II Ca 2579/22
Суди загальної юрисдикції2023-11-07
Номер справи
II Ca 2579/22
Дата рішення
2023-11-07
Тип
DECISION
Судді
Agnieszka Cholewa-Kuchta (PRESIDING_JUDGE)Anna KrawczykKrzysztof Wąsik
Текст рішення
<p>Sygn. akt II Ca 2579/22</p>
<br/>
<br/>
<br/>
<div>
<h2>POSTANOWIENIE</h2>
<p> Dnia 7 listopada 2023 roku</p>
<br/>
<p>Sąd Okręgowy w Krakowie II Wydział Cywilny Odwoławczy</p>
<p>w składzie:</p>
<table>
<col width="173"/>
<col width="413"/>
<tr>
<td>
<p> Przewodniczący:</p>
</td>
<td>
<p>Sędzia Agnieszka Cholewa – Kuchta</p>
</td>
</tr>
<tr>
<td>
<p> Sędziowie:</p>
</td>
<td>
<p>Krzysztof Wąsik</p>
<p>Anna Krawczyk</p>
</td>
</tr>
</table>
<p>Protokolant: Katarzyna Mirocha</p>
<p>po rozpoznaniu w dniu 7 listopada 2023 roku w Krakowie</p>
<p>na rozprawie sprawy z wniosku <span class="anon-block">J. M. (1)</span>
</p>
<p>przy uczestnictwie <span class="anon-block"> Stowarzyszenia (...)</span> w Austrii, <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span> w Austrii, <span class="anon-block">A. K.</span>, <span class="anon-block">R. W.</span>, <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span>, <span class="anon-block">M. F.</span>, <span class="anon-block">W. W. (1)</span>, <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, <span class="anon-block">P. W.</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span>,</p>
<p>o stwierdzenia nabycia spadku</p>
<p>na skutek apelacji uczestników <span class="anon-block"> Stowarzyszenia (...)</span> w Austrii, <span class="anon-block"> Stowarzyszenia (...)</span> w Austrii, <span class="anon-block">A. K.</span> i <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> od postanowienia Sądu Rejonowego w Wieliczce z dnia 22 sierpnia 2022 roku, sygnatura akt I Ns 52/21</p>
<p>postanawia:</p>
<p>zmienić zaskarżone postanowienie w punkcie II. w ten sposób, że nadać mu treść: „stwierdzić, że spadek po <span class="anon-block">A. M.</span> synu <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J.</span> (<span class="anon-block">pesel (...)</span>), zmarłym dnia 7 marca 2020 r. w miejscowości <span class="anon-block">G.</span> i tam ostatnio zamieszkałym nabyły z dobrodziejstwem inwentarza na podstawie testamentu notarialnego z dnia 3 kwietnia 2019 r. repertorium A nr <span class="anon-block">(...)</span>, otwartego i ogłoszonego dnia 30 listopada 2020 r. po 1/2 części: diecezjalne stowarzyszenie publiczne<span class="anon-block">(...)</span> z siedzibą w Austrii oraz diecezjalne publiczne stowarzyszenie kleryków diecezjalnych „<span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>z siedzibą w Austrii,”;</p>
<p>oddalić apelację w pozostałej części ;</p>
<p>stwierdzić, że wnioskodawca i uczestniczący ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie w postępowaniu apelacyjnym.</p>
<br/>
<br/>
<p>
<em>
<!-- -->Sędzia Krzysztof Wąsik Sędzia Agnieszka Cholewa-Kuchta Sędzia Anna Krawczyk </em>
</p>
<br/>
<br/>
<br/>
<br/>
<p>Sygn. akt II Ca 2579/22</p>
<br/>
<br/>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>Postanowieniem z dnia 22 sierpnia 2022 r. Sąd Rejonowy w Wieliczce w sprawie o sygn. akt I Ns 52/21 w pkt. 1 stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">A. M.</span> zmarłym w dniu 7 marca 2020 r. w <span class="anon-block">G.</span> i tam ostatnio stale zamieszkałym nabyli na podstawie ustawy z dobrodziejstwem inwentarza: bratanek <span class="anon-block">J. M. (1)</span>, syn <span class="anon-block">C.</span> i <span class="anon-block">I.</span>, bratania <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, córka <span class="anon-block">C.</span> i <span class="anon-block">I.</span>, bratanica <span class="anon-block">M. F.</span>, córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">L.</span> oraz bratanica <span class="anon-block">J. M. (2)</span>, córka <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">L.</span> po ¼ części każde z nich. Z kolei w pkt 2 Sąd Rejonowy obciążył wydatkami sądowymi solidarnie <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span>, <span class="anon-block">A. K.</span>, <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span> z siedzibą w Austrii oraz <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span> z siedzibą w Austrii.</p>
<p>Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:</p>
<p>
<span class="anon-block">A. M.</span> zmarł 7 marca 2020 r. nie miał dzieci własnych ani przysposobionych. Pozostawał kapłanem, duchownym kościoła rzymskokatolickiego. Ojciec spadkodawcy <span class="anon-block">W. M.</span> zmarł 14 stycznia 1978 r., a matka spadkodawcy <span class="anon-block">J. M. (3)</span> zd. <span class="anon-block">S.</span> zmarła 8 listopada 1992 r. Oprócz spadkodawcy <span class="anon-block">W.</span> i <span class="anon-block">J. M. (3)</span> mieli jeszcze dwóch synów: <span class="anon-block">C. M.</span> i <span class="anon-block">J. M. (4)</span>. <span class="anon-block">C. M.</span> zmarł 13 kwietnia 1987 r., pozostawiając syna <span class="anon-block">J. M. (1)</span> i córkę <span class="anon-block">A. W. (2)</span>, która zmarła w dniu 28 grudnia 2020 r., a jej spadkobiercami są: mąż <span class="anon-block">W. W. (1)</span>, syn <span class="anon-block">R. W.</span>, syn <span class="anon-block">P. W.</span> i syn <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. <span class="anon-block">J. M. (4)</span> zmarł 24 marca 2006 r., pozostawiając dwie córki: <span class="anon-block">M. F.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span>.</p>
