I ACa 1416/14
Суди загальної юрисдикції2014-12-30
Номер справи
I ACa 1416/14
Дата рішення
2014-12-30
Тип
SENTENCE
Судді
Hanna Nowicka De Poraj (PRESIDING_JUDGE)Marek BonieckiSławomir Jamróg
Правова підстава
Резюме
nietezowane
Текст рішення
<p>Sygn. akt I ACa 1416/14</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</strong>
</p>
<p>Dnia 30 grudnia 2014 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny w Krakowie – Wydział I Cywilny</p>
<p>w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="219"/>
<col width="398"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Hanna Nowicka de Poraj</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Sławomir Jamróg (spr.)</p>
<p>SSA Marek Boniecki</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>st.sekr.sądowy Beata Lech</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>po rozpoznaniu w dniu 30 grudnia 2014 r. w Krakowie na rozprawie</p>
<p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">R. S. (1)</span>
</p>
<p>przeciwko <span class="anon-block">K. S.</span>
</p>
<p>o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli</p>
<p>na skutek apelacji powódki</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego w Kielcach</p>
<p>z dnia 24 czerwca 2014 r. sygn. akt I C 3409/13</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->oddala apelację; </strong>
</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->odstępuje od obciążenia powódki kosztami postępowania apelacyjnego; </strong>
</p>
<p>3.
<strong>
<!-- -->przyznaje od Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Kielcach na rzecz radcy prawnego <span class="anon-block">I. W.</span> kwotę 3.321 zł (trzy tysiące trzysta dwadzieścia jeden złotych) w tym 621 zł podatku od towarów i usług, tytułem kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanej z urzędu w postępowaniu apelacyjnym. </strong>
</p>
<p>Sygn. akt I ACa 1416/14</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Powódka <span class="anon-block">R. S. (1)</span> domagała się nakazania pozwanej <span class="anon-block">K. S.</span> złożenie oświadczenia woli o przeniesieniu na rzecz powódki własności nieruchomości położonej we <span class="anon-block">W.</span> gmina <span class="anon-block">K.</span> oznaczonej nr <span class="anon-block">(...)</span> o powierzchni 0,1795 ha zabudowanej parterowym domem mieszkalnym oraz murowaną szopą, wobec skutecznego odwołania darowizny</p>
<p>Na uzasadnienie swego żądania powódka wskazała, iż darowała pozwanej tę nieruchomość. Wobec rażącej niewdzięczności obdarowanej złożyła w formie aktu notarialnego oświadczenie o odwołaniu tej darowizny. Pozwana nie przeniosła na powódkę własności darowanej nieruchomości co uzasadnia roszczenie.</p>
<p>W odpowiedzi na pozew pozwana wniosła o oddalenie powództwa w całości. Na uzasadnienie swego stanowiska wskazała, iż nie zachodzą okoliczności uzasadniające zwrot przedmiotu darowizny, albowiem w ocenie pozwanej nie dopuściła się ona wobec powódki żadnych zachowań, które można uznać za rażącą niewdzięczność obdarowanego wobec darczyńcy</p>
<p>Wyrokiem z dnia 24 czerwca 2014r. sygn. akt I C 3409/13 Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił powództwo odstępując od obciążenia powódki kosztami procesu.</p>
<p>Sąd pierwszej instancji ustalił następujący stan faktyczny:</p>
<p>
