II AKa 368/13
Суди загальної юрисдикції2013-12-19
Номер справи
II AKa 368/13
Дата рішення
2013-12-19
Тип
SENTENCE
Судді
Andrzej KotKlara ŁukaszewskaWojciech Kociubiński (PRESIDING_JUDGE)
Правова підстава
Текст рішення
<p>Sygn. akt II AKa 368/13</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p> Dnia 19 grudnia 2013 r.</p>
<p>Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w II Wydziale Karnym w składzie:</p>
<table>
<colgroup>
<col width="219"/>
<col width="398"/>
</colgroup>
<tr>
<td>
<p>Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Wojciech Kociubiński</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>SSA Andrzej Kot</p>
<p>SSO del. Klara Łukaszewska (spr.)</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p>Protokolant:</p>
</td>
<td>
<p>Aldona Zięta</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>przy udziale prokuratorów: Prokuratury Apelacyjnej <span class="anon-block">U. S.</span> oraz Prokuratury Okręgowego we Wrocławiu <span class="anon-block">D. S.</span>
</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2013 r.</p>
<p>rozpoznał sprawę <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong>
</p>
<p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 k.h.</a>;</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (1)</span> </strong>
</p>
<p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 k.h.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 1)">art. 300 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 271;art. 271 § 3)">art. 271 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>;</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (2)</span> </strong>
</p>
<p>oskarżonego z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>; <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 1)">art. 300 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>;</p>
<p>z powodu apelacji wniesionej przez prokuratora w stosunku do wszystkich oskarżonych oraz oskarżyciela posiłkowego w stosunku do oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>
</p>
<p>od wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu</p>
<p>z dnia 28 czerwca 2013 r. sygn. III K 33/10</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> w części dotyczącej czynów opisanych w pkt. I, IV i VII części rozstrzygającej i w tym zakresie przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu; </strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> w części dotyczącej czynów opisanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17 § 1 pkt. 3;art. 17 § 1 pkt. 6)">pkt. III i VI</a> części rozstrzygającej i w tym zakresie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 6)">art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k.</a> postępowanie umarza, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa; </strong>
</p>
<p>III.
<strong>
<!-- -->na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 439 § 1;art. 439 § 1 pkt. 8)">art. 439 § 1 pkt 8 k.p.k.</a> uchyla zaskarżony wyrok wobec oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w części dotyczącej czynu opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (§ 1 pkt. 8)">pkt. VIII</a> części rozstrzygającej i w tym zakresie na podstawie 17 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (§ 1;§ 1 pkt. 7)">§ 1 pkt. 7 k.p.k.</a> postępowanie umarza, obciążając kosztami postępowania Skarb Państwa; </strong>
</p>
<p>IV.
<strong>
<!-- -->w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy i w tym zakresie wydatkami postępowania odwoławczego związanymi z apelacją prokuratora obciąża Skarb Państwa; </strong>
</p>
<p>V.
<strong>
<!-- -->zwalnia oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">F. C.</span> od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa, kosztów postępowania odwoławczego związanych z jego apelacją. </strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span> </strong>zostali oskarżeni o popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. I – części wstępnej wyroku,</p>
<p>- popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. II części wstępnej wyroku,</p>
<p>- popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 kodeksu handlowego</a> w sposób opisany w pkt. III części wstępnej wyroku.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> </strong>nadto o popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. IV części wstępnej wyroku,</p>
<p>- popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w sposób opisany w pkt V części wstępnej wyroku,</p>
<p>- popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 1)">art. 300 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. VI części wstępnej wyroku,</p>
<p>- popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. VII części wstępnej wyroku,</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">M. S. (1)</span> </strong>nadto o popełnienie przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">294 § 1 k.k.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 271;art. 271 § 3)">art. 271 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w sposób opisany w pkt. IX części wstępnej wyroku.</p>
<p>Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem z dnia 28 czerwca 2013 r. (sygn. akt III K 33/10)</p>
<p>I.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. I części wstępnej wyroku;</p>
<p>II.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. II części wstępnej wyroku;</p>
<p>III.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. III części wstępnej wyroku;</p>
<p>IV.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. IV części wstępnej wyroku;</p>
<p>V.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. V części wstępnej wyroku;</p>
<p>VI.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. VI części wstępnej wyroku;</p>
<p>VII.
uniewinnił oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego im czynu opisanego w pkt. VII części wstępnej wyroku;</p>
<p>VIII.
uniewinnił oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w pkt. VIII części wstępnej wyroku;</p>
<p>IX.
uniewinnił oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w pkt. IX części wstępnej wyroku;</p>
<p>X.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 415;art. 415 § 2)">art. 415 § 2 k.p.k.</a> powództwa cywilne pozostawił bez rozpoznania.</p>
<p>XI.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 230;art. 230 § 2)">art. 230 § 2 k.p.k.</a> orzekł zwrot na rzecz <span class="anon-block">C. W.</span> dowodów rzeczowych oznaczonych w wykazie dowodów rzeczowych ;</p>
<p>XII.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 231;art. 231 § 1)">art. 231 § 1 k.p.k.</a> orzekł złożenie do depozytu sądowego dowodów rzeczowych oznaczonych w wykazie dowodów rzeczowych.</p>
<p>XIII.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art. 632 pkt. 2 k.p.k.</a> kosztami procesu obciążył Skarb Państwa.</p>
<p>Apelację od tego wyroku wnieśli prokurator co do wszystkich oskarżonych oraz oskarżyciel posiłkowy co do oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Oskarżyciel posiłkowy <span class="anon-block">F. C.</span>
</span> działający przez obrońcę adw. <span class="anon-block">G. K. (1)</span> zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w odniesieniu do zarzutów z pkt. V części wstępnej wyroku i pkt. V wyroku – na niekorzyść oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>.</p>
<p>Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:</p>
<p>1.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia, a mający wpływ na jego treść, polegający na przyjęciu, iż nie doszło do popełnienia przestępstwa oraz na całkowicie błędnych i nieuzasadnionych ustaleniach Sądu w tym zakresie (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a>).</p>
<p>2.
obrazę przepisów prawa procesowego polegającym na nie zastosowaniu wiążącej Sąd treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 2)">art. 2 k.p.k.</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 2)">art. 438 pkt 2 k.p.k.</a>).</p>
<p>Wskazując na powyższe wniósł o uchylenie wyroku w zaskarżonym zakresie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Prokurator </span>zaskarżył powyższy wyrok w części orzeczenia dotyczącego czynów opisanych w pkt I, II, III, IV, V VI, VII i IX części wstępnej wyroku co do wszystkich oskarżonych.</p>
<p>Wyrokowi temu zarzucił:</p>
<p>I.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt I części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego powyżej.</p>
<p>II.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> oraz <span class="anon-block">M. S. (2)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt II części wstępnej wyroku, podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego powyżej,</p>
<p>III.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt III części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 kodeksu handlowego</a> opisanego powyżej,</p>
<p>IV.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt IV części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">294 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego powyżej,</p>
<p>V.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt V części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawniono dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 kk</a>. w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego powyżej.</p>
<p>VI.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt. VI części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 1)">art. 300 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego powyżej,</p>
<p>VII.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dopuścili się popełnienia czynu określonego w pkt VII części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego w tym prawidłowa ocena zeznań świadków – pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, przedstawicieli podmiotów gospodarczych współpracujący z wyżej wymienioną spółką oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> opisanego powyżej,</p>
<p>VIII.
błąd w ustaleniach faktycznych przyjęty za podstawę orzeczenia i mający wpływ na jego treść, wyrażający się stwierdzeniem, iż materiał dowodowy ujawniony na rozprawie głównej nie daje podstaw do przyjęcia, że oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span> dopuścił się popełnienia czynu określonego w pkt IX części wstępnej wyroku podczas gdy prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego tym prawidłowa ocena zeznania świadków pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> oraz ujawnionych dowodów w postaci dokumentacji księgowej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> prowadzi do wniosku przeciwnego, a mianowicie, iż oskarżeni swoim działaniem wyczerpali znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">294 § 1 k.k.</a> opisanego powyżej,</p>
<p>IX.
obrazę przepisów postępowania mogącą mieć istotny wpływ na treść wyroku, a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424;art. 424 § 1;art. 424 § 1 pkt. 1)">art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.</a> poprzez sporządzenie wadliwego uzasadnienia wyroku, które wbrew powołanemu przepisowi nie zawiera ustaleń faktycznych poczynionych przez Sąd wobec czynów opisanych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424 § 1 pkt. 1;pkt. 2;pkt. 3;pkt. 4;pkt. 5;pkt. 6;pkt. 7)">pkt I - VII</a> oraz IX aktu oskarżenia, a także kompleksowej oceny zebranego w toku postępowania materiału dowodowego w postaci zeznań świadków oraz zgromadzonych w sprawie dokumentacji, co w istocie uniemożliwia prawidłową weryfikację treści tego orzeczenia.</p>
<p>Prokurator podnosząc powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w zakresie pkt I, II, IV-VII i IX części wstępnej wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I Instancji do ponownego rozpoznania zaś w zakresie pkt III części wstępnej wyroku uchylenie zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania w tym zakresie na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 6)">art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.</a> to jest wobec przedawnienia karalności zarzucanego oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span> oraz <span class="anon-block">A. W. (1)</span> czynu.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Apelacja oskarżyciela publicznego w części okazała się zasadna, co musiało skutkować uwzględnieniem zawartego w niej wniosku i uchyleniem zaskarżonego wyroku w zakresie dotyczącym czynów opisanych w pkt. I, IV i VII części wstępnej orzeczenia oraz przekazaniem w tym zakresie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu.</p>
<p>Sąd Okręgowy uniewinnił <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> oraz <span class="anon-block">A. W. (1)</span> od popełnienia zarzucanych im czynów z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> uznając, że wyłączną przyczyną niewywiązania się przez oskarżonych z zaciągniętych zobowiązań wobec kontrahentów spółki, pomimo staranności w ich działaniu było niepowodzenie przedsięwziętych przez nich inwestycji związane z szeroko rozumianym ryzykiem gospodarczym, a nie chęć celowego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem pokrzywdzonych.</p>
<p>O ile oczywistym jest, że sam fakt zadłużeń nie mógł decydować o wyciągnięciu wniosku o zamiarze wyłudzenia przez oskarżonych co do zarzucanych im czynów, to jednak należy mieć na uwadze, że dopiero powiązanie wszelkich okoliczności związanych z zawieranymi transakcjami pozwala na wyprowadzenie w tym zakresie właściwych wniosków (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 maja 1997 r. sygn. akt II KKN 64/97 <em>
<!-- -->Prok.i Pr.-wkł. 1998/3/6</em>).</p>
<p>Zasadnie tym samym skarżący dopatruje się błędu w ustaleniach faktycznych Sądu I instancji w jednostronnej, dokonanej wyłącznie na korzyść oskarżonych ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego z pominięciem zeznań świadków zatrudnionych w <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, przedstawicieli podmiotów współpracujących ze wskazaną spółką, jak i treści dokumentów. Ustalenia faktyczne sądu wyrokującego w pierwszej instancji pozostają bowiem tylko wówczas pod ochroną zasady "swobodnej oceny dowodów", gdy sąd ten rozważył, we wzajemnym ze sobą powiązaniu, wynikające z każdego z zebranych w sprawie dowodów okoliczności, które mogą mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia o winie oskarżonego. Inaczej mówiąc, gdy są one wynikiem wszechstronnej oceny dowodów pochodzących zarówno ze źródeł osobowych, jak i rzeczowych. (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 stycznia 2007 r. II KK 267/06 OSNwSK 2007/1/276, Prok.i Pr.-wkł. 2007/7-8/11).</p>
<p>Nie budzi też wątpliwości, że w przypadku gdy ze zgromadzonych dowodów wynikają różne wersje zdarzenia, sąd ma prawo wyboru wersji zdarzenia, celu i motywu działania oskarżonych, jednakże wersję tę należy drobiazgowo uzasadnić podając dowody, które wskazują na konieczność jej uwzględnienia i odrzucenia wersji przeciwnej (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 28 sierpnia 2008 r. sygn. akt V KK 37/08 Lex nr 457958).</p>
<p>Słusznie oskarżyciel publiczny podnosi, że Sąd Okręgowy obowiązkowi temu nie sprostał, wskazując, że już tylko z zeznań pracowników <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, jak i jej spółek zależnych jawi się inny obraz sytuacji firmy w 2000 r., sposobu prowadzenia przez oskarżonych działalności gospodarczej, jak i przede wszystkim odmiennego powodu niewywiązania się z zawartych przez nich umów.</p>
<p>W świetle zgromadzonych w sprawie dowodów nie może budzić wątpliwości, że już od 1999 r. spółka nie regulowała swoich zobowiązań, a w połowie 2000 r. jej sytuacja finansowa była bardzo zła. Okoliczności te wynikają zarówno z zeznań przedstawicieli pokrzywdzonych firm, którzy za świadczone spółce usługi i dostarczone towary od 1999 r. nie otrzymywali zapłaty, jak i z zeznań pracowników <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, <span class="anon-block">B. R.</span>, <span class="anon-block">J. R. (1)</span>, <span class="anon-block">E. P.</span>, <span class="anon-block">I. R.</span> jak i pracownika spółki zależnej <span class="anon-block">J. B. (1)</span>. Świadkowie ci nie tylko relacjonują o niewywiązywaniu się przez spółkę z zaciągniętych zobowiązań, ale również wskazują na brak środków pieniężnych pozwalających na zapłatę bieżących należności.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. W. (2)</span> zatrudniony od maja 2000 r. w charakterze dyrektora finansowego w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>, do którego obowiązków należało stałe monitorowanie finansów spółki, po zapoznaniu się z dokumentacją księgową przedsiębiorstwa w maju i czerwcu 2000 r., już po jej wstępnej analizie stwierdził, że zdolność płatnicza firmy jest mocno zagrożona, a zobowiązania firmy były znaczne i o dużym okresie przeterminowania. Świadek podkreślił, że złą sytuację w firmie już zastał, zauważył też „galopujące obniżanie się poziomu płynności” (k. 9639). Jednocześnie zobowiązania przedsiębiorstwa były większe od jego należności. <span class="anon-block">A. W. (2)</span> zrezygnował ze świadczenia usług na rzecz spółki w lipcu 2000 r. „widząc bezsens swojej pracy”, tj. nachodzenie go przez rzesze wierzycieli, których nie można było zaspokoić. „(…) Moja praca zaczęła polegać jedynie na odbieraniu telefonów od wierzycieli i zacząłem się bać tych telefonów” (k. 9639). Wskazał on wprost, że w firmie „po prostu brakowało kasy” (k.1863). <span class="anon-block">E. P.</span> i <span class="anon-block">J. R. (1)</span> zgodnie relacjonowały, że już od początku 2000 r. było widać, że w firmie źle się dzieje, a spółka nie płaciła podwykonawcom. <span class="anon-block">E. P.</span> wskazała, że gdy firma przeniosła swą siedzibę na <span class="anon-block">O.</span> było to już ewidentne „z faksu wychodziły stosy faktur niezapłaconych i już były telefony, ponaglenia” (k. 12891). Także <span class="anon-block">B. R.</span>, dyrektor do spraw ekonomicznych w spółce zeznała, że od lipca 2000 r. płynność finansowa spółki uległa znacznemu zachwianiu. „Było kilka dużych kontraktów i brakowało pieniędzy na spłatę zobowiązań” (k. 8718) „Problemy zaczęły się w 2000 r. polegały na braku płynności finansowej. Były zatory płatnicze, były duże zaległości w płatnościach i egzekwowaniu płatności przez firmę” (k. 9566v). Według świadka spółka nie miała własnych środków, a nie było zabezpieczenia kredytowego na konkretny kontrakt<em>
<!-- -->.</em> Także <span class="anon-block">I. R.</span>, zatrudniona w charakterze księgowej ze specjalnością księgowość materiałowa zeznała, że pod koniec 1999 r. sytuacja finansowa spółki się pogorszyła, a w połowie 2000 r. po fakturach zakupu i sprzedaży a zwłaszcza zakupu można było stwierdzić, że gwałtownie spadają zyski. Przy czym jednocześnie nawarstwiała się liczba niezapłaconych należności. Z relacji <span class="anon-block">J. B. (1)</span> wiceprezesa spółki zależnej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> również wynika, że o ile rok 1999 był jeszcze dobry, to od początku 2000 r. zaczęły się problemy z kondycją <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, a co stwierdził po tym, że spółka zaczęła płacić spółkom zależnym mniej i ze sporym poślizgiem. Świadek relacjonował, że rozmawiał z nowo zatrudnionymi wiosną 2000 r. pracownikami i wszyscy jednogłośnie twierdzili, że „w firmie nie ma pieniędzy, a do tego są długi” (k. 8437). <span class="anon-block">A. W. (2)</span> zaś mówił wprost, że nie da się uratować firmy, o czym informował oskarżonych. „Wszyscy trzej (oskarżeni – przyp. S.A.), a właściwie cała firma, już w połowie roku wiedziała, że jest strasznie źle” (k. 8438). <span class="anon-block">J. B. (1)</span> relację o widocznych kłopotach <span class="anon-block"> spółki (...)</span> w maju i czerwcu 2000 r. podtrzymał przed Sądem (k. 9473 – 9474). Świadek wskazał także wprost „<span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">S.</span> (…) Byli coraz częściej nękani przez wierzycieli. Poza tym <span class="anon-block"> (...)</span> 3 w tym okresie wybudował pałacyk na <span class="anon-block">O.</span>, wydając na ten cel kilka milionów złotych” (k. 8437).</p>
<p>Oceniając faktyczną sytuację finansową spółki, włącznie z możliwością wywiązania się z zaciągniętych przez nią zobowiązań nie można było także nie wziąć pod uwagę zeznań przedstawicieli pokrzywdzonych firm, z których wynikało, że oskarżeni nie regulowali należności spółki już od 1999 r. i to w kwotach wręcz symbolicznych, chociażby za świadczone usługi telekomunikacyjne na łączną sumę 262,09 zł, a której nigdy niezapłacono. Od marca 1995 r. do 14 sierpnia 1997 r. aktywowano bowiem na konto <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> 13 numerów telefonicznych, gdzie umowy zostały podpisane bądź przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, bądź też z upoważnienia <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, a następnie od lutego do listopada 1999 r. zawieszono funkcjonowanie tychże numerów z uwagi na brak płatności za świadczone usługi. Spółka nie zapłaciła za złożone w czerwcu 1999 r. zamówienie w hurtowni prowadzonej przez <span class="anon-block">K. S.</span>, za które w dniu 5 lipca 1999 r. świadek wystawił fakturę na kwotę 6.969,40 zł, za fakturę wystawioną w dniu 28 grudnia 1999 r. przez <span class="anon-block"> firmę (...) sp. z o.o.</span> na kwotę 1.464 zł, jak i za zakupione w dniu 21 grudnia 1999 r. komputery w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> za łączną kwotę 6.890,56 zł, czy też od dnia 31 grudnia 1999 r. <span class="anon-block"> firmie (...)</span> z <span class="anon-block">B.</span> kwoty 567.30 zł z tytułu wynajmu dźwigu (zeznania <span class="anon-block">D. Ś.</span> k. 3738 – 3739). Jednocześnie w tym samym okresie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie wywiązywała się również z większych zobowiązań. Na przykład za wykonane w 1999 r. przez <span class="anon-block">A. F.</span>, właściciela <span class="anon-block"> Zakładu Produkcji (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> prace na łączną kwotę 143.689,04 zł. (nakaz zapłaty z dnia 18 kwietnia 2000 r. na k. 2222).</p>
