Ppolska.starec← UrzadnikУвійти

I ACa 1041/13

Суди загальної юрисдикції2013-12-19
Номер справи
I ACa 1041/13
Дата рішення
2013-12-19
Тип
SENTENCE

Судді

Barbara Trębska (PRESIDING_JUDGE)Jacek SadomskiMarzanna Góral

Правова підстава

Текст рішення

<p> <strong> <!-- --> <span class="underline"> <!-- -->Sygn. akt I ACa 1041/13 </span> </strong> </p> <div> <h2>WYROK</h2> <h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5> <p>Dnia 19 grudnia 2013 r.</p> <p>Sąd Apelacyjny w Warszawie I Wydział Cywilny w składzie:</p> <p>Przewodniczący – Sędzia SA Barbara Trębska (spr.)</p> <p> <strong> <!-- --> Sędzia SA Marzanna Góral </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Sędzia SA Jacek Sadomski </strong> </p> <p> <strong> <!-- --> Protokolant – st. sekr. sąd. Ewelina Borowska </strong> </p> <p>po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2013 r. w Warszawie</p> <p>na rozprawie</p> <p>sprawy z powództwa <span class="anon-block">R. Z.</span> </p> <p>przeciwko <span class="anon-block"> Agencji (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> </p> <p>o ochronę dóbr osobistych</p> <p>na skutek apelacji powoda</p> <p>od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie</p> <p>z dnia 4 kwietnia 2013 r., sygn. akt XXIV C 61/12</p> <p>1.  <strong> <!-- -->oddala apelację; </strong> </p> <p>2.  <strong> <!-- -->zasądza od <span class="anon-block">R. Z.</span> na rzecz <span class="anon-block"> Agencji (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> kwotę 1.170 (jeden tysiąc sto siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego; </strong> </p> <p>3.  <strong> <!-- -->przyznaje adwokatowi <span class="anon-block">A. N.</span> ze Skarbu Państwa –Sądu Okręgowego w Warszawie kwotę 1170 (jeden tysiąc sto siedemdziesiąt) złotych powiększoną o podatek VAT tytułem wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną powodowi z urzędu <br/>w postępowaniu odwoławczym.</strong> </p> <p>Sygn. akt I A Ca 1041/13</p> </div> <div> <h2>UZASADNIENIE</h2> <p>W pozwie o ochronę dóbr osobistych, <span class="anon-block">R. Z.</span> wniósł o nakazanie pozwanej <span class="anon-block"> Agencji (...) Sp. z o.o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> opublikowanie przeprosin o treści: „<em> <!-- --> Wydawca oraz redakcja tygodnika <span class="anon-block"> (...)</span>, wykonując wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, przeprasza Pana <span class="anon-block">R. Z.</span>, za naruszenie Jego dóbr osobistych w postaci czci, dobrego imienia oraz prywatności, w publikacji w nr <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> </em>- na ogólnodostępnej stronie internetowej tygodnika <span class="anon-block"> (...)</span> przez okres miesiąca, jak również w wydaniu papierowym tygodnika <span class="anon-block"> (...)</span>, w terminie 14 dni od daty uprawomocnienia się wyroku. Powód wniósł także o zasądzenie od pozwanej na jego rzecz kwoty 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami oraz o zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu wskazał, że w numerze <span class="anon-block">(...)</span> tygodnika <span class="anon-block"> (...)</span> z dnia 21 – 27 listopada 2011 r., pozwana działając w celu komercyjnym, z chęci zysku – rozpowszechniła w negatywnym kontekście, dane osobowe powoda, w publikacji prasowej pt. <span class="anon-block"> (...)</span>, czym naruszyła jego dobra osobiste takie jak prywatność, cześć i dobre imię.</p> <p>Pozwana <span class="anon-block"> Agencja (...) Sp. z o.o.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na jej rzecz kosztów postępowania.</p> <p>Wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2013 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo i obciążył powoda kosztami zastępstwa procesowego strony pozwanej. Orzeczenie to oparł o następujące ustalenia faktyczne i ocenę prawną.</p> <p>Powód jest byłym posłem na Sejm RP II kadencji (lata 1993-1997), wybranym z listy <span class="anon-block"> (...)</span>. Zarówno przed wyborami do Sejmu w 1993 r., jak i po wygaśnięciu mandatu posła, angażował się w życie publiczne. Po 1997 r. był m.in. wice naczelnym redaktorem <span class="anon-block"> gazety (...)</span>. Udzielał licznych wywiadów prasowych (m.in. do <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> w styczniu 2008 r., w <span class="anon-block">(...)</span>), był wymieniany w wielu artykułach prasowych, programach radiowych i telewizyjnych. Jednym z wątków, w których w ostatnich latach w mediach powód pojawiał się najczęściej była tzw. sprawa <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. Powód był przedstawiany jako świadek w sprawie tzw. mafii węglowej, który złożył zeznania obciążające <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. Zmarła ona podczas czynności zatrzymywania jej przez <span class="anon-block"> (...)</span> w kwietniu 2007 r. Po tym tragicznym zdarzeniu wszczęto postępowanie wyjaśniające zarówno ten wątek, jak i przyczyny, które do tego doprowadziły. Podczas publicznego wystąpienia w Sejmie RP, w dniu 25 kwietnia 2007 r., ówczesny Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny <span class="anon-block">Z. Z.