IV Ka 365/24
Суди загальної юрисдикції2024-12-12
Номер справи
IV Ka 365/24
Дата рішення
2024-12-12
Тип
SENTENCE
Судді
Agnieszka Połyniak (PRESIDING_JUDGE)Anna Glijerska-SochaWaldemar Majka
Правова підстава
Текст рішення
<p>Sygnatura akt IV Ka 365/24</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>Dnia 12 grudnia 2024 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Okręgowy w Świdnicy w IV Wydziale Karnym Odwoławczym w składzie:</strong>
</p>
<table>
<colgroup>
<col width="208"/>
<col width="361"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodnicząca:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->SSO Agnieszka Połyniak (spr.)</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Sędziowie:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->SO Waldemar Majka </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->SO Anna Glijerska-Socha</strong>
</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant:</strong>
</p>
</td>
<td>
<p>
<strong>
<!-- -->Magdalena Telesz</strong>
</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>przy udziale Zbigniewa Katy Prokuratora Prokuratury Okręgowej,</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 29 listopada 2024 r.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sprawy </strong>
</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. B.</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->syna <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">J.</span> z domu <span class="anon-block">T.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">W.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 § 1 a k.k.</a> </strong>
</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. M.</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->syna <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">A.</span> z domu <span class="anon-block">C.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">Ś.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na skutek apelacji wniesionych przez prokuratora, oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> jego obrońcę i obrońcę oskarżonego <span class="anon-block">K. M.</span>
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->od wyroku Sądu Rejonowego w Świdnicy</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->z dnia 7 marca 2024 r., sygnatura akt VI K 687/23</strong>
</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: </strong>
</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->uchyla rozstrzygnięcie z punktu 3 jego części rozstrzygającej dotyczące kary łącznej orzeczonej wobec oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span>; </strong>
</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->uchyla rozstrzygnięcie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46 § 1 pkt. 4)">punktu 4</a> jego części dyspozytywnej oparte na zasadzie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 §1 k.k.</a>; </strong>
</p>
<p>3.
<strong>
<!-- -->w punkcie 1 jego części dyspozytywnej w ramach czyny przypisanego, stosując przepisy obowiązuje w dacie czynów, uznaje oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> za winnego tego, że: </strong>
</p>
<p>a)
<strong>
<!-- -->w dniu 3 maja 2022r. w <span class="anon-block">Ś.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z inną nieustaloną osobą pobił <span class="anon-block">M. B.</span> w ten sposób, że bili go pięściami po ciele, a <span class="anon-block">K. B.</span> uderzył go w głowę butelką, narażając go w ten sposób na bezpośrednie niebezpieczeństwo naruszenia czynności narządu jego ciała lub rozstroju zdrowia na okres powyżej 7 dni, tj. za winnego czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a> wymierza oskarżonemu karę 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności; </strong>
</p>
<p>b)
<strong>
<!-- -->w dniu 3 maja 2022r. w <span class="anon-block">Ś.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span> stosując przemoc wobec <span class="anon-block">D. B.</span> w postaci uderzenia z otwartej dłoni w twarz, policzek i ucho, zabrał mu w celu przywłaszczenia telefon komórkowy <span class="anon-block">marki O. (...)</span> o wartości 300 złotych, działając na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>, tj. za winnego czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a> wymierza oskarżonemu karę 2 (dwa) lat i 2 (dwa) miesiący pozbawienia wolności; </strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy; </strong>
</p>
<p>III.
<strong>
<!-- -->na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 k.k.</a> łączy oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> kary pozbawienia wolności orzeczone w punktach I.3.a i I.3.b niniejszego wyroku z karą orzeczoną w punkcie 2 części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku i wymierza karę łączną 3 (trzy) lat i 6 (sześć) miesięcy pozbawienia wolności; </strong>
</p>
<p>IV.
<strong>
<!-- -->na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 k.k.</a> zobowiązuje oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> do naprawienia w całości szkody wyrządzonej czynem przypisanym w punkcie I.3.b poprzez zapłatę na rzecz <span class="anon-block">D. B.</span> kwoty 300 (trzysta) złotych; </strong>
</p>
<p>V.
<strong>
<!-- -->uniewinnia <span class="anon-block">K. M.</span> od zarzutu popełnienia czynu przypisanego w punkcie I części dyspozytywnej zaskarżonego wyroku i w tej części obciąża kosztami sądowymi w sprawie Skarb Państwa; </strong>
</p>
<p>VI.
<strong>
<!-- -->zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. <span class="anon-block">E. L.</span> z Kancelarii Adwokackiej w <span class="anon-block">Ś.</span> 1033,20 złotych tytułem zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> z urzędu w postępowaniu odwoławczym; </strong>
</p>
<p>VII.
<strong>
<!-- -->zwalnia oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> od obowiązku poniesienia kosztów sądowych związanych z jego apelacjami, zaś wydatkami związanymi z postępowaniem odwoławczym obciąża Skarb Państwa. </strong>
</p>
<p>Sygnatura akt IV Ka 365/24</p>
<p>Sąd Okręgowy w Świdnicy, jako sąd odwoławczy, kierując się interesem stron postępowania, odstąpił od sporządzenia uzasadnienia na formularzu UK 2, mimo, iż obowiązek taki wynika z brzmienia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 99 a;art. 99 a § 1)">art. 99a §1 k.p.k.</a> (zgodnie z treścią Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 listopada 2019r. w sprawie wzorów formularzy uzasadnień wyroków oraz sposobu ich wypełniania - Dz.U z 2019r., poz. 2349). Odstępstwo od tej zasady podyktowane zostało koniecznością zagwarantowania stronom postępowania prawa do rzetelnego procesu, który obejmuje także postępowanie odwoławcze, a to w kontekście art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw i Podstawowych Wolności. Uzasadnienie wyroku sądu odwoławczego winno być bowiem tak sformułowane, aby wynikało z niego jednoznacznie, która z przesłanek określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> była podstawą zmiany zaskarżonego wyroku, zaś przewiedziana forma oraz treść formularza UK 2 skutkuje niemożnością dotrzymania konwencyjnego standardu rzetelnego procesu, a tym samym nie jest możliwe przedstawienie w sposób zrozumiały dla stron powodów, dla których rozstrzygnięcie tej treści zapadło. Mając przy tym na uwadze stanowisko Sądu Najwyższego przedstawione w wyroku z 11 sierpnia 2020r. (sygn. akt I KA 1/20), w którym to, w ślad za prof. P.J. Hofmańskim (vide „Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, Komentarz, tom I red. L. Garlicki, Warszawa 2010r., str. 305-306) Sąd ten stwierdził, że „wprawdzie prawo do dwuinstancyjnego rozpoznania sprawy karnej nie wynika wprost z art. 6 Konwencji, jest jednak oczywiste, że skoro w systemie prawa polskiego umieszczono prawo do zaskarżenia wyroku wydanego w pierwszej instancji, to takie państwo – strona Konwencji przewidując możliwość wniesienia apelacji od wyroku, musi zapewnić do niej skuteczny dostęp, a co za tym idzie musi gwarantować odpowiednimi instrumentami procesowymi rzetelność samego postępowania odwoławczego (…), aby nie doszło do naruszenia prawa strony do rzetelnego procesu sądowego (na etapie odwoławczym) opisanego w art. 6 ust. 1 EKPC, tak, jak jest on ujmowany i tłumaczony przez orzecznictwo ETPC, zwłaszcza że w systemie prawa polskiego istnieje nadzwyczajny środek zaskarżenia (kasacja), który może być oparty na naruszeniu prawa procesowego (w tym naruszeniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 433;art. 433 § 1;art. 433 § 2)">art. 433§ 1 i 2 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 457;art. 457 § 3)">art. 457§3 k.p.k.</a>), konieczne jest by kontrola ta w aspekcie standardu konwencyjnego realizowana była przez sąd odwoławczy, jak też i Sąd Najwyższy w ramach postępowania kasacyjnego”.</p>
<p>Wskazuje tut. Sąd, że za odstąpieniem od sporządzenia uzasadnienia formularzowego przemawia stanowisko prezentowane przez Trybunał Konstytucyjny oraz orzecznictwo ETPC. I tak:</p>
<p>- Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 19.12.2006r. w sprawie P 37/05 (OTK-A 2006/11/177) wskazał, iż stosowany wprost przepis art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw i Podstawowych Wolności (Dz.U z 1993r., poz. 61, poz. 284 ze zm.) obliguje sąd ad quem do odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do każdego istotnego – na tle konkretnej sprawy – argumentu i przedstawienia swoich racji w sposób czytelny dla odbiorcy. Brak odniesienia do takiej argumentacji stanowi o naruszeniu standardu rzetelnego procesu (tak też m.in. ETPC w wyroku z 9.12.1994r. Riuz Torija przeciwko Hiszpanii, A. 303-A, w: M.A. Nowicki: „Europejski Trybunał Praw Człowieka, Orzecznictwo, tom 1, Zakamycze 2001, s. 515- 516 i SN w wyroku z 16.01.2007r., sygn. akt V KK 328/06, z 6.04.2011r., sygn. akt V KK 368/10 i inne).</p>
<p>- podobne stanowisko przedstawił Trybunał Konstytucyjny na tle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 45;art. 45 ust. 1)">art. 45 ust. 1 Konstytucji RP</a>, wskazując że uzasadnienie orzeczeń jest decydującym komponentem prawa do rzetelnego procesu sądowego i podstawą kontroli zewnętrznej orzeczenia przez organ wyższej instancji, bowiem dokumentuje argumenty przemawiające za przyjętym rozstrzygnięciem (wyrok TK z 16.01.2006r., sygn. SK 30/05, OTK-A 2006, nr 1 poz. 2, teza 4.3 uzasadnienia).</p>
<p>Reasumując, w przedmiotowej sprawie sporządzenie uzasadnienia na formularzu UK 2 skutkowałoby niemożnością rzetelnego i czytelnego przedstawienia procesu oceny materiału dowodowego, a przede wszystkim przedstawienia powodów wydania rozstrzygnięcia w sposób, który dla stron byłaby czytelny. Wynika to z wielości apelacji, jak też sposobu ich redakcji, jak też okoliczności omawianej sprawy.</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Prokurator Prokuratury Rejonowej w Świdnicy oskarżył <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> to, że:</p>
<p>I. w dniu 3 maja 2022 roku ok. godziny 8:00 rano w <span class="anon-block">Ś.</span>, województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, w mieszkaniu pod adresem <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)-(...) Ś.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z drugą osobą o ustalonej tożsamości, stosując przemoc wobec <span class="anon-block">D. B.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span> poprzez uderzanie pięściami kopanie po całym ciele oraz uderzanie butelką w głowę, dokonali zaboru w celu przywłaszczenia telefonu komórkowego <span class="anon-block">marki O. (...)</span> o wartości ok. 300,00 PLN działając na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>, to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a>
</p>
<p>A nadto oskarżył <span class="anon-block">K. B.</span> o to, że</p>