<p>Dokonując zatem ustaleń faktycznych Sąd I instancji nie wziął pod uwagę zeznań świadków, którzy wskazują na sytuację finansową <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> w 2000 r., a która w ich jednoznacznej ocenie była zła. Relacja tychże osób przeczy przy tym wyjaśnieniom oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, że problemy finansowe spółki należy wiązać wyłącznie z czasem prezesury w niej <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. Pozostaje zaś w zgodzie z wyjaśnieniami tego oskarżonego, który pod koniec września 2000 r. z uwagi na sytuację finansową spółki rozważał kwestię zgłoszenia wniosku o jej upadłość, a w dniu 2 października 2000 r. przekazał <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wniosek o zwołanie rady nadzorczej, z porządkiem obrad, w którym wnioskował o podjęcie uchwały w sprawie dalszego istnienia spółki. Współoskarżony przyjął tę informację, stwierdzając, że wobec tego wrócą z <span class="anon-block">M. S. (2)</span> do zarządu a spółka będzie dalej działać (k. 8479). W konsekwencji <span class="anon-block">A. W. (1)</span> z dniem 13 października 2000 r. ustąpił z funkcji prezesa.</p>
<p>Jednocześnie należy podkreślić, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie wynika, aby istniały realne szanse na szybkie poprawienie sytuacji finansowej spółki, tak aby możliwym było zaspokojenie zarówno zaległych zobowiązań spółki, jak i tych nowo zaciąganych włącznie z finansowaniem bieżącej działalności firmy.</p>
<p>W pierwszej kolejności zauważyć należy, że <span class="anon-block">A. W. (2)</span> relacjonował, iż analizując dokumenty firmy stwierdził, że wiele przedsięwzięć firmy było nierentownych, „(…) oscylowały w granicach 0, część z nich kończyła się niewielkim plusem”. (k. 1104, k. 9639).</p>
<p>Z kolei z zeznań pracownic działu, zajmującego się przygotowywaniem kosztorysów i wyceną robót do przetargów, <span class="anon-block">E. P.</span> i <span class="anon-block">J. R. (1)</span> wynikało, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wręcz polecał obniżać cenę przygotowywanych przez nie ofert, co miało skazywać firmę na nieosiągnięcie zysku, a nawet stratę. O ile w trakcie dalszego postępowania przede wszystkim <span class="anon-block">E. P.</span> wycofała się z tak kategorycznych twierdzeń, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> kilka razy polecał obniżać cenę „daleko poniżej realnych kosztów wykonania inwestycji” (k. 63), to podtrzymała swoje stanowisko, że obniżenie ceny inwestycji o 30 % stanowiło duże ryzyko, choć jak przyznała, przy jej dobrym prowadzeniu mogło nie przynieść to strat. Podkreśliła jednak, że takie obniżenie kosztów było dla pracowników jej działu szokujące (k. 12891v). <span class="anon-block">J. R. (1)</span> nadto wskazała, że co do możliwości niepowodzenia inwestycji <span class="anon-block">K.</span> w <span class="anon-block">P.</span> był „pierwszy sygnał”, albowiem firma, która wygrała przetarg wycofała się z powodu bardzo niskiego wynagrodzenia. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> podjęła się zaś inwestycji mimo, że jej cena za wykonanie umowy nie była wiele wyższa.</p>
<p>Relację o zaniżonych cenach kontraktów pozostają także w zgodzie z zeznaniami świadka <span class="anon-block">E. M.</span> (k. 2166 – 2168). <span class="anon-block">E. M.</span> relacjonował, że od osoby z <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, która przegrała przetargi, gdyż nie chciała zejść z ceny, aby „z góry nie być na stracie” słyszał, że oskarżeni „wzięli” <span class="anon-block"> Multikino</span> w <span class="anon-block">P.</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> o około 15 % poniżej racjonalnych kosztów wykonania tego zlecenia. Jak i z zeznaniami <span class="anon-block">T. C.</span>, prezesa <span class="anon-block"> firmy (...) S.A.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, którego firma startowała w przetargu na budowę <span class="anon-block">L. K.</span>, a który wskazał, że jego zdaniem oferta <span class="anon-block"> (...)</span> 3 na tę inwestycję była zaniżona (k. 3571).</p>
<p>Nie można przy tym nie zauważyć, że to właśnie wskazywane przez <span class="anon-block">E. P.</span> i <span class="anon-block">J. R. (1)</span> inwestycje realizowane dla <span class="anon-block">L. K.</span>, <span class="anon-block">K.</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Fabryki (...)</span> zakończyły się dla spółki niepowodzeniem, choć oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (3)</span> ciężar odpowiedzialności za to przenoszą to na <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, to na inwestorów.</p>
<p>Zgromadzone zatem w sprawie dowody przeczą relacji oskarżonych zarówno co do okoliczności zawierania wskazanych kontraktów, jak i co do spodziewanych po ich realizacji takich zysków, które pozwalałby na zapłatę zaległych, jak i bieżących zobowiązań firmy wobec kontrahentów, skoro kontrakty te podpisywano co najmniej na granicy rentowności, a co za tym idzie przy zwiększonym ryzyku ich niepowodzenia.</p>
<p>Analiza materiału dowodowego związana z dwoma kontraktami zawartymi z <span class="anon-block"> (...) S. A.</span> w <span class="anon-block">B.</span> oraz podpisanymi do nich aneksami nie potwierdza, aby inwestor ten nie płacił, jak i możliwości uzyskania szybkiego zysku po wykonaniu umowy przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span>, nawet w przypadku sprawnego zrealizowania inwestycji w terminie. Jednocześnie pozostaje w zgodzie z zeznaniami <span class="anon-block">E. P.</span>, jak i <span class="anon-block">J. R. (2)</span> co do okoliczności ich zawarcia.</p>
<p>Sama treść zarówno umowy zawartej w dniu 14 marca 2000 r. dotyczącej budowy salonu sprzedaży mebli z zapleczem montażowym w <span class="anon-block">B.</span>, jak i w dniu 15 maja 2000 r. na budowę centrum tapicerskiego w <span class="anon-block">G.</span> wskazuje, że płatność ostatniej raty wynagrodzenia wykonawcy miała nastąpić po znacznym okresie czasu od zakończenia prac. I tak w przypadku pierwszej umowy odroczono płatność ceny 4.000.000 zł do dnia 30 kwietnia 2001 r. Z tą datą zatem <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> mogła się dopiero spodziewać ewentualnego zysku po zakończeniu kontraktu. Natomiast w przypadku drugiej umowy płatność ostatniej części ceny w wysokości 1.000.000 zł miała nastąpić dwa miesiące po dokonaniu odbioru, najwcześniej w dniu 31.11.00 r.</p>
<p>Obydwa kontrakty natomiast spółka podpisała oferując najniższą cenę za ich wykonanie. W przypadku pierwszej umowy, po wstępnej korekcie ofert przez wykonawców najniższa deklarowana przez <span class="anon-block"> firmę (...)</span> z <span class="anon-block">P.</span> cena na wykonanie inwestycji wynosiła 15.950.000 zł. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zaś zadeklarował jej wykonanie za kwotę 14.500.000 zł (k. 2756), do podpisania natomiast umowy doszło za cenę 14.000.000 zł. Także w przypadku drugiej inwestycji oferta <span class="anon-block"> (...)</span> 3 została wybrana jako najtańsza, o ok. 1.000.000 zł niższa, niż złożona przez drugą firmę. Z protokołu wyboru wykonawcy przy tym wynikało, że zadanie jest trudne technicznie i wymaga dużego nakładu materiałowego (k. 2894), a <span class="anon-block">R. P. (1)</span> kierownik budowy wskazywał, że oferta <span class="anon-block"> (...)</span> 3 na tą budowę była źle oszacowana.</p>
<p>Z treści umów włącznie z aneksami do nich, pism kierowanych do wykonawcy przez inwestora (k. 3020) wynikało, że inwestor wywiązywał się ze swoich zobowiązań finansowych. Znajduje to potwierdzenie w zeznaniach świadka <span class="anon-block">J. B. (1)</span>, który twierdził, że kontrahent <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> był bardzo solidny, płacił w terminie przekazując pieniądze zarówno na budowę w <span class="anon-block">B.</span>, jak i w <span class="anon-block">G.</span>. Jednocześnie jednak świadek wskazał, że pieniądze te „na pewno nie szły na te dwie inwestycje”, a inwestor zorientował się, że przekazywane przez niego kwoty nie są wykorzystywane na realizację zawartych z nim umów, zażądał wówczas aby na budowę przyjechał jeden z przedstawicieli spółki i pilnował całej inwestycji. Przybyły na miejsce <span class="anon-block">M. S. (2)</span> miał sporządzić listę wierzycieli spółki z konkretną kwotą, która następnie miała zostać zaspokojona przez <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> i odliczona od kwoty zapłaty <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> <span class="anon-block">J. B. (1)</span> wskazał, że „niewątpliwie był to jedyny sposób finansowania budowy, tak aby ją skończyć. <span class="anon-block"> (...)</span> płaciło podwykonawcom oraz płacili utrzymanie pracownikom <span class="anon-block">(...)</span>” (k. 8438).</p>
<p>Z zeznań świadka <span class="anon-block">J. B. (1)</span>, jak i zgromadzonych w sprawie dokumentów wynika, że wobec niewywiązywania się z płatności przez głównego wykonawcę z tytułu zawartych uprzednio umów z podwykonawcami i dostawcami towarów podpisano w dniu 9 listopada 2000 r. cesję wierzytelności, która miała na celu umożliwienie kontynuowania prac na budowie. Nie można nie zauważyć, że inwestor w sytuacji kryzysowej nie tylko przekazał środki dla kontrahentów <span class="anon-block"> spółki (...)</span>, ale również dla samej spółki, co nie poprawiło jednak jej sytuacji. Z powołanego wyżej pisma z dnia 17 listopada 2000 r. prezesa zarządu <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> <span class="anon-block">R. W.</span>, kierowanego do <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wynikało bowiem, że pomimo spłaty zgodnie z aneksem podwykonawców i przekazaniem z tego tytułu kwoty 900.000 zł, jak i dalszych 300.000 zł z wyprzedzeniem Systemowi 3 na zaspokojenie bieżących potrzeb finansowych „kierownictwa budowy” to „(…) z tych pieniędzy kierownictwo budowy nie otrzymało ani grosza i w dalszym ciągu znajduje się w sytuacji niewypłacalności wobec swoich pracowników, jak i nie ma środków na zakup bieżących materiałów”. Przy czym proszenie przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> o dalsze 200.000 zł <span class="anon-block">R. W.</span> „odczytał jako zwykłą bezczelność” (pismo k. 3020). Nie budzi tym samym wątpliwości, że w tej sytuacji inwestor zapłaciłby za wykonane prace również wykonawcy, gdyby nie postawa kontrahentów <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span>, którzy grożąc przerwaniem prac czy też niedostarczaniem towaru, domagali się zapłaty za swoją pracę i dostarczone materiały na wskazaną budowę, a której nie otrzymywali.</p>
<p>Co najmniej od momentu wejścia na budowę oskarżeni wiedzieli też, że będą mieli trudności w zrealizowaniu kontraktu zawartego z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. Zauważyć należy, że w tym zakresie z relacją <span class="anon-block">E. P.</span> i <span class="anon-block">J. R. (1)</span> pozostają w zgodzie zeznania świadka <span class="anon-block">J. B. (1)</span>. Świadek ten zeznał, że na samym początku kontraktu spółka miała otrzymać od inwestora wysoką zaliczkę, sięgającą paru milionów złotych, gdyż nie dysponowała własnymi środkami. Jednak <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przestał już na początku interesować się tą budową, co było do niego niepodobne a świadczyło o tym, że „coś się dzieje na niej nie tak”. (k. 8437). Relacja <span class="anon-block">J. B. (1)</span> jest zbieżna również z zeznaniami przedstawiciela inwestora <span class="anon-block">A. A.</span>, który wyraźnie wskazał, że co najmniej dwie płatności uregulowano zgodnie z umową i wypłacono je wykonawcy, a pieniądze te <span class="anon-block"> spółka (...)</span> otrzymała najdalej w maju kwotę 5.000.000 mln złotych oraz w czerwcu 2.500.000 zł. (k. 8838-8839). Natomiast już w czerwcu 2000 r. dowiedzieli się, że główny wykonawca rozpowszechnił wśród podwykonawców wersję, że nie otrzymuje od <span class="anon-block">K.</span> pieniędzy i dlatego im nie płaci, a co było nieprawdą. Świadek ten podkreślił, że zgodnie z umową ustalono, że cena robót będzie sztywna i nie może się zmienić, choć po rozmowach z przedstawicielami spółki zgodzili się „dołożyć 1.000.000 zł” oraz wydłużono czas wykonania budowy. Zauważyć jednocześnie należy, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> obarczali winą <span class="anon-block">A. W. (1)</span> jako ówczesnego prezesa spółki za zbyt późne zerwanie tego kontraktu, a co miało prowadzić do poniesienia kosztów i nie uzyskania za tą inwestycję zapłaty.</p>
<p>
<span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> ogólnie przy tym krytykowali sposób zarządzania spółką przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wiążący się z wykonaniem wskazanych inwestycji. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wyjaśnił, że gdy z <span class="anon-block">M. S. (2)</span> przeprowadzili kontrolę firmy to we wrześniu 2000 r. odkryli duże nieprawidłowości w działalności spółki, takie jak: „Brak harmonogramów robót na wszystkich prowadzonych budowach. Brak budżetów kontraktów. Słabe tempo prac. Słaba jakość wykonanych robót. Bardzo słaba ściągalność należności do firmy” (k. 916). Nadto wyjaśnił, że był źle zrealizowany kontrakt z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Fabryką (...)</span> oraz wskazywał na absolutny brak wiedzy o tym co się dzieje na poszczególnych budowach. Nie można przy tym nie zauważyć, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w swej relacji popada w sprzeczność. Z jednej strony bowiem wskazuje, że kontrakty były źle realizowane z winy ówczesnego prezesa zarządu, by jednocześnie wskazywać, że do wyrzucenia spółki z inwestycji np. <span class="anon-block">L. K.</span> doszło ze złej woli inwestora i to po stronie inwestorów leżała wina w niezrealizowaniu przez spółkę zawartych umów, a w konsekwencji niezapłaceniu podwykonawcom i dostawcom. Tym czasem <span class="anon-block">E. P.</span> zeznała, że <span class="anon-block"> firma (...)</span> rozwiązując ze <span class="anon-block"> Spółką (...)</span> umowę, miała słuszne zastrzeżenia co do jakości robót (k. 12891).</p>
<p>Jednocześnie należy podkreślić, że z zeznań przede wszystkim <span class="anon-block">B. R.</span> i <span class="anon-block">J. B. (1)</span> znajdujących potwierdzenie w wyjaśnieniach <span class="anon-block">M. S. (4)</span> wynika, że w tym czasie spółka miała trudności z uzyskaniem płatności w zasadzie od dwóch inwestorów tj. <span class="anon-block">(...)</span> oraz <span class="anon-block">H.</span> i <span class="anon-block">S.</span> na łączną kwotę ok. 2.000.000 zł, pozostali kontrahenci płacili zaś w miarę regularnie i nie było z nimi problemu (k. 88 – 93). Przy czym spółka wytoczyła powództwo o zapłatę wyłącznie wobec <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Następnie <span class="anon-block">B. R.</span> wskazała także, że były trudności z uzyskaniem zapłaty od <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Świadek ten jednocześnie zeznał, że już po zapoznaniu się z samymi umowami z <span class="anon-block"> firmami (...)</span> oraz <span class="anon-block">K.</span> miała do nich zastrzeżenia, w szczególności co do terminów płatności i fakturowania, odsetek oraz kar umownych i widziała trudności w ich realizacji.</p>
<p>Skoro <span class="anon-block">B. R.</span> wiąże trudności finansowe spółki przede wszystkim z brakiem otrzymania zapłaty od dwóch dłużników a liczba niezaspokojonych od 1999 r. wierzycieli spółki powiększała się, nie utworzono jednocześnie w spółce zgodnie z zaleceniem biegłego rewidenta rezerwy w wysokości ponad 1 000 0000 zł na trudno ściągalne należności, to Sąd I instancji nie bierze pod uwagę, że w tym samym czasie tj. w maju 2000 r. oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> wypłacili sobie wynagrodzenie w łącznej kwocie 950.000 zł, od którego spółka odprowadziła zaliczkę na podatek dochodowy w łącznej kwocie 190.000 zł (k. 1252), a wypłaty tej dokonali wbrew podjętej w dniu 4 stycznia 2000 r. uchwale nr 1/01/00 zgromadzenia wspólników (k. 1254). <span class="anon-block">A. W. (2)</span> zaś wskazał wprost, że za tę kwotę można było „pogasić” wielu wierzycieli (k. 1103).</p>
<p>Zauważyć też należy, że rozbieżne są relacje oskarżonych co do powyższej kwestii. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> bowiem podkreślał, że jedną z podstaw, na której opierał możliwość poprawy sytuacji finansowej spółki była deklaracja „możliwie szybkiego” zwrotu wypłaconych sobie wynagrodzeń przez współoskarżonych (k. 8478), o co jak wynika z akt sprawy zwracał się do nich na piśmie już w dniu 12 czerwca 2000 r. (k. 1253), a co w istocie nigdy nie nastąpiło. Natomiast <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w swoich wyjaśnieniach zaprzeczył, aby <span class="anon-block">A. W. (1)</span> negował zasadność wypłaty wynagrodzenia byłym członkom zarządu. Nie mógł tym samym Sąd I instancji uznać za polegające na prawdzie zarówno wyjaśnień <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, jak i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> skoro pozostają one ze sobą w sprzeczności.</p>
<p>Sąd Okręgowy uznał też za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonych, w których wskazywali, że powodem nie płacenia przez nich zobowiązań była nierzetelność inwestorów. Oskarżeni odwołują się do tego, że w czasie gdy prowadzili działalność gospodarczą sytuacja taka była tak powszechna, że doprowadziło to nawet do wprowadzenia w późniejszym czasie zmiany w przepisach <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeksu cywilnego</a>, i wprowadzenia zasad współodpowiedzialności inwestora i głównego wykonawcy za zapłatę podwykonawcom (k. 12839v). Podkreślali przy tym, że kontrakty zawsze były tak podpisywane aby kwota pozostała po opłaceniu podwykonawców i kosztów własnych pozwalała na osiągnięcie spółce zysku. Nadto <span class="anon-block">M. S. (3)</span> twierdził, że firma posiadała kredyty obrotowe, po to aby uniezależnić się od wpłat inwestorów (k. 9355v), a koszty marży i zysku były tak skalkulowane, że pokrywały koszty robót wykonywanych przez spółkę (oskarżony <span class="anon-block">A. W. (1)</span> k. 9381v).</p>
<p>Jeżeli tak, to Sąd I instancji tłumacząc działanie oskarżonych szeroko pojętym ryzykiem gospodarczym przede wszystkim nie wyjaśnia powodów, dlaczego wśród pokrzywdzonych znalazła się liczna grupa przedsiębiorców, którzy realizowali na rzecz <span class="anon-block"> spółki (...)</span> prace lub dostarczali towar w ramach inwestycji, co do których oskarżeni nie kwestionowali wywiązania się przez inwestora z zawartych kontraktów.</p>
<p>Nadto ani sami oskarżeni, ani Sąd Okręgowy uznając wyjaśnienia oskarżonych za wiarygodne, nie odnosi się do tych zobowiązań wobec pokrzywdzonych, których roszczenia nie pozostawały w związku z inwestycjami, których podjęła się <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span>, jak choćby w przypadku zakupu przez firmę komputerów od <span class="anon-block">Z. Z. (1)</span>. Podobnie jak w przypadku roszczenia <span class="anon-block">G. W.</span> z <span class="anon-block"> firmy (...)</span>, który prowadził szkołę językową.</p>
<p>W lipcu 2000 r. <span class="anon-block">G. W.</span> na zlecenie <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> przeprowadził przeszkolenie językowe pracownika tejże firmy, za które zapłacono mu 812 zł. Na zlecenie telefoniczne z września 2000 r. przeprowadził szkolenie językowe kolejnego pracownika, za co wystawił trzy faktury na łączną kwotę 2.320 zł z terminem płatności 7 dni, które zostały mu zwrócone po podpisaniu przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Gdy pokrzywdzony upominał się o zapłatę był zbywany a jego wezwania pozostawały bez odpowiedzi. (k. 3593 – 3595). <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wyjaśnił, że podjęli decyzję o wysłaniu pracowników na szkolenie językowe, z uwagi na potrzebę brania przez nich udziału w naradach w języku niemieckim, a zapłaty mieli dokonać z przychodów z kontraktu z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. (k. 12844). Rozumując zatem <em>
<!-- -->a contrario</em> w przypadku gdyby inwestor ten nie zapłacił <span class="anon-block">G. W.</span> nie powinien spodziewać się zapłaty za świadczone przez swoją firmę usługi, co w żadnej mierze nie wynika z relacji świadka, aby miał świadomość, że jego zobowiązanie względem spółki pozostaje w związku z powodzeniem wskazanej inwestycji budowlanej. Co więcej trudno uznać, aby świadcząc usługi szkolenia językowego pokrzywdzony pozostawał pod ochroną powoływanych przez oskarżonych, znowelizowanych w 2003 r. przepisów prawa cywilnego. Przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 647(1))">art. 647<sup>