</span> przedstawił informację na temat okoliczności śmierci <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, podczas której ujawnił dane <span class="anon-block">R. Z.</span> jako świadka w sprawie mafii węglowej. W związku z tym wystąpieniem powód wytoczył <span class="anon-block">Z. Z.</span> pozew o ochronę dóbr osobistych. Jego powództwo zostało oddalone. W Sejmie VI kadencji – wybranym w 2007 r. - powołano komisję śledczą do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. Podczas przesłuchań przed komisją kolejnych świadków nazwisko powoda padało wielokrotnie, m.in. w trakcie przesłuchania <span class="anon-block">J. K.</span> – byłego prokuratora Prokuratury Rejonowej w Katowicach. W czasie przesłuchania tego świadka w dniu 30 września 2008 r. kilka razy (zarówno ze strony świadka jak i członków komisji) padły określenia przedstawiające powoda jako osobę niewiarygodną. Wniosek o przesłuchanie przed komisją powoda nie został przyjęty. Wątek podważający wiarygodność powoda w kontekście sprawy <span class="anon-block">B. B. (1)</span> pojawiał się także wielokrotnie w mediach. Podczas wywiadu udzielonego w lutym 2008 r. na antenie Jedynki <span class="anon-block"> (...)</span> przewodniczący komisji śledczej poseł <span class="anon-block">R. K.</span> stwierdził: „<em> <!-- --> <span class="anon-block">R. Z.</span> jest totalnie niewiarygodny</em>”. Podobne stwierdzenia można było znaleźć także w wypowiedziach innych członków komisji m.in. posła <span class="anon-block">M. W.</span> oraz artykułach prasowych i internetowych (w <span class="anon-block"> (...)</span>). Wątek powoda pojawił się także w książce <span class="anon-block">P. P.</span> i <span class="anon-block">S. L.</span> pt. „Wszystkie ręce umyte. Sprawa <span class="anon-block">B. B. (1)</span>”, w której rozdział IX w całości poświęcony został <span class="anon-block">R. Z.</span>. Powód składał także zeznania w postępowaniu karnym prowadzonym przeciwko <span class="anon-block">B. K.</span> – w sprawie, w której została ona uniewinniona. Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadziła pod sygnaturą V Ds 25/06/s postępowanie przygotowawcze w sprawie wręczania korzyści majątkowych w latach 1994-2004 osobom pełniącym funkcje publiczne, w której powód zeznawał jako świadek. Następnie akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Rejonowego Katowice – Zachód. W dniu 3 września 2010 r. odbyło się przesłuchanie powoda w charakterze świadka w sprawie III K 395/07. W toku postępowania przygotowawczego nikt nie występował o zezwolenie na opublikowanie danych osobowych czy wizerunku powoda w związku z tą sprawą.</p> <p>W numerze<span class="anon-block">(...)</span> tygodnika <span class="anon-block"> (...)</span> z 21-27 listopada 2011 r., którego wydawcą jest pozwana Agencja, ukazał się artykuł autorstwa <span class="anon-block">W. C.</span> pt. <span class="anon-block"> (...)</span>, który dotyczył losów osób skazanych za zabójstwo ks. <span class="anon-block">J. P.</span>, po ich wyjściu z zakładów karnych. W jednym z akapitów znalazła się informacja o <span class="anon-block"> związkach (...)</span> z redakcją <span class="anon-block"> (...)</span>. Podano, że jednym z tych, którzy opowiadają o <span class="anon-block"> związkach (...)</span> z redakcją <span class="anon-block"> (...)</span> jest <span class="anon-block">R. Z.</span>, były poseł <span class="anon-block"> (...)</span> i były wice naczelny pisma. Napisano, że „<em> <!-- --> <span class="anon-block">Z.</span> ma problemy z wiarygodnością - kilka lat temu był informatorem prokuratury w sprawie mafii węglowej. Okazało się, że często mija się z prawdą”</em>. Wątek dotyczący powoda był marginalny w skali artykułu. Informacje do artykułu – także dotyczące powoda autor zbierał w archiwach prasowych i archiwum Sejmu – w tym Komisji Śledczej do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki <span class="anon-block">B. B. (1)</span>.</p> <p>Pismem z dnia 23 listopada 2011 r. powód wystąpił do redaktora naczelnego <span class="anon-block"> (...)</span> z wnioskiem o sprostowanie treści naruszających według autora jego dobra osobiste. Pozwana Agencja odmówiła, uzasadniając, że przy opracowaniu materiału prasowego dochowano należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej w zakresie zebrania materiałów wskazujących na współpracę powoda z prokuraturą. Wskazano, że materiały przytoczone przez pozwaną miały charakter ogólnodostępny i obejmowały m.in. stenogram z posiedzenia Komisji Śledczej ds. zbadania okoliczności śmierci byłej posłanki <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, w którym badano wątek tzw. mafii węglowej, wywiad udzielony przez powoda dla <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> jak również nagranie wywiadu udzielonego przez posła <span class="anon-block">R. K.</span> dla programu <span class="anon-block"> (...)</span>. Ze wszystkich dostępnych materiałów wynikało zarówno, iż powód inicjował postępowania prokuratorskie, jak również, że ustalenia prokuratury poczynione w konsekwencji aktywności powoda, dają podstawę do powzięcia wątpliwości co do jego wiarygodności. Przywołany stenogram zawierał także wypowiedź prokuratora <span class="anon-block">(...)