<p>II. w okresie od dnia 19 maja 2021 roku do dnia 20 maja 2022 roku w <span class="anon-block">Ś.</span> województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, uchylał się od ciążącego na nim z mocy ustawy oraz orzeczenia sądowego obowiązku łożenia określonego co do wysokości wyrokiem Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 15 listopada 2021 roku o sygnaturze III RC 286/21 świadczenia alimentacyjnego w kwocie po 450,00 PLN na rzecz małoletniej <span class="anon-block">M.</span>
<span class="anon-block">M.</span>, przy czym łączna wysokość powstałych w ten sposób zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych. przez co naraził uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, to jest o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 §1a k.k.</a>
</p>
<p>III. w okresie od dnia 19 marca 2021 roku do dnia 23 maja 2022 roku w <span class="anon-block">Ś.</span>. województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, uchylał się od ciążącego na nim z mocy ustawy oraz orzeczenia sądowego obowiązku łożenia określonego co do wysokości wyrokiem Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 9 lipca 2021 roku o sygnaturze III RC 160/21 świadczenia alimentacyjnego w kwocie po 400,00 PLN na rzecz małoletniej <span class="anon-block">W. B.</span>, przy czym łączna wysokość powstałych w ten sposób zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych, przez co naraził uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 §1a k.k.</a>
</p>
<p>Wyrokiem z 7 marca 2024r. Sąd Rejonowy w Świdnicy, w sprawie o sygn. akt VI K 687/23, w ramach czynu zarzucanego w punkcie I aktu oskarżenia uznał <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> za winnych tego, że: w dniu 3 maja 2022 r. w godzinach nocnych, w <span class="anon-block">Ś.</span>, woj. <span class="anon-block"> (...)</span>, w mieszkaniu pod adresem <span class="anon-block">ul. (...)</span>, <span class="anon-block">(...)-(...) Ś.</span>, działając wspólnie i w porozumieniu z osobą o nieustalonej tożsamości, stosując przemoc wobec <span class="anon-block">M. B.</span> poprzez uderzanie go butelką w głowę, bicie pięściami po całym ciele oraz wobec <span class="anon-block">D. B.</span> poprzez uderzanie z otwartej dłoni w twarz, policzek i ucho, zabrali <span class="anon-block">D. B.</span> w celu przywłaszczenia telefon komórkowy <span class="anon-block">marki O. (...)</span> o wartości ok. 300,00 PLN działając na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span> tj. przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 k.k.</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 § 1 kk</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności oraz oskarżonemu <span class="anon-block">K. M.</span> karę 2 (dwóch) lat pozbawienia wolności;</p>
<p>Nadto w ramach czynów opisanych w pkt II i III aktu oskarżenia uznał <span class="anon-block">K. B.</span> za winnego popełnienia tego, że dopuścił się w warunkach ciągu przestępstw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 1)">art. 91 § 1 kk</a> w krótkich odstępach czasu, z wykorzystaniem takiej samej sposobności, tego, że:</p>
<p>- w okresie od 25 maja 2021 roku do dnia 20 maja 2022 roku w <span class="anon-block">Ś.</span>, województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, uchylał się od obowiązku alimentacyjnego ciążącego na nim z mocy ustawy oraz orzeczenia sądowego określonego co do wysokości postanowieniami Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 20 kwietnia 2020 r., sygn. akt III RC 19/20 oraz z dnia 15 września 2021 r., III RC 286/21 ustalającymi wysokość świadczeń alimentacyjnych na kwotę po 400 zł miesięcznie na rzecz małoletniej <span class="anon-block">M.</span>
<span class="anon-block">M.</span>(uprzednio <span class="anon-block">B.</span>), wyrokiem zaocznym Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 15 listopada 2021 r., III RC 286/21 ustalającym wysokość świadczeń alimentacyjnych na kwotę po 450 zł miesięcznie na rzecz małoletniej <span class="anon-block">M.</span>
<span class="anon-block">M.</span>(uprzednio <span class="anon-block">B.</span>) przy czym łączna wysokość powstałych w ten sposób zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych przez co naraził uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych</p>
<p>- w okresie od dnia 9 października 2021 roku do dnia 23 maja 2022 roku w <span class="anon-block">Ś.</span>, województwo <span class="anon-block"> (...)</span>, uchylał się od ciążącego na nim z mocy ustawy oraz orzeczenia sądowego obowiązku łożenia określonego co do wysokości wyrokiem Sądu Rejonowego w Świdnicy z dnia 9 lipca 2021 roku, III RC 160/21 świadczenia alimentacyjnego w kwocie po 400,00 PLN na rzecz małoletniej <span class="anon-block">W. B.</span>, przy czym łączna wysokość powstałych w ten sposób zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych, przez co naraził uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych</p>
<p>tj. ciągu przestępstw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 § 1a kk</a> i za to na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 § 1a kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> wymierzył oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> karę 1 (jednego) roku i 6 (sześciu) miesięcy pozbawienia wolności.</p>
<p>Następnie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 § 1 kk</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 § 1 kk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4 § 1 kk</a> połączy wymierzone wobec oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> kary pozbawienia wolności i orzekł karę łączną 4 (czterech) lat pozbawienia wolności.</p>
<p>Nadto na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 46;art. 46 § 1)">art. 46 § 1 kk</a> orzekł Sąd wobec oskarżonych <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> solidarnie obowiązek zapłaty kwoty 300,00 zł (trzystu złotych) na rzecz <span class="anon-block">D. B.</span> tytułem obowiązku naprawienia w całości szkody wyrządzonej przestępstwem przypisanym oskarżonym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820160124" title="Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze - Dz. U. z 1982 r. Nr 16, poz. 124 (art. 29 ust. 1 pkt. 1)">pkt 1</a>. Orzekł nadto o kosztach procesu i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820160124" title="Ustawa z dnia 26 maja 1982 r. - Prawo o adwokaturze - Dz. U. z 1982 r. Nr 16, poz. 124 (art. 29;art. 29 ust. 1)">art. 29 ust. 1 ustawy Prawo o adwokaturze</a> zasądził tytułem zwrotu kosztów obrony z urzędu świadczonej na rzecz oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> adw. <span class="anon-block">E. L.</span> 2.112,00 zł w tym podatek od towarów i usług 23 %, a na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 624)">art. 624 k.p.k.</a> zwolnił oskarżonych <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> w całości od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych.</p>
<p>Z wyrokiem tym nie pogodziły się strony postępowania, które zaskarżyły rozstrzygnięcie, i tak:</p>
<p>1)
<strong>
<!-- -->Prokurator Prokuratury Rejonowej w Świdnicy</strong> zaskarżył wyrok w stosunku do oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> w części dotyczącej orzeczenia o karze łącznej, na niekorzyść tego oskarżonego, zarzucając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 439 pkt. 1 a)">art. 439 pkt 1a k.p.k.</a> obrazę przepisów prawa materialnego w zakresie innym aniżeli kwalifikacja prawna czynów przypisanych oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span>, polegająca na błędnym orzeczeniu kary łącznej 4 lat pozbawienia wolności na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 §1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 §1 k.k.</a> podczas gdy wobec prawidłowego skazania wymienionego oskarżonego za czyny z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 §1a k.k.</a> popełnione w warunkach ciągu przestępstw opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 1)">art. 91 §1 k.k.</a> oraz za inne przestępstwo, tj. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a>, właściwą podstawę prawną orzeczenia o karze łącznej winien stanowić przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a>, który zawiera normę o charakterze obligatoryjnym, wobec czego powyższe rozstrzygnięcie nie odpowiada prawu.</p>
<p>Podnosząc ten zarzut apelujący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w stosunku do oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> w zakresie punktu 3 części dyspozytywnej, poprzez wskazanie jako podstawy orzeczenia o karze łącznej pozbawienia wolności przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a> w miejsce przepisów <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85;art. 85 § 1)">art. 85 §1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 §1 k.k.</a> oraz o utrzymanie w mocy zaskarżonego wyroku w pozostałym zakresie.</p>
<p>2)
Wyrok w całości na swoją korzyść zaskarżył także <strong>
<!-- -->oskarżony <span class="anon-block">K. B.</span>
</strong>, który wniósł apelację osobiście oraz za pośrednictwem swego obrońcy:</p>
<p>a)
<strong>
<!-- -->obrońca oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span>
</strong> zarzucił na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a> obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to art.:</p>
<p>1/ 7 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">k.p.k.</a> na skutek przekroczenia swobodnej oceny dowodów przechodzącą w dowolną i dokonaną wbrew doświadczeniu życiowemu, nieuwzględniającą wszystkich okoliczności ujawnionych w toku postępowania, sprowadzającą się do przyjęcia, że:</p>
<p>- zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdził że oskarżeni <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span> dopuścili się wspólnie i w porozumieniu z osobą trzecią o nieustalonej tożsamości zarzucanego im w akcie oskarżenia czynu, podczas gdy tak kategorycznych wniosków ze zgromadzonego materiału dowodowego wysnuć nie sposób, z uwagi na szereg wątpliwości mających niewspółmiernie doniosłe znaczenie w procesie, w sytuacji kiedy w rzeczywistości materiał dowodowy zebrany w sprawie wyklucza możliwość ustalenia w sposób nie budzący wątpliwości sprawstwa po stronie oskarżonego,</p>
<p>- zamiar oskarżonych ukierunkowany był na zbór mienia <span class="anon-block">M. B.</span> podczas gdy zachowanie sprawców takiemu założeniu przeczy, albowiem z materiału dowodowego nie wynika, ażeby poszukiwali oni telefonu <span class="anon-block">M. B.</span>, czy też dopytywali o ten telefon, co czyni założenie Sądu założeniem dowolnym, opartym o domysły i przypuszczenia, nie zaś bezpośrednie dowody przeprowadzone w sprawie,</p>
<p>- oskarżony <span class="anon-block">B.</span> widząc telefon w dłoni <span class="anon-block">D. B.</span> mógł sądzić, że dokonuje zaboru telefonu <span class="anon-block">M. B.</span>, którego to założenie po prostu przeczy logice, a każdy przeciętny człowiek, widząc telefon w rękach konkretnej jednostki, uznał by, iż telefon ów należy do tej właśnie osoby, nie zaś do osób znajdujących się w pobliżu,</p>
<p>- niealimentacja oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span> na szkodę każdej z małoletnich wyczerpuje znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 § 1a k.k.</a>, w sytuacji, w której nie przeprowadzono dowodów wskazujących w istocie narażenie małoletnich na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb, a dowody te jedynie wskazują, iż oskarżony w istocie nie uiszczał zasądzonych na rzecz córek alimentów, co jest okolicznością bezsporną,</p>
<p>2/ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> poprzez wybiórczą ocenę zeznań świadków <span class="anon-block">I. B.</span> oraz <span class="anon-block">D. B.</span> i odmowę nadania waloru wiarygodności tychże zeznań w części dla oskarżonego korzystnej, podczas gdy oboje świadkowie na rozprawie nie rozpoznali w oskarżonym <span class="anon-block">K. B.</span> sprawcy zdarzenia z dnia 3 maja 2022r.</p>
