Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

V U 1510/13

Суди загальної юрисдикції2013-12-05
Номер справи
V U 1510/13
Дата рішення
2013-12-05
Тип
SENTENCE

Судді

Elżbieta Rosłoń (PRESIDING_JUDGE)

Правова підстава

Текст рішення

<p> <strong> <!-- -->Sygn. akt V U 1510/13 </strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 5 grudnia 2013 roku</p> <p>Sąd Okręgowy w Białymstoku</p> <p>V Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych</p> <p>w składzie:</p> <p>Przewodniczący: SSO Elżbieta Rosłoń</p> <p>Protokolant: Irena Prochowicz</p> <p>po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2013 roku w Białymstoku</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy <span class="anon-block">H. G.</span> </p> <p>przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>o rentę rodzinną</p> <p>na skutek odwołania <span class="anon-block">H. G.</span> </p> <p>od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w <span class="anon-block">B.</span> </p> <p>z dnia 6 sierpnia 2013 roku Nr <span class="anon-block"> (...)</span> </p> <p>Oddala odwołanie.</p> <p>sygn. akt VU 1510/13</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>Decyzją z dnia 6 sierpnia 2013 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział <br/>w <span class="anon-block">B.</span>odmówił <span class="anon-block">H. G.</span>prawa do renty rodzinnej po zmarłym dnia <br/> <span class="anon-block">(...)</span>r. mężu <span class="anon-block">A. G.</span>. W uzasadnieniu decyzji wskazał, <br/>że stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981621118" title="Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118 (art. 70;art. 70 ust. 3)">art. 70 ust. 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych</a> (tekst jednolity Dz. U. z 2009 r., Nr 153, poz. 1227 ze zm.) renta rodzinna przysługuje małżonce rozwiedzionej lub wdowie, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej oraz w dniu jego śmierci miała prawo do alimentów ustalone wyrokiem lub ugodą sądową oraz spełnia jeden z warunków wymienionych w ustępie 1 i 2 tego przepisu, tj.:</p> <p>- w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo</p> <p>- wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole - 18 lat życia, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz <br/>do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej,</p> <p>- osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, nie później jednak niż w ciągu 5 lat od jego śmierci lub od zaprzestania wychowywania dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnionych do renty rodzinnej po zmarłym mężu.</p> <p>Organ rentowy uznał, że wnioskodawczyni w chwili śmierci męża nie pozostawała <br/>z nim we wspólności małżeńskiej, nie miała również prawa do alimentów ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową.</p> <p> <span class="anon-block">H. G.</span>wniosła odwołanie od tej decyzji. Zakwestionowała ustalenia organu rentowego wskazując, że od <span class="anon-block">(...)</span>r. do<span class="anon-block">(...)</span>r. a więc <br/>do śmierci męża, pozostawała z nim w związku małżeńskim. Nie mieli podpisanej umowy <br/>o rozdzielności majątkowej. Przed śmiercią męża nie zamieszkiwała z nim i nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego ponieważ rozdzieliła ich jej choroba i choroba męża, który ostatni okres życia przebywał w Domu Pomocy Społecznej i tam zmarł. Wskazała, <br/>że skoro odziedziczyła długi męża to choćby ta okoliczność świadczy o tym, że pozostawali ze sobą we wspólności małżeńskiej. Mąż miał prawo do emerytury zaś ona ukończyła 50 lat <br/>i pozostawała z nim w związku małżeńskim zatem ma prawo do renty rodzinnej.