<p>W początku lat 80. XX wieku spadkodawca pełnił posługę kapłańską na terenie Republiki Federalnej Niemiec, pozostając członkiem kleryckiego zgromadzenia „zmartwychwstańców”, jednakże zapragnął utworzyć nowe zgromadzenia zakonne męskie i żeńskie. Wspólnoty te od początku on oraz ludzie wokół niego zgromadzeni nazywali <span class="anon-block"> Zgromadzeniami (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>, pomimo tego, że nie uzyskały one nigdy statusu instytutów zakonnych w rozumieniu prawa kanonicznego kościoła rzymskokatolickiego.</p>
<p>W połowie lat 80. XX wieku spadkodawca wraz z innymi „braćmi” (w tym księżmi) i „siostrami” podzielającymi głoszony przez niego charyzmat, przeniósł się do Włoch z zamiarem otwarcia tam wspólnoty, uzyskując możliwość prowadzenia nowicjatu w <span class="anon-block">R.</span>, a ze skutkiem od 8 grudnia 1989 r. uznany został przez biskupa-opata benedyktyńskiego w <span class="anon-block">S.</span> „za założyciela i przełożonego generalnego <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>)”. 8 grudnia 1989 r. na prośbę spadkodawcy biskup-opat benedyktyński w <span class="anon-block">S.</span>, po okresie „ad experimentum”, zatwierdził w obrębie <span class="anon-block">(...)</span> publiczne stowarzyszenie wiernych o charakterze religijnym o nazwie <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span>, w podobnym czasie analogiczne „zatwierdzenie” jako stowarzyszenie kościelne uzyskała wspólnota męska. Z czasem działalność tych wspólnot została przeniesiona do Austrii, i tam uzyskały one status osób prawnych w świetle prawa kanonicznego - diecezjalne stowarzyszenie publiczne <span class="anon-block"> (...)</span>, ustanowione zostało dekretem arcybiskupa <span class="anon-block"> (...)</span> z 22 kwietnia 2004 r., a diecezjalne stowarzyszenie publiczne kleryckie <span class="anon-block"> (...)</span>, ustanowione zostało dekretem arcybiskupa <span class="anon-block"> (...)</span> z 11 sierpnia 2003 r. W kierowanych przez siebie wspólnotach spadkodawca wprowadzał tryb życia i zwyczaje właściwe instytutom zakonnym, m. in. członkowie wspólnot składali wobec spadkodawcy śluby wieczyste na wzór ślubów składanych przez zakonników; poza tym członkowie wspólnoty przyrzekali również posłuszeństwo spadkodawcy, który - pomimo braku ku temu jakichkolwiek podstaw w prawie kościoła rzymskokatolickiego - tytułował się „księdzem generałem”.</p>
<p>Pod koniec lat 90. XX wieku spadkodawca na własnej nieruchomości położonej w <span class="anon-block">G.</span> rozpoczął budowę kompleksu budynków, mającego się stać w przyszłości w jego zamiarze ośrodkiem pomocy osobom niepełnosprawnym. Budowa finansowana była z datków zbieranych przez członków wspólnot, w tym z ofiar za książki religijne pisane przez księdza <span class="anon-block">A. M.</span>. Nadto w latach 90 spadkodawca założył <span class="anon-block"> Fundację - (...)</span> Pod Wezwaniem <span class="anon-block">(...)</span>- z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span>, z której środków budowa również była finansowana. Z czasem obie zainspirowane przez niego wspólnoty - żeńska i męska - przeniosły się właśnie do <span class="anon-block">G.</span>. W związku z tym zaistniał spór pomiędzy spadkodawcą, którego zwierzchnictwo formalne uznawali członkowie obu stowarzyszeń pozostający przy nim w <span class="anon-block">G.</span>, a biskupami <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>. <span class="anon-block">B.</span> <span class="anon-block"> (...)</span> wezwał członków obu wspólnot do powrotu do diecezji <span class="anon-block"> (...)</span>, czemu podporządkowała się tylko część z nich, a pozostali - w tym spadkodawca oraz ksiądz <span class="anon-block">M.</span>
<span class="anon-block">S.</span> i siostra <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> sprzeciwili się temu. W ostateczności członkowie wspólnot, którzy nie podporządkowali się decyzjom biskupa <span class="anon-block"> (...)</span> - w tym spadkodawca, ksiądz <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">S.</span> i siostra <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> - zostali przez niego wydaleni ze zgromadzeń, wraz z zakazem posługiwania się nazwami stowarzyszeń, zakazem zbierania w imieniu zgromadzeń darowizn i prowadzenia zbiórek publicznych. W 2008 r., spadkodawca został przez biskupa <span class="anon-block"> (...)</span> pozbawiony kierownictwa obiema wspólnotami; pomimo tego wszystkiego spadkodawca w dalszym ciągu posługiwał się tytułem „ksiądz generał” i używał dotychczasowego stroju przypisanego członkom stowarzyszenia męskiego, a członkowie wspólnot, którzy pozostali w <span class="anon-block">G.