II K 18/12
Суди загальної юрисдикції2012-11-30
Номер справи
II K 18/12
Дата рішення
2012-11-30
Тип
SENTENCE
Судді
Maria KostrzewaRobert Rzeczkowski (PRESIDING_JUDGE)Ryszard Nowak
Текст рішення
<p>
<strong>
<!-- -->
<em>
<!-- -->Sygn. akt II K 18/12</em>
</strong>
</p>
<div>
<h2>WYROK</h2>
<h5>W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ</h5>
<p>
<strong>
<!-- -->Dnia 30 listopada 2012 r.</strong>
</p>
<p>Sąd Okręgowy w Słupsku w II Wydziale Karnym w składzie :</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Przewodniczący </strong>SSO Robert Rzeczkowski</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
Ławnicy:</strong> Ryszard Nowak, Maria Kostrzewa
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Protokolant</strong> st. sekr. sąd. Katarzyna Sieńkowska-Lorenc</p>
<p>
<strong>
<!-- -->Prokurator </strong>Prokuratury Rejonowej del. do Prokuratury Okręgowej Monika Ryszkiewicz</p>
<p>po rozpoznaniu w dniach 31 sierpnia i 26 października 2012 roku oraz 30 listopada 2012r. sprawy:</p>
<p>1.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> syna <span class="anon-block">B.</span> i <span class="anon-block">B.</span> zd. <span class="anon-block">S.</span>, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>,</p>
<p>oskarżonego o to, że:</p>
<p>I.
w okresie od sierpnia 2009r. do dnia 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wspólnie z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wbrew przepisom ustawy:</p>
<p>- w sierpniu 2009r.w <span class="anon-block">C.</span> dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w postaci kokainy w nieustalonej ilości, która została przesłana w paczce z terytorium Wielkiej Brytanii, będącej państwem członkowskim Unii Europejskiej, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,</p>
<p>- w dniu 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span> usiłował dokonać wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w znacznej ilości w postaci 16,05 grama kokainy, to jest co najmniej 80 porcji dilerskich która został przesłana w paczce z terytorium Wielkiej Brytanii, będącej państwem członkowskim Unii Europejskiej, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na czynności podjęte przez funkcjonariuszy Policji,</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 55;art. 55 ust. 1)">art. 55 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 55;art. 55 ust. 3)">art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> przy zast. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>
</p>
<p>II.
w dniu 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając w krótkich odstępach czasu i wykonaniu z góry powziętego zamiaru, podczas wykonywania czynności służbowych przez funkcjonariuszy <span class="anon-block"> (...) Biura (...)</span> w <span class="anon-block">G.</span> Wydział w <span class="anon-block">S.</span>, używając niebezpiecznego przedmiotu w postaci samochodu marki <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">nr rej. (...)</span>, dopuścił się czynnej napaści na funkcjonariusza Policji <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, w ten sposób, że będąc kierowcą w/w pojazdu gwałtownie ruszył i pociągnął za samochodem tegoż funkcjonariusza, który podczas próby otwarcia tegoż pojazdu trzymał klamkę drzwi od strony kierowcy, uderzając go przy tym samochodem w prawy bok, a także jadąc tymże pojazdem w kierunku funkcjonariusza Policji <span class="anon-block">R. S. (1)</span> naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, przy czym <span class="anon-block">R. S. (1)</span> uniknął uderzenia przez nadjeżdżający samochód, gdyż uskoczył przed nim w prawą stronę,</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art. 160 § 1 k.k.</a> przy zast. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>;</p>
<p>2.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> syna <span class="anon-block">Z.</span> i <span class="anon-block">Ł.</span> zd. Żuławskiej, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>
</p>
<p>oskarżonego o to, że:</p>
<p>III.
w okresie od sierpnia 2009r. do dnia 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wspólnie z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i wykonaniu z góry powziętego zamiaru, wbrew przepisom ustawy:</p>
<p>- w sierpniu 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, chcąc aby <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> i <span class="anon-block">Ł. D.</span> dokonali czynów zabronionych, pomógł <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> w wewnątrzwspólnotowej dostawie środków odurzających w postaci kokainy w nieustalonej ilości, przesłanej w paczce z terytorium Wielkiej Brytanii, będącej państwem członkowskim Unii Europejskiej, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, którą odebrał, a następnie, poprzez przekazanie <span class="anon-block">Ł.</span> <span class="anon-block">D.</span> tychże środków odurzających, pomógł jemu w wewnątrzwspólnotowym nabyciu kokainy w nieustalonej ilości,</p>
<p>- w grudniu 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, chcąc aby <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> i <span class="anon-block">Ł. D.</span> dokonali czynów zabronionych, pomógł <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> w wewnątrzwspólnotowej dostawie środków odurzających w znacznej ilości w postaci 16,05 grama kokainy, to jest co najmniej 80 porcji dilerskich, przesłanej w paczce z terytorium Wielkiej Brytanii, będącej państwem członkowskim Unii Europejskiej, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, którą odebrał następnie w dniu 16 grudnia 2009r. usiłował pomóc <span class="anon-block">Ł. D.</span> w wewnątrzwspólnotowym nabyciu tychże środków odurzających, poprzez przekazanie jemu 16,05 grama kokainy, lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na czynności podjęte przez funkcjonariuszy Policji,</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 55;art. 55 ust. 1)">art. 55 ust 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 55;art. 55 ust. 3)">art. 55 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> oraz <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 13;art. 13 § 1)">art. 13 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 18;art. 18 § 3)">art. 18 § 3 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 55;art. 55 ust. 3)">art. 55 ust 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> przy zast. <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art. 11 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art. 12 k.k.</a>;</p>
<p>3.
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong> syna <span class="anon-block">J.</span> i <span class="anon-block">D.</span> zd. <span class="anon-block">H.</span>, <span class="anon-block">urodzonego (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>
</p>
<p>oskarżonego o to, że:</p>
<p>IV.
w okresie od dnia 16 do dnia 18 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, wbrew przepisom ustawy, w piwnicy bloku przy <span class="anon-block">ul. (...)</span>, w którym zamieszkiwał, posiadał znaczne ilości środków odurzających w postaci kokainy w ilości 16,05 grama, to jest co najmniej 80 porcji dilerskich,</p>
<p>tj. o czyn z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 62;art. 62 ust. 2)">art. 62 ust. 2 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a>
</p>
<p>1.
uznaje oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> za winnego tego, że w okresie od sierpnia 2009r. do 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wbrew przepisom ustawy wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w postaci kokainy w ten sposób, że:</p>
<p>a.
w sierpniu 2009r. przejął za pośrednictwem <span class="anon-block">A. G.</span> przesłaną na adres tego ostatniego drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w nieustalonej ilości uiszczając za nią zapłatę w kwocie co najmniej 150 euro,</p>
<p>b.
w dniu 16 grudnia 2009r. przejął za pośrednictwem <span class="anon-block">A. G.</span> przesłaną na adres tego ostatniego drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w znacznej ilości 16,05 grama, za którą ustalona osoba miała dokonać w jego imieniu zapłaty na terytorium tego kraju w kwocie odpowiadającej 4.000. zł.,</p>
<p>to jest popełnienia przestępstwa z 55 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (ust. 1;ust. 3)">ust.1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> w zw. z arty.12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">k.k.</a> i za to na podstawie art.55 ust. 3 cytowanej ustawy skazuje go na karę 3 (trzech) lat pozbawienia wolności oraz wymierza mu 130 (sto trzydzieści) stawek dziennych grzywny przyjmując wartość stawki na 50 (pięćdziesiąt) zł.,</p>
<p>2.
uznaje oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> za winnego tego, że dnia 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, celem zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania prawnej czynności służbowej zatrzymania osób, użyl wobec nich przemocy w ten sposób, że ruszył kierowanym przez siebie samochodem osobowym marki <span class="anon-block">M.</span> w kierunku <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, któremu udało się odskoczyć unikając w ten sposób najechania, a jednocześnie szarpnął trzymającego klamkę drzwi od strony kierowcy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> co skutkowała uderzeniem przez niego o wspomniany pojazd, czym naraził wyżej wymienionych pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to jest popełniania przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art.224 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art.160 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11 § 2 k.k.</a> i za to, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art.224 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 3)">art.11 § 3 k.k.</a> skazuje go na karę roku pozbawienia wolności,</p>
<p>3.
na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 85)">art.85 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 86;art. 86 § 1)">art.86 § 1 k.k.</a> łączy orzeczone wobec oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63 § 1 pkt. 1;art. 63 § 1 pkt. 2)">punktach 1 i 2</a> kary pozbawienia wolności orzekając w ich miejsce karę łączną 3(trzech) lat pozbawienia wolności, na poczet której, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63 § 1 k.k.</a> zalicza okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 16 do 21 grudnia 2009r.,</p>
<p>4.
uznaje oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> za winnego tego, że w okresie od sierpnia 2009r. do 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wbrew przepisom ustawy, wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w postaci kokainy w ten sposób, że:</p>
<p>a.
w sierpniu 2009r. przejął przesłaną na jego adres drogą pocztową przez ustaloną osobę z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w nieustalonej ilości, po czym przekazał ją <span class="anon-block">Ł. D.</span> odbierając od niego zapłatę dla dostawcy w kwocie co najmniej 150 euro,</p>
<p>b.
w dniu 16 grudnia 2009r. przejął przesłaną na jego adres drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w znacznej ilości 16,05 grama, za którą ustalona osoba miała zapłacić na terenie tego kraju sumę odpowiadającą kwocie 4.000. zł., po czym przekazał ten środek odurzający <span class="anon-block">Ł. D.</span>,</p>
<p>to jest popełnienia przestępstwa z 55 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (ust. 1;ust. 3)">ust.1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> w zw. z arty.12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">k.k.</a> i za to na podstawie art.55 ust. 3 cytowanej ustawy w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 60;art. 60 § 3;art. 60 § 5)">art.60 § 3 i 5 k.k.</a> skazuje go na karę roku pozbawienia wolności oraz wymierza mu 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych grzywny przyjmując wartość stawki na 20 (dwadzieścia) złotych,</p>
<p>5.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art.69 § 1 i 2 k.k.</a>, <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 2)">art.70 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 73;art. 73 § 2)">art.73 § 2 k.k.</a> warunkowo zawiesza wykonanie orzeczonej wobec oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> kary pozbawienia wolności na okres próby lat 3(trzech) oddając go na okres próby pod dozór kuratora sądowego,</p>
<p>6.
na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63 § 1 k.k.</a> zalicza na poczet wymierzonej oskarżonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 17 do 18 grudnia 2009r.,</p>
<p>7.
uznaje oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong> za winnego zarzucanego mu czynu, to jest popełnienia przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 62;art. 62 ust. 2)">art.62 ust.2 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> i za to, na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 62;art. 62 ust. 2)">art.62 ust.2 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> skazuje go na karę 2(dwóch) lat pozbawienia wolności, której wykonanie, na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 69;art. 69 § 1;art. 69 § 2)">art.69 § 1 i 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 70;art. 70 § 1;art. 70 § 1 pkt. 1)">art.70 § 1 pkt 1 k.k.</a> warunkowo zawiesza na okres próby 5(pięciu) lat,</p>
<p>8.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 71;art. 71 § 1)">art.71 § 1 k.k.</a> wymierza oskarżonemu <span class="anon-block">G. R.</span> 80 (osiemdziesiąt) stawek dziennych grzywny przyjmując wartość stawki na 15 (piętnaście) złotych,</p>
<p>9.
na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63 § 1 k.k.</a> zalicza na poczet wymierzonej oskarżonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong> kary grzywny okres rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie od 17 do 18 grudnia 2009r.,</p>
<p>10.
na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 70;art. 70 ust. 1)">art.70 ust. 1 ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii</a> orzeka przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodu rzeczowego wymienionego w aktach sprawy na karcie 192 pod pozycją 8,</p>
<p>11.
zasądza od oskarżonych na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu według zasad słuszności, w tym opłaty w wysokości:</p>
<p>a.
od oŁukasL L od <span class="anon-block">Ł. D.</span> 1700 zł.,</p>
<p>b.
od <span class="anon-block">A. G.</span> 380 zł.,</p>
<p>c.