</p> <p>Organ rentowy w odpowiedzi na odwołanie wniósł o jego oddalenie. Podtrzymał argumentację zawartą w uzasadnieniu decyzji i wskazał, że wnioskodawczyni <br/>nie zamieszkiwała razem z mężem i nie pozostawała z nim we wspólności małżeńskiej. <br/>Nie miała prawa do alimentów z jego strony ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Okręgowy ustalił i zważył co następuje.</strong> </p> <p> <span class="anon-block">H. G.</span> w dniu 8 lipca 2013 r. złożyła wniosek o rentę rodzinną po zmarłym mężu <span class="anon-block">A. G.</span>. W dołączonym oświadczeniu wskazała, że do dnia śmierci męża nie mieszkali wspólnie i nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego, ponieważ mąż chory na chorobę Alzheimera w ostatniej fazie choroby przebywał w domu pomocy społecznej. Nie miała z jego strony prawa do alimentów zasądzonych wyrokiem lub ugodą sądową – k. 2 odw. i 5 akt ZUS o rentę.</p> <p>Decyzją z dnia 6 sierpnia 2013 r. – obecnie zaskarżoną Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w <span class="anon-block">B.</span> odmówił jej prawa do renty rodzinnej po mężu ponieważ <br/>nie pozostawała z nim do dnia śmierci we wspólności małżeńskiej i nie miała z jego strony prawa do alimentów zasądzonych wyrokiem lub ugodą sądową.</p> <p> <span class="anon-block">A. G.</span>zmarł dnia <span class="anon-block">(...)</span>r. Pozostawał w związku małżeńskim z <span class="anon-block">H. G.</span> <span class="anon-block">urodzoną (...)</span>Małżeństwo zostało zawarte <span class="anon-block">(...)</span>r. – akta ZUS o rentę. Małżonkowie <span class="anon-block">G.</span>nie mieli dzieci – wyjaśnienia wnioskodawczyni złożone na rozprawie 5 grudnia 2013 r. Wyrokiem Sądu Okręgowego <br/>w <span class="anon-block">B.</span>z dnia 17 stycznia 2006 r. sygn. akt VU 2983/05 <span class="anon-block">A. G.</span>miał przyznane prawo do emerytury nauczycielskiej od 10 listopada 2005 r. Apelacja organu rentowego od tego wyroku została oddalona wyrokiem Sądu Apelacyjnego w <span class="anon-block">B.</span> <br/>z dnia 26 maja 2006 r. sygn. akt III AUa 299/06 – k. 34 i 48 akt ZUS o emeryturę. <br/>Dnia 19 grudnia 2008 r. <span class="anon-block">A. G.</span>poinformował ZUS o zmianie adresu. Wskazał, że adres jego zamieszkania i zameldowania to miejscowość <span class="anon-block">C.</span>45, gmina <span class="anon-block">G.</span>, zaś adres do korespondencji to miejscowość <span class="anon-block">O.</span>118, gmina <span class="anon-block">B.</span>. Jednocześnie w tym samym dniu zgłosił do ubezpieczenia zdrowotnego swoją żonę <span class="anon-block">H. G.</span>. Podpisy na obu tych wnioskach są staranne, czytelne, zawierające pełne imię <br/>i nazwisko. ZUS pismem z dnia 24 grudnia 2008 r. poinformował wnioskodawcę, <br/>że świadczenia będą przekazywane na wskazany adres w <span class="anon-block">O.</span>, zgodnie ze złożonym wnioskiem – k. 104, 106 i 108 akt ZUS o emeryturę. Zamieszkiwał wówczas ze swoją żoną <span class="anon-block">H. G.</span>.</p> <p>Dnia 29 grudnia 2008 r. przyjechał do swojej matki <span class="anon-block">B. G.</span> i zamieszkał z nią w <span class="anon-block">B.</span>.