II K 24/15
Суди загальної юрисдикції2016-12-21
Номер справи
II K 24/15
Дата рішення
2016-12-21
Тип
SENTENCE
Судді
Kinga Brykalska-Stępień (PRESIDING_JUDGE)
Правова підстава
Текст рішення
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt II K 24/15</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 21 grudnia 2016 r.</strong>
</p>
<p>Sąd Rejonowy w Łęczycy, w II Wydziale Karnym w składzie:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący SSR Kinga Brykalska - Stępień</strong>
</p>
<p>Protokolant sekr. sąd. Ewelina Jóźwiak, staż. Marta Granosik, staż. Agata Antosiak, sekr. sąd. Karolina Kruszyniak,</p>
<p>przy udziale Prokuratora Radosława Jaskulskiego</p>
<p>po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 5 maja 2014 r, 9 stycznia 2015r, 11 marca 2015 r, 13 maja 2015r, 2 września 2015r, 7 października 2015 r, 04 maja 2016r, 06 czerwca 2016r., 04 lipca 2016r, 04 listopada 2016r i 9 grudnia 2016r. w <span class="anon-block">Ł.</span>
</p>
<p>sprawy:</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. R. (1)</span>,</strong> z domu <span class="anon-block">F.</span>, córki <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">K.</span> z domu <span class="anon-block">D.</span>, <span class="anon-block">urodzonej (...)</span> w <span class="anon-block">Ł.</span>,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonej o to, że: </strong>
</p>
<p>w dniu 20 sierpnia 2013 roku w <span class="anon-block">P.</span> woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, poprzez oplucie w lewą rękę naruszyła nietykalność cielesną funkcjonariusz policji <span class="anon-block">K. S. (1)</span> podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych, a nadto stosując przemoc polegającą na szarpaniu za umundurowanie, odpychanie i szczypanie, zmuszała wymienionego do zaniechania podjętych przez niego prawnych czynności służbowych,</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 222;art. 222 § 1)">art. 222 § 1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art. 224 §2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2kk</a>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->orzeka:</strong>
</p>
<p>1.
oskarżoną <span class="anon-block">K. R. (1)</span> uznaje za winną popełnienia zarzucanego jej czynu, wypełniającego dyspozycję <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 222;art. 222 § 1)">art. 222 § 1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art. 224 §2 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art. 224 § 2</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 1)">art. 224 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art. 11§3kk</a> wymierza jej karę 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności,</p>
<p>2.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i § 2 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 1)">art. 70 § 1 pkt. 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> wykonanie wymierzonej kary pozbawienia wolności warunkowo zawiesza na okres 2 (dwóch) lat próby,</p>
<p>3.
zwalnia oskarżoną z obowiązku uiszczenia wydatków postępowania oraz opłaty.</p>
<p>Sygn. akt. II K 24/15</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>W dniu 20 sierpnia 2013 roku funkcjonariusz policji <span class="anon-block">K. S. (1)</span> wraz z <span class="anon-block">D. D. (1)</span> pełnili służbę w patrolu zmotoryzowanym na terenie działania Rewiru Dzielnicowych w <span class="anon-block">P.</span>. Funkcjonariusz policji <span class="anon-block">K. S. (1)</span> był w tym czasie dzielnicowym dla miejscowości <span class="anon-block">P.</span>.</p>
<p>Około godziny 11:30 funkcjonariusze policji z polecenia dyżurnego KPP w <span class="anon-block">Ł.</span> udali się do miejscowości <span class="anon-block">P.</span>, gmina <span class="anon-block">P.</span>. Policjanci byli umundurowani, z uwagi na panujący upał byli ubrani w służbowe koszule w krótkimi rękawami. Poruszali się służbowym radiowozem.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k, 93, k. 94, zeznania świadka <span class="anon-block">K. D.</span> k. 95, zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 184/</p>
<p>Na miejscu, w miejscowości <span class="anon-block"> (...)</span>, znajdowało się kilku pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span>, którzy przyjechali celem wykonania prac w postaci m.in. wykopania starego słupa telekomunikacyjnego i wkopania nowego słupa w granicy działek oskarżonej i <span class="anon-block">S. S. (1)</span>. Pracownicy posiadali stosowną dokumentację, wcześniej wykonane pomiary przez geodetę, miejsce wykonania prac było oznaczone.</p>
<p>Obecni byli również oskarżona <span class="anon-block">K. R. (1)</span>, jej mąż <span class="anon-block">A. R. (1)</span> oraz syn <span class="anon-block">M. R. (1)</span>.</p>
<p>Oskarżona <span class="anon-block">K. R.</span> oraz jej syn <span class="anon-block">M. R. (1)</span> nie zgadzali się na ustawienie słupa w granicy działek.</p>
<p>Ostatecznie, po uzyskaniu zgody <span class="anon-block">S. S.</span> pracownicy <span class="anon-block"> (...) SA</span> zdecydowali, aby wszystkie prace wykonać na jego działce, nie wchodząc na działkę p. <span class="anon-block">R.</span>.</p>
