ma to być staranność wyższa niż zwykła i
powinna jej towarzyszyć rzetelność, przy czym starannie i rzetelnie zbierane
materiały mają być w taki sam sposób, starannie i rzetelnie wykorzystane (por.
11
wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2014 r., III CSK 198/13, nie publ.).
Wykazanie przez dziennikarza, że przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów
prasowych działał w obronie społecznie uzasadnionego interesu oraz wypełnił
obowiązek zachowania szczególnej staranności i rzetelności, uchyla bezprawność
działania dziennikarza (zob. uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z
dnia 18 lutego 2005 r., III CZP 53/04, OSNC 2005, nr 7-8, poz. 114).
Podjęty przez dziennikarza temat ekshumacji szczątków zwłok
przedwojennych właścicieli majątku […], w miejscu, na którym miał zostać
postawiony kościół był społecznie uzasadniony, ponieważ budowanie kościoła
(czy też innych budynków i budowli) w miejscu, na którym znajdował się cmentarz,
nawet gdy jego likwidacja i przeniesienie szczątków ludzkich było w pełni
legalne, z założenia budzi kontrowersje i emocje. Zawsze bowiem rodzi się
wątpliwość, czy dana inwestycja budowlana nie mogła zostać zrealizowana
bez likwidacji cmentarza i jego przeniesienia (w aspekcie zarówno społecznym,
naukowym, prawnym, jak i również religijnym). Jednak sposób przedstawienia tego
tematu w aspekcie dotyczącym zgodności z prawem samej ekshumacji, jak i jej
wykonaniem nie daje podstaw do przyjęcia, iż strona pozwana obaliła domniemanie
bezprawności naruszenia dóbr osobistych powodowej Parafii, z powołaniem się
na działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu, bowiem dziennikarz
nie wypełnił obowiązku zachowania szczególnej staranności i rzetelności.
Wbrew stanowisku strony pozwanej nakazane przez Sąd drugiej instancji
usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych strony powodowej wiązało się nie
z prawem dziennikarza do dalszej publikacji artykułów na temat tej ekshumacji,
po opublikowaniu artykułu prasowego z dnia 17 grudnia 2014 r., lecz z ich treścią.
W inkryminowanych artykułach prasowych w wydaniach papierowych
i internetowych pominięto podstawy prawne ekshumacji oraz jej wykonanie
przez profesjonalną firmę pod nadzorem właściwych władz administracyjnych.
Mianowicie, […] Wojewódzki Konserwator Zabytków w odpowiedzi
na wniosek proboszcza powodowej Parafii o wskazanie metod ekshumacji
szczątków ludzki w znajdujących się tam grobach określił dwa
sposoby. Pierwszy z nich (tzw. metoda archeologiczna) wymagał pozwolenia
konserwatorskiego na przeprowadzenie badań archeologicznych, wydanego
12
na podstawie przepisów ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków
i opiece nad zabytkami (jedn. tekst: Dz. U. z 2017 r., poz. 2187 ze zm.). Istotnym
jest, że cmentarz, na którym byli pochowani przedwojenni właściciele majątku [...]
nie był wpisany do rejestru zabytków na podstawie decyzji administracyjnej, lecz
do ewidencji zabytków (art. 22 ust. 5 pkt 1 i 2 oraz art. 7 pkt 1 i art. 8 ust. 1 oraz
9 ust. 1 cyt. ustawy). W związku z tym, dopuszczalne było skorzystanie z
drugiego sposobu ekshumacji, wymagającej wniosku osób uprawnionych
i zezwolenia wydanego przez organ inspekcji sanitarnej na podstawie przepisów
ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych (jedn. tekst:
Dz. U. z 2017 r., poz. 912 ze zm.). Zgodnie z art. 15 ust. 1 pkt 1 tej ustawy,
ekshumacja zwłok i szczątków może być dokonana na umotywowaną prośbę osób,
o których mowa w art. 10 ust. 1 tej ustawy (czyli osób uprawnionych do pochówku)
za zezwoleniem właściwego inspektora sanitarnego.
Strona powodowa skorzystała z drugiego sposobu i na prośbę proboszcza
wnioski o ekshumacje zostały podpisane przez jednego z trzech wnuków
ostatnich właścicieli, zaś pozostali spadkobiercy złożyli oświadczenia
wyrażające zgodę na ekshumacje. Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny
wydał decyzje zezwalające stronie powodowej na ekshumacje szczątków zwłok,
która została przeprowadzona przez profesjonalny podmiot i była nadzorowana
przez Państwowy Powiatowy Inspektorat Sanitarny. Zarządzeniem
z dnia 22 grudnia 2014 r., [...] Wojewódzki Konserwator Zabytków, na podstawie art.
22 ust. 2,4 i 5 pkt 2 ustawy z dnia 23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad
zabytkami, wyłączył kartę cmentarza dworskiego w miejscowości [...], z
wojewódzkiej ewidencji zabytków.
Okoliczność, że tzw. metoda archeologiczna ekshumacji byłaby bardziej
właściwa, ze względu na wartość historyczną i naukową badań, jakie można byłoby
uzyskać, nie uprawniała dziennikarza do pominięcia w artykule okoliczności
związanych z legalnością przeprowadzonej ekshumacji w postaci uzyskania
przez proboszcza zgód i zezwoleń, zaś przedstawienie jej jako barbarzyństwo,
działania proboszcza na własną rękę i zniszczenia zabytku (które przecież byłoby
czynem prawem karnym zabronionym, penalizowanym art. 108 ustawy z dnia
23 lipca 2003 r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami), nie mogło być
13
uznane za dopuszczalne skróty myślowe, czy jedynie przesadzone porównania
i stwierdzenia uzasadnione podjętym tematem. Nie zostało też wykazane
przez pozwaną, aby dziennikarka miała jakiekolwiek problemy w uzyskaniu
szczegółowych informacji od organów administracyjnych, względnie proboszcza
powodowej Parafii na temat zgodności z prawem przeprowadzonej ekshumacji.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł na podstawie art. 39814 k.p.c.,
a o kosztach postępowania kasacyjnego na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw.
z art. 398²¹ k.p.c., art. 391 § 1 k.p.c. i art. 108 § 1 k.p.c. Na zasądzone koszty
składa się wynagrodzenie za zastępstwo procesowe ustalone według minimalnej
stawki taryfowej (§ 8 ust. 1 pkt 2, § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 2 pkt 2 i § 20
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie
opłat za czynności adwokackie Dz. U. 2015, poz. 1800, ze zm. w zw. z § 2
rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 października 2016 r.
zmieniającego rozporządzenie w sprawie opłat za czynności adwokackie, Dz. U.
2016, poz. 1668).
kc
jw