</span>, uznawali go za swojego zwierzchnika. Pozbawienie spadkodawcy kierownictwa stowarzyszeniami przez biskupa <span class="anon-block"> (...)</span> nastąpiło po przeprowadzeniu wewnątrz wspólnot przebywających w <span class="anon-block">G.</span> zarządzonej przez biskupa <span class="anon-block"> (...)</span> wizytacji kanonicznej, ujawniającej liczne uchybienia prawne, doktrynalne, organizacyjne i formacyjne; protokół powizytacyjny zalecał również m. in. wydanie zakazu prowadzenia przez spadkodawcę działań duszpasterskich i rozprowadzania książek wydawanych bez zezwolenia kościelnej władzy (co do których eksperci z zakresu teologii wydali krytyczne opinie). Spadkodawca pomimo wezwania do usunięcia wszystkich stwierdzonych nieprawidłowości, co miało być warunkiem „zatwierdzenia” stowarzyszeń na terenie Archidiecezji <span class="anon-block"> (...)</span> nie podporządkował się. Pozostawał on w przeświadczeniu, iż racje są po jego stronie, a kuriami <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> „rządzi Szatan”. W dalszym ciągu spadkodawca prowadził zbiórki pieniężne powołując się na zgromadzenie, a także używając dotychczasowego tytułu i stroju.</p>
<p>W dniu 22 marca 2019 r. <span class="anon-block">A. M.</span> sporządził testament oświadczając, iż powołuje do dziedziczenia w udziałach po ½ części „Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) - reprezentowane obecnie jak oświadcza przez Brata <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> syna <span class="anon-block">F.</span> i <span class="anon-block">L.</span>” oraz „Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> <span class="anon-block">(...)</span>) - reprezentowane obecnie jak oświadcza przez Siostrę <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">B. Z.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> córkę <span class="anon-block">O.</span> i <span class="anon-block">A.</span>”. W dniu 3 kwietnia 2019 r. przed tym samym notariuszem <span class="anon-block">A. M.</span> oświadczył, iż odwołuje testament z 22 marca 2019 r. i do dziedziczenia w udziałach po 1/2 części powołuje „Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) powołane w 1992 r. w Niemczech - reprezentowane obecnie jak oświadcza przez Brata - <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">S.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> syna <span class="anon-block">F.</span> i <span class="anon-block">L.</span>” oraz „Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) powołane w 1984 roku w Niemczech - reprezentowane obecnie jak oświadcza przez Siostrę <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">B. Z.</span> <span class="anon-block">ur. (...)</span> córkę <span class="anon-block">O.</span> i <span class="anon-block">A.</span>”. Spadkodawca oświadczył również do aktu, że jest fundatorem fundacji pod nazwą <span class="anon-block"> Fundacja (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span> Pod Wezwaniem <span class="anon-block">(...)</span> i z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span>, nr KRS <span class="anon-block"> (...)</span>. Notariusz sporządzająca opisane akty nie żądała od spadkodawcy dalszego sprecyzowania osób powołanych do dziedziczenia. Do dnia sporządzenia testamentów <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">S.</span> i <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> nie zostali przywróceni do <span class="anon-block"> stowarzyszeń (...)</span> i o to nie zabiegali, nie pełnili w nich jakichkolwiek funkcji i nie reprezentowali ich; powrócili do nich dopiero po śmierci spadkodawcy.</p>
<p>Sąd Rejonowy wskazał, którym dowodom, w jakim zakresie i dlaczego odmówił wiarygodności. Wskazał, że twierdzenia tych osób o „poczuciu” spadkodawcy przynależności do stowarzyszeń kościelnych, których przewodnictwa został pozbawiony - jako sprzeczne z faktami kontynuowania przez <span class="anon-block">A. M.</span> dotychczasowej działalności zostały przygotowane wyłącznie na potrzeby tego postępowania i stanowią wyraz dbałości o interesy rzeczywiście istniejących stowarzyszeń kościelnych, w strukturach których spadkodawca najwidoczniej nie widział już dla siebie miejsca. Na podstawie tak ustalonego stanu faktycznego Sąd Rejonowy uznał, że spadek po ks. <span class="anon-block">A. M.</span> nabyli jego krewni zgodnie z ustawowym porządkiem dziedziczenia. Sąd odwołał się do dyspozycji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 926;art. 926 § 2)">art. 926 § 2 k.c.</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 941)">art. 941 k.c.</a> wskazując, że spadkodawca sporządził dwa testamenty, jednakże nie jest możliwe wywiedzenie z nich, że zamiarem spadkodawcy było powołanie do dziedziczenia kościelnych stowarzyszeń publicznych <span class="anon-block">(...)</span> z siedzibą w Austrii oraz <span class="anon-block">(...)</span> z siedzibą w Austrii.</p>