<p>Oskarżona <span class="anon-block">K. R. (1)</span> nie zgadzała się także na ustawienie słupa na działce sąsiada. Była pobudzona, zdenerwowana. Wypowiadała się na temat prywatnych spraw policjanta <span class="anon-block">K. S.</span>, który na jej słowa nie reagował.</p>
<p>Funkcjonariusze Policji zachowywali się spokojnie. Uspakajali oskarżoną. Sprawdzili dokumenty przedstawione przez pracowników <span class="anon-block"> (...)</span> i stwierdzili, że prace mogą być kontynuowane i przeprowadzone na działce <span class="anon-block">S. S.</span>. Pracownicy podjęli próbę wjechania koparką na teren działki <span class="anon-block">S. S.</span> celem wykonania pracy.</p>
<p>Wówczas syn oskarżonej – <span class="anon-block">M. R. (1)</span> uruchomił silnik w swoim samochodzie typ bus, gwałtownie próbował wjechać na pole i zablokować wjazd koparce TP na teren działki.</p>
<p>Policjanci podeszli do pojazdu, którym kierował <span class="anon-block">M. R.</span>. <span class="anon-block">K. S. (1)</span> stanął obok busa od strony lewej - kierującego, prosząc go aby odjechał i nie blokował wjazdu. Wówczas <span class="anon-block">M. R.</span> gwałtownie wyjechał na ulicę i stanął na niej w sposób, który utrudniał ruch drogą publiczną innym pojazdom.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k. 93-94v, k. 369v- 370v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. D.</span> k. 94v-95, zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> k. 95-95v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 184-186, k. 389v-390/</p>
<p>W związku z popełnionym wykroczeniem, funkcjonariusz <span class="anon-block">K. S.</span> zażądał od kierującego <span class="anon-block">M. R.</span> aby ten okazał dokumenty. Silnik busa był włączony. Kierujący pojazdem <span class="anon-block">M. R. (1)</span> zaczął krzyczeć i cofnął pojazdem a następnie ruszył nim do przodu. W tym czasie w miejscu zdarzenia zgromadzili się okoliczni mieszkańcy. Funkcjonariusz <span class="anon-block">K. S. (1)</span> chcąc uniemożliwić <span class="anon-block">M. R.</span> dalszą jazdę pochylił się i przez otwarte okno pojazdu złapał prawą ręką za kierownicę.</p>
<p>Wówczas do interweniującego <span class="anon-block">K. S.</span> dobiegła oskarżona <span class="anon-block">K. R. (1)</span>. Złapała go za lewy rękaw i lewe przedramię, zaczęła go szarpać i drapać. Przez cały czas krzyczała i wypowiadała słowa wulgarne. Urwała funkcjonariuszowi <span class="anon-block">K. S.</span> pagon od koszuli służbowej. Funkcjonariusz <span class="anon-block">K. S. (1)</span> poczuł ból w lewej ręce, gwałtownie uniósł lewą rękę do góry. W wyniku jego gestu oskarżona przewróciła się na ziemię.</p>
<p>W związku z zachowaniem oskarżonej funkcjonariusze podjęli interwencję wobec niej. Poinformowali ją, że zostaje zatrzymana. Usiłowali podnieść ją i doprowadzić ją do radiowozu. Podczas podnoszenia jej przez policjantów oskarżona napluła na lewą rękę funkcjonariusza <span class="anon-block">K. S.</span>. Oskarżona przez cały czas krzyczała, używała słów wulgarnych, wyrywała się. Policjanci podnieśli oskarżoną, chcąc doprowadzić ją do radiowozu. Wówczas do oskarżonej podbiegli jej syn i mąż, usiłowali wyszarpnąć oskarżoną. Wobec <span class="anon-block">M. R.</span> i <span class="anon-block">A. R.</span> policjanci użyli gazu łzawiącego, po tym zaprzestali oni swoich działań.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k. 93-94v, k. 369v- 370v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 184-186, k. 389v-390/</p>
<p>Następnie policjanci trzymając ją pod ręce doprowadzili oskarżoną do radiowozu.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k. 93-94v, k. 369v- 370v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. D.</span> k. 94v-95, zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> k. 95v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 185/</p>
<p>Z uwagi na to, że oskarżona uskarżała się na różne dolegliwości została przez funkcjonariuszy policji wezwana karetka pogotowia. Ratownicy medycznie nie stwierdzili u oskarżonej widocznych obrażeń.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 390, k. 185, zeznanie świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k. 369v, karta medycznych czynności ratunkowych k.2/</p>
<p>Oskarżona została zatrzymana w KPP w <span class="anon-block">Ł.</span>.</p>
<p>/protokół zatrzymania k. 3/</p>
<p>Po odjeździe policji wraz z oskarżoną oraz opuszczenia miejsca interwencji przez <span class="anon-block">A. R.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> pracownicy <span class="anon-block"> (...) SA</span> kontynuowali prace i je wykonali.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> k. 95v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. D.</span> k. 95/</p>
<p>Funkcjonariusz policji <span class="anon-block">K. S.</span> posiadał nieznaczne obrażenia w postaci zaczerwienienia na lewym przedramieniu, miał urwany guzik i pagon od lewego rękawa służbowej koszuli.</p>