<!-- -->1 </sup>k.c.</a> wprowadził bowiem przy spełnieniu określonych w nim warunków zasadę solidarnej odpowiedzialność inwestora i wykonawcy wyłącznie wobec podwykonawcy wykonującego określony zakres robót, w ramach zawartej pomiędzy inwestorem a wykonawcą umowy o roboty budowlane.</p>
<p>Podobnie w przypadku zawartej w dniu 12 i 19 czerwca 2000 r. przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> (jako wiceprezesa spółki) umowy na wydrukowanie ogłoszeń w <span class="anon-block"> Gazecie (...)</span>. Spółka nie zapłaciła z tego tytułu kwoty 1790,98 zł pomimo, że z relacji <span class="anon-block">M. C.</span> wynika, że obiecywano w lipcu 2000 r. zapłatę (k. 5069 – 5070). <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> zamówiła także ogłoszenie na reklamę w dodatku branżowym wydawanym przez <span class="anon-block"> firmę (...) Sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>. W dniu 10 czerwca 2000 r. wystawiono fakturę na kwotę <span class="anon-block"> (...)</span>,76 brutto (2508 zł netto) z terminem płatności 10 dni, której <span class="anon-block"> spółka (...)</span> również nie zapłaciła. Od maja 2000 r. <span class="anon-block"> (...)</span> 3 nie płacił też za dzierżawienie urządzeń do wody z tytułu zawartej w dniu 3 marca 1997 r. umowy najmu i dostawy, której przedmiotem było urządzenie do dozowania wody mineralnej faktur na łączną kwotę 1.381,25 zł. (zeznania <span class="anon-block">M. P.</span> k. 4891).</p>
<p>We wskazanych przypadkach nie sposób dojść do wniosku od powodzenia, których inwestycji oskarżeni uzależniali zapłatę za świadczone od 1999 r. spółce usługi, czy dostarczone towary skoro część prowadzonych w tym czasie inwestycji realizowanych przez firmę była przecież rentowna, a przy najmniej nie przynosiła strat, inwestorzy zaś rozliczyli się z zawartych z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> umów. Sam oskarżony <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wyjaśniał, że nie wie dlaczego np. faktury wobec <span class="anon-block"> (...) S. A.</span> w <span class="anon-block">W.</span> nie zostały zapłacone, „ale na pewno w tym okresie była możliwość ich opłacenia” (k. 11887). Natomiast zaciągnięte z różnych tytułów przez spółkę zobowiązania już od 1999 r. nie były przez nią realizowane, nawet gdy dysponowała ona gotówką.</p>
<p>Odnosząc się z kolei do pierwszej z podnoszonych przez oskarżonych kwestii to zauważyć należy, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> konsekwentnie twierdził, że kontrakt realizowany na rzecz <span class="anon-block"> firmy (...)</span> został w całości i rzetelnie rozliczony. (k. 9356). Pomimo to, choć nie zostało to objęte zarzutem aktu oskarżenia, <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie zapłaciła od 1999 r. kwoty 4.575,54 zł na rzecz <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span> (zeznania <span class="anon-block">J. Z.</span> k. 5015 – 5017) czy też <span class="anon-block">Z. Z. (2)</span> (k. 2198 – 2199) nie zapłaciła z tytułu robót przy tej inwestycji kwoty 112.000 zł, podobnie jak <span class="anon-block">W. P.</span>.</p>
<p>Świadek ten, działający pod <span class="anon-block"> firmą Zespół Usług (...)</span> wykonywał dla <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> wszelkie usługi geodezyjne związane z prowadzonymi przez nią inwestycjami, w tym między innymi w 1999 r. przy budowie na rzecz <span class="anon-block">C.</span>. Zgodnie z ustaleniami z <span class="anon-block">M. S. (3)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> płatność za wykonane na rzecz tej inwestycji prace miała być dokonana w styczniu 2000 r. W dniu 04 stycznia 2000 r. <span class="anon-block">W. P.</span> wystawił fakturę na kwotę 97.689,93 zł, jednakże nie została ona zapłacona do końca działalności spółki. (zeznania <span class="anon-block">W. P.</span> k. 5670, k. 10418). Ogólna zaległość za wykonane przez firmę pokrzywdzonego usługi tylko na rzecz <span class="anon-block"> Spółki (...) sp. z o.o.</span>, nie licząc długu wobec spółek zależnych to kwota 214.545,92 zł. Charakterystyczny był przy tym sposób regulowania należności przez oskarżonych. Z relacji <span class="anon-block">W. P.</span> wynika, że płatności były dokonywane dopiero po jego bezpośrednim kontakcie z oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który „na odczepne” dawał mu zaokrąglone kwoty, niezwiązane z wystawionymi przez niego fakturami. Dziwiło to świadka w kontekście tego, jak spółka mogła prowadzić swoją księgowość.</p>
<p>Kolejny kontrakt wskazywany przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> jako rentowny został zawarty z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> z <span class="anon-block">C.</span>. Oskarżony wyjaśnił, że wynagrodzenie dla podwykonawców było niższe niż kwoty, które miał otrzymać <span class="anon-block"> (...)</span> 3 od inwestora, nawet pomniejszając je o koszt pracowników własnych spółki (k. 12843v). Pomimo to spółka także nie wywiązała się z zaciągniętych tytułem wskazanej inwestycji zobowiązań, a oskarżony nie potrafił wyjaśnić powodów takiego stanu rzeczy.</p>
<p>Przykładowo w dniu 18 września 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zawarł z właścicielem <span class="anon-block"> firmy (...)</span> umowę na wykonanie konstrukcji aluminiowych na łączną kwotę 62.784,66 zł. Przy czym zlecający zobowiązał się do dokonania przedpłaty w wysokości 20.000 zł, co też uczynił w dniu 3 października 2000 r. (k. 3452). Po tym jak pokrzywdzony dostarczył towar na miejsce budowy i dokonał jego montażu <span class="anon-block"> spółka (...)</span> z o.o. nie zapłaciła reszty kwoty w wysokości 42.784,66 zł. Kierownik budowy <span class="anon-block">A. S. (1)</span> złożył w <span class="anon-block"> firmie (...)</span> zlecenie na dostarczenie bloczków z betonu, pokrzywdzony wykonał dwie dostawy wystawiając dwie faktury w dniu 8 i 10 sierpnia 2010 r. na łączną kwotę 8.542,22 zł z siedmiodniowym terminem płatności. Wobec braku wpłaty tychże należności właściciel firmy wstrzymał dalsze dostawy. W dniu 20 września 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zawarł umowę z właścicielką <span class="anon-block"> firmy (...)</span> na wykonanie robót drogowych z wynagrodzeniem 35.000 zł. Gdy upłynął termin zapłaty, wystawionej dla <span class="anon-block"> spółki (...)</span> faktury na kwotę 42.700 zł przedstawiciel <span class="anon-block"> firmy (...)</span> zadzwonił do jej siedziby, wówczas jego rozmówca poinformował go, że „właśnie będzie jechał do banku i dokona przelewu” (k. 3487). Pokrzywdzony dzwonił jeszcze kilkakrotnie, ale nie zapłacono mu „ani złotówki”. <span class="anon-block">F. R.</span> zostały w dniach 22 sierpnia 2000 r. i 25 września 2000 r. zlecone do wykonania m. in. roboty wentylacyjne z materiałów własnych, jak i prace przy dachu, a następnie nie zapłacono za nie kwoty 6.300 zł. (k. 3584). Również <span class="anon-block"> firma (...)</span> nie otrzymała zapłaty z tytuły zawartej w dniu 6 września 2000 r. umowy na dostawę i montaż urządzeń na wskazaną budowę, rozszerzonej następnie aneksem z dnia 20 października 2010 r. przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, a której łączna wartość wynosiła 40.280.00 zł (umowa k. 2348 – 2349, k. 2368). Także w dniu 05 września 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> jako prezes Zarządu <span class="anon-block"> (...)</span> 3 <span class="anon-block"> (...)</span> podpisał z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> umowę na wykonanie instalacji elektrycznej. Świadek wykonał pracę na kwotę 30.744 zł. i pomimo, że spółka otrzymała pieniądze od inwestora <span class="anon-block">M.</span>, to pokrzywdzonemu za wykonane prace nie zapłacono. (zeznania <span class="anon-block">P. N.</span> k. 3423). Nie zapłacono także należności wobec <span class="anon-block">G. B. (1)</span> w łącznej kwocie 147.190,56 zł. (zeznania <span class="anon-block">G. B. (1)</span> k. 3464 – 3465), jak i kwoty 550,46 zł na rzecz <span class="anon-block"> firmy (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Kolejny taki kontrakt dotyczy inwestycji w związku z budową fabryki mebli w <span class="anon-block">N.</span> koło <span class="anon-block">Ś.</span>. Od stycznia do marca 2000 r. w ramach tej umowy <span class="anon-block"> firma (...) s.c.</span> wykonała pracę na rzecz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Przy ogólnej wartości prac na ponad 500.000 zł spółce została zapłacona wyłącznie kwota 65.888 zł za pierwszą fakturę. (k. 9895, k. 9895, k. 13139- 13140). Pomimo obietnic ze strony zarówno oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, jak i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, którzy powoływali się między innymi na znaczne zatrzymane <span class="anon-block"> spółce (...)</span> kwoty jako kaucje gwarancyjne (a więc nie na nierzetelność inwestora, czy brak zapłaty z jego strony) za drugą fakturę, wystawioną w dniu 14 kwietnia 2000 r. pokrzywdzonej spółce już nie zapłacono.</p>
<p>Podobna sytuacja miała również miejsce w przypadku podwykonawców, gdzie inwestorem była <span class="anon-block"> Spółdzielnia Mieszkaniowa (...)</span>. Z pisma wskazanego podmiotu wynikało, że nie miał on żadnych zaległych zobowiązań z tytułu budowy (nie wskazują też na takie oskarżeni), przy czym <span class="anon-block"> (...)</span> 3 nie rozliczył przekazanych przez spółdzielnię zaliczek w wysokości 519.819,95 zł. (pismo k. 3064). Sam kontrakt natomiast opiewał na kwotę 15.581.772 zł netto. (k. 3104). W dniu 28 sierpnia 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zawarł z <span class="anon-block"> firmą (...) sp. z o.o.</span> z <span class="anon-block">W.</span> umowę o wykonanie stolarki okiennej w budynku przy <span class="anon-block">ul. (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>. (umowa k. 2310- 2311). Za wykonane prace spółka nie zapłaciła kontrahentowi łącznie ponad 500.000 zł (zeznania <span class="anon-block">D. Z.</span> k. 2307 – 2308). Z kolei w dniu 14 kwietnia 2000 r. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> reprezentowana przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zawarła umowę z <span class="anon-block"> Przedsiębiorstwem Usługowo – (...)</span>, <span class="anon-block"> Produkcyjno – Handlowym (...)</span>.J. <span class="anon-block">T.</span>” na prace remontowe na tarasach na kwotę 40.924 zł netto, natomiast w dniu 6 czerwca 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisał aneks do wskazanej umowy na dalsze prace o wartości 1.440 zł netto. (k. 3084) Po wykonaniu robót i ich odbiorze odpowiednio w maju i czerwcu 2000 r. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> nie zapłaciła podwykonawcy, pomimo zapłaty przez inwestora za wykonane przez niego prace. Pokrzywdzony wielokrotnie monitował zarząd spółki, ale „każdorazowo był przez nich zwodzony”. Świadek był zapewniany przez przedstawicieli spółki, że zapłacą, wskazywał, że mieli do niego zadzwonić, ale nigdy tego nie zrobili. <span class="anon-block">J. T. (1)</span> nie odzyskał pieniędzy w łącznej kwocie 53.580 zł.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> także jako bardzo rentowny choć mały wskazuje kontrakt w ramach, którego <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> miała wykonać drobne prace na terenie <span class="anon-block"> fabryki (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>. W ramach tego kontraktu zawarł w dniu 14 września 2000 r. umowę z <span class="anon-block"> firmą (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span> (k. 4149) na wykonanie prac za kwotę 16.062,52 zł, nie potrafił jednak wyjaśnić dlaczego podwykonawcy za wykonane prace nie zapłacono. (k. 12845v).</p>
<p>Powyższe okoliczności przeczą tezie, że zapłata za wykonane na rzecz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przez podwykonawców usługi, czy dostarczony towar pozostawała w bezpośrednim związku z wywiązaniem się ze swoich zobowiązań przez inwestora. W szczególności jeśli się weźmie pod uwagę, że oskarżeni jako wykonawcy nie uiścili zapłaty nawet podwykonawcom zatrudnionym przy inwestycji, którą wykonywali w ramach umowy ze <span class="anon-block"> spółką (...) sp. z o.o.</span>, spółką zależną <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Była to budowa pałacyku na <span class="anon-block">O.</span>, o którym zeznawał wskazywany już wyżej świadek <span class="anon-block">J. B. (1)</span>, a który stał się siedzibą <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Pałacyk ten został nabyty za kwotę 600.000 zł przez spółkę córkę <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Na jego remont spółka ta zaciągnęła kredyt w <span class="anon-block"> Banku (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span> w łącznej wysokości 1.400.000 zł, a inwestycja miała kosztować 1.700.000 zł (zeznania <span class="anon-block">C. M.</span> k. 94 – 95). Z rozliczenia inwestycji wynikało, że jej koszt faktycznie wynosił 3.535.173,29 zł. (k. 1319) Zapłata za dokonane roboty została dokonana z kredytu i po potrąceniu wzajemnych należności pomiędzy spółkami w sposób bezgotówkowy, na co wskazuje w swych zeznaniach <span class="anon-block">B. R.</span>. W lipcu 2000 r. wpłynęły do <span class="anon-block"> spółki (...)</span> dwie faktury z dnia 30.06.2000 r. po dwa miliony złotych, które zostały zaliczone w koszty inwestycji. Świadek zeznała, że do października 2000 r. spółka zależna nie zapłaciła <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> kwoty 2.000.000 zł i „były to kolejne dwa miliony złotych „utopione”” (k. 91). O wartość co najmniej jednej tej faktury w dniu 27 listopada 2000 r. zostały zaś podniesione udziały <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block"> spółce (...)</span>. (k. 1348, k. 1351, uchwała nr 1/<span class="anon-block"> (...)</span> k. 489). <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> podpisała umowę z dnia 29.10.1999 r. ze <span class="anon-block"> spółką (...)</span> na wynajem z dniem 01 stycznia 2000 r. budynku na działalność biurową za kwotę ok. 50.000 zł miesięcznie (k. 1386 – 1388).</p>
<p>Natomiast <span class="anon-block">R. D.</span>, jako właściciel <span class="anon-block"> firmy (...)</span> wykonywał prace przy tej inwestycji. W marcu 2000 r. świadek rozpoczął kupno materiałów za swoje pieniądze na tę budowę i prowadził prace ziemne. Od maja 2000 r. przestano mu płacić za wystawiane faktury. <span class="anon-block">R. D.</span> zaczął upominać się o zapłatę. Rozmawiał z <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (3)</span>, którzy mówili, że lada dzień będą mieli pieniądze, żeby się nie martwił. Pracował dalej wierząc, że dostanie zapłatę. Następnie został poinformowany, że finansami tej inwestycji zajmuje się już <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, który powiedział mu z kolei, że starają się o kredyt i że będzie spłacony w pierwszej kolejności. Jeden z oskarżonych miał mu powiedzieć, że „zamek” będzie zabezpieczeniem kredytu i w jego interesie jest jak najszybsze skończenie prac. To spowodowało, że <span class="anon-block">R. D.</span> zdecydował się „dać im kredyt” i prace zakończyć z własnych środków, co miało miejsce około lipca 2000 r. <span class="anon-block"> Spółka (...)</span> nigdy nie zapłaciła mu za wykonane zlecenie około 130.000 zł. (k. 3539 – 3540). Także w kwietniu 2000 r. umowę na budowę drogi i parkingu na <span class="anon-block">O.</span> z <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zawarł <span class="anon-block">S. D.</span>, prowadzący działalność pod <span class="anon-block"> firmą (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> i dostarczał na budowę kruszywo. Z tytułu zawartej umowy wystawił pięć faktur na łączną kwotę 66.095,73 zł. Oskarżony mówił, że zapłaci jak będą mieli pieniądze, nie udzielano <span class="anon-block">S. D.</span> żadnych konkretnych odpowiedzi, ani nie informowano go o sytuacji finansowej spółki. W końcu spółka nie zapłaciła kontrahentowi „ani grosza” (k. 5011, k. 10416).</p>
<p>Pokrzywdzeni <span class="anon-block">R. D.</span> i <span class="anon-block">S. D.</span> nie otrzymali zatem zapłaty pomimo, że <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> rozliczyła tę inwestycję z inwestorem spółką zależną, która to otrzymała kredyt w kwocie 1.400.000 zł na remont obiektu.</p>
<p>Jednocześnie podkreślić należy, że w tym samym czasie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> do czerwca 2000 r. nie zalegała z płatnościami na rzecz Skarbu Państwa, jak i banków zaciągając dalsze znaczne zobowiązania kredytowe, czy też posiadała gotówkę na wypłatę wynagrodzeń na rzecz członków zarządu, o czym wspominano już wyżej.</p>
<p>Zdaniem Sądu I instancji powyższa okoliczność tj. udzielanie w 2000 r. spółce kredytów oraz opinie bankowe, z których wynikało, że spółka nie zalegała z płatnościami wobec banków miała świadczyć o jej dobrej kondycji finansowej. Nie można jednak nie zauważyć, że opinie te obrazują w pierwszej kolejności skalę zobowiązań spółki wobec banków. Jak słusznie przy tym zauważa świadek <span class="anon-block">A. W. (2)</span> o udzieleniu firmie kredytu nie tylko decyduje jej sytuacja finansowa, ale również rodzaj udzielonych zabezpieczeń (k. 9641), co potwierdzają zeznania pracownika <span class="anon-block"> banku (...)</span> (k. 12232). Jednakże co istotniejsze z opinii tych wynika, że <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> nie realizując zobowiązań wobec swoich wierzycieli i to co najmniej od 1999 r. od drobnych kwot rzędu 200 zł po wielotysięczne zobowiązania, jednocześnie w tym samym okresie nie zalegała z płatnościami w bankach z racji zaciągniętych kredytów oraz regulowała je terminowo i to przynajmniej do dnia 6 października 2000 r. (opinia z dnia 6 października 2000 r. <span class="anon-block"> banku (...)</span> k. 8589), a co także świadczy o sposobie wywiązywania się przez oskarżonych z zaciągniętych przez spółkę zobowiązań w sposób wybiórczy, głównie względem tych wierzycieli, którzy byli przydatni dla kontynuowania prowadzonej przez <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> działalności gospodarczej.</p>
<p>Jednocześnie Sąd I instancji zdaje się nadmierną wagę przykładać do poręczenia przez oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> majątkiem osobistym zobowiązania kredytowego spółki oraz przyjęcia przez nich ponownie funkcji członków zarządu w sytuacji zaistniałych problemów spółki, a co ma świadczyć o rzetelności tych oskarżonych i poczuciu odpowiedzialności za stworzony przez nich podmiot gospodarczy.</p>
<p>Natomiast świadek <span class="anon-block">J. B. (1)</span> w ogóle oceniał zmianę zarządu w spółce w połowie 2000 r. jako próbę ucieczki od odpowiedzialności oskarżonych <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> oraz popełnionych głównie przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span> błędów (k. 8437). Ocenę świadka zdają się potwierdzać wyjaśnienia samych oskarżonych, w których to obarczają winą za upadłość <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> wyjaśnił bowiem „Zgodnie z <span class="anon-block">S.</span> uważaliśmy powołanie <span class="anon-block">W.</span> na prezesa za nasz błąd. Nie sprawdził się on. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w sposób zasadniczy przyczynił się do pogorszenia płynności finansowej, co w konsekwencji było jedną z przyczyn upadłości spółki” (k. 1097). <span class="anon-block">M. S. (1)</span> także stanowczo twierdził, że to <span class="anon-block">A. W. (1)</span> ponosi odpowiedzialność za złe zarządzanie spółki, co w konsekwencji m.in. doprowadziło do jej upadłości. (k. 8584 – 8585). Wskazał jednocześnie, że to oskarżony <span class="anon-block">A. W. (1)</span> był odpowiedzialny za zobowiązania wobec Skarbu Państwa „(…) miał je regulować i koniec. A zaległości wobec Skarbu Państwa w pierwszej kolejności” (k. 8584). Pomimo, że z relacji <span class="anon-block">A. W. (2)</span> i <span class="anon-block">B. R.</span> wynikało, że w spółce po prostu brakowało pieniędzy. W tym stanie rzeczy, skoro <span class="anon-block">A. W. (1)</span> ustąpił z funkcji prezesa, oskarżeni nie godzili się na złożenie wniosku o upadłość, a w spółce „z faksu wychodziły stosy niezapłaconych faktur”, zaś pracownicy odbierali telefony od podwykonawców i dostawców „upominających się w niewybredny sposób o pieniądze” (zeznania <span class="anon-block">B. R.</span> k. 90) to nie dziwi, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> musieli z powrotem przyjąć funkcję członków zarządu, aby spółka mogła dalej funkcjonować w szczególności, że jeden z kredytów spółki poręczyli majątkiem osobistym.</p>
<p>Z zeznań <span class="anon-block">B. Ł.</span>, dyrektor do spraw ekonomicznych <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w upadłości wynika natomiast, że w listopadzie i grudniu 2000 r. w spółce zaczął się „straszny bałagan” (k. 13106). Z kolei pozostali świadkowie relacjonują m. in. o zaprzestaniu prowadzenia księgowości w spółce, o tym, że nie otwierano kierowanej do firmy korespondencji, kierownicy budów nie mogli się rozliczyć z pozostałych materiałów, a z relacji podwykonawców wynika, że nie miał kto dokonać odbioru wykonanych przez nich robót. Przeczy to przyjętej przez Sąd Okręgowy tezie o odpowiedzialności, staranności i rzetelności oskarżonych w działaniu.</p>