<p>Sąd I instancji ocenił, że spadkodawca nie założył żadnych zgromadzeń a jedynie zainspirował pewien ruch religijny, gromadząc wokół siebie grupę ludzi, która dopiero z czasem uzyskała osobowość prawną na gruncie prawa <span class="anon-block">Kościoła (...)</span>. Dalej Sąd wywodził, że gdy powołano do życia ww. kościelne stowarzyszenia publiczne to w nieodległym czasie okazało się, że działalności spadkodawcy nie sposób pogodzić z normami prawa kanonicznego i statutami co ostatecznie skutkowało wydaleniem go ze stowarzyszenia męskiego. Pomimo to spadkodawca dalej kontynuował swoją działalność czując się związanym z zapoczątkowanym przez siebie ruchem religijnym oraz nie uznając swoich zwierzchników kościelnych. Sąd argumentował, że w testamencie z 3 kwietnia 2019 r spadkodawca zaznaczył, iż spadek ma zostać przeznaczony „na realizację wspólnych celów obu Zgromadzeń Zakonnych zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską w związku z czym można było domyślać się, że w mniemaniu spadkodawcy „osoby” powołane do dziedziczenia miały jakieś cele zatwierdzone przez władzę kościelną, a wobec tego sama osobowość została formalnie stwierdzona. W związku z czym spadkodawca mógł uważać, iż to właśnie wspólnoty rozumiane jako zespół osób pozostałych przy nim w <span class="anon-block">G.</span> realizując „cele zatwierdzone przez Stolice Apostolską” i są „rzeczywistymi” sukcesorami ruchu religijnego przez niego zainspirowanego co usprawiedliwiałoby jednoczesne oznaczenie powołanych do dziedziczenia zgromadzeń założonych w Niemczech. Podsumowując, Sąd Rejonowy ocenił, że spadkodawca nie mając wiedzy o bezskuteczności takich oświadczeń, powołał do dziedziczenia określone wspólnoty ludzi połączonych z nim wspólnymi ideami i uznających jego zwierzchnictwo ponad innymi władzami kościelnymi. Sąd I instancji uznał również, że w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła sytuacja, która umożliwiłaby rozmaite tłumaczenia testamentu stosownie do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 2)">art. 948 § 2 k.c.</a>, w związku z czym wskazane wyżej argumenty najpełniej, zdaniem Sadu I instancji, ukazywały wolę spadkodawcy w myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 1)">art. 948 § 1 k.c.</a> Sąd Rejonowy ocenił również, że przywołanych przepisów nie można rozumieć tak, że sąd zobowiązany jest do wykładni testamentu wskazującej na skuteczne powołanie do dziedziczenia w sytuacji, gdy wolą spadkodawcy było powołanie do dziedziczenia osoby nie istniejącej, o której istnieniu jednak mógł być przekonany.</p>
<p>Biorąc to pod uwagę na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 931;art. 931 § 2)">art. 931 § 2 k.c.</a> Sąd Rejonowy stwierdził, że spadek po <span class="anon-block">A. M.</span> nabyli w równych częściach zstępni zmarłych przed nim braci. Sąd orzekł również o kosztach postępowania na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 2)">art. 520 §2 k.p.c.</a> uznając iż interesy wnioskodawcy i uczestników w przedmiotowej sprawie były sprzeczne.</p>
<p>Apelację od powyższego orzeczenia wnieśli uczestnicy <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span>, <span class="anon-block">A. K.</span>, <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span> z siedzibą w Austrii, <span class="anon-block"> Stowarzyszenie (...)</span> z siedzibą w Austrii zaskarżając je w całości.</p>
<p>Skarżący podnieśli zarzuty naruszenia prawa materialnego a to <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 941)">art. 941 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 926)">art. 926 k.c.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 932;art. 932 § 4;art. 932 § 5)">art. 932 § 4 i 5 k.c.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 1;art. 948 § 2)">art. 948 § 1 i 2 k.c.</a> poprzez brak przyjęcia, że <span class="anon-block">A. M.</span> sporządził ważny i skuteczny testament notarialny w dniu 03 kwietnia 2019 roku;</p>
<p>Nadto naruszenie prawa procesowego <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233;art. 233 § 1)">art. 233 § 1 k.p.c.</a> poprzez zaniechanie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału dowodowego, jego wybiórczą i jednostronną ocenę, błędną w świetle zasad logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego :</p>
<p>- poprzez brak przyjęcia, że zmarły <span class="anon-block">A. M.</span> potocznie nazywał kościelne stowarzyszenia publiczne: <span class="anon-block"> Zgromadzeniami (...)</span>, że obecne stowarzyszenia publiczne ewoluowały a powstały jako nieformalny ruch kościelny w Niemczech, by następnie nabyć osobowość prawną prawa powszechnego w Austrii, że w drugim testamencie bliżej zostały określone powołane do dziedziczenia podmioty,</p>
<p>- bezpodstawne przyjęcie przez Sąd, iż wykluczenie spadkodawcy z kościelnych stowarzyszeń publicznych wskazuje na brak woli zapisania swojego majątku ww. stowarzyszeniom, które od początku ich założenia nazywał <span class="anon-block"> Zgromadzeniom (...)</span>;</p>
<p>- pominięcie przez Sąd faktu, że mimo odmiennych zdań zmarły <span class="anon-block">A. M.</span> podporządkowywał się prawu kanonicznemu i panującym tam regułom, co nie świadczy o woli powołania nowego, całkowicie oderwanego od istniejących już kościelnych stowarzyszeń, zgromadzenia zakonnego.</p>