<p>Podnosząc te zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez:</p>
<p>- uniewinnienie oskarżonego od popełnienia zarzucanego mu czynu przypisanego w punkcie I części dyspozytywnej wyroku,</p>
<p>- zmianę kwalifikacji prawnej czynu przypisanego oskarżonemu w punkcie II części dyspozytywnej wyroku poprzez przyjęcie, iż oskarżony swoim zachowaniem wyczerpał ustawowe znamiona czynu stypizowanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1)">art. 209 §1 k.k.</a> oraz wymierzenie za ten czyn kary w łagodniejszym wymiarze,</p>
<p>- uchylenie rozstrzygnięć zawartych w pkt 3 i 4 części dyspozytywnej wyroku.</p>
<p>b) <strong>
<!-- -->oskarżony <span class="anon-block">K. B.</span>
</strong> w osobistej apelacji zaskarżył wyrok w całości, zarzucając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 439 pkt. 1;art. 439 pkt. 3;art. 439 pkt. 4)">art. 439 pkt 1, 3, 4 k.p.k.</a>:</p>
<p>1/ obrazę przepisów prawa procesowego mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to:</p>
<p>a/ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391 §1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6)">art. 6 k.p.k.</a> dokonane poprzez nie przesłuchanie świadka (osobiste) naocznego świadka zdarzenia <span class="anon-block">M. B.</span> o które to został oskarżony (pkt 1 części wstępnej wyroku), odczytanie wyjaśnień w szerszym zakresie, po czym na podstawie tego uczynione ustalenia faktyczne, skarżący wskazuje, że pierwotnie informacje o sprawach właśnie od tego nieprzesłuchanego świadka, który to według ustaleń miał zatarg ze sprawcami i to te wyjaśnienia/dowody – nie przeprowadzone przez sąd I instancji w należyty sposób dały odpowiedź na rozważany szeroko w uzasadnieniu wyroku zamiar sprawców, co w sposób oczywisty odebrało prawo do obrony i nie wyjaśniło rzeczowo wszystkich okoliczności tego zdarzenia,</p>
<p>b/ <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> dokonany poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę materiału dowodowego nieprzeprowadzonego w całości (zarzut jak powyżej) sprowadzającą się do bezwarunkowego uznania jego winy odnośnie pkt 1 zaskarżonego wyroku, przy zatraceniu podstawowej i kluczowej okoliczności w postaci tego, że to świadek <span class="anon-block">B.</span> wskazał jako jedyny potencjalnych sprawców, a dowód ten nie został przeprowadzony w rozumieniu obrażonego przepisu, a tym samym ocena tego aspektu jest wyraziście dowolna;</p>
<p>2/ obrazę przepisów prawa materialnego, a to:</p>
<p>a)
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4)">art.4 k.k.</a> poprzez skazanie oskarżonego na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">ustawy kodeksu karnego</a>, która weszła w życie z dniem 1 października 2023 r., w której to zaostrzono odpowiedzialność karną za czyny, o które został oskarżony, jak również zmianom uległy dyrektywy wymierzania kar bez wątpienia na niekorzyść sprawcy w porównaniu z poprzednio obowiązującą w czasie popełnienia czynu – 3 maja 2022 r., 19 maja 20121 r., 19 marca 2021 r. (vide str. 19 i 20 uzasadnienia) co zostało poczynione przez sąd I instancji wbrew zasadom intertemporalnym stylizowanych obrażonym przepisem, co powieliło się w pkt 1, 2,3 części dyspozytywnej zaskarżonego orzeczenia,</p>
<p>b)
<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 209;art. 209 § 1 a)">art. 209 § 1a k.k.</a> poprzez skazanie oskarżonego przy zastosowaniu błędnej wykładni w pkt 2 części orzekającej, że wypełnił swoim zachowaniem charakter uporczywy niealimentacji co zaostrzyło jego odpowiedzialność karną</p>
<p>względnie :</p>
<p>3/ błąd w ustaleniu faktycznym inicjujący przyjęcie takiej kwalifikacji prawnej dokonany przez niedostrzeżenie, że nie uchylał się w kontaktach i częściowym utrzymaniu jego dzieci, opierając błędnie kwalifikację na przyjęciu, że naraził swoje dzieci na niemożność zaspokojenia tzw. podstawowych potrzeb życiowych czemu przeczą częściowe wyjaśnienia <span class="anon-block">P. W.</span>.</p>
<p>Podnosząc te zarzuty oskarżony wniósł o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania ewentualnie o wykonanie zaniechanej czynności w postaci przesłuchania naocznego świadka <span class="anon-block">M. B.</span> w postępowaniu odwoławczym z zachowaniem realizacji prawa do obrony osoby oskarżonej.</p>
<p>3)
<strong>
<!-- -->Obrońca oskarżonego <span class="anon-block">K. M.</span>
</strong> zaskarżył wyrok w całości na korzyść tego oskarżonego, zarzucając na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2;art. 438 pkt. 4)">art. 438 pkt 2 i 4 k.p.k.</a>:</p>
<p>1/ obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> na skutek przekroczenia swobodnej oceny dowodów przechodzącą w dowolną, wybiórczą i dokonaną wbrew doświadczeniu życiowemu, sprowadzającą się do bezkrytycznego uznania za wiarygodnych zeznań <span class="anon-block">D. B.</span> oraz <span class="anon-block">I. B.</span> oraz odmowy nadania takiego waloru całości wyjaśnień oskarżonego <span class="anon-block">K. M.</span>, a tym samym uznanie, że oskarżony <span class="anon-block">K. M.</span> w dniu 3 maja 2022r. w godzinach nocnych wspólnie i w porozumieniu z oskarżonym <span class="anon-block">K. B.</span> oraz inną osobą o nieustalonej tożsamości , stosując przemoc wobec <span class="anon-block">M. B.</span> poprzez uderzenie go butelką w głowę, bicie pięściami po całym ciele oraz wobec <span class="anon-block">D. B.</span> poprzez uderzenie z otwartej dłoni w twarz, policzek i ucho, zabrali <span class="anon-block">D. B.</span> w celu przywłaszczenia telefon komórkowy, pomimo szeregu wątpliwości mających niewspółmiernie doniosłe znaczenie w procesie w sytuacji kiedy w rzeczywistości materiał dowodowy zebrany w sprawie wyklucza możliwość ustalenia sprawstwa i zawinienia po stronie oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu w sposób nie budzący wątpliwości, a w konsekwencji powyższego uchybienia dokonanie błędnych ustaleń faktycznych w sprawie stanowiących podstawę wydania zaskarżonego wyroku;</p>
<p>a także w przypadku nieuwzględnienia przez Sąd Okręgowy powyższego zarzutu</p>
<p>2/ obrazę przepisów postępowania mogącą mieć wpływ na treść wydanego orzeczenia, a to rat. 7 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">k.p.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 k.p.k.</a> na skutek przekroczenia swobodnej oceny dowodów przechodzącą w dowolną, wybiórczą i dokonaną wbrew doświadczeniu życiowemu, polegająca na:</p>
<p>a/ odmowie nadania waloru wiarygodności całości wyjaśnieniom oskarżonego <span class="anon-block">K. M.</span> wskazującemu, iż nie brał on udziału w rozboju na szkodę <span class="anon-block">M. B.</span> i <span class="anon-block">D. B.</span>,</p>
<p>b/ ustaleniu, że <span class="anon-block">K. M.</span> obejmował swoim zamiarem dokonanie występku rozboju oraz z pełną determinacją utożsamiał się nie tylko z pobiciem pokrzywdzonych ale również z zaborem ich mienia,</p>
<p>c/ ustaleniu, że <span class="anon-block">K. M.</span> „coś miał” do <span class="anon-block">M. B.</span>, miał z nim zatarg,</p>
<p>pomimo szeregu wątpliwości mających niewspółmiernie doniosłe znaczenia w procesie, w sytuacji kiedy w rzeczywistości materiał dowodowy zebrany w sprawie wyklucza możliwość ustalenia sprawstwa i zawinienia po stronie oskarżonego w zakresie zarzucanego mu czynu w sposób nie budzący wątpliwości, a w konsekwencji powyższego uchybienia dokonanie błędnych ustaleń faktycznych w sprawie stanowiących podstawę wydania zaskarżonego wyroku,</p>
<p>zaś z daleko idącej ostrożności procesowej</p>
<p>3/ rażącą surowość orzeczonej kary 2 lat pozbawienia wolności w stosunku do celów jakie kara ta winna spełnić w zakresie prewencji szczególnej i ogólnej, właściwości i warunków osobistych oskarżonego, w tym jego młodego wieku – w chwili czynu nie miał on ukończonych 18 lat życia, poprzez nierozważenie możliwości wymierzenia oskarżonemu przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 1;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 3)">art. 60 §1 i §6 pkt 3 k.k.</a> kary nie izolacyjnej bądź też wymierzenie kary pozbawienia wolności w niższym wymiarze.</p>
<p>Podnosząc te zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie oskarżonego od popełnienia czynu przypisanego mu w pkt I części dyspozytywnej wyroku, zaś z daleko idącej ostrożności procesowej w przypadku nieuwzględnienia zrzutów wskazanych w pkt II.1 i II.2 niniejszej apelacji o zmianę poprzez wymierzenie oskarżonemu przy zastosowaniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 1;art. 60 § 6;art. 60 § 6 pkt. 3)">art. 60 §1 i §6 pkt 3 k.k.</a> kary nie izolacyjnej bądź kary pozbawienia wolności w niższym wymiarze aniżeli uczynił to Sąd I instancji.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd odwoławczy zważył co następuje:</strong>
</p>
<p>Apelacje okazały się skuteczne o tyle, że doprowadziły do zmiany zaskarżonego wyroku w kierunku postulowanym w odniesieniu do <span class="anon-block">K. M.</span>, jak też wskazania podstawy wymiar kary łącznej w stosunku do oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span>, a nadto dokonania odmiennej, a przede wszystkim korzystniejszej dla tego oskarżonego oceny prawnokarnej jego zachowań podejmowanych najpierw wobec <span class="anon-block">M. B.</span>, a następnie wobec <span class="anon-block">D. B.</span>, a to wobec podzielenia trafności zarzutów z punktu I tiret drugie i trzecie apelacji obrońcy (tożsame sformułował także sam oskarżony), o w konsekwencji miało to wpływ na wynik tego postępowania, w tym wymiar kar.</p>
<p>W pierwszej kolejności odnieść się jednakże należy to zarzutu sformułowanego przez <span class="anon-block">K. B.</span>, który podniósł, iż doszło do naruszenia jego prawa do obrony (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 6)">art. 6 k.p.k.</a>), co miałoby się wyrażać w zaniechaniu bezpośredniego przeprowadzenia dowodu z przesłuchania <span class="anon-block">M. B.</span> i tym samym obrazy prawa procesowego.</p>
<p>Analiza akt sprawy prowadzi do wniosku, że postępowanie przed Sądem Rejonowym w Świdnicy prowadzone było rzetelnie i z poszanowaniem praw stron w nim uczestniczących, które – o ile chciały – mogły z przysługujących im uprawnień korzystać, w tym także odnośnie inicjatywy dowodowej. Akta sprawy wskazują przy tym, że Sąd meriti podejmował próby przesłuchania <span class="anon-block">M. B.</span>, lecz okazały się one nieskuteczne. Świadek ten wyjechał bowiem poza granice kraju, jego aktualne miejsce pobytu nie jest znane, zatem nie ma możliwości wezwania go na rozprawę i przesłuchania (np. k. 292, 299, 333,348, 373, 393, 406d). Co istotne o przeszkodzie tej <span class="anon-block">K. B.</span> wiedział. Przekonuje o tym zapis protokołów rozprawy z 26 lutego 2024r. (k. 407), w której uczestniczył zarówno on sam, jak i jego obrońca. Obecne strony nie tylko nie zgłosiły zastrzeżeń odnośnie odstąpienia od bezpośredniego przesłuchania <span class="anon-block">M. B.</span>, ale nie wniosły uwag do treści tych zeznań, które świadek złożył na etapie postępowania przygotowawczego (k. 407 i 408). Oceniając zasadność zarzutu apelacji oskarżonego nie można pominąć treść tychże zeznań, które <span class="anon-block">M. B.</span> złożył, a w których to zasłaniając się niepamięcią spowodowaną stanem nietrzeźwości, utrzymywał, iż „na pewno nic mu nie zginęło, nie przypomina sobie żeby ktoś go bił”, jak też, że „nie wie czy <span class="anon-block">B.</span> coś zginęło i nie widział, żeby ktoś go uderzył” (k. 14v). Podał przy tym, że „nie pamięta wyglądu osób, które tam [tj. w mieszkaniu <span class="anon-block">I. B.</span>] były, a tym bardziej nie wie kto był” (k. 14v). Trudno zatem na podstawie tych depozycji dokonywać jakichkolwiek ustaleń faktycznych, czy twierdzić, że zaniechanie przesłuchania tego świadka wpłynęłoby na wynik postępowania. Tym samym kolejny zarzut samego <span class="anon-block">K. B.</span> (pkt 1b jego apelacji), że <span class="anon-block">M. B.</span> wskazał potencjalnych sprawców nie ma racjonalnych podstaw. To z kolei stanowi, o tym, że zarzut podniesiony w pkt 1a osobistej apelacji oskarżonego, iż zaniechanie przesłuchania <span class="anon-block">M. B.</span> skutkowało naruszeniem prawa do jego oraz, by miało ono istotny wpływ na wynik tego postępowania, okazał się niezasadny.</p>