<span class="anon-block">K. S.</span> zamieszkiwała we <span class="anon-block">W.</span> pod numerem<span class="anon-block">(...)</span>od urodzenia i pozostawała pod opieką babki z uwagi na pobyt matki w zakładzie karnym. W 1996 r. pozwana wyszła za mąż i zamieszkała z mężem. Po rozstrzeniu z małżonkiem zamieszkała w 2001 r. ponownie z babką i swoją małoletnią córką <span class="anon-block">K. L.</span> na tej nieruchomości. Pozwana zajmowała się domem, dzieckiem, przygotowywała posiłki dla siebie, córki i powódki. Podjęła pracę na fermie drobiu w <span class="anon-block">G.</span>, .W sierpniu 2003 r. pozwana wstąpiła w kolejny związek małżeński z <span class="anon-block">J. S.</span>, który zamieszkał wspólnie z <span class="anon-block">K. S.</span>, jej córką oraz babką w domu we <span class="anon-block">W.</span>, należącym do powódki. Powódka podjęła decyzję o darowaniu swojej nieruchomości jednemu z dzieci, jednak żadne z nich nie wyrażało chęci zamieszkiwania wraz z powódką w domu rodzinnym, a tym samym porzucenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Ostatecznie w dniu 9 września 2003 r. doszło do zawarcia umowy darowizny, na podstawie której <span class="anon-block">R. S. (1)</span> darowała zabudowaną nieruchomość położoną w miejscowości <span class="anon-block">W.</span> nr <span class="anon-block">(...)</span> gmina <span class="anon-block">K.</span>, oznaczoną jako <span class="anon-block">działka nr (...)</span> wnuczce <span class="anon-block">K. S.</span> zobowiązując obdarowaną do ustanowienia na rzecz darczyńcy nieodpłatnie prawa dożywotniego użytkowania połowy nieruchomości i jej części składowych według jednorazowego wyboru uprawnionej z prawem korzystania z pomieszczeń i urządzeń służących do wspólnego użytku domowników. <span class="anon-block">K. S.</span> powyżej wskazane polecenie wypełniła.</p>
<p>W styczniu 2004 r. na świat przyszła córka powódki <span class="anon-block">A. S.</span>Relacje panujące pomiędzy wnuczką i babką układały się prawidłowo. Pozwana przygotowywała posiłki dla członków rodziny, z których korzystała również powódka, a w czasie gdy stan zdrowia <span class="anon-block">R. S. (1)</span> się pogarszał wzywała pogotowie ratunkowe, bądź korzystając z pomocy męża, zawoziła ją do szpitala. Powódka przekazywała co miesiąc pozwanej pewne kwoty pieniędzy, z których dokonywane były zakupy artykułów spożywczych i opłacane rachunki licznikowe. Z uwagi na zły stan techniczny domu <span class="anon-block">K. S.</span> wraz z mężem na miarę możliwości finansowych przeprowadzała remonty, by umożliwić sobie i członkom rodziny godziwe warunki do egzystencji. Kobieta dobudowała łazienkę założyła centralne ogrzewanie. Pomiędzy <span class="anon-block">K. S.</span>, a jej mężem <span class="anon-block">J. S.</span> dochodziło do ciągłych nieporozumień i kłótni wszczynanych przez <span class="anon-block">J. S.</span> pod wpływem alkoholu. Również powódka nie pozostawała w dobrych relacjach z mężem wnuczki i nawet oskarżyła go o kradzież biżuterii. Nazywała go „złodziejem”, „niechlujem” i „leserem”.</p>
<p>W 2011 r. pozwana zmieniła miejsce pracy i została zatrudniona w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, zajmującej się produkcją świec. W nowym miejscu pracy poznała <span class="anon-block">W. J.</span> i po kilku miesiącach znajomości pozwana związała się z owym mężczyzną, o czym poinformowała męża <span class="anon-block">J. S.</span>. Ten przekazał wiadomość o nowym partnerze pozwanej <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, która nie zaakceptowała kolejnego związku wnuczki. Okoliczność ta stała się źródłem konfliktu pomiędzy babką, a wnuczką. Pomiędzy kobietami dochodziło do kłótni i awantur, w których w głównej mierze przewijał się temat „złego prowadzenia się” przez pozwaną i wstydu dla rodziny. <span class="anon-block">K. S.</span> podjęła decyzję o wspólnym zamieszkaniu z nowym partnerem, domagała się, by mąż <span class="anon-block">J. S.</span> wyprowadził się z domu we <span class="anon-block">W.</span> nr <span class="anon-block">(...)</span>stanowiącego własność <span class="anon-block">K. S.