<p>- bezpodstawne przyjęcie przez Sąd, iż zeznania świadków <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">G. H.</span>, <span class="anon-block">R. P.</span>, <span class="anon-block">J. F.</span>, <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> w zakresie wskazanej przez ww. świadków woli spadkodawcy co do przekazania nieruchomości w <span class="anon-block">G.</span> istniejącym i zatwierdzonym przez <span class="anon-block">B.</span> w <span class="anon-block">W.</span> kościelnym stowarzyszeniom publicznym: <span class="anon-block"> (...)</span> oraz <span class="anon-block"> (...)</span>, są niewiarygodne, dowolne, abstrahujące od uregulowań prawnych kościoła rzymskokatolickiego i nie współgrające w pełni z sytuacją prawną wspólnot założonych przez spadkodawcę, bezpodstawne przyjęcie przez Sąd, iż <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> swoimi zeznaniami potwierdziła, że <span class="anon-block">A. M.</span> nie chciał zapisać swojego majątku kościelnym stowarzyszeniom przez niego powołanych w Niemczech (aktualnie z siedzibą w Austrii), z którymi związany był całe życie;</p>
<p>Wobec powyższego skarżący wnieśli o zmianę zaskarżonego orzeczenia i stwierdzenie, że spadek po zmarłym <span class="anon-block">A. M.</span> (<span class="anon-block">M.</span>), nabyły wprost na podstawie testamentu notarialnego: <span class="anon-block"> (...)</span>
</p>
<p>potocznie przez spadkodawcę nazywane: Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) oraz diecezjalne publiczne stowarzyszenie kleryków diecezjalnych „<span class="anon-block">(...)</span>" potocznie przez spadkodawcę nazywane: Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>) w udziałach po 1/2części. W przypadku nieuwzględnienia zarzutów reformatoryjnych, skarżący wnieśli o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania, w obu przypadkach za zasądzeniem kosztów postępowania apelacyjnego.</p>
<br/>
<p>Odpowiedź na apelację wniosły 5 grudnia 2022 r. (data prezentaty) uczestniczki <span class="anon-block">M. F.</span> i <span class="anon-block">J. M. (2)</span> oraz wnioskodawca oraz uczestnicy <span class="anon-block">R. W.</span>, <span class="anon-block">A.</span> <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">P. W.</span> oraz <span class="anon-block">W. W. (1)</span> domagając się oddalenia apelacji w całości oraz orzeczenie o kosztach postępowania.</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd Rejonowy sąd odwoławczy</span> przyjmuje za własne. Dodatkowo sąd odwoławczy jedynie ustalił, że do Archidiecezji <span class="anon-block"> (...)</span> ks. <span class="anon-block">M.</span> nie zwracał się z wnioskami, petycjami o utworzenie nowej organizacji na terenie tej diecezji a jedynie o błogosławieństwo Boże dla prowadzonego w <span class="anon-block">G.</span> dzieła. (dowód informacja <span class="anon-block">K.</span> z dnia 23 czerwca 2023r. k.600 i z dnia 7 sierpnia 2023r. k.605. ) Pozostałe zgłoszone wnioski dowodowe sąd pominął jako niemające znaczenia dla rozpoznania istoty sprawy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 235(2);art. 235(2) § 1;art. 235(2) § 1 pkt. 2)">art.235<sup>
<!-- -->2</sup> par.1 pkt.2 kpc</a>)</p>
<p>
<span class="underline">
<!-- -->Sąd Okręgowy zważył :</span>
</p>
<p>W sprawie niniejszej istota rozpoznania sprowadzała się do odpowiedzi na pytanie, czy w ogóle jest dopuszczalna interpretacja testamentu sporządzonego przez zmarłego brata <span class="anon-block">A. M.</span>, a jeżeli tak, to jak należy ją przeprowadzić. Wedle Sądu Rejonowego ważnie sporządzony testament powoływał do dziedziczenia podmioty nieistniejące a zatem nie mógł wywołać skutków prawnych.</p>
<p>Stan faktyczny sprawy w istocie nie był kwestionowany, a stawiane zarzuty naruszenia przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 kpc</a> w sumie odnosiły się do kwestii dokonanej przez sąd subsumpcji.</p>
<br/>
<p>1. Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 1)">art. 948 par.1 kc</a> testament należy tak tłumaczyć, ażeby zapewnić możliwie najpełniejsze urzeczywistnienie woli spadkodawcy. Wedle par. 2 jeżeli testament może być tłumaczony rozmaicie, należy przyjąć taką wykładnię, która pozwala utrzymać rozrządzenia spadkodawcy w mocy i nadać im rozsądną treść. Wola zmarłego powinna być w możliwie najpełniejszy sposób ustalona i urzeczywistniona. Interpretacja jest dopuszczalna jedynie wówczas, gdy sformułowania testamentu są niejasne, w żadnym wypadku interpretacja nie może prowadzić do uzupełnienia rozrządzeń. Nie do pomyślenia jest zatem uzupełnienie testamentu w drodze wykładni, dodanie nowych rozrządzeń, niedokonanych przez spadkodawcę (tak np. wyrok SN z dnia 15 marca 1963 r., <span class="underline">
<!-- -->
III CR 131/62</span>, wyrok SA w Warszawie z dnia 20 października 2000 r., <span class="underline">
<!-- -->
I ACa 480/00</span>). W tej sprawie doszło do powołania do spadku <em>
<!-- -->
Zgromadzenia Zakonnego Sióstr Samarytanek PMNSM (Smarytański Ruch Maryi) i Zgromadzenia Zakonnego Braci Samarytan PMNSM (Samarytański Ruch Maryi), </em>które to podmioty o takich dokładnie nazwach nie miały osobowości prawnej, posiadały ją natomiast <em>