<p>/zeznania świadka <span class="anon-block">D. D.</span> k. 93v, k. 369v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. D.</span> k. 95, zeznania świadka <span class="anon-block">P. K.</span> k. 95v, zeznania świadka <span class="anon-block">K. S.</span> k. 185, k. 389v/</p>
<p>Po zdarzeniu oskarżona uskarżała się na dolegliwości zdrowotne mające być spowodowane przez funkcjonariuszy policji <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">D. D.</span>. Zarówno ona jak i jej mąż <span class="anon-block">A. R.</span> oraz syn <span class="anon-block">M. R.</span> złożyli zawiadomienie, iż zostali pobici przez funkcjonariuszy policji.</p>
<p>/postanowienie k. 232/</p>
<p>Stwierdzone u oskarżonej zmiany w obrębie kręgosłupa szyjnego a także inne zgłaszane dolegliwości, nie pozostawały w związku ze zdarzeniem z dnia 20 sierpnia 2013 roku.</p>
<p>/opinia biegłego lekarza sądowego k. 222-230/</p>
<p>W dniu 26 czerwca 2014 roku prokurator Prokuratury Rejonowej w Kutnie umorzył śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień w dniu 20 sierpnia 2013 roku w miejscowości <span class="anon-block">P.</span> przez funkcjonariuszy policji <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">D. D.</span> na szkodę <span class="anon-block">K. R.</span>, <span class="anon-block">M. R.</span> i <span class="anon-block">A. R.</span>.</p>
<p>/postanowienie k. 231-243/</p>
<p>Po złożeniu przez <span class="anon-block">K. R.</span>, <span class="anon-block">A. R.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> zażalenia na postanowienie prokuratora, Sąd Rejonowy w Kutnie postanowieniem z dnia 19 listopada 2014 roku utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie.</p>
<p>/zażalenie k. 244-246, postanowienie k. 247-248/</p>
<p>Oskarżona <span class="anon-block">K. R. (1)</span> ma 58 lat, jest zamężna, posiada jednego pełnoletniego syna, z którym zamieszkuje. Utrzymuje się z emerytury w kwocie 500 zł. Ma wykształcenie podstawowe, z zawodu jest rolnikiem. Oskarżona nie była karana.</p>
<p>/dane osobowe k. 68, karta karna k. 360/</p>
<p>Oskarżona nie leczyła się psychiatrycznie ani odwykowo. W roku 2003, po śmierci córki brała leki na uspokojenie. Pozostaje pod opieką lekarza – specjalisty chorób wewnętrznych. W roku 2015 była konsultowana neurologicznie, z powodu zawrotów i bólów głowy.</p>
<p>W czasie trwania postępowania oskarżona kilkakrotnie była niezdolna do uczestniczenia w czynnościach procesowych, jej stan zdrowia jednak pozwalał na jej dopuszczenie do uczestniczenia w czynnościach przed Sądem, z zastrzeżeniem, że stwierdzone u oskarżonej schorzenia mogą okresowo powodować zaostrzenie dolegliwości.</p>
<p>/wyjaśnienia oskarżonej k. 392, opinia biegłego lekarza sądowego k. 298-304/</p>
<p>Oskarżona w trakcie postępowania przygotowawczego nie przyznała się do popełnienia zarzucanego je czynu i odmówiła składania wyjaśnień.</p>
<p>/protokół k. 16v/</p>
<p>Na rozprawie w dniu 9 grudnia 2016 roku oskarżona wyjaśniła, że pracownicy firmy telekomunikacyjnej mieli fałszywe dokumenty, policjanci z niej szydzili, że podeszła do policjanta <span class="anon-block">S.</span>, gdyż obawiała się, że może on zrobić krzywdę jej synowi. Wtedy policjant uderzył ją pięścią w plecy, a ona odleciała 4 metry w powietrzu i upadła na rów. Oskarżona wyjaśniła, że oddala wtedy mocz i kał a policjanci ją zagazowali, a później <span class="anon-block">S.</span> kopał ją po nogach i rękach. Oskarżona wyjaśniła, że <span class="anon-block">S.</span> mści się na niej, bo nie chciała zeznawać przeciwko jego żonie. Podała również, że jechała za nim do <span class="anon-block">Ł.</span>, policjant <span class="anon-block">S.</span> przejechał 3 - krotnie na czerwonym świetle, ona jechała za nim wraz z synem i złożyli zawiadomienie w Komendzie Wojewódzkiej. Oskarżona wyjaśniła, że <span class="anon-block">S.</span> także dlatego na niej się mści.</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonej nie zasługują na wiarę. Wyjaśnienia te są nielogiczne, wewnętrznie sprzeczne, a nadto nie korespondują z pozostałym zgromadzonym i ujawnionym materiałem dowodowym. Stanowią wyłącznie linię jej obrony. Wyjaśnienia oskarżonej są sprzeczne nie tylko z zeznaniami interweniujących policjantów – <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">D. D.</span>, ale także z zeznaniami osób całkowicie przypadkowych w miejscu zdarzenia a więc pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span> - <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span>. Twierdzenia oskarżonej, że podczas zdarzenia <span class="anon-block">K. S.</span> używał wobec niej siły fizycznej w postaci kopania nie znajdują potwierdzenia w sporządzonej na potrzeby postępowania z jej zawiadomienia opinii biegłego lekarza sądowego. Oskarżona prezentuje wyraźnie wrogi stosunek do <span class="anon-block">K. S.</span>, nazywa go „łobuzem”, śledzi go, podczas interwencji mówiła o jego sprawach osobistych. Sugeruje, że policjant bez powodu silnie uderzył ją, później zagazował. Podnosi, że policjant naśmiewał się z niej, że była źle traktowana na KPP w <span class="anon-block">Ł.</span>. Twierdzi, że karetkę wezwał jej mąż albo syn, co także ma wskazywać na krzywdę jaką mieliby oskarżonej wyrządzić policjanci.</p>