</span>. Mąż pozwanej nie wyraził jednakże woli opuszczenia zajmowanego lokalu, które to stanowisko popierała powódka tworząc z mężczyzną „wspólny front”. <span class="anon-block">R. S. (1)</span>, mimo iż faktycznie nie była już właścicielem nieruchomości nie wyrażała zgody, by zamieszkiwać pod jednym dachem z nowym partnerem wnuczki. Negatywne nastawienie powódki jak i jawny opór ze strony męża pozwanej, co do opuszczenia nieruchomości, sprawiły, że pozwana wraz z dwiema małoletnimi córkami opuściły należącą do niej nieruchomość i zamieszkały wraz z nowym partnerem pozwanej w wynajętym mieszkaniu w <span class="anon-block">P.</span>. Tymczasem powódka oraz <span class="anon-block">J. S.</span> pozostali w należącym do pozwanej domu, znajdującym się we <span class="anon-block">W.</span> pod numerem<span class="anon-block">(...)</span> Powódka ponadto z racji swego stanu zdrowia oraz podeszłego wieku, ustanowiła <span class="anon-block">J. S.</span> swoim opiekunem prawnym.</p>
<p>Na skutek pozwu wniesionego przez <span class="anon-block">K. S.</span> Sąd Okręgowy w Kielcach wyrokiem z dnia 10 stycznia 2013 r. rozwiązał małżeństwo <span class="anon-block">K. S.</span> i <span class="anon-block">J. S.</span> przez rozwód z wyłącznej winy <span class="anon-block">K. S.</span> powierzając kobiecie wykonywanie władzy rodzicielskiej nad małoletnią <span class="anon-block">A. S.</span> z jednoczesnym ograniczeniem tejże ojcu <span class="anon-block">J. S.</span>.</p>
<p>Powódka w dniu 12 marca 2012 r. przed notariuszem złożyła oświadczenie, w którym odwołała uczynioną na rzecz <span class="anon-block">K. S.</span> darowiznę zabudowanej nieruchomości położonej we <span class="anon-block">W.</span> z powodu rażącej niewdzięczności obdarowanej. Pozwana została zawiadomiona o ustalonym przez <span class="anon-block">R. S. (1)</span> terminie do zawarcia pomiędzy powódką a <span class="anon-block">K. S.</span> umowy przeniesienia własności nieruchomości w wykonaniu odwołania darowizny, nie mniej jednak pozwana we wskazanym terminie nie stawiła się przed notariuszem. Przed Sądem Rejonowym w Busku-Zdroju IX Zamiejscowym Wydziałem Cywilnym w <span class="anon-block">P.</span> toczy się postępowanie w sprawie o eksmisję <span class="anon-block">J. S.</span> z nieruchomości położonej we <span class="anon-block">W.</span> numer <span class="anon-block">(...)</span>
</p>
<p>Ustalając powyższy stan faktyczny Sąd pierwszej instancji oparł się na dokumentach, oraz zeznaniach świadków <span class="anon-block">U. L.</span> , <span class="anon-block">W. L.</span> <span class="anon-block">D. L.</span> , <span class="anon-block">E. S.</span> i <span class="anon-block">M. B.</span> uznając te zeznania za wiarygodne i spójne. Sąd natomiast nie dał wiary zeznaniom świadków <span class="anon-block">D. G. (1)</span> , <span class="anon-block">D. G. (2)</span> , <span class="anon-block">H. N.</span> oraz <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i jego żony <span class="anon-block">Z. S.</span> jakoby pozwana nie opiekowała się powódką, nie dawała jej jedzenia, uniemożliwiała korzystanie z łazienki i kuchni oraz proponowała <span class="anon-block">R. S. (1)</span> znalezienie miejsca w hospicjum z uwagi na fakt, iż w głównej mierze osoby te informacje dotyczące tych nagannych zachowań pozwanej otrzymywały od powódki, pozostającej w konflikcie z <span class="anon-block">K. S.</span>. Sąd Okręgowy wskazał, że wprawdzie sąsiedzi zeznawali, że widzieli powódkę niosącą wodę ze studni, bądź korzystającą z „wychodka” znajdującego się zewnątrz budynku , co wywoływało ich smutek i troskę o powódkę, niemniej jednak żadna z tych osób nie podjęła wówczas żadnych działań by pomóc sąsiadce i nie ma naocznej wiedzy , że był to wynik nękania powódki przez pozwaną w tym uniemożliwiania korzystania z domowej łazienki i bieżącej wody. Podobnie Sąd ocenił zeznania <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i <span class="anon-block">Z. S.</span>. Sąd uznał , iż przyczyną powstania konfliktu pomiędzy stronami nie był stosunek pozwanej do powódki lecz okoliczność , że to powódka nie była w stanie pogodzić się z życiowymi wyborami wnuczki i nie mogła zaakceptować tego, iż pozostaje ona w związku z kolejnym mężczyzną.</p>