</span>, który wskazał mówiąc o powodzie, że „<em> <!-- -->Z informacji jakie przekazał w toku wielokrotnych przesłuchań, nie można było powziąć pewności co do wiarygodności, zwłaszcza że nie zostały potwierdzone przez żadną inną osobę, a znamiennym dla tego typu sprawy było to, iż był on w konflikcie z panią <span class="anon-block">B.</span> K.”</em>. Przygotowane przez pozwaną pismo w sprawie odmowy sprostowania zawierało także inne przykłady na poparcie argumentacji, iż użycie zwrotu o „problemach z wiarygodnością” było uzasadnione.</p> <p>W oparciu o tak ustaloną podstawę faktyczną, Sąd Okręgowy uznał powództwo za niezasadne.</p> <p>W ocenie tego Sądu w przedmiotowej publikacji nie doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, a działanie pozwanej nie było bezprawne. Artykuł pt. <span class="anon-block"> (...)</span> opublikowany w tygodniku <span class="anon-block"> (...)</span> dotyczył sprawców zabójstwa ks. <span class="anon-block">J. P.</span>, Krótki akapit, w którym wymienione zostało nazwisko powoda odnosił się jedynie do związków, jakie miał skazany <span class="anon-block">G. P.</span> z redakcją gazety <span class="anon-block">(...)</span>. Powód, jako były wice naczelny tej gazety miał opowiadać o <span class="anon-block"> związkach (...)</span> z redakcją <span class="anon-block">(...)</span>”. Tekst nie dotyczył w ogóle powoda, jego rola w artykule była marginalna. Zdaniem Sądu większość jego czytelników mogła nawet nie zwrócić uwagi na wzmiankę na jego temat. Powód podkreślił jednak, że jego dobra osobiste zostały naruszone poprzez użyte w tekście zwroty dotyczące jego osoby tj. „<em> <!-- --> <span class="anon-block">Z.</span> ma problemy z wiarygodnością”, „był informatorem prokuratury w sprawie mafii węglowej”, „…często mija się z prawdą”. </em> </p> <p>Powód twierdzi, że jako osoba prywatna ma prawo do całkowitej prywatności, nie jest osobą publiczną i od 1997 r. nie pełni funkcji publicznych. Zdaniem Sądu stwierdzenia te nie znalazły potwierdzenia zarówno w materiale dowodowym, jak i z wniosków płynących z doświadczenia życiowego. Osoba, która przez kilka lat sprawowała mandat posła na Sejm RP, następnie była wice - redaktorem pisma o ogólnopolskim zasięgu, która pojawiała się wielokrotnie w relacjach różnych mediów, której nazwisko wymieniane było przez polityków w publicznych wystąpieniach (podczas obrad Sejmu przez ministra, podczas obrad Komisji śledczej) jest - w ocenie Sądu - osobą publiczną w sensie faktycznym. Nie ma znaczenia, że w konkretnej chwili publikacji przedmiotowego artykułu powód nie pełnił żadnych funkcji publicznych. Bez wątpienia jego nazwisko funkcjonowało w sferze publicznej, było wymieniane wielokrotnie. Zdaniem Sądu nawet sam powód publicznie kreował swoją osobę jako postać publiczną czy medialną - choćby udzielając wywiadów kolejnym dziennikarzom. Jego nazwisko pojawiało się także w kontekście sprawy tzw. mafii węglowej i sprawy <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. W tym stanie rzeczy Sąd nie uznał, że powód jest osobą całkowicie prywatną, o której media nie mają prawa wspominać bez jego zgody. Takie stanowisko wkraczałoby bowiem zbyt drastycznie w sferę wolności słowa i prawa społeczeństwa do informacji.</p> <p>Sąd stwierdził, że w świetle zebranego materiału dowodowego dziennikarze pozwanej Agencji dochowali należytej staranności i rzetelności dziennikarskiej w zakresie zebrania materiałów dotyczących powoda. W toku postępowania ustalono, że określenie „informator prokuratury” było uzasadnione. Nie jest to sformułowanie procesowe, a czysto publicystyczne i tak należy je traktować. Nazwisko powoda, jako informatora zostało przekazane do publicznej wiadomości nie przez pozwaną, ale przez inne media oraz przez osoby publiczne m.in. Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego podczas debaty w Sejmie. Sąd przytoczył stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z dnia 28 stycznia 2009 r. (IV CSK 346/08), zgodnie z którym: „<em> <!-- -->Brak jest przesłanek do przypisywania dziennikarzowi obowiązku sprawdzania działania Prokuratora Krajowego pod kątem zachowania określonej formy zgody, jak i obowiązku ubiegania się – w ustalonych okolicznościach – o uzyskanie oddzielnego zezwolenia. Prokurator Krajowy, działający w ramach uprawnień oraz wykonujący obowiązki bezpośrednio związane z pełnioną funkcją, jest osobą zaufania publicznego, a zatem usprawiedliwione było przyjęcie, że występując - oficjalnie i publicznie - udostępnił informacje zgodnie z prawem. Dziennikarzowi (wydawcy) powtarzającemu udzieloną przez taką osobę i w takiej formie informację nie można postawić zarzutu bezprawności działania”. </em>Podobna interpretacja winna mieć zdaniem Sądu Okręgowego zastosowanie także w sytuacji, gdy – tak jak w sprawie niniejszej - oświadczenie padło z ust Prokuratora Generalnego. Informacje o występowaniu powoda w charakterze świadka i informatora w kontekście „mafii węglowej” pojawiały się poza tym w innych wypowiedziach i relacjach publicznych. Podobnie należy też, zdaniem Sądu, traktować fragment mówiący o „problemach z wiarygodnością”. Wiarygodność powoda była m.in. podważana przez prokuratora <span class="anon-block">(...)