<p>W omawianej sprawie kluczowe są natomiast relacje <span class="anon-block">D. B.</span> i częściowo <span class="anon-block">I. B.</span> (w zakresie okoliczności, w jakich napastnicy dostali się do mieszkania i je opuścili), ocenione łącznie, w tym wraz z wynikami okazania <span class="anon-block">D. B.</span> zdjęć <span class="anon-block">K. B.</span> i <span class="anon-block">K. M.</span>. To ta grupa dowodów uprawniała do dokonania pewnych i jednoznacznych ustaleń faktycznych, w oparciu o które możliwe było ustalenie tego, co w istocie wydarzyło się 3 maja 2022 roku w mieszkaniu <span class="anon-block">I. B.</span>, po tym kiedy to 3 mężczyzn wtargnęło do środka. Nie ma przy tym racji obrońca <span class="anon-block">K. B.</span>
</p>
<p>Wbrew twierdzeniom obrońców, jak też obu oskarżonych, Sąd odwoławczy nie ma – podobnie, jak Sąd orzekający – wątpliwości, odnośnie tego, że 3 maja 2022r. zarówno <span class="anon-block">K. M.</span>, jak i <span class="anon-block">K. B.</span>, w towarzystwie trzeciego, nieustalonego mężczyzny, wyważając drzwi, wdarli się do mieszkania <span class="anon-block">I. B.</span> w <span class="anon-block">Ś.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Niemniej rację mają skarżący, że ocena pobudek, którymi kierowali się mężczyźni, jak i ich zamiaru oraz porozumienia, które ich łączyło, przedstawiona przez Sąd I instancji nie wskazał przekonujących podstaw, które uprawniały ku temu.</p>
<p>Zarówno <span class="anon-block">I. B.</span> (k.47v), jak i <span class="anon-block">D. B.</span>, zgodnie opisali tę część zajścia, która poprzedziła wtargnięcie trójki mężczyzn do mieszkania. <span class="anon-block">D. B.</span>, wskazując na uprzednie telefony, zeznał, iż następnie do mieszkania „razem z drzwiami wpadły 3 osoby” (k. 3v). Z kolei <span class="anon-block">I. B.</span> zeznała, że najpierw ktoś dzwonił do drzwi i <span class="anon-block">M. B.</span> prosił, by ich nie otwierała, a później „siłowo wdarło się dwóch mężczyzn” (k. 47 v). Nie ma przy tym podstaw, by kwestionować tę część zeznań <span class="anon-block">D. B.</span>, czy <span class="anon-block">I. B.</span>, którzy wszak do tego momentu nie znali oskarżonych, nie mieli z nimi żadnych kontaktów, ani tym bardziej zatargów z napastnikami. Jakkolwiek prawdą jest, że relacje te różnią się co do tego ilu mężczyzn wdarło się do mieszkania, do czego odniesie się Sąd ad quem w dalszej części uzasadnienia, to jednakże opisany „sposób” wejścia do mieszkania jest nader zgodny i jednoznaczny w swej wymowie. Znamienne przy tym jest natomiast to, że żadna z przesłuchanych osób nie wskazała powodu najścia napastników, którzy w tym momencie nie byli im znani. Świadkowie wskazują na telefony, które tuż przed wtargnięciem odbierał <span class="anon-block">M. B.</span>, jak też dzwonienie do drzwi. Zgodnie wskazywali, że <span class="anon-block">M. B.</span> obawiał się rozmówcy (rozmówców?) i tych, którzy stali przed drzwiami. Nadto <span class="anon-block">D. B.</span> stanowczo zeznał, że mężczyźni, którzy wdarli się do mieszkania, <span class="underline">
<!-- -->nic nie mówili, a od razu dwóch z nich zaczęło bić <span class="anon-block">M. B.</span>
</span>. Zaznaczał kategorycznie w toku każdego przesłuchania, że do pokoju weszło dwóch mężczyzn i tylko ta dwójka biła napadniętego (k. 3v, 26v oraz 358). Po tym, kiedy 6 września 2022r. okazano mu zdjęć, jednoznacznie wskazał na <span class="anon-block">K. B.</span>, jako tego, który uderzył <span class="anon-block">M. B.</span> szklaną butelką w głowę, a następnie zwrócił się ku niemu i uderzył go ręką w twarz, policzek i ucho („tak, że go zamroczyło” – k. 3v) i następnie wyrwał mu telefon z ręki, po czym uciekł (k. 26v). Z kolei opisując zachowanie <span class="anon-block">K. M.</span> równie konsekwentnie wskazywał, że po tym, kiedy wdarł się do mieszkania wraz z dwoma mężczyznami, <span class="underline">
<!-- -->stał w przedpokoju i „nie brał udziału w pobiciu ani kradzieży (…) tylko patrzył</span>” (k. 3v i 26v). Nie ma zatem racjonalnych powodów, by kwestionować tę część zeznań świadka. Jest to jedyny naoczny świadek, którego relacja nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu wydarzeń i roli każdego z uczestników. Nie ma przy tym racji obrońca <span class="anon-block">K. B.</span> (pkt 2 apelacji), że Sąd pominął tę część zeznań <span class="anon-block">D. B.</span>, która była korzystna dla tego oskarżonego. Zarzut taki skutecznie podnieść mógł wyłącznie obrońca <span class="anon-block">K. M.</span> (pkt 1 apelacji).</p>
<p>Z kolei <span class="anon-block">I. B.</span> również zeznała, iż - w jej ocenie - napastników było dwóch, choć z uwagi na sposób złożenia przez nią zeznań, jak też jej nastawienie do roli świadka, wyłącznie na podstawie jej relacji jednoznacznych ustaleń faktycznych nie można by było dokonać. Z tego też powodu zarzut dotyczący niewłaściwej oceny depozycji tego świadka nie mógł odnieść skutku we wskazanym przez apelujących zakresie.</p>
<p>Podsumowując powyższe wskazać trzeba, że w zasadniczej mierze zrekonstruowany w oparciu o zeznania <span class="anon-block">D. B.</span> stan faktyczny, a przedstawiony przez Sąd a quo, jest prawidłowy (sekcja 1.1.1., k. 420 – 421). Zastrzeżenia natomiast budzi ta część ustaleń, w której Sąd Rejonowy przedstawił przyczynę (powód) najścia oraz zamiar kierunkowy sprawców, a więc uznanie, że „<span class="underline">
<!-- -->celem oskarżonych było uzyskanie telefonu <span class="anon-block">M. B.</span>, ponieważ <span class="anon-block">K. M.</span> miał z nim zatarg</span>” (k. 420 – 420v). W tym też zakresie rację mają apelujący obrońcy i <span class="anon-block">K. B.</span>.</p>
<p>Jak już wyżej wskazał Sąd odwoławczy niewątpliwie oskarżeni wdarli się do mieszkania, tuż po tym kiedy <span class="anon-block">M. B.</span> odebrał telefon (bądź kilka), jak też prosił, by nie otwierać drzwi. Spodziewał się więc, że ktoś może próbować dostać się do domu, lecz nie ujawnił wówczas co jest powodem takiego jego zachowania. Osoby postronne nie wiedziały wszak z kim i o czym rozmawiał. Niemniej opisana postawa koreluje z tym, co wydarzyło się następnie. Dwóch spośród trzech mężczyźni, którzy wdarli się do wnętrza mieszkania, od razu zaatakowało <span class="anon-block">M. B.</span>, tj. zaczęło go bić, a trzeci pozostał w przedpokoju. Ten sposób działania sprawców oraz postawa <span class="anon-block">M. B.</span>, ustalona przez Sąd meriti, tworzy logiczną całość z tym, co relacjonował <span class="anon-block">D. B.</span> odnośnie dalszego biegu wydarzeń, jak też swojej postawy, czyli, że poinformował napastników, że „się nie wtrąca i tylko się przygląda” (k. 3). Nie znał więc powodu takiego zachowania napastników, co powiązać należy, że jego stwierdzeniem, iż „oberwał, bo był z <span class="anon-block">B.</span> w towarzystwie” (k. 358). W żadnym momencie nie wskazał, by sprawcy byli zainteresowani telefonem komórkowym <span class="anon-block">M. B.</span>, by żądali jego wydania lub przeszukiwali napadniętego w tym celu. Nadto pokrzywdzony zeznał, że w tym czasie swój telefon trzymał w ręce, zatem nie odebrał sytuacji jako zagrażającej jego mieniu, czy jemu samemu. W tym zatem należy upatrywać zasadność zarzutów skarżących.</p>
<p>Gdyby uznać, że od początku przedmiotem zainteresowania oskarżonych był telefon i to konkretny, logiczne by było, że żądaliby jego wydania, a <span class="anon-block">D. B.</span> sygnalizowałby, iż trzyma swój telefon. Tak jednakże nie było. Jak to kategorycznie i stanowczo opisywał pokrzywdzony, dwóch mężczyzn od razu przystąpiło do bicia <span class="anon-block">M. B.</span>, zaś trzeci („najmłodszy”) stał tylko w przedpokoju i patrzył. <span class="underline">
<!-- -->Nikt nic nie mówił i niczego nie żądał.</span> Atak <span class="anon-block">K. B.</span> był dla niego zaskoczeniem, podobnie jak wyrwanie mu telefonu z ręki.</p>
<p>Kluczowe w tych okolicznościach było zatem wykazanie przez Sąd meriti dowodów, w oparciu o które ustalił, że to właśnie pomiędzy <span class="anon-block">K. M.</span> a <span class="anon-block">M. B.</span> doszło we wcześniejszym okresie do zatargu (konfliktu), który stanowił powód wdarcia się do mieszkania i to w celu dokonania zaboru (kradzieży) telefonu komórkowego, a przy tym nie dowolnego, lecz należącego konkretnie <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>Sąd odwoławczy przeanalizował cały dostępny w aktach sprawy materiał dowodowy i takich dowodów nie stwierdził, zaś uzasadnienie w tej mierze jest nie tylko nieprzekonujące, ale przede wszystkim pozbawione racjonalnych podstaw, bowiem oparte na późniejszych, zasłyszanych przez świadków, „plotkach” rozpowszechnianych przez <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>O tym, że między napastnikami (bez wskazania konkretnej osoby) a <span class="anon-block">M. B.</span> jest jakiś konflikt Sądu a quo mógł wnioskować na podstawie nader ogólnikowego zapisu notatki urzędowej, sporządzonej przez <span class="anon-block">R. W.</span>. Funkcjonariusz odnotował bowiem, że „<span class="anon-block">M. B.</span> (…) oświadczył, że (…) zazdroszczą mu dziewczyny i dlatego go poszarpali” (k.2). Nic więcej wówczas nie odnotował, natomiast w trakcie przesłuchania autor tej notatki - <span class="anon-block">R. W.</span> nie był w stanie przedstawić żadnych dodatkowych okoliczności związanych z rozmową z <span class="anon-block">M. B.</span>, który przesłuchany przecież jako świadek (zawiadomienia formalnego nie złożył) nic na ten temat nie wspomniał, zasłaniając się niepamięcią, wynikającą ze stanu nietrzeźwości (k. 14v). Tym samym ani zeznania <span class="anon-block">R. W.</span> (k. 407v), ani tym bardziej notatka urzędowa (k.2) nie mogą stanowić podstawy ustaleń odnośnie konfliktu i przyczyn najścia mieszkania <span class="anon-block">I. B.</span>.</p>
<p>Z kolei jedyny naoczny świadek - <span class="anon-block">D. B.</span> w trakcie pierwszego przesłuchania jednoznacznie stwierdził, że nie wiedział co było powodem najścia (k. 3v), natomiast przed Sąd I instancji, choć zeznał, iż „oni mieli problem do <span class="anon-block">B.</span>”, to w dalszym ciągu nie miał pojęcia co było tego przyczyną. Jakkolwiek prawdą jest w toku kolejnego przesłuchania zeznał, iż to „znajomi <span class="anon-block">B.</span> mówili, że <span class="anon-block">M.</span> miał zatarg z <span class="anon-block">B.</span>” (k. 358 – 358v), lecz zauważyć należy, że i ta informacja (notabene nader wątpliwa co do wiarygodności, o czym poniżej) nie wskazuje, iż to było przyczyną zajścia z 3 maja 2022r. oraz, że ów zatarg miało rozwiązać dokonanie zaboru telefonu komórkowego <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>Jakkolwiek rację ma Sąd meriti stwierdzając, że „<span class="anon-block">M. B.</span> wiedział w jakim celu oskarżeni wtargnęli do mieszkania, obawiał się ich” (k. 425), to nie ujawnił tego w czasie zajścia, ani też bezpośrednio po nim. Z tego wynika, że przekonanie Sądu a quo o istnieniu konfliktu pomiędzy <span class="anon-block">K. M.</span> a <span class="anon-block">M. B.</span> wynika z tego, co usłyszał w późniejszym okresie, a czego źródłem były rozpowszechniane przez samego <span class="anon-block">M. B.</span> informacje. Ich wartość dowodowa, wobec postawy samego zainteresowanego jest jednakże wątpliwa. Zdaniem Sądu ad quem na tej podstawie nie można kategorycznie ustalić, że powodem najścia był ów bliżej nieustalony konflikt, a już na pewno nie to, że celem oskarżonych było dokonanie zaboru jego telefonu komórkowego. Przecież <span class="anon-block">M. B.</span> nawet funkcjonariuszowi Policji <span class="anon-block">R. W.</span> takich informacji nie przekazał (vide notatka z 3 maja 2022r., k. 3). Nadto okoliczności, w jakich rozpowszechniał powód swego pobicia, sugerują raczej to, że nie chciał stracić w oczach kolegów i w taki sposób „podbudowywał” narrację zajścia (nie deprecjonującej go). Znamienne jest to, co wskazała <span class="anon-block">I. B.</span>, że <span class="anon-block">M. B.</span> wyjechał poza granice kraju właśnie z powodu jakiś konfliktów i obaw o swe bezpieczeństwo. To także pośrednio wskazuje, że miał powody, by nie mówić prawdy o rzeczywistych powodach ataku na siebie, jak też okolicznościach zdarzenia.</p>