<p>Z kolei podkreślając poręczenie przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> majątkiem własnym jednego z kredytów spółki, Sąd I instancji pomija, że kredyt ten został także zabezpieczony w całości umową przelewu wierzytelności <span class="anon-block"> (...) sp. z o. o.</span> w stosunku do <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> z siedzibą w <span class="anon-block">B.</span> z tytułu zawartej w dniu 14 marca 2000 r. umowy na budowę salonu sprzedaży mebli z zapleczem montażowym (k. 1511 – 1512). Potwierdza to relację <span class="anon-block">J. B. (1)</span> co do solidności wskazanego inwestora, gdyż gdyby było inaczej oskarżeni nie ryzykowaliby swojego majątku osobistego. Sąd Okręgowy nie rozważa przy tym, dlaczego bank uznał za niewystarczające zabezpieczenie zobowiązania kredytowego majątkiem spółki, a zażądał również poręczenia majątkiem osobistym od oskarżonych. Nie można też przeceniać okoliczności, że środki otrzymane z kredytu miały zostać przeznaczone na bieżącą działalność spółki skoro inaczej nie mogłaby ona funkcjonować, na co wskazują wydarzenia z końca 2000 r. Jednocześnie pomimo zaciągniętych zobowiązań kredytowych, a także otrzymaniu na ten cel środków od inwestora <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Fabryki (...)</span> to i tak w trzecim kwartale 2000 r. spółka miała trudności z wypłaceniem pracownikom wynagrodzenia, włącznie z niewypłaceniem go w grudniu 2000 r. Skutkowało to rezygnacją z zatrudnienia w niej pracowników księgowości, a w konsekwencji zaprzestaniem prowadzenia ksiąg finansowych firmy.</p>
<p>Mając zatem na uwadze sposób regulowania należności przez oskarżonych, którzy nie zalegali z płatnościami wobec banków, pomimo że już nawet nie odprowadzali należności na rzecz Skarbu Państwa to nie wydaje się, żeby poręczając wskazany kredyt w swoim wyobrażeniu znacznie ryzykowali utratą posiadanego majątku. Jednocześnie okoliczność ta wydaje się tłumaczyć, dlaczego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nie godzili się na złożenie wniosku o upadłość przez spółkę.</p>
<p>Sąd I instancji nadto nie wziął pod uwagę, że sytuacja <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, w drugiej połowie roku była na tyle zła, że nie regulowano już nawet podstawowych należności związanych z działalnością firmy.</p>
<p>Przykładowo w dniu 12 września 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisał umowę na wywóz nieczystości. Spółka nie zapłaciła za wskazane usługi aż do dnia jej upadłości, choć opłata miesięczna za nie wynosiła zaledwie 116.90 zł (k. 5059). Od września 2000 r. spółka trwale też zaprzestała płatności za usługi telekomunikacyjne <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> a zaległość z tytułu niezapłaconych rachunków wynosiła 4.090,79 zł oraz <span class="anon-block"> firmie PPHU (...)</span> w <span class="anon-block">G.</span> filia <span class="anon-block">W.</span> w łącznej kwocie 5.124 złotych, czy też począwszy od września 2000 r. nie uiszczono opłat za ochronę z tytułu zawartej umowy z <span class="anon-block"> firmą (...) sp. z o.o.</span> na łączną kwotę 20.719,51 zł. Jednocześnie właściciel tej firmy był zapewniany, że faktury zostaną zapłacone.</p>
<p>Co prawda z zeznań <span class="anon-block">G. B. (2)</span>, zatrudnionej w spółce w okresie od dnia 2 listopada 2000 r. do dnia 15 grudnia 2000 r. w charakterze księgowej wynika, że „jeżeli były wpływy do spółki, to były one rozdzielane na zadłużenia. W pierwszej kolejności na wynagrodzenia, potem na pozostałe zadłużenia.” (k. 1231) Jednakże jak wskazano wyżej, <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> miała w tym okresie trudności z zapłatą wynagrodzenia swoim pracownikom, jak i zaprzestała regulowania stałych zobowiązań, związanych z bieżącą działalnością spółki. Mało przekonywujące są tym samym zeznania świadka, że nadto były realizowane zaległe zobowiązania spółki według daty ich wymagalności. A jeżeli nawet, to wówczas zadłużenia spółki musiałyby sięgać jeszcze wcześniejszych dat, niż te z zarzutów aktu oskarżenia.</p>
<p>Jednocześnie zaś z opinii biegłych wynika, że w okresie od czerwca do października 2000 r. na konta spółek zależnych oskarżeni przelali gotówkę w łącznej kwocie 4.410.000 zł, oraz dalsze 312.433,91 zł bez możliwości sprecyzowania konkretnie na rzecz, której spółki (k. 13599, załącznik do <span class="anon-block">opinii nr (...)</span>, k. 13777 - 13780). Co przeczy wyjaśnieniom <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, że spółki zależne były przez <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> traktowane jak odrębne podmioty gospodarcze, czyli jak pozostali kontrahenci.</p>
<p>W tym samym czasie bowiem <span class="anon-block"> Spółka (...)</span> z o.o. nie wywiązywała się chociażby z zaciągniętych zobowiązań w ramach inwestycji w <span class="anon-block">P.</span> wobec <span class="anon-block"> firmy (...) Sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">P.</span>, która od 4 sierpnia 2000 r. do 14 września 2000 r. dostarczyła beton na łączną kwotę 144.640 zł, czy też wobec <span class="anon-block"> firmy (...) sp. z o.o.</span> na łączną kwotę 172.991,59 zł. Przedstawiciela pierwszej ze wskazanych <span class="anon-block"> firm (...)</span> niepokoiło, że dostawy były pilne i miały być dokonywane z dnia na dzień. W połowie września 2000 r. firma uzyskała informację, że <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> wycofuje się z budowy, a oni nie otrzymali żadnej zapłaty za dostarczony towar (k. 10940). Z kolei z zeznań <span class="anon-block">J. Z.</span>, przedstawiciela drugiej firmy wynika, że podwykonawcy zaczęli schodzić z budowy z uwagi na niepłacenie przez wykonawcę a jego <span class="anon-block"> firmie (...) sp. z o.o.</span> nie zapłaciła żadnych pieniędzy i nie było żadnej reakcji na kierowane do niej wezwania i monity (k. 5015 – 5017). W dniu 25 sierpnia 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> z kolei podpisał z <span class="anon-block"> Przedsiębiorstwem (...)</span> umowę na roboty budowlane na łączną kwotę 2.648.904 zł. Pomimo wykonanych i zafakturowanych robót na kwotę 1.340.000 zł nie zapłacono podwykonawcy. <span class="anon-block">Z. Z. (2)</span> relacjonował, „z tego co wiem <span class="anon-block"> (...)</span> 3 otrzymał pieniądze od inwestora, a my wykonaliśmy roboty, za które zostało zapłacone Systemowi 3 co najmniej w 50 %. Mimo tego <span class="anon-block"> (...)</span> 3 nie zapłacił nam ani złotówki”. (k. 2199). W listopadzie 2000 r. zamawiano też nadal u dostawców towar na budowę <span class="anon-block">L. K.</span> w <span class="anon-block">W.</span> np. <span class="anon-block">L. B.</span> kierownik budowy zamówił 60 kg hydrostopu koncentratu, za który w dniu 1 grudnia 2000 r. firma<span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block"> – (...)</span> <span class="anon-block">C.</span> należąca do <span class="anon-block">P. P.</span> wystawiła fakturę na rzecz <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> na kwotę 3.660 zł płatną w terminie 7 dni a następnie niezapłaconą (zeznania <span class="anon-block">P. P.</span> k. 2190 – 2191, faktura k. 2192, świadek podkreślił, że przy wystawianiu faktury był przekonywany przez <span class="anon-block">L. B.</span>, że nie będzie problemu z płatnościami).</p>
<p>Także w ramach dwóch kontraktów zawartych z <span class="anon-block"> firmą (...) S.A.</span> <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> nie zapłaciła szeregu należności swoim kontrahentom. Przykładowo jedynie należy wskazać, że od 29 czerwca 2000 r. do 18 października 2000 r. beton na budowę w <span class="anon-block">B.</span> dostarczała <span class="anon-block"> firma (...) sp. z o.o.</span> z <span class="anon-block">B.</span> a łączna należność nieuiszczona z tytułu dostaw wynosiła 159.461,71 zł. Spółka dokonała jedynie wpłaty 20.000 zł, a od września 2000 r. w ogóle zaprzestała wpłat na poczet należności. (zeznania <span class="anon-block">W. S.</span> k. 6133 – 61344). W dniu 20 września 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> podpisał umowę z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, do której następnie zawarto szereg aneksów rozszerzających zakres i wartość robót. Jednakże poza zaliczką we wrześniu w kwocie 20.000 zł spółka nie regulowała należności. Pokrzywdzonemu nie zapłacono za pracę o wartości 202.326,92 zł. <span class="anon-block">J. B. (2)</span> osobiście jeździł do <span class="anon-block">W.</span>, a <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zapewniał go, że do końca marca 2001 r. zapłacą całą należność co nie nastąpiło (k. 3308). Także w dniu 5 października 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zawarł umowę z <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">J. L. (1)</span> na sprzedaż i dostawę materiałów budowlanych, do której aneks następnie podpisał <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Warunkiem uruchomienia dostaw było uiszczenie zaliczki w kwocie 10.000 zł do dnia 11.10.2000 r. Spółka nie uregulowała należności za żadną z jedenastu wystawionych przez firmę w październiku 2000 r. faktur za dostarczony towar, powodując szkodę w wysokości 36.996,95 zł, a co finalnie skutkowało zaprzestaniem dostaw przez kontrahenta</p>
<p>W czasie też gdy już w listopadzie 2000 r. z opóźnieniem wypłacano wynagrodzenia pracownikom, nie regulowano zobowiązań wobec Skarbu Państwa nadal zawierano umowy z podwykonawcami chociażby w ramach inwestycji dotyczącej <span class="anon-block"> (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>. W dniu 21 listopada 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> np. zawarł z <span class="anon-block"> firmą (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> umowę na wyposażenie lokalu w urządzenia gastronomiczne za łączną kwotę 173.144, 84 zł, za które spółka ta nie otrzymała zapłaty.</p>
<p>Należy też zauważyć, że na mocy zawartego pomiędzy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> trójstronnego porozumienia z przedstawicielem ZUS-u oraz dłużnikiem spółki <span class="anon-block"> firmą (...)</span> powstałe z tytułu niepłacenia przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> od lipca 2000 r. należności na rzecz ZUS-u miały zostać uregulowane przez wskazanego dłużnika spółki. Jednakże pomijając nawet, że jak wynika z zeznań <span class="anon-block"> (...) sp. Z o.o.</span> miała już wcześniejsze problemy ze ściągnięciem należności od tejże firmy to dłużnik uznał wierzytelność jedynie do kwoty 700.000 zł, spółka zaś zalegała nadal z zapłatą wobec podwykonawców, zatrudnionych przy tej inwestycji jak np. <span class="anon-block"> firmie (...)</span> około 200.000 zł, czy też <span class="anon-block"> firmie (...)</span> od końca 1999 r. kwotę 166.969, 20 zł (łącznie z innymi należnościami w sumie 219.539,20 zł) (k. 2284v). Jednocześnie od czerwca 2000 r. <span class="anon-block"> spółka (...)</span> przestała także odprowadzać podatek od towarów i usług, a w kolejnych miesiącach pozostałe należności podatkowe.</p>
<p>Rację ma także skarżący, że brak dokumentacji finansowej spółki nie może świadczyć wyłącznie na korzyść oskarżonych, skoro jest on wynikiem nie tylko upływu czasu, na jaki winna być przechowywana ale także skutkiem tego, że z końcem 2000 r. zaprzestano w spółce prowadzenia ksiąg finansowych i winien tym samym podlegać ocenie sądu. Szczególnie, że z relacji syndyka <span class="anon-block">G. K. (2)</span> również wynikało, że nie dysponowała ona kompletną dokumentacją spółki, co w znacznym stopniu utrudniało jej m. in. dochodzenie roszczeń od wskazywanych dłużników upadłej spółki (k. 11683 – 11686).</p>
<p>Prawdą jest, że biegli z zakresu księgowości w swoich opiniach wskazali, że braki w dokumentacji księgowej, były powodem tego, że nie mogli w niniejszej sprawie wydać kategorycznej opinii co do możliwości płatniczych spółki w 2000 r., ani zweryfikować sporządzonych bilansów spółki w 2000 r. Jednakże co uszło uwadze Sądu I instancji wskazują również na błędy w dostępnej dokumentacji spółki, jak na przykład dotyczące nieutworzenia w 1999 r. odpisu aktualizującego na wartość należności trudno ściągalnych w kwocie 1.129.023,43 zł oraz odpisu aktualizującego wartość zapasów, niewykazujących ruchu w kwocie 59.911,43 zł. Gdyby natomiast utworzono oba zapisy, to wówczas strata w bilansie spółki za rok 1999 r. wynosiłaby nie 211.016,95 zł, a 1.399.951,81 zł. (k. 13775), co mogłoby mieć również znaczenie dla udzielanych spółce kredytów.</p>
<p>Brak możliwości uzyskania kategorycznej opinii w powyższym zakresie, w żadnej mierze nie zwalniał jednak Sądu Okręgowego od obowiązku rzeczowej oceny całości zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w celu odpowiedzi na pytanie czy czyny zarzucone oskarżonym wyczerpały znamiona czynów zabronionych, czy też rodziły wyłącznie odpowiedzialność cywilną. Przecież samo ustalenie co do faktycznego standingu spółki, choćby nawet w sposób pewny, bez kompleksowej oceny wszystkich okoliczności sprawy nie pozwala w tym zakresie rozstrzygnąć.</p>
<p>Następstwem zasady swobodnej oceny dowodów, wyrażonej w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> jest to, że nie ma wśród środków dowodowych takich, które ze swej natury zajmowałyby uprzywilejowaną pozycję co do oceny ich wiarygodności. Opinia biegłych niewątpliwie jest dowodem o cechach szczególnych, z tej przyczyny, że stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 193;art. 193 § 1)">art. 193 § 1 k.p.k.</a> zostaje on dopuszczony wtedy, gdy wymagane są wiadomości specjalne w danej dziedzinie. Oczywistym jest zatem, że wiadomości specjalne ze swej istoty są atrybutem biegłych, a kontrola opinii przez organ procesowy musi doznać tu pewnych ograniczeń. Jednak obowiązkiem sądu korzystającego z takiego dowodu jest przeprowadzenie analizy i oceny opinii na podstawie właściwych dla jej przedmiotu kryteriów zgodności z zasadami logiki i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, sposobu motywowania oraz stopnia stanowczości wyrażonych w niej wniosków, a także z punktu widzenia zasad logicznego rozumowania oraz sprawdzenia zupełności opinii, kompletności materiałów będących jej podstawą, poprawności zastosowanych metod badawczych i przyjętych sposobów wnioskowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 1971 r., III KR 18771, OSNPG 1972, nr 2, poz. 33, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 maja 2001 r., LEX nr 1839, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 27 lipca 2006 r. sygn. akt II AKa 136/06 Prok.i Pr.-wkł. 2007/7-8/46). Zasadnie tym samym Sąd I instancji zakwestionował opinię biegłego <span class="anon-block">J. P.</span>, wyłącznie jednak w zakresie w jakim nie poparł on swoich twierdzeń niczym innym jak niedowierzaniem z racji własnego doświadczenia zawodowego, jednakże co do zasady opinie i biegłego <span class="anon-block">J. P.</span>, jak i biegłych <span class="anon-block">B. P.</span> oraz <span class="anon-block">J. L. (2)</span> są spójne, a nadto przedstawiają zastrzeżenia co do sposobu prowadzenia księgowości w spółce.</p>
<p>Słusznie też skarżący wskazuje, że czyniąc ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie Sąd I instancji nie wziął pod uwagę zeznań przedstawicieli firm, którzy zawierali ze <span class="anon-block"> spółką (...) sp. z o.o.</span> umowy. Ogólnie jedynie wskazując, że zrozumiałym jest rozgoryczenie z jakim świadkowie ci zeznawali wobec nieuzyskania zapłaty od kontrahenta. Nie budzi natomiast wątpliwości, że zeznania wskazanych świadków były niezwykle istotne dla oceny czy zachowanie oskarżonych wyczerpywało znamiona przestępstwa, czy też nie.</p>
<p>Istotnym znamieniem oszustwa jest bowiem związek przyczynowy między wprowadzeniem w błąd lub wyzyskaniem błędu, a niekorzystnym rozporządzeniem mieniem. (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2013 r. sygn. akt IV KK 355/12 <em>
<!-- -->LEX nr 1297687</em>). W przypadku przestępstwa oszustwa wprowadzenie w błąd dotyczyć musi nie tylko tzw. istotnych okoliczności danej sprawy, a więc takich które mogą mieć wpływ na podjęcie przez pokrzywdzonego decyzji o rozporządzeniu mieniem, ale musi także je poprzedzać. Wprowadzenie w błąd może być przy tym osiągnięte nie tylko za pośrednictwem słowa czy pisma, ale także przy pomocy każdego innego zachowania, z którego pokrzywdzony może sam wysnuć błędne wnioski. Wprowadzenie w błąd może zostać osiągnięte poprzez przemilczenie, zatajenie prawdziwego stanu rzeczy, a tym samym przyjąć formę zaniechania, przemilczenia istotnych informacji o swojej sytuacji finansowej (tak Sąd Najwyższy wyrok z dnia 19 lipca 2007 r. V KK 384/06 <em>
<!-- -->LEX nr 29905</em> czy też z dnia 10 lipca 2007 r. III KK 20/07 <em>
<!-- -->LEX nr 310207</em>). Dla uznania bowiem, że mamy do czynienia z wprowadzeniem w błąd, wystarczające jest każde, jakiekolwiek działanie, które może doprowadzić do powstania błędnego wyobrażenia o rzeczywistości u osoby rozporządzającej mieniem. Wprowadzenie w błąd możliwe jest przy wykorzystaniu wszelkich sposobów i metod, które doprowadzą do powstania rozbieżności między świadomością osoby rozporządzającej mieniem a rzeczywistym stanem rzeczy. (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 marca 2004 r. II KK 381/03 - OSNwSK 2004/1/523, wyrok SN z 28 czerwca 2000 r., III K 86/98, OSP 2001, Nr 1, poz. 10; wyrok SN z 30.08. 2000 r., V KKN 267/00, OSP 2001, Nr, poz. 51).</p>
<p>Jednocześnie nie może być mowy o wprowadzeniu w błąd co do możliwości i woli terminowej zapłaty za dostarczone towary i usługi, jeżeli pokrzywdzony znał trudną sytuację kontrahenta, miał świadomość możliwości nieterminowej zapłaty, a nawet liczył się z brakiem otrzymania należności (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 6 listopada 2012 r. II AKa 313/12 <em>
<!-- -->Lex nr 1238672</em>). Sytuacja taka nie wynika natomiast z zeznań pokrzywdzonych. Ich relacje nie wskazują na to, żeby w chwili zawierania umów z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> znali faktyczną sytuację spółki, mieli świadomość jej trudności, byli o tym fakcie informowani a co za tym idzie aby liczyli się z brakiem otrzymania w terminie, bądź w ogóle należnej im zapłaty. Jedynie uprzednio współpracujący z oskarżonymi kontrahenci mogli brać pod uwagę to, że ich zobowiązania nie zostaną uregulowane w terminie, gdyż na takie okoliczności wskazywali podczas realizacji zawartych umów z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>, w poprzednich latach. Podkreślali jednak, że finalnie otrzymywali zapłatę. Okoliczność ta zaś nie dotyczy nowych kontrahentów spółki. Z ich relacji bowiem nie wynika, aby taką ewentualność w ogóle brali pod uwagę.</p>
<p>Nie może też wykluczać odpowiedzialności oskarżonych częściowa zapłata za wykonane prace, bądź też wpłacenie zaliczki na poczet przyszłych należności. W świetle relacji świadków jawi się bowiem grupa pokrzywdzonych, którym oskarżeni zapłacili bądź wyłącznie zaliczkę na poczet zamówionych towarów lub usług, bądź też płacili wyłącznie na początku wykonywanej umowy w szczególności, gdy dana firma uzależniała od dokonania przedpłaty jej zrealizowanie, bądź też gdy współpraca miała trwać przez dłuższy okres czasu, a dany podwykonawca lub dostawca był dla <span class="anon-block"> spółki (...)</span>. Kierownik budowy <span class="anon-block">R. P. (2)</span> wskazuje wprost, że po jego interwencji zapłacono strategicznym podwykonawcom, bez których nie można było się obyć (k. 1873 – 1874). Sytuacje takie miały miejsce do końca 2000 r. Co więcej wskazać trzeba, że w realiach niniejszej sprawy zasadnym jest stwierdzenie, że to właśnie częściowa zapłata czy też wpłata zaliczek kontrahentom stanowiły sposób działania oskarżonych, który miał przekonać podwykonawców i dostawców, że otrzymają całość zapłaty po wykonaniu przez nich umowy, a co w rzeczywistości nie następowało.</p>
<p>Przykładowo w dniu 20 listopada 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zawarł umowę z <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> na dostawę wyrobów hutniczych. Z zeznań <span class="anon-block">Z. S.</span> wynika, że spółka dokonała zapłaty tylko za jedną fakturę kwotę ok. 4.000 lub 5.000 zł, a za kolejne dostawy i faktury już nie zapłacili kwoty 54.662,39 zł (k. 4984). W lipcu 2000 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisał umowę z <span class="anon-block"> (...) s.c.</span>, a następnie w grudniu 2000 r. firma ta podpisała umowę z <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na wyposażenie <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block"> Spółka (...)</span> za wykonanie pierwszej umowy zapłaciła, a za wykonanie drugiej umowy <span class="anon-block">G. K. (3)</span> zażądał przedpłaty i wówczas spółka zapłaciła 8.800 zł. W dniu 19 grudnia 2000 r. firma wystawiła fakturę na łączną kwotę 16.495,44 zł, lecz pozostałej należności w wysokości 7.695,44 zł już nie zapłacono. W dniu 30 października 2000 r. spółka wydzierżawiła sprzęt od <span class="anon-block"> (...) Sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>. Zostało zapłacone tylko za tydzień dzierżawy, a niezapłacona należność główna wynosiła 43.325,74 zł (zeznania <span class="anon-block">A. J. (1)</span> k. 5148). Podobnie w dniu 10 sierpnia 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, reprezentujący <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> podpisał umowę z <span class="anon-block"> (...)</span> na pracę związane z uzbrojeniem terenu, przy czym kierownik budowy <span class="anon-block">E. N.</span> zapewniał kontrahenta, że firma dobrze prosperuje i jest wypłacalna. Zapłata miała nastąpić w terminie 40 dni od daty wystawienia faktury. W dniu 28 września 2000 r. podwykonawca wystawił fakturę na kwotę 259.018,20 zł i w krótkim terminie otrzymał wpłatę w wysokości 40.000 zł, co przekonało <span class="anon-block">H. K.</span>, że można kontynuować pracę, bo kontrahent jest wypłacalny. (k. 3245 – 3247). Jednakże spółka nie dokonała już dalszej zapłaty, ani za wskazane ani za kolejne prace.</p>