od <span class="anon-block">G. R.</span> 420 zł..</p>
<p>II K 18/12</p>
</div>
<div>
<h2>UZASADNIENIE</h2>
<p>W roku 2009 <span class="anon-block">A. G.</span> mieszkał wraz z rodzicami w <span class="anon-block">C.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Od kilku lat jego brat <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> przebywał na terenie <span class="anon-block">L.</span>.</p>
<p>W sierpniu 2009r. <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> porozumiał się z <span class="anon-block">Ł. D.</span> i ustalili, że pierwszy z nich prześle drugiemu z terytorium Wielkiej Brytanii środek odurzający w postaci kokainy. W związku z tym <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> wysłał z <span class="anon-block">L.</span> do brata <span class="anon-block">A.</span> paczkę korzystając z pośrednictwa nieustalonej firmy kurierskiej. W środku znajdował się między innymi woreczek strunowy z nieustaloną ilością wspomnianego narkotyku. Po otrzymaniu przesyłki <span class="anon-block">A. G.</span> poinformował o tym telefonicznie brata i w odpowiedzi usłyszał, że skontaktuje się z nim <span class="anon-block">Ł. D.</span>, który odbierze woreczek strunowy wraz z zawartością przekazując z zamian zapłatę w euro. <span class="anon-block">Ł. D.</span> zadzwonił w tej sprawie do <span class="anon-block">A. G.</span>, a następnego dnia podjechał samochodem pod jego blok i odebrał wspomnianą część przesyłki płacąc w zamian co najmniej 150 euro. Pod koniec sierpnia 2009r. pieniądze te zostały przekazane przez <span class="anon-block">A. Ł.</span> <span class="anon-block">G.</span> (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369).</p>
<p>W drugim tygodniu grudnia 2009r. <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> ponownie wysłał z <span class="anon-block">L.</span> paczkę na adres zamieszkania brata korzystając z usług nieustalonej firmy kurierskiej. W środku znajdował się woreczek strunowy z zawartością 16,5 grama kokainy. Wcześniej wysyłający poinformował telefonicznie <span class="anon-block">A. G.</span> o tej przesyłce wskazując, iż będzie w niej również coś dla <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Po nadejściu w dniu 16 grudnia 2009r. paczki adresat używając telefonu zawiadomił o tym wysyłającego, a ten oświadczył mu, że część przesyłki odbierze <span class="anon-block">Ł. D.</span>, z którym skontaktował się telefonicznie. <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> dodał, że jeżeli ten ostatni nie będzie mógł się pojawić wówczas należy zanieść należący do niego pakunek <span class="anon-block">G. R.</span>. Wcześniej <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> umówił się z <span class="anon-block">Ł. D.</span> w zakresie dostarczenia mu wspomnianego narkotyku, a zapłatę za dostarczony towar uiścił za tego ostatniego na terenie Wielkiej Brytanii <span class="anon-block">P. S.</span> płacą funtami brytyjskimi kwotę odpowiadającą 4000 zł. (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369, dokumenty w postaci: protokołu przeszukania k.107-109, protokołu oględzin rzeczy k.110-111, protokołu przebadania substancji proszkowej k.114, protokołu przeważenia k.115, opinii Laboratorium Kryminalistycznego KWP w <span class="anon-block">G.</span> k.349-350, opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji k.1175-1177).</p>
<p>Po nadejściu wspomnianej przesyłki jeszcze 16 grudnia 2009r. <span class="anon-block">Ł. D.</span> skontaktował się telefonicznie z <span class="anon-block">A. G.</span> i ustalili, że pierwszy z nich odbierze woreczek z zawartością narkotyku przy znajdującym się w <span class="anon-block">C.</span> <span class="anon-block">K.</span>. Zjawili się tam około godziny 20.00., przy czym <span class="anon-block">A. G.</span> przyszedł piechotą, a <span class="anon-block">Ł. D.</span> przyjechał samochodem marki <span class="anon-block">M.</span> <span class="anon-block">numer rejestracyjny (...)</span> należącym do jego ojca. (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369, zeznania świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> k.31-32,1354-1355, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>k.29-30, 1355-1356, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> k.35-36, 1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>k.1358-1359 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">B. D.</span>
</strong> k.47-48, 1358-1359).</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> wsiadł do tego pojazdu, a kierowca zapytał dokąd go podwieźć i z dużą szybkością ruszył od wejścia do sklepu w kierunku wyjazdu z parkingu (<span class="underline">
<!-- -->dowód</span>: wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89,1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369, zeznania świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> k.31-32, 1354-1355, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>k.29-30,1355-1356, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> k.35-36, 1358 i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>k.1358-1359).</p>
<p>W tym samym czasie funkcjonariusze <span class="anon-block"> (...) Biura (...)</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">R. S. (2)</span> przyjechali nieoznakowanym radiowozem na parking przed wspomnianym <span class="anon-block"> sklepem (...)</span> celem zatrzymania <span class="anon-block">Ł. D.</span> oraz osoby, która według posiadanych przez nich informacji miała przekazywać mu narkotyki. Dowodził nimi <span class="anon-block">R. O.</span>, który znajdował się w innym miejscu i nie miał z podkomendnymi kontaktu wzrokowego (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> zeznania świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> k.31-32, 1354-1355, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>k.29-30, 1355-1356, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> k.35-36, 1358 i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>k.1358-1359).</p>
<p>Pierwsza czwórka policjantów ubranych w kamizelki taktyczne z napisami <span class="anon-block"> (...)</span> umieszczonymi z tyłu i z przodu zauważyła zbliżającego się do wyjazdu z parkingu czarnego <span class="anon-block">M.</span> prowadzonego przez <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Celem dokonania jego zatrzymania <span class="anon-block">K. A.</span> stanął radiowozem na wyjeździe z parkingu ustawiając go bokiem do kierunku jazdy <span class="anon-block">M.</span>. Nie zajął jednak całej szerokości pasa ruchu. Następnie wystawił na dach bulaj z niebieskim światłem. Jako pierwsi z radiowozu wysiedli <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, następnie <span class="anon-block">E. K.</span>, a na końcu <span class="anon-block">K. A.</span>. Pierwsza dwójka zbliżając się do jadącego pojazdu kierowanego przez <span class="anon-block">Ł. D.</span> krzyczała <span class="anon-block"> (...)</span>, a <span class="anon-block">R. S. (2)</span> dawał nadto sygnały trzymaną w ręku i świecącą na czerwono latarką. <span class="anon-block">Ł. D.</span> zatrzymał się w niewielkiej odległości od radiowozu, a <span class="anon-block">R. S. (2)</span> stanął bokiem do samochodu służbowego, w niewielkiej odległości od przodu <span class="anon-block">M.</span>. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podszedł do drzwi kierowcy tego ostatniego pojazdu i chcąc je otworzyć złapała za klamkę. W tym momencie <span class="anon-block">Ł. D.</span>, który obserwował co robią znajdujące się na zewnątrz osoby nacisnął pedał gazu tak, że słychać było pisk opon, po czym ruszył do przodu skręcając w lewo. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> został pociągnięty za rękę, którą trzymał klamkę drzwi kierowcy i uderzył w bok <span class="anon-block">M.</span>, zaś <span class="anon-block">R. S. (2)</span> odskoczył w kierunku radiowozu. <span class="anon-block">Ł. D.</span> ominął samochód policyjny przy jego przedniej części, po czym z dużą prędkością wyjechał na ulicę i zaczął się oddalać. <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">K. A.</span> i <span class="anon-block">R. S. (1)</span> wsiedli do samochodu służbowego ruszając za odjeżdżającym, ale nie zdołali go dogonić i stracili z nim kontakt wzrokowy (<span class="underline">
<!-- -->dowód</span>: wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369, zeznania świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> k.31-32, 1354-1355, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>k.29-30, 1355-1356, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong>k.35-36, 1358 i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>k.1358-1359).</p>
<p>Po wyjeździe z parkingu <span class="anon-block">Ł. D.</span> wysadził <span class="anon-block">A. G.</span> na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> II. Jeszcze podczas jazdy <span class="anon-block">A. G.</span> chciał zostawić kierowcy posiadaną przesyłkę zawierająca kokainę, ale po rozmowie z nim zgodził się ją przechować (<span class="underline">
<!-- -->dowód</span>: wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i częściowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369).</p>
<p>Po wyjściu z samochodu <span class="anon-block">A. G.</span> wrócił do swojego mieszkania chowając woreczek z zawartością kokainy w szafie. Nazajutrz, w godzinach popołudniowych, zaniósł go do miejsca zamieszkania <span class="anon-block">G. R.</span> i poprosił o przechowanie. Ten ostatni zgodził się na to i schował przekazaną mu kokainę w słoiku stojącym w piwnicy. Dnia 18 grudnia 2009r. wskazał ją dokonującym przeszukania funkcjonariuszom CBŚ i została ona zabezpieczona (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> wyjaśnienia oskarżonych <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span> </strong>k.63-66, 69-70, 89, 1203-1205, 1352 i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong> k.81-84, 1193-1195, 1352-1353, zeznania świadka <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, dokumenty w postaci: protokołu przeszukania k.107-109 i protokołu oględzin rzeczy k.110-111).</p>
<p>Z kolei <span class="anon-block">Ł. D.</span> po wspomnianym wcześniej rozstaniu z <span class="anon-block">A. G.</span> ruszył w kierunku miejsca swojego zamieszkania w <span class="anon-block">C.</span>. W czasie drogi skontaktował się z nim telefonicznie ojciec, któremu powiedział, że próbowano mu ukraść samochód. Po chwili, znajdując się na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span> został zauważony przez przejeżdżających tamtędy tym samym co poprzednio radiowozem <span class="anon-block">K. A.</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. <span class="anon-block">Ł. D.</span> zastosował się do wydanego mu przez nich między innymi przy użyciu świecącej czerwonym światłem latarki nakazu zatrzymania się, po czym sam został zatrzymany (<span class="underline">
<!-- -->dowód:</span> częściowo wyjaśnienia oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> k.87-90, 94, 1198-1200, 1353, 1369, zeznania świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> k.31-32,1354-1355, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>k.29-30,1355-1356, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>k.33-34, 1356-1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span> </strong> k.35-36, 1358, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>k.1358-1359 i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">B. D.</span>
</strong> k.47-48, 1358-1359, protokół zatrzymania k.13 i protokół przeszukania samochodu k.14-15).</p>
<p>*</p>
<p>Słuchany po raz pierwszy w toku postępowania przygotowawczego dnia 18 grudnia 2009r. oskarżony <strong>
<!-- --> <span class="anon-block">A. G.</span> </strong>oświadczył, że przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.</p>
<p>Wyjaśnił, iż latem 2009r. jego brat <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span>, który od 6-7 lat mieszka w <span class="anon-block">L.</span> przebywał w Polsce, w tym okresowo na terenie <span class="anon-block">C.</span>. W sierpniu zadzwonił do wyjaśniającego, ale nie wie czy jeszcze z terenu Polski, czy z <span class="anon-block">L.</span>. Powiedział, że przyjdzie do niego paczka. Po kilku dniach nadesłano z <span class="anon-block">L.</span> paczkę adresowaną do przesłuchiwanego. Znajdowała się w niej przeznaczona dla niego odzież, a nadto biały proszek w przezroczystym strunowym woreczku. Nie jest w stanie powiedzieć co to było, czy amfetamina, czy kokaina. To był biały proszek w woreczku strunowym zawinięty w jeszcze jeden worek foliowy i włożony między rzeczy. Po odebraniu paczki oskarżony dał bratu znać, że dotarła. <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> oddzwonił i powiedział, że w sprawie białego proszku skontaktuje się z wyjaśniającym <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Przesłuchiwany wcześniej go nie znał, ale z widzenia kojarzył jego ojca mieszkającego w <span class="anon-block">C.</span>.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> dodał, że <span class="anon-block">Ł. D.</span> rzeczywiście się z nim skontaktował dzwoniąc na jego telefon i powiedział kiedy może odebrać biały proszek. Na drugi dzień przyjechał pod blok wyjaśniającego samochodem koloru czarnego, ale marki nie pamięta. Będąc pod blokiem zadzwonił do przesłuchiwanego, który wyszedł na zewnątrz. <span class="anon-block">Ł. D.</span> wysiadł z auta. <span class="anon-block">A. G.</span> poznał go, ponieważ wiedział, że tamten przyjedzie czarnym samochodem. <span class="anon-block">Ł. D.</span> podszedł do niego mówiąc, jak ma na imię. Wtedy wyjaśniający przekazał mu woreczek strunowy z białym proszkiem, a w zamian otrzymał pieniądze dla brata i włożył je do portfela. Były to 3 albo 4 banknoty o nominale od 50 do 100 euro. Po chwili <span class="anon-block">Ł. D.</span> wsiadł do samochodu i odjechał, zaś <span class="anon-block">A. G.</span> wrócił do mieszkania. Pod koniec sierpnia 2009r. <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> ponownie przyjechał do <span class="anon-block">C.</span> i oskarżony przekazał mu wspomniane pieniądze.</p>