<p>Tymczasem jak wynika z zeznań <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span> – pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span> policjanci na miejscu zachowywali się spokojnie. Usiłowali negocjować z oskarżoną, tłumaczyli jej okazywaną dokumentację. Według tych świadków, to oskarżona i jej syn budzili ich przestrach, do tego stopnia, że bali oni się podejść do osób z tej rodziny. Dopiero po tym, jak oskarżona została zabrana radiowozem przystąpili do wykonania prac. Wg. świadków, w miejscu zdarzenia agresywna słownie była oskarżona. To ona krzyczała, że krzywdzą ją nie tylko policjanci ale także pracownicy <span class="anon-block"> (...) SA</span>.</p>
<p>Należy wskazać, że świadkowie <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span> są osobami obcymi wobec oskarżonej i nie mają żadnego interesu, by składać nieprawdziwe i niekorzystne dla niej zeznania. Zresztą świadkowie ci zeznają jedynie o tym co sami zaobserwowali, a więc o agresywnym zachowaniu oskarżonej, spokojnym zachowaniu policjantów, rozdarciu umundurowania policjanta, i doprowadzeniu oskarżonej przez policjantów do karetki. Świadkowie ci nie widzieli sytuacji jaka miała miejsce z lewej strony samochodu, podczas przeprowadzania interwencji wobec <span class="anon-block">M. R.</span>, znajdowali się bowiem z drugiej strony samochodu, i co do tych okoliczności nie składają zeznań.</p>
<p>Relacja oskarżonej jest również niewiarygodna co do tego, co zdarzyło się, gdy funkcjonariusz <span class="anon-block">K. S.</span> podjął interwencję wobec jej syna a ona podeszła tam obawiając się o niego. Całość relacji oskarżonej sprowadza się do tego, że to ona była pokrzywdzona przez policjantów, została uderzona pięścią w plecy przez policjanta, a później była kopana po nogach i rękach. Twierdzenia oskarżonej nie znajdują potwierdzenia w wiarygodnym materiale dowodowym. Ratownicy medyczni którzy przybyli na miejsce nie stwierdzili uchwytnych obrażeń na ciele oskarżonej. Obrażenia w postaci sińców, które zostały odnotowane trzy dni później przez lekarza <span class="anon-block">G. B.</span>, tłumaczą, zdaniem biegłego lekarza sądowego, działania funkcjonariuszy w postaci przytrzymywania oskarżonej, podnoszenia jej. Biegły wykluczył powstanie sińców na przyśrodkowych powierzchniach kończyn w wyniku kopania oskarżonej obutymi stopami. Także obrażenia oskarżonej w obrębie kręgosłupa szyjnego nie są zmianami pourazowymi. Zdaniem biegłego lekarza sądowego dolegliwości oskarżonej i jej leczenie nie pozostają w związku z przedmiotowym zdarzeniem.</p>
<p>Sąd ocenił przedmiotową opinię biegłego lekarza medycyny sądowej <span class="anon-block">J. K.</span> jako jasną, pełną, spójną, należycie uzasadnioną w swych wnioskach. Powyższa opinia została sporządzona przez osobę mającą odpowiednie kwalifikacje, doświadczenie i wiedzę, a analiza treści opinii świadczy o rzetelności sporządzonych przez biegłego wniosków. Wskazana opinia nie została zakwestionowana prze żadną ze stron.</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonej są sprzeczne nie tylko z zeznaniami świadków, osób obcych i przypadkowych pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span> ale również z zeznaniami jej męża <span class="anon-block">A. R.</span> i syna <span class="anon-block">M. R.</span>.</p>
<p>Świadek <span class="anon-block">A. R.</span> nie ukrywa swojej niechęci do policjantów, twierdzi, że <span class="anon-block">K. S.</span> jest porywczy, że każdego zatrzymywał i straszył, także dzieci. Świadek twierdzi, że policjant <span class="anon-block">K. S.</span> jest psychopatą i jest bardzo nerwowy. Twierdzenia te pozostają w ewidentnej sprzeczności z zeznaniami pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span> którzy twierdzą, że policjanci zachowywali się „aż za spokojnie”, oraz z zeznaniami policjantów, że nie toczyło się wobec nich żadne postępowanie dyscyplinarne, nigdy nie byli ukarani służbowo, przeciwnie byli kilkakrotnie nagradzali, i w Policji służą kilkanaście lat. Świadek <span class="anon-block">A. R.</span> twierdzi, że <span class="anon-block">K. S. (1)</span> zdenerwowała uwaga oskarżonej dotycząca jego byłej żony. Tymczasem jak tłumaczy policjant była to w tym momencie uwaga dla niego nieistotna do tego stopnia, że nie zeznawał o tym podczas pierwszych zeznań w postępowaniu przygotowawczym, uznając że nie ma ta okoliczność żadnego znaczenia.</p>
<p>Zeznania świadka <span class="anon-block">A. R.</span> są sprzeczne z wyjaśnieniami oskarżonej w tej części, gdzie twierdzi ona, że kiedy uderzył ją pięścią policjant to upadła na plecy i nie mogła się ruszyć, zaś jej mąż zeznał, że kiedy ją podnosił to była na klęczkach. Twierdzi także, że ciągnęli ją kiedy była na kolanach do samochodu, który był oddalony o 30 m. Ta część zeznania jest sprzeczna z zeznaniami pracowników <span class="anon-block"> (...) SA</span>, iż policjanci prowadzili oskarżoną pod ręce, i nie znajduje potwierdzenia w żadnym z dokumentów medycznych. Ciągniecie oskarżonej 30 metrów po asfalcie w pozycji na klęczkach z pewnością miałoby konsekwencje w postaci śladów na ciele, jednakże nie stwierdza tego ani dokument sporządzony przez ratowników medycznych ani biegły lekarz sądowy. O tym, że miałaby być ciągnięta przez 30 m będąc na klęczkach nie wyjaśnia także oskarżona.</p>
