VI ACa 729/12
Суди загальної юрисдикції2012-11-30
Номер справи
VI ACa 729/12
Дата рішення
2012-11-30
Тип
SENTENCE
Судді
Marek PodogrodzkiSa-Ewa Zalewska (PRESIDING_JUDGE)Urszula Wiercińska
Правова підстава
Текст рішення
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt VI A Ca 729/12 </strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 30 listopada 2012 r.</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Przewodniczący - Sędzia SA– Ewa Zalewska
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Sędzia SA– Marek Podogrodzki
</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sędzia SA – Urszula Wiercińska (spr.)</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Kędzierska</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->po rozpoznaniu w dniu 22 listopada 2012 r. w Warszawie</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na rozprawie </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->sprawy z powództwa <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">I. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->przeciwko <span class="anon-block"> (...) spółce z o.o.</span> w <span class="anon-block">W.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span>, <span class="anon-block">T. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->o ochronę dóbr osobistych</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->na skutek apelacji powodów</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->z dnia 15 lutego 2012 r., sygn. akt IV C 823/10</strong>
</p>
<p>I.
<strong>
<!-- -->oddala apelację; </strong>
</p>
<p>II.
<strong>
<!-- -->zasądza od <span class="anon-block">J. S.</span>, <span class="anon-block">I. S. (1)</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span> na rzecz <span class="anon-block">D. K.</span> kwoty po 390 (trzysta dziewięćdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa prawnego w postępowaniu apelacyjnym. </strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sygn. akt VI ACa 729/12</strong>
</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->
Powód <span class="anon-block">A. S.</span> wniósł o ochronę dóbr osobistych przez nakazanie pozwanym <span class="anon-block"> (...) spółce z o.o.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span>, <span class="anon-block">M. M. (2)</span> i <span class="anon-block">T. S.</span> opublikowania na trzeciej stronie <span class="anon-block">(...)</span>, na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">(...)</span>
</span> oraz na pierwszej stronie <span class="anon-block"> (...)</span> oświadczeń o następującej treści:</em>
</strong>
</p>
<p>„Artykuł autorstwa <span class="anon-block">D. K.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> pod tytułem: <span class="anon-block">(...)</span> opublikowany w wydaniu nr <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">(...)</span> z dnia 5 listopada 2008 r., zawiera niezgodne z prawdą twierdzenia, jakoby Prezes Zarządu <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> prowadził <span class="anon-block">(...)</span> i był tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa, jak również jakoby przejawem Jego rzekomego <span class="anon-block">(...)</span> była przynależność do <span class="anon-block">(...)</span>; ponadto jakoby władze Federacji, a Pan <span class="anon-block">A. S.</span> osobiście, mogli mieć wpływ na przebieg śledztwa katyńskiego prowadzonego przez stronę rosyjską i że ponoszą odpowiedzialność za jego obecny stan, tj. umorzenie w 2004 r., tj. o działalność agenturalną na rzecz Rosji, jakoby Pan <span class="anon-block">A. S.</span> doprowadził do upolitycznienia działalności <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>. W przedmiotowym artykule znalazło się także niezgodne z prawdą twierdzenie o braku reakcji Federacji na arogancję strony rosyjskiej, jak również o braku wystąpień Federacji do władz rosyjskich o odtajnienie rosyjskiego śledztwa. W artykule tym postawiono ponadto bezpodstawny zarzut wpisywania się Pana <span class="anon-block">A. S.</span> w kampanię przeciwko <span class="anon-block"> (...)</span> i Prezydentowi. Niniejszym wyrażam głębokie ubolewanie i przepraszam Pana <span class="anon-block">A. S.</span> za naruszenie Jego dóbr osobistych i za krzywdę wyrządzoną wyżej wymienionymi nieprawdziwymi twierdzeniami oraz wywołane publikacją tego artykułu podważenie zaufania do osób trzecich koniecznego do pełnienia przez Niego funkcji Prezesa Zarządu <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>” i podpisanie przez każdego z pozwanych. Powód wniósł o opublikowanie powyższego oświadczenia w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku zarówno w <span class="anon-block">(...)</span>, jak i w <span class="anon-block">(...)</span> taką samą czcionką i na takim samym tle, jak został opublikowany przedmiotowy artykuł w <span class="anon-block">(...)</span>, a w <span class="anon-block">(...)</span>taką czcionką i na takim tle jak są publikowane artykuły na pierwszej stronie bez komentarzy, oświadczeń bądź innych elementów niweczących jego treść i wydźwięk. Powód wniósł o nakazanie pozwanym, aby publikacja powyższego oświadczenia na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
<span class="anon-block">(...)</span>
</span> dostępna była dla każdego użytkownika tej strony nieprzerwanie przez okres trzech miesięcy od dnia publikacji, tak, aby każdy, kto będzie korzystał w tym czasie z tego serwisu internetowego, mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią oświadczeń, a ponadto o zakazanie stosowania do publikacji tych oświadczeń zabiegów technicznych uniemożliwiających użytkownikom Internetu zapoznanie się z ich treścią (w szczególności, lecz nie tylko, takich jak samozamykające się okienka typu pop-up, umieszczenie wśród reklam i ogłoszeń, umieszczenie linku do treści oświadczenia na samym dole przewijanej strony bądź podanie niewidocznego linku do treści oświadczenia, publikacja w systemie pop-up wraz z paskiem reklamowym, bądź na tle reklamy oraz w jakikolwiek inny sposób uniemożliwiający identyfikację treści oświadczenia, bądź odciągający uwagę użytkownika od przeprosin). Powód wniósł o upoważnienie go do publikacji przedmiotowego oświadczenia na trzeciej stronie <span class="anon-block">(...)</span>, na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
</span>
<span class="anon-block">(...)</span> oraz na pierwszej stronie <span class="anon-block">(...)</span> na koszt pozwanych w przypadku, gdyby pozwani nie uczynili tego wbrew obowiązkowi we wskazanym terminie. Powód wniósł o zasądzenie solidarnie od pozwanych kwoty 10.000 zł na rzecz <span class="anon-block"> Stowarzyszenia (...)</span> z siedzibą w <span class="anon-block">K.</span> z odsetkami ustawowymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty i o zasądzenie kosztów procesu.</p>