<!-- -->
diecezjalne stowarzyszenie publiczne Siostry Samarytanki Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi (skrót : Siostry Sam.FLUHM) oraz publiczne stowarzyszenie kleryków diecezjalnych „Braci Samarytanin z Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi” skrót Bracia Sam. FLUHM – </em>czy zatem spadkodawca chciał powołać nieistniejący podmiot czy też mimo nieścisłości w nazewnictwie chodziło mu o istniejące stowarzyszenia. Dla sądu odwoławczego to zagadnienie dawało podstawę do dokonania interpretacji, wykładni testamentu wedle zasad przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 948)">art. 948 kpc</a>.</p>
<p>2. Przy potrzebie dokonania interpretacji <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kodeks cywilny</a> nakazuje stosować zasadę tzw. życzliwej interpretacji (<em>
<!-- -->favor testamenti</em>)<em>
<!-- --> –</em> <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 2)">art. 948 § 2</a>. Z kilku możliwych tłumaczeń należy wybrać takie, które pozwala na utrzymanie rozrządzeń w mocy. Jeżeli w każdym wypadku testament pozostaje ważny, należy wybrać najodpowiedniejszą, najrozsądniejszą wykładnię. U podstaw tej reguły leży domniemanie, że testator nie zamieszczałby rozrządzenia sprzecznego ze zdrowym rozsądkiem (tak. J. Gudowski w komentarzu do <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ()">kc.</a>). Należy dążyć do ustalenia rzeczywistej woli spadkodawcy przy uwzględnieniu wszelkich okoliczności, również zewnętrznych, w stosunku do testamentu, a także za pomocą wszelkich środków dowodowych.</p>
<p>Analizując całościowo postępowanie, a mając na względzie normy interpretacyjne wynikające z przywołanego wyżej <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948)">art. 948 k.c.</a> Sąd Odwoławczy doszedł do odmiennych wniosków niż wywiedzione przez Sąd Rejonowy. Niewątpliwie fakt sporządzenia testamentu przez spadkodawcę świadczył o tym, że miał wolę testowania zatem chciał powołać spadkobiercę a nie poprzestać na dziedziczeniu ustawowym. Oznacza to, że zmarły miał świadomość posiadanego majątku i miał również świadomość prawną tego, że dla skutecznego przekazania tego majątku podmiotom, które chciał tym majątkiem obdarować konieczne jest sporządzenie rozporządzenia ostatniej woli w postaci testamentu. Wybrał formę testamentu notarialnego czyli formę najbardziej sformalizowaną, solenną, dającą przynajmniej w odczuciu powszechnym „większą” pewność skuteczności takiego testamentu. Problem jednak związany był z określeniem podmiotów, które ten spadek po śmierci <span class="anon-block">A. M.</span> mają nabyć. Dla apelujących intencją spadkodawcy było powołanie do dziedziczenia stowarzyszeń, które tworzył spadkodawca, a które docelowo miały stać się zgromadzeniami zakonnymi. Z okoliczności sprawy wynika, że spadkodawca był duchownym katolickim z olbrzymią wiarą, charyzmą i intencją tworzenia i realizacji dzieła Bożego. Do realizacji tego dzieła tworzył formacje, które miałby urzeczywistniać to jego pragnienie. Jak wynika z ustaleń faktycznych w sprawie niniejszej już od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku podejmował różne działania mające na celu urzeczywistnić cel – pomocy ubogim, ułomnym. Tworzył na terenie różnych państw Europy organizacje kościelne, które jak należy założyć miały zbliżyć go do założenia ostatecznie zgromadzenia zakonnego, o którym mówił. Ponieważ jest to proces bardzo długotrwały i złożony, jak wynika zeznań duchownych w tejże sprawie, zmarłemu nie udało się założyć takiego zakonu. Jednak urzeczywistniając tą wolę założył ruch ogólnie nazwany samarytańskim, który niósł pomoc osobom potrzebującym. Regulacja stanu prawnego powołanych przez ojca <span class="anon-block">M.</span> instytucji przebiegała w sposób bardzo oporny, chaotyczny co związane było z osobowością ojca <span class="anon-block">M.</span> jego uduchowienia i nieprzywiązywania wagi ds. formalnych. (tak zeznają np. świadkowie: <span class="anon-block">P. M.</span> k.276, <span class="anon-block">W. W. (3)</span> k.175,). Ostatecznie przez lata udało się ojcu <span class="anon-block">M.</span> powołać ruch samarytański, a w początku lat dwutysięcznych nawet nadać temu ruchowi powszechną osobowość prawną wedle prawa państwa Austrii. Powstały stowarzyszenia publiczne pod nazwą <span class="anon-block">(...)</span> z siedzibą w Austrii oraz <span class="anon-block">(...)</span> w Austrii, te stowarzyszenia też uzyskały państwową osobowość prawną. Podkreślić trzeba, że przez cały ten okres czasu idea działalności ks. <span class="anon-block">A. M.</span> nie ulegała zmianie, chciał nieść pomoc najuboższym, chorym, niepełnosprawnym, a narzędziem do niesienia tej pomocy miał być tworzony przez niego ruch samarytański, który przybrał postać stowarzyszeń publicznych. Sąd po wnikliwej lekturze akt sprawy nie ma wątpliwości co do tego, że idea przewodnia wszelkiej działalności podejmowanej przez ojca <span class="anon-block">M.</span> była taka, aby utworzyć stosowną organizację kościelną dla realizacji obranego przez niego celu. Budowa kompleksu budynków w <span class="anon-block">G.</span> służyła urzeczywistnieniu tego celu, a pracujący tam bracia byli jednym z narzędzi tego urzeczywistnienia, cała działalność od lat osiemdziesiątych była ukierunkowana na osiągnięcie tego celu. Zatem mimo powstania stowarzyszeń na terenie archidiecezji <span class="anon-block"> (...)</span> te faktyczną działalność prowadziły na terenie Archidiecezji <span class="anon-block"> (...)</span> i na tym tle powstał problem „właściwości miejscowej” władz kościelnych.</p>