<p>Także zeznania <span class="anon-block">I. B.</span> nie mogą być podstawą ustaleń w tej mierze. Kobieta nie tylko nic bliższego na temat relacji swego wnuka z kolegami nie potrafiła wskazać, to ewidentnie jej relacja jest – czego nie można nie dostrzec – wewnętrznie sprzeczna i zmienna. Dostrzegł to także Sąd orzekający, w konsekwencji czego przesłuchał świadka z udziałem biegłej psycholog. Oceniając ten dowód wskazał Sąd Rejonowy, że dał wiarę świadkowi „w zakresie zbieżnym do relacji <span class="anon-block">D. B.</span>” (k. 424v) zaznaczając, że uwzględnił jej zeznania z postępowania przygotowawczego (k. 425). Skoro tak, to zauważyć wypada, że <span class="anon-block">I. B.</span> tuż po zdarzeniu nie mówiła nic ani na temat konfliktu wnuka z którymś ze sprawców, ani odnośnie zaboru telefonu (k. 47v). Dopiero w toku kolejnego przesłuchania, przed Sądem orzekający, zeznała, że <span class="underline">
<!-- -->napastnik był jeden i to on zabrać wnukowi telefon, „ale ostatecznie zabrał <span class="anon-block">D.</span>” </span>(k.320). Kiedy zaś uwzględni się, że w obecności biegłej psycholog świadek przyznała, że sprawcy wdarli się do mieszkania i „nie wie po co przyszli”, zaś wnuk miał również inne zatargi, z uwagi na które woli nie wracać do kraju (k. 357v), to nie sposób uznać, że na podstawie jej relacji można ustalić co było zamiarem sprawców oraz, że powodem tego był konflikt między jej wnukiem, a którymś z oskarżonych.</p>
<p>Lektura uzasadnienia oraz wnioski Sąd a quo stanowią o tym, że w istocie tylko tę części wypowiedzi <span class="anon-block">I. B.</span>, dotyczącą właśnie jednego napastnika oraz jego motywacji, uznał za wiarygodną i na jej podstawie ustalił zamiar sprawców zaatakowania zarówno <span class="anon-block">M. B.</span>, jak i <span class="anon-block">D. B.</span> (k. 426). Stanowisko to nie przekonuje, zwłaszcza, że relacja dotycząca zatargu i przyczyny ataku na wnuka i <span class="anon-block">D. B.</span> pojawiła się na późniejszym etapie postępowania, zaś samej modyfikacji tej części jej relacji nie można tłumaczyć wyłącznie upływem czasu. W tym zatem zakresie apelującym należy przyznać rację, że ocena dowodu z zeznań <span class="anon-block">I. B.</span> nie została przeprowadzona z zachowaniem zasady wyrażonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7;art. 410)">art. 7 i 410 k.p.k.</a>
</p>
<p>Depozycje tego świadka należy bowiem analizować łącznie z informacjami dotyczącymi zarówno stanu zdrowia, choćby problemami ze wzrokiem, jak też z wnioskami biegłej psycholog, iż <span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">I. B.</span> nie ma motywacji do odtworzenia szczegółów zdarzenia i nie jest zainteresowana rolą świadka, a przy tym nie można wykluczyć, że obawia się konsekwencji złożenia szczegółowych zeznań, a to m.in. z tego powodu, że ktoś zdewastował jej mieszkanie i wybił szyby</span> (k. 377 – 381). Dlatego też i na tej podstawie Sąd meriti nie mógł ustalić, że powodem wdarcia się do mieszkania i użycia przemocy przez sprawców było dokonanie zaboru telefonu <span class="anon-block">M. B.</span>, jak również ustalić ilu było napastników.</p>
<p>Zdaniem tut. Sądu żaden dowód powyżej omówiony nie uprawnia do przyjęcia, że o ile istniał zatarg, który był przyczyną wtargnięcia do mieszkania, to dotyczył on <span class="anon-block">K. M.</span>, a przede wszystkim, iż ten oskarżony zainicjował wejście do mieszkania po telefon <span class="anon-block">M. B.</span> i dalszy przebieg zdarzeń.</p>
<p>W trakcie całego zajścia nikt - co należy podkreślić - nie żądał wydania telefonu i to w związku z jakimś zatargiem, nikt nie zachował się w sposób, który taki motyw działania sprawców by ujawnił oraz, by taki kierunkowy zamiar można było „odczytać” z ich zachowania. Co istotne <span class="anon-block">K. M.</span> - zatem ten, który miał mieć motyw, by dążyć do konfrontacji z <span class="anon-block">M. B.</span> - w czasie całego zajścia zachowywał się biernie. Stał w przedpokoju i obserwował co robią jego koledzy (takie ustalenia poczynił Sąd I instancji, wskazując wprost na „bierną postawę” tego oskarżonego).</p>
<p>Prawdą jest, że <span class="anon-block">D. B.</span> (w ślad za <span class="anon-block">M. B.</span>, ponieważ sam do tego momentu nie znał tych mężczyzn) wskazał dane <span class="anon-block">K. M.</span>, to jednakże od samego początku, opisując zachowanie poszczególnych osób, wskazując na najmłodszego spośród nich, stanowczo zaznaczał, że ten mężczyzna nie brał udziału w zajściu. Nota bene <span class="anon-block">I. B.</span> również zeznała, że sprawców było dwóch i tylko dwóch także widziała, kiedy uciekali z mieszkania.</p>
<p>Niemniej taki, jak ujawniony sposób relacjonowania wydarzeń przez <span class="anon-block">D. B.</span>, w ocenie Sądu ad quem, świadczy o jego wiarygodności i nie można było pominąć tej kwestii, przy dokonywaniu ustaleń faktycznych. Z zeznań pokrzywdzonego wynika przecież, że składając zawiadomienie, posługiwał się danymi <span class="anon-block">K. M.</span> i <span class="anon-block">K. B.</span>, lecz nie widział, który z opisywanych napastników, jak się nazywa. Zastrzegał przecież, że ich nie zna. Koncentrował się dlatego na opisie ich wyglądu i wskazaniu tego, co dana osoba robiła. Dopiero po okazaniu mu zdjęć oskarżonych precyzyjnie wskazał, który z nich brał czynny udział w zajściu, a który „tylko patrzył”. W tej części zeznań był nader konsekwentny, zaś jego postawa w toku rozprawy, kiedy to nie był już pewny, czy napastnikiem, który wyrwał mu telefon był <span class="anon-block">K. B.</span>, czy inny mężczyzna (k. 358v), nie jest niczym zaskakującym, biorąc pod uwagę upływ czasu, jak też zdarzenia, które miały miejsce po 3 maja 2022r. Wahanie to nie tyczyło <span class="anon-block">K. M.</span>. Nie ma zatem żadnych racjonalnych powodów, które podważałyby wiarygodność jego uprzednich zeznań i stanowczego rozpoznania napastnika, który uderzył go i wyrwał mu telefon z ręki, jak też biernej postawy <span class="anon-block">K. M.</span>.</p>
<p>Istotne przy dokonywaniu ustaleń była natomiast właściwa ocena zeznań <span class="anon-block">D. B.</span> odnośnie tego, że „to <span class="anon-block">B.</span> mówił swoim znajomym <span class="underline">
<!-- -->po zdarzeniu</span>, że sprawcy myśleli, że ja mam telefon <span class="anon-block">B.</span>” (k. 358v). Okoliczność ta nie była <span class="anon-block">D. B.</span> wiadoma, choć przecież był „uczestnikiem” zajścia. Nikt, w tym <span class="anon-block">M. B.</span>, nie ujawnił tej informacji, choć w okolicznościach zajścia, wydaje się logicznym, że <span class="anon-block">D. B.</span> winien był dowiedzieć się o takiej „pomyłce” oskarżonych. Znamienne natomiast jest to, pokrzywdzony ten nie miał wątpliwości, że został pobity dlatego, że był w <span class="anon-block"> towarzystwie (...)</span>, a nie z powodu telefonu <span class="anon-block">M. B.</span> (tj. „żeby oddał telefon” – k. 358v). Kiedy uwzględni się postawę samego <span class="anon-block">M. B.</span> (informacje, które przekazał <span class="anon-block">R. W.</span>, a następnie niezłożenie zawiadomienia o przestępstwie na swoją szkodę, zasłanianie się niepamięcią i negowanie tego, że widział by ktokolwiek uderzył <span class="anon-block">D. B.</span> i by mu coś zabrano – k. 14v), to rozpuszczane „wiadomości”, o przyczynach i przebiegu zajścia, ocenić należy nie tylko jako nieprawdziwe, ale przede wszystkim obliczone na „podbudowanie” własnej pozycji wśród znajomych, by nie być uznanym za „słabego”.</p>
<p>Nie dostrzegł Sąd meriti, że te zasłyszane przez świadka wypowiedzi nie mają racjonalnych podstaw i już tylko dlatego w żadnym razie nie stanowią dowodu, który uprawniałby do kategorycznego ustalenia, że celem (zamiarem kierunkowym) napastników, w tym <span class="anon-block">K. M.</span>, było dokonanie zaboru telefonu komórkowego <span class="anon-block">M. B.</span> i - tylko przez przypadek - zabrali telefon należący do <span class="anon-block">D. B.</span>.</p>
<p>Podkreślając jeszcze raz, że oczywiście prawidłowo ustalony został przez Sąd Rejonowy pierwszy etap zajścia, tj. od momentu wtargnięcia do mieszkania (z zastrzeżeniem, że zarzutu naruszenia miru domowego oskarżonym nie postawiono) i wejścia do pokoju, w którym przebywał <span class="anon-block">M. B.</span>. To prowadzi do wniosku, że niewątpliwie od tego momentu w zajściu czynnie uczestniczyło już tylko dwóch sprawców, którzy zaatakowali <span class="anon-block">M. B.</span>. Zasadnie zatem uznał Sąd, że to <span class="anon-block">K. B.</span> uderzył napadniętego w głowę szklaną butelką, a następnie wspólnie z nieustalonym mężczyzną bił go pięściami. Nawet w tych ustaleniach brak wskazania, by ktokolwiek z napastników obszukiwał wówczas <span class="anon-block">M. B.</span>, żądał od niego wydania czegokolwiek, zwłaszcza zaś telefonu. Nie mu ku temu żadnych podstaw. Istotne jest zaś to, że zajście obserwował, siedzący obok, <span class="anon-block">D. B.</span>, i to on trzymał w ręku swój telefon. Co ważne napastnicy, w trakcie bicia napadniętego, nie żądali jego wydania, ani tym bardziej, do momentu, kiedy <span class="anon-block">K. B.</span> zaatakował <span class="anon-block">D. B.</span>, ten nie czuł się zagrożony. Tych okoliczności nie poddał Sąd meriti właściwej ocenie. A z tego choćby powodu z ustaleń faktycznych należało wyeliminować wskazany przez Sąd Rejonowy wspólny wszystkim 3 napastnikom zamiar dokonania zaboru mienia <span class="anon-block">M. B.</span> i użycia w tym właśnie celu przemocy, najpierw w stosunku do tego napadniętego, a następnie także wobec <span class="anon-block">D. B.</span>.</p>
<p>W konsekwencji, w powyższym zakresie zarzut obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, podniesiony apelujących obrońców, jest oczywiście zasadny. Skoro tak, to należy uznać, że pewne jest jedynie to że któryś z oskarżonych (bądź ów nieustalony mężczyzna) najpierw dzwonili do <span class="anon-block">M. B.</span> (następnie do drzwi mieszkania, w którym przebywał), a ten z jakiegoś powodu obawiał się spotkania z nimi. Następnie trzech mężczyzn wdarło się do mieszkania jego babci <span class="anon-block">I. B.</span> i dwóch z nich (w tym <span class="anon-block">K. B.</span>) pobiło go.</p>
<p>W sytuacji kiedy zaraz po wejściu do pokoju, w którym przebywali obaj pokrzywdzeni, napastnicy zaczęli bez słowa wyjaśnienia bić <span class="anon-block">M. B.</span>, to można na tej podstawie uznać, że to ci dwaj mężczyźni mieli „pretensje” o coś do napadniętego. Tylko w taki sposób można racjonalnie tłumaczyć ich zachowanie. Nie zaatakowali wszak przypadkowej osoby, zignorowali obecność drugiej osoby - <span class="anon-block">D. B.</span>, który „spokojnie” siedział obok tego, którego pobili. Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw, by stwierdzić, że to <span class="anon-block">K. M.</span> był inicjatorem najścia i by w jakikolwiek sposób angażował się w jego przebieg. Nikt nie zaobserwował by solidaryzował się z bijącymi, „zagrzewał” do dalszego bicia, czy wyrażał negatywne emocje. Tak też ustalił Sąd meriti, skoro uznał, że <span class="anon-block">K. M.</span> z przedpokoju „przyglądał się” zajściu (k. 420v). Reasumując, bezsporne jest ustalenie, iż ten oskarżony nie tylko nie wszedł do pokoju, w którym doszło do pobicia, ale słowem, czy gestem nie ujawnił, że to jego wcześniejsza relacja z <span class="anon-block">M. B.</span> była powodem zajścia (pobicia).</p>