<p>Po śmierci powoda postępowanie co do roszczeń niemajątkowych zostało umorzone. W zakresie roszczeń majątkowych do postępowania wstąpiły żona powoda <span class="anon-block">J. S.</span>, córki <span class="anon-block">M. S.</span> i <span class="anon-block">I. S. (2)</span>, które podtrzymały pozew. W dniu 26 listopada 2010 r. powódki rozszerzyły powództwo i wniosły o nakazanie pozwanym <span class="anon-block"> (...) spółce z o.o.</span>, <span class="anon-block">D. K.</span>, <span class="anon-block">M. M. (2)</span> i <span class="anon-block">T. S.</span> opublikowanie na trzeciej stronie <span class="anon-block">(...)</span>, na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
</span>
<span class="anon-block">(...)</span> oraz na pierwszej stronie <span class="anon-block"> (...)</span> oświadczeń o następującej treści: ”Artykuł autorstwa <span class="anon-block">D. K.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> pod tytułem: <span class="anon-block">(...)</span> opublikowany w wydaniu nr <span class="anon-block">(...)</span>
<span class="anon-block">(...)</span> z dnia 5 listopada 2008 r., zawiera niezgodne z prawdą twierdzenia, jakoby Prezes Zarządu <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> prowadził „podwójne życie” i był tajnym współpracownikiem Służb Bezpieczeństwa, jak również jakoby przejawem Jego rzekomego <span class="anon-block">(...)</span> była przynależność do <span class="anon-block">(...)</span>; ponadto jakoby władze Federacji, a Pan <span class="anon-block">A. S.</span> osobiście, mogli mieć wpływ na przebieg śledztwa katyńskiego prowadzonego przez stronę rosyjską i że ponoszą odpowiedzialność za jego obecny stan, tj. umorzenie w 2004 r., tj. o działalność agenturalną na rzecz Rosji, jakoby Pan <span class="anon-block">A. S.</span> doprowadził do upolitycznienia działalności <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>. W przedmiotowym artykule znalazło się także niezgodne z prawdą twierdzenie o braku reakcji Federacji na arogancję strony rosyjskiej, jak również o braku wystąpień Federacji do władz rosyjskich o odtajnienie rosyjskiego śledztwa. W artykule tym postawiono ponadto bezpodstawny zarzut wpisywania się Pana <span class="anon-block">A. S.</span> w kampanię przeciwko <span class="anon-block"> (...)</span> i Prezydentowi. Niniejszym wyrażam głębokie ubolewanie i przepraszam Panią <span class="anon-block">J. S.</span>, wdowę po Panu <span class="anon-block">A. S.</span> oraz jego córki <span class="anon-block">I. S. (2)</span> i <span class="anon-block">M. S.</span> za naruszenie ich dóbr osobistych i za krzywdę wyrządzoną wyżej wymienionymi nieprawdziwymi stwierdzeniami dotyczącymi Pana <span class="anon-block">A. S.</span>”. Powódki wniosły o opublikowanie powyższego oświadczenia w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku zarówno w <span class="anon-block">(...)</span>, jak i w <span class="anon-block">(...)</span> taką samą czcionką i na takim samym tle, jak został opublikowany przedmiotowy artykuł w <span class="anon-block">(...)</span>, a w <span class="anon-block">(...)</span> taką czcionką i na takim tle, jak są publikowane artykuły na pierwszej stronie bez komentarzy, oświadczeń bądź innych elementów niweczących jego treść i wydźwięk. Powódki wniosły o nakazanie pozwanym, aby publikacja powyższego oświadczenia na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
</span>
<span class="anon-block">(...)</span>dostępna była dla każdego użytkownika tej strony nieprzerwanie przez okres trzech miesięcy od dnia publikacji, tak, aby każdy, kto będzie korzystał w tym czasie z tego serwisu internetowego, mógł w pełni i bezpośrednio, bez dokonywania dodatkowych czynności, zapoznać się z treścią oświadczeń, a ponadto o zakazanie stosowania do publikacji tych oświadczeń zabiegów technicznych uniemożliwiających użytkownikom Internetu zapoznanie się z ich treścią (w szczególności, lecz nie tylko takich, jak samozamykające się okienka typu pop-up, umieszczenie wśród reklam i ogłoszeń, umieszczenie linku do treści oświadczenia na samym dole przewijanej strony bądź podanie niewidocznego linku do treści oświadczenia, publikacja w systemie pop-up wraz z paskiem reklamowym, bądź na tle reklamy oraz w jakikolwiek inny sposób uniemożliwiający identyfikację treści oświadczenia, bądź odciągający uwagę użytkownika od przeprosin). Powódki wniosły o upoważnienie ich do publikacji przedmiotowego oświadczenia na trzeciej stronie <span class="anon-block">(...)</span>, na stronie internetowej <span class="underline">
<!-- -->
</span>
<span class="anon-block">(...)</span> oraz na pierwszej stronie <span class="anon-block">(...)</span> na koszt pozwanych w przypadku, gdyby pozwani nie uczynili tego wbrew obowiązkowi we wskazanym terminie.</p>
<p>Pozwani wnieśli o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.</p>
<p>Wyrokiem z dnia 15 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz postanowił o kosztach procesu.</p>
<p>Powyższe rozstrzygnięcie zostało oparte o następujące ustalenia faktyczne i rozważania.</p>
<p>W dniu 5 listopada 2008 r. w <span class="anon-block">(...)</span> ukazał się artykuł autorstwa <span class="anon-block">D. K.</span> i <span class="anon-block">M. M. (2)</span> pod tytułem <span class="anon-block">(...)</span>, w którym znalazły się informacje o tym, iż <span class="anon-block">A. S.</span> był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie <span class="anon-block"> (...)</span>. Były informacje o tym, iż spotykał się z oficerem prowadzącym, któremu udzielał informacji, m.in. na temat sytuacji i wydarzeń w <span class="anon-block"> zakładzie (...)</span> w <span class="anon-block">B.</span>, którego był wówczas dyrektorem, że poprosił tego oficera o pomoc w załatwieniu paszportu i paszport uzyskał oraz otrzymał gratyfikację w postaci butelki alkoholu. Zostały zawarte informacje, iż należał do <span class="anon-block"> (...)</span>, że miał wpływ na przebieg śledztwa katyńskiego prowadzonego przez stronę rosyjską, a w efekcie na umorzenie tego śledztwa i braku wystąpień o jego odtajnienie. Autorzy artykułu napisali także, iż <span class="anon-block">A. S.</span> swoimi działaniami upolitycznił działania <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> i, że <span class="anon-block">A. S.</span> wpisuje się w kampanię przeciwko <span class="anon-block"> (...)</span> i Prezydentowi w związku z oprotestowaniem terminu uroczystości pośmiertnego awansowania Ofiar Zbrodni Katyńskiej.</p>
<p>Zgodnie z dyspozycją <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> dobra osobiste człowieka takie jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach. Cześć, dobre imię i dobra sława są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może nastąpić zarówno przez pomówienie, jak również zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym naruszające dobre imię tej osoby i mogące narażać ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania danego zawodu lub działalności. W myśl <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> ten czyje dobro osobiste zostanie zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba, że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, a w szczególności złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Treść i forma takiego oświadczenia będą zależeć od rodzaju naruszonego dobra, okoliczności, w jakich to naruszenie nastąpiło oraz formy, w jakiej tego dokonano.</p>