<p>Zeznania świadka <span class="anon-block">A. R. (1)</span> jako tendencyjne, niespójne nawet z wyjaśnieniami oskarżonej nie zasługują na walor prawdziwości.</p>
<p>Również świadek <span class="anon-block">M. R. (1)</span> nie kryje niechęci do funkcjonariuszy policji, na wstępie wskazując na rzekomy sojusz wójta z policją, mający na celu zaszkodzenie rodzinie <span class="anon-block">R.</span>. Dalej świadek zeznaje, że policjanci na interwencji wyśmiewali ich i szydzili. Twierdzi, że jego matka nie krzyczała. Kiedy policjanci powiedzieli im, że dokumenty są w porządku i pracownicy mogą dalej pracować, to <span class="anon-block">M. R.</span> chciał pozbierać plony cukinii, które rosły przy słupie, dlatego wjechał tam samochodem. Zawiesił się na poboczu a policjanci zaczęli krzyczeć, że tamuje ruch chociaż nikt nie jechał.</p>
<p>Następnie świadek zauważył, że policjant <span class="anon-block">D.</span> mrugnął do policjanta <span class="anon-block">S.</span> i wtedy on uderzył jego matkę pięścią w kręgosłup aż poleciała 3-4 metry do przodu. Później policjanci mieliby szarpać oskarżoną, następnie użyli gazu łzawiącego wobec wszystkich i zawlekli matkę do samochodu. Świadek twierdzi, że matka nie używała słów wulgarnych wobec policjantów. Nie przypomina sobie, aby któryś policjant trzymał za kierownicę jego samochodu.</p>
<p>Zeznania świadka <span class="anon-block">M. R.</span> w części, w której twierdzi on że oskarżona, jego matka została uderzona pięścią w kręgosłup, po czym „poleciała do przodu na 3-4 metry” jest sprzeczne z dokumentacją medyczną, nikt nie stwierdził u oskarżonej urazów o jakich zeznaje świadek, także brak jest potwierdzenia istnienia śladów „ciągnięcia” oskarżonej przez policjantów przez 30 m.</p>
<p>Co do niewygodnych dla siebie faktów – trzymanie kierownicy przez policjanta- świadek zasłania się niepamięcią. Neguje używanie słów wulgarnych, twierdzi, że matka nie krzyczała, a na te fakty zwracają uwagę postronne osoby – pracownicy <span class="anon-block"> (...) SA</span>. Świadek nie widział, aby któryś z policjantów miał uszkodzony mundur, a ten fakt podają zgodnie <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span>. Świadkowie ci potwierdzają fakt zatarasowania drogi przez <span class="anon-block">M. R. (1)</span> kierującego busem. Wyjaśnienia <span class="anon-block">M. R. (1)</span> iż w takim momencie, przy takiej skali emocji zamierzał on zebrać z pola cukinię uznać należy za co najmniej naiwne.</p>
<p>Zeznania świadka <span class="anon-block">M. R.</span> są wybiórcze, tendencyjne, wręcz szkalujące policjantów, a jednocześnie nie znajdują żadnego potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Zeznania świadka <span class="anon-block">M. R. (1)</span> Sąd uznaje za niewiarygodne.</p>
<p>W opozycji wobec wyjaśnień oskarżonej i zeznań świadków <span class="anon-block">A. R.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> stoją nie tylko zeznania postronnych świadków - <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span>, ale także konsekwentne i szczegółowe relacje policjantów, którzy odnoszą się do wszystkich elementów jakie były badane przez Sąd.</p>
<p>Oskarżona twierdzi, że policjanci kopali ją po nogach i rękach, ale jak wynika z opinii lekarza sądowego brak było na ciele oskarżonej śladów takich działań. Oskarżona wskazuje na rozmaite dolegliwości, jakie miałyby być konsekwencją działań policjantów, wspierają ją w tym twierdzeniu mąż i syn, jednak nie znajduje to potwierdzenia w opinii biegłego lekarza sądowego, której treści nikt nie kwestionował. Te dowody dezawuują wyjaśnienia oskarżonej. Przy tylu dowodach przeciwnych nie sposób przyjąć za wiarygodną wersję prezentowaną przez oskarżoną.</p>
<p>Dodatkowo taką ocenę wzmacniają zasady logiki i doświadczenia życiowego, które w sposób jednoznaczny osłabiają relacje oskarżonej. Ten element oceny Sądu będzie omówiony szerzej, przy okazji oceny relacji funkcjonariuszy policji, to już w tym miejscu wypada zaznaczyć, że sprzeczne zasadami logiki i doświadczenia życiowego jest twierdzenie, że policjant <span class="anon-block">K. S.</span> mści się na oskarżonej z powodów osobistych. Z wyjaśnień oskarżonej oraz zeznań świadków <span class="anon-block">A. R.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> miałoby wynikać, że policjant <span class="anon-block">K. S.</span> wykorzystał fakt podejmowania interwencji aby uderzyć oskarżoną, później ją kopać a następnie wlec po asfalcie przez 30 m, a to wszystko z powodu jego niechęci do niej. Później policjanci mieliby podejmować szereg działań dodatkowo szkodzących ich rodzinie, w tym utrudniali zrobienia prześwietlenia barku <span class="anon-block">A. R.</span>. Wszystko to mieliby policjanci robić z powodu antypatii do oskarżonej, będąc świadomym, że możliwe jest złożenie skargi, i ryzykując odpowiedzialnością dyscyplinarną, karną i zwolnieniem ze służby. W przekonaniu Sądu, w wyjaśnieniach oskarżonej i zeznaniach członków jej rodziny zachodzi wewnętrzna sprzeczność.</p>