</p> <p>Pismem z dnia 22 stycznia 2009 r. wskazał ZUS-owi adres zameldowania czasowego będący jednocześnie adresem do korespondencji i dołączył poświadczenie zameldowania na pobyt czasowy w <span class="anon-block">B.</span>, <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Podpis na tym wniosku jest odmienny od tych, które widnieją na wnioskach z 19 grudnia 2008 r. – k. 112 <br/>i 114 akt ZUS o emeryturę. Dnia 9 lutego 2009 r. stawił się w Inspektoracie ZUS i zgłosił wniosek o przyznanie dodatku pielęgnacyjnego. Miał wówczas 57 lat. Badanie przez lekarza orzecznika odbyło się w miejscu pobytu. Lekarz orzecznik stwierdził, że <span class="anon-block">A. G.</span> jest niezdolny do samodzielnej egzystencji od 1 lutego 2009 r. do lutego 2012 r. Zachodzi konieczność pomocy w wykonywaniu podstawowych czynności samoobsługi. Podpis jaki złożył wnioskodawca potwierdzając odbiór tego orzeczenia jest bardzo nieporadny, podobny do tego, który został złożony przy wniosku z 22 stycznia 2009 r. Widnieje przy nim adnotacja lekarza orzecznika, że według słów badanego jest to jego imię i nazwisko – k. 118 odw., 119 <br/>i 119 odw. Podpisy złożone przez wnioskodawcę na wniosku z 22 stycznia 2009 r. <br/>i na orzeczeniu z dnia 25 lutego 2009 r. nie pozostawiają wątpliwości, że te złożone <br/>na wnioskach z 19 grudnia 2008 r. o zmianie adresu i objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jego żony nie były podpisami złożonymi przez niego.</p> <p>Decyzją z dnia 12 marca 2009 r. organ rentowy przyznał wnioskodawcy prawo <br/>do dodatku pielęgnacyjnego zgodnie z orzeczeniem lekarza orzecznika ZUS – k. 120, 121 akt ZUS o emeryturę. Prawo do tego dodatku zostało następnie przyznane do 31 marca 2015 r. – k. 165 akt ZUS o emeryturę.</p> <p>Dnia 12 marca 2009 r. <span class="anon-block">H. G.</span> wysłała pismo do ZUS z prośbą <br/>o wyjaśnienie dlaczego emerytura jej męża nie jest od lutego 2009 r. przekazywana na adres wskazany we wniosku z 19 grudnia 2008 r. skoro ZUS pismem z dnia 24 grudnia 2008 r. poinformował, że emerytura będzie przekazywana na adres <span class="anon-block">O.</span> 118. Wskazała, że mąż przebywa w szpitalu i podejrzewa, że to jego matka od lutego 2009 r. złożyła wniosek <br/>i pobiera bezprawnie świadczenia emerytalne nie licząc się z nikim - k. 122 akt ZUS <br/>o emeryturę. Charakter pisma na tym wniosku i jego choćby pobieżna ocena nie pozostawiają wątpliwości, że wyżej opisane wnioski z dnia 19 grudnia 2008 r. zostały złożone i podpisane przez <span class="anon-block">H. G.</span>.</p> <p>W kolejnym piśmie z dnia 6 maja 2010 r. <span class="anon-block">H. G.</span> zwróciła się do ZUS m.in. o przesłanie aktualnego zaświadczenia, że jest zgłoszona do ubezpieczenia zdrowotnego jako żona <span class="anon-block">A. G.</span> pobierającego emeryturę. Zaświadczenie powyższe zostało jej wydane – k. 142 akt ZUS o emeryturę.</p> <p>Od dnia 29 grudnia 2008 r. <span class="anon-block">A. G.</span>zamieszkiwał ze swoją matką <span class="anon-block">B. G.</span>w <span class="anon-block">B.</span>przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>. Już wtedy był chory <br/>na chorobę Alzheimera. Z teczki dokumentacji medycznej wynika, że w dniu 6 lutego 2009 r. stwierdzono u niego otępienie w przebiegu choroby Alzheimera w stopniu znacznym, <br/>przy czym z wywiadu wynikało, że zaburzenia pamięci postępują od 4 lat. W złożonym dnia 8 listopada 2010 r. wniosku o jego całkowite ubezwłasnowolnienie matka – <span class="anon-block">B. G.