<p>Zgodnie natomiast z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 38)">art. 38 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe</a> odpowiedzialność cywilną za naruszenie prawa spowodowane opublikowaniem materiału prasowego ponoszą autor, redaktor lub inna osoba, którzy spowodowali opublikowanie tego materiału, nie wyłącza to odpowiedzialności wydawcy. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 1)">Art. 1 prawa prasowego</a> stanowi, iż prasa zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970780483" title="Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. - Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483 ()">Konstytucją RP</a> korzysta z wolności wypowiedzi i urzeczywistnia prawo obywateli do ich rzetelnego informowania, jawności życia publicznego oraz kontroli i krytyki społecznej. Art. 6 ust. 1 ww ustawy nakłada na prasę obowiązek prawdziwego przedstawiania omawianych zjawisk. Wolność prasy jednak doznaje ograniczeń z uwagi na konieczność zapewnienia wolności jednostki. Z tego względu nie może być ona absolutna, nie może charakteryzować się nieskrępowaną swobodą działania. Obowiązkiem prasy jest służenie ludziom. Prasa spełnia rolę informacyjną i kontrolną realizując jednocześnie prawo obywatela do rzetelnej informacji, przy czym jako rzetelną należy rozumieć prawdziwą, uczciwą, zrozumiałą, odpowiedzialną informację. Natomiast <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 10;art. 10 ust. 1;art. 12;art. 12 ust. 1)">art. 10 ust. 1 i art. 12 ust. 1</a> określają jakie zadania powinni spełniać i jakie obowiązki mają dziennikarze. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 10)">Art. 10 prawa prasowego</a> określa granice zadań, praw i obowiązków dziennikarzy. Ustawodawca odsyłając w zakresie obowiązków dziennikarskich do norm etycznych miał na względzie nie tylko kodeksy etyczne stowarzyszeń dziennikarskich, kodeksy redakcji, itp. lecz także szereg norm etycznych nie objętych zbiorami etyki normatywnej. Korzystając z wolności prasy dziennikarze nie mogą posługiwać się nią bez ograniczeń (por. postanow. SN z dn. 12.11.2003 r., V KK 52/03). Dziennikarze mają prawo do własnej oceny zdarzeń, ale ocena ta nie może być dowolna. Przy sporządzaniu publikacji nie można kierować się subiektywnymi odczuciami, lecz kryterium prawdy.</p>
<p>Sąd rozstrzygając sprawę o ochronę dóbr osobistych musi w pierwszej kolejności ustalić czy doszło do naruszenia tych dóbr. Do oceny czy nastąpiło naruszenie dóbr osobistych należy przykładać miernik przeciętnego człowieka, a nie jednostki, która z uwagi na swe indywidualne cechy może być bardzo wrażliwa na punkcie swojej osoby. Nie ulega wątpliwości, iż w przedmiotowym artykule znalazły się informacje, które w negatywnym świetle przedstawiają osobę <span class="anon-block">A. S.</span>. Poczynając od tytułu artykułu, który jest sensacyjny i sugerujący nie cieszące się aprobatą społeczną zachowanie, przez niektóre pozostałe sformułowania zawarte w treści.</p>
<p>W ocenie Sądu I instancji postępowanie dowodowe nie wykazało, aby przedmiotowy artykuł naruszył jakiekolwiek dobra osobiste powódki <span class="anon-block">J. S.</span> i <span class="anon-block">M. M. (1)</span>. Niewątpliwie ukazały się w Internecie nieprzyjemne komentarze, ale odpowiedzialności za taką aktywność osób trzecich pozwani nie ponoszą. Podobnie jak za telefony od anonimowych osób. Można byłoby przyjąć, iż z uwagi na działalność powódki <span class="anon-block">I. S. (2)</span> w związku z szeroko rozumianą sprawą <span class="anon-block">K.</span> jej dobre imię zostało naruszone, gdyby nie poniższe ustalenia.</p>
<p>W ocenie Sądu Okręgowego istotnym zagadnieniem jest kwestia dołożenia przez dziennikarzy rzetelności przy zbieraniu, a następnie publikowaniu materiału. Jeżeli autor reportażu relacjonuje zaistniałe wydarzenia w sposób niezgodny z jego rzeczywistym przebiegiem i przypisuje uczestnikowi tego wydarzenia nieprawdziwe cechy, postępuje nierzetelnie w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego</a> (por. wyrok SN z dn. 3.12.1986 r., I CR 378/86). W ocenie Sądu Okręgowego autorzy przedmiotowej publikacji dochowali rzetelności. Przede wszystkim należy podnieść, iż w artykule znalazły się cytaty z teczki znajdującej się w IPN. Są to stwierdzenia, które zostały napisane przez oficera SB w raportach, nie zostały zmienione czy podkoloryzowane w celu osiągnięcia bardziej sensacyjnego efektu. Nie są także opatrzone jakimkolwiek komentarzem mogącym naruszać dobra osobiste.</p>
<p>Z materiału dowodowego zebranego w sprawie wynika, iż <span class="anon-block">A. S.</span>, z uwagi na pełnioną funkcję w zakładzie pracy w <span class="anon-block">B.</span>, faktycznie spotykał się z oficerem SB. Powódki <span class="anon-block">M. M. (1)</span> i <span class="anon-block">I. S. (2)</span> nie kwestionują tej okoliczności, jak również okoliczności otrzymania przez ojca paszportu czy butelki alkoholu. Zgodnie twierdzą, iż to nie było tajemnicą i ojciec sam o tym opowiadał. Powódki także nie kwestionują przynależności <span class="anon-block">A. S.</span> z racji pełnionej funkcji i na polecenie przełożonych do <span class="anon-block"> (...)</span>.</p>
<p>Poza tym w artykule zostały podane wypowiedzi osób, które udzieliły dziennikarzom informacji i też nie zostały poddane jakimkolwiek ocenom. Dane personalne tych osób zostały w artykule ujawnione i nie zostało wykazane, aby osoby te nie udzieliły przedmiotowych wypowiedzi.</p>
<p>W ocenie Sądu I instancji pozwani nie działali bezprawnie, ich działanie miało na celu ochronę uzasadnionego interesu społecznego. W procesie o ochronę dóbr osobistych pozwany ma obowiązek wykazać, iż jego działanie nie było bezprawne. Bezprawność działania, zgodnie z art. 81 ust. 1 prawa autorskiego, wyłącza zgoda uprawnionego. Istnienia zgody uprawnionego ani jej zakresu nie domniemywa się. Jak wynika z zeznań pozwanego <span class="anon-block">M. M. (2)</span> próbował się on skontaktować z <span class="anon-block">A. S.</span> w celu weryfikacji zgromadzonych informacji przed publikacją przedmiotowego artykułu. Odpowiedź, którą uzyskał została zacytowana w artykule i stanowi swoisty komentarz do tych informacji, ale nie podważa ich wiarygodności. Innych informacji <span class="anon-block">A. S.</span> nie udzielił. Powódki, córki <span class="anon-block">A. S.</span>, zeznały, iż ojciec mówił, że <span class="anon-block">M. M. (2)</span> dzwonił do niego w sprawie artykułu, ale – jak przekazał - szantażował go. Powódki nie udowodniły tej okoliczności.</p>
<p>Zdaniem Sądu Okręgowego należy podzielić stanowisko strony pozwanej, iż przedmiotowy artykuł miał na celu ochronę interesu publicznego. W czasie, gdy artykuł ukazał się <span class="anon-block">A. S.</span> pełnił funkcję Prezesa Zarządu <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>, a zatem był osobą publiczną, z uwagi na charakter szeroko znanej i budzącej wiele emocji sprawy <span class="anon-block">K.</span>. Zatem informacje zawarte w artykule miały na celu ochronę interesu publicznego przez umożliwienie czytelnikom poznania pewnego fragmentu życia osoby pełniącej taką funkcję. Należy zauważyć, iż w przedmiotowym artykule znajdują się pewne nieścisłości, jak np. brak wyjaśnienia z jakich powodów <span class="anon-block">A. S.</span> podjął działania zmierzające do zmiany daty uroczystości pośmiertnego awansu oficerów zamordowanych w <span class="anon-block">K.</span>, ale z całą pewnością nie stanowi to naruszenia dóbr osobistych. Mogłoby ewentualnie zostać sprostowanie w odpowiednim trybie.</p>