<p>Odpowiadając na pytania <span class="anon-block">A. G.</span> stwierdził, że brat nie powiedział mu co to jest za proszek, a on go nie pytał i nie wnikał w jego sprawy. Nie jest w stanie powiedzieć dlaczego ten ostatni przesłał proszek akurat do niego, a nie bezpośrednio do <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Paczkę dostarczył kurier, ale nie wie z jakiej firmy. Dawał tylko do podpisu dokumenty świadczące o tym, że oskarżony odebrał paczkę. Nie było na niej nazwiska nadawcy, tylko adres <span class="anon-block">A. G.</span>. Z przekazanych bratu pieniędzy wyjaśniający nic sobie nie zostawił.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> wyjaśnił dalej, że w tym tygodniu, we wtorek, środę albo czwartek dostał drugą paczkę. Kiedy przyszedł ze szkoły to znajdowała się już w jego mieszkaniu – widocznie odebrał ją któryś z rodziców. Paczka była otwarta. Kilka dni przed jej dostarczeniem dzwonił do niego brat mówiąc, że będą w niej kolejne ubrania dla wyjaśniającego oraz białko w tabletkach na siłownię. Dodał, że w opakowaniu od tabletek będzie „coś” dla <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Ma mu to przekazać nie biorąc w zamian żadnych pieniędzy. Po odpakowaniu okazało się, że w paczce znajdują się kurtka, spodnie, koszula, bluza, gumowe laczki oraz tabletki w plastikowym pudełku o owalnym kształcie. Było podobne do słoika i zakręcane na plastikowe wieczko. Kiedy je otworzył to stwierdził, że w środku znajdują się tabletki oraz woreczek strunowy z białym proszkiem włożony w jeszcze jeden większy woreczek. Wyjaśniający podobnie jak za pierwszym razem puścił „strzałkę” do brata, a ten oddzwonił mówiąc, że <span class="anon-block">Ł. D.</span> nawiąże kontakt z przesłuchiwanym. Ten ostatni zadzwonił do niego tego samego dnia około godziny 20.00.. Zapytał gdzie mogą się spotkać i usłyszał żeby czekał na rozmówcę koło <span class="anon-block">K.</span> usytuowanego przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Spotkali się tam około 10 minut później. Kiedy <span class="anon-block">A. G.</span> przyszedł we wskazane miejsce to <span class="anon-block">Ł. D.</span> już tam czekał. Przyjechał samochodem koloru czarnego, być może tym samym co poprzednim razem. Nie jest jednak tego pewien, ponieważ pojazd stał bokiem.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> wsiadł do tego auta chcąc kierowcy to oddać i wysiąść. Tamten spytał czy podwieźć go do domu i powoli ruszył. Pasażer oświadczył żeby wysadził go przy wyjeździe z parkingu, ponieważ bał się podwiezienia pod dom. Można powiedzieć, iż czuł, że coś jest nie tak. Kiedy dojechali do wyjazdu z parkingu chciał oddać <span class="anon-block">Ł. D.</span> ten biały proszek, a wtedy policjanci zajechali im drogę. Wie, że jeden policjant wysiadł z samochodu i krzyknął <span class="anon-block"> (...)</span>. Pojazd policyjny nie był oznakowany, a funkcjonariusz nie miał na sobie munduru. Był ubrany w czarną kurtkę i miał w ręku chyba latarkę. W pojeździe było 4 lub 5 policjantów i na pewno jeden wyszedł z samochodu, a drugi próbował otworzyć drzwi. Kiedy policjanci zajechali im drogę wówczas <span class="anon-block">Ł. D.</span> zwolnił. Gdy jeden z funkcjonariuszy wyszedł i zbliżył się do pojazdu współoskarżonego to ten ostatni przyspieszył i odbił w prawo. Następnie skręcił w lewo i pojechali na <span class="anon-block">ulicą (...)</span>. <span class="anon-block">Ł. D.</span> zapytał co z tym proszkiem, a <span class="anon-block">A. G.</span> odpowiedział, że iż pytający ma go wziąć. Wówczas usłyszał, że ma go przechować. Kiedy policjanci zajechali im drogę, a <span class="anon-block">Ł. D.</span> ich wyminął to powiedział, że to chyba tajniacy. Wysadził <span class="anon-block">A. G.</span> na <span class="anon-block">ulicy (...)</span> i właśnie wówczas rozmawiali na temat tego co z tym proszkiem. <span class="anon-block">Ł. D.</span> pojechał dalej, a przesłuchiwany pobiegł do domu i schował proszek do szafy, po czym wykąpał się i poszedł spać. Na drugi dzień udał się do szkoły, a następnie wrócił do domu. Przypomniał sobie, iż telefonując wcześniej brat powiedział mu, że gdyby <span class="anon-block">Ł. D.</span> nie zgłosił się po proszek wówczas ma go zanieść na przechowanie znajomemu <span class="anon-block">Ł. G. (2)</span> <span class="anon-block">R.</span>. Po przyjściu ze szkoły wyjaśniający zawinął proszek dodatkowo taśmą klejącą i około godziny 17.00. poszedł do <span class="anon-block">G. R.</span> zamieszkałego w <span class="anon-block">C.</span> przy <span class="anon-block">ulicy (...)</span>. Zadzwonił domofonem, a gospodarz otworzył mu drzwi i wyszedł na klatkę schodową. Widział, że przesłuchiwany jest roztrzęsiony. <span class="anon-block">A. G.</span> zapytał go czy mógłby to przechować. <span class="anon-block">G. R.</span> zapytał co to jest i usłyszał, że coś dla <span class="anon-block">D.</span>. Powiedział, że może to przechować, a <span class="anon-block">A. G.</span> dał mu przyniesiony proszek i poszedł do domu. W tym samym dniu przyjechała do niego Policja i został zatrzymany.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> dodał, że w sprawie drugiej paczki brat dzwonił do niego na stary numer <span class="anon-block">(...)</span> zarejestrowany w sieci <span class="anon-block">H.</span>. Jeżeli chodzi o pierwszą paczkę to nie wie czy <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> dzwonił na ten sam numer, czy na numer domowy. Nie pamięta, czy <span class="anon-block">Ł. D.</span> dzwonił na numer <span class="anon-block">(...)</span>. Telefonował jednak z numeru zaczynającego się na <span class="anon-block">(...)</span>. Brat z kolei telefonował z numeru zagranicznego zaczynającego się na <span class="anon-block">(...)</span> lub <span class="anon-block">(...)</span>. Nie mówił, że to są narkotyki. Powiedział po prostu, że tam jest biały proszek i ma to przekazać <span class="anon-block">D.</span> (k.63-66).</p>
<p>Słuchany po raz drugi <span class="anon-block">A. G.</span> ponownie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i podtrzymał wcześniejsze wyjaśniania dodając, iż składał je dobrowolnie (k.69-70).</p>
<p>Konfrontowany z <span class="anon-block">Ł. D.</span> oznajmił, że odczytane mu wówczas wyjaśnienia są prawdziwe i przedstawiają rzeczywisty przebieg zdarzenia. Zna konfrontowanego z nim <span class="anon-block">Ł. D.</span> i podtrzymuje wyjaśnienia na jego temat. Odmówił odpowiedzi na zadawane pytania (k.89).</p>
<p>W toku ostatniego przesłuchania w postępowaniu przygotowawczym oskarżony oświadczył, że przyznaje się do zarzucanego mu przestępstwa w całości, Podtrzymał wcześniej składane wyjaśnienia dodając, iż nadal nie przypomina sobie które firma doręczała mu paczki wysłane z <span class="anon-block">L.</span>. Uważa, że został wykorzystany przez brata <span class="anon-block">Ł.</span> i bardzo tego żałuje. Nigdy nie zażywał narkotyków, nie dostał żadnego mandatu i nie był karany. To co się wydarzyło stanowi przypadkowy epizod w jego życiu i więcej taka sytuacja się nie powtórzy (k.1203-1204).</p>
<p>W toku rozprawy <span class="anon-block">A. G.</span> stwierdził, że przyznaje się do winy odmawiając składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.</p>
<p>Po odczytaniu wyjaśnień z postępowania przygotowawczego podtrzymał je (k.1352).</p>
<p>*</p>
<p>Słuchany po raz pierwszy dnia 18 grudnia 2009r. <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> oświadczył, że nie przyznaje się do zarzucanych mu przestępstw.</p>
<p>Odnośnie zarzutu drugiego wyjaśnił, że wyjeżdżając spod <span class="anon-block">K.</span> w <span class="anon-block">C.</span> zauważył, iż w połowie jego pasa jezdni zatrzymuje się czarny samochód i wychodzi z niego szybko czterech mężczyzn, z których jeden krzyknął <span class="anon-block"> (...)</span>. Wtedy odbił i pojechał dalej. Razem z nim w samochodzie znajdował się młodszy brat <span class="anon-block">G.</span>, którego imienia nie zna. Odwiózł go z okolicę jego domu i pojechał w stronę swojego. W międzyczasie rozmawiał przez telefon z kolegą o nazwisku Damek, ale nie wie jaki ma on numer. Dzwonił z numeru <span class="anon-block">(...)</span>. Powiedział rozmówcy, że ktoś chciał go zatrzymać – psy albo lumpy. Kiedy odjeżdżał do <span class="anon-block">C.</span> zadzwonił do niego ojciec. Poruszał się z prędkością 60-70 km/h i nie uciekał. Wtedy dogonił go samochód z tymi czterema typami. Jeden z nich wyjął czerwoną odblaskową latarkę, taką jakie ma Policja. Tylko dlatego się zatrzymał. Kiedy stanął to była tylko gleba i nic więcej nie widział. O tym, że był to CBŚ dowiedział się w drodze do <span class="anon-block">S.</span>.</p>
<p>Odpowiadając na pytania oskarżony stwierdził, że pojazd tych funkcjonariuszy nie był oznakowany i nie mieli oni żadnych emblematów. Nie słyszał krzyków typu <span class="anon-block"> (...)</span> czy <span class="anon-block"> (...)</span>. Nie jechał w kierunku żadnego z tych funkcjonariuszy, ale starał się uciec. Mężczyźni przed <span class="anon-block">K.</span> nie używali czerwonej latarki. Wydaje mu się, że na tym parkingu są kamery.</p>
<p>Jeżeli chodzi o pierwszy zarzut to nie przyznaje się do niego. Nie ma czego tłumaczyć, ponieważ taka sytuacja nie miała miejsca.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> znalazł się w jego samochodzie gdyż chciał się z nim spotkać. Nie wie w jakim celu, bo nie zdążył mu powiedzieć. Myślał, że chce pożyczyć pieniądze, ponieważ tak było ostatnim razem. Podczas tej sytuacji z CBŚ powiedział do niego wyskakuj, ponieważ chciał zmienić samochód. Pomyślał bowiem o kradzieży albo że ktoś chce go pobić. To był nowy <span class="anon-block">M. (...)</span> o wartości 100.000. zł. należący do firmy ojca.</p>
<p>W czasie konfrontacji z <span class="anon-block">A. Ł.</span> <span class="anon-block">D.</span> stwierdził, że wyjaśnienia tego pierwszego są prawdziwe i odmówił składania dalszych wyjaśnień (k.87-90).</p>
<p>Podczas przesłuchania przed Sądem Rejonowym <span class="anon-block">Ł. D.</span> oznajmił, iż przyznaje się do tego, że odebrał te narkotyki, natomiast niczego nie przemycał ani nic takiego. Brał je tylko i wyłącznie dla siebie, a nie na żaden handel. Wcześniej odebrał narkotyki od młodszego kolegi, ale nie wie w jakiej ilości, ponieważ je zużył. Zapłacił mu w euro, bo miał przy sobie chyba 200 jednostek tej waluty, ale nie pamięta jaką kwotę. Starczyło mu to na kilka razy. Nie jest uzależniony od środków odurzających. Teraz chciał około 20 gramów, nie ustalali tego dokładnie. <span class="anon-block">P. S.</span> miał za niego założyć pieniądze płacąc w Anglii w funtach kwotę odpowiadającą 4.000. zł.. Oskarżony ma dosyć bogatych rodziców. Dorabia sobie u ojca w dyskotece jako menager, stąd posiada pieniądze. Za pierwszym razem było tak, że miał podjechać po to, wziąć sobie i zapłacić za to. Chciałby dodać, iż dzwoniąc do ojca powiedział, że to chyba są psy albo lumpy. Nie wiedział kto to był, a ma dużo wrogów z racji tego, że wyrzuca ludzi z lokalu. Zamierzał zmienić samochód. Dwadzieścia gramów starczyłoby mu na długo, na pewno na 2 miesiące. Nie brał nigdy codziennie, a tylko na dyskotece.</p>
<p>Odpowiadając na pytania oskarżony dodał, iż nie wie czy <span class="anon-block">S.</span> dostarczył pieniądze za tą druga partię. To jest jego dobry kolega. Przypuszcza, że wiedział za co ma zapłacić. Obecnie przebywa w Anglii i nie mają kontaktu.</p>
<p>Nie zdążył odebrać tych 16 gramów, nawet ich nie dotknął. Nie interesował się w jaki sposób były dostarczane do Polski. Odbierał telefon od <span class="anon-block">Ł.</span>, który mówił, że ma podjechać.</p>
<p>Kolegom oświadczał, że chce narkotyki. Zawsze mówił <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span>, którego zna bardzo długo. Nie wie czy młody <span class="anon-block">G.</span> wiedział, że przekazuje mu narkotyki. Nie zamawiał ich. On wiedział, że jak coś będzie miał, to on weźmie (k.94).</p>