<p>3.Wolą ks. <span class="anon-block">M.</span> było powołanie do dziedziczenia utworzonego przez niego ruchu samarytańskiego, który kontynuowałby jego dzieło. W tym celu sporządził w sumie dwukrotnie testament, w którym powoływał do spadku ten ruch. W ocenie Sądu fakt, że pozostawał ojciec <span class="anon-block">M.</span> w konflikcie z <span class="anon-block">K.</span> i <span class="anon-block">K.</span> nie oznacza, że odciął się on od idei tworzonej od lat osiemdziesiątych czyli ruchu samarytańskiego, którego etapem było też utworzenie stowarzyszeń publicznych. Niewątpliwie z treści testamentu wynika, że powołać do dziedziczenia chciał ruch, organizacje przez siebie założoną ze wskazaniem, co wynika wprost z treści testamentu, tworzonej od lat osiemdziesiątych. Nie ulega wątpliwości, że erygowanie przez Arcybiskupa <span class="anon-block">W.</span> w 2004 r. powołanych wyżej stowarzyszeń było etapem tworzenia ruchu samarytańskiego, jego formalizacji. To, że doszło później do rozłamu, wykluczenia księdza <span class="anon-block">M.</span> z tej wspólnoty i wydalenia przez abp. <span class="anon-block">W.</span> nie oznacza, że brat <span class="anon-block">M.</span> odciął się od idei i wspólnoty, którą założył. Spadkodawca nie godził się z decyzją Arcybiskupa, nie przyjął jej do wiadomości. Z zeznań świadków (<span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> k.431,) wynikało, że był bardzo rozgoryczony i zawiedziony postawą niektórych swoich współbraci jak również postawą władz kościelnych, co jednak nie zniechęcało go do dalszej pracy w ramach założonej wspólnoty oraz kontynuowania dzieła, które rozpoczął. W <span class="anon-block">G.</span> nadal miał swoich podopiecznych, pracował ze swoimi współbraćmi. Z materiału dowodowego nie wynika, aby ks. <span class="anon-block">M.</span> odciął się od dotychczasowej działalności czy powołał nowy ruch lub stworzył nową instytucję dla kontynuowania dotychczasowego dzieła. Wprost przeciwnie, także z treści testamentu, wynika, że powołanie do dziedziczenia w testamencie stanowiło kontynuację dotychczasowej działalności. Etapem w realizacji jego dzieła było także powstanie stowarzyszeń publicznych erygowanych przez Abp. <span class="anon-block">W.</span>. On mimo wykluczenia działał, uważał się nadal za twórcę i zwierzchnika tych wspólnot i nie uznawał jako wiążących decyzji Arcybiskupa <span class="anon-block">W.</span> skoro Kurią <span class="anon-block">(...)</span>i <span class="anon-block"> (...)</span> „rządził szatan”, kontynuował swoją misję nadal pod auspicjami kościoła katolickiego i w ramach jego instytucji.</p>
<p>4. W testamencie ksiądz <span class="anon-block">M.</span> powołuje do dziedziczenia „<em>
<!-- -->
Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>)” i „Zgromadzenie <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block"> (...)</span> (<span class="anon-block">(...)</span>
</em> ‘’. <span class="anon-block">(...)</span> – to tak nazywane potocznie było przez niego dzieło, które tworzył. Trzeba podkreślić, że skrót użyty w testamencie <span class="anon-block"> (...)</span> to znaczy <span class="anon-block"> (...)</span>
<em>
<!-- -->
a nazwa diecezjalnego stowarzyszenia publicznego w Austrii to <span class="anon-block">(...)</span> (skrót : <span class="anon-block">(...)</span>, skrót od nazwy w języku niemieckim, k.101-104). Podobnie w odniesieniu do formacji męskiej skrót <span class="anon-block"> (...)</span> to <span class="anon-block"> (...)</span> a w Austrii publiczne stowarzyszenie kleryków diecezjalnych nazwane jest „<span class="anon-block">(...)</span>” skrót <span class="anon-block">(...)</span>. <span class="anon-block"> (...)</span> (skrót od nazwy w języku niemieckim, k.109-112). </em>Skróty zatem zawarte w ważnym testamencie z dnia 3 kwietnia 2019r. to nazwy stowarzyszeń powstałych na ternie <span class="anon-block">W.</span>.<em>
<!-- -->