<p>Czyniąc ustalenia faktyczne Sąd I instancji nie wziął także pod uwagę zachowania oskarżonych po upływie terminu płatności należności, opisywanego przez ich wierzycieli, a co w części przytaczano już wyżej. Nadto wskazać należy, że przykładowo <span class="anon-block">A. S. (2)</span> opisuje spotkanie w sprawie uregulowania należności z <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, który w czasie jego trwania podniósł słuchawkę i wydawało się, że przeprowadza rozmowę z główną księgową, „zrugał ją za to, że za dostarczony przeze mnie beton nie zapłaciła (mogło to być na przełomie sierpnia i września 2000 r.) (…) uzgodnił z nią przez telefon, że przelewy zostaną przygotowane i następnego dnia miały być pieniądze przelane” (k. 2236v). Oskarżony był tak przekonywujący, że <span class="anon-block">A. S. (3)</span> przestraszył się, że kobieta zostanie zwolniona z pracy. Żadna wpłata jednak nie nastąpiła, a pokrzywdzony nie otrzymał zapłaty za dostarczony towar o wartości 252.301,52 zł (k. 2253-2259, a nie 400.000 zł jak w zarzucie). Jednocześnie gdy <span class="anon-block">A. S. (3)</span> zaczął upominać się o zapłatę, spółka zaczęła zaopatrywać się u konkurencji. Gdy ta odmówiła dalszych dostaw, również z uwagi na brak zapłaty <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> ponownie zwróciła się do pokrzywdzonego o dostawę betonu na inwestycję <span class="anon-block">L. K.</span>, ale <span class="anon-block">A. S. (3)</span> już się na to nie zgodził. W czerwcu 1999 r. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> złożyła też zamówienie w hurtowni prowadzonej przez <span class="anon-block">K. S.</span>. W dniu 5 lipca 1999 r. świadek wystawił fakturę na kwotę 6.969,40 zł, której nie zapłacono. Jego wezwania do zapłaty pozostawały bez odpowiedzi. Dopiero w połowie 2000 r. został poproszony na rozmowę z <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który mu powiedział, że spółka ma duże problemy finansowe spowodowane przez jednego ze wspólników i jeżeli się nie zgodzi na zapłatę tylko należności głównej to spółka upadnie i nic nie dostanie. <span class="anon-block">K. S.</span> zgodził się na redukcję odsetek, pod warunkiem zapłaty kwoty głównej w terminie 14 dni, ale i tak mu kwoty tej nie zapłacono. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> jednocześnie proponował mu udział w przedsięwzięciach jego firmy, ale świadek na taką propozycję nie przystał, gdyż spółka miała już opinię nierzetelnej. Uwagę <span class="anon-block">K. S.</span> zwrócił przy tym wysoki standard wykończenia pałacyku – siedziby spółki, co raziło świadka w odniesieniu do kwoty jakiej mu nie zapłacono (k. 3524, k. 9732 - 9733). W dniu 30 czerwca 2000 r. z kolei <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zawarł umowę na wykonanie stałej obsługi geodezyjnej z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>. Kontrahentowi pomimo wykonania usługi nie zapłacono z racji wystawionych faktur kwoty 15.836 zł. <span class="anon-block">P. K.</span> w rozmowach z główną księgową i członkiem zarządu spółki był zapewniany, że pieniądze „już wychodzą” i „zostaną wysłane” (k. 11650v). <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> zawarła także z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> umowę na m.in. likwidację fabryki świeczek w <span class="anon-block">G.</span>. W ciągu trzech tygodni czerwca 2000 r. przedsiębiorca wykonał zlecone mu prace, następnie wystawił faktury na łączną kwotę 92.241 zł płatną w sierpniu 2000 r., a na poczet tej należności nie wpłynęła żadna zapłata. Pokrzywdzony telefonował do <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, który go zapewniał że już wysyła pieniądze, że już jedzie do banku oraz do <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który także twierdził, że już nie długo pieniądze wpłyną. (k. 4523v, k. 11184v). Z zeznań <span class="anon-block">R. K.</span> wynika wprost, że po tym jak jego firma wstrzymała dostawę towaru „(…) próbowali nas jeszcze kilkakrotnie naciągnąć twierdząc, iż wysłali pieniądze, które jednak na konto nie wpływały, a żądali towaru”. (k. 5298v).</p>
<p>Nie sposób takiej postawy oskarżonych uznać za odpowiedzialną, rzetelną, jak i mającą na celu poszanowanie reguł kupieckich w kontaktach z kontrahentami spółki. Z zeznań większości pokrzywdzonych wynika, że albo byli zapewniani o terminowej zapłacie (np. <span class="anon-block">A. J. (2)</span> k. 3761 -3762) lub o rychłej zapłacie, która nie następowała, albo nie mogli skontaktować się z członkami zarządu spółki, albo byli zbywani a ich wezwania i monity związane z upływem terminu zapłaty spotykały się z brakiem jakiejkolwiek reakcji ze strony dłużnika. Często też kontrahentom proponowano wykonanie dalszych prac, od wykonania których uzależniano zapłatę za już wykonane usługi lub dostarczone towary jak np. w przypadku <span class="anon-block">J. C.</span> (k. 5639 – 5640, k. 10242 - 10243).</p>
<p>Podkreślić także należy, że nie można przyjmować, że warunkiem niezbędnym dla przyjęcia działań wypełniających znamiona ustawowe przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> jest osobiste podpisywanie przez osoby oskarżone umów na podstawie, których doprowadzono kontrahentów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Pogląd taki ograniczałby bowiem odpowiedzialność karną jedynie do kręgu osób składających podpisy na umowach, unikaliby odpowiedzialności natomiast ci, którzy w rzeczywistości, uwzględniając możliwości decyzyjne w konkretnej spółce, realizowali zamiar doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia w błąd (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 września 2011 r. III KK 109/11 LEX nr 1044019).</p>
<p>Stąd też zasadnie oskarżyciel publiczny wywodzi, że dla możliwości przypisania oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> w realiach niniejszej sprawy obojętnym pozostaje, że w czasie gdy prezesem zarządu był <span class="anon-block">A. W. (1)</span> oskarżeni nie zajmowali stanowisk w jej zarządzie, a wyłącznie sprawowali funkcję członków rady nadzorczej. O odpowiedzialności karnej za przestępstwo z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> nie może w żadnej mierze decydować to, kto jakie stanowisko formalnie w danej spółce zajmuje.</p>
<p>W szczególności, że nie sposób uznać za wiarygodne wyjaśnień <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, że w czasie gdy prezesem zarządu został <span class="anon-block">A. W. (1)</span> udali się na trzymiesięczne urlopy. Relacji tej przeczą zarówno wyjaśnienia <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, jak i zeznania pracowników spółki oraz zgromadzone w sprawie dokumenty. <span class="anon-block">B. R.</span> zeznała, że były co tygodniowe zeznania kadry kierowniczej, na których byli obecni <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, rzadziej <span class="anon-block">M. S. (2)</span>. Oskarżeni też decydowali o tym komu i ile zapłacić, a decydujący głos w tym zakresie miał <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. <span class="anon-block">J. B. (1)</span> zaprzeczył temu, żeby oskarżony ten był na urlopie i wskazał, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> cały czas zarządzał firmą. Z wyjaśnień <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wynika też, że za jego zgodą i wiedzą współoskarżeni decydowali o dysponowaniu pieniędzmi z konta <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> Nie budzi zatem wątpliwości, że <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> cały czas mieli wpływ na działalność spółki i faktycznie wspólnie z <span class="anon-block">A. W. (1)</span> nią zarządzali.</p>
<p>Nadto skoro jak prawidłowo ustala Sąd I instancji schemat organizacyjny działania spółki był taki, że do zaciągania części zobowiązań byli uprawnieni jej pracownicy, w tym <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który jako kierownik budowy wyszukiwał podwykonawców i dostawców, czy też nawet jak wynika z wyjaśnień oskarżonych miał uprawnienia do zawierania określonych zobowiązań w imieniu spółki, to sam fakt nie zawarcia określonego zobowiązania osobiście przez oskarżonych, nie jest wystarczającą podstawą braku możliwości przypisania im zarzucanych czynów, jak wydaje się sugerować oskarżony <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. W szczególności, że wystawiane przez kontrahentów spółki faktury, były następnie akceptowane czy to przez oskarżonych osobiście, czy też przez odpowiedniego pracownika. Przyjmowali oni tym samym odpowiedzialność za realizację zawartych w ten sposób umów, a także nie sprzeciwiali się zawartym zobowiązaniom.</p>
<p>Przykładowo jedynie należy wskazać, że umowę z dnia 14 października 2000 r. z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> na ułożenie płytek jako prezes zarządu podpisał <span class="anon-block">M. S. (1)</span>. Pokrzywdzony wykonał pracę na łączną kwotę 22.274,77 zł, będąc informowany przez pracowników firmy m. in. <span class="anon-block">R. P. (2)</span>, że firma jest wypłacalna i nie ma zadłużeń. Dopiero pod koniec prac dowiedział się, że firma nie płaci podwykonawcom i dostawcom. (zeznania <span class="anon-block">S. K.</span> k. 3293). Jednocześnie należy zauważyć, że również na zleceniu z dnia 23 września 2000 r., wystawionym przez kierownika budowy zawarta jest informacja, że płatność będzie realizowana w ciągu 28 dni od wystawienia faktury (k. 3294). <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w dniu 12 września 2000 r. podpisał z <span class="anon-block"> firmą PHU (...)</span> umowę na roboty ślusarskie o wartości 43.053 zł. Następnie zaś aneksami rozszerzono wartość tych robót. <span class="anon-block">J. T. (2)</span> wykonał pracę na kwotę łącznie 85.584,83 zł, za które mu nie zapłacono. <span class="anon-block">J. T. (2)</span> podkreślał, że kierownik budowy <span class="anon-block">R. P. (1)</span> nie wspominał, że firma ma kłopoty finansowe, przeciwnie zapewniał, że kondycja firmy jest bardzo dobra (k. 3131 – 3132). Nadto <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisał w dniu 15 lipca 2000 r. umowę na dostawę betonu z <span class="anon-block"> Wytwórnią (...)</span> w <span class="anon-block">I.</span>, reprezentowaną przez <span class="anon-block">B. B.</span>. Mężczyzna podpisał umowę, gdyż w czasie rozmów <span class="anon-block">R. P. (1)</span> zapewniał go, że <span class="anon-block"> firma (...)</span> jest w doskonałej kondycji finansowej nikomu nie zalegają z płatnościami i prosił by faktury wystawiać z 30 dniowym terminem płatności, aby firma miała czas na załatwienie formalności w księgowości. Dostawy betonu zostały rozpisane na trzy faktury na łączną kwotę 35.096,01 zł, a kiedy te trzy faktury nie zostały zapłacone przedsiębiorca zaprzestał dostarczać beton. W rozmowach telefonicznych mężczyzna był zapewniany, że należności zostaną zapłacone, a co nie nastąpiło. <span class="anon-block">B. B.</span> podkreślił, że gdyby firma nie zataiła, że ma kłopoty finansowe to nie przyjąłby zlecenia (k.3164). Także gdy współwłaściciel <span class="anon-block">K. B.</span> kontaktował się z <span class="anon-block"> (...)</span> 3 uzyskiwał informacje, że faktura zostanie zapłacona za kilka dni lub w przyszłym tygodniu, gdyż są kłopoty z płatnościami od inwestora. W dniu 14 czerwca 2000 r. zaś została przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisana umowa z <span class="anon-block"> firmą (...)</span>, a następna w dniu 10 lipca 2000 r. (k. 3222 – 3223) na usługi transportowo – budowlane. Pokrzywdzonemu za wykonane usługi nie zapłacono na łączną kwotę 346.033,99 zł. Rozmawiał na temat płatności zarówno z <span class="anon-block">R. P. (1)</span>, który zapewniał że pieniądze są w drodze i powinny lada dzień wpłynąć, jak i z <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, który był bardzo zdziwiony, że pieniądze nie wpływają (k. 3195). Jeszcze przed przystąpieniem do prac <span class="anon-block">R. P. (1)</span> zapewniał kontrahenta, że firma jest wypłacalna nie mają długów, a za pierwszy miesiąc zapłacono mu faktury za 56.000 zł w terminie, co w ocenie świadka potwierdziło wiarygodność firmy, lecz od dnia 21 sierpnia 2000 r. nie otrzymał już zapłaty. A kierowane przez jego firmę wezwania do zapłaty na piśmie pozostały bez odpowiedzi.</p>
<p>
<span class="anon-block">R. P. (1)</span> natomiast przekazywał kontrahentom informacje, które sam uzyskiwał od oskarżonych, gdy dzwonił informując, że zgłaszają się do niego podwykonawcy z niespłaconymi należnościami. Świadek zaś m. in. był informowany, że jest harmonogram spłat i jest on konsekwentnie realizowany, że jest chwilowy zator płatniczy, ale płatności na pewno nastąpią. Po rozmowach z kierownictwem <span class="anon-block">R. P. (2)</span> był przekonany, że wszelkie zobowiązania będą uregulowane w szczególności, że jednocześnie przedstawiciel inwestora zapewniał go, że wszystkie faktury dla <span class="anon-block"> spółki (...)</span> są płacone (k. 1873).</p>
<p>W swoich wyjaśnieniach oskarżeni nadto eksponują zeznania przedstawicieli pokrzywdzonych firm zatrudnionych przy realizacji kontraktu dla <span class="anon-block"> (...) S.A.</span>, z których wynika, że gdyby nie postawa inwestora, który w dniu 9 listopada 2000 r. zadeklarował zapłatę za wykonane przez nich prace, to poniesiona przez nich strata byłaby mniejsza. Pamiętać jednakże należy, że datę popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> wyznacza czas, kiedy doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, obojętny dla bytu oszustwa jest natomiast okres wyrządzenia szkody. Nie ma znaczenia, w jakiej wysokości pokrzywdzeni w rzeczywistości ponieśli szkodę, ale to jakiej wartości mienie oskarżony obejmował swoim zamiarem doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia, bądź też dążąc do tego. (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 20 maja 2010 r. II AKa 105/10 <em>
<!-- -->KZS 2010/9/39</em>). O ile zatem z zeznań chociażby świadka <span class="anon-block">W. B.</span> wynika wprost, że gdyby nie postawa inwestora nie wydaliby na budowę wszystkich płyt stropowych, a ich straty byłyby mniejsze (k. 2637) to jednak nie można pomijać ani okoliczności w jakich doszło do przejęcia części zobowiązań przez inwestora wobec podwykonawców, ani powodów tej decyzji, ani przede wszystkim tego, że umowę na wykonywanie prac na budowie podwykonawcy uprzednio zawarli z wykonawcą <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Choć zatem nie budzi wątpliwości, że to postawa inwestora skłoniła część podwykonawców do kontynuowania prac na co wskazano wyżej, jak chociażby w przypadku <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> oraz <span class="anon-block"> firmy (...)</span> to podkreślić należy, że już na dzień 3 listopada 2000 r. należna z tytułu zawartej pomiędzy <span class="anon-block"> firmą (...) sp. z o.o.</span> a <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> kwota do zapłaty wynosiła 287.031,84 zł., a terminy uregulowania zaległych kwot minęły w dniu 4 października 2000 r. (k. 2541), przedstawiciel firmy zagroził zaś przerwaniem dalszych robót w razie nieotrzymania zapłaty. <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> reprezentowana przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisała natomiast ze wskazaną firmą trzy umowy, odpowiednio w dniu 6 lipca 2000 r. na montaż hali w <span class="anon-block">B.</span>, w dniu 18 lipca 2000 r. na budowę salonu i w dniu 4 sierpnia 2000 r. na montaż hali w <span class="anon-block">G.</span>, których łączna wartość opiewała na kwotę ponad 1.071.692 zł. (zeznania <span class="anon-block">S. S. (4)</span> k. 2517 – 2518). Natomiast z <span class="anon-block"> firmą (...)</span> umowa została podpisana w dniu 14 lipca 2000 r. na wyprodukowanie i dostarczenie płyt stropowych sprężynowych, które miała zamontować <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Terminy płatności zostały ustalone na 35 dni od daty dostarczenia partii płyt. W dniu 2 października 2000 r. podwykonawca poinformował o zaległościach w płatnościach na tę datę, za faktury wystawiane od sierpnia 2000 r. na łączną kwotę 186.241,08 zł. (k. 2690). W dniu 12 października 2010 r. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> zapewniał o terminowej płatności. (k. 2649). Także pismem z dnia 23 października 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zapewniał, że zostaną uiszczone wszelkie zaległości. (k. 2688). Z uwagi na zaległości w płatnościach i po wstrzymaniu dostaw (pismo z dnia 25.10.2000 r. k. 2687) w dniu 30 października 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i jeszcze <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podpisali zobowiązanie, co do zapłaty za dostawy już wykonane i w tym dniu w części kontrahent otrzymał zapłatę. Nadto oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> po dacie 9 listopada 2000 r. w ramach wskazanego kontraktu nadal zawierali umowy jak przykładowo w dniu 22 listopada 2000 r. <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zawarł umowę ze wspólnikami <span class="anon-block"> (...) s.c.</span> z <span class="anon-block">B.</span> na dostawę materiałów budowlanych, a <span class="anon-block"> spółka (...)</span> nie zapłaciła za zakupiony towar kwoty 27.098,82 zł. (umowa k. 5336 – 5537).</p>
<p>Zasadnie zatem podnosi prokurator, że Sąd Okręgowy dając wiarę wyjaśnieniom oskarżonych, jednocześnie nie dokonał kompleksowej oceny okoliczności towarzyszących zawieraniu przez nich szeregu umów z pokrzywdzonymi podmiotami, a co mogłoby doprowadzić do odmiennych wniosków co do charakteru zarzucanych im zachowań. Przy ustalaniu bowiem zamiaru sprawcy oszustwa, nie przyznającego się do popełnienia czynu należy brać pod uwagę wszystkie okoliczności na podstawie, których można byłoby wyprowadzić wnioski dotyczące realności wypełnienia obietnic złożonych przez sprawcę osobie rozporządzającej mieniem, a w szczególności jego możliwości finansowe, skalę przyjętych zobowiązań, które ma świadczyć z niekorzyścią dla siebie sprawca na korzyść rozporządzającego mieniem, zachowanie sprawcy po otrzymaniu świadczenia, jego stosunek do rozporządzającego mieniem w związku z upływem terminu płatności z jednoczesną oceną przy zwłoce płatności zmian w sytuacji materialnej sprawcy na niekorzyść oraz przyczyn takiego stanu rzeczy. (tak „Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 278 – 363 Kodeksu karnego” pod redakcją Andrzeja Zolla, Zakamycze 1999 str. 168 – 169). Tylko zatem na podstawie kompleksowej oceny okoliczności towarzyszących zawarciu danej umowy oraz wagi przyczyn jej niespłacenia można wysnuć logiczny wniosek, czy mamy do czynienia z oszustwem, czy też niekaralnym niedotrzymaniem warunków umowy.</p>
<p>Tak więc co do zasady dla ustalenia strony podmiotowej oszustwa nie jest konieczne wykazanie, że sprawca podejmował określone zachowania mając zamiar nieuiszczenia należności. W takich przypadkach konieczne jest jednak ustalenie, że sprawca miał zamiar nieziszczenia należności lub niezwrócenia długu, czy też niewykonania istotnych warunków umowy, bez których gwarancji spełnienia pokrzywdzony nie zawarłby jej z oskarżonym, przy czym nawet wykazanie tych okoliczności automatycznie nie stwarza podstawy do przyjęcia, że sprawca działał z zamiarem oszustwa w chwili zawierania umów stanowiących podstawę obowiązku zapłaty. Dla ustalenia znamion strony podmiotowej w tych wypadkach konieczne jest ustalenie, z jakich powodów nie doszło do wypełnienia oświadczenia przez sprawcę (por. wyrok SN z 14 stycznia 2004 r., IV KK 192/03, LEX nr 84458).</p>
<p>Reasumując powyższe rozważania podkreślić należy, że oczywistym jest, że każde prowadzenie działalności gospodarczej niesie za sobą ryzyko niepowodzenia, a w stosunkach gospodarczych nie jest też niczym nadzwyczajnym, że realizacja podejmowanych zamierzeń w miejsce oczekiwanych zysków przynosi straty. Następstwem czego może być niemożność uregulowania zaciągniętych zobowiązań, która nie musi rodzić odpowiedzialności karnej. Jednakże sytuacji takiej nie sposób odnieść do oskarżonych.</p>