<p>Przesłuchiwany po raz ostatni w czasie śledztwa <span class="anon-block">Ł. D.</span> skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania (k.1198-1200).</p>
<p>W czasie rozprawy oświadczył, że nie przyznaje się do winy, nie chce składać wyjaśnień i nie będzie odpowiadał na pytania.</p>
<p>Po odczytaniu wyjaśnień z postępowania przygotowawczego stwierdził, że takie składał i podtrzymuje ich treść. Dodał, że nigdy nie zamawiał narkotyków z zagranicy, nigdy nie interesowało go skąd one są i nie uczestniczył w żadnym przemycie. Nie wie czy w pierwszej paczce była kokaina. Po jakimś czasie spróbował dopalaczy i smakowały tak samo (k.1353).</p>
<p>Następnie oświadczył, że kokaina miała być wyłącznie na własny użytek. Nie było celu udzielenia jej i uzyskiwania jakichkolwiek korzyści majątkowych (k.1369).</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="underline">
<!-- -->Sąd zważył co następuje</span>
</strong>:</p>
<p>Wyjaśnienia <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> pozostają stanowcze co do tego, że zarówno w sierpniu jak i w grudniu 2009r. skontaktował się z nim brat <span class="anon-block">Ł.</span>, po czym dwukrotnie otrzymał od niego paczkę zawierającą każdorazowo między innymi woreczek strunowy z białym proszkiem. Oba woreczki były zapakowane w większe worki foliowe. Za pierwszym razem pakunek taki włożono pomiędzy ubrania, a za drugim do pudełka z tabletkami zawierającymi białko.</p>
<p>Z wyjaśnień wspomnianego oskarżonego jednoznacznie wynika nadto, że każda z tych przesyłek nadeszła z <span class="anon-block">L.</span>, gdzie od kilku lat przebywał jego brat. Poza tym w obu omawianych przypadkach <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> poinformował wyjaśniającego o tym, że osobą, która zgłosi się po odbiór woreczka z proszkiem będzie <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Ten ostatni z kolei kontaktował się ze wspomnianym oskarżonym telefonicznie celem odbioru wymienionych wyżej woreczków zawierających proszkową substancję. Przy pierwszym odbiorze zapłacił za nią w euro, które przekazano potem <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span>, a w kolejnym przypadku, zgodnie z poleceniem brata, <span class="anon-block">A. G.</span> nie wziął od niego żadnych pieniędzy.</p>
<p>Powyższe relacje znajdują częściowe potwierdzenie w wyjaśnieniach <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong>.</p>
<p>Co prawda początkowo oskarżony ten zaprzeczył, by miał do czynienia z ujętymi w zarzucie narkotykami dodając, że spotkał się z <span class="anon-block">A. G.</span> pod <span class="anon-block">K.</span> na prośbę tego ostatniego, ale w toku konfrontacji potwierdził wiarygodność pierwszego współoskarżonego, po czym oznajmił, że w rzeczywistości pobierał przedmiotowe narkotyki na własne potrzeby, po czym je zużył. Odbierając środki odurzające po raz pierwszy zapłacił za nie w euro, zaś za drugim razem wynikającą stąd należność uiścił za niego <span class="anon-block">P. S.</span> płacąc w Anglii funtami kwotę odpowiadającą 4000 zł.. <span class="anon-block">Ł. D.</span> nie interesował się w jaki sposób narkotyki były dostarczane do Polski. Odbierał telefon od <span class="anon-block">Ł.</span>, który mówił, że ma podjechać.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> potwierdził zatem w omawianych wyjaśnieniach, że odbierał od <span class="anon-block">A. G.</span> narkotyki pochodzące z zagranicy, a w drugim przypadku wręcz płacono za nie na terytorium Anglii. Przy pierwszej dostawie zapłata następowała w euro, a następnie w funtach co również wskazuje na to, że nie sprzedawano ich w Polsce, ponieważ wówczas logicznie rzecz biorąc płacono by w walucie krajowej.</p>
<p>Jak wspomniano <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> wyjaśnił, że każdorazowo przed otrzymaniem paczki rozmawiał telefonicznie z bratem, który informował go, że woreczek z proszkiem odbierze <span class="anon-block">Ł. D.</span>, a ten po krótkim czasie dzwonił do wyjaśniającego celem dokonania tego odbioru. Okoliczność ta świadczy o tym, że ten ostatni pozostawał w stałym kontakcie ze swoim kolegą <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> i miał pełną informację o tym, że narkotyki zostały dostarczone do <span class="anon-block">C.</span>.</p>
<p>Tym samym, w świetle przytoczonych dowodów kolejne wyjaśnienia <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> w których stwierdził, że nigdy nie zamawiał narkotyków z zagranicy, nigdy nie interesowało go skąd one są, nie wie czy <span class="anon-block">P. S.</span> dokonał zapłaty na terenie Wielkiej Brytanii i osobiście nie uczestniczył w żadnym przemycie nie mogą być uznana za wiarygodne. Zmieniając wyjaśnienia w zależności od sytuacji procesowej oskarżony przyjął po prostu określoną linię obrony, która w świetle wcześniejszych ustaleń nie znajduje jednak racjonalnego uzasadnienia.</p>
<p>Tak samo trzeba ocenić złożone w toku rozprawy wyjaśnienia, w których <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> stwierdza, że nie wie czy w pierwszej paczce była kokaina. Po jakimś czasie spróbował bowiem dopalaczy i smakowały tak samo. Przesłuchiwany wcześniej jednoznacznie przyznawał przecież, że zażywał narkotyki na dyskotece, a gdyby miał wątpliwości co do tego czy nie były to na przykład dopalacze, wówczas niewątpliwie poinformowałby o tym organy ścigania wiedząc o grożącej mu odpowiedzialności karnej związanej z kokainą. Poza tym nie zamówiłby wówczas u tego samego dostawcy kolejnej partii tego środka odurzającego za niebagatelną sumę 4000 zł..</p>
<p>Z wyjaśnień <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> oraz <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong> jednoznacznie wynika, iż po odebraniu drugiej przesyłki i zajściu pod <span class="anon-block">K.</span>, o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia, pierwszy z nich przyniósł drugiemu znajdujący się w nadesłanej paczce woreczek strunowy, który <span class="anon-block">G. R.</span> schował w piwnicy, po czym wskazał podczas przeszukania policjantom.</p>
<p>Okoliczność zabezpieczenia wspomnianego pakunku obrazują stosowny protokół przeszukania (k.107-109) oraz protokół oględzin rzeczy (k.110-111), a nadto zeznania <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong>.</p>
<p>Wstępne przebadanie znajdującej się w woreczku zaciskowym substancji przy użyciu odczynnika Scotta oraz urządzenia <span class="anon-block">I. S.</span> Step 1 wskazało, że jest to kokaina. Po przeważeniu ustalono natomiast, iż masa netto tego narkotyku wynosi 16,11 grama (k.115).</p>
<p>Opinia Laboratorium Kryminalistycznego KWP w <span class="anon-block">G.</span> wykazała, że w dostarczonej masie netto proszku barwy białej stwierdzono obecność kokainy, a substancja zawierająca ten środek odurzający o masie 0,1-0,2 grama może stanowić jedną porcję narkotyku (k.349-350). Z kolei z opinii sporządzonej w <span class="anon-block"> Instytucie (...)</span> Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji wynika, że w analizowanej substancji proszkowej koloru białego stwierdzono obecność kokainy w postaci chlorowodorku w ilości 40 % w przeliczeniu na zasadę kokainy. Z zabezpieczonej substancji można zatem sporządzić 80-160 porcji dealerskich. Materiał ten zawierał około 6420 mg czystej kokainy co pozwala na przygotowanie z niego 321 do 642 dawek wywołujących efekt biologiczny (k.1175-1177).</p>
<p>W świetle powyższych informacji nie budzi zatem wątpliwości, że zabezpieczony biały proszek to stanowiąca jak wiadomo środek odurzający kokaina w ilości przekraczającej 16 gramów.</p>
<p>Omawiana dostawa bezspornie stanowiła kontynuację poprzedniej dokonanej w ten sam sposób, czyli za pośrednictwem firmy kurierskiej, a ponadto opisane w obu wypadkach przez <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> pakunki i ich zawartość były w zasadzie identyczne. Również pierwotnie nadesłano bowiem z <span class="anon-block">L.</span> biały proszek w woreczku strunowym, co stanowi zresztą powszechnie znaną i najczęściej stosowaną w praktyce formę pakowania większości środków odurzających oraz substancji psychotropowych, w tym kokainy. Trzeba pamiętać, że jak już wspomniano <span class="anon-block">Ł. D.</span> zapłacił za nią w euro i ponownie zamówił kolejną dostawę. Gdyby miał jakiekolwiek wątpliwości co do tego, czy nabył narkotyk, czy też był to inny środek, wtedy z pewnością nie nabyłby następnej partii kokainy i to za sumę 4000 zł.. Mając przy tym na uwadze złożone na określonym etapie postępowania wyjaśnienia tego oskarżonego, w których przyznaje się do zażywania pierwszej partii narkotyków ujętych w zarzucie, w którym wpisano kokainę należy uznać, że stanowiła ona przedmiot pierwszej przesyłki nadesłanej przez <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span> z <span class="anon-block">L.</span> i odebranej następnie od jego brata przez <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Oczywiście skoro nie zabezpieczono pierwszej dostawy nie można określić ilości przesłanej wówczas kokainy. Nie budzi natomiast wątpliwości, że w drugim przypadku mamy do czynienia z 16,05 grama tego środka co ustalono bezspornie podczas szczegółowych badań w Laboratorium Kryminalistycznym KWP w <span class="anon-block">G.</span>.</p>
<p>Zarówno <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span> jak</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> jednoznacznie przyznali, że dnia 16 grudnia 2009r. spotkali się pod <span class="anon-block"> (...)</span> w <span class="anon-block">C.</span>, a pierwszy z nich przyjechał tam samochodem marki <span class="anon-block">M.</span> koloru czarnego.</p>
<p>O ile jednak <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> jest konsekwentny co do tego, że to drugi oskarżony zadzwonił do niego umawiając się na spotkanie po to, by odebrać przesyłkę od <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span>, to tyle ten ostatni początkowo wyjaśniał, iż <span class="anon-block">A. G.</span> znalazł się w jego samochodzie gdyż chciał się z nim spotkać. Nie wie w jakim celu, bo nie zdążył tego powiedzieć. Wyjaśniający myślał, że zamierza pożyczyć pieniądze. Dopiero w czasie konfrontacji między oboma oskarżonymi <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> oświadczył, że wyjaśnienia <span class="anon-block">A. G.</span> polegają na prawdzie.</p>
<p>Zmienność relacji <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> występująca jak wcześniej wskazano również w omawianym fragmencie ponownie prowadzi do wniosku, że dopasowywał on swoje wyjaśnienia do zmieniającej się sytuacji procesowej. Skoro jednak potwierdza w końcu wersję zgodnie, z którą celem przedmiotowego spotkania było przekazanie narkotyków, za które miał zapłacić w Wielkiej Brytanii <span class="anon-block">P. S.</span>, a które jak wspomniano później zabezpieczono, to mając dodatkowo na uwadze wyjaśnienia <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> przyjąć należy, że tak rzeczywiście było.</p>
<p>Ponadto zeznania policjantów <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span>
</strong> bezspornie wskazują, że znaleźli się oni pod <span class="anon-block">K.</span> z uwagi na to, że miało tam dojść do przekazania narkotyków <span class="anon-block">Ł. D.</span> poruszającemu się czarnym <span class="anon-block">M.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> wyjaśnili, że kiedy obaj znajdowali się w <span class="anon-block">M.</span> jadącym w kierunku wyjazdu z parkingu wówczas drogę zatarasował im nieoznakowany samochód osobowy. Okoliczność ta wynika również bezspornie z zeznań świadków: <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (1)</span> </strong>i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span>
</strong>.</p>
<p>Obaj oskarżeni dodali, iż jeden z mężczyzn, który wysiadł z zagradzającego im drogę pojazdu krzyknął, że mają się zatrzymać. Początkowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> wyjaśnił, że usłyszał jedynie słowo <span class="anon-block"> (...)</span>, niemniej po wysłuchaniu wyjaśnień <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> zgodził się z jego wersją, a tamten stanowczo oznajmił, że z ust krzyczącego mężczyzny padło stwierdzenie „Stój, Policja”.</p>