<p>Najważniejszymi dowodami z osobowych źródeł dla rozstrzygnięcia o winie oskarżonej były depozycje funkcjonariuszy policji. Analiza zeznań policjantów <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">D. D.</span>, składanych przed Sądem dwukrotnie, doprowadziła Sąd do konstatacji, iż całość relacji tych osób jest wiarygodna. <span class="anon-block">K. S. (1)</span> i <span class="anon-block">D. D. (1)</span> relacjonowali w sposób bardzo szczegółowy, logiczny, ich zeznania się wzajemnie uzupełniały, nie były dotknięte wewnętrznymi ani wzajemnymi sprzecznościami. Świadkowie w sposób bardzo drobiazgowy, spójny opisali przebieg zdarzenia, ich relacja nawet w zakresie niewiele znacznych szczegółów była podobna. Funkcjonariusze policji jasno i spokojnie odpowiadali na pytania stawiane im przed Sądem, ich wypowiedzi były spontaniczne, ujawniały się u nich emocje związane z przeżytymi zdarzeniami. Funkcjonariusze policji w zbieżny sposób przedstawili zachowanie <span class="anon-block">M. R. (1)</span> podczas kierowania samochodem, popełnienie wykroczenia skutkujące koniecznością podjęcia wobec niego czynności służbowych. Funkcjonariusze policji w podobny sposób opisują zachowanie <span class="anon-block">K. R. (1)</span>, używanie słów wulgarnych, groźby, krzyki, także i to, w jaki sposób <span class="anon-block">K. R. (1)</span> próbowała przeszkodzić <span class="anon-block">K. S. (1)</span> w wykonywaniu czynności służbowych. Świadkowie zbieżnie wskazują, że oskarżona szarpała <span class="anon-block">K. S.</span> za ubranie, usiłowała odciągnąć go od samochodu, odpychała go i szczypała w lewe przedramię. Za całkowicie naturalną i zgodną z zasadami logiki uznać należy reakcję <span class="anon-block">K. S. (1)</span>, który czując ból usiłował wyswobodzić lewą rękę, gwałtownie i silnie uniósł ją do góry co spowodowało, że <span class="anon-block">K. R. (1)</span> upadła na ziemię. Dalsza część relacji policjantów jest również podobna, wobec czynnej napaści na funkcjonariusza obaj podjęli czynności wobec <span class="anon-block">K. R. (1)</span>, przede wszystkim usiłowali ją podnieść z ziemi, kiedy dodatkowo musieli powstrzymywać <span class="anon-block">A. R. (1)</span> i <span class="anon-block">M. R. (1)</span> wyszarpujących oskarżoną. Po użyciu gazu łzawiącego i odstąpieniu przez <span class="anon-block">A. R.</span> i <span class="anon-block">M. R.</span> od swoich działań policjanci doprowadzili oskarżoną do radiowozu trzymając ją pod ręce. Następnie <span class="anon-block">K. S.</span> stwierdził, że ma uszkodzony mundur, poprawiał go. Uszkodzenie munduru nastąpiło podczas gdy oskarżona szarpała policjanta za lewe przedramię, wskazuje na to i miejsce uszkodzenia i sposób działania oskarżonej. Zeznania policjantów w znacznej części wspierają zeznania świadków <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span>, to jest w tym zakresie w jakim świadkowie ci mogli obserwować zdarzenie, a więc, że to oskarżona zachowywała się gwałtownie, krzyczała i awanturowała się, <span class="anon-block">M. R. (1)</span> swoim samochodem utrudniał ruch innym pojazdom, policjant podjął interwencję wobec <span class="anon-block">M. R.</span>, funkcjonariusze prowadzili oskarżoną do radiowozu, a <span class="anon-block">K. S. (1)</span> mówił, że ma uszkodzony mundur. Zeznania funkcjonariuszy policji różnią się jedynie nieznacznie doborem słów, natomiast ogólny obraz przebiegu zdarzenia obaj świadkowie przedstawiają jednakowo. Drobne różnice w relacjach świadków w naturalny sposób wynikają z ludzkiej ułomności, i nie wpływają na ogólną ocenę zeznań świadków jako relacji spójnej, niesprzecznej i logicznej.</p>
<p>Gdyby przyjąć za prawdziwą relację oskarżonej i członków jej rodziny to należałoby ustalić, że policjanci w zasadzie tylko i wyłącznie z powodu niechęci do oskarżonej wykorzystali przeprowadzenie interwencji w celu jej pobicia, wyrządzenia jej krzywdy. Jednakże faktu spowodowania obrażeń w sposób jaki przedstawia oskarżona nie potwierdza opinia biegłego lekarza sądowego. Nielogiczna i sprzeczna wobec zasad doświadczenia życiowego relacja oskarżonej nie może podważyć pełnej szczegółów, spójnej, znajdującej oparcie w szeregu dowodach relacji policjantów. Zważyć także trzeba, że oskarżeni to funkcjonariusze Policji z wieloletnim stażem i doświadczeniem. W aktach sprawy, poza gołosłownymi twierdzeniami oskarżonej, nie ma dowodów wskazujących, że policjanci podjęli intrygę wobec niej z powodu niechęci do jej osoby. Jak wynika jednak z zeznań świadków – <span class="anon-block">P. K.</span> i <span class="anon-block">K. D.</span> policjanci podczas interwencji zachowywali się spokojnie. To oskarżona i jej syn krzyczeli i grozili w taki sposób, że świadkowie ci nie podchodzili nawet do nich, pozostawiając to interweniującym policjantom. Sąd ocenia depozycje <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">D. D.</span> jako w pełni wiarygodne.</p>