</span> podczas publicznych przesłuchań przed Komisją śledczą we wrześniu 2008 r., jak i w trakcie wywiadu radiowego, jakiego udzielił przewodniczący tej Komisji poseł <span class="anon-block">R. K.</span>. Oceny postawy powoda w tym kontekście przedstawiane były także w podobny sposób w wielu innych materiałach. Określenie to użyte w przedmiotowym artykule było zatem jedynie powtórzeniem sformułowanych wcześniej ocen publicznych. Stwierdzenia takie znalazły także potwierdzenie w zeznaniach świadków i dołączonych do akt sprawy fragmentach tekstów prasowych, które ukazywały się o powodzie.</p> <p>Mając na względzie powyższe, Sąd Okręgowy uznał, że brak było podstaw do udzielenia powodowi ochrony z tytułu naruszenia jego dóbr osobistych i jego żądanie oddalił. O kosztach procesu Sąd rozstrzygnął na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i § 3 k.p.c.</a> zasądzając je od powoda na rzecz pozwanej – koszty zastępstwa procesowego – w kwocie 1.560 zł, ustalonej na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 2;§ 2 ust. 1;§ 6;§ 6 pkt. 4;§ 10;§ 10 ust. 1;§ 10 ust. 1 pkt. 2)">§ 2 ust. 1, § 6 pkt 4 i § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu</a>. Ponieważ powód korzystał z pomocy pełnomocnika ustawionego z urzędu - adwokata <span class="anon-block">A. N.</span>, Sąd przyznał mu wynagrodzenie w kwocie 200 zł powiększonej o podatek VAT. Ustalając stawkę tegoż wynagrodzenia, w oparciu o <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 (§ 2;§ 2 ust. 1;§ 2 ust. 2;§ 19)">§ 2 ust. 1 i 2, § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</a>, Sąd wziął pod uwagę, że wszystkie pisma procesowe (z wyjątkiem wniosku o sporządzenie uzasadnienia) sporządził osobiście powód.</p> <p>W apelacji od powyższego wyroku, skarżąc go w całości, powód zarzucił:</p> <p>- naruszenie 24 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">k.c.</a> przez niesłuszne przyjęcie, że pozwany nie naruszył dóbr osobistych powoda oraz, że zarzucane zachowanie pozwanego nie było bezprawne, w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust.2 ustawy prawo prasowe</a>, przez opublikowanie danych świadka bez jego zgody, w efekcie czego Sąd nie zastosował <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 448)">art 448 k.c.</a> i nie przyznał powodowi dochodzonego zadośćuczynienia,</p> <p>- naruszenie § 2 i § 19 rozp. Ministra Sprawiedliwości, w sprawie opłat za czynności adwokackie, przez przyznanie pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenia poniżej stawek minimalnych.</p> <p>W konkluzji wniósł skarżący o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości, zasądzenie kosztów postepowania oraz o przyznanie pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenia za obie instancje, nieuiszczonego w całości ani w części.</p> <p>Pozwana wniosła o oddalenie apelacji i zasądzenie kosztów postępowania apelacyjnego.</p> <p> <strong> <!-- -->Sąd Apelacyjny zważył co następuje. </strong> </p> <p>Apelacja okazała się niezasadna.</p> <p>Sąd Apelacyjny podziela ustalenia Sądu pierwszej instancji stanowiące podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne. Skarżący nie sformułował w tym zakresie żadnych zarzutów, co prowadzi do wniosku, że ustaleń faktycznych zaskarżonego wyroku nie kwestionuje. Podważa jednak w uzasadnieniu apelacji przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że powód jest osobą publiczną, wywodząc, że w dacie przedmiotowej publikacji nie pełnił on żadnej funkcji publicznej. Istotnie, powód nie pełnił wówczas takich funkcji. Wbrew twierdzeniu skarżącego nie oznacza to jednak, że nie można go zaliczyć do osób publicznych.</p> <p>Do kategorii osób publicznych należą zarówno osoby sprawujące funkcje publiczne, jak i osoby, które nie pełniąc ich, odgrywają rolę w różnych dziedzinach życia publicznego, takich jak m.in. polityka, życie społeczne, sztuka, kultura, a także osoby aktywne w tych dziedzinach, ciszące się znacznym zainteresowaniem publiczności i mediów. Można ich określić jak to uczynił Sąd pierwszej instancji „osobami publicznymi faktycznie”, choć jak słusznie wskazał powód nie jest to pojęcie normatywne. Niezależnie od tego, że w ocenie Sądu Apelacyjnego nie można utracić statusu osoby publicznej z momentem zaprzestania zajmowania się przez nią polityką w ramach sprawowanej funkcji posła na sejm, zauważyć należy, że wbrew twierdzeniom powoda, jego działalność publiczna nie zakończyła się w momencie upływu kadencji sejmu, do którego został wybrany posłem. Po wygaśnięciu mandatu posła nadal był on aktywny w sferze publicznej, na co trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji. Jego nazwisko przez długi okres czasu kojarzone było w mediach i polityce ze sprawą tzw. afery węglowej, a to głównie w wyniku ujawnienia przez Ministra Sprawiedliwości – Prokuratora Generalnego w debacie sejmowej, roli powoda jaką odegrał on w tej sprawie. O swej działalności publicznej opowiadał także powód w wywiadzie udzielonym dla <span class="anon-block"> Gazety (...)</span>. Mówił o zakładaniu razem z <span class="anon-block">B. K.