<p>Zarówno <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> jak i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> dodali, że osoby, które wysiadły z samochodu nie miały na sobie mundurów i były ubrane na czarno. Pierwszy z nich dodał, że jeden z nich prawdopodobnie trzymał w ręku latarkę, zaś <span class="anon-block">Ł. D.</span> okoliczności tej zaprzeczył.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> w toku postępowania przygotowawczego zeznał, że zarówno on, jak i obecni z nim w radiowozie funkcjonariusze <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">E. K.</span> mieli na sobie kamizelki taktyczne z napisem <span class="anon-block"> (...)</span> z tyłu i z przodu. Ponadto po zatrzymaniu radiowozu na wyjeździe z parkingu świadek postawił na dachu sygnał świetlny, a po wyjściu na zewnątrz pozostała trójka policjantów zbliżając się do <span class="anon-block">M.</span> krzyczała „Policja, zatrzymać się”. Do tego <span class="anon-block">R. S. (2)</span> dawał znaki do zatrzymania się czerwonym światłem latarki. W toku rozprawy świadek nie pamiętał już, czy do zatrzymania używano sygnałów świetlnych lub dźwiękowych, ale przeważnie tak się postępuje. Wszyscy funkcjonariusze byli ubrani w kamizelki taktyczne z napisem <span class="anon-block"> (...)</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>w toku śledztwa oznajmił, że w pewnym momencie od strony drzwi wejściowych do sklepu w kierunku wyjazdy z parkingu poruszał się z dużą prędkością samochód marki <span class="anon-block">M.</span>. Obecni z nim w nieoznakowanym radiowozie funkcjonariusze mieli na sobie kamizelki taktyczne z napisami <span class="anon-block"> (...)</span> umieszczonymi z tyłu oraz z przodu. Postanowili zatrzymać wspomnianego <span class="anon-block">M.</span>, wobec czego <span class="anon-block">K. A.</span> ustawił radiowóz na drodze prostopadle do wyjazdu z parkingu. Ponadto wystawił na dach niebieski sygnał świetlny. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">R. S. (2)</span> wysiedli krzycząc „Policja, zatrzymać się”, a drugi z nich dawał dodatkowo znaki do zatrzymania się latarką świecącą czerwonym światłem.</p>
<p>Na rozprawie świadek stwierdził, że wjeżdżając na teren parkingu przed <span class="anon-block">K.</span>, konkretnie zjeżdżając z drogi głównej na parking zauważył, że od strony wejścia do sklepu z dużą prędkością porusza się w ich kierunku samochód marki <span class="anon-block">M.</span> koloru czarnego. Wtedy <span class="anon-block">K. A.</span> kierujący radiowozem zatrzymał go w poprzek przy wjeździe na parking. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i <span class="anon-block">R. S. (1)</span> natychmiast wyskoczyli na zewnątrz. Drugi z nich miał latarkę, która dawała czerwone sygnały. Krzyczeli „Policja zatrzymać się”. Oprócz tego, że pod <span class="anon-block">K.</span> <span class="anon-block">R. S. (2)</span> dawał sygnały latarką koloru czerwonego, to jeszcze cała czwórka funkcjonariuszy miała ubrane kamizelki taktyczne koloru czarnego z napisem <span class="anon-block"> (...)</span> na klatce piersiowej i plecach. Jest to chyba odblaskowy napis, a w świetle dziennym pozostaje bardzo dobrze widoczny. Dążąc do zatrzymania <span class="anon-block">M.</span> na parkingu <span class="anon-block">K. A.</span> wystawił sygnał świetlny tzw. niebieski bulaj. Jeżeli chodzi o przód kamizelki, to napis <span class="anon-block"> (...)</span> znajduje się na zwykłej, standardowej kieszeni.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong> początkowo zeznał, że w pewnym momencie zauważył, iż od strony drzwi wejściowych do sklepu w kierunku wyjazdu z parkingu porusza się z dużą prędkością samochód marki <span class="anon-block">M.</span>. Znajdujący się w nieoznakowanym radiowozie policjanci ubrani w kamizelki taktyczne z napisem <span class="anon-block"> (...)</span> z tyłu oraz z przodu postanowili go zatrzymać. Prowadzący radiowóz <span class="anon-block">K. A.</span> ustawił go prostopadle na drodze wyjazdowej z parkingu wystawiając na dach niebieski sygnał świetlny. Zeznający i <span class="anon-block">A. W. (1)</span> wysiedli i krzycząc „Stój, Policja” kazali kierowcy <span class="anon-block">M.</span>, by się zatrzymał. <span class="anon-block">R. S. (2)</span> sygnalizował ponadto nakaz zatrzymania się przy użyciu latarki z czerwoną nasadką, zaś w lewej ręce trzymał legitymację służbową. Na rozprawie świadek zeznał, że <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">K. A.</span>, <span class="anon-block">A. W. (1)</span> i on sam próbowali zatrzymać <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Po kontakcie przed hipermarketem chyba <span class="anon-block">o nazwie K.</span> z innym mężczyzną, którego nazwiska nie kojarzy, obaj wsiedli do samochodu. Objeżdżali parking samochodowy przed sklepem, bo było na nim dużo pojazdów i dużo klientów. Policjanci zatrzymali radiowóz w takim miejscu, że zablokował im wyjazd, przynajmniej w jednej części lub w większości pasa drogowego. Nie pamięta marki radiowozu, ale myśli, że był nieoznakowany, bo nie mieli innych. Byli po cywilnemu. W sytuacjach zmierzających do zatrzymania sprawców używane są kamizelki taktyczne z napisem <span class="anon-block"> (...)</span> lub <span class="anon-block"> (...)</span> oraz wykłada się legitymacje służbowe. Z tego co pamięta, to będąc w radiowozie miał tą kamizelkę na sobie. Nie przypomina sobie czy wszyscy mieli je założone, ale można takie swobodnie ubrać w samochodzie. Jest jednak przekonany, że podczas zatrzymywania wszyscy mieli je na sobie. Świadek miał założoną kamizelkę w kolorze czarnym z różnym rodzajem kabur na broń. Z przodu i z tyłu posiadała napis <span class="anon-block"> (...)</span>. Z przodu napis usytuowany jest na klapie jednej z kieszeni, a z tyłu duży na plecach. Napis jest białego koloru, w niektórych rodzajach kamizelek odblaskowy. Jego biały napis na czarnym tle był dobrze widoczny. Nie wie jaki model kamizelek mieli koledzy i czy pozostali dwaj funkcjonariusze wysiadali z samochodu. Nie pamięta czy wszyscy policjanci byli ubrani w kamizelki. Do osób będących w <span class="anon-block">M.</span> krzyczeli „stój Policja”.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong> początkowo zeznał, że wjeżdżając na teren parkingu Policjanci spostrzegli, że od strony drzwi wejściowych do sklepu w kierunku wyjazdu porusza się dużą prędkością samochód marki <span class="anon-block">m.</span>. Funkcjonariusze poruszali się nieoznakowanym radiowozem i byli ubrani w kamizelki taktyczne z napisami <span class="anon-block"> (...)</span> umieszczonymi z tyłu oraz z przodu. Kierujący radiowozem <span class="anon-block">K. A.</span> ustawił go prostopadle na drodze wjazdowej do parkingu i wystawił na dach niebieski sygnał świetlny.</p>
<p>Na rozprawie świadek nie pamiętał szeregu okoliczności zdarzenia. Nadmienił jednak, że policjanci byli ubrani po cywilnemu, ale mieli założone kamizelki taktyczne z napisem <span class="anon-block"> (...)</span> z przodu i z tyłu. Mógł mieć też bezrękawnik z odblaskiem. Bezrękawnik jest czarny i ma żółte emblematy, a kamizelka czarna i z białymi emblematami. Te napisy są odblaskowe. Napis z przodu znajduje się na piersi i posiada wymiary 2x5 cm, albo 5x7 cm, a ten z tyłu jest na całe plecy. Nie pamięta czy mieli lizaki i latarki. Na pewno kiedy <span class="anon-block">M.</span> ruszył to świadek krzyczał <span class="anon-block"> (...)</span>. Nie pamięta czy wcześniej coś krzyczał albo żeby robili to jego koledzy.</p>
<p>Oceniając zeznania wymienionych wyżej policjantów należy zwrócić uwagę na fakt, że pomiędzy przesłuchaniem ich w postępowaniu przygotowawczym i na rozprawie upłynął bardzo długi okres czasu, co w sposób naturalny spowodowało zacieranie się szczegółów w pamięci. Jako funkcjonariusze CBŚ wykonywali w międzyczasie szereg innych czynności służbowych, a nadto omawiana sytuacja miała charakter dynamiczny. W związku z tym uznać trzeba, że najlepiej pamiętali zdarzenie w toku postępowania przygotowawczego.</p>
<p>Z relacji tych świadków pochodzących ze śledztwa wynika natomiast, że kiedy zobaczyli poruszającego się po parkingu z dużą prędkością <span class="anon-block">M.</span> wówczas zatarasowali mu drogę wyjazdową z parkingu w ten sposób, że <span class="anon-block">K. A.</span> ustawił radiowóz w poprzek pasa ruchu. Po wyjściu z pojazdu <span class="anon-block">R. S. (1)</span> i <span class="anon-block">A. W. (1)</span> krzyczeli w kierunku <span class="anon-block">M.</span> używając przy tym słów <span class="anon-block"> (...)</span> i <span class="anon-block"> (...)</span>. Jak wcześniej wskazano okoliczności te wynikają również z wyjaśnień <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong>, z którym podczas konfrontacji zgodził się <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>.</strong>
</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> zauważył nadto w rękach jednego z Policjantów latarkę świecącą czerwonym światłem, a jak wynika z zeznań wspomnianych funkcjonariuszy <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong> dawał nią sygnały do zatrzymania się.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> zeznał, że zatrzymując samochód wystawił na dach niebieski sygnał dźwiękowy, co jest czynnością, którą zazwyczaj wykonuje się w tego typu sytuacjach. Potwierdzili to nadto jednoznacznie <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span>
</strong> oraz <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong>. Dowodzący akcją <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span> </strong>zeznał, że co prawda nie był obecny przy próbie zatrzymania, ale od podkomendnych dowiedział się, iż użyli sygnałów dźwiękowych i świetlnych co przewiduje procedura. Z tego co kojarzy, to radiowóz był ustawiony tak, że blokował <span class="anon-block">M.</span> wyjazd z parkingu. Wtedy było ciemno. To był chyba parking <span class="anon-block">K.</span> i o ile pamięta znajdowały się na nim latarnie. W tej akcji brał udział emerytowany już dziś policjant <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, a to jest człowiek, który nie rozstaje się z sygnalizacyjną, czerwoną latarką. Policjanci zeznającego są ubierani w kamizelki taktyczne zakładane na ubiór cywilny. Z tyłu i z przodu widnieje napis odblaskowy <span class="anon-block"> (...)</span>. To są duże napisy. Jego zdaniem tam na miejscu nie można było nie zauważyć tych kamizelek z odblaskowymi napisami. Policjanci poruszali się radiowozem nieoznakowanym zaopatrzonym w światło odblaskowe stawiane na dachu.</p>
<p>Oskarżeni nie widzieli niebieskiego światła na dachu radiowozu, niemniej trzeba pamiętać, że nie wypytano o to szczegółowo <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> w toku śledztwa, a na rozprawie odmówił on składania wyjaśnień i udzielania odpowiedzi na pytania. Z kolei jak już wspomniano <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> zmienia swoje wyjaśnienia w zależności od sytuacji procesowej, a nadto próbuje wskazać, że miał wątpliwości co do tego, czy osoby zatrzymujące prowadzony przez niego samochód były policjantami, złodziejami zamierzającymi ukraść <span class="anon-block">M.</span>, którym jechał, względnie czy chciały go pobić. Zdaniem Sądu nie można jednak dać mu wiary w tym zakresie. Jak bowiem wcześniej nadmieniono zebrany materiał dowodowy wykazał, że funkcjonariusze CBŚ kierowali pod adresem oskarżonych nakazy zatrzymania pojazdu używając przy tym słowa <span class="anon-block"> (...)</span> co jednoznacznie wskazywało, że reprezentują organy ścigania. Do tego <span class="anon-block">R. S. (2)</span> dawał znaki czerwoną latarką, używaną na co dzień przez policjantów. <span class="anon-block">Ł. D.</span> doskonale o tym wiedział, skoro sygnał ten zgodnie z jego wyjaśnieniami skłonił go do zatrzymania samochodu kiedy wracał nim do <span class="anon-block">C.</span>. Potwierdzili to <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong>,<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">E. K.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span> </strong>i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong>, którzy zeznali, że szukając wspomnianego <span class="anon-block">M.</span> zauważyli go na drodze do miejscowości <span class="anon-block">C.</span>. Kierowca zastosował się do polecenie zatrzymania pojazdu, stanął nim i został zatrzymany. Oskarżony postąpił tak mimo, że <span class="anon-block">K. A.</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">A. W. (2)</span> i <span class="anon-block">R. S. (2)</span> poruszali się tym samym co wcześniej nieoznakowanym radiowozem i podobnie jak poprzednio nie mieli na sobie mundurów.</p>
<p>W zaistniałej sytuacji widząc tarasujący wyjazd z parkingu nieoznakowany radiowóz z typowym dla wyposażenia Policji niebieskim bulajem na dachu, z którego to pojazdu wysiedli mężczyźni krzyczący, że są policjantami, a do tego jeden z nich dawał typowe w takich wypadkach sygnały czerwoną latarką wzywające do zatrzymania się <span class="anon-block">Ł. D.</span> musiał doskonale zdawać sobie sprawę, że widzi przed sobą funkcjonariuszy organów ścigania i jego obowiązkiem jest się zatrzymać,</p>