<p>Sąd I instancji oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii <span class="anon-block">P. F.</span> uznając, iż jest to dokument prywatny, sporządzony na prywatne zlecenie, zawierający subiektywny pogląd autora, kwestionowany przez stronę pozwaną. Również oddalony został wniosek o dopuszczenie dowodu z dokumentów archiwum IPN dotyczących <span class="anon-block">(...)</span>w sekcji <span class="anon-block">(...)</span> oraz <span class="anon-block">(...)</span>, ponieważ nie zostały wskazane dokumenty znajdujące się w nadesłanej teczce, które pozwana <span class="anon-block">D. K.</span> chciałaby zgłosić jako dowody. Sąd Okręgowy oddalił wniosek o ponowne przesłuchanie świadka <span class="anon-block">K. K. (1)</span>, ponieważ pozwany <span class="anon-block">M. M. (2)</span> miał możliwość zadawania pytań świadkowi, a zgłaszając wniosek nie wykazał, aby pojawiły się nowe okoliczności.</p>
<p>Mając powyższe na uwadze Sąd I instancji powództwo oddalił.</p>
<p>Powyższy wyrok został zaskarżony w całości przez stronę powodową. Rozstrzygnięciu zarzucono:</p>
<p>1)
nieustalenie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy: </p>
<p>a)
prawdziwości zarzutu uczynionego przez pozwanych <span class="anon-block">A. S.</span>, zgodnie z którym był on tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa;</p>
<p>b)
prawdziwości zarzutu uczynionego przez pozwanych <span class="anon-block">A. S.</span>, zgodnie z którym miał on wpływ na przebieg śledztwa katyńskiego, przyczyniając się do jego umorzenia;</p>
<p>c)
prawdziwości zarzutu uczynionego przez pozwanych <span class="anon-block">A. S.</span>, zgodnie z którym doprowadził on do upolitycznienia <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>;</p>
<p>d)
prawdziwości zarzutu uczynionego przez pozwanych <span class="anon-block">A. S.</span>, zgodnie z którym działając jako Prezes <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> wpisywał się w kampanię przeciwko <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">L. K.</span>.;</p>
<p>e)
naruszenia dóbr osobistych <span class="anon-block">A. S.</span> w następstwie opublikowania przedmiotowego artykułu.</p>
<p>2)
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego przez przyjęcie, że wskutek opublikowania przedmiotowego artykułu nie doszło do naruszenia dób osobistych powódek i <span class="anon-block">A. S.</span> w sytuacji, w której analiza następujących dowodów:</p>
<p>a)
zeznań powódek (k. 443-455)</p>
<p>b)
wydruków komentarzy z Internetu (k. 207 - 214),</p>
<p>c)
korespondencji elektronicznej przesyłanej <span class="anon-block">I. S. (2)</span> (k. 215 - 218)</p>
<p>powinna prowadzić do ustalenia następujących konsekwencji przedmiotowej publikacji:</p>
<p>a. odnośnie wszystkich trzech powódek:</p>
<p>- dokonano wobec nich społecznego ostracyzmu,</p>
<p>- na publicznym forum internetowym męża i ojca powódek nazwano m.in. „esbecką kanalią", „czerwoną zarazą", „pobratymcą katów", „renegatem", „komuchem" czy „psem gończym UB",</p>
<p>- zarzut współpracy z SB oraz sabotowania działań <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> postawiono ich najbliższemu krewnemu, który krzewił w rodzinie tradycje patriotyczne i niepodległościowe i uznawał „sprawę katyńską" za „świętą";</p>
<p>b) odnośnie <span class="anon-block">M. M. (1)</span>:</p>
<p>- siostra teściowej wyraźnie dała jej do zrozumienia, że – jako córka ubeka – nie jest mile widziana u niej w domu, również w czasie Wigilii;</p>
<p>- ojciec przestał do niej dzwonić, mniej z nią rozmawiał, skoncentrowany na podejmowaniu czynności celem oczyszczenia swojego dobrego imienia;</p>
<p>- z Internetu dowiadywała się, że jest córką ubeka;</p>
<p>- odebrała trudną do określenia liczbę telefonów z inwektywami;</p>
<p>c. odnośnie <span class="anon-block">I. S. (2)</span>:</p>
<p>- odbierała i odbiera anonimowe telefony z inwektywami;</p>
<p>- w trakcie jej wystąpień, jako prezes <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>, pojawia się przeciwko niej argument w postaci „córka takiego ojca", w kontekście zarzutów zawartych w przedmiotowym artykule;</p>
<p>- odbierała korespondencję elektroniczną od osób związanych z <span class="anon-block"> (...)</span>, gdzie stwierdzano m.in. „lepiej by było, gdyby córka nieoczyszczonego, a rejestrowanego jak dotąd w aktach IPN Ojca nie została Prezesem Federacji" oraz „Skład osobowy nowego Zarządu <span class="anon-block"> (...)</span> i osoba Pani – córki poprzedniego prezesa śp. <span class="anon-block">A. S.</span> – jako prezeski wskazują, że władze Federacji zamierzają kontynuować linię polityczną realizowaną w niedawnej przeszłości, nacechowaną pełną lojalnością wobec obecnych władz RP i utożsamiającą się z postawą poddaństwa wobec władz rosyjskich",</p>
<p>- jej ojciec staje się adresatem wypowiedzi takich ludzi, jak np. <span class="anon-block">R. K.</span>, które jednoznacznie szkalowały osobę jej ojca po opublikowaniu przedmiotowego artykułu.</p>
<p>d. odnośnie <span class="anon-block">J. S.</span>:</p>
<p>- obierała anonimowe telefony z inwektywami;</p>
<p>- często mówi o tym, jak trudno jej zrozumieć jak straszni potrafią być ludzie i ich nienawiść;</p>
<p>- jak stwierdza, publikacja: „odebrała jej męża";</p>
<p>- uważa, że: „ludzie odsuwają się od niej;</p>
<p>- jej siostra zaczęła na ten temat jej męża rozmawiać „w sposób szokujący" i <span class="anon-block">J. S.</span> praktycznie zerwała z nią kontakty;</p>
<p>e. odnośnie <span class="anon-block">A. S.</span>:</p>
<p>- publikacja negatywnie wpłynęła na jego stan zdrowia;</p>
<p>- został oczerniony w środowisku, na którego opinii szczególnie mu zależało, również z uwagi na patriotyczne, niepodległościowe tradycje rodziny oraz poczucie wspólnoty z osobami, które - tak jak on - straciły najbliższych w mordzie katyńskim,</p>
<p>- zarzuty zawarte w przedmiotowym artykule podały w wątpliwość wartość jego wieloletnich wysiłków jako działacza <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>,</p>
<p>- nie sypiał po nocach, siedział zamknięty w pokoju, przestał dzwonić do córek, mniej z nimi rozmawiał;</p>
<p>- zarzuty, że „robi coś, aby nie wyjaśnić, zaciemnić" były dla niego olbrzymim ciosem;</p>
<p>- odbierał telefony z inwektywami.</p>
<p>3)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a> przez ustalenie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia bez uwzględnienia faktów wynikających z następujących dowodów:</p>
<p>a.
przesłuchania <span class="anon-block">I. S. (2)</span>;</p>
<p>b.
przesłuchania świadka <span class="anon-block">M. B.</span>;</p>
<p>c.
przesłuchania świadka <span class="anon-block">K. B.</span>;</p>
<p>d.
przesłuchania świadka <span class="anon-block">M. P. (2)</span>;</p>
<p>e.