</span> <span class="anon-block"> (...) Towarzystwa (...)</span>, o tym, że nie będąc już posłem opublikował dwa artykuły o <span class="anon-block"> (...)</span> baronie <span class="anon-block"> (...)</span>.<span class="anon-block">S.</span>, o tym, że doprowadził do zawiązania w rodzinnym mieście <span class="anon-block">B. K.</span> <span class="anon-block">(...)</span> skupiającej większość podmiotów politycznych i społecznych działających w tym mieście, przygotował kilkadziesiąt projektów dla tej koalicji, których istotą była modernizacja miasta ( k. 56). Niewątpliwie też pełnienie funkcji zastępcy redaktora naczelnego w ogólnopolskim piśmie należy zaliczyć do działalności publicznej.</p> <p>Reasumując, przyjęcie przez Sąd pierwszej instancji, że powód jest osobą publiczną, powszechnie w dacie spornej publikacji znaną było uprawnione. Tak też przyjęły sądy okręgowe i Sąd Apelacyjny w wielu innych sprawach jakie powód wytoczył osobom fizycznym i prawnym o ochronę dóbr osobistych, zarzucając naruszenie jego prawa do prywatności w wyniku publikacji jego danych osobowych w kontekście tzw. „afery węglowej” ( np. I ACa 464/13 przeciwko <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span>, I ACa 699/13 przeciwko <span class="anon-block"> Towarzystwu (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>, I ACa 801/12 przeciwko <span class="anon-block"> (...) Radiu S.A.</span> w <span class="anon-block">W.</span>).</p> <p>Trafne też okazało się stanowisko Sądu Okręgowego, że przedmiotowa publikacja nie naruszyła prawa powoda do prywatności. Upatrywał on naruszenia tego prawa w ujawnieniu jego danych osobowych w kontekście składanych przez niego zeznań w postępowaniu karnym i zarzucał uchybienie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust.2 Prawa prasowego</a>. Zważyć należy, że fakt posiadania przez daną osobę statusu świadka w postępowaniu karnym, nie należy do jej życia prywatnego. Jak zasadnie wskazuje się w piśmiennictwie, zakres pojęcia „życie prywatne” nie rozciąga się na działania, których natura jest w istocie publiczna ( Marek Antoni Nowicki, Komentarz do art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, Lex). Obowiązek składania zeznań w charakterze świadka należy do sfery obowiązków obywatelskich. Ujawnienie faktu, że powód zeznawał w takim charakterze ( w przedmiotowym artykule mieściło się to w sformułowaniu, że był informatorem prokuratury), nie pozostawało w związku z jakimkolwiek zdarzeniem z jego życia prywatnego i nie stanowiło ingerencji w jego życie prywatne. Wbrew stanowisku skarżącego pozwany nie naruszyła <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust. 2 Prawa prasowego</a>. Przewidziany w tym przepisie zakaz publikowania m.in. danych osobowych świadków należy w pierwszym rzędzie rozważyć z perspektywy prawa publicznego. W tym kontekście jego zasadniczym celem jest ochrona interesu wymiaru sprawiedliwości, w tym zwłaszcza zapewnienie prawidłowego toku postępowania karnego. Przyczyną wyłączenia jawności zewnętrznej w pierwszym stadium procesu karnego jest przede wszystkim konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku procesu karnego i to dobro stanowi główny przedmiot ochrony przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 241;art. 241 § 1)">art. 241 § 1 k.k.</a> Wyłączenie jawności w tym stadium postępowania służy również ochronie dobra indywidualnego, przede wszystkim dobrego imienia osoby, przeciwko której skierowany jest proces karny. Wyjątkowo zakaz rozpowszechniania informacji z postępowania przygotowawczego może chronić także interes prywatny (A.Błachnio – Parzych „Przegląd glos krytycznych…” Palestra 2005/7-8/267). W niniejszej sprawie nie można mówić o ważnym interesie przemawiającym za nieujawnianiem danych powoda jako świadka. Jego zeznania nie dotyczyły życia prywatnego, rodzinnego czy intymnego. Nie był też on świadkiem, który powinien korzystać ze szczególnej ochrony ze względu na zagrożenie życia i zdrowia. Postępowania w sprawie „mafii węglowej” były sprawami publicznymi, ważnymi społecznie, były komentowane i omawiane w sejmie i w mediach.</p> <p>Każde ujawnienie przez prasę danych osobowych i wizerunku osób, w stosunku do których toczy się postępowanie karne, bez zgody właściwego prokuratora lub sądu, stanowi działanie bezprawne, które skutkować może odpowiedzialnością, w tym zwłaszcza odpowiedzialnością karną z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 241)">art. 241 k.k.</a> Zarazem ujawnienie informacji objętych zakazem z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust. 2 Prawa prasowego</a> może skutkować naruszeniem interesu prywatnego osób, których dane zostały ujawnione. Przy czym zakres naruszonego interesu ocenić należy w każdej sprawie ad casum. Jak zostało to już wskazane powyżej, w ocenie sądu apelacyjnego, uwzględniając treść przedmiotowej publikacji, naruszenie zakazu wynikającego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 13;art. 13 ust. 2)">art. 13 ust. 2 prawa prasowego</a> nie skutkowało w tym przypadku o naruszeniu jego prawa do prywatności.</p> <p>Prawo do prywatności jest wartością chronioną konstytucyjnie. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 (art. 47)">art. 47 Konstytucji</a>, każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym. Prawo to obejmuje również autonomię informacyjną jednostki, która oznacza prawo jednostki do decydowania o tym, jakie informacje o niej zostają ujawnione innym osobom oraz prawo do kontroli nad takimi informacjami, jeżeli znajdują się one w posiadaniu innych podmiotów. Autonomia informacyjna zakłada daleko posuniętą swobodę jednostki w zakresie decyzji, które informacje jej dotyczące są dostępne osobom trzecim, w tym szerszej kategorii odbiorców (opinii publicznej). Otóż w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie można nie uwzględnić faktu, że powód przed publikacją pozwanego, sam informował opinię publiczną w udzielanych wywiadach o swej roli w tzw. „aferze węglowej”. Nadto o powodzie, jako świadku w tej samej sprawie wypowiedział się Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny <span class="anon-block">Z. Z.</span> podczas posiedzenia Sejmu RP w dniu 25 kwietnia 2007 r. 2. Podanie zaś informacji o toczącym się postępowaniu przez najwyższy organ prokuratury, podczas publicznego wystąpienia w Sejmie, jest równoznaczne z tym, że "zostały spełnione wymagania normatywne z art. 13 ust. 3 zd. 2 ustawy co do istnienia zgody właściwego prokuratora" ( por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2009 r. IV CSK 346/08 LEX nr 520018). W tych okolicznościach dalsze ujawnienie roli powoda w procesie tzw. „afery węglowej” nie poszerzyło kręgu osób zaznajomionych z procesową rolą powoda w tym postępowaniu. Naruszenie prywatności jest skutkiem ingerencji z sferę autonomii informacyjnej jednostki, polegającej na upublicznieniu faktów z jej życia prywatnego nieznanych wcześniej adresatowi komunikatu potencjalnego naruszyciela. Nawet zatem, jeśliby chodziło o fakt z życia prywatnego (co nie miało miejsca) to zważywszy, że był on wcześniej znany szerokiej opinii publicznej, nie można w przypadku przedmiotowej publikacji mówić o ingerencji w życie prywatne. Nie doszło więc do ujawnienia przez pozwanego danych osobowych powoda, jako, że były one wcześniej jawnie i powszechnie znane.</p> <p>Reasumując, powód jest osobą publiczną, powszechnie w dacie publikacji znaną, ponadto udzielając wywiadów z zaznaczeniem swego imienia i nazwiska oraz faktu składania zeznań w charakterze świadka w sprawie karnej sam owej prywatności się pozbawił, stawiając pod ocenę opinii publicznej swe zachowanie i wiarygodność. W książce autorstwa dziennikarzy <span class="anon-block">S. L.</span> i <span class="anon-block">P. P.</span> pt. <span class="anon-block">(...)</span>. Sprawa <span class="anon-block">B. B. (1)</span>” wydanej w 2010 r., znajduje się rozdział poświęcony powodowi pt. <span class="anon-block"> (...)</span>. Zawiera on m.in. wywiad, jakiego powód udzielił w styczniu 2008 r. <span class="anon-block">S. L.</span> dla <span class="anon-block"> Gazety (...)</span>, w którym przyznał, że nosił się z zamiarem pójścia do prokuratury dłuższy czas, ale poszedł zeznawać dopiero, gdy <span class="anon-block">A. K.</span> przestał być prezydentem RP i gdy aresztowano <span class="anon-block">A.</span> ( <span class="anon-block">B. K.</span>). Składał zeznania w sprawie dotyczącej jej interesów z uwagi na wcześniejszą z nią współpracę i długą znajomość i w trakcie tych zeznań „powiedział o kilka zdań za dużo” z czego zrobiło się ogromne śledztwo przekazane do <span class="anon-block"> (...)</span> (k.57). A zatem to sam powód z własnej inicjatywy, a nie w odpowiedzi na zadawane mu pytania w czasie przesłuchania ujawnił informacje, które zapoczątkowały nową sprawę. W powołanym wywiadzie stwierdził wprost, że ta sprawa rozpoczęła się od jego zeznań ( k. 56). A zatem powód sam przyznał, że jego zeznania spowodowały, iż wszczęto odrębną sprawę, dotyczącą korumpowania w handlu węglem zawierającą m.in. wątek <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. Dlatego też nazwanie go w przedmiotowej publikacji „informatorem” nie było nadużyciem. Wskazać trzeba, że tak też był traktowany przez sejmową Komisję Śledczą do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki <span class="anon-block">B. B. (1)</span>. Zeznający przed nią prokurator, zajmujący się tą sprawę mówił wręcz o „zawiadomieniu <span class="anon-block">R. Z.</span>” na kilku stronach maszynopisu, poruszającym wątki przestępcze od lewicy do prawicy oraz ujawniającym różne okoliczności popełnienia czynów. Zeznał także, że były poseł <span class="anon-block">Z.</span> interweniował o zajęcie się tym zawiadomieniem u prokuratora<span class="anon-block">(...)</span> (protokół posiedzenia Komisji z 30 września 2008 r. - k. 100, 102, 104, 110). Także członkowie Komisji Śledczej nie mieli wątpliwości, że to zeznania powoda zainicjowały postępowanie karne w sprawie korupcji w handlu węglem (k. 119).</p> <p>W tych okolicznościach podnoszenie przez powoda, że był jedynie świadkiem a nie informatorem nie jest trafne. Obecnie chce on sobie przypisać mniejszą rolę w postępowaniu karnym niż faktycznie miało to miejsce. Gdyby nie jego zeznania nie byłoby sprawy, jako, że opierała się ona na jego właśnie zeznaniach, co jednoznacznie wynika z twierdzeń prowadzącego postępowanie prokuratora<span class="anon-block">(...)