</em>Etapem tworzenia przez ks. <span class="anon-block">M.</span> formacji było powstanie diecezjalnego stowarzyszenia publicznego pod nazwą <span class="anon-block">(...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">W.</span> oraz <span class="anon-block">(...)</span>w <span class="anon-block">W.</span>, te stowarzyszenia też uzyskały państwową osobowość prawną. W ramach tej formacji działał i był jej twórcą i głównym przełożonym ks. <span class="anon-block">M.</span>, w odniesieniu do <span class="anon-block">(...)</span> przełożoną była siostra <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span>. Spadkodawca nie uznał za wiążące dla siebie decyzji Arcybiskupa <span class="anon-block">W.</span>, który odwołał go z funkcji przełożonego wyznaczając w to miejsce brata <span class="anon-block">G. H.</span>, a następnie wydalił go ze stowarzyszenia. Podobne działania podjęte zostały względem Sióstr – w miejsce siostry <span class="anon-block">W.</span> <span class="anon-block">Z.</span> powołano siostrę <span class="anon-block">L. S.</span>. Te akty nie były, wg ich przekonania, wiążące dla działającej nadal w <span class="anon-block">G.</span> wspólnoty. Nadal czuli się władni działać jako stowarzyszenie i kontynuować dzieło, co też robili. Będąc w takim przekonaniu spadkodawca sporządził testament, w którym powołał do dziedziczenia ten tworzony od lat 80-tych ruch, który w działał w <span class="anon-block">G.</span> i w jego ocenie był prawidłowo reprezentowany (stąd wskazanie w testamencie, kto obecnie reprezentuje to zgromadzenie). Spadkodawca absolutnie nie odcinał się od Kościoła, wskazał w testamencie , że powołuje do spadku „… na realizację wspólnych celów obu Zgromadzeń Zakonnych zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską”, uznawał zwierzchnictwo Kościoła odwoływał się zapewne do wcześniej uzyskanych zaświadczeń i potwierdzeń (k.91,93,98,97). Spadkodawca decyzji Arcybiskupa, z uwagi, że „rządził tam szatan” nie uznawał. Nie można przyjąć, że odciął się od stowarzyszenia utworzonego w <span class="anon-block">W.</span>, wszak nie poczynił żadnych starań, aby stworzyć nową organizację z siedzibą w <span class="anon-block">G.</span>, nie występował z żadnymi wnioskami o jej utworzenie a jedynie o błogosławieństwo do działania na terenie <span class="anon-block">G.</span>. Przybył zresztą do tej miejscowości ze swoimi współbraćmi aby realizować dzieło w ramach wspólnoty założonej na terenie <span class="anon-block">W.</span>. Pisma, które składał w Kurii <span class="anon-block">k.</span>były wnioskami o błogosławieństwo dla tworzonego dzieła. Spadkodawcy zależało na realizacji celu , misji, a nie na tworzeniu kolejnej organizacji, która formalnie władałyby majątkiem.</p>
<p>5. Mając zatem na względzie wszelkie okoliczności i dążąc do utrzymania rozporządzeń testamentu w mocy (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 948;art. 948 § 2)">art. 948 par.2 kc</a>) sąd zmienił zaskarżone postanowienie. Dodać jeszcze trzeba, że ksiądz <span class="anon-block">M.</span> był osobą obytą, władającą kilkoma językami, z rozeznaniem prawnym a zatem gdyby wyraźnie odcinał się od dotychczasowej formy działalności to wprost byłoby to wyrażone w testamencie. Spadkodawca chciał powołać spadkobiercę, nie chciał zostawić spadku spadkobiercom ustawowym, a skoro miał podstawowe rozeznanie prawne nie mógł sporządzić testamentu bezskutecznego powołując nieistniejące osoby. Dla takiego efektu nie zadałby sobie trudu dwukrotnego jego pisania u notariusza. Nikt przecież nie twierdzi, że spadkodawca podejmowałby działania sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.</p>
<p>Zatem redakcja testamentu, nieprecyzyjnie określenie kogo powołuje do spadku, mogły budzić wątpliwość, bo Zgromadzenia Zakonnego nie powołał do życia ale prowadził <span class="anon-block">(...)</span> – który potocznie nazywano i postrzegano jako Zgromadzenie Zakonne, bo Ci współbracia i współsiostry tak się zachowywali i ubierali. On sam miał jako cel założenie takiej formacji tj. Zgromadzenia Zakonnego. Dodatkowo przywołany przez spadkodawcę przy powołanym Zgromadzeniu Zakonnym skrót - <span class="anon-block"> (...)</span> to polska nazwa stowarzyszenia powołanego w Austrii <span class="anon-block"> (...)</span> to powinno jednoznacznie przekonywać, że sporządzający testament powoływał osobę, która już istniała i którą przecież sam stworzył.</p>
<p>6. Z tych przyczyn na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 386;art. 386 § 1)">art. 386 par.1 kpc</a> orzeczono o zmianie zaskarżonego postanowienia. Podstawą materialno-prawną zmiany jest przepis <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 941)">art. 941 kpc</a> albowiem spadkodawca skutecznie ważnym testamentem powołał do dziedziczenia wskazane tam zagraniczne osoby prawne, które nie wymagały uzyskania zezwolenia na nabycie nieruchomości (<a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 8 u)">art.8 u</a>.2 ustawy o nabywaniu nieruchomości przez cudzoziemców). Oddalenie apelacji na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 kpc</a> dotyczyło żądania w zakresie zasądzenia kosztów postępowania przed sądem I instancji.</p>
<p>O kosztach postępowania sąd orzekł na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 520;art. 520 § 1)">art. 520 par.1 kpc</a>. Sprawa ta wiązała się z koniecznością dokonania wykładni treści testamentu, a zatem każda ze stron mogła mieć usprawiedliwione przekonanie do własnych racji stąd każda, niezależnie od wyniku postępowania, winna pozostać przy kosztach już poniesionych.</p>
<br/>
<br/>
<p>
<em>
<!-- -->SSO Krzysztof Wąsik SSO Agnieszka Cholewa-Kuchta SSO Anna Krawczyk</em>
</p>
<br/>
<br/>
<br/>
<br/>
<br/>
<br/>
<br/>
</div>