<p>O ile niewątpliwie w miesiącu grudniu około godziny 20.00. na dworze było ciemno, to jak zeznali wszyscy przesłuchani w sprawie policjanci teren parkingu pozostawał dobrze oświetlony latarniami. Niewątpliwie w zaistniałej sytuacji identyfikacja twarzy osób siedzących w samochodzie mogła być utrudniona, niemniej obserwując przedstawicieli CBŚ nie sposób było nie zauważyć odblaskowych napisów na kamizelkach taktycznych. Jak zeznał <span class="anon-block">R. S. (2)</span> w pewnej chwili <span class="anon-block">M.</span> stanął, a kierowca przyglądał się zatrzymującym. <span class="anon-block">A. G.</span> wyjaśnił, że w usłyszał od współoskarżonego, że zatrzymujący ich mężczyźni to chyba byli tajniacy. Gdyby jednak rzeczywiście miał co do tego wątpliwości, to niewątpliwie jak już wspomniano nie stanąłby <span class="anon-block">M.</span> reagując na sygnały dawane mu latarką przez te same osoby kiedy wracał do <span class="anon-block">C.</span>. Ponadto nie miałby podstaw do tego, by skłaniać <span class="anon-block">A. G.</span> do przechowywania przez niego kokainy, za którą przecież zapłacił. Racjonalną reakcją w sytuacji kiedy osoba zatrzymywana ma wątpliwości odnośnie tego czy czynności tej dokonują policjanci byłoby oczywiście udanie się na najbliższy posterunek Policji celem rozstrzygnięcia związanych z tym wątpliwości, a nie powrót do domu.</p>
<p>Wszystkie poczynione dotychczas wywody oparte na zgromadzonym materiale dowodowym prowadzą zatem do wniosku, iż <span class="anon-block">Ł. D.</span> doskonale orientował się, że jest zatrzymywany przez policjantów i nie zastosował się do wydawanych mu w związku z tym poleceń z uwagi na to, że w <span class="anon-block">M.</span> znajdowała się kokaina.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong> zeznał, że reakcja prowadzącego <span class="anon-block">M.</span> na działania policjantów była taka, iż nadjeżdżając w ich kierunku z dużą prędkością zatrzymał się przed radiowozem. Wtedy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podszedł do drzwi kierowcy i złapał za klamkę chcąc je otworzyć. W tym czasie <span class="anon-block">R. S. (2)</span> stał na jezdni z boku radiowozu przed nadjeżdżającym <span class="anon-block">M.</span>. Po zatrzymaniu tego pojazdu kierowca gwałtownie ruszył do przodu omijając radiowóz. W związku z tym <span class="anon-block">A. W. (1)</span> został pociągnięty i uderzył w prawy bok ruszającego samochodu. Z kolei <span class="anon-block">R. S. (2)</span> uskoczył w prawo chcąc uniknąć najechania. Policjanci wsiedli do radiowozu i ruszyli za oddalającym się <span class="anon-block">M.</span>, ale stracili go z oczu.</p>
<p>W toku rozprawy świadek nie pamiętał dokładnie przebiegu całego zdarzenia niemniej potrzymał zeznania, które złożył w postępowaniu przygotowawczym. Ponadto dodał, że nie zablokował <span class="anon-block">M.</span> tak, że kierowca musiał gwałtownie hamować. On był w pewnej odległości od policjantów kiedy stanęli na jego trasie.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span> </strong>w czasie śledztwa zeznał, że jadący z dużą prędkością <span class="anon-block">M.</span> nagle zatrzymał się przed radiowozem. <span class="anon-block">A. W. (2)</span> złapał za klamkę drzwi kierowcy Dobiegając do <span class="anon-block">M.</span> zeznający zobaczył, że pojazd ten gwałtownie ruszył omijając z przodu radiowóz. Jednocześnie pociągnął <span class="anon-block">A. W. (1)</span> uderzając go w prawy bok. Z kolei <span class="anon-block">R. S. (1)</span> odskoczył w prawo chcąc uniknąć najechania. Policjanci ruszyli za uciekającym pojazdem, ale nie zdołali go dogonić.</p>
<p>Na rozprawie świadek zeznał, że po tych okrzykach oraz sygnałach świetlnych <span class="anon-block">M.</span> zwolnił i w pewnym momencie na krótko się zatrzymał. Wydaje mu się, że <span class="anon-block">A. W. (1)</span> dobiegł do przednich lewych drzwi i chwycił za klamkę chcąc je otworzyć. Pan <span class="anon-block">S.</span> stał przed maską <span class="anon-block">M.</span>. W momencie gdy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> chciał otworzyć drzwi kierowcy tego pojazdu ten nagle ruszył. Spowodował tym szarpnięcie i uderzenie tego ostatniego funkcjonariusza. <span class="anon-block">M.</span> ominął radiowóz, wyjechał na drogę główną i pojechał w lewo. Wcześniej jednak <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, chcąc uniknąć najechania, uskoczył przed tym pojazdem. Po zatrzymaniu się <span class="anon-block">M.</span> ruszył bezpośrednio w kierunku <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, który stał przed jego maską. Dzieliło ich może półtora, może dwa metry. Nie potrafi podać w jakiej odległości od radiowozu zatrzymał się <span class="anon-block">M.</span>. Nie wie czy było to 5, czy 10 metrów. <span class="anon-block">M.</span> ominął radiowóz od jego przodu, tak mu się wydaje. Najpierw ruszył do przodu w kierunku <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, który uskoczył w swoje prawo. Nie pamięta czy <span class="anon-block">M.</span> skręcał w prawo przed, czy po tym jak pan <span class="anon-block">S.</span> odskoczył, to były krótkie chwile. Nie wie czy odskakując <span class="anon-block">R. S. (2)</span> upadł. Na pewno <span class="anon-block">A. W. (1)</span> odczuwał ból.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong> stwierdził początkowo, że nadjeżdżający z dużą prędkością <span class="anon-block">M.</span> zatrzymał się przed radiowozem. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> podszedł do drzwi kierowcy i złapał za klamkę chcąc je otworzyć. Z kolei <span class="anon-block">R. S. (1)</span> stał przy radiowozie przodem do <span class="anon-block">M.</span>. Świadek widział jak kierowca tego samochodu przez chwilę patrzył w ich kierunku chcąc im się przyjrzeć, po czym gwałtownie ruszył. <span class="anon-block">A. W. (1)</span> trzymający za klamkę został pociągnięty i wydaje się świadkowi, że również uderzony bokiem pojazdu, na co się później skarżył. <span class="anon-block">M.</span> ominął radiowóz, a <span class="anon-block">R. S. (2)</span> odskoczył w stronę tego ostatniego pojazdu chcąc uniknąć najechania.</p>
<p>Kierujący <span class="anon-block">M.</span> odjechał, a policjanci nie zdołali go dogonić.</p>
<p>Na rozprawie świadek zeznał, że on sam i <span class="anon-block">A. W. (1)</span> odeszli od radiowozu na największą odległość i starali się zatrzymać <span class="anon-block">M.</span>. Nie pamięta czy używali do tego tarcz czyli lizaków odblaskowych, czy latarek z czerwonym światłem. Pojazd albo się zatrzymał, albo zwolnił. Wydaje mu się, że stanął, po czym nagle ruszył wjeżdżając na krawężnik. Zanim wjechał na krawężnik to zmusił świadka i na pewno <span class="anon-block">A. W. (1)</span> do odskoczenia, odbiegnięcia na kilka kroków do tyłu, co uchroniło ich przed przejechaniem lub potrąceniem. Zeznający stał przed maską <span class="anon-block">M.</span> kiedy musiał odskoczyć. Wydaje mu się, że <span class="anon-block">A. W. (1)</span> stał za nim, ale nie pamięta tego z uwagi na upływ czasu. <span class="anon-block">M.</span> odjechał, a policjanci wsiedli do radiowozu i próbowali go zlokalizować. <span class="anon-block">M.</span> ruszył gwałtownie, z piskiem opon. Jeżeli świadek by nie odskoczył, to leżałby na masce i prawdopodobnie został potrącony. Kierowca miał małe pole manewru, stąd musiał wjechać na krawężnik. Ruszenie z piskiem być może wskazywało na to, że chciał ich ostrzec żeby nie zostali rozjechani, ale nie jest w stanie wejść w umysł tego człowieka. W takich sytuacjach nie ma czasu na przemyślenia, to trwa kilka sekund i jest wysoka adrenalina. Nie przewrócił się. Odskoczył cały i zdrowy, ale nie pamięta czy w bok, czy do tyłu. Nie potrafi podać swojej odległości od <span class="anon-block">M.</span> kiedy ruszał, mogło to być kilka, kilkanaście metrów. Wydaje mu się, że stał przed tym samochodem. W momencie ruszania <span class="anon-block">M.</span> nie znajdował się w dużej odległości od radiowozu, to mogło być kilka metrów. Osobiście stał na wysokości środka maski <span class="anon-block">M.</span> i kierowca zmusił go do ucieczki przed nim, a następnie przejechał obok radiowozu skręcając na krawężnik. Nie pamięta czy <span class="anon-block">M.</span> od razu skręcił w prawo, czy kawałek jechał prosto. Był obok pana <span class="anon-block">W.</span> kiedy tamten próbował otworzyć drzwi chwytając za klamkę. Jeżeli chodzi o odległość <span class="anon-block">M.</span> od radiowozu przy zatrzymaniu to wspomniał już o kilku metrach. Gdyby to było tuż przed, to raczej nie byłoby możliwości wykonania manewru ominięcia. Nie pamięta obecnie czy skoczył w kierunku radiowozu. Po prostu odskoczył przed samochodem, który nagle ruszył w jego kierunku. Odskoczył do tyłu, a tam stał radiowóz. Wydaje mu się, że <span class="anon-block">M.</span> minął radiowóz przy masce silnika.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (1)</span>
</strong> zeznał, że po zatrzymaniu się <span class="anon-block">M.</span> on sam oraz <span class="anon-block">R. S. (2)</span> wysiedli i krzycząc „Policja, zatrzymać się” nakazywali zatrzymanie pojazdu. Ponadto <span class="anon-block">R. S. (2)</span> dawał w tym celu sygnały latarką z nasadką w kolorze czerwonym. Kiedy <span class="anon-block">M.</span> stanął <span class="anon-block">R. S. (2)</span> ustawił się przed nim oraz obok radiowozu, a zeznający podbiegł do drzwi kierowcy i złapał za klamkę chcąc je otworzyć. <span class="anon-block">M.</span> gwałtownie ruszył do przodu omijając radiowóz. Jednocześnie pociągnął za sobą trzymającego za klamkę <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, który został uderzony w prawy bok. <span class="anon-block">R. S. (2)</span> uskoczył w kierunku radiowozu aby uniknąć potrącenia, a <span class="anon-block">M.</span> odjechał z dużą prędkością i nie udało się go dogonić.</p>
<p>Na rozprawie świadek nie pamiętał szczegółów zdarzenia. Przypomniał sobie jedynie, że wysiadł a radiowozu razem z <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i biegł w kierunku drzwi kierowcy albo pasażera. <span class="anon-block">M.</span> ruszył po czym odjechał. Otarł się o tego <span class="anon-block">M.</span> kiedy chwycił za klamkę, a on ruszył. Nie pamięta czy odniósł jakieś obrażenia i czy ten <span class="anon-block">M.</span> się zatrzymał. Po chwili świadek stwierdził, że jednak zatrzymał się, bo do niego podbiegał. Gdyby pojazd był w ruchu, to on by nie biegł. Musiał do niego dobiec przemierzając maksymalnie 10 metrów. Nie pamięta czy radiowóz miał włączone sygnały świetlne lub dźwiękowe oraz czy w pewnym momencie pojazd służbowy zablokował drogę <span class="anon-block">M.</span>.</p>
<p>
<strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span>
</strong> przesłuchiwany dopiero na rozprawie zeznał, że z tego co przekazali mu podkomendni, to policjanci usiłowali zatrzymać samochód, w którym znajdowali się sprawcy. Pojazd ten nie stanął i z tego co wie potrącił albo usiłował potrącić funkcjonariuszy. <span class="anon-block"> (...)</span> ze sprawcami uciekło. O ile sobie przypomina to z relacji policjantów wynikało, że sprawcy wyjeżdżali z tego parkingu i do zdarzenia doszło na wylocie patrząc w kierunku ulicy. Radiowóz stanął chyba tak, jakby zatarasował z przodu drogę <span class="anon-block">M.</span>. W tym momencie <span class="anon-block">M.</span> się zatrzymał i kierowca odczekał do chwili, w której funkcjonariusze podchodzili do tego samochodu i chcieli dokonać fizycznego zatrzymania. W momencie kiedy usiłowali otworzyć drzwi i chyba wszyscy byli na zewnątrz, wtedy kierujący <span class="anon-block">M.</span> ruszył. Potem była próba znalezienia i zatrzymania tego samochodu, bo pojechał w <span class="anon-block">C.</span>. Nie pamięta co opowiadali mu o tym potrąceniu funkcjonariuszy przez <span class="anon-block">M.</span> policjanci, bo to było dawno.</p>
<p>Podobnie jak w poprzednim przypadku, z podanych wcześniej przyczyn Sąd uznał, że na wiarę w omawianym zakresie zasługują zeznania powyższych świadków z postępowania przygotowawczego.</p>
<p>W sposób jasny, spójny i jednolity wynika z nich, że reagując na sygnały policjantów <span class="anon-block">Ł. D.</span> zatrzymał samochód w bliskiej odległości od radiowozu.</p>
<p>Co prawda oskarżeni twierdzą, że jadąc ominął policjantów, niemniej ich wyjaśnienia nie są w tym zakresie szczegółowe, a nie było możliwości sprecyzowania ich na rozprawie skoro odmówili odpowiedzi na zadawane pytania.</p>
<p>Racjonalnym jest, że jak zeznali funkcjonariusze <span class="anon-block">R. S. (2)</span> stanął z przodu radiowozu przed <span class="anon-block">M.</span> zasłaniając mu możliwość bezkolizyjnej ucieczki przez niezablokowaną częścią pasa ruchu. Nie postąpiłby tak oczywiście w razie gdyby wspomniany pojazd znajdował się w ruchu bojąc się po prostu o swoje bezpieczeństwo. Z podobnych powodów <span class="anon-block">A. W. (2)</span> nie chwytałby za klamkę drzwi kierowcy. Takie działania obu policjantów są wręcz klasyczne przy zatrzymaniach pojazdów, co powoduje, iż brak jest jakichkolwiek podstaw, by nie dać w tym zakresie wiary wspomnianej dwójce funkcjonariuszy, a nadto <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span>
</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong>. Należy zauważyć, że świadkowie ci nie znali wcześniej oskarżonych, stąd nie mieli podstaw do tego, by ich bezpodstawnie obciążać.</p>