<p>Oskarżony <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> już od 1999 r. nie regulowali zarówno drobnych, jak i wielotysięcznych zobowiązań. Gwarancją spłaty wobec kontrahentów ciążących na prowadzonej przez nich firmie zobowiązań, nie było ani zakończenie z powodzeniem inwestycji, ani zaciągnięcie kolejnych zobowiązań kredytowych w bankach ani wreszcie faktyczne dysponowanie gotówką przez spółkę. Oczywistym jest, że jeżeli spółka w tym samym czasie prowadziła kilka inwestycji to środki otrzymywane od jednego inwestora mogła przeznaczać na zaspokojenie czy to bieżących jej potrzeb, czy też spłacać zaciągnięte uprzednio zobowiązania. Jednakże ani z zeznań świadków, ani ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, ani wreszcie w świetle wyjaśnień samych oskarżonych nie rodzi się żaden logiczny czy to harmonogram, czy to plan zaspokojenia wierzycieli spółki, który miałby na celu rzetelne spłacenie uprzednio zaciągniętych zobowiązań, przy jednoczesnym zawieraniu nowych umów. Co więcej zaspokojenie roszczeń już wymagalnych i przeterminowanych w żadnej mierze nie było priorytetem w działaniu oskarżonych. Dalsze podejmowanie się przez oskarżonych inwestycji, co najmniej na pograniczu opłacalności, a tym samym już z założenia ponadprzeciętnie ryzykownych bądź kontynuowanie inwestycji, które już od momentu wejścia na budowę były źle oceniane nie dawało szans na zaspokojenie zaległych zobowiązań, skoro brak było środków na bieżącą, podstawową działalność spółki i to mimo zaciąganych kredytów czy też wpłat otrzymywanych od inwestora na ten cel. Nie można nie zauważyć, że jednocześnie do lipca 2000 r. oskarżeni dbali o spłatę zobowiązań wobec Skarbu Państwa, gdyż to pozwalało na składanie ofert kolejnym inwestorom, jak i o spłatę zaciągniętych zobowiązań wobec banków. Niewywiązywanie się bowiem z umów z bankami wykluczałoby możliwość uzyskiwania dalszych kredytów czy też pożyczek przez firmę. Jednocześnie spłacali w części tych wierzycieli, którzy w jakiś sposób byli „przydatni” do prowadzenia dalszej działalności firmy, bądź też swoją postawą wymuszali na nich zapłatę. Pomimo zaciągniętych, a niespłacanych zobowiązań w maju 2000 r. wypłacili sobie wbrew podjętej uchwale w znacznej kwocie wynagrodzenie, rodząc po stronie spółki kolejne zobowiązanie podatkowe, czy też rozliczyli inwestycję ze spółką zależną, nie płacąc jednocześnie zatrudnionym przy niej podwykonawcom i zaciągając wobec tejże spółki kolejne zobowiązanie, związane z opłatą czynszu. Wreszcie przelali na konto spółek zależnych ponad 4.720.000 zł, w tym samym czasie nie płacąc innym kontrahentom. Z wyjaśnień oskarżonych nie wynika też poza stwierdzeniami o istniejących wierzytelnościach po stronie <span class="anon-block"> (...)</span> 3, aby podejmowali konkretne działania zmierzające do wyegzekwowania tych należności. Postępowanie sądowe wszczęto bowiem wyłącznie przeciwko jednemu dłużnikowi. Roszczenia spółki nie były przy tym bezsporne, a nadto trudno ściągalne, o czym oskarżeni wiedzieli. W tym stanie rzeczy wydaje się, że odpowiedzi na pytanie co do powodów niespłacania części wierzycieli spółki przez oskarżonych udziela w swych zeznaniach <span class="anon-block">E. P.</span>, na co zwraca uwagę prokurator, a której <span class="anon-block">M. S. (1)</span> tłumaczył, że zawsze znajdzie się chętny podwykonawca, gdyż dzielą się oni na dwie kategorie takich co po pierwszej niezapłaconej fakturze zaprzestaną współpracy oraz takich, którym można częściowo zapłacić i obietnicą późniejszego, całościowego rozliczenia skłonić do przyjęcia dalszych zleceń. (k. 66). Nadto świadek relacjonował, że gdy mówiła, że nie będzie z czego płacić podwykonawcom i dostawcom, to oskarżony odpowiadał „(…) zawsze się jakiś znajdzie, który weźmie roboty (…) a mnie mogą ścigać to jest tylko pięć lat (…)” (k. 64), a według relacji <span class="anon-block">E. P.</span> oskarżonemu miało chodzić o to, że za nim firmy podejmą kroki zmierzające do odzyskania należności to będą się pięć lat borykały z tym problemem po sądach, a część wierzycieli odpuści. Trudno nie zauważyć, że taki obraz działań oskarżonych jawi się w świetle zeznań przedstawicieli firm, które zawierały umowy ze <span class="anon-block"> spółką (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Podkreślić należy, że o ile jeszcze można było mieć wątpliwości co do wykazania oskarżonym zamiaru niewywiązania się z umów zawartych z podwykonawcami i dostawcami materiałów przed dniem 4 maja 2000 r. tak po tej dacie <span class="anon-block">M. S. (3)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> zamiar taki jednoznacznie wyeksponowali wypłacając sobie w tym dniu, wbrew uprzednio podjętej uchwale wynagrodzenie w wysokości 950.000 zł tj. równoważne chociażby połowie kwoty niezapłaconej wówczas spółce przez inwestorów i pomimo szeregu już wówczas wymagalnych zobowiązań, a niezaspokojonych do końca działalności spółki.</p>
<p>Natomiast <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, obejmując funkcję prezesa zarządu, pomimo, że był zatrudniony w spółce od maja 2000 r. i mógł początkowo nie orientować się w pełni w jej sytuacji, to najpóźniej w lipcu 2000 r. informacje te uzyskał od <span class="anon-block">A. W. (2)</span>. Sam oskarżony przyznał, że świadek poinformował go, że spółka jest bankrutem. Pomimo tego, że sytuacja w firmie była bardzo zła, rosła liczba zarówno wymagalnych zobowiązań, jak i zaciąganych, a w spółce brakowało pieniędzy na jej bieżącą działalność pomimo zaciąganych kredytów i wpłat zaliczek przez inwestorów, to oskarżony zaciągał w imieniu spółki kolejne zobowiązania w porozumieniu ze współoskarżonymi. Miał też wiedzę i akceptował działania współoskarżonych włącznie z wykonywanymi przelewami w znacznych kwotach na konta spółek zależnych, przy jednoczesnym niespłacaniu pozostałych wierzycieli spółki. Trudno też w świetle zgromadzonego materiału dowodowego uznać, że prowadzone przez spółkę w tym czasie inwestycje gwarantowały uzyskanie rychłego, znaczącego zysku, o ile w ogóle, skoro sam <span class="anon-block">M. S. (2)</span> stwierdził, że „inwestycja w <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Fabryce (...)</span> „rozłaziła się”, a współoskarżeni zgodnie wyjaśniali, że w tym czasie winna zostać już zerwana umowa z <span class="anon-block">K.</span>. Zauważyć też należy, że już z samej treści umowy zawartej z <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> na co wskazywano wyżej wynikało, że końcowa część zapłaty, a tym samym potencjalny zysk wykonawcy miał zostać wypłacony w znacznym odstępie czasu od zakończenia prac przez <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span> Pomimo obietnic współoskarżonych, nie zostało też zwrócone pobrane przez nich wynagrodzenie, a czego <span class="anon-block">A. W. (1)</span> domagał się już od dnia 12 czerwca 2000 r. Sam oskarżony przy tym od tego m. in. uzależniał sanowanie sytuacji w spółce. Oskarżony nadto nie potrafił wyjaśnić, dlaczego nie byli spłacani wierzyciele spółki w sytuacji, gdy inwestycje z których dochodzili roszczeń zakończyły się niekwestionowanym przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> rozliczeniem z inwestorem, ani nie wskazywał w jaki sposób zamierzał uregulować zaległe zobowiązania spółki, skoro brak było środków na bieżące potrzeby i regulowanie wszelkich zobowiązań, w tym wobec Skarbu Państwa. Pamiętać przecież należy, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem znamiona oszustwa wypełnia już takie działanie sprawcy, który w umowie zobowiązuje się do określonej płatności w uzgodnionym, odroczonym terminie, jeżeli jej zawarciu towarzyszy powzięty z góry zamiar niedotrzymania uzgodnionego terminu zapłaty i odłożenia go na czas bliżej nieokreślony oraz uzależnienia zapłaty od ewentualnego powodzenia określonych inwestycji dokonanych w przyszłości. Zaciąganie przez bankruta zobowiązań, bez informowania kontrahenta o swojej sytuacji, wypełnia znamiona <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> (wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 28 marca 2013 r. II AKa 67/13 <em>
<!-- -->LEX nr 1313476,</em> wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 23 sierpnia 2012 r. II AKa 74/12 <em>
<!-- -->LEX nr 1220649, </em>wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 5 czerwca 2013 r. II AKa 157/13 <em>
<!-- -->Lex nr 1331174</em>).</p>
<p>W świetle okoliczności niniejszej sprawy nie sposób nie zauważyć, że korzyść jaką uzyskiwali oskarżeni, polegała na wykonywaniu przez kontrahentów prac, często z własnych materiałów oraz dostawie towarów na odroczony termin płatności, w związku z czym mogli oni realizować inwestycje, których się podjęli uzyskując od inwestorów zaliczki, a tym samym kontynuować działalność spółki, wszystko zaś w sytuacji, gdy stan finansowy spółki na co wskazano wyżej nie gwarantował wszystkim kontrahentom realizacji ich należności w terminie, czy też nawet z opóźnieniem. Powstanie zaś sytuacji, w której dłużnik zaprzestał wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań, nakłada na niego obowiązek zgłoszenia w sądzie wniosku o ogłoszenie upadłości, nawet jeżeli nie znajduje się on w sytuacji, w której jego majątek nie wystarcza na zaspokojenie długów, a niewykonanie takiego obowiązku może wiązać się z odpowiedzialnością karną za występek określony w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 586)">art. 586 Kodeksu spółek handlowych</a>. (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2013 r. III KK 117/12 <em>
<!-- -->OSNKW 2013/3/25 LEX nr 1277733, Biul.SN 2013/3/17</em>). Trudno, odnosząc się do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340930834" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe - Dz. U. z 1934 r. Nr 93, poz. 834 (art. 2)">art. 2</a> dawnego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340930834" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. - Prawo upadłościowe - Dz. U. z 1934 r. Nr 93, poz. 834 ()">prawa upadłościowego</a> uznać było najpóźniej jesienią 2000 r., że wstrzymanie się z płatnością długów przez spółkę było wynikiem przejściowych trudności. Przeprowadzenie zaś postępowania upadłościowego ma na celu zabezpieczenie interesów podmiotów trzecich związanych na różne sposoby ze spółką handlową, której sytuacja gospodarcza grozi niewywiązaniem się ze wszystkich ciążących na niej zobowiązań oraz chroni wierzycieli spółki przed wybiórczym zaspakajaniem roszczeń przez dłużnika. O ile <span class="anon-block">A. W. (1)</span> mając na uwadze stan spółki podjął pod koniec września działania zmierzające do wydania uchwały co do możliwości dalszego istnienia spółki, to oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w ogóle nie dopuszczali możliwości zgłoszenia wniosku o upadłość, pomimo że spółka w istocie zaprzestała wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań.</p>
<p>O ile zatem nie sposób zgodzić się z oskarżycielem publicznym, iż wszystkie zarzucone oskarżonym w akcie oskarżenia zachowania wypełniały znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> gdyż co już podkreślał Sąd Apelacyjny, sam fakt niewywiązania się przez oskarżonych z zaciągniętych zobowiązań nie mógł świadczyć jeszcze o ich zamiarze popełnienia przestępstwa oszustwa, to jednak zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jak wskazano wyżej, pozwala na wskazanie momentu, od którego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, a także <span class="anon-block">A. W. (1)</span> działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podjęli zamiar doprowadzenia kontrahentów spółki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, będącego następstwem wprowadzenia ich w błąd co do faktycznej sytuacji spółki, nie mając w ogóle zamiaru ani możliwości dotrzymania umowy lub też wykonania jej istotnych warunków, bez których gwarancji spełnienia pokrzywdzeni nie zawarliby jej z oskarżonymi.</p>
<p>Jednocześnie wymaga podkreślenia, że część nie zapłaconych przez spółkę w tym okresie należności była wynikiem zaciągniętych uprzednio zobowiązań, a więc przed datami, od których należy rozważać wypełnienie przez oskarżonych znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> Na przykład zamówienie na zamieszczenie w czasopiśmie prowadzonym przez <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> ogłoszenia zostało złożone przez <span class="anon-block"> spółkę (...)</span> w dniu 9 listopada 1999 r., i wówczas zapłacono za tę usługę wymaganą zaliczkę. Pozostała kwota miała zaś zostać zapłacona po publikacji ogłoszenia, co nastąpiło dopiero we wrześniu 2000 r. W dniu 11 września 2000 r. <span class="anon-block"> (...) spółka z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> wystawiła fakturę na pozostałą kwotę 3.904 zł, która nie została zapłacona. (zamówienie k. 4807 faktura k. 4811). W świetle zatem powyższych rozważeń brak jest podstaw do uznania, że oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, a tym bardziej <span class="anon-block">A. W. (1)</span> już w dniu 9 listopada 1999 r. zawarli wskazaną umowę z zamiarem niewywiązania się z niej blisko rok później. Podobnie jest w przypadku <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> Oskarżyciel publiczny zarzucił bowiem, że znamiona przestępstwa wypełniało podpisanie przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w dniu 9 października 2000 r. porozumienia co do sposobu uiszczenia niespłaconego zobowiązania w kwocie ponad 800.000 zł, zaciągniętego uprzednio w 1999 r. przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, jako przedstawiciela <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> Jednakże do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez pokrzywdzonego doszło już wcześniej i w żaden sposób pokrzywdzony ponownie niekorzystnie swoim mieniem nie rozporządził w szczególności, że w części ze wskazanego porozumienia <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> się wywiązała, przekazując partię elektronarzędzi. Podobnie jest w przypadku braku zapłaty za naprawę samochodu na szkodę <span class="anon-block"> firmy (...)</span>. Faktura za tę usługę została co prawda wystawiona w dniu 3 listopada 2000 r. i koszt naprawy pojazdu wyniósł 7.685,66 zł. Nie została natomiast uiszczona jedynie kwota w wysokości 1.385,94 zł, nieuznana przez ubezpieczyciela. Na podstawie zeznań świadka <span class="anon-block">G. K. (4)</span> nie sposób ustalić w jakich okolicznościach do tego doszło, tym bardziej, że wezwanie o zapłatę pozostałej należności pochodzi dopiero z dnia 28 maja 2001 r. (k. 3431), a więc z czasu gdy spółka znajdowała się już w upadłości.</p>
<p>Jednocześnie jednak podkreślić należy, że przy części zawartych poprzednio umów, których wykonanie było rozciągnięte w czasie, można wyodrębnić kilka etapów ich realizacji, na które składały się kolejne czynności jak np. w przypadku sytuacji opisanej wyżej wykonywania prac przez <span class="anon-block">R. D.</span>, zatrudnionego przy remoncie siedziby firmy na <span class="anon-block">O.</span>. Świadkowi temu zapłacono za prace zafakturowane w marcu 2000 r., a od maja 2000 r. nie uzyskał on już wynagrodzenia za następne wykonane prace.</p>
<p>Zauważyć bowiem należy, że pojęcie niekorzystnego rozporządzenia mieniem, do którego swoim zachowaniem doprowadza sprawca pokrzywdzonego nie musi być tożsame z całą zawartą pomiędzy stronami umową, lecz z konkretną czynnością prawną, która stanowi rozporządzenie mieniem. Może więc być tak, że umowa jako całość nie jest tożsama z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem, jest nim natomiast tylko konkretna czynność wynikająca z realizacji tejże umowy. Jeżeli na zawartą umowę składa się kilka czynności prawnych, związanych z jej realizacją, jak np. wydanie części towaru, za który sprawca następnie nie płaci, mimo że za poprzedni zapłacił, czy pobranie kolejnej pożyczki odnawialnej – która w przeciwieństwie do poprzednich nie zostaje spłacona, czy też wykonywanie prac w określonych etapach, które są następnie fakturowane, a za które zlecający nie płaci mimo zapłaty za poprzednie, to dla dokonania oceny karnoprawnej zachowania sprawcy konieczne niekiedy może być "rozbicie" całej umowy na poszczególne wynikające z niej zobowiązania, z których tylko niektóre stanowić będą niekorzystne rozporządzenie mieniem. Z przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> nie wynika bowiem wymóg, aby w takiej sytuacji zamiar popełnienia tego przestępstwa musiał powstać w chwili zawierania umowy. Wydaje się możliwe powstanie takiego zamiaru już w trakcie jej realizowania, gdy na jej wykonanie składa się kilka czynności, które można wyodrębnić. (por. Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrok z dnia 24 stycznia 2013 r. II AKa 250/12 LEX nr 1280339).</p>
<p>Odnosząc się natomiast do zarzutu apelacji prokuratora co do rozstrzygnięcia zawartego w pkt. VII części dyspozytywnej wyroku, w którym uniewinniono oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od zarzucanego im czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> zasadnie również skarżący zarzuca Sądowi Okręgowemu dowolną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego co do okoliczności wypłaty przez nich w dniu 4 maja 2000 r. sobie wynagrodzenia.</p>
<p>Sąd I instancji bowiem w powyższym zakresie ani nie odnosi się do okoliczności wskazanych w wyjaśnieniach przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, ani do kwestii opodatkowania wypłaconego wynagrodzenia, ani wreszcie nie wyjaśnia dlaczego oskarżeni pomimo, że już w dniu 12 czerwca 2000 r. zostali wezwani do zwrotu wypłaconego sobie wynagrodzenia przez ówczesnego prezesa zarządu, dopiero w listopadzie 2000 r. zasiadając ponownie w zarządzie spółki wydali polecenie przeksięgowania wskazanych kwot na zmniejszenie kapitału spółki z tytułu zwrotu wniesionych przez wspólników dopłat (oświadczenie księgowej k. 1411), a co słusznie podnosi prokurator. Logicznym zaś wydaje się, że gdyby wyjaśnienia oskarżonych polegały na prawdzie, to nic nie stało na przeszkodzie, aby bezpośrednio po zażądaniu zwrotu przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wypłaconych pieniędzy wyjaśnić tę kwestię i przeprowadzić wskazaną operację finansową, gdyby odpowiadała ona prawdzie.</p>
<p>Sąd Okręgowy uznał, że braki w dokumentacji spółki nie pozwalają w sposób jednoznaczny stwierdzić czy oskarżeni rzeczywiście w 2000 r. udzielili spółce pożyczki w kwocie po 750.000 zł. Jednakże zauważyć należy, że sami oskarżeni wyjaśniali, że ich błędem było, iż takiej dokumentacji pożyczki nie sporządzili. Z opinii biegłego <span class="anon-block">J. P.</span> natomiast wynika, że na podstawie dostępnej dokumentacji spółki można jedynie stwierdzić, że <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> we wskazanym przez siebie okresie dokonali dopłat na kapitał zapasowy w kwocie 7.500 zł. Jeżeli zatem oskarżeni zadbali o to, aby została właściwie udokumentowana dopłata w tej wysokości, to Sąd I instancji nie odpowiada na pytanie dlaczego nie zadbali o właściwe udokumentowanie dopłaty kwoty stukrotnie wyższej. Wreszcie poza zainteresowaniem Sądu I instancji pozostał motyw działań oskarżonych, którzy z początkiem roku podejmują uchwałę o niewypłacaniu sobie wynagrodzenia, następnie to wynagrodzenie wypłacają, udzielając w tym samym czasie pożyczek spółce w kwocie przewyższającej wypłacone wynagrodzenie, w szczególności przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, w tym przede wszystkim sytuacji finansowej spółki. Za niedopuszczalne natomiast należy uznać powoływanie się przez Sąd I instancji na treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 5;art. 5 § 2)">art. 5 § 2 k.p.k.</a> w sytuacji, gdy sąd ten nie podjął się wnikliwej analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie.</p>
<p>Nie budzi przy tym wątpliwości, że mienie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jest dla jej wspólników mieniem cudzym. (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1993 r. I KZP 10/93 <em>
<!-- -->OSNKW 1993/7-8/44</em>). Oskarżonym zaś jako członkom zarządu spółki powierzono prawo do dysponowania środkami pieniężnymi spółki zgromadzonymi na rachunku bankowym (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 368)">art. 368 ksh</a>). W przypadku zaś bezprawnego dokonania przez oskarżonych dyspozycji z tego rachunku jak właściciel, oskarżeni dopuściliby się przywłaszczenia powierzonych im pieniędzy, tj. występku z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> (por. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 9 czerwca 2006 r. II AKa 143/06 <em>
<!-- -->LEX nr 190485, OSAW 2007/2/32, KZS 2007/1/66, Wokanda 2006/12/51, OSA 2007/11/56</em>).</p>
<p>W tym stanie rzeczy wobec stwierdzenia uchybienia, o którym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 438;art. 438 pkt. 3)">art. 438 pkt. 3 k.p.k.</a> w postaci błędów w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę orzeczenia a mających wpływ na jego treść, Sąd Apelacyjny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 1)">art. 437 § 1 k.p.k.</a> uchylił zaskarżony wyrok wobec oskarżonych <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. S. (2)</span> w części dotyczących czynów z pkt. I, IV oraz VII części rozstrzygającej i w tym zakresie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu, jako Sądowi I instancji.</p>