<p>Sąd nie dał też wiary zeznaniom samej powódki, uznając iż są one próbą zdyskredytowania pozwanej. <span class="anon-block">R. S. (1)</span> wskazywała między innymi na fakt braku posiłków przyznając jednocześnie, iż pozwana gotowała, jednakże to co dawała jej „nie pasowało”. Powódka ponadto nie była wiarygodna albowiem zaprzeczyła, by oskarżyła <span class="anon-block">J. S.</span> o kradzież biżuterii i zniszczenie drzwi, po czym przyznała, iż faktycznie oskarżyła o kradzież, jednakże było to oskarżenie niesłuszne. Sąd nie dał wiary twierdzeniom części świadków i powódki jakoby <span class="anon-block">R. S. (1)</span> miała być szarpana, gdy chciała skorzystać z toalety i jakoby w obawie o takie właśnie zachowanie pozwanej nie korzystała ona z domowego sanitariatu. Zdaniem Sądu zeznaniom tym zaprzecza sposób postępowania powódki podczas kłótni z prawnuczką, kiedy to powódka bez problemów zawiadomiła Policję. Niewiarygodne jest przyjęcie, że <span class="anon-block">R. S. (1)</span> szarpana przez pozwaną nie szukała pomocy u funkcjonariuszy, bądź przynajmniej u <span class="anon-block">J. S.</span>, który stał się opiekunem prawnym powódki i nie miałby problemu z powstrzymaniem rzekomo agresywnych zachowań pozwanej.</p>
<p>Przy takim stanie faktycznym Sąd Okręgowy przyjął, że nie zachodzi przesłanka odwołania darowizny określona w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 898;art. 898 § 1)">art. 898 § 1 k.c.</a> Odwołując się do do orzecznictwa Sądu Najwyższego wyrażonego m.in. w wyroku Sadu Najwyższego z dnia 13 października 2005 r., I CK 112/05, LEX nr 186998 wskazał, że darowizna wytwarza wprawdzie pewien stosunek etyczny pomiędzy darczyńcą i obdarowanym, wyrażający się w moralnym obowiązku wdzięczności. Odwołanie darowizny uzasadnia jednak tylko rażąca niewdzięczność. Znamion rażącej niewdzięczności nie wyczerpują z reguły czyny nieumyślne obdarowanego, a nawet drobne czyny umyślne niewykraczające poza zwykłe konflikty życiowe, rodzinne. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, że zachowaniu pozwanej <span class="anon-block">K. S.</span> nie stanowią rażącej niewdzięczności. W ocenie Sądu Okręgowego wybory życiowe pozwanej, dotyczące jej życia prywatnego nie powinny determinować stosunków między stronami. Napięte relacje pomiędzy kobietami nie wynikają ze złej woli pozwanej lecz wynikają ze zmiany nastawienia powódki , która nie akceptowała nowego partnera wnuczki. Ponadto zdaniem Sądu wzajemne relacje nie przekroczyły granic zwykłego rodzinnego konfliktu. Pozwana na miarę swoich możliwości, z uwagi na pracę zawodową, przygotowywała posiłki, z których korzystała również powódka , zajmowała się domem, a w sytuacjach pogorszenia się stanu zdrowia powódki wzywała karetkę bądź zawoziła ją wraz z <span class="anon-block">J. S.</span> do szpitala, a zatem nie można uznać że nie opiekowała się <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. Wprawdzie w czasie, gdy relacje stron już nie układały się prawidłowo, pozwana nie odwiedzała powódki w szpitalu, niemniej jednak <span class="anon-block">R. S. (1)</span> nie pozbawiona była tam opieki. Zdaniem Sądu Okręgowego trudno także czynić pozwanej zarzut z powodu braku odwiedzin w szpitalu, w sytuacji gdy powódka nie życzyła sobie odwiedzin wnuczki. Sąd Okręgowy zwrócił też uwagę, że pozwana ustanowiła na rzecz powódki jedynie prawo dożywotniego użytkowania połowy nieruchomości. Nie zastrzeżono dodatkowych obowiązków pozwanej. O ile więc w przypadku umowy dożywocia (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 908)">art. 908 i nast.