<p>Naturalną reakcją na ruszenie samochodu w jego kierunku było również doskoczenie z toru jazdy <span class="anon-block">M.</span> przez <span class="anon-block">R. S. (2)</span> z obawy o swoje zdrowie, a skoro <span class="anon-block">A. W. (2)</span> nie zdążył puścić klamki to w konsekwencji został pociągnięty przez ruszający pojazd uderzając w jego bok.</p>
<p>Tym samym zeznania <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">K. A.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">E. K.</span>
</strong>, <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. S. (2)</span>
</strong> i <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. W. (2)</span>
</strong>, a nadto częściowo wyjaśnienia oskarżonych w powiązaniu z zasadami logiki oraz doświadczenia życiowego jednoznacznie wskazują, że przebieg zdarzenia w omawianym zakresie wyglądał tak, jak go przedstawiono w stanie faktycznym. Relacje policjantów odpowiadają również tym, które przedstawili swojemu przełożonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">R. O.</span>
</strong>.</p>
<p>Powyższych ustaleń nie zmieniają zeznania<strong>
<!-- --> <span class="anon-block">B. D.</span>
</strong>.</p>
<p>Świadek nie był obecny ani podczas zajścia pod wspomnianym sklepem, ani w pobliżu miejsca zdarzenia i zna jego okoliczności wyłącznie z relacji syna. Jak natomiast wynika z dotychczasowych rozważań <span class="anon-block">Ł. D.</span> nie miał racjonalnych podstaw informować ojca o tym, że ktoś zamierza ukraść mu samochód doskonale zdając sobie sprawę, że zatrzymują go Policjanci.</p>
<p>*</p>
<p>Według powszechnie przyjętego orzecznictwa jeżeli przedmiotem czynności wykonawczej przestępstw określonych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 ()">ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> (Dz. U. 2005 r. Nr 179 poz. 1485 ze zm.) jest taka ilość środków odurzających lub substancji psychotropowych, która mogłaby jednorazowo zaspokoić potrzeby co najmniej kilkudziesięciu osób uzależnionych, to jest to <em>
<!-- -->„znaczna ilość”</em> w rozumieniu tej ustawy (patrz Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 23 września 2009 r. I KZP 10/2009). Jak wspomniano we wcześniejszej części uzasadnienia jedna porcja kokainy to 0,1-0,2 grama, stąd z zabezpieczonego w piwnicy <span class="anon-block">G. R.</span> narkotyku można uzyskać co najmniej 80 porcji dealerskich, a jak wynika z jasnej, pełnej i fachowej opinii <span class="anon-block"> Instytutu (...)</span> Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji dawek wywołujących efekt biologiczny można było sporządzić znacznie więcej.</p>
<p>Zgodnie z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (art. 4;art. 4 ust. 33)">art.4 ust.33 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> poprzez wewnątrzwspólnotowe nabycie rozumieć należy przemieszczenie środków odurzających lub substancji psychotropowych z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.</p>
<p>W omawianym przypadku doszło natomiast do dwukrotnego przemieszczenia kokainy z terenu Wielkiej Brytanii do Polski, a zatem wypełniono znamiona tego pojęcia.</p>
<p>Mechanizm związanego z tym działania polegał każdorazowo na tym, że <span class="anon-block">Ł. D.</span> zamawiał wyżej wymieniony środek odurzający u <span class="anon-block">Ł. G. (1)</span>, a ten przesyłał go z <span class="anon-block">L.</span> do <span class="anon-block">C.</span> korzystając z usług firmy kurierskiej, której nie udało się jednak ustalić. Paczkę odbierał <span class="anon-block">A. G.</span> informując brata, że do niego dotarła. Ten ostatni porozumiewał się z <span class="anon-block">Ł. D.</span>, który z kolei dzwonił do <span class="anon-block">A. G.</span> i umawiał się z nim celem przekazania woreczka strunowego z zawartością. W obu wypadkach <span class="anon-block">Ł. D.</span> wszedł w jego posiadanie. Nie zmienia tego okoliczność, że w grudniu 2009r. ponownie oddał kokainę <span class="anon-block">A. G.</span>. Działo się to przecież z jego inicjatywy i stanowiło przejaw podjętej przez <span class="anon-block">Ł. D.</span> decyzji co świadczy o tym, że wcześniej przejął faktyczne władztwo nad pakunkiem zawierającym wspomniany środek odurzający. <span class="anon-block">A. G.</span> zjawił się bowiem pod <span class="anon-block">K.</span> celem przekazania drugiemu oskarżonemu tego narkotyku i nie miałby żadnych powodów, by chcieć go ponownie zabrać zwłaszcza po tym jak uniknął interwencji Policji. Był nią zresztą wręcz przerażony, co potwierdził nie tylko on sam, ale wynika to również w wyjaśnień <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">G. R.</span>
</strong>.</p>
<p>Należy pamiętać, że narkotyk w obu przypadkach trafił z Wielkiej Brytanii do Polski, gdzie został odebrany i dostarczony <span class="anon-block">Ł. D.</span>, a było to wynikiem działań zarówno tego ostatniego jak i braci <span class="anon-block">G.</span>. Nie można zatem twierdzić, że czynności podjęte przez nich w grudniu 2009r. osiągnęły jedynie fazę usiłowania popełnienia przestępstwa z art.55 ust. 3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.</p>
<p>
<span class="anon-block">A. G.</span> niewątpliwie zdawał sobie sprawę z tego, że znajdujący się w woreczkach strunowych biały proszek stanowi narkotyk. Po pierwsze taki sposób pakowania kokainy jak i innych narkotyków jest powszechnie znany, podobnie jak wygląd wspomnianego środka odurzającego. Wiadomo o tym zwłaszcza z szeregu przekazów radiowo-telewizyjnych i jest to wiedza powszechna. Ponadto wątpliwości w tym zakresie nie pozostawiała kwota euro, którą oskarżony ten przejął w ramach zapłaty od <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Trudno sobie wyobrazić zapłatę 150 euro za znajdujący się w legalnym obrocie biały proszek stanowiący inna substancję. W takiej sytuacji <span class="anon-block">Ł. D.</span> mógłby ją zresztą po prostu kupić w sklepie lub innym przeznaczonym do tego punkcie. Mając taką wiedzę <span class="anon-block">A. G.</span> w istocie pośredniczył w przekazywaniu przemieszczonego na terytorium Polski z Wielkiej Brytanii narkotyku pomiędzy swoim bratem i <span class="anon-block">Ł. D.</span>. Doszło do tego dwukrotnie, a więc nie była to sytuacja przypadkowa. Należy zatem przyjąć, że <span class="anon-block">A. G.</span> naruszył porządek prawny działając wspólnie i w porozumieniu z <span class="anon-block">Ł. D.</span> i inną ustaloną osobą, a postępowanie to przekroczyło stadium usiłowania. Nie może być tu tym samym mowy o pomocnictwie lub usiłowaniu pomocnictwa jak to ujęto w akcie oskarżenia.</p>
<p>Dwukrotne wewnątrzwspólnotowe nabycie kokainy w przeciągu 5 miesięcy przy wykorzystaniu identycznego sposobu przetransportowania narkotyku przez granicę i do tego przy udziale tych samych osób wskazuje natomiast, że sprawcy opracowali określony sposób działania celem wykorzystania go w przypadku wystąpienia takiej potrzeby, co z góry zakładali. Mamy tu zatem do czynienia z działaniami podjętymi w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, o czym mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 12)">art.12 k.k.</a>.</p>
<p>Wyjaśnienia oskarżonych odnośnie tego jaką kwotę euro przekazał <span class="anon-block">A. Ł.</span> <span class="anon-block">D.</span> różnią się od siebie. Skoro jednak pierwszy z nich zapamiętał, że płatność następowała w banknotach o nominałach 50 i 100 euro to w konsekwencji musiała być to kwota co najmniej 150 euro.</p>
<p>Oczywistym jest, że żaden z oskarżonych nie był zgodnie z przepisami cytowanej ustawy uprawniony do posiadania, a tym bardziej sprowadzania kokainy z terytorium Wielkiej Brytanii do Polski.</p>
<p>Reasumując Sąd uznał oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> za winnego tego, że w okresie od sierpnia 2009r. do 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wbrew przepisom ustawy wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w postaci kokainy w ten sposób, że:</p>
<p>c.
w sierpniu 2009r. przejął za pośrednictwem <span class="anon-block">A. G.</span> przesłaną na adres tego ostatniego drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w nieustalonej ilości uiszczając za nią zapłatę w kwocie co najmniej 150 euro,</p>
<p>d.
w dniu 16 grudnia 2009r. przejął za pośrednictwem <span class="anon-block">A. G.</span> przesłaną na adres tego ostatniego drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w znacznej ilości 16,05 grama, za którą ustalona osoba miała dokonać w jego imieniu zapłaty na terytorium tego kraju w kwocie odpowiadającej 4.000. zł.,</p>
<p>to jest popełnienia przestępstwa z 55 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (ust. 1;ust. 3)">ust.1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> w zw. z arty.12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">k.k.</a>
</p>
<p>Ponadto uznał oskarżonego <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">A. G.</span>
</strong> za winnego tego, że w okresie od sierpnia 2009r. do 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, działając wbrew przepisom ustawy, wspólnie i w porozumieniu z ustalonymi osobami, w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających w postaci kokainy w ten sposób, że:</p>
<p>c.
w sierpniu 2009r. przejął przesłaną na jego adres drogą pocztową przez ustaloną osobę z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w nieustalonej ilości, po czym przekazał ją <span class="anon-block">Ł. D.</span> odbierając od niego zapłatę dla dostawcy w kwocie co najmniej 150 euro,</p>
<p>d.
w dniu 16 grudnia 2009r. przejął przesłaną na jego adres drogą pocztową z terytorium Wielkiej Brytanii kokainę w znacznej ilości 16,05 grama, za którą ustalona osoba miała zapłacić na terenie tego kraju sumę odpowiadającą kwocie 4.000. zł., po czym przekazał ten środek odurzający <span class="anon-block">Ł. D.</span>,</p>
<p>to jest popełnienia przestępstwa z 55 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (ust. 1;ust. 3)">ust.1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> w zw. z arty.12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">k.k.</a>.</p>
<p>*</p>
<p>Zasady logiki i doświadczenia życiowego jednoznacznie wskazują, że ruszenie samochodem osobowym stanowiącym przedmiot o dużych rozmiarach i masie w kierunku znajdującego się przed nim w bliskiej odległości policjanta groziło niewątpliwie tym, że ten ostatni zostanie uderzony maską i na nią wpadnie, a następnie osunie się na ziemię co spowoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu. Podobne skutki realnie wywołać mogło szarpnięcie drugiego funkcjonariusza trzymającego klamkę drzwi, który w konsekwencji wpadłby pod jedno z kół. Oskarżony ruszając <span class="anon-block">M.</span> w stronę <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, a nadto doprowadzając do szarpnięcia za rękę <span class="anon-block">A. W. (1)</span> naruszył tym samym oparte na powszechnej wiedzy i doświadczeniu reguły postepowania wobec innych ludzi i bezspornie naraził ich na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, o którym jest mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art. 160 § 1 k.k.</a>. Okoliczność, że wspomniani policjanci nie odnieśli obrażeń ciała wynika natomiast z refleksu jakim wykazał się <span class="anon-block">R. S. (1)</span> oraz dużej dozy szczęścia w przypadku <span class="anon-block">A. W. (1)</span>. Pamiętać jednak trzeba, iż w cytowanym przepisie mowa jest już o „narażeniu” człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a nie dopiero jego spowodowaniu.</p>
<p>Jak wynika z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 115;art. 115 § 13;art. 115 § 13 pkt. 7)">art.115 § 13 pkt.7 k.k.</a> policjanci zaliczani są do grupy funkcjonariuszy publicznych.</p>
<p>Wspomniane przed chwilą zachowanie <span class="anon-block">Ł. D.</span> bezspornie stanowiło zatem użycie wobec funkcjonariuszy publicznych przemocy.</p>
<p>Niewątpliwie podjęte przez <span class="anon-block">A. W. (1)</span>, <span class="anon-block">E. K.</span>, <span class="anon-block">R. S. (2)</span> i <span class="anon-block">K. A.</span> na parkingu <span class="anon-block"> sklepu (...)</span> czynności miały na celu zatrzymanie <span class="anon-block">Ł. D.</span> w związku z wejściem przez niego w posiadanie narkotyków. Osoby te realizowały zatem prawną czynność służbową, a oskarżony podjął wobec nich wspomniane wcześniej działania podczas i w związku z pełnieniem tejże czynności.</p>
<p>Kwestia uznania samochodu za niebezpieczny przedmiot o jakim mowa w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art.223 k.k.</a> jest w orzecznictwie dyskusyjna. Z jednej strony spotyka się pogląd, zgodnie z którym pojazd ten traktować trzeba jako narzędzie podobnie niebezpieczne jak broń palna i nóż (patrz Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 2004 r. II AKa 12/2004), a z drugiej wyrażane jest stanowisko przeciwne (porównaj Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 lipca 2003 r. II AKa 161/2003).</p>
<p>Jak logicznie i spójnie zauważono w orzecznictwie Sądu Najwyższego (Postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 29 maja 2003 r. I KZP 13/2003) doktryna oraz orzecznictwo wypracowały już podstawowe wskazówki pomocne przy dokonywaniu oceny w zakresie <em>