<p>Uzupełnieniem w przedmiotowej sprawie opisanych wyżej osobowych źródeł dowodowych są rzeczowe źródła dowodowe, jak protokół zatrzymania, karta medycznych czynności ratunkowych, karta karna, postanowienie Prokuratury Rejonowej w Kutnie, i Sądu Rejonowego w Kutnie. Sąd uwzględnił je jako wiarygodne, albowiem nie ma podstaw do kwestionowania ich prawdziwości, żadne ze stron także ich nie kwestionowała.</p>
<p>Sąd zważył co następuje:</p>
<p>Okoliczności popełnienia przestępstwa i wina oskarżonej nie budzą żadnych wątpliwości.</p>
<p>Czyn opisany w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 222;art. 222 § 1)">art. 222§1 kk</a> polega na naruszeniu nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego lub osoby przybranej mu do pomocy podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych.</p>
<p>Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">artykułu 224 § 2 kk</a> odpowiedzialności karnej podlega ten, kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia funkcjonariusza publicznego albo osoby do pomocy mu przybranej do przedsięwzięcia lub zaniechania prawnej czynności służbowej.</p>
<p>Przestępstwo określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224)">art. 224 kk</a> jest przestępstwem powszechnym, może je popełnić każdy. Znamieniem czynności wykonawczej jest dopuszczenie się czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego.</p>
<p>Pod pojęciem „czynnej napaści”, zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Sądu Najwyższego, należy rozumieć każde działanie podjęte w celu wyrządzenia krzywdy fizycznej, chociażby ten cel nie został osiągnięty (por. wyr. SN z dnia 29 marca 2001r., II KKN 316/98).</p>
<p>Definicja funkcjonariusza publicznego zawarta jest w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 13;art. 115 § 13 pkt. 7)">art. 115 § 13 pkt 7 kk</a>. Policja jest organem państwowym powołanym do ochrony bezpieczeństwa publicznego, a więc każdy policjant jest funkcjonariuszem publicznym (por. wyr. SA w Krakowie z dnia 9 lutego 2000, II AKa 252/99). Jak wynika z akt niniejszej sprawy <span class="anon-block">K. S. (1)</span> jest funkcjonariuszem policji, a zatem funkcjonariuszem publicznym w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 13;art. 115 § 13 pkt. 7)">art. 115 § 13 pkt 7 kk</a>. W czasie zdarzenia był ubrany w służbowy mundur, poruszał się oznakowanym radiowozem, nadto oskarżona wiedziała, że <span class="anon-block">K. S. (1)</span> jest funkcjonariuszem policji.</p>
<p>Nie ma także żadnych wątpliwości, iż przeprowadzanie interwencji przez policjanta KPP w <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">K. S. (1)</span> było działaniem podjętym w ramach jego obowiązków służbowych.</p>
<p>Zgodnie z utrwalonym w doktrynie poglądem, czynność służbowa jest to każda czynność, która realizuje zadania danej instytucji i dla której wykonania przewidziane są normy proceduralne, a powierzona jest funkcjonariuszowi publicznemu. Będzie to więc każda czynność, do której przeprowadzenia kompetentny jest funkcjonariusz publiczny (zob. A. Barczak –Oplustil w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks Karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-227 kk, Zakamycze 2006, wyd. II)</p>
<p>Czynność służbowa musi być prawna, czyli mieścić się w kompetencjach danej grupy funkcjonariuszy i zostać podjęta w przewidziany przez prawo sposób postępowania.</p>
<p>Funkcjonariusz policji <span class="anon-block">K. S. (1)</span> podjął zasadną interwencję wobec <span class="anon-block">M. R. (1)</span> w sytuacji, gdy ten jako kierujący pojazdem bus zatrzymał go na ulicy w sposób utrudniający ruch innym pojazdom, a więc z uwagi na popełnione wykroczenie. Policjant zażądał od <span class="anon-block">M. R.</span> okazania dokumentów, jednak ten nie podał ich lecz cofnął samochodem a następnie pojechał do przodu. Funkcjonariusz policji próbował uniemożliwić <span class="anon-block">M. R.</span> dalszą jazdę, łapiąc za kierownicę przez otwarte okno samochodu. W tym momencie oskarżona usiłowała przeszkodzić funkcjonariuszowi policji <span class="anon-block">K. S.</span> w przeprowadzeniu interwencji wobec <span class="anon-block">M. R.</span>, w ten sposób, że szarpała go za umundurowanie – rękaw koszuli służbowej, szczypała w lewe przedramię i usiłowała odciągnąć od samochodu, odpychając policjanta. Tym samym zmierzała do zaniechania przez funkcjonariusza policji <span class="anon-block">K. S.</span> prawidłowo podjętych czynności wobec <span class="anon-block">M. R.</span>. Policjant był wówczas pochylony, trzymał prawą ręką kierownicę pojazdu, którego silnik był uruchomiony. Sytuacja w której <span class="anon-block">K. S.</span> się znalazł, doznanie bólu wynikającego z działań oskarżonej spowodowała, że silnie i gwałtownie podniósł lewą rękę do góry. Na skutek tego oskarżona upadła. Funkcjonariusze podjęli wówczas kolejną czynność zatrzymania oskarżonej, i podczas podnoszenia jej, oskarżona napluła na lewą rękę funkcjonariusza policji <span class="anon-block">K. S.</span>. Oplucie stanowiło naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji, było wyrazem pogardy dla osoby funkcjonariusza i nastąpiło podczas podjętej przez policjantów czynności w postaci zatrzymania oskarżonej.</p>