</a>) nabywca zobowiązuje się zapewnić dożywotnikowi dożywotnie utrzymanie i powinien on, w braku odmiennej umowy, przyjąć zbywcę jako domownika, dostarczać mu wyżywienia, ubrania, mieszkania, światła i opału, zapewnić mu odpowiednią pomoc i pielęgnowanie w chorobie oraz sprawić mu własnym kosztem pogrzeb odpowiadający zwyczajom miejscowym, to w przypadku umowy darowizny ustawodawca nie nałożył na obdarowanego takowych obowiązków. Brak więc spełniania prawidłowo takich obowiązków nie może uzasadniać odwołania darowizny. Sad pierwszej instancji wskazał nadto, że powódka wprawdzie faktycznie korzystała z wychodka znajdującego się na zewnątrz, wylewała fekalia na pobliskie pole, bądź ciągnęła wodę ze studni, nie wykazano jednak by realną przyczyną tych zachowań było postępowanie pozwanej względem powódki. Sąd nie wykluczył, że wnuczka powiedziała babce, by ta nie korzystała z łazienki, jednakże bardziej prawdopodobne było, że powódka nie chciała korzystać z sanitariatu wybudowanego przez pozwaną i jej męża z uwagi na istniejący konflikt. Brak więc było podstawy do uwzględnienia powództwa. Jako podstawę rozstrzygnięcia o kosztach procesu Sąd Okręgowy powołał <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a>
</p>
<p>Apelację od tego wyroku złożyła powódka <span class="anon-block">R. S. (1)</span> zaskarżając powyższy wyrok w całości zarzucając:</p>
<p>1. Naruszenie przepisów prawa materialnego - a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 898;art. 898 § 1)">art. 898 § 1 k.c.</a> poprzez jego błędną wykładnię prowadzącą do przyjęcia, iż pozwana nie dopuściła się względem powódki rażącej niewdzięczności uzasadniającej odwołanie umowy darowizny, zawartej przez strony w formie aktu notarialnego z dnia 9 września 2003 r. Repertorium A Nr <span class="anon-block">(...)</span>a w konsekwencji niezastosowanie niniejszego przepisu w warunkach, w których winien być on zastosowany.</p>
<p>2. Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: a to:</p>
<p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez przekroczenie przez sąd swobodnej oceny dowodów, prowadzące do błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, polegające na nieuwzględnieniu i nierozważeniu całokształtu materiału dowodowego sprawy — tj. na przyznaniu wiary wyłącznie zeznaniom świadków zawnioskowanych przez pozwaną, a w szczególności poprzez przyznanie wiary w całości zeznaniom pozwanej w sytuacji, gdy są to zeznania ograniczające się do kontestowania twierdzeń powódki;</p>
<p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art.233 § 1 k.p.c.</a> poprzez przekroczenie przez Sąd swobodnej oceny dowodów, polegające na ustaleniu okoliczności nie mających odzwierciedlenia w zebranym w sprawie materiale dowodowym tj. poprzez przyjęcie, iż rzeczywistą przyczyną złożenia przez powódkę oświadczenia o odwołaniu darowizny z dnia z dnia 9 września 2003 r. nie była rażąca niewdzięczność obdarowanej tylko fakt nieakceptowania przez <span class="anon-block">R. S. (1)</span> aktualnego partnera życiowego <span class="anon-block">K. S.</span>;</p>
<p>- <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328§2 k.p.c.</a> poprzez dokonanie przez Sąd w sporządzonym uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia pozornej oceny materiału dowodowego oraz ograniczeniu się do wskazania w uzasadnieniu przepisów regulujących sporny stosunek prawny i braku wyjaśnienia, dlaczego w niniejszej sprawie miały zastosowanie powołane przez Sąd przepisy, a także w jaki sposób wpłynęły one na rozstrzygnięcie sprawy.</p>