</span> składanych przed Komisją Śledczą. Formalnie jego rola procesowa ograniczyła się do roli świadka, jako, że procedura karna nie posługuje się pojęciem „informatora”. Nie zmienia to jednak faktu, że świadka, którego spontaniczne zeznania w jednej sprawie powodują wszczęcie kolejnej, można określić mianem informatora w potocznym tego słowa znaczeniu. Wbrew twierdzeniu skarżącego nie jest pojęcie pejoratywne, a jedynie określające faktyczną rolę, jaką odegrał dla wszczęcia odrębnej sprawy prowadzonej przez Prokuraturę Okręgową oraz Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego w <span class="anon-block">K.</span> w sprawie korumpowania różnych osób, w tym osób publicznych, w tym byłej posłanki <span class="anon-block">B. B. (1)</span> nazywaną w mediach, ale także w toku prac Komisji Śledczej „aferą” bądź „mafią węglową”. Pojęcia te na stałe wrosły w przestrzeni publiczną dla określenia spraw przeciwko <span class="anon-block">B. K.</span> i <span class="anon-block">B. B. (1)</span>.</p> <p>Powód twierdził, że nie wyraził zgody na publikację w książce <span class="anon-block">(...)</span> Sprawa <span class="anon-block">B. B. (1)</span>”, wywiadu jakiego udzielił dla <span class="anon-block"> Gazety (...)</span> i dlatego też powoływanie się na tę publikację uznał za bezprawne. Nie twierdził przy tym, aby wywiadu o przytoczonej w książce treści nie udzielił. Kwestia bezprawności opublikowania przedmiotowego wywiadu we wskazanej książce była przedmiotem zarzutu stawianego przez powoda wydawcy książki w sprawie II C 919/10 Sądu Okręgowego w Warszawie (I ACa 464/13 Sądu Apelacyjnego w Warszawie), w której sądy obu instancji uznały, że skoro powód wyraził zgodę i autoryzował wywiad, który ukazał się w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span>, nie było przeszkód do ponownego jego opublikowania w wydaniu książkowym, zaś autor wywiadu nie musiał zabiegać o ponowną autoryzację. Skarżący nie wykazał zaś, aby tak jak twierdzi w apelacji wywiad w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span> ukazał się bez jego zgody.</p> <p>Wbrew też zarzutom apelacji podanie w przedmiotowej publikacji, że powód miał problemy z wiarygodnością i że mijał się z prawdą, było w podniesionych okolicznościach sprawy usprawiedliwione. O wątpliwościach, co do wiarygodności powoda wielokrotnie była mowa w czasie przesłuchań przed komisją śledczą. Prokurator prowadzący postępowanie karne w oparciu o jego zeznania ( które doprowadziły do wydzielenia odrębnej sprawy karnej), wskazywał, że nie znalazły one potwierdzenia w pozostałym materiale dowodowym. Opinię o niewiarygodności powoda zaprezentował też publicznie ( w audycji radiowej) przewodniczący komisji poseł <span class="anon-block">R. K.</span>. O problemach z wiarygodnością można mówić nie tylko wówczas, gdy osoba składająca w procesie zeznania, została następnie skazana na składanie fałszywych zeznań, jak wywodzi to powód. Niewiarygodność nie jest wszak tożsama z byciem kłamcą. Osoba niewiarygodna to taka, której trudno uwierzyć, której twierdzenia są nieprawdopodobne, wątpliwe, itp. Tak zaś zostały ocenione publicznie, przez kompetentne do tego osoby ( tj. zajmujące się sprawą), zeznania powoda, które doprowadziły do wyodrębnienia sprawy zawierającej tzw. wątek <span class="anon-block">B. B. (1)</span>, o czym świadczy materiał dowodowy zgromadzony w sprawie. Dlatego też poddanie w przedmiotowej publikacji w wątpliwość wiarygodności powoda, jako informatora prokuratury w tzw. „aferze węglowej”, było usprawiedliwione.</p> <p>Natomiast co do zasady trafny okazał się zarzut naruszenia przez Sąd pierwszej instancji § 2 i § 19 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie, przez przyznanie pełnomocnikowi z urzędu wynagrodzenia poniżej stawek minimalnych. Istotnie bowiem, sąd orzekający o wynagrodzeniu pełnomocnika ustanowionego dla strony z urzędu, nie ma możliwości zasądzenia tegoż wynagrodzenia poniżej stawki minimalnej określonej – w tym wypadku – w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631348" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 ()">rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu</a> ( por. uchwała Sądu Najwyższego z 8 lutego 2012r. III CZP 2/12, postanowienia Sadu najwyższego z dnia: 24 października 2012, III CZ 57/12, z 6 czerwca 2012 r., III CZ 34/12). Nadto podnieść należy, że prawo do żądania przyznania wynagrodzenia pełnomocnikowi z urzędu, czy też żądanie zasądzenia zwrotu kosztów od strony, która sprawę przegrała, nie jest uzależnione od podjęcia przez tego pełnomocnika określonych czynności procesowych ( por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 marca 2012 r., III CZ 11/12), a zatem okoliczność, że pełnomocnik powoda nie złożył przed Sądem pierwszej instancji pisma procesowego, co podnosi Sąd w sprawie niniejszej, nie ma znaczenia dla ustalenia należnego pełnomocnikowi wynagrodzenia w wysokości stawki minimalnej.