Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

VI Ka 947/14

Суди загальної юрисдикції2014-12-19
Номер справи
VI Ka 947/14
Дата рішення
2014-12-19
Тип
SENTENCE

Судді

Arkadiusz Łata (PRESIDING_JUDGE)

Правова підстава

Текст рішення

<p> <strong> <!-- -->Sygnatura akt VI Ka 947/14</strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia<strong> <!-- --> 19 grudnia 2014</strong> r.</p> <p>Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie:</p> <p>Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata</p> <p>Protokolant Marzena Mocek</p> <p>przy udziale przedstawiciela Komendy Miejskiej Policji w <span class="anon-block">G.</span> </p> <p>sierż. sztabowego Rafała Walczaka</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2014 r.</p> <p>sprawy <strong> <!-- --> <span class="anon-block">Z. M.</span> </strong> <span class="anon-block">ur. (...)</span> w miejscowości <span class="anon-block">L.</span>,</p> <p>syna <span class="anon-block">A.</span> i <span class="anon-block">T.</span> </p> <p>obwinionego z art. 86§1 kw</p> <p>na skutek apelacji wniesionej przez oskarżyciela publicznego</p> <p>od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach</p> <p>z dnia 6 sierpnia 2014 r. sygnatura akt IX W 656/14</p> <p>na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437)">art. 437 kpk</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438)">art. 438 kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 109;art. 109 § 2)">art. 109 § 2 kpw</a> </p> <p>uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Gliwicach.</p> <p>Sygn. akt VI Ka 947/14</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje.</p> <p>Apelacja oskarżyciela publicznego okazała się w znacznym stopniu zasadna i zarazem skuteczna o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zaskarżony wyrok uchylić, a sprawę przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Sąd ów nie uwzględnił i nie wziął pod rozwagę czyniąc ustalenia faktyczne, a następnie dokonując oceny prawnej – wszystkich istotnych okoliczności sprawy w efekcie czego ustalenia te, a zwłaszcza poglądy prawne Sądu jurysdykcyjnego przedstawione w części sprawozdawczej kontrolowanego orzeczenia budzą poważne i zasadnicze wątpliwości, zaś z całą pewnością są przedwczesne.</p> <p>Wyrok zapadł zatem z obrazą prawa procesowego, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 410)">art. 410 kpk</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20011061148" title="Ustawa z dnia 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia - Dz. U. z 2001 r. Nr 106, poz. 1148 (art. 82;art. 82 § 1)">art. 82 § 1 kpw</a>, która mogła mieć wpływ na jego treść.</p> <p>Wedle Sądu orzekającego „nie sposób było uznać, iż obwiniony nie dochował należytej ostrożności, a jedyne co uczynił to ruszył swoim pojazdem do przodu. W wystarczający sposób upewnił się, co do możliwości wykonania tego manewru spoglądając w lusterka wsteczne. Z uwagi na to, w jakiej pozycji znajdował się jego pojazd (był „złamany”) nie mógł zaobserwować pokrzywdzonej, która usilnie chciała go ominąć swym samochodem będąc poza polem jego widzenia”.</p> <p>Zdaniem Sądu Rejonowego „nie można wymagać od kierującego, aby dochowując wymaganych reguł ostrożności był w stanie przewidzieć absolutnie każde zachowanie innych uczestników ruchu.”</p> <p>Sąd jurysdykcyjny dochodząc do wspomnianych wniosków zaniechał jednakowoż rozważenia – w aspekcie realizacji przez <span class="anon-block">Z. M.</span> znamion zarzuconego mu czynu z art. 86 § 1 kw, a zwłaszcza kwestii, czy obwiniony dochował reguły ostrożności wymagane w warunkach rozpatrywanego przypadku i w konsekwencji, czy swoim zachowaniem zagroził bezpieczeństwu w ruchu drogowym – problematyki samego sposobu zatrzymania kierowanego przezeń pojazdu. Słusznie na pominięcie powyższego zagadnienia zwrócił uwagę skarżący.</p> <p>Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970980602" title="Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym - Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602 (art. 49;art. 49 ust. 2)">art. 49 ust. 2 ustawy – Prawo o ruchu drogowym</a> wyraźnie zabrania (pkt 1) postoju między innymi w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej. Użycie przez prawodawcę zwrotu: „w szczególności” przekonuje, że jest to wyliczenie tylko przykładowe, a zatem zakaz ów dotyczy również innych jeszcze miejsc i obiektów, gdzie odbywa się ruch regulowany przez wspomniany wyżej akt prawny.</p> <p> <span class="anon-block">Z. M.