<p>Przy ponownym rozpoznaniu sprawy, mając na uwadze powyższe rozważania Sąd Okręgowy przeprowadzi postępowanie dowodowe w niezbędnym zakresie pozwalającym na rozstrzygnięcie czy zachowania zarzucane oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span>, <span class="anon-block">M. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wypełniały znamiona oszustwa. W tym celu koniecznym będzie ponowne przesłuchanie pracowników <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> jak i jej spółek zależnych, przede wszystkim <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, <span class="anon-block">J. B. (1)</span>, <span class="anon-block">E. P.</span>, <span class="anon-block">J. R. (1)</span>, <span class="anon-block">I. R.</span>, <span class="anon-block">B. R.</span>, <span class="anon-block">C. M.</span> oraz <span class="anon-block">G. B. (2)</span> na wszystkie wskazane wyżej okoliczności. W pozostałym zakresie, w szczególności co do przedstawicieli pokrzywdzonych podmiotów Sąd I instancji będzie miał możliwość skorzystania z dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 442;art. 442 § 2)">art. 442 § 2 k.p.k.</a> Po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy dokona wnikliwej oceny zgromadzonych w sprawie dowodów poprzez pryzmat zasad wynikających z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 7)">art. 7 k.p.k.</a> mając na uwadze wszelkie okoliczności niezbędne dla prawidłowego ustalenia zamiaru oskarżonych, jak i momentu, od którego zachowania zarzucane oskarżonym można rozważać jako wypełniające znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> tj. od wypłaty sobie wynagrodzenia przez <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (3)</span> oraz od chwili uzyskania przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span> a przekazanej mu przez <span class="anon-block">A. W. (2)</span> informacji o stanie finansowym zarządzanej przez niego spółki. Będzie przy tym zobligowany przeanalizować daty zawieranych w tym czasie umów, jak i towarzyszące im okoliczności, gdyż jak wskazano wyżej w przypadku nie wszystkich zobowiązań zaciąganych przez oskarżonych data wskazana przez oskarżyciela publicznego w zarzutach aktu oskarżenia, odpowiada dacie faktycznego zawarcia umowy z danym kontrahentem, w której miałoby dojść do niekorzystnego rozporządzenia przez niego mieniem. Dopiero wszechstronna ocena ujawnionych w toku postępowania dowodów, umożliwi poczynienie ustaleń faktycznych zgodnych z prawdą, które pozwolą wydać prawidłowe rozstrzygnięcie w kwestii odpowiedzialności karnej oskarżonych, co do zarzucanych im czynów opisanych w pkt. I, IV i VII części wstępnej wyroku.</p>
<p>Za zasadne należało również uznać zarzuty podniesione przez skarżącego wobec zaskarżonego wyroku co do czynów opisanych w pkt. III oraz VI jego części rozstrzygającej, tj. zarzucanego oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 kodeksu handlowego</a> oraz z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 1)">art. 300 § 1 k.k.</a> Jednakże stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 101;art. 101 § 1;art. 101 § 1 pkt. 4)">art. 101 § 1 pkt. 4 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 102)">art. 102 k.k.</a> w związku z upływem z dniem 15 grudnia 2010 r. dziesięcioletniego okresu nastąpiło przedawnienie karalności wskazanych czynów, co skutkowało na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 437;art. 437 § 2)">art. 437 § 2 k.p.k.</a> uchyleniem w tym zakresie zaskarżonego wyroku i stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 6)">art. 17 § 1 pkt. 6 k.p.k.</a> umorzeniem względem oskarżonych postępowania karnego.</p>
<p>W pozostałym zakresie zarzuty podniesione zarówno w apelacji prokuratora, jak i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego nie mogły zostać uwzględnione.</p>
<p>Przypomnieć należy, że przy rozpoznawaniu apelacji na niekorzyść oskarżonego z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1)">art. 434 § 1 k.p.k.</a> i jednolitego w tym zakresie orzecznictwa Sądu Najwyższego wynikają istotne ograniczenia. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1)">Artykuł 434 § 1</a> (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434 § 1 zd. 2)">zdanie 2</a>) <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 ()">k.p.k.</a>, jako zakreślający granice orzekania na niekorzyść oskarżonego w postępowaniu odwoławczym, ma charakter gwarancyjny i jako taki nie podlega interpretacji rozszerzającej. Przy formułowaniu środka odwoławczego decydujące znaczenie ma wskazanie na konkretne uchybienie, ale zarzut stanowi jego słowne nazwanie. Podniesionym uchybieniem jest to, na co wskazuje słowne ujęcie zarzutu, nie w uzasadnieniu lecz w werbalizacji zarzutu apelacji należy poszukiwać granic zaskarżenia na niekorzyść, których nie wolno przekroczyć. Odmienne podejście do tego zagadnienia relatywizowałoby zakaz procesowy, wręcz zaprzeczałoby jego istocie (tak Sąd Najwyższy postanowienie z dnia 10 września 2008 r., V KK 101/08 Lex nr 4579331). Stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1;art. 434 § 1 zd. 2)">art. 434 § 1 zdanie drugie k.p.k.</a> Sądowi rozpoznającemu środek odwoławczy pochodzący od autora "kwalifikowanego", wolno orzec na niekorzyść oskarżonego tylko w razie stwierdzenia uchybień podniesionych w środku odwoławczym, oznacza to, że jeżeli środek taki został wniesiony na niekorzyść oskarżonego przez podmiot fachowy, Sąd odwoławczy związany jest nie tylko granicami zaskarżenia, ale ponadto może orzec na niekorzyść tylko wówczas, gdy stwierdza uchybienie, które podniesione zostało w środku odwoławczym (lub także, które podlega uwzględnieniu z urzędu). (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2008 r., IV KK 52/08 Prok. Pr. wkł. 2009/4/18).</p>
<p>W pierwszej kolejności odnosząc się do apelacji oskarżyciela publicznego w zakresie w jakim kwestionowała zasadność uniewinnienia <span class="anon-block">A. W. (1)</span> od popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19340570502" title="Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Kodeks handlowy - Dz. U. z 1934 r. Nr 57, poz. 502 (art. 301)">art. 301 kodeksu handlowego</a> to zauważyć należy, iż wskazane przestępstwo (obecnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20000941037" title="Ustawa z dnia 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych - Dz. U. z 2000 r. Nr 94, poz. 1037 (art. 586)">art. 586 k.s.h.</a>) należy do kategorii przestępstw indywidualnych właściwych, co oznacza, że oskarżony (podobnie jak i współoskarżeni) mógł się dopuścić wskazanego czynu wyłącznie w okresie kiedy był członkiem zarządu <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Przestępstwo to jest przestępstwem umyślnym, które można popełnić w obu postaciach, tj. zarówno w zamiarze bezpośrednim jak i ewentualnym. Przypisanie zatem <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wskazanego czynu zabronionego wymagało wykazania zamiaru umyślnego (w jednej z jego odmian) oraz tego, że w okresie kiedy sprawował funkcję członka zarządu wystąpiła podstawa zgłoszenia upadłości spółki i rozpoczął bieg dwutygodniowy termin do dokonania wskazanej czynności.</p>
<p>Oskarżyciel publiczny nie odnosi się chociażby do okoliczności, że <span class="anon-block">A. W. (1)</span> pod koniec września 2000 r. rozpoczął działania zmierzające do podjęcia przez zgromadzenie wspólników uchwały o możliwości kontynuacji działalności gospodarczej spółki, a co w efekcie wobec postawy współoskarżonych skutkowało ustąpieniem przez niego z dniem 13 października 2000 r. z funkcji członka zarządu. Przyjęcie natomiast zamiaru ewentualnego popełnienia tego przestępstwa wymaga wykazania świadomości sprawcy, że w konkretnych okolicznościach stanu faktycznego niezłożenie wniosku o upadłość oznaczać może realizację znamion czynu zabronionego stypizowanego w tym przepisie, a także tego, że sprawca uświadamiał sobie wysoki stopień prawdopodobieństwa zaistnienia przesłanek zobowiązujących go do złożenia wniosku o upadłość spółki, a mimo to nie podejmował żadnych czynności mających temu przeciwdziałać.</p>
<p>Skoro zatem prokurator nie przywołał we wniesionym środku odwoławczym dowodów, które w sposób pewny i nie budzący żadnych wątpliwości wskazywałyby na okoliczność, że już przed dniem 13 października 2000 r. rozpoczął biec dwutygodniowy termin do zgłoszenia upadłości spółki, a które to zostały pominięte przy ustalaniu przez Sąd I instancji stanu faktycznego, to Sąd Apelacyjny nie mógł poczynić ustaleń na niekorzyść oskarżonego w tym zakresie. Opierając się zaś na ustaleniach stanowiących podstawę zaskarżonego wyroku brak było podstaw do przypisania oskarżonemu zarzucanego mu czynu.</p>
<p>Stąd wyrok Sądu Okręgowego wobec <span class="anon-block">A. W. (1)</span> w tym zakresie należało utrzymać w mocy. Zasadnie bowiem Sąd I instancji przyjął, powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego wyrażone w postanowieniu z dnia 3 kwietnia 2000 r, V KKN 484/00, że w sytuacji stwierdzenia zbiegu negatywnych przesłanek procesowych, określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 1;art. 17 § 1 pkt. 2)">art. 17 § 1 pkt 1 i 2 kpk</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (pkt. 6)">pkt 6 k.p.k.</a>, sąd w zasadzie powinien umorzyć postępowanie z uwagi na niedopuszczalność jego dalszego prowadzenia. Zasada ta nie ma jednak zastosowania wówczas, gdy zbieg tych przesłanek zostanie stwierdzony dopiero po przeprowadzeniu dowodów i wyjaśnieniu wszystkich okoliczności faktycznych. Doszło bowiem wówczas do zbadania podstaw odpowiedzialności oskarżonego i w takiej sytuacji sąd powinien podjąć decyzję odnoszącą się do braku tych podstaw, a więc wydać wyrok uniewinniający, a nie umarzający postępowanie z powodu przedawnienia.</p>
<p>Uniewinniając oskarżonych od popełnienia czynu zarzuconego oskarżonym <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> opisanego w pkt. II aktu oskarżenia Sąd Okręgowy uznał za wiarygodne wyjaśnienia oskarżonych, że opisane w zarzucie transakcje bankowe były dokonywane tytułem wzajemnych rozliczeń pomiędzy <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> a spółkami zależnymi i nie wypełniały znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> Jednocześnie Sąd I instancji nie zakwestionował, że w okresie wskazanym w zarzucie tj. od 21 lipca 2000 r. do 3 października 2000 r. ze <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> na konta spółek zależnych przelano znaczne środki pieniężne. Jednakże doszedł do przekonania, że skoro celem utworzenia wskazanych spółek była współpraca ze <span class="anon-block"> spółką (...) sp. z o.o.</span>, a z opinii biegłych wynika, że nie sposób zweryfikować z jakiego tytułu były dokonywane wskazane przelewy z uwagi na brak dokumentów źródłowych, to tym samym nie można wykluczyć, że stanowiły one realizację ciążących na <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> zobowiązań względem wskazanych podmiotów.</p>
<p>Skarżący zarzucając Sądowi Okręgowemu błędną ocenę dowodów w tym zakresie, w istocie podniósł jedną okoliczność, której sąd ten nie wziął pod uwagę, tj. brak oznaczenia w przelewach bankowych z jakiego tytułu są dokonywane. Zdaniem skarżącego w świetle zasad doświadczenia życiowego oczywistym jest, że gdyby przelewy te miały podstawę prawną wówczas znalazłaby się ona w tytule, co było niezbędne dla spółki zależnej dla właściwego zaksięgowania przelewu w jej księgach rachunkowych. Natomiast skoro to nie miało miejsca, to przelewy pieniężne z rachunku <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> na rachunek spółek zależnych miały na celu wyprowadzenie pieniędzy ze spółki tytułem darmym, z jednoczesnym pokrzywdzeniem wierzycieli. Skarżący nie zakwestionował ani opinii biegłych w tym zakresie, ani ustaleń o charakterze współpracy pomiędzy <span class="anon-block"> spółką (...) sp. z o.o.</span> a spółkami zależnymi.</p>
<p>O ile co do zasady zgodzić się należy ze skarżącym, że właściwe opisanie przelewu ułatwia jego odbiorcy prawidłowe zaksięgowanie wpłaconych środków pieniężnych, tak wyciągnięte wyłącznie na tej podstawie wnioski co do zamiaru darowania wskazanych środków pieniężnych spółkom zależnym z zamiarem pokrzywdzenia wierzycieli jawią się jako dowolne. Szczególnie, że oskarżyciel publiczny nie podnosi, aby w okresie wcześniejszym przelewy pomiędzy wskazanymi podmiotami opisywano w sposób odmienny. Jeżeli zatem się weźmie pod uwagę, że oskarżeni w tym czasie nadal prowadzili działalność gospodarczą i nie wykazano, aby nie współdziałali w tym zakresie z utworzonymi w tym celu spółkami zależnymi to Sąd I instancji prawidłowo uznał, że nie można w sposób pewny wykluczyć, iż przelane kwoty w całości miały związek ze wzajemnymi zobowiązaniami pomiędzy wskazanymi spółkami.</p>
<p>Ocena tego zachowania wymagałaby bowiem zbadania jakiego rodzaju umowy i związane z nimi roszczenia łączyły wskazane spółki i czy w ogóle były one pomiędzy wskazanymi podmiotami zawierane. Wbrew stanowisku skarżącego, brak wskazania tytułu spełnienia świadczenia pieniężnego sam z siebie nie oznacza, że zostało ono spełnione bez podstawy prawnej. W tej sytuacji normy prawa cywilnego nakazują jedynie spełnione świadczenie zaliczyć przede wszystkim na poczet długu wymagalnego, a jeżeli jest kilka długów wymagalnych – na poczet najdawniej wymagalnego (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 451;art. 451 § 3)">art. 451 § 3 k.c.</a>).</p>
<p>Skoro powyższe ustalenia nie zostały poczynione w dotychczasowym postępowaniu, a prokurator także nie wskazuje na tego rodzaju okoliczności, to w tym stanie rzeczy omawiany zarzut apelacji opiera się jedynie na domniemaniu, nie znajdującym pewnego oparcia w ustalonych faktach. Nie może to stanowić podstawy przyjęcia, że dopuszczono się w tym zakresie czynu zabronionego. Tego rodzaju ocenę można oprzeć jedynie na kategorycznych i prawdziwych ustaleniach faktycznych. Stąd też Sąd Apelacyjny nie dopatrzył się podstaw do uwzględnienia środka odwoławczego oskarżyciela publicznego w tym zakresie, co musiało skutkować utrzymaniem zaskarżonego wyroku wobec <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (3)</span> co do uniewinnienia ich od czynu z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 300;art. 300 § 3)">art. 300 § 3 k.k.</a> w mocy.</p>
<p>Rozpoznając apelacje oskarżycieli w zakresie zarzutu postawionego oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w pkt. V aktu oskarżenia z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w pierwszej kolejności niezbędnym jest ogólne odniesienie się do znamion przestępstwa sprzeniewierzenia.</p>
<p>Przestępstwo to polega na przywłaszczeniu przez sprawcę powierzonej mu rzeczy ruchomej. Nie budzi przy tym wątpliwości, że przedmiotem sprzeniewierzenia może być również pieniądz. Zważywszy, że sprawcy musi towarzyszyć związany z zamiarem <em>
<!-- -->res sibi habendi </em>cel definitywnego pozbawienia osoby powierzającej jej własności jest oczywiste, że rzecz powierzana musi być dla sprawcy „cudza”. Nie stanowi bowiem przedmiotu sprzeniewierzenia rzecz ruchoma, która została powierzona sprawcy w sytuacji, gdy treść umowy stanowiącej podstawę przekazania rzeczy lub okoliczności sprawy wskazują na przeniesienie własności tej rzeczy na sprawcę. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 28 września 2005 r. V KK 9/05 <em>
<!-- -->LEX nr 164266</em>).</p>
<p>Jak wynika z powyższego istotnym elementem tak rozumianego powierzenia jest zastrzeżenie zwrotu rzeczy ruchomej. Zwrot to nic innego jak oddanie powierzonej rzeczy, tj. tej samej rzeczy, która była przedmiotem powierzenia. Nie budzi to wątpliwości jeśli przedmiotem powierzenia jest rzecz ruchoma oznaczona co do tożsamości. Inaczej może być, gdy przedmiotem powierzenia są rzeczy - tak jak pieniądze - ze swej istoty zamienne, a więc w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 155;art. 155 § 2)">art. 155 § 2 k.c.</a> oznaczone tylko co do gatunku. Rozstrzygnięcie tej kwestii wymaga w każdym przypadku badania treści stosunku prawnego łączącego strony umowy.</p>
<p>Odnosząc powyższe rozważania do niniejszej sprawy to zauważyć należy, że Sąd I instancji ustalił, że <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> łączyła z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">Z.</span>, <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block"> Przedsiębiorstwem (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> oraz z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">B.</span> umowa kaucji gwarancyjnej, a czego nie kwestionuje oskarżyciel publiczny. Natomiast ani Sąd I instancji, ani oskarżyciel publiczny nie badał w istocie treści umowy łączącej strony.</p>
<p>W pierwszej kolejności odnosząc się do tak poczynionych przez Sąd Okręgowy, a niekwestionowanych przez prokuratora ustaleń, to wskazać należy, że co prawda umowa kaucji nie została zdefiniowana ustawowo (poza <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971400939" title="Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. - Prawo bankowe - Dz. U. z 1997 r. Nr 140, poz. 939 (art. 102)">art. 102 prawa bankowego</a>) jednakże zostały przez doktrynę określone cechy, które pozwalają na zakwalifikowanie danego stosunku prawnego jako umowy kaucji. Jest to umowa kauzalna (prawną przyczyną przysporzenia jest zabezpieczenie wierzytelności), nosząca cechy depozytu nieprawidłowego i realna, w której kaucjodawca przekazuje określoną ilość pieniędzy, a kaucjobiorca może z nich korzystać i zobowiązuje się do ich zwrotu. Następuje przeniesienie własności przedmiotu kaucji, które jest połączone z władztwem, czyli konieczne jest przeniesienie posiadania rzeczy. (tak Sąd Najwyższy – Izba Cywilna wyrok z dnia 19 stycznia 2011 r. V CSK 204/2010 LexPolonica nr 25802242 wraz z uzasadnieniem).</p>
<p>Powstały natomiast stosunek zobowiązujący w zakresie środków stanowiących przedmiot kaucji można oceniać poprzez regulacje przechowania. W przypadku umowy przechowania (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 835)">art. 835 k.c.</a>) o ile jej przedmiotem są rzeczy ruchome w postaci pieniędzy powierzone na zasadach depozytu prawidłowego, to zwrotowi podlegają zawsze te same rzeczy, tj. te same pieniądze. Natomiast jeżeli środki te stanowią depozyt nieprawidłowy jak w przypadku wskazanej wyżej umowy kaucji to obowiązki i prawa stron stosunku prawnego wyglądają odmiennie. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 845)">art. 845 k.c.</a>, jeżeli z przepisów szczególnych albo umowy lub okoliczności wynika, że przechowawca może rozporządzać oddanymi na przechowanie pieniędzmi (np. w przypadku rachunku depozytowego) lub innymi rzeczami oznaczonymi tylko co do gatunku, stosuje się odpowiednio przepisy o pożyczce, co oznacza, że w związku z przeniesieniem własności rzeczy zwrotowi podlegają nie te same rzeczy lecz takie same, w odpowiedniej ilości czy o odpowiedniej wartości. W przypadku depozytu nieprawidłowego przechowawca pieniędzy może je puścić w obieg, bowiem nabywa ich własność z chwilą oddania ich na przechowanie zaś po stronie oddającego na przechowanie powstaje roszczenie obligacyjne o zwrot takiej sumy jaką przekazał do depozytu. (por. M. Dąbrowska - Kardas, Piotr Kardas: Nowa kodyfikacja..., s. 166). Przechowawca ma bowiem prawo rozporządzać przedmiotem umowy depozytu nieprawidłowego bez zgody składającego. Uprawnienie to jest konsekwencją nabycia przez niego prawa własności (tak Sąd Najwyższy 20 listopada 1969 r. I CR 345/69 OSN 1970 poz. 223).</p>
<p>W przypadku zatem ustalenia, że strony łączyła umowa kaucji gwarancyjnej w świetle powyższego w ogóle nie można było mówić o możliwości przypisania podmiotowi otrzymującemu kaucję jej przywłaszczenia na szkodę dającego kaucję, skoro nabywał on własność przekazanych mu środków pieniężnych.</p>
<p>Rzecz jednak w tym, że jak wskazano na wstępie ani Sąd I instancji, ani oskarżyciel publiczny nie badał w istocie treści umowy łączącej <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> ze wskazanymi wyżej jej kontrahentami. Podkreślić bowiem należy, że w realiach niniejszej sprawy nie dochodziło do przekazywania ze strony podwykonawców na rzecz wykonawcy określonej kwoty pieniędzy tytułem zabezpieczenia wierzytelności, wynikających z wykonywanych przez podwykonawców umów.</p>
<p>Zabezpieczenie bowiem roszczenia wykonawcy z tytułu nienależytego wykonania umowy przez podwykonawcę polegało na tym, że wykonawca tytułem zabezpieczenia ewentualnych roszczeń wynikających z nieprawidłowego wykonania umów przez wskazanych w akcie oskarżenia podwykonawców nie wypłacał im części wynagrodzenia w określonej w umowie kwocie. Faktycznie zatem nie dochodziło do przeniesienia posiadania określonej sumy pieniędzy na podwykonawcę, gdyż nigdy nie została mu ona wypłacona i pozostawała ona nadal we władztwie wykonawcy. Po stronie kontrahenta rodziło się natomiast roszczenie o zapłatę określonej, pozostałej kwoty wynagrodzenia po upływie czasu wynikającego z umowy i to wyłącznie w razie ziszczenia się wskazanych w kontrakcie warunków. Skoro zatem własność środków pieniężnych, należnych z tytułu części wynagrodzenia nie była przenoszona na podwykonawców, to pozostawały one nadal własnością wykonawcy.</p>
<p>W świetle bowiem <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 155;art. 155 § 2)">art. 155 § 2 k.c.</a> nie budzi wątpliwości, że jeżeli przedmiotem umowy zobowiązującej do przeniesienia własności są rzeczy oznaczone tylko co do gatunku, do przeniesienia własności potrzebne jest przeniesienie posiadania rzeczy. Oznacza to, że przeniesienie posiadania jest obok umowy przesłanką przejścia własności rzeczy. Jednocześnie jeżeli chodzi o przeniesienie własności rzeczy przyszłych, to można o tym dopiero mówić po ich zaistnieniu. Nie można nabyć własności rzeczy, które jeszcze nie istnieją. Nie budzi także wątpliwości, że do przeniesienia rzeczy przyszłych (po ich zaistnieniu) potrzebne jest również przeniesienie posiadania. (tak Stanisław Rudnicki „Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe.” Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1996, str. 95).</p>