</p> <p>Powyższe nie może jednak skutkować uwzględnieniem apelacji w omawianym zakresie. Legitymację do zaskarżenia postanowienia w przedmiocie wynagrodzenia pełnomocnika z urzędu ustanowionego dla strony, która przegrała proces, a więc wynagrodzenia pokrywanego ze środków Skarbu Państwa posiada jedynie ten pełnomocnik, a nie strona, którą reprezentuje. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 maja 2011 r. w sprawie III CZP 14/11 ( OSNC 2012/1/2), w takiej sytuacji nie ma podstaw do zaliczenia ponoszonych przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu do kosztów sądowych ( wydatków), o których mowa w art. 5 ust. 1 w zw. z art. 2 u.k.s.c. Koszty sądowe, jeżeli nie zostały poniesione przez stronę, nie są objęte pojęciem kosztów procesu zawartym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 k.p.c.</a> Ponosi je tymczasowo Skarb Państwa i nie stanowią one bezpośredniego elementu stosunku prawnego między stronami, lecz między podmiotami procesu a Skarbem Państwa. Stanowią one w takiej sytuacji przedmiot odrębnego rozstrzygnięcia sądu w orzeczeniu kończącym postępowanie w sprawie(art. 113 u.k.s.c.). Koszty wynagrodzenia pełnomocnika ustanowionego przez sąd ponosi tymczasowo sam pełnomocnik. Ostatecznie, jeżeli nie ma podstaw do zaliczenia ich do kosztów procesu i orzeczenia o nich na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98)">art. 98 i nast. k.p.c.</a> ponosi je definitywnie Skarb Państwa. Obowiązek poniesienia w takiej sytuacji przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu nie wynika ze stosunków cywilnoprawnych i procesowych łączących uczestników postępowania, w związku z czym nie jest regulowany przepisami <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 ()">kodeksu postępowania cywilnego</a> czy ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, lecz przepisami zawartymi w ustawach ustrojowych dotyczących podmiotów świadczących pomoc prawną i przepisach wykonawczych. Nie ma wiec podstaw do zaliczenia postanowienia sadu przyznającego pełnomocnikowi od Skarbu Państw koszty nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej z urzędu do postanowień o kosztach sądowych. We wcześniejszej uchwale, z dnia 25 czerwca 2009 r. III CZP 36/09 (OSNC 2010/2/24) Sąd Najwyższy stwierdził, że ponieważ postanowienie sądu pierwszej instancji w przedmiocie przyznania pełnomocnikowi ustanowionemu z urzędu od Skarbu Państwa wynagrodzenia za świadczoną pomoc prawną nie zostało ujęte w katalogu postanowień zaskarżalnych zawartym w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 394)">art. 394 k.p.c.</a>, ze względu na brak interesu prawnego niedopuszczalna jest apelacja (zażalenie) uczestnika postępowania w części dotyczącej rozstrzygnięcia o kosztach pomocy prawnej udzielonej z urzędu, w przypadku przyznania tych kosztów od Skarbu Państwa. Jednocześnie jednak Sąd Najwyższy w obydwu powołanych uchwałach opowiedział się za dopuszczalnością zaskarżenia takiego postanowienia, w drodze analogii <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 394;art. 394 § 1;art. 394 § 1 pkt. 9)">art. 394 § 1 pkt 9 in fine k.p.c.</a> ( z uwagi na istniejącą lukę prawną ), z tym, że przez samego pełnomocnika procesowego, który ma interes prawny, aby niekorzystne dla niego orzeczenie w przedmiocie przysługującego mu od Skarbu Państwa wynagrodzenia zaskarżyć. Przedstawiona linia orzecznicza Sądu Najwyższego została utrzymana także w późniejszym orzecznictwie (por. postanowienie SN z dnia 7 grudnia 2012 r., II CZ 140/12).</p> <p>Podzielając powyższe stanowisko Sądu Najwyższego, Sąd Apelacyjny w sprawie niniejszej uznał, że apelacja sporządzona przez pełnomocnika ustanowionego dla powoda z urzędu w zakresie zaskarżającym postanowienie dotyczące przyznanego temuż pełnomocnikowi wynagrodzenia ze środków Skarbu Państwa nie może być skuteczna. Pełnomocnik <span class="anon-block">A. N.</span> złożył bowiem apelację działając jako pełnomocnik powoda, bez wskazania, że punkt trzeci wyroku skarży we własnym imieniu. Nie złożył też odrębnego zażalenia na postanowienie w przedmiocie przyznanego mu od Skarbu Państwa wynagrodzenia. Działając natomiast jako pełnomocnik powoda nie miał legitymacji do zaskarżenia rozstrzygnięcia tylko jego dotyczącego zawartego w punkcie trzecim wyroku, a niedotyczącego kosztów procesu. Z tego względu apelacja w tej części podlegała odrzuceniu.</p> <p>Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> oddalił apelację powoda jako pozbawioną uzasadnionych podstaw. O kosztach postępowania apelacyjnego (kosztach zastępstwa procesowego pozwanego) orzeczono zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu wyrażoną w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.p.c.</a>, a ich wysokość ustalono na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021631349" title="Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu - Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1349 (§ 2;§ 2 ust. 1;§ 2 ust. 2;§ 6;§ 6 pkt. 4;§ 10;§ 10 ust. 1;§ 10 ust. 1 pkt. 2;§ 12;§ 12 ust. 1;§ 12 ust. 1 pkt. 2)">§ 2 ust. 1 i 2, § 6 pkt 4, § 10 ust. 1 pkt 2 i § 12 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu</a> (Dz.U.2013.490 j.t.). Na podstawie zaś § 15 tego rozporządzenia przyznano wynagrodzenie w powyżej wysokości ( powiększonej o podatek VAT) pełnomocnikowi powoda z urzędu.</p> <p>.</p> <p>.</p> </div>