<p>
<span class="anon-block">R. W.</span> zeznał, że zanotował to, co przekazał mu <span class="anon-block">M. B.</span>, a ten użył sformułowania, iż „zazdroszczą mu dziewczyny” (nie wiadomo więc kogo miał na myśli), zwłaszcza w kontekście tego, co w późniejszym czasie sam rozpowiadał wśród swoich znajomych. Forsowana przez Sąd orzekający teza o konflikcie <span class="anon-block">K. M.</span> z <span class="anon-block">M. B.</span> nie ma zatem logicznych i przekonujących podstaw.</p>
<p>Co istotne, <span class="anon-block">D. B.</span>, kiedy okazano mu zdjęcia potencjalnych sprawców, opisując zachowanie <span class="anon-block">K. M.</span> jednoznacznie wskazał, że ten mężczyzna „nie brał udziału w pobiciu kolegi ani kradzieży jego telefonu”, a „się tylko przyglądał” (k. 26v). Trudno znaleźć powód, dla którego świadek miałby pominąć, czy choćby umniejszyć, rzeczywistą rolę jednego ze sprawców. Wszak szczegółowo opisał agresywne zachowania <span class="anon-block">K. B.</span> i z tych twierdzeń nigdy się nie wycofał.</p>
<p>Dlatego też, zdaniem Sądu ad quem, nie ma dowodów, które by w sposób nie budzący wątpliwości uprawniały do uznania, że to <span class="anon-block">K. M.</span> miał zatarg z <span class="anon-block">M. B.</span> i z tego właśnie powodu wraz z <span class="anon-block">K. B.</span> i innym, nieustalonym mężczyzną, wdarł się do mieszkania <span class="anon-block">I. B.</span>, a przede wszystkim, by ich zamiarem, objętym porozumieniem (w przyjętych przez Sąd I instancji okolicznościach było to celowe najście), używając przemocy, najpierw wobec <span class="anon-block">M. B.</span>, a następnie <span class="anon-block">D. B.</span>, zabrali telefon z ręki tego ostatnio wymienionego, pozostając w przekonaniu, że dokonują zaboru telefonu <span class="anon-block">M. B.</span>, ponieważ to ten telefon chcieli zabrać.</p>
<p>Podstawą tych ustaleń (k. 427v) Sąd a quo uczynił nieweryfikowalne „pogłoski” rozpuszczone przez <span class="anon-block">M. B.</span> już po zajściu, a nie o miarodajne dowody, co stanowi oczywistą obrazę <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a>, jeżeli uwzględni się całość relacji poszczególnych osób, ocenione we wzajemnym powiązaniu, jak też zasady logicznego rozumowania, wiedzy i doświadczenia.</p>
<p>Nie ma także obiektywnego dowodu, który uprawniałaby do twierdzenia, że <span class="anon-block">K. M.</span> w ogóle brał udział w pobiciu <span class="anon-block">M. B.</span>, nawet jako współsprawca, który „jedynie” solidaryzował się w z tymi, który faktycznie pobili napadniętego. Sama obecność w miejscu zajścia do takich ustaleń nie uprawnia. Świadomość tego miał także Sąd a quo, o czym przekonuje argumentacja, która miała wykazać, że <span class="anon-block">K. M.</span> był współsprawcą rozboju a nie tylko osobą obecną w miejscu, gdzie doszło do przestępstwa (vide k.424). Takim argumentami nie są bowiem stwierdzenia, że skoro <span class="anon-block">K. M.</span> stał w przedpokoju i „obserwował całe zajście”, a przy tym nie podjął działań dystansujących się do zdarzenia, czyli nie odszedł z grupy atakujących, biernie stał, to „<span class="underline">
<!-- -->po stronie <span class="anon-block">K. M.</span> zaistniał zamiar dokonania występku rozboju</span>” (k. 428). Równie krytycznie ocenić trzeba wniosek, że skoro widział w ręku <span class="anon-block">K. B.</span> butelkę, którą uderzył <span class="anon-block">M. B.</span>, jak też widział, że ten zmierzał w stronę pokrzywdzonego, to mógł przewiedzieć w jaki sposób zostanie ona użyta, a mimo tego nie wyraził swego sprzeciwu a skoro tak się zachował to „<span class="underline">
<!-- -->spełniony został zarówno warunek subiektywny, jak i obiektywny w postaci istotnego znaczenia zachowania oskarżonego dla popełnienia czynu”</span> (k. 428).</p>
<p>Oczywistym jest, że współsprawstwo nie musi wiązać się z osobistą realizacją któregokolwiek z ustawowych znamion danego czynu zabronionego, wystarcza, że taki współsprawca występuje w ramach uzgodnionego podziału ról, co najmniej ułatwiając bezpośredniemu sprawcy wykonanie wspólnie zamierzonego celu. Może zatem ograniczać się do wykonania pewnych czynności o charakterze pomocniczym. Różnica w takim przypadku polegać będzie na tym, że przy współsprawstwie wykonywanie czynności pomocniczych wynika z treści zawartego porozumienia oraz przyjętego podziału ról, niewystępującego z natury rzeczy przy pomocnictwie. Ponadto czynności pomocnika mają jedynie ułatwiać popełnienie przestępstwa, lecz nie muszą okazać się nieodzowne, co - w porównaniu ze współsprawcą - ogranicza jego rolę i znaczenie. <span class="underline">
<!-- -->Współsprawcy muszą natomiast mieć świadomość wspólnego wykonywania czynu zabronionego, a więc przynajmniej wiedzieć o sobie i zdawać sobie sprawę, że podejmowana czynność składa się na realizację wykonywanej całości przedsięwzięcia</span>. <span class="underline">
<!-- -->Współsprawstwo nie może bowiem polegać na biernej obserwacji zachowań innej osoby realizującej znamiona typu czynu zabronionego (choćby towarzyszyła temu świadomość karygodności tego zachowania), ani na zachowaniu, które następuje już po dokonaniu czynu zabronionego przez sprawcę głównego</span>.</p>
<p>Z ustaleń Sądu orzekającego wynika zaś, że <span class="anon-block">K. M.</span> przez cały czas, kiedy stał w przedpokoju (kiedy go opuścił nie zostało ustalone, skoro <span class="anon-block">I. B.</span> widziała tylko dwóch uciekających napastników), pozostawał bierny (sformułowania „bierne zachowanie” użył Sąd, określając postawę oskarżonego – k. 428), tj. nic nie mówił, ani nie robił. Przekonanie o jego współdziałaniu wyprowadził Sąd meriti stąd, że podjął żadnych kroków, by sprzeciwić się dokonaniu przestępstwa na szkodę najpierw <span class="anon-block">M. B.</span>, a następnie <span class="anon-block">D. B.</span>, czy choćby poprzez „zdystansowanie się” od sprawców. Nie w tym należy upatrywać istoty działania wspólnie i w porozumieniu. W sytuacji kiedy innych, mniej korzystnych ustaleń faktycznych Sąd a quo nie poczynił, Sąd ad quem także nie był uprawniony do ich przeprowadzenia, biorąc pod uwagę choćby kierunek zaskarżenia wyroku. Z tego też powodu oczywiście trafnie zarzucił obrońca tego oskarżonego, że nie zgromadzono i nie przedstawiono materiału dowodowego, który wskazywałby w sposób nie budzący wątpliwości na sprawstwo i winę <span class="anon-block">K. M.</span>.</p>
<p>Powyższe prowadzi do kolejnego wniosku, mającego wpływ na ocenę prawnokarną zachowania <span class="anon-block">K. B.</span>.</p>
<p>Błędne jest bowiem uznanie przez Sąd Rejonowy, że sprawcy od początku działali w zamierza dokonania przestępstwa rozboju, na szkodę <span class="anon-block">M. B.</span> (przemoc wobec niego w celu dokonania kradzieży jego mienia), a następnie, dążąc do realizacji tego „z góry przyjętego” zamiaru, zastosowali przemoc wobec <span class="anon-block">D. B.</span>, zabierając jego telefon, błędnie zakładając, iż jest on własnością <span class="anon-block">M. B.</span>. Gdyby tak istotnie było, przyjęcie, iż sprawcy dopuścili się jednego przestępstwa rozboju, ostatecznie na szkodę dwóch pokrzywdzonych, byłoby prawidłowego, lecz tak nie jest.</p>
<p>Nie ulega wątpliwości, że rozbój znamionuje się tzw. podwójną kierunkowością, obejmującą działania skierowane zarówno przeciwko osobie, jak i przeciwko mieniu, jak też, że zamiar zaboru mienia musi wystąpić u sprawcy najpóźniej w chwili stosowania określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> sposobów oddziaływania na osobę (tak np. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z 1 lipca 2004r., II AKa 128/04, KZS 2004/7-8/53).</p>
<p>W przedmiotowej sprawie nie ma pewnych, a przede wszystkim logicznych podstaw, by twierdzić, że sprawcy, wdzierając się do mieszkania <span class="anon-block">I. B.</span> i wiedząc, iż przebywa tam <span class="anon-block">M. B.</span>, działali z zamiarem użycia przemocy wobec <span class="anon-block">M. B.</span> po to, by dokonać zaboru jego telefonu komórkowego.</p>
<p>Zgromadzone dowody wskazują natomiast, że sprawcy wdarli się niewątpliwie w tym celu, by go pobić i tego dokonali. Nie wykazał Sąd orzekający nawet tego, by zamiar zaboru mienia <span class="anon-block">M. B.</span> pojawił się choćby w trakcie, kiedy go bili. Żaden dowód na to nie wskazuje. Tym samym bijąc pięściami tego pokrzywdzonego we dwóch, tj. <span class="anon-block">K. B.</span> i nieustalony mężczyzna, a <span class="anon-block">K. B.</span> po głowie także przy użyciu szklanej butelki, wyczerpali ustawowe znamiona występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> Nie ulega przecież wątpliwości, że uderzając w głowę drugiego człowieka szklaną butelką, jak też bijąc pięściami, każdy, rozsądnie myślący, dorosły człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że może w ten sposób spowodować obrażenia tej tak newralgicznej części ciała (głowy) na okres powyżej siedmiu dni (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 157;art. 157 § 1)">art. 157 §1 k.k.</a>). Dla bytu przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> nie jest przy tym istotne, czy skutek taki wystąpił, lecz to, czy pokrzywdzony został narażony na niebezpieczeństwo wystąpienia takiego skutku. Taka sytuacja w tym przypadku zaistniała, takich przecież ustaleń Sąd Rejonowy dokonał. Nie ma więc wątpliwości, że oskarżony <span class="anon-block">K. B.</span> znamiona tego występku zrealizował i za to tylko winien ponieść odpowiedzialność. W sytuacji, kiedy nie ma żadnych racjonalnych podstaw, by twierdzić, że zamiarem bijących było dokonanie kradzieży mienia napadniętego (przemoc użyta w tym właśnie celu), to nie sposób twierdzić, że zachowanie <span class="anon-block">K. B.</span> w stosunku do <span class="anon-block">M. B.</span> wyczerpało ustawowe znamiona tego występku, który Sąd I instancji ocenił jako cechujący się wysokim stopniem społecznej szkodliwości oraz zawinienia sprawcy współdziałającego z dwiema innym osobami.</p>
<p>Nie ma przy tym podstaw, by twierdzić, że zabór telefonu <span class="anon-block">D. B.</span> dokonany przez <span class="anon-block">K. B.</span>, który niewątpliwie nastąpił po użyciu wobec niego przemocy w postaci uderzenia otwartą dłonią w twarz, policzek i ucho, stanowił swoistą „kontynuację” uprzedniego porozumienia bijących <span class="anon-block">M. B.</span>, a wynikającego z błędnego uznania, że mężczyzna trzyma telefon <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>Zgromadzone dowody, a przede wszystkim rzeczowa relacja samego pokrzywdzonego, wskazują, że oskarżony dopiero, kiedy dostrzegł w jego ręku telefon, zaniechał bicia <span class="anon-block">M. B.</span> i zaatakował go w tym celu, by wyrwać mu telefon z ręki, co mu się udało. Te elementy zachowania <span class="anon-block">K. B.</span> stanowią więc o tym, że wyczerpał wszystkie ustawowe znamiona czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> popełnionego tylko na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span> oraz, że działał sam, wykraczając poza ramy uprzedniego porozumienia i podziału ról, obejmującego „tylko” pobicie <span class="anon-block">M. B.</span>.</p>
<p>Nie można zatem przyjąć, że pobicie <span class="anon-block">M. B.</span> oraz przemoc użyta przez <span class="anon-block">K. B.</span> wobec <span class="anon-block">D. B.</span> w celu kradzieży jego mienia – telefonu to jeden czyn, objęty jednym zamiarem. Oceniając ten aspekt sprawy nie sposób także przyjąć, że pobicie <span class="anon-block">M. B.</span> mogłoby stanowić czyn uprzedni współukarany wobec dokonania rozboju na szkodę drugiego z pokrzywdzonych. Nie ma ku temu żadnych podstaw.</p>