<p>Reasumując powyższe przyjąć należało, że kwoty pieniężne, a których przywłaszczenie zarzucił oskarżyciel publiczny oskarżonym <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> na szkodę <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">Z.</span>, <span class="anon-block"> (...) S.A.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block"> Przedsiębiorstwem (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> oraz z <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">B.</span> nie stanowiły dla <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> rzeczy cudzej w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> Zabezpieczenie roszczenia wykonawcy z tytułu nienależytego wykonania umowy przez podwykonawcę nie prowadziło bowiem do przeniesienia własności na podwykonawcę określonych środków pieniężnych. Dopiero po upływie okresu wskazanego w umowie oraz ziszczeniu wskazanych w niej warunków, po stronie oskarżonych rodził się obowiązek zapłaty podwykonawcy, określonej sumy pieniężnej tytułem pozostałej kwoty wynagrodzenia, a po stronie podwykonawcy istniało roszczenie wypłaty mu wynagrodzenia w określonej w umowie kwocie. Brak przeniesienia własności środków pieniężnych na podwykonawcę wykluczał możliwość przypisania oskarżonym popełnienia przestępstwa na szkodę kontrahentów, poprzez sprzeniewierzenie wskazanych w zarzucie kwot, a tym samym przypisanie im przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a>
</p>
<p>Podobnie nie mogła być przedmiotem sprzeniewierzenia kwota jaką <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> zalegała na rzecz inwestora <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>. Na sumę 190.343,62 zł składa się bowiem w pierwszej kolejności różnica pomiędzy zapłatą wykonawcy (563.000 zł) a wartością wykonanych na dzień 23 grudnia 2000 r. robót (417.911,67 zł) co dawało sumę 145.088,33 zł. (k. 4331) Nie budzi żadnych wątpliwości, że dokonanie zapłaty przez inwestora wykonawcy za wykonane roboty przeniosło własność wskazanych środków pieniężnych na <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span>, co wyklucza jak już wyżej wskazano możliwość przypisania oskarżonym przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w postaci przywłaszczenia wskazanej kwoty na szkodę inwestora. Z kolei pozostałe kwoty stanowią równowartość kwot wynikających z zapłaconych faktur przez inwestora zamiast wykonawcy, który nie dysponował środkami pieniężnymi na ich opłacenie. W tym przypadku zatem w ogóle nie sposób uznać, że wskazane pieniądze w jakikolwiek sposób zostały powierzone wykonawcy.</p>
<p>Z kolei w przypadku <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span> wskazywana w akcie oskarżenia kwota 1381,25 zł stanowi równowartość świadczonych <span class="anon-block"> spółce (...)</span> usług, a niezapłaconych od dnia 9 maja 2000 r. z tytułu zawartej w dniu 3 marca 1997 r. bezterminowo umowy najmu i dostawy urządzeń do dozowania wody. (zeznania <span class="anon-block">M. P.</span> k. 4891).</p>
<p>W przypadku <span class="anon-block"> firmy (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span> oskarżeni <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> mieli przywłaszczyć na jej szkodę urządzenia klimatyczne o wartości 105.126,18 zł. Jednakże przedstawiciel <span class="anon-block"> firmy (...)</span> wskazane centrale w dniu 1 grudnia 2000 r. sprzedał <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span>, kontrahent natomiast nie zapłacił za nie całości żądanej kwoty. Skoro sprzedaż wskazanych urządzeń przeniosła ich własność na <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> (tak też Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 29 kwietnia 2004 r. sygn. akt I ACa 59/04 k. 13238 – 13244) to również wskazane urządzenia nie mogły być przedmiotem przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a>
</p>
<p>We wskazanych wyżej przypadkach można było wyłącznie rozważać czy nie doszło do przestępstwa oszustwa na szkodę pokrzywdzonych wyżej wskazanych podmiotów (tak też zresztą przyjął Sąd Rejonowy po raz pierwszy rozpoznając niniejszą sprawę co do pokrzywdzonych <span class="anon-block"> firm (...)</span> we <span class="anon-block">W.</span>, jak i <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>). Jednakże znamiona oszustwa różnią się od występku opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> nie tylko sposobem działania sprawcy, ale także treścią jego zamiaru, który jako fakt psychologiczny, podlega dowodzeniu i ustaleniu tak jak elementy strony przedmiotowej czynu. Stwierdzenie, że oskarżeni dopuścili się oszustwa wymagałoby tym samym dokonania nowych, niekorzystnych dla nich, ustaleń faktycznych. Skoro zaś brak jest w tym zakresie zarzutów zarówno w apelacji oskarżyciela publicznego, jak i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego to tym samym Sąd Odwoławczy nie był uprawniony do uchylenia zaskarżonego wyroku w celu rozważenia powyższych kwestii na niekorzyść oskarżonych.</p>
<p>Nie może być natomiast mowy o powierzeniu środków pieniężnych oskarżonym przez kontrahenta <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>, skoro środki te zostały przekazane przez inwestora w wykonaniu nienależnego świadczenia, o którym mowa <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 410;art. 410 § 2)">art. 410 § 2 k.c.</a> Do tego świadczenia doszło bowiem w celu wykonania zobowiązania, które uprzednio wygasło, a w konsekwencji nie istniało tzw. <em>
<!-- -->conditio indebiti.</em> Z zeznań świadka <span class="anon-block">J. S.</span> (k. 4765 – 4766) wynika, że inwestor ten w lipcu i wrześniu 2000 r. dokonał dwukrotnej zapłaty za trzy faktury już uprzednio zapłacone. Oczywistym jest, że skoro w tej sytuacji doszło do wzbogacenia wykonawcy kosztem inwestora to stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 405)">art. 405 k.c.</a> zobowiązany jest on do zwrotu równowartości otrzymanych środków pieniężnych. Jednakże nie sposób uznać, że doszło do sprzeniewierzenia wskazanej kwoty, skoro uprzednio nie doszło nawet do jej powierzenia <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Zamiar przywłaszczenia wymaga też ustalenia po stronie sprawcy takiego zachowania, w którym przejawia się jego wola bezprawnego włączenia cudzej rzeczy ruchomej lub prawa majątkowego do swego majątku i rozporządzenia nią jak własną, bez zamiaru zwrócenia jej właścicielowi. W chwili wpłaty wskazanych środków na konto sprawcy jak zarzucono w akcie oskarżenia nie sposób uznać, że taki zamiar po stronie oskarżonych istniał, skoro do wskazanego zdarzenia doszło nawet bez ich wiedzy.</p>
<p>Kolejnym argumentem wykluczającym możliwość przypisania oskarżonym przywłaszczenia wskazanej kwoty jest, to że kontrahent wezwał <span class="anon-block"> spółkę (...) sp. z o.o.</span> do jej zwrotu ponad pół roku później, gdyż dopiero w dniu 19 stycznia 2001 r., a więc wówczas gdy oskarżeni nie znajdowali się już nawet w zarządzie spółki i tym samym nie mogli dysponować należącymi do niej środkami pieniężnymi. Przy czym zauważyć należy, że obowiązek zwrotu stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 409)">art. 409 k.c.</a> może w określonych sytuacjach wygasnąć. Stąd również w tym przypadku nie sposób w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w zachowaniu oskarżonych dopatrywać się znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284)">art. 284 k.k.</a>
</p>
<p>Mając zatem na uwadze, że w zakresie w jakim Sąd Okręgowy uniewinnił <span class="anon-block">M. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a> opisanego w pkt. V części wstępnej wyroku, orzeczenie to odpowiadało prawu, to tym samym brak było podstaw do uwzględnienia zarówno apelacji oskarżyciela publicznego jak i pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Zarzucane bowiem oskarżonym czyny nie wypełniały znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 284;art. 284 § 2)">art. 284 § 2 k.k.</a>, a stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1;art. 434 § 1 zd. 2)">art. 434 § 1 zd. 2 k.p.k.</a> Sąd Apelacyjny nie mógł w tym zakresie uchylić zaskarżonego orzeczenia na niekorzyść oskarżonych w celu rozważenia możliwości przypisania im przestępstw z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> co do części zachowań, skoro skarżący nie wskazywali na takowe uchybienia ani przy ustalaniu stanu faktycznego przez Sąd I instancji, ani przy ich ocenie prawnej.</p>
<p>Odnosząc się natomiast do zarzutów apelacji co do uniewinnienia <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od czynu opisanego w pkt. IX części wstępnej wyroku, w pierwszej kolejności należy wskazać, że oskarżyciel publiczny nie kwestionował ustalenia Sądu I instancji, że czyn ten nie wypełniał znamion przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 271;art. 271 § 3)">art. 271 § 3 k.k.</a> Skarżący natomiast podniósł, że skoro <span class="anon-block">M. S. (1)</span> od dnia 3 marca 2001 r. wiedział, że nie pełni funkcji prezesa <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span>, a mimo to podpisał się jako prezes na szeregu faktur VAT z dnia 6 kwietnia 2001 r., które stanowiły następnie podstawę zgłoszonej przez niego wierzytelności to bez wątpienia chciał w ten sposób wprowadzić w błąd sędziego komisarza, a tym samym wypełnił znamiona przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 294;art. 294 § 1)">art. 294 § 1 k.k.</a> Sąd Okręgowy natomiast w tym zakresie nie poczynił żadnych ustaleń faktycznych w uzasadnieniu orzeczenia.</p>
<p>W pierwszej kolejności zauważyć należy, że prokurator wnosząc akt oskarżenia przeciwko <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, jak i w złożonym środku odwoławczym dopatruje się przestępstwa usiłowania oszustwa w tej okoliczności, że od dnia 3 marca 2001 r. oskarżony nie pełniąc już funkcji prezesa spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> we <span class="anon-block">W.</span> i mając tego świadomość, podpisał w dniu 6 kwietnia 2001 r. faktury sprzedaży narzędzi wystawionych przez wskazaną spółkę jako sprzedawcę na rzecz nabywcy <span class="anon-block"> (...)</span> 3 <span class="anon-block"> (...)</span> Stalowe (k. 673 – 685). Następnie faktury te miały stanowić w dniu 23 lipca 2000 r. podstawę zgłoszenia wierzytelności przez oskarżonego jako prezesa spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> wobec upadłej <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>W okolicznościach niniejszej sprawy bezspornym jest, że w dniu 6 kwietnia 2001 r. wskazane faktury zostały podpisane przez oskarżonego jako prezesa spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> Dokumentowały one obowiązek zapłaty przez <span class="anon-block"> (...)</span> 3 <span class="anon-block"> (...)</span> Stalowe kwoty 286.003,98 zł.</p>
<p>Jednocześnie w dniu 6 kwietnia 2001 r. podpisano umowę pomiędzy wskazanymi spółkami, w której wpierw wskazano, że <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> jest właścicielem wierzytelności do <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> na kwotę 640.131,89 zł z tytułu niezapłaconych faktur za konstrukcje stalowe. A następnie <span class="anon-block"> spółka (...)</span> Stalowe sprzedała <span class="anon-block"> spółce (...) sp. z o.o.</span> część przysługujących jej wierzytelności na kwotę 340 000 zł za cenę równoważną kwocie wynikającej ze wskazanych faktur, a na skutek czego skompensowano w całości i umorzono wzajemne zobowiązania pomiędzy stronami. (k. 672). Ta umowa zaś dopiero stała się podstawą zgłoszenia wierzytelności do masy upadłości <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> przez <span class="anon-block">M. S. (1)</span> jako prezesa spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Nie budzi wątpliwości, że w dacie składania wniosku, tj. w dniu 23 lipca 2001 r. oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span> nie był prezesem spółki. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest jednak uzasadnionych podstaw, aby tak jak Sąd I instancji i oskarżyciel publiczny przyjąć, że oskarżony funkcji tej nie pełnił już w dacie wystawienia wskazanych wyżej faktur tj. 6 kwietnia 2001 r., a w szczególności co do świadomości <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w tym zakresie. Ani Sąd Okręgowy czyniąc ustalenia stanowiące podstawę zaskarżonego wyroku, ani oskarżyciel publiczny w wywiedzionej apelacji nie odnieśli się bowiem do dokumentów znajdujących się w aktach sprawy.</p>
<p>Z pisma z dnia 21 maja 2001 r. wiceprezesa zarządu <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> <span class="anon-block">A. A.</span> wynika natomiast, że uchwałę o odwołaniu oskarżonego z funkcji prezesa zarządu podjęto z dniem 14 maja 2001 r. (k. 1068) i tej treści akt notarialny z dnia 14 maja 2001 r. znajduje się w aktach sprawy (k. 528). Jeżeli zatem skutecznie odwołano by oskarżonego z funkcji prezesa zarządu spółki uchwałą z dnia 2 marca 2001 r. (k. 518) jak wskazuje Sąd Okręgowy i prokurator, to nie byłoby potrzeby podejmowania uchwały w tym przedmiocie po raz kolejny. Niewątpliwie zaś oskarżony z dniem 24 maja 2001 r. sporządził pismo, z którego wynika, że przyjął do wiadomości, że od dnia 21 maja 2001 r. funkcji takiej nie pełni (k. 1067). W tych okolicznościach nie jest zatem bezsporne, że oskarżony <span class="anon-block">M. S. (1)</span>, wiedział już przed dniem 24 maja 2001 r., że nie pełni funkcji prezesa spółki <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span>
</p>
<p>Oczywistym jest, że możliwym jest popełnienie oszustwa poprzez wprowadzenie w błąd sędziego (np. za pomocą przedstawienia nieprawdziwego dowodu) w tym celu, aby sędzia swym orzeczeniem niekorzystnie rozporządził mieniem pokrzywdzonego, a wprowadzenie sądu w błąd za pośrednictwem nieprawdziwych twierdzeń zawartych w sprawie cywilnej, popartych jednocześnie fałszywymi dowodami wyczerpuje znamiona oszustwa. Jednocześnie jednak nie stanowi przestępstwa usiłowania oszustwa zamieszczenie przez powoda w piśmie procesowym nieprawdziwych twierdzeń na poparcie swoich roszczeń, gdyż sąd nie opiera swojego rozstrzygnięcia na twierdzeniach stron, lecz na przeprowadzonych dowodach (tak Jerzy Bafia, Kryspin Mioduski, Mieczysław Siewierski Kodeks Karny. Komentarz t. II Część szczególna, Wydawnictwo Prawnicze Warszawa 1987 r. str. 267 -268). Samo zatem podpisanie wniosku przez oskarżonego <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w sytuacji gdy, a co jest bezsporne jednocześnie dołączył do wniosku aktualny na dzień 29 czerwca 2001 r. wypis z Krajowego Rejestru Sądowego, z którego wynikało, że funkcję prezesa i wiceprezesa zarządu pełnią inne osoby (k. 665 i k. 669) nie sposób uznać za usiłowanie oszustwa. Nie próbował on bowiem w tym zakresie wprowadzić sędziego komisarza w błąd, gdyż z dołączonych przez niego, prawdziwych dokumentów spółki wynikało kto faktycznie ma uprawnienie do jej reprezentowania.</p>
<p>W realiach niniejszej sprawy o wiele istotniejszą kwestią było zatem czy wskazana sprzedaż w dniu 6 kwietnia 2001 r. rzeczywiście miała miejsce i czy w ten sposób <span class="anon-block"> spółka (...) sp. z o.o.</span> mogła nabyć od <span class="anon-block"> (...)</span> 3 <span class="anon-block"> (...) sp. z o.o.</span> wierzytelność względem upadłej <span class="anon-block"> spółki (...) sp. z o.o.</span> Wszystkie te okoliczności pozostały jednak nie tylko poza zainteresowaniem Sądu Okręgowego, ale i prokuratora prowadzącego postępowanie. W tym zakresie oskarżyciel publiczny nie wskazuje na jakiekolwiek dowody, ani nie dostarcza argumentów, które mogłyby pozwolić na uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.</p>
<p>Mając na względzie wskazane wyżej dowody, z korzyścią dla oskarżonego, przyjąć należało, że w dacie wystawienia faktur <span class="anon-block">M. S. (1)</span> był osobą do tego uprawnioną. Dołączone do zgłoszenia wierzytelności faktury nie były więc wystawione przez osobę nieuprawnioną, a tym samym nie stanowiły dowodów fałszywych (nieprawdziwych). W tym stanie rzeczy nie można więc mówić o dopuszczeniu się przez oskarżonego usiłowania oszustwa w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> Złożenie zaś zgłoszenia wierzytelności w imieniu spółki przez osobę nie będącą członkiem zarządu i nie będącą jej pełnomocnikiem w rozpatrywanych okolicznościach może być rozpatrywane jedynie w kategoriach ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej fałszywego pełnomocnika (falsus procurator).</p>
<p>Ma rację skarżący, że zignorowanie przez Sąd I instancji obowiązku wyjaśnienia przyczyn, z powodu których wydał orzeczenie lub jego istotną część nie tylko utrudnia, ale wręcz uniemożliwia merytoryczną kontrolę wyroku. Kontrola prawidłowości orzeczenia, którą dokonuje sąd w toku postępowania odwoławczego nie może opierać się o domniemania, co do motywów, które powodowały sądem meriti wydającym wyrok, lecz powinna odnosić się in conreto do poszczególnych zarzutów postawionych przez apelującego wobec równie klarownych rozstrzygnięć (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 8 września 2011 r., II AKa 239/11). Oczywistym jest również, że sporządzenie uzasadnienia zapadłego rozstrzygnięcia jest istotnym składnikiem prawa do rzetelnego procesu karnego, a "uzasadnienie ma za cel, nie tylko przekonać o trafności zaskarżonego orzeczenia sąd odwoławczy lub sąd kasacyjny, (…), ale także strony (w tym - co szczególnie ważne - oskarżonych) oraz środki społecznego przekazu, które na podstawie uzasadnienia przede wszystkim tę trafność oceniają, a w każdym razie wyrabiają w sobie przekonanie o rzetelności wyrokowania. Uzasadnienie pełni nie tylko funkcję procesową, lecz także buduje autorytet wymiaru sprawiedliwości i kształtuje zewnętrzne przekonanie o sprawiedliwości orzeczenia, wobec czego tolerowanie w obrocie prawnym orzeczeń uzasadnionych w sposób rażąco odbiegających od reguł określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 457;art. 424)">art. 457 i 424 k.p.k.</a> nie jest możliwe" (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 listopada 2003 r., sygn. akt V KK 74/03).</p>
<p>Jednocześnie jednak podkreślić należy, że obraza przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a> nigdy nie jest naruszeniem prawa procesowego mającym wpływ na treść orzeczenia, bowiem do sporządzenia uzasadnienia dochodzi po wydaniu wyroku (tak chociażby w wyroku z dnia 12 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie sygn. akt II AKa 95/13 <em>
<!-- -->LEX nr 131211</em>). Nie budzi też wątpliwości, że jedynie wyrok zawiera rozstrzygnięcie w przedmiocie procesu. Skoro zatem oczywistym jest, że Sąd I instancji nie uznał zachowania zarzucanego oskarżonemu w akcie oskarżenia za wypełniające znamiona przestępstwa usiłowania oszustwa, a skarżący w tym zakresie nie przedstawił argumentacji, która to mogłaby wskazane orzeczenie w tej części skutecznie podważyć włącznie z odniesieniem się do wyżej wskazanych kwestii, to brak było podstaw do uwzględnienia wniesionego środka odwoławczego tylko z racji tego, że uzasadnienie Sądu I instancji naruszało nawet w sposób oczywisty przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 424)">art. 424 k.p.k.</a>
</p>
<p>Stąd też stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 427;art. 427 § 1)">art. 427 § 1 k.p.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 434;art. 434 § 1)">art. 434 § 1 k.p.k.</a> Sąd Apelacyjny orzekł jak w pkt. IV wyroku obciążając zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 636;art. 636 § 1)">art. 636 § 1 k.p.k.</a> kosztami za postępowanie odwoławcze Skarb Państwa.</p>
<p>Niezależnie natomiast od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 439;art. 439 § 1;art. 439 § 1 pkt. 8)">art. 439 § 1 pkt. 8 k.p.k.</a> Sąd Odwoławczy uchylił zaskarżony wyrok wobec <span class="anon-block">M. S. (1)</span> w pkt. VIII części rozstrzygającej, albowiem wyrok w tym zakresie został wydany pomimo tego, że postępowanie karne co do wskazanego czynu co do <span class="anon-block">M. S. (1)</span> zostało już prawomocnie zakończone.</p>
<p>Wyrokiem Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieście z dnia 5 listopada 2008 r. w sprawie sygn. akt II K 1083/03 <span class="anon-block">M. S. (1)</span> został w pkt. IX części rozstrzygającej uniewinniony od popełnienia czynu opisanego w pkt. VIII części wstępnej wskazanego orzeczenia. Wyrok ten został zaskarżony przez obrońców oskarżonych oraz wyłącznie przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block"> Fabryka (...)</span>, <span class="anon-block"> (...) Spółka Jawna</span> we <span class="anon-block">W.</span> w części co do pozostawienia bez rozpoznania powództwa cywilnego i wniosku o naprawienie szkody oraz uzasadnienia w tym zakresie zaskarżonego orzeczenia. Uwzględniając apelacje obrońców oskarżonych Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem z dnia 7 grudnia 2009 r. w sprawie sygn. akt VI Ka 356/09 uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu we Wrocławiu jako właściwemu do jej ponownego rozpoznania.</p>
<p>Skoro zatem wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia – Śródmieście z dnia 5 listopada 2008 r. we wskazanym zakresie nie został zaskarżony, to tym samym orzeczenie w tej części stało się prawomocne. Niedopuszczalnym było zatem ponowne rozstrzyganie w przedmiocie odpowiedzialności karnej <span class="anon-block">M. S. (1)</span> co do przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 286;art. 286 § 1)">art. 286 § 1 k.k.</a> opisanego w pkt. VIII części wstępnej wyroku Sądu Okręgowego. Jako, że postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało już prawomocnie zakończone, to w tym zakresie stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 17;art. 17 § 1;art. 17 § 1 pkt. 7)">art. 17 § 1 pkt. 7 k.p.k.</a> postępowanie należało umorzyć i zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 632;art. 632 pkt. 2)">art. 632 pkt. 2 k.p.k.</a> kosztami postępowania obciążyć Skarb Państwa.</p>
<p>Kierując się zasadami słuszności Sąd Apelacyjny zwolnił natomiast oskarżyciela posiłkowego <span class="anon-block">F. C.</span> od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania związanych z jego apelacją.</p>
</div>