<p>3. Błąd w ustaleniach faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy a polegający na uznaniu, że napięte relacje pomiędzy stronami nie przekroczyły granic zwykłego rodzinnego konfliktu, podczas gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, zdaniem skarżącej wskazuje, iż granice te przez pozwaną zostały przekroczone w sytuacji, gdy pozwana prowokując awantury ubliżała powódce wulgarnymi słowami, popychała ją, nakazywała opuszczenie nieruchomości, sugerując aby babcia przeprowadziła się do córek lub ewentualnie do hospicjum, czy w sytuacji gdy pozwana utrudniała powódce dostęp do toalety i korzystania z bieżącej wody.</p>
<p>Powódka wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych za obie instancje, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania — przy uwzględnieniu kosztów postępowania odwoławczego.</p>
<p>Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i o zasądzenie kosztów procesu.</p>
<p>Rozpoznając apelację Sąd Apelacyjny uznał za własne ustalenia Sądu Okręgowego i zważył co następuje:</p>
<p>Nie budzą żadnych wątpliwości motywy jakimi Sąd Okręgowy kierował się przy wydaniu orzeczenia. Jasna jest zarówno podstawa faktyczna jak i prawna wyrokowania, zarzut więc naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328§2 k.p.c.</a> jest nieadekwatny. Wnioskowanie Sądu Okręgowego o przyczynach i przejawach konfliktu pomiędzy stronami zostało przekonująco uzasadnione i Sąd drugiej instancji tę ocenę podziela. To, że Sąd pierwszej instancji dał wiarę jednej z grup dowodów a odmówił wiarygodności innej grupie dowodów nie narusza <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233§1 k.p.c.</a> (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 2004r. sygn. akt III CK 410/02 Lex nr 585804). Nie jest wystarczające dla zakwestionowania dokonanej oceny dowodów przekonanie powódki o większej doniosłości zeznań sąsiadów i części z członków jej najbliższej rodziny. Sąd Okręgowy nie kwestionował zresztą spostrzeżeń sąsiadów, że powódka korzystała w zimie z toalety znajdującej się na zewnątrz budynku lub z wiadra przy zaspokajaniu potrzeb fizjologicznych, słusznie natomiast poddał w wątpliwość, że realną przyczyną takich zachowań powódki było działanie pozwanej, w szczególności poprzez uniemożliwienie dostępu do toalety wewnątrz budynku. Zeznaniom <span class="anon-block">Z. W.</span> o zamknięciu łazienki przeczą inne zeznania wskazujące, że drzwi łazienki nie posiadają zamknięcia od zewnątrz. Sąd Apelacyjny podziela ocenę dowodów wskazaną przez Sąd Okręgowy, nie kwestionując jednak przy tym wiarygodności zeznań części świadków, że pozwana wyrażała słownie niezadowolenie ze sposobu korzystania przez powódkę łazienki i że nawet na tym tle dochodziło do wyrażania złośliwości czy awantur ( vide zeznania <span class="anon-block">D. G. (2)</span>). Sąd Okręgowy nie naruszył jednak zasad logiki i doświadczenia życiowego, wyciągając z innych zachowań powódki wniosek, że nieprawdopodobne jest by dochodziło do popychania powódki, kierowania do powódki słów wulgarnych czy też do faktycznego uniemożliwiania korzystania z łazienki, bez następczego wezwania przez powódkę policji lub bez szukania pomocy nowego opiekuna, skoro mniej zagrażające i drastyczne zachowania powodowały bardziej zdecydowane reakcje <span class="anon-block">R. S. (1)</span>. Potwierdza to też pośrednio podnoszona na rozprawie apelacyjnej okoliczność wszczęcia przez powódkę postępowania z oskarżenia prywatnego przeciwko pozwanej. Sam fakt wniesienia takiego prywatnego aktu oskarżenia nie może zmienić dokonanych ustaleń, albowiem ta okoliczność sama w sobie bez powołania dodatkowych dowodów