pisemnych wyjaśnień <span class="anon-block">A. S.</span>;</p>
<p>przy wpływie powyższego naruszenia na wynik sprawy jest oczywisty, jeśli wziąć pod uwagę, że powyższe dowody wykazują nieprawdziwość zarzutów czynionych <span class="anon-block">A. S.</span> w przedmiotowym artykule, w szczególności tych, które dotyczą jego działalności jako Prezesa <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>.</p>
<p>4)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> przez nie wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przyczyn, dla których Sąd uznał, iż: „(..) postępowanie dowodowe nie wykazało, aby przedmiotowy artykuł naruszył jakiekolwiek dobra osobiste powódki <span class="anon-block">J. S.</span> i <span class="anon-block">M. S.</span>”, która to wadliwość uniemożliwia kontrolę instancyjną zaskarżonego orzeczenia;</p>
<p>5)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 321;art. 321 § 1)">art. 321 § 1 k.p.c.</a> przez wyrokowanie co do roszczenia nie zgłoszonego w pozwie; Sąd Okręgowy wymienia w uzasadnieniu szereg dóbr osobistych, które zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> podlegają ochronie, jednakże wśród nich nie znalazły się dobra, których ochrony powódki domagały się w niniejszej sprawie, tj.:</p>
<p>a)
prawa do zachowania integralności sfery uczuciowej, związanej z kultem pamięci zmarłej osoby najbliższej;</p>
<p>b)
prawa do niezakłóconego kultu pamięci o zmarłym ;</p>
<p>c)
tradycji rodzinnej rozumianej jako dziedzictwo, spuścizna, utożsamiania się z dokonaniami i wartościami reprezentowanymi przez przodków, związanej z przynależnością do rodziny i poczuciem więzi z osobą i dokonaniami <span class="anon-block">A. S.</span> ;</p>
<p>d)
prawa do tradycji rodzinnej, rozumianej jako prawo do tradycji patriotycznej, niepodległościowej, kultywowanej przez <span class="anon-block">A. S.</span>, syna oficera zamordowanego w <span class="anon-block">K.</span> i wnuka powstańca styczniowego.</p>
<p>6)
naruszenie prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> przez wprowadzenie dodatkowej przesłanki zwolnienia się od odpowiedzialności przez sprawcę naruszenia dobra osobistego, polegającą na przyjęciu, iż sprawca nie ponosi odpowiedzialności za działania osób trzecich skierowane przeciwko poszkodowanym, a będące reakcją na naruszenie ich dóbr osobistych, dokonane przez sprawcę. Powyższe naruszenie w przedmiotowej sprawie doprowadziło Sąd Okręgowy do stwierdzenia, że „Niewątpliwie ukazały się w Internecie nieprzyjemne komentarze, ale odpowiedzialności za taką aktywność osób trzecich pozwani nie ponoszą".</p>
<p>7)
nierozpoznanie istoty sprawy w zakresie roszczenia majątkowego zgłoszonego przez <span class="anon-block">A. S.</span>, obejmującym żądanie zasądzenia od pozwanych ad.1 – ad.4 solidarnie kwoty 10.000 zł na rzecz <span class="anon-block"> Stowarzyszenia (...)</span> w <span class="anon-block">K.</span>, które zostało nabyte przez powódki w drodze spadkobrania i było popierane w niniejszym postępowaniu.</p>
<p>8)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> przez nie wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia przyczyn, dla których Sąd nie rozpoznał roszczenia majątkowego, z którym wystąpił <span class="anon-block">A. S.</span>, po którego śmierci roszczenie to było popierane przez powódki.</p>
<p>9)
naruszenie prawa materialnego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe</a> przez przyjęcie, że pozwani ad.2 – ad.4 „dochowali rzetelności dziennikarskiej", tj. że zgodnie z powołanym przepisem „zachowali szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzili zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podali ich źródło" w sytuacji, w której pozwani zmanipulowali treść artykułu, posługując się swoistą „kompilacją":</p>
<p>a)
opisu faktów;</p>
<p>b)
zdjęcia <span class="anon-block">A. S.</span> na tle dokumentów „TAJNE SPEC. ZNACZENIA";</p>
<p>c)
eksponując wyrażenia <span class="anon-block">(...)</span>, a dodatkowo, z powyższym powiązali następujące twierdzenia, których autorami były niekiedy bliżej nieokreślone osoby:</p>
<p>d)
„tajemniczy” brak życiorysu <span class="anon-block">A. S.</span> w Internecie;</p>
<p>e)
odnalezienie teczki SB w IPN dotyczącej <span class="anon-block">A. S.</span>;</p>
<p>f)
zestawianie faktu zarejestrowania <span class="anon-block">A. S.</span> jako tajnego współpracownika z wizytami u niego oficera Służby Bezpieczeństwa, z czego ma dla Czytelnika wynikać, że właśnie w trakcie spotkania został zwerbowany;</p>
<p>g)
<span class="anon-block"> związki Prezesa (...)</span> z <span class="anon-block">(...)</span> mają mieć wpływ na bieg śledztwa katyńskiego,</p>
<p>h)
działania podejmowane przez władze <span class="anon-block"> (...)</span> są upolitycznione i zmierzają do podziału wewnątrz środowiska,</p>
<p>i)
<span class="anon-block"> (...)</span> nie reaguje na arogancję strony rosyjskiej;</p>
<p>j)
Prezes <span class="anon-block"> (...)</span> wpisał się w kampanię przeciw <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K.</span>,</p>
<p>k)
Prezes <span class="anon-block"> (...)</span> protestował przeciwko uroczystości odznaczenia przez <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K.</span> pośmiertnego odznaczenia oficerów zamordowanych w <span class="anon-block">K.</span>, zaś patronat <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">B. K.</span> mu „nie przeszkadzał" wskutek czego rzeczywiste przesłanie i faktyczny zarzut przedmiotowego artykułu brzmiał:</p>
<p>
<span class="anon-block">A. S.</span> współpracował z SB, a obecnie nadal pozostaje lojalny względem PRL-owskich „mocodawców". Próbuje rozbić <span class="anon-block"> Federację (...)</span> „od środka", działając jako „V kolumna", chce sparaliżować działania mające na celu ostateczne wyjaśnienie „sprawy katyńskiej", w związku z czym niechętnie odnosi się do działań <span class="anon-block">(...)</span> oraz <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K.</span>.</p>
<p>Dodać należy, że o rzeczywistym przesłaniu artykułu świadczy jego odbiór. Jak natomiast czytamy w komentarzach internautów, znajdujących się pod opublikowanym artykułem:</p>
<p>- „A to niespodzianka dopiero. Kiedyś prezesem w Zbowidzie był facet z wytatuowanym pod pachą znakiem SS. Ale szybko go wywalili";</p>
<p>- „Co tu komentować, następna esbecka kanalia";</p>
<p>- „Teraz już się nie dziwię, skąd brała się niezwykle przychylna postawa przedstawicieli <span class="anon-block"> (...)</span> względem Pana <span class="anon-block">(...)</span> <span class="anon-block">K.</span>";</p>
<p>- „Ale u nas jest pełno tej czerwonej zarazy";</p>
<p>- „V kolumna";</p>
<p>- „Niesamowite, no nie, tego już za wiele, żeby prezesem instytucji wyrosłej na straszliwym żalu, bólu i cierpieniu rodzin skrycie pomordowanych Polskich Oficerów był pobratymca katów. Hańba"</p>
<p>- „Jakie są relacje SBckiej kanalii z byłym PZPRowskim aparatczykiem <span class="anon-block">A. W.</span>";</p>
<p>- „Jego córka (<span class="anon-block">I.</span>) także zasiada w <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>. Pamiętam jej żal i rozgoryczenie po objęciu władzy przez <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block">(...)</span> przez <span class="anon-block">K.</span>. Teraz wiadomo dlaczego..";</p>
<p>- „Nienawiść jest w takich jak <span class="anon-block">S.</span>. Mało, w nich jest strach, tchórzostwo, kłamstwo i posłuszeństwo wobec katów jego ojca. To posłuszeństwo trwa do dziś. (..) Nikt nie zmuszał go do bycia prezesem <span class="anon-block"> (...)</span>. No, chyba, że dostał takie polecenie";</p>
<p>- „Pan <span class="anon-block">S.</span> już śp., ale po co ta córka tak się lansowała w mediach skoro fakty są tak nieciekawe?" .</p>
<p>10)