<p>Zachowanie oskarżonej, użycie siły fizycznej w postaci szarpania za umundurowanie, szczypania i odpychania wobec funkcjonariusza policji <span class="anon-block">K. S.</span>, miało na celu zmuszenie go do zaniechania prawnej czynności służbowej wobec <span class="anon-block">M. R.</span>.</p>
<p>Stwierdzić należy, iż zachowanie <span class="anon-block">K. R. (1)</span> w dniu 20 sierpnia 2013 roku naruszyło kilka przepisów ustawy karnej, wypełniło znamiona dwóch czynów zabronionych, z których żaden z osobna wzięty nie wyczerpuje całej określonej znamionami zawartości kryminalnej konkretnego czynu i dopiero wszystkie przepisy razem obejmują całość stanu faktycznego, oddając w pełni stopień karygodności przestępnego zachowania oskarżonej (por. wyr. SN z dnia 22 listopada 1994 roku, II KRN 227/94, z dnia 6 listopada 2006 roku, V KK 40/06). Działanie oskarżonej, realizujące znamiona ustawowe określone w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 222;art. 222 § 1)">art. 222§1 k.k.</a>, wyczerpywało zarazem znamiona czynu zabronionego typizowanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art. 224 § 2 k.k.</a> a więc przepisy te pozostające w zbiegu kumulatywnym (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>), wszystkie razem stanowią podstawę skazania za jedno przestępstwo, wyczerpując znamiona przestępstw opisanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art. 224§2 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 222;art. 222 § 1)">art. 222 §1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11§2kk</a>.</p>
<p>Oskarżona świadomie dążyła do popełnienia czynu zabronionego, przemocą fizyczną zamierzała uniemożliwić przeprowadzenie interwencji wobec <span class="anon-block">M. R. (1)</span>. Nie ma wątpliwości, iż oskarżona wiedziała, że zarówno przemoc jak i znieważenie poprzez oplucie kieruje pod adresem funkcjonariusza publicznego - umundurowanego policjanta.</p>
<p>Oceniając stopień winy oskarżonej przy popełnieniu przypisanego czynu Sąd wziął pod rozwagę to, iż działała z niskich pobudek – chęci poniżenia, bez powodu, bez prowokacji ze strony funkcjonariusza.</p>
<p>Odnosząc się do społecznej szkodliwości czynu, zważyć trzeba, iż czyn ten godził zarówno w godność ludzką funkcjonariusza jak również był skierowany przeciwko działalności instytucji państwowych, bezpieczeństwu i porządkowi publicznemu. <span class="anon-block">K. S. (1)</span> był w tamtym czasie dzielnicowym dla miejscowości <span class="anon-block">P.</span>, na miejscu zdarzenia zgromadzili się okoliczni mieszkańcy, którzy przyglądali się temu co się działo. Umundurowany funkcjonariusz policji korzysta z ochrony z uwagi na pełnioną przez niego funkcję gwaranta przestrzegania prawa i porządku publicznego. Zachowanie oskarżonej godziło w szacunek dla wykonywanych przez funkcjonariusza policji działań, stanowiącego niezbędny element poszanowania prawa.</p>
<p>Przy wymierzaniu kary Sąd wziął pod uwagę jako okoliczność łagodzącą dotychczasową niekaralność oskarżonej.</p>
<p>W tym stanie rzeczy w ocenie Sądu karą adekwatną do stopnia winy oskarżonej i społecznej szkodliwości jej czynu jest kara 6 miesięcy pozbawienia wolności. Orzeczona kara ukaże zarówno oskarżonej jak i społeczeństwu nieuchronność surowej reakcji wymiaru sprawiedliwości na popełnione przestępstwo, wskaże na nieopłacalność zachowań przestępczych. Orzeczona kara spełni zatem swe cele zarówno w zakresie prewencji indywidualnej, jak i ogólnej, pozytywnie wpłynie na kształtowanie świadomości prawnej społeczeństwa, uczyni zadość także społecznemu poczuciu sprawiedliwości.</p>
<p>Z uwagi na warunki osobiste oskarżonej, która nie była dotychczas karana, Sąd uznał, iż wystarczające w przypadku oskarżonej dla osiągnięcia skutków kary będzie samo zagrożenie jej wykonania, jak również, iż powstrzyma to oskarżoną przed powrotem do przestępstwa i dlatego też na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art. 69 § 1 i § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 1)">art. 70 § 1 pkt 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4§1kk</a> zawiesił warunkowo wykonanie kary, ustalając dwuletni okres próby.</p>
<p>Sąd warunkowo zawieszając wykonanie kary pozbawienia wolności uwzględnił stan prawny z dnia popełnienia czynu, a więc z dnia 20 sierpnia 2013 roku, stosując <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 §1 kk</a> , stwierdzając, że ustawa obowiązująca w czasie popełnienia czynu była dla oskarżonej względniejsza, albowiem nie wymagała nałożenia na oskarżoną dodatkowych obowiązków.</p>
<p>Z uwagi na utrzymywanie się przez oskarżoną z niewysokiej renty, Sąd zwolnił ją w całości od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych powstałych w niniejszej sprawie.</p>
<p>Z. odpis uzasadnienia wraz z odpisem wyroku doręczyć oskarżonej i jej obrońcy.</p>
</div>