uzasadniających przyczyny oskarżenia pozwanej, nie tworzy domniemania dokonania przez pozwaną ekscesu przeciwko powódce, tym bardziej wobec twierdzeń tej ostatniej , że była to reakcja powódki na złożenie przez pozwaną i jej partnera zawiadomienie popełnienia przestępstwa w związku z naruszeniem ich nietykalności przy próbie odebrania rzeczy osobistych z budynku zajmowanego przez powódkę i byłego męża pozwanej. Wbrew zarzutom apelacji nie zostały wykazane okoliczności złośliwego uwłaczania czci powódki. Wprawdzie z zeznań synowej <span class="anon-block">Z. S.</span> wynika, że były wyzwiska, jednakże nie podawała ona kto kogo wyzywał i w jakich okolicznościach to nastąpiło. Jej mąż zeznawał wprawdzie o użyciu podczas kłótni określenia „stara franca” co miał słyszeć , jednakże dalej zeznawał, że słyszał to od <span class="anon-block">D. G. (2)</span> , ta zaś zeznawała o awanturach i podniesionym głosie pozwanej jednakże z jej zeznań nie wynika by pozwana używała wyzwisk. Sama powódka natomiast podawała, że pozwana użyła w stosunku do niej określenia „wielka Pani”, kiedy <span class="anon-block">R. S. (1)</span> prała kurtkę, co zresztą wskazuje , że faktycznie mogła korzystać z wody. Zachowania pozwanej wyrażającej niezadowolenie z korzystania z wody i łazienki przez powódkę można więc raczej uznać za drobne złośliwości, które jeszcze nie przekraczały typowych w tym środowisku konfliktów. Nie było więc naruszeniem zasad logiki uznanie za niewiarygodne zeznań małżonków <span class="anon-block">S.</span> i powódki. Mieści się w zasadach doświadczenia życiowego przyjęcie, że najbardziej nieprzychylne dla pozwanej zeznania małżonków <span class="anon-block">S.</span> był podyktowane osobistym interesem w postaci chęci uzyskania darowizny po jej odzyskaniu przez powódkę.</p>
<p>Ocenę Sądu Okręgowego co do źródeł konfliktu potwierdzają zeznania świadków <span class="anon-block">U. L.</span>, <span class="anon-block">W. L.</span>, <span class="anon-block">D. L.</span> i <span class="anon-block">E. S.</span> wskazujące, że także powódka jest osobą konfliktową. Z przeważającej części dowodów osobowych wynika więc , że głównym źródłem konfliktu nie jest zła wola pozwanej lecz zmiana nastawienia powódki do pozwanej wywołana wyborem nowego partnera życiowego <span class="anon-block">K. S.</span>, co w konsekwencji wywołało niechęć pozwanej. Dodatkowo można zwrócić uwagę na okoliczność, że to ostatecznie pozwana wyprowadziła się z nieruchomości co pośrednio wskazuje, że nie jest jej celem występowanie przeciwko powódce. Może oczywiście budzić wątpliwość postawa etyczna pozwanej, która nie wyraża przejawów wdzięczności względem osoby którą ją wychowywała wobec pobytu matki w zakładzie karnym i darowała jej nieruchomość, jednakże ocena tej postawy pozwanej nie może być też oderwana od uwarunkowań rodzinnych. Na relacje darczyńcy i obdarowanego w ramach konkretnego środowiska zwracał uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 października 2005 r., I CK 112/05, powołanym przez Sąd pierwszej instancji .Trzeba zwrócić uwagę , że z ustaleń wynika, że z uwagi na charakter powódki żadne z jej dzieci nie chciało z nią mieszkać i sprawować nad nią bezpośredniej opieki i to pozwana a nie dzieci została obdarowana. Stosunki między stronami układały się do momentu czynnego wyrażenia przez powódkę niezadowolenia z wyboru partnera. Na te relacje musiała mieć także wpływ zmienność zachowań powódki, na które wskazuje fakt, że ostatecznie wybrała ona na opiekuna osobę , z którą wcześniej była czynnie skonfliktowana.</p>