naruszenie prawa materialnego – <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe</a> przez przyjęcie, że pozwani ad. 2 - ad. 4, zgodnie z powołanym przepisem „zachowali szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzili zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podali ich źródło" podczas, gdy:</p>
<p>a)
pozwani znali lub powinni byli znać definicję „tajnego współpracownika" zawartą w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20062181592" title="Ustawa z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów - Dz. U. z 2006 r. Nr 218, poz. 1592 ()">ustawie z dnia 18 października 2006r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 - 1990 oraz treści tych dokumentów</a> (Dz.U. 2007/63/425), a zatem wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że działania <span class="anon-block">A. S.</span> nie mogły zostać uznane za „tajną współpracę" w rozumieniu powołanej ustawy;</p>
<p>b)
pozwani wiedzieli lub powinni byli wiedzieć, że ze względu na treść art. 6 i 7 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 lipca 1983 r. o Urzędzie Ministra Spraw Wewnętrznych, <span class="anon-block">A. S.</span> będąc kierownikiem jednostki gospodarki uspołecznionej miał obowiązek udzielania „niezbędnej pomocy" funkcjonariuszom SB;</p>
<p>c)
pozwani nie uwzględnili możliwości celowego fałszywego działania Służby Bezpieczeństwa w zarejestrowaniu go jako tajnego współpracownika;</p>
<p>d)
pozwani nie zwrócili się do władz <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> celem umożliwienia jej zajęcia stanowiska wobec okoliczności, o których mowa w przedmiotowym artykule;</p>
<p>e)
pozwani nie zwrócili się do <span class="anon-block">A. S.</span> celem zweryfikowania prawdziwości zarzutów czynionych mu w związku z wykonywaniem przez niego funkcji Prezesa <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>;</p>
<p>f)
pozwani nie wzięli pod uwagę faktu, że w analizowanych przez nich aktach IPN dotyczących <span class="anon-block">A. S.</span> brak jest jakiejkolwiek wzmianki o tym, aby wyraził on zgodę na współpracę;</p>
<p>g)
pozwani nie wzięli pod uwagę faktu, iż z dokumentów znajdujących się w teczce <span class="anon-block">A. S.</span> wynikało, iż nie przekazywał on Służbie Bezpieczeństwa żadnych informacji mogących wyrządzić komukolwiek szkodę (były to informacje powszechnie znane);</p>
<p>h)
pozwani nie wzięli pod uwagę faktu, że w przedmiotowych aktach nie ma jakiejkolwiek informacji o tym, aby choć jedno ze spotkań oficera SB z <span class="anon-block">A. S.</span> miało charakter tajny;</p>
<p>Wyżej wymienione okoliczności powinni byli wziąć pod uwagę, gdyby działali według staranności, o której mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 (art. 12;art. 12 ust. 1;art. 12 ust. 1 pkt. 1)">art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo prasowe</a>. Znaczenie mają również poprzednie doświadczenia zawodowe pozwanych. Jak bowiem przyznała pozwana <span class="anon-block">D. K.</span>: „Ja od 12 lat czyli od momentu powstania zajmuję się IPN zawodowo, a wcześniej zajmowałam się szeroko pojętą lustracją" (protokół rozprawy z dnia 16 lutego 2012 r.). Gdyby pozwani postąpili zgodnie z nakazem staranności wynikającym z powołanego przepisu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19840050024" title="Ustawa z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe - Dz. U. z 1984 r. Nr 5, poz. 24 ()">prawa prasowego</a>, niewątpliwie nie podnieśliby szkalujących <span class="anon-block">A. S.</span> zarzutów.</p>
<p>11)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 217;art. 217 § 1)">art. 217 § 1 k.p.c.</a> przez „oddalenie dowodu z opinii <span class="anon-block">P. F.</span>", podczas gdy opinia ta nie była przedstawiana jako dowód w sprawie, lecz jako twierdzenia powódek (element ich stanowiska procesowego);</p>
<p>12)
naruszenie prawa procesowego, tj. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 328;art. 328 § 2)">art. 328 § 2 k.p.c.</a> przez sporządzenie uzasadnienia, w którym wyłącznie część historyczna zawiera wywody wewnętrznie niesprzeczne. W odniesieniu do ustaleń faktycznych i subsumcji Sąd prowadzi wywód z pominięciem zasad, o których mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 233)">art. 233 k.p.c.</a>:</p>
<p>a)
przytaczając treść <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23)">art. 23 k.c.</a> Sąd Okręgowy nie dostrzega, że powódki dochodzą dóbr osobistych tam wprost nie wymienionych;</p>
<p>b)
Sąd Okręgowy twierdzi w uzasadnieniu, że podziela pogląd, iż „rzetelność dziennikarska to synonim uczciwości, solidności, obowiązkowości, konkretności, odpowiedzialności za słowo" i uznaje, że pozwani „dochowali tej rzetelności", a jednocześnie na poprzedniej stronie wskazuje, że „(..) w przedmiotowym artykule znalazły się informacje, które w negatywnym świetle przedstawiają osobę <span class="anon-block">A. S.</span>. Poczynając od tytułu artykułu, który jest sensacyjny (..") w tej sytuacji powstaje pytanie o „solidność i konkretność" pozwanych, którzy posługują się „sensacyjnymi tytułami",</p>
<p>c)
Sąd Okręgowy stwierdza, że pozwani nie działali bezprawnie, a ich działanie miało na celu ochronę uzasadnionego interesu społecznego. Następnie Sąd podkreśla, że wykazanie braku bezprawności obciąża pozwanego. Po tym Sąd odwołuje się do art. 81 ust. 1 prawa autorskiego i stwierdza, że zgody uprawnionego się nie domniemywa. Następnie uznaje, że odpowiedź <span class="anon-block">A. S.</span> „została zacytowana w przedmiotowym artykule i stanowi ona swoisty komentarz do tych informacji, ale nie podważa ich wiarygodności".</p>
<p>W świetle powyższego, po pierwsze, nie sposób ustalić jakie znaczenie ma tutaj ustawa „Prawo autorskie”. Po drugie, jeśli zgody się nie domniemywa, to nie wiadomo jaką okoliczność Sąd uznał za „wyrażenie zgody wprost”.</p>
<p>Strona powodowa wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania za obie instancje, ewentualnie o uchylenie orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania i rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:</strong>
</p>
<p>Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie, chociaż należy zwrócić uwagę na wadę uzasadnienia zaskarżonego wyroku, tj. jego lakoniczność zarówno w sferze ustaleń faktycznych, jak i rozważań prawnych. Stan faktyczny sprawy w zakresie jego głównych elementów, tj. miejsca i czasu publikacji przedmiotowego artykułu, autorstwa oraz informacji w nim zwartych o rejestracji <span class="anon-block">A. S.</span> jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa, jego przynależności do <span class="anon-block"> (...)</span> oraz zajmowania stanowiska Prezesa <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> jest niesporny.</p>
<p>Na wstępie rozważań należy wskazać, że do naruszenia dobra osobistego dochodzi w chwili publikacji materiału prasowego i ta chwila jest decydująca dla oceny: czy dobra osobiste danego podmiotu zostały naruszone oraz bezprawności naruszenia.</p>
<p>Rozstrzygając zatem o zasadności powództwa o zasądzenie kwoty na cel społeczny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24;art. 24 § 1)">art. 24 § 1 k.c.</a>, kwestią o pierwotnym znaczeniu jest ocena – czy dobra osobiste <span class="anon-block">A. S.</span> zostały naruszone wskazanymi w uzasadnieniu pozwu i powtórzonymi w apelacji fragmentami publikacji pt. <span class="anon-block">(...)</span>. Zdaniem Sądu II instancji odpowiedź na tak sformułowane pytanie jest negatywna.</p>