<p>Biorąc pod uwagę kierunek zaskarżenia wyroku (tylko na korzyść <span class="anon-block">K. B.</span>), jak też nietrafne zarzuty apelujących odnośnie tego, że oskarżony ten nie popełnił żadnego przestępstwa, Sąd odwoławczy analizował dopuszczalność zmiany opisu czynu przypisanego poprzez wyodrębnienie dwóch czynów, jednego zakwalifikowanego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> i popełnionego wspólnie i w porozumieniu z nieustalonym mężczyzną na szkodę <span class="anon-block">M. B.</span> oraz drugiego – z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>. Pozostawienie bowiem przyjętego przez Sąd a quo opisu i kwalifikacji prawnej czynu w tej części, w której dotyczy użycia przez <span class="anon-block">K. B.</span> przemocy wobec <span class="anon-block">M. B.</span> w celu dokonaniu na nim rozboju byłoby rażąco niesprawiedliwe, co wobec brzmienia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 440)">art. 440 k.p.k.</a> winno być uwzględnione niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów. Ma to bowiem niewątpliwie wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, jak też zawinienia tego oskarżonego, a w efekcie także na wymiar kary. Nie można pominąć tego, że w realiach niniejszej sprawy błędne ustalenia faktyczne (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt 3 k.p.k.</a>), które zostały stwierdzone poza granicami zaskarżenia apelacji obrońcy oraz samego <span class="anon-block">K. B.</span>, jak i poza podniesionymi przez nich zarzutami, wpływają na treść orzeczenia, a ich natężenie jest takie, że w rażący sposób czyni to orzeczenie niesprawiedliwym (tak np. Sąd Najwyższy w wyroku z 29 maja1973 r. V KRN 118/73, OSNKW 1973, Nr 12, poz. 155). Powszechnie aprobowany jest przecież pogląd zgodnie z którym, „właściwe ustalenia faktyczne winny bowiem skutkować zmianą w sferze realnie odczuwalnych skutków orzeczenia dla oskarżonego. Każde bowiem orzeczenie sądu odwoławczego, w którym akceptuje się obrazę prawa, wadliwe ustalenia faktyczne bądź też nieprawidłowo wymierzoną karę, jeżeli przez to skutki orzeczenia mogą być dla oskarżonego inne, niż powinny, musi być uznane za niesprawiedliwe, i to już w stopniu rażącym” ( tak <em>
<!-- -->
Wojciech Kociubiński</em> w „Zakres orzekania sądu odwoławczego w nowym <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">kodeksie postępowania karnego</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19820300210" title="Ustawa z dnia 16 września 1982 r. - Prawo spółdzielcze - Dz. U. z 1982 r. Nr 30, poz. 210 ()">PS</a> 1997, Nr 11–12, str. 36). Tut. Sąd zdaje sobie sprawę z tego, że z uwagi na wyjątkowy charakter przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 440)">art. 440 k.p.k.</a>, może on mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy popełnione przez sąd I instancji uchybienia procesowe są rażące i gdy ponadto miały wpływ na treść wyroku. Nie jest bowiem wystarczające ustalenie potencjalnej możliwości wpływu stwierdzonych uchybień na treść rozstrzygnięcia, lecz niezbędne jest wykazanie, że miały one realny, rzeczywisty wpływ na treść orzeczenia (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z 12 maja 2004 r., III KK 38/04, OSNwSK 2004 poz. 869). Już choćby z tego powodu, wobec stwierdzenia, iż stwierdzone uchybienia mają istotny, a przy tym negatywny wpływ na wynik tego postępowania, rzeczą Sądu odwoławczego było dokonanie zmiany zaskarżonego wyroku poprzez wyeliminowanie działania w celu dokonania zaboru telefonu komórkowego <span class="anon-block">M. B.</span>, a także, że było to działanie wspólnie i w porozumieniu z dwiema innymi osobami przy dokonaniu rozboju na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>. Jest to postąpienie niewątpliwie korzystne dla oskarżonego, ponieważ wpływa na ocenę prawnokarną jego zachowania, jak też jego konsekwencje wynikające chociażby z granic ustawowego zagrożenie występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> Podobnie też należy ocenić ustalenie, iż zamiar dokonania rozboju na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span> pojawił się nagle i nie był objęty porozumieniem z innym sprawcą. Okoliczności te wpływają bowiem na odmienną aniżeli uczynił to Sąd I instancji ocenę stopnia społecznej szkodliwości tego czynu oraz zawinienia tego oskarżonego.</p>
<p>Zauważyć należy, że wadliwości tak ukształtowanego rozstrzygnięcia, jak w tym przypadku, nie można wyeliminować poprzez odwołanie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 §2 k.k.</a> Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> nie pozostaje bowiem w kumulatywnym zbiegu z przepisem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a>, a to choćby z tego powodu, że narażenie na niebezpieczeństwo, o jakim mowa w dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a>, mieści się w zakresie ochrony przewiedzianej przez <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> (przemoc wobec osoby). Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> ma więc charakter lex specialis w stosunku do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> To stanowi także o tym, że przyjęcie właściwego opisu i kwalifikacji prawnej nie wiąże się z koniecznością uzupełnienia o nowe (dodatkowe) znamiona, gdyż dotychczasowy opis czynu przypisanego wszystkie ustawowe znamiona czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 158;art. 158 § 1)">art. 158 §1 k.k.</a> zawiera. Ma bowiem tut. Sąd świadomość tego, że obowiązuje go zakaz reformationis in peius, który obejmuje ustalenia faktyczne. Oznacza to, że nie może sąd odwoławczy, w przypadku braku środka odwoławczego wniesionego na niekorzyść oskarżonego, dokonać zmiany wyroku przez wprowadzenie do niego nowych, niekorzystnych dla oskarżonego ustaleń. I taka sytuacja w omawianej sprawie nie występuje. Jest wręcz odwrotnie, Sąd odwoławczy wyeliminował elementy ustaleń, które obciążały oskarżonego i wpływały dodatkowo negatywnie na wynik sprawy.</p>
<p>Ustalenia Sąd odwoławczego prowadzą jednakże do wniosku, że zachowania oskarżonego z 3 maja 2022r. rozpatrywać należy jako dwa oddzielne czyny, z których każdy, jeżeli uwzględnić sposób działania sprawcy oraz stopień zagrożenia dóbr prawnie chronionych, jak też rozmiar wyrządzonej szkody, zawiera niższy ujemny ładunek bezprawia, co skutkuje uznaniem, że zarówno stopień społecznej szkodliwości, jak i zawinienia jest niższy aniżeli przyjął to Sąd a quo. Nie jest to zmiana niedopuszczalna w związku z brzmieniem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 343;art. 343 § 1)">art. 343 §1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 440)">art. 440 k.p.k.</a>, jeżeli w efekcie tej zmiany (sumarycznie) nie dojdzie do pogorszenia sytuacji oskarżonego. Oceniając tę kwestię należy bowiem odnosić się do odpowiedzialności karnej oskarżonego za zarzucany mu czyn, a zwłaszcza jego kwalifikacji prawnej, ustaleń faktycznych w zakresie sprawstwa, wymiaru kary, środków karnych i innych rozstrzygnięć (vide wyrok Sądu Najwyższego z 23 października 2020r. sygn. II K 152/19wyrok SN z dnia 15 marca 2017 r., sygn. akt II KK 10/17).</p>
<p>Sąd ad quem, analizując dopuszczalność zmiany wyroku poprzez uwzględnienie poczynionych przez siebie ustaleń, miał zatem na uwadze z jednej strony to, że pozostawienie bez zmiany opisu i kwalifikacji czynu przypisanego naruszać będzie zasadę wyrażoną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 440 k)">art. 440 k</a>.pk., z drugiej zaś to, czy w postępowaniu odwoławczym toczącym się w sprawie, w której nie wniesiono środka odwoławczego na niekorzyść, przypisanie dwóch przestępstw w postaci takiej, jak uczynił to tut. Sąd, nie będzie naruszało zakazu określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1)">art. 434 § 1 k.p.k.</a> Oceny tej dokonać trzeba było z uwzględnieniem tego że orzeczeniem surowszym będzie każde, które w świetle okoliczności konkretnej sprawy spowoduje realne zwiększenie dolegliwości dla oskarżonego, przy czym chodzi o globalne pogorszenie jego sytuacji w porównaniu z poprzednim wyrokiem (rozstrzygnięciem). Takim orzeczeniem będzie każde orzeczenie mniej korzystne dla oskarżonego pod względem skutków prawnych, a więc i takie, w którym przypisuje się oskarżonemu wypełnienie innych jeszcze znamion ustawowych przestępstwa niż opisane w orzeczeniu, które zostało uchylone (tak np. Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z 17 maja 2022r. II AKa 59/22, OSAŁ 2022/2/191).</p>
<p>Niewątpliwie w niniejszej sprawie, przypisując oskarżonemu sprawstwo oraz oceniając jego winę, Sąd Rejonowy brał pod uwagę to, że działał wspólnie i w porozumieniu z dwiema innymi osobami, że było to działanie świadome i wcześniej zaplanowane oraz brutalne i wymagające swoistej determinacji (co wyrażało się tym, że nawet zamknięte drzwi nie stanowiły przeszkody), zaś pokrzywdzone zostały dwie osoby, których dobra prawne w postaci zdrowia i życia oraz mienia zostały naruszone. Ustawowe zagrożenie karą dla sprawcy tego czynu wynosi od 2 lat do 15 lat pozbawienia wolności (w dacie czynu do 12 lat pozbawienia wolności), zaś Sąd a quo wymierzył <span class="anon-block">K. B.</span> za ten czyn karę 3 lat pozbawienia wolności, ustalając, że oskarżeni (wraz z <span class="anon-block">K. M.</span>), zaplanowali dokonanie przestępstwa, współdziałali z sobą w tym celu, co także znacząco wpłynęło na ustalenie wyższego stopnia społecznej szkodliwości tego czynu, jak też ocenę rodzaju i charakteru naruszonych i zagrożonych dóbr oraz rozmiary wyrządzonej tak szkody (vide uzasadnienie sekcja 4, k. 430 – 431).</p>
<p>W sytuacji, kiedy ustalił Sąd odwoławczy, że choć do mieszkania wdarło się 3 mężczyzn, to w pobiciu <span class="anon-block">M. B.</span>, które nie miało służyć dokonaniu zaboru jego mienia, brało udział dwóch sprawców, nie spowodowali u napadniętego poważnych obrażeń (nie zgłosił, by w ogóle jakichkolwiek obrażeń doznał – k. 3), choć posłużenie się przez <span class="anon-block">K. B.</span> szklaną butelką narażało go na niebezpieczeństwo powstania co najmniej obrażeń naruszających sprawność narządów jego ciała na okres powyżej 7 dni, to ustalenie powyższe prowadzi do wniosku, że nie zostało zagrożone dobro prawnie chronione tego pokrzywdzonego – mienie, gdyż nie było ono przedmiotem ataku ze strony sprawców. Okoliczność ta ma niewątpliwie wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości czynu, a to choćby uwagi na brzmienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 115;art. 115 § 2)">art. 115 §2 k.p.k.</a> Jest on zatem sprawcą czynu, który zagrożony jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (w dacie czynu do 3 lat pozbawienia wolności), a nie przestępstwa rozboju. Podobnie, jak Sąd I instancji stosował tut. Sąd stosował przepisy obowiązujące w dacie czynu, po myśli <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 4;art. 4 § 1)">art. 4§1 k.k.</a>, jako korzystniejsze dla oskarżonego, co stanowi o niezasadności zarzutu apelacji osobistej oskarżonego (pkt 2, k. 464v - 465).</p>
<p>Biorąc zatem pod uwagę sposób działania oskarżonego (celowe najście w domu, do którego się wdarł), jak też skutek tego działania dla pokrzywdzonego (rozmiar i rodzaj wyrządzonej szkody, wyrażający się w naruszeniu jego nietykalności cielesnej, do którego doszło w domu pokrzywdzonego), a przy tym uprzednią wielokrotną karalność oskarżonego, zatem te okoliczności, na które powołał się także Sąd orzekający, Sąd odwoławczy uznał, że kara 6 miesięcy pozbawienia wolności będzie stanowiła sprawiedliwą odpłatę, która winna odnieść właściwy skutek w zakresie prewencji indywidualnej (taki jest bowiem zasadniczy cel kary), a przy tym spełnione zostaną prewencji ogólnej.</p>