</span>wskazała, że <span class="anon-block">H. G.</span>– żona wnioskodawcy odesłała go 29 grudnia 2008 r. do <span class="anon-block">B.</span>i od tamtej pory zupełnie nim się nie interesuje. Na rozprawie wyjaśniła, że syn został odesłany przez żonę tak jak stał. Później jeszcze jego żona przysłała rachunek na 700 zł. <span class="anon-block">B. G.</span>wniosła sprawę o całkowite ubezwłasnowolnienie ponieważ z uwagi na swój wiek chciała zapewnić synowi pobyt w ośrodku opiekuńczym <br/>a stan syna nie pozwalał na podejmowanie przez niego jakichkolwiek decyzji. Postanowieniem z dnia 23 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w <span class="anon-block">B.</span>w sprawie o sygn. akt I Ns 162/10 postanowił całkowicie ubezwłasnowolnić z powodu ciężkiej choroby psychicznej <span class="anon-block">A. G.</span>. <span class="anon-block">H. G.</span>– żona wnioskodawcy nie stawiła się na żadne z posiedzeń Sądu mimo, że była zawiadomiona, nie zajęła również na piśmie stanowiska w sprawie – akta I Ns 162/10 Sądu Okręgowego w Białymstoku.</p> <p>W sprawie IV RNs 144/11 Sądu Rejonowego w Białymstoku postanowieniem z dnia 6 maja 2011 r. <span class="anon-block">B. G.</span>została ustanowiona opiekunem prawnym swego syna. Na rozprawie wyjaśniła, że żona <span class="anon-block">A. G.</span>odkąd wsadziła go w autobus, <br/>nie interesuje się losem swojego męża. Również w tej sprawie <span class="anon-block">H. G.</span>nie stawiła się w sądzie i nie złożyła żadnych wyjaśnień – akta IV RNs 144/11 Sądu Rejonowego <br/>w <span class="anon-block">B.</span>. Następnie postanowieniem z dnia 17 sierpnia 2011 r. w sprawie IV RNs 304/11 Sąd Rejonowy w <span class="anon-block">B.</span>zezwolił <span class="anon-block">B. G.</span>na umieszczenie całkowicie ubezwłasnowolnionego <span class="anon-block">A. G.</span>w domu pomocy społecznej – akta j.w.</p> <p>Wnioskodawczyni wyjaśniła, że ostatni raz widziała męża jakieś 2 lata przed jego śmiercią, później musiała opiekować się chorą matką, ponadto sama jest niepełnosprawna. Niemniej jednak nie ma prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy gdyż jej wniosek <br/>z dnia 20 listopada 2009 r. został załatwiony odmownie – k. 2 odw. akt ZUS o rentę. Nie była na pogrzebie męża ponieważ nie została powiadomiona – k. 18.</p> <p>Stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981621118" title="Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118 (art. 70;art. 70 ust. 1)">art. 70 ust. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach <br/>i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych</a> (tekst jednolity Dz. U. z 2009 r., Nr 153, poz. 1227 ze zm.) wdowa ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli:</p> <p>1) w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat lub była niezdolna do pracy albo</p> <p>2) wychowuje co najmniej jedno z dzieci, wnuków lub rodzeństwa uprawnione do renty rodzinnej po zmarłym mężu, które nie osiągnęło 16 lat, a jeżeli kształci się w szkole - 18 lat życia, lub jeżeli sprawuje pieczę nad dzieckiem całkowicie niezdolnym do pracy oraz do samodzielnej egzystencji lub całkowicie niezdolnym do pracy, uprawnionym do renty rodzinnej.</p> <p>2. Prawo do renty rodzinnej nabywa również wdowa, która osiągnęła wiek 50 lat lub stała się niezdolna do pracy po śmierci męża, nie później jednak niż w ciągu 5 lat od jego śmierci lub od zaprzestania wychowywania osób wymienionych w ust. 1 pkt 2.