<p>Przedmiotowy artykuł zawiera fakty oraz opinie. Wskazać zatem należy, że tylko wypowiedzi o faktach są weryfikowalne według kryterium prawdy i fałszu, natomiast wyrażonych opinii nie można zweryfikować w taki sposób, a można jedynie orzec o ich zasadności lub bezzasadności. Istotną dla dokonywanych ocen naruszenia dóbr osobistych danego podmiotu jest także okoliczność - czy zarzucane naruszenie dóbr osobistych dotyczy osoby podejmującej działalność publiczną. Nie budzi wątpliwości, że w dacie publikacji artykułu <span class="anon-block">A. S.</span> był osobą publiczną. Do kategorii tej bowiem należą także osoby, które nie są powszechnie znane, ale zajmują się działalnością publiczną, w szczególności pełnią funkcje publiczne. Nie ulega zaś wątpliwości, że członkostwo w stowarzyszeniu, połączone z uczestnictwem w jego władzach naczelnych (<span class="anon-block">A. S.</span> był prezesem <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>, tj. związku stowarzyszeń), jest prowadzeniem działalności publicznej (por. wyrok SN z dn. 11.05.2007 r., I CSK 47/07). Stowarzyszenia tworzy się zresztą w celu umożliwienia obywatelom czynnego uczestniczenia w życiu publicznym. Sprawowanie wspomnianej funkcji w stowarzyszeniu, którego celem była m.in. ochrona i dochodzenie <span class="anon-block"> (...)</span>, powodowało, że dla opinii publicznej nie było obojętne ujawnienie informacji z przeszłości <span class="anon-block">A. S.</span>, który legitymizował swoje członkostwo w stowarzyszeniu tragiczną wojenną historią rodziny, swojego ojca. Fakty dotyczące jego zarejestrowania jako tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa oraz przynależności do <span class="anon-block"> (...)</span> w czasach PRL nie są co oczywiste „spójne” z historią ojca <span class="anon-block">A. S.</span>, nie wpisują się jednoznacznie pozytywnie w jego przeszłość. <span class="anon-block">A. S.</span> tych informacji nie upubliczniał i zamieszczenie ich w publikacji z całą pewnością godziło w wizerunek osoby nie identyfikującej się z ideologią PRL. Jednak fakty te zaistniały, były to informacje prawdziwe. Autorzy posłużyli się sformułowaniem, że <span class="anon-block">A. S.</span> „został zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa” i przedstawiono przebieg jego spotkań z oficerem tych Służb. Autorzy artykułu nie posłużyli się sformułowaniem, że <span class="anon-block">A. S.</span> był współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa, które zawiera w sobie godzenie się na tę współpracę, sformułowanie „został zarejestrowany” już tej treści wprost nie zawiera. Autorzy artykułu nie przedstawili też żadnych własnych wniosków, opisali wyłącznie przebieg spotkań z oficerem SB. Prawdziwą informacją jest również informacja o przynależności powoda do <span class="anon-block"> (...)</span>. Zdaniem Sądu Apelacyjnego jawność życia publicznego usprawiedliwia podanie do publicznej wiadomości faktów prawdziwych dotyczących przeszłości osoby prowadzącej działalność publiczną i leżących poza sferą prywatności tej osoby. W konsekwencji uzasadnione jest przyjęcie, że nie doszło do naruszenia dóbr osobistych <span class="anon-block">A. S.</span> tą częścią publikacji.</p>
<p>Kolejne fragmenty artykułu, z którymi <span class="anon-block">A. S.</span> wiązał naruszenie swoich dóbr osobistych to opinie dotyczące działań podejmowanych przez <span class="anon-block"> Federację (...)</span> i jego jako prezesa związku stowarzyszeń. Z całą pewnością ta część artykułu to negatywna ocena działań <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> i prezesa Federacji w kontekście umorzenia rosyjskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej. W tej części publikacji autorzy odwołali się również do negatywnych opinii osób (<span class="anon-block">K. K. (1)</span>, <span class="anon-block">S. M.</span>), które podobnie jak <span class="anon-block">A. S.</span> uczestniczą w działaniach związanych z szeroko rozumianą sprawą zbrodni katyńskiej. Dyskusja publiczna w tej sprawie trwa już od początku lat 90-tych i zdaniem Sądu Apelacyjnego przedmiotowa publikacja wpisuje się w jej nurt. Jak już wyżej wskazano celem <span class="anon-block"> związku stowarzyszeń (...)</span> jest ochrona i dochodzenie praw ich członków, ujawnianie i ściganie popełnionych zbrodni na jeńcach w określonych obozach. Jest rzeczą oczywistą, że oceny działań <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> oraz jej prezesa mogą być różne, również krytyczne i zdaniem Sądu Apelacyjnego ta część publikacji mieści się w granicach dozwolonej krytyki, na którą osoby pełniące funkcje publiczne powinny być przygotowane, mimo zapewne odczuwanego dyskomfortu spowodowanego tym, że działania przez nich podejmowane nie spotykają się z powszechną aprobatą, chociaż same nie mają sobie nic do zarzucenia. W tym miejscu należy podkreślić, że nie każda wypowiedź krytyczna prowadzi do naruszenie dobra osobistego i stanowi podstawę udzielenia ochrony prawnej podmiotowi dotkniętemu naruszeniem, ponieważ warunkiem jej przyznania jest uznanie, że naruszenie to miało bezprawny charakter. Bezprawność naruszenia dóbr osobistych na gruncie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> może być ujmowana w kategoriach kolizji pomiędzy konkurencyjnymi prawami i wartościami, tj. pomiędzy prawem do ochrony dóbr osobistych oraz prawem do swobody wypowiedzi i swobody debaty publicznej. Ugruntowany został w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka na gruncie wykładni art. 10 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, podpisanej w dniu 4 listopada 1950 r. pogląd, że swoboda wypowiedzi jest jednym z filarów demokratycznego społeczeństwa, podstawą rozwoju i warunkiem samorealizacji jednostki, także wówczas, gdy dotyczy informacji i poglądów, które oburzają lub wprowadzają niepokój w państwie lub jakiejś grupie społecznej. Wskazuje ponadto, że swoboda wypowiedzi w sporze publicznym, powinna być w imię zasady wolności debaty publicznej pojmowana szczególnie szeroko, zaś ingerencja sądu właściwie wyważona i ostrożna. W konsekwencji również analizowany fragment artykułu dotyczący umorzenia śledztwa katyńskiego i roli <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> oraz jej prezesa, o ile wkroczył w sferę dóbr osobistych powoda, to pozostało to w granicach debaty publicznej i swobody wypowiedzi.</p>
<p>Podobnie należy ocenić ostatnią z kwestionowanych wypowiedzi autorów artykułu, tj. dotyczącą upolityczniania działań <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> oraz wpisywania się w kampanię przeciwko <span class="anon-block"> (...)</span> i Prezydentowi. W szczególności należy odwołać się do swobody wypowiedzi, która powinna być w imię zasady wolności debaty publicznej pojmowana szczególnie szeroko. Zdaniem Sądu II instancji autorzy publikacji nie przekroczyli przyznanego im uprawnienia do uczestniczenia w debacie publicznej i wyrażania opinii w przedmiocie uczestniczenia <span class="anon-block"> Federacji (...)</span> w życiu politycznym kraju. Natomiast intencja podjętych przez <span class="anon-block">A. S.</span> działań w kwestii „pośmiertnego uhonorowania oficerów zamordowanych w <span class="anon-block">K.</span>” nie została przez autorów artykułu zrozumiana w sposób prawidłowy i przypisano mu przychylne nastawienie do jednego z ugrupowania politycznych. Należy zatem postawić pytanie czy przychylna ocena przez <span class="anon-block">A. S.</span> działań podejmowanych w sprawie zbrodni katyńskiej przez jedną z legalnie funkcjonujących partii politycznych jest naruszeniem jego dóbr osobistych, tj. wkroczeniem w sferę indywidualnych wartości świata uczuć i życia psychicznego człowieka. W ocenie Sądu Apelacyjnego ta wypowiedź tak zakreślonych granic dóbr osobistych człowieka nie przekracza.</p>
<p>Nie doszło również do naruszenia dóbr osobistych <span class="anon-block">A. S.</span> tytułem publikacji - <span class="anon-block">(...)</span>, który w ocenie Sądu Apelacyjnego stanowi dopuszczalne sformułowanie (tzw. „grę słów”) i definiuje wyłącznie dwa okresy życia <span class="anon-block">A. S.</span> w czasach PRL (tu prawdziwe informacje o jego zarejestrowaniu jak tajnego współpracownika SB i przynależności do <span class="anon-block"> (...)</span>) oraz aktualną jego działalność jako prezesa <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>, które to dwa okresy życia nie są „spójne ideologicznie”. Dopuszczalność ujawnienia faktów z przeszłości <span class="anon-block">A. S.</span> wyżej już Sąd Apelacyjny wyjaśnił.</p>