<p>Ustalając natomiast wymiar kary za czyn, którego <span class="anon-block">K. B.</span> dopuścił się sam, na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>, to pod uwagę wziąć należało to, że z okoliczności wynika, że nie było to działanie zaplanowane, a spowodowane tym, że wykorzystał okazję, wynikającą z tego, że pokrzywdzony nie spodziewał się ataku, dlatego też z telefonem w ręku siedział obok <span class="anon-block">M. B.</span>. Oskarżony użył przemocy, w postaci uderzenia ręką, które to uderzenie choć „zamroczyło” pokrzywdzonego, nie spowodowało obrażeń. Wymierzając karę wziąć pod uwagę należało także uprzednią karalność oskarżonego, co świadczy o tym, że jest osobą zdemoralizowaną, wobec której uprzednio wymierzane kary nie odniosły pozytywnego skutku w zakresie wdrożenia w przestrzeganie zasad porządku prawnego. Z tego też względu, zdaniem tut. Sądu, sprawiedliwą, spełniającą cele kary, będzie kara 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności.</p>
<p>Dokonana przez Sąd odwoławczy ocena zachowania oskarżonego prowadzi więc do wniosku, że wzgląd na stopień społecznej szkodliwości obu czynów, których się dopuścił, jak też stopień jego zawinienia, winna skutkować łagodniejszym jego ukaraniem. W efekcie nawet suma kar za oba przypisane czyny winna być niższa aniżeli pierwotnie orzeczona kara 3 lat pozbawienia wolności.</p>
<p>Zatem i w tym aspekcie ocena, czy konkretna zmiana w zakresie ukarania (wymiaru kary) nie narusza zakazu <em>
<!-- -->reformationis in peius</em>, prowadzi do wniosku, że sytuacja prawnokarna <span class="anon-block">K. B.</span> nie uległa pogorszeniu, zwłaszcza jeżeli dokona się jej na podstawie wieloaspektowej analizy wszystkich realnych korzyści i dolegliwości łączących się z dokonanymi zmianami. Zauważyć bowiem trzeba, że dokonana zmiana ma również wpływ – z korzyścią dla oskarżonego – na wymiar kary łącznej, która w tej sprawie również musi być orzeczona, a to z uwagi na brzmienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art. 86 §1 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a> Zmianie, tj. obniżeniu uległa bowiem najsurowsza spośród kar jednostkowych (ich suma także jest niższa), podlegających łączeniu. Poprzednio najsurowszą była kara 3 lata pozbawienia wolności, obecnie jest to kara 2 lata i 2 miesiące pozbawienia wolności.</p>
<p>Wzgląd zatem na kwestie dotyczące kary łącznej prowadzi do wniosku, że w tym przypadku nie doszło do naruszenia zasady reformationis in peius, co wynika właśnie stąd, że przy ocenie, czy sąd odwoławczy orzekł na korzyść czy na niekorzyść oskarżonego, należy mieć na względzie również wynikające z ustawy skutki ewentualnej modyfikacji wyroku, mogące nastąpić w toku jego wykonania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 23 listopada 1988 r., V KRN 245/88, OSNKW 1989, Nr 1, poz. 16), to i te okoliczności stanowią o tym, że nie doszło do obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 343;art. 343 § 1)">art. 343 §1 k.p.k.</a>
</p>
<p>Chybiona jest natomiast ta część apelacji obrońcy i samego oskarżonego <span class="anon-block">K. B.</span>, które dotyczą błędnego – w ocenie skarżących – ustalenia, że zachowanie oskarżonego, polegające na nie alimentacji obu córek, naraziło je na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb (pkt 1 tiret czwarte).</p>
<p>Wbrew twierdzeniom obrony Sąd Rejonowy nie tylko zgromadził materiał dowody, który uprawniał do ustalenia w tym zakresie, ale także właściwie ocenił zachowanie <span class="anon-block">K. B.</span>, uznając, iż takie narażenie zaistniało.</p>
<p>Nie dostrzega, bądź nie chce dostrzec apelujący, że pokrzywdzone to małoletnie dziewczynki, które nie są w stanie utrzymać się samodzielnie (<span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">urodziła się w (...)</span>r., a <span class="anon-block">W.</span> w 2020r. – k. 85), nie mają własnych dochodów, ani majątków. Ich utrzymanie, obejmujące zatem także zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, jest możliwe wyłącznie kosztem dużego wysiłku ich matek, o czym przekonują zeznania <span class="anon-block">P. W.</span> (k. 72 i 320) oraz <span class="anon-block">E. M.</span> (k. 117 i 319), jak też dzięki zasiłkom socjalnym, np. tzw. świadczeniom typu „500+” oraz środkom wypłacanym z Funduszu Alimentacyjnego. Tylko w ten sposób są w stanie zaspokoić ich podstawowe potrzeby, co - zważywszy na wiek dzieci oraz wysokość osiąganych w ustalonym przez Sąd meriti okresie dochodów przez matki i ich sytuację rodzinną - nie było proste. A oskarżony w żadnym razie nie przyczynił się do tego, nie partycypował w tych kosztach, nie wykazując nawet osobistej troski o los i byt córek.</p>
<p>Zauważyć wypada, że znamieniem kwalifikującym tego przestępstwa jest narażenie na niezaspokojenie podstawowych potrzeb, przy czym to niebezpieczeństwo musi być realne, choć nie musi być bezpośrednie (tak w postanowieniu Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2014 r., III KK 388/14, LEX nr 1621351). Cytowane wyżej stanowisko jest trafne i tut. Sąd w pełni je aprobuje. Jako trafne wskazać trzeba także i ten pogląd, zgodnie z którym jeśli takie podstawowe potrzeby uprawnionego zostały zaspokojone przez inną osobę, nie zwalnia to sprawcy od odpowiedzialności karnej. Ta odpowiedzialność będzie tym bardziej uzasadniona, gdy zaspokojenie potrzeb osoby uprawnionej odbywa się kosztem znacznego wysiłku innych osób zobowiązanych do dostarczania środków utrzymania (tak Sąd Najwyższy w uchwale z 9.06.1976 r., VI KZP 13/75, OSNKW 1976/7–8, poz. 86). A to zebrany materiał dowodowy również wykazał.</p>
<p>Tym samym twierdzenia obrony oraz argumenty przytoczone w uzasadnieniu obu apelacji nie tylko nie przekonują, a wprost wskazują, iż to starania matek dziewczynek, o zabezpieczenie bytu córek, uznane zostały, za okoliczność, która miałaby ekskulpować oskarżonego (k. 486), co jest oczywiście nietrafne i nie może być skuteczne.</p>
<p>Także zarzut z apelacji osobistej oskarżonego, iż jego zachowanie względem córek nie nosi znamion uporczywego uchylania się od płacenia alimentów, jest chybiony. Zeznania matek dziewczynek nie pozostawiają żadnych wątpliwości odnośnie tego, że oskarżony losem swych dzieci nie przejmuje się, ani tym bardziej nie poczuwa do obowiązku łożenia na ich utrzymanie, mimo, że jak wynika z akt sprawy i prawidłowych w tym zakresie ustaleń Sądu orzekającego (sekcja 1.1.2, k. 420v – 422) pracę zarobkową przed osadzeniem w zakładzie karnym podejmował. O słuszności tego stanowiska Sądu a quo przekonuje także uprzednia karalność oskarżonego za przestępstwa tego rodzaju.</p>
<p>Biorąc zatem pod uwagę ustalenia Sądu a quo i tę uprzednią karalność oskarżonego, w tym za przestępstwa podobne (k.526 -527), brak poczucia odpowiedzialności za los i byt swych dzieci oskarżonego (trudno za takie uznać przypadkowe, czy nawet okazjonalne telefony), który nota bene o swoje sprawy potrafi zadbać (opłaca za siebie np. składki na ubezpieczenia zdrowotne – k. 100), to wymierzona kara jawi się jako sprawiedliwa i wyważona. Nie ma zatem podstaw by ingerować w jej wymiar, jak to postulował apelujący.</p>
<p>Konsekwencją powyższego było uznanie, że w omawianej sprawie oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> winna być wymierzona kara łączną, obejmująca kary jednostkowe, w tym za ciąg przestępstw, co stanowi o trafności zarzutu apelacji prokuratora, dotyczącego obrazy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a> Nie ulega bowiem wątpliwości to, że w sytuacji gdy, sprawca popełnił dwa lub więcej przestępstw stanowiących ciąg przestępstw oraz inne przestępstwo lub przestępstwa, sąd orzeka karę łączną stosując odpowiednio przepisy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (rozdział 9)">Rozdziału IX</a> dot. zbiegu przestępstw oraz łączenia kar i środków karnych. Tym samym podstawą orzeczenia kary łącznej w takim przypadku, jak omawiany, jest właśnie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a> i to on winien być przywołany.</p>
<p>Niemniej w okolicznościach tej sprawy zmiana nie mogła dotyczyć wyłącznie wskazania przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 91;art. 91 § 2)">art. 91 §2 k.k.</a> jako podstawy kary łącznej 4 lat pozbawienia wolności, a to wobec konieczności wymierzania nowej kary łącznej. Sąd ad quem zmienił bowiem rozstrzygnięcie pierwotnie zawarte w punkcie 1 części dyspozytywnej wyroku, konsekwencją czego konieczne stało się wymierzenie w miejsce kary 3 lat pozbawienia wolności nowej kary łącznej, obejmującej dwie kary jednostkowe, tj. 6 miesięcy pozbawienia wolności oraz 2 lat i 2 miesięcy pozbawienia wolności oraz karę roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności, wymierzoną w punkcie 2 części rozstrzygającej zaskarżonego wyroku.</p>
<p>Z powyższych przyczyn Sąd odwoławczy wymierzył nową karę łączną 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Przy jej wymiarze zastosował tut. Sąd tę samą zasadę co Sąd I instancji, tj. asperacji, biorąc pod uwagę to, że oskarżony popełnił dwa przestępstwa oraz ciąg przestępstw, popełnionych na szkodę różnych pokrzywdzonych, podzielając przy tym argumenty Sądu a quo, dotyczące prognozy kryminalistycznej, sprzeciwiającej się zastosowaniu zasady absorpcji (k. 430v – 431), uwzględniając jednakże to, że najsurowsza kara jednostkowa obecnie podlegająca łączeniu to 2 lat i 2 miesiące pozbawienia wolności (uprzednio było to 3 lata), zaś suma kar to 4 lata i 2 miesiące pozbawienia wolności (poprzednio było to 4 lata i 6 miesięcy pozbawienia wolności). Mając zatem na uwadze powyższe, uznał Sąd odwoławczy, że kara 3 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności spełni swe cele w stosunku do <span class="anon-block">K. B.</span> w zakresie zapobiegawczego i wychowawczego oddziaływania, jak też z uwagi na obecne brzmienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85 a)">art. 85a k.k.</a> także w zakresie społecznego oddziaływania tak orzeczonej kary łącznej.</p>
<p>Jednocześnie z uwagi na uniewinnienie <span class="anon-block">K. M.</span>, a to wobec uznania, że nie jest współsprawcą czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 280;art. 280 § 1)">art. 280 §1 k.k.</a> popełnionego na szkodę <span class="anon-block">D. B.</span>, którego telefon komórkowy zabrał w celu przywłaszczenia <span class="anon-block">K. B.</span>, uchyleniu podlegało rozstrzygnięcie z punktu 4 części dyspozytywnej wyroku, zobowiązujące obu oskarżonych do solidarnego naprawienia szkody poprzez zapłatę na rzecz pokrzywdzonego kwoty 300 złotych (wartość telefonu komórkowego). Obowiązek ten obciążać może wyłącznie sprawcę przestępstwa, czyli <span class="anon-block">K. B.</span> i tak orzekł tut. Sąd odwoławczy.</p>
<p>Z uwagi na wynik postępowania odwoławczego, orzekł Sąd ad quem o kosztach sądowych związanych z tym etapem postępowania, tj. obciążył Skarb Państwa kosztami nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej oskarżonemu <span class="anon-block">K. B.</span> z urzędu, ustalając wysokość należnej obrońcy kwoty zgodnie z brzmieniem §17 ust.2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 3 października 2016 r. w sprawie ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez adwokata z urzędu, (obowiązującej w dacie orzekania), uwzględniając także pogląd, iż za tę samą pracę, niezależnie od podstawy nawiązania stosunku prawnego między obrońcą a oskarżonym, należne wynagrodzenie nie może być różnicowane. Oceniany jest bowiem nakład pracy, jej wynik oraz rodzaj sprawy.</p>
<p>Nadto w odniesieniu do <span class="anon-block">K. M.</span>, z uwagi na brzmienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632)">art. 632 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 634)">art. 634 k.p.k.</a>, kosztami za całego postępowania w sprawie obciążony został Skarb Państwa.</p>
<p>Natomiast w sprawie wynikłej z apelacji dotyczących <span class="anon-block">K. B.</span> z uwagi na wynik tego postępowania odwoławczego, sytuację materialną i osobistą oskarżonego, Sąd odwoławczy zwolnił go od obowiązku poniesienia kosztów wynikłych z jego apelacji (wniosek zasadniczy obejmował uniewinnienie oraz zmianę kwalifikacji prawnej występków niealimentacji i obniżenie wymiaru kary) oraz apelacji prokuratora, obciążając nimi Skarb Państwa.</p>
<p>SO Anna Glijerska – Socha SO Agnieszka Połyniak SO Waldemar Majka</p>
</div>