<p>W orzecznictwie wyrażany był pogląd, że jeżeli bliska więź pokrewieństwa wymaga podjęcia działań aktywnych, polegających zwłaszcza na zapewnieniu darczyńcy (osobie bliskiej) stosownej pomocy w jej sprawach osobistych, to zaniechanie takiego działania przez obdarowanego będzie rażącą niewdzięcznością ( zob. uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 marca 2009 r.III CSK 307/08 LEX nr 492154). Pozwana do momentu aktywnego wyrażenia przez powódkę niezadowolenia z wyboru jej partnera, świadczyła jednak podstawową pomoc powódce o czym zeznawali świadkowie <span class="anon-block">M. B.</span>, <span class="anon-block">D. L.</span> ,<span class="anon-block">U. L.</span>, <span class="anon-block">E. S.</span>. Taki też wniosek można wysnuć nawet z treści zeznań <span class="anon-block">D. G. (1)</span>, <span class="anon-block">D. G. (2)</span>, <span class="anon-block">J. J.</span> , <span class="anon-block">H. N.</span> i <span class="anon-block">Z. W.</span>. Ta pomoc oczywiście nie była świadczona w sposób zaangażowany, jednakże była widoczna na zewnątrz. Można częściowo usprawiedliwić pozwaną, że nie odwiedzała babci podczas pobytu w szpitalu w ostatnim okresie, skoro została zmuszona do opuszczenia nieruchomości wobec opisanej wyżej sytuacji. Babcia w tej sytuacji nie znalazła się też bez pomocy, na co zwrócił uwagę Sąd pierwszej instancji. Okoliczności przytoczone przez Sąd Okręgowy częściowo usprawiedliwiają osłabienie relacji pomiędzy babcią a wnuczką a także pozwalają na zrozumienie mechanizmu powstania wzajemnej niechęci, której źródło tkwi także w działaniu samego darczyńcy. Brak wyrażania wdzięczności a nawet zwykła niewdzięczność nie uzasadnia odwołania darowizny. Podzielić należy stanowisko Sądu pierwszej instancji, co do wykładni pojęcia rażącej niewdzięczności w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 898;art. 898 § 1)">art. 898 § 1 k.c.</a> Rażąca a więc kwalifikowana niewdzięczność to takie postępowanie obdarowanego, które polega na umyślnym zawinionym działaniu lub zaniechaniu, skierowanym przeciwko darczyńcy i które uznać należy, z punktu widzenia powszechnie obwiązujących zasad etycznych, za niewłaściwe i krzywdzące darczyńcę, wykraczające poza zwykłe konflikty rodzinne. (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 15 czerwca 2010 r., sygn. II CSK 68/10 LEX nr 852539 , z dnia 5 października 2000 r., II CKN 280/00, LEX nr 52563 oraz z dnia 9 października 2014r. sygn. akt I CSK 556/13 nie publ. ). Przy ocenie zaistnienia tych przesłanek nie można też pomijać zachowania samego darczyńcy. Ustalone okoliczności nie pozwalają więc na przyjęcie , że doszło do wykazania przesłanek rażącej niewdzięczności. Brak podstaw do podzielenia zasadności zarzutu naruszenia <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233§1 k.p.c.</a> implikuje uznanie ,że nie powstało roszczenie o zwrotne przeniesienie własności nieruchomości stanowiącej przedmiot darowizny w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 898;art. 898 § 1)">art. 898§1</a>i2 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">k.c.</a>, co czyni również niezasadnym zarzut naruszenia prawa materialnego. W konsekwencji Sąd Apelacyjny oddalił apelację na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> jako niezasadną. Z uwagi na wiek ,sytuację rodzinną i finansową powódki Sąd drugiej instancji (analogicznie jak Sąd Okręgowy) odstąpił od obciążenia <span class="anon-block">R. S. (1)</span> kosztami procesu na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 102)">art. 102 k.p.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 391;art. 391 § 1)">art. 391§1 k.p.c.</a>
</p>
<p>Pełnomocnikowi z urzędu przyznano koszty nieopłaconej pomocy prawnej przy zastosowaniu §2, §6 pkt 6 i § 12 ust 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenie przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego z urzędu (tekst jedn. Dz.U.2013r.poz. 490).</p>
</div>