</p> <p>3. Małżonka rozwiedziona lub wdowa, która do dnia śmierci męża nie pozostawała z nim <br/>we wspólności małżeńskiej, ma prawo do renty rodzinnej, jeżeli oprócz spełnienia warunków określonych w ust. 1 lub 2 miała w dniu śmierci męża prawo do alimentów z jego strony ustalone wyrokiem lub ugodą sądową.</p> <p>Bezsporne jest, że <span class="anon-block">H. G.</span> spełnia warunek określony w art. 70 ust. 1 pkt 1 tej ustawy tj. w chwili śmierci męża osiągnęła wiek 50 lat.</p> <p>Niemniej jednak dla rozstrzygnięcia sprawy wiodącym ustaleniem było czy do dnia śmierci męża pozostawała z nim we wspólności majątkowej, bowiem w razie niepozostawania we wspólności, prawo do renty jest uzależnione od prawa do alimentów <br/>ze strony męża ustalonych wyrokiem lub ugodą sądową. Tego prawa wnioskodawczyni nie miała co było okolicznością bezsporną- ustalenia jak wyżej.</p> <p>Powyższe ustalenia w sposób nie budzący wątpliwości wskazują, że <span class="anon-block">H. G.</span> od 29 grudnia 2008 r. nie pozostawała we wspólności małżeńskiej ze swoim mężem. Wszystkie przedstawione okoliczności i ich analiza wskazują, że porzuciła ona swojego męża w chorobie. Uznała, że to matka powinna zapewnić mu opiekę. Jednocześnie sama poczyniła starania aby zadbać o swoje sprawy. Tak należy bowiem odczytać wniosek <br/>o przekazywanie przez organ rentowy wypłaty świadczeń emerytalnych jej męża na adres <br/>w <span class="anon-block">O.</span> wskazany w piśmie z dnia 19 grudnia 2008 r. jak również wniosek o objęcie jej ubezpieczeniem zdrowotnym. Dodatkowo jej pisma kierowane do ZUS- u domagające się wypłaty świadczeń na wskazany adres a później o wydanie zaświadczenia o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu utwierdzają Sąd w tym przekonaniu. Z dokumentacji medycznej wynika, że w grudniu 2008 r. jej mąż był bardzo chory a chorobie towarzyszyło otępienie <br/>w stopniu znacznym i kłopoty z pamięcią. W tej sytuacji wysłanie go samego autobusem <br/>do <span class="anon-block">B.</span> może być wyłącznie odczytane jako porzucenie go w chorobie. W ten sposób należy również interpretować brak jakiegokolwiek zainteresowania losem męża. Wnioskodawczyni nie odwiedzała go, nie interesowała się toczącymi się sprawami sądowymi o jego ubezwłasnowolnienie i o ustanowienie opieki prawnej. Nie była również na jego pogrzebie.</p> <p>Pojęcie "wspólności małżeńskiej", przewidzianej w przepisie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19981621118" title="Ustawa z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - Dz. U. z 1998 r. Nr 162, poz. 1118 (art. 70;art. 70 ust. 3)">art. 70 ust. 3 ustawy <br/>o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych</a> obejmuje nie tylko wspólność majątkową małżeńską, lecz także więź duchową, osobistą, emocjonalną i uczuciową. Brak rozdzielności majątkowej na co wskazywała w odwołaniu wnioskodawczyni, znamionuje istnienie więzi ekonomicznej (i to nie w każdej sytuacji), a więc tylko jednego z elementów składających się na pojęcie wspólności małżeńskiej. W ocenie Sądu, pomiędzy małżonkami nie istniały pozostałe więzi wskazane wyżej.</p> <p>W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że odwołanie jest bezzasadne i na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 477(14);art. 477(14) § 1)">art. 477<sup> <!-- -->14 </sup>§ 1 kpc</a> orzekł jak wyroku.</p> </div>