<p>Przechodząc zatem do oceny żądania ochrony dóbr osobistych powódek i uwzględniając uczynioną na wstępie rozważań uwagę, iż do naruszenia dobra osobistego dochodzi w chwili publikacji, a zatem w czasie, gdy <span class="anon-block">A. S.</span> żył, uzasadnionym jest wniosek, że nie zostało naruszone dobro osobiste powódek w postaci prawa do niezakłóconego kultu pamięci o zmarłym oraz prawa do kontynuowania tradycji rodzinnej przodków kultywowanej przez i utożsamianej z <span class="anon-block">A. S.</span>. Pozostaje zatem ocena, czy treść materiału prasowego (w dacie publikacji) naruszyła ich dobra osobiste wynikające ze stosunku bliskości, więzów rodzinnych i uczuciowych. Na marginesie Sąd II instancji pragnie wskazać, że dla ustalenia naruszenia dobra osobistego, jako dobra indywidualnego nierozerwalnie związanego z konkretną osobą konieczne jest stwierdzenie bezprawnego zachowania się podmiotu dobro to naruszającego, dającego się zindywidualizować przeciwko tej osobie. Dlatego też przewidziane w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 24)">art. 24 k.c.</a> roszczenia o ochronę dóbr osobistych mogą być dochodzone jako ściśle związane z osobą pokrzywdzoną i tylko przez tę osobę, w sytuacji, gdy sporne zachowania dotyczą osób żyjących. Za dyskusyjny zatem Sąd Apelacyjny w tym składzie uważa pogląd przeciwny, tj. przyznający legitymację materialnoprawną podmiotom do dochodzenia ochrony dobra osobistego, w sytuacji, gdy sprawcom (tu pozwanym) nie da się przypisać działania, które skierowane byłoby przeciwko tym podmiotom (tu powódkom). Przyjmując jednak, że źródłem istnienia u powódek dóbr osobistych jest stosunek bliskości z <span class="anon-block">A. S.</span> wynikający z więzów rodzinno – uczuciowych, nie doszło do naruszenia tak rozumianych dóbr osobistych treścią przedmiotowej publikacji. Wyżej już Sąd Apelacyjny uzasadnił, dlaczego dobra osobiste, których ochrony domagał się powód nie zostały naruszone, tę samą argumentację należy przywołać uzasadniając oddalenie roszczeń powódek. Przedmiotowa publikacja zawiera bowiem prawdziwe fakty oraz dozwolone krytyczne opinie.</p>
<p>Należy również odwołać się do zasady, że ocena, czy nastąpiło naruszenie dobra osobistego, nie może być dokonana według miary indywidualnej wrażliwości osoby, która czuje się dotknięta zachowaniem innej osoby. Nie budzi wątpliwości Sądu II instancji, że przedmiotowa publikacja zarówno w części przypominającej fakty z przeszłości męża i ojca powódek, jak też wyrażone i cytowane opinie o jego aktualnej działalności, mogła wywołać pewien dyskomfort, zakłócić dotychczasowy wizerunek osoby najbliższej, z której działalnością, w szczególności aktualną (jako prezesa <span class="anon-block"> Federacji (...)</span>), powódki się identyfikowały, to jednak treść publikacji nie naruszyła ich dóbr osobistych - stosunku bliskości z <span class="anon-block">A. S.</span> wynikającego z więzów rodzinno – uczuciowych. Jest to publikacja wynikająca i związana z funkcjonowaniem <span class="anon-block">A. S.</span> w szeroko rozumianym życiu publicznym, w żadnej mierze nie próbująca wkraczać w sferę indywidualnych wartości i uczuć ani <span class="anon-block">A. S.</span>, ani jego najbliższych. Tym samym stosując obiektywne kryteria oceny naruszenia dobra osobistego, zdaniem Sądu odwoławczego, do naruszenia wymienionych dóbr osobistych powódek nie doszło, a przeciwne odczucia powódek wynikają wyłącznie z ich indywidualnej wrażliwości.</p>
<p>Nie zmienia tego poglądu fakt, że przedmiotowy artykuł był komentowany na tzw. forach internetowych. Zamieszczane w tej formie komentarze nie są obiektywnym miernikiem oceny danej kwestii. Nie budzi bowiem wątpliwości, że sposób wypowiedzi na tego rodzaju forach dyskusyjnych jest znacznie ostrzejszy w formie i treści od ocen formułowanych w innych środkach przekazu, gdzie wypowiadający się nie są anonimowi. O ile doszło do naruszenia dóbr osobistych powódek przez anonimowe wypowiedzi internautów, które zostały odnotowane po publikacji artykułu <span class="anon-block">(...)</span>, nawet jeśli ukazały się one na portalu dyskusyjnym <span class="anon-block">(...)</span>, żaden z podmiotów pozwanych w sprawie za takie naruszenie nie odpowiada. Za naruszenie w tej formie dóbr osobistych powódek ponosi odpowiedzialność na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640160093" title="Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 (art. 23;art. 24)">art. 23 i 24 k.c.</a> autor wypowiedzi, a więc bezpośredni sprawca naruszenia, który z reguły pozostaje anonimowy i nie jest możliwy do ustalenia. Ewentualna odpowiedzialność strony pozwanej za naruszenie dóbr osobistych mogłaby natomiast wynikać z regulacji zawartych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20021441204" title="Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną - Dz. U. z 2002 r. Nr 144, poz. 1204 ()">ustawie z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną</a> (Dz.U. Nr 144, poz. 1204, ze zm. - dalej: u.u.e.), ale po określonymi warunkami. Jeżeli przyjąć, że wydawca <span class="anon-block">(...)</span>, stworzył portal dyskusyjny, można przyjąć, że jest dostawcą usług internetowych. Zgodnie zaś z art. 15 u.u.e., podmiot, który świadczy usługi przewidziane w art. 12-14, nie jest obowiązany do sprawdzania przekazywanych, przechowywanych lub udostępnianych przez niego danych, o których mowa w tych przepisach. Nie jest zatem obowiązany do kontroli treści wypowiedzi umieszczanych przez internautów na forum dyskusyjnym. Zgodnie z art. 14 ust. 1 u.u.e., jego odpowiedzialność za bezprawne naruszenie cudzych dóbr osobistych - zarówno osób trzecich, jak i usługobiorców - ma miejsce tylko wtedy, gdy wie o bezprawnym charakterze danych zamieszczonych przez usługodawcę lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych, nie uniemożliwi niezwłocznie dostępu do nich. Innymi słowy, usługodawca świadczący usługę polegającą na udostępnieniu możliwości bezpłatnego korzystania z Internetu oraz zamieszczania wpisów na uruchomionym przez siebie portalu dyskusyjnym, odpowiada za naruszenie tą drogą cudzych dóbr osobistych tylko wtedy, gdy wiedział, że wpis narusza takie dobro i mimo to nie uniemożliwił niezwłocznie dostępu do wpisu, a więc nie usunął go niezwłocznie. Zatem w realiach sprawy nie mogą stanowić źródła żądań powódek kierowanych przeciwko stronie pozwanej wpisy internautów. Podobnie rzecz ma się z anonimowymi telefonami do powódek oraz z zachowaniem ich rodzin, o ile tego rodzaju zachowania miały miejsce, te fakty bowiem pozostają jedynie w sferze twierdzeń samych powódek.</p>
<p>Uznanie, że dobra osobiste <span class="anon-block">A. S.</span> nie zostały naruszone przedmiotową publikacją wyklucza uwzględnienie powództwa o zasądzenie kwoty na cel społeczny i czyni zbędnym odnoszenie się do zarzutów apelacji dotyczących tej części zaskarżonego rozstrzygnięcia.</p>
<p>Podstawa oddalenia powództwa, tj. brak naruszenia dóbr osobistych <span class="anon-block">A. S.</span> oraz powódek czyni także bezprzedmiotowym odnoszenie się do zarzutów apelacji dotyczących bezprawności zachowania się pozwanych. Natomiast chybione są zarzuty kwestionujące przyjęcie, że dobra osobiste <span class="anon-block">A. S.</span> oraz powódek nie zostały naruszone, co wyżej już Sąd odwoławczy wyjaśnił.</p>
<p>Z tych przyczyn Sąd Apelacyjny na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 385)">art. 385 k.p.c.</a> orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania odwoławczego postanowiono stosownie do treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19640430296" title="Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz. U. z 1964 r. Nr 43, poz. 296 (art. 98;art. 98 § 1;art. 98 § 3)">art. 98 § 1 i 3 k.p.c.</a>
</p>
</div>