</span> tymczasem, co wynikało z dowodów przeprowadzonych w sprawie, a czemu on sam także nie przeczył – przynajmniej częściowo zablokował kierowanym przez siebie pojazdem (tj. utrudnił właśnie) wyjazd ze znajdujących się opodal posesji na drogę główną, a konkretnie drogę dojazdową do wspomnianych punktów.</p> <p>Sposób zatrzymania zestawu jakim krytycznego dnia poruszał się obwiniony oraz ocena, czy zatrzymanie to czyniło zadość wymogom ustawowym winien jednak stanowić podstawę i moment wyjściowy dalszych ustaleń oraz rozważań prawnych Sądu Rejonowego, czego zaś niesłusznie w sprawie zaniechano.</p> <p>Na marginesie potrzeba równocześnie wspomnieć, że przywołana norma prawna nie różnicuje oceny prawidłowości postoju według kryterium czasu jego trwania. Konkretny przypadek postoju może zatem zostać uznany za prawidłowy lub nieprawidłowy z punktu widzenia obowiązujących przepisów – niezależnie od tego jaki przedział czasowy obejmuje.</p> <p>W naprowadzonych wyżej warunkach oceniać następnie należało, czy <span class="anon-block">Z. M.</span> nie powinien był realnie liczyć się z tym, że wspomnianą drogą dojazdową poruszać się będzie inny pojazd i ruszając z miejsca – to znaczy włączając się na powrót do ruchu – zachować ostrożność szczególną. Tego rodzaju oceny w badanej sprawie wyraźnie brakuje.</p> <p>Z perspektywy obwinionego nie mogły nadto pozostawać bez znaczenia takie obiektywne fakty jak: duże gabaryty kierowanego przezeń zestawu, a zwłaszcza długość, świadomość, iż zestaw „zachodzi” przy manewrowaniu nim, brak widoczności w lewym lusterku wstecznym. Czynniki te również należało uwzględnić (w powiązaniu z okolicznościami wskazanymi wcześniej) badając prawidłowość zachowań <span class="anon-block">M.</span>.</p> <p>Bez wzięcia pod rozwagę całokształtu powyższej problematyki ustalenia i oceny Sądu orzekającego pozostają dalece niepełne.</p> <p>Sąd merytoryczny błędnie poza tym ustalił, że pojazd obwinionego w czasie poprzedzającym bezpośrednio rozpatrywane zdarzenie pozostawał w ruchu. Zestaw ten – jak twierdził sam <span class="anon-block">Z. M.</span> – zatrzymał się częściowo na jezdni, a częściowo na poboczu, a w dalszej kolejności oczekiwał na pojawienie się trzeciej osoby, którą zamierzał gdzieś podwozić. Na ów moment jego wóz stał w miejscu, choć silnik pracował. Rozważenie tego zagadnienia mogło nastąpić na gruncie przepisów regulujących zasady włączania się do ruchu, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970980602" title="Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym - Dz. U. z 1997 r. Nr 98, poz. 602 (art. 17;art. 17 ust. 1)">art. 17 ust. 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym</a>, gdzie tego rodzaju manewr został zdefiniowany jako następujący przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z przepisów ruchu drogowego (miedzy innymi). Kryterium uruchomionego silnika nie jest tu brane pod uwagę. Pojazd realizujący wspomniane manewry jest traktowany jako włączający się do ruchu, czyli wcześniej – stojący, zatrzymany. Dopiero rozpoczęcie jazdy w sensie przemieszczania się oznacza ruch pojazdu. I w tym wypadku rację ma apelujący.</p> <p>Do kolizji doszło natomiast, gdy obwiniony po zabraniu pasażera spowodował przemieszczanie się swego wozu, zaś równocześnie samochód kierowany przez pokrzywdzoną starał się go ominąć i zjechać na drogę główną z drogi dojazdowej.</p> <p>W konsekwencji zastanowienia wymagało, czy zestaw <span class="anon-block">Z. M.</span> był pojazdem włączającym się do ruchu, a tym samym, czy wiązał go obowiązek ustąpienia pierwszeństwa innemu pojazdowi oraz w ogólności zachowania ostrożności szczególnej. I następnie, czy powinnościom tym uczynił zadość w sytuacji częściowego zablokowania drogi dojazdowej, świadomości „zachodzenia” zestawu przy manewrowaniu oraz w warunkach braku widoczności w lewym wstecznym lusterku. Zatem, czy przed ruszeniem z miejsca dostatecznie i należycie upewnił się, że nie spowoduje zagrożenia dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a zwłaszcza, czy z drogi dojazdowej nie nadjeżdża inny pojazd.</p> <p>Z tych wszystkich względów zaskarżony wyrok nie mógł się ostać.</p> <p>Przy ponownym rozpoznawaniu sprawy Sąd Rejonowy winien przeprowadzić postępowanie dowodowe w pełnym dotychczasowym zakresie, o ile nie wyłoni się potrzeba dopuszczenia dodatkowych dowodów. Zgromadzony materiał podda następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie z uwzględnieniem wszystkich omówionych wyżej aspektów sprawy i uwag Sądu Okręgowego. Dopiero wówczas rozstrzygnie w materii sprawstwa i winy obwinionego.</p> </div>