<!-- -->„niebezpieczności”</em> przedmiotu, choć spory toczą się co do tego, czy i które z tych kryteriów mają charakter samodzielny, a które powinny występować łącznie (por. A. Spotowski: Glosa do wyroku SN z dnia 31 maja 1984 r. I KR 105/84 Państwo i Prawo 1985/7-8 str. 192-195, tenże: glosa do wyroku SN z dnia 25 marca 1988 r. WR 112/88 Nowe Prawo 1990/1-3 str. 133-136, A. Gaberle: Niebezpieczne narzędzie jako problem legislacyjny, Państwo i Prawo 1993/1 str. 87, M. Czekaj: Posługiwanie się niebezpiecznym przedmiotem jako znamię przestępstwa w kodeksie karnym, Prokuratura i Prawo 1999/2 str. 23, W. Smardzewski: Glosa do wyroku SA w Warszawie z dnia 8 stycznia 1991 r. II AKr 21/90 Palestra 1991/8-9 str. 85-88 i powołane tam orzecznictwo oraz literatura).</p>
<p>Do kryteriów tych należą przede wszystkim:</p>
<p>- cechy przedmiotu, pośród których należy wymienić takie, jak: ostrość, twardość, masa, właściwości tnące, żrące lub trujące, możliwość wyrzutu lub przenoszenia znacznej energii,</p>
<p>- zdolność do wywołania skutku w postaci śmierci w wyniku skierowania przeciwko człowiekowi zwykłej funkcji przedmiotu,</p>
<p>- równowartość realnego zagrożenia porównywalnego z użyciem broni palnej lub noża.</p>
<p>Wskazuje się też odrębnie na niebezpieczny sposób użycia, który łącznie z właściwościami przedmiotu lub nawet samodzielnie determinuje jego <em>
<!-- -->„niebezpieczność”</em> (por. A. Lisowski: Niebezpieczne narzędzie w prawie karnym, cz. II, Przegląd Sądowy 1993/11-12, O. Górniok, St. Hoc, M. Kalitowski, St. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek: Kodeks Karny. Komentarz, Gdańsk 2002-2003, str. 1171).</p>
<p>Dodatkowo podkreśla się też, że cały czas chodzi o zwykłe użycie przedmiotu, tj. wykorzystanie jego podstawowej funkcji, np. tnącej, żrącej. Nie jest to oczywiście tożsame z użyciem przedmiotu zgodnie z przeznaczeniem, bo nawet w stosunku do noża wymienionego przecież w ustawie, trudno byłoby powiedzieć, że jego przeznaczeniem jest użycie go przeciwko człowiekowi.</p>
<p>Konkludując, stwierdzić trzeba, że przy dokonywaniu oceny <em>
<!-- -->„niebezpieczności”</em> przedmiotu z punktu widzenia kwalifikacji prawnej z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 k.k.</a> istotne znaczenie będą miały takie cechy (właściwości) przedmiotu, które sprawią, że wykorzystanie zwykłych funkcji lub działania przedmiotu przeciwko człowiekowi spowoduje powstanie realnego zagrożenia o równowartości odpowiadającej użyciu broni palnej lub noża. Podkreślić trzeba bowiem, że również <em>
<!-- -->„niebezpieczność”</em> takich przedmiotów jak: broń palna i nóż, wymienionych w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 k.k.</a> nie istnieje w sposób abstrakcyjny, ale - z woli ustawodawcy - jest immanentnie związana z ich użyciem (także posługiwaniem się nimi).</p>
<p>Zdaniem Sądu rozpoznającego sprawę w pełni uzasadnionym jest pogląd (wyrażony w uzasadnieniu Wyroku Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 11 marca 2003 r. V KK 148/2002 LexPolonica nr 362043), że twierdzenie, jakoby samochód ze swej istoty był tak samo niebezpieczny dla człowieka, jak nóż lub broń palna, nie ma nic wspólnego z prawidłową wykładnią kodeksowego pojęcia <em>
<!-- -->„inny niebezpieczny przedmiot”</em>.</p>
<p>Zawiera ono bowiem z gruntu niesłuszne założenie, że każdy przedmiot, zdolny w ogóle do spowodowania niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia człowieka, w trakcie korzystania z niego, jest innym, podobnym do noża czy broni palnej przedmiotem i w istocie prowadzi do uznania kryterium <em>
<!-- -->„sposobu użycia”</em> jako jedynego wyznaczającego katalog takich przedmiotów.</p>
<p>Katalog tak rozumianych <em>
<!-- -->„przedmiotów niebezpiecznych”</em> byłby niezwykle szeroki i do nich zaliczyć dałoby się in concreto nawet np. deskę do prasowania, do krojenia chleba czy okulary. A przecież chodzi o to, że nóż i broń palna to przedmioty, które ze względu na swe właściwości (broń palna z uwagi na zdolność rażenia na odległość, a nóż z uwagi na ostrze) zawsze, nawet zwyczajnie użyte są dla człowieka niebezpieczne i zostały przez człowieka wykonane przede wszystkim w celu niszczenia lub kaleczenia innych ludzi, choćby w obronie własnej.</p>
<p>Tymczasem samochód pomyślany został jako środek transportu, mający z założenia być przedmiotem <em>
<!-- -->„bezpiecznym”</em>, a jego rozwiązania konstrukcyjne zmierzają do uczynienia z niego przedmiotu coraz bardziej bezpiecznego tak dla kierowcy jak i innych użytkowników ruchu drogowego. Nie może być zatem zaliczony do przedmiotów podobnie niebezpiecznych jak broń palna lub nóż, w rozumieniu <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 k.k.</a>.</p>
<p>Słusznie zatem (na tle <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 kk</a>) powiedziano w wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 4 listopada 1999 r. II AKa 289/99 (Prokuratura i Prawo - dodatek 2000/5 poz. 20), że z treści <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 k.k.</a> wynika, iż <em>
<!-- -->„inny przedmiot”</em> użyty przez sprawcę, by mógł być uznany za podobnie niebezpieczny, <em>
<!-- -->„musi obiektywnie posiadać takie cechy, iż użycie go stwarza podobny stopień zagrożenia dla życia lub zdrowia ludzkiego, jaki wynika z użycia noża lub broni palnej. Tak więc zagrożenie wynikłe z użycia danego przedmiotu musi być porównywalne z zagrożeniem, jakie niesie użycie noża czy broni palnej, przy czym zagrożenie to musi wynikać z cech danego przedmiotu bez względu na sposób jego użycia”</em>.</p>
<p>Wszystko to prowadzi zatem do wniosku, że sprawca, który dokonując czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, używa samochodu w sposób stanowiący poważne zagrożenie dla ich zdrowia nie wypełnia swoim działaniem znamion przestępstwa opisanego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 223)">art. 223 kk</a>. Wobec tego penalizacja działania oskarżonego może nastąpić tylko w granicach zagrożenia ustawowego przewidzianego dla przestępstwa określonego w <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art.224 § 2 k.k.</a>.</p>
<p>Reasumując uznać należy, że oskarżony wyczerpał znamiona <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art.224 § 2 k.k.</a> i <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art.160 § 1 k.k.</a>.</p>
<p>Wobec tego Sąd uznał <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong> za winnego tego, że dnia 16 grudnia 2009r. w <span class="anon-block">C.</span>, celem zmuszenia funkcjonariuszy Policji do zaniechania prawnej czynności służbowej zatrzymania osób, użyl wobec nich przemocy w ten sposób, że ruszył kierowanym przez siebie samochodem osobowym marki <span class="anon-block">M.</span> w kierunku <span class="anon-block">R. S. (2)</span>, któremu udało się odskoczyć unikając w ten sposób najechania, a jednocześnie szarpnął trzymającego klamkę drzwi od strony kierowcy <span class="anon-block">A. W. (1)</span> co skutkowało uderzeniem przez niego o wspomniany pojazd, czym naraził wyżej wymienionych pokrzywdzonych na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, to jest popełniania przestępstwa z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 224;art. 224 § 2)">art.224 § 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art.160 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11 § 2 k.k.</a>
</p>
<p>*</p>
<p>Przystępując do wymiaru kary należy wziąć pod uwagę, że przestępstwo, którego dopuścili się wspólnie <span class="anon-block">Ł. D.</span> oraz <span class="anon-block">A. G.</span> i kolejna ustalona osoba popełniane są nagminnie co powoduje konieczność stosowania surowych środków represji karnej celem zapobieżenie im w przyszłości.</p>
<p>Oskarżeni działali w sposób zaplanowany oraz przygotowany zaś ilość stanowiącej przedmiot przestępstwa kokainy w sposób widoczny przekracza dolną granicę przyjętą dla wypełnienia znamienia znacznej ilości o jakiej mowa w art.55 ust.3 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.</p>
<p>Kokaina należy przy tym do grupy tzw. narkotyków „twardych”, a zatem powodujących znacznie poważniejsze szkody dla organizmu niż narkotyki „miękkie”.</p>
<p>Również zmuszanie policjantów, a zatem funkcjonariuszy publicznych do zaniechania prawnych czynności służbowych stanowi przestępstwo stanowczo zbyt często popełniane na terenie Polski co świadczy o braku poszanowania dla podstawowych organów państwowych, których celem jest zapewnienie bezpieczeństwa i zapobieganiu naruszeń obowiązującego prawa.</p>
<p>Do okoliczności łagodzących w przypadku obu oskarżonych zaliczyć należy dotychczasową niekaralność oraz pozytywne opinie środowiskowe co potwierdza wywiad kuratora sadowego. Tej ostatniej okoliczności w przypadku <span class="anon-block">Ł. D.</span> nie należy jednak przeceniać skoro przypisanych mu przestępstw dopuścił się poza miejscem zamieszkania.</p>
<p>W przypadku <span class="anon-block">A. G.</span> należy również wziąć pod uwagę istotną okoliczność łagodzącą, jaką stanowi przyznanie się do winy. Jak wskazano w treści uzasadnienia współdziałał on z innymi osobami, a w złożonych wyjaśnieniach ujawnił wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące pozostałych sprawców uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia. Walnie przyczynił się przez to do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Trzeba pamiętać, że jest to osoba młodociana, a zatem orzeczona kara winna spełnić przede wszystkim funkcję wychowawczą. Mimo zatem, iż <span class="anon-block">A. G.</span> dopuścił się zbrodni oraz wystąpienia wspomnianych okoliczności obciążających Sąd uznał, że istnieje w jego wypadku podstawa do orzeczenia kary pozbawienia wolności w wymiarze roku i warunkowe zawieszenie jej wykonania na okres próby lat 3 oraz wymierzenia obligatoryjnej w tym przypadku grzywny w wysokości 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych przyjmując wartość stawki na 20 (dwadzieścia) złotych, które to kary spełnią cele z zakresu społecznego oddziaływania oraz zapobiegawcze i wychowawcze, a oskarżony będzie w przyszłości przestrzegał zasad porządku prawnego.</p>
<p>Odnośnie <span class="anon-block">Ł. D.</span> wspomniane wcześniej okoliczności obciążające są natomiast tego rodzaju, że należy przyjąć, iż tylko bezwzględne kary jednostkowe pozbawienia wolności i taka kara łączna, a nadto obligatoryjna w tym wypadku odpowiednio wysoka grzywna spełnią stawiane im cele.</p>
<p>Występujące okoliczności łagodzące pozwalają natomiast na orzeczenie wspomnianych kar pozbawienia wolności w niskich granicach ustawowego zagrożenia.</p>
<p>W związku z tym Sąd wymierzył oskarżonemu <strong>
<!-- -->
<span class="anon-block">Ł. D.</span>
</strong>:</p>
<dl>
<dt>⚫</dt>
<dd>
<p>za przestępstwo z 55 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20051791485" title="Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii - Dz. U. z 2005 r. Nr 179, poz. 1485 (ust. 1;ust. 3)">ust.1 i 3 ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii</a> w zw. z arty.12 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 ()">k.k.</a> kary 3 (trzech) lat pozbawienia wolności oraz 130 (stu trzydziestu) stawek dziennych grzywny przyjmując wartość stawki na 50 (pięćdziesiąt) zł.,</p>
</dd>
<dt>⚫</dt>
<dd>
<p>za występek z artart.224 <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (§ 2)">§ 2 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 160;art. 160 § 1)">art.160 § 1 k.k.</a> w zw. z <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 11;art. 11 § 2)">art.11 § 2 k.k.</a> _@KON@__@KON@_karę roku pozbawienia wolności</p>
</dd>
</dl>
<p>i wymierzył karę łączną 3(trzech) lat pozbawienia wolności.</p>
<p>O zaliczeniu na poczet kar wykonywanych okresów rzeczywistego pozbawienia wolności w sprawie obligatoryjnie rozstrzygnięto na mocy <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970880553" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny - Dz. U. z 1997 r. Nr 88, poz. 553 (art. 63;art. 63 § 1)">art.63 § 1 k.k.</a>.</p>
<p>Na podstawie art.70 ust. 1 orzeczono zaś przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodu rzeczowego wymienionego w aktach sprawy na karcie 192 pod pozycją 8.</p>
<p>Zgodnie z treścią <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19970890555" title="Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks postępowania karnego - Dz. U. z 1997 r. Nr 89, poz. 555 (art. 627)">art.627 k.p.k.</a> od skazanego w sprawach z oskarżenia publicznego sąd zasądza koszty sądowe na rzecz Skarbu Państwa oraz wydatki na rzecz oskarżyciela posiłkowego.</p>
<p>Dotyczy to również opłaty sądowej ustalonej na podstawie <a href="http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19730270152" title="Ustawa z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych - Dz. U. z 1973 r. Nr 27, poz. 152 (art. 2;art. 3)">artykułów 2 i 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych</a> (tekst jednolity: Dz. U. 1983 r. Nr 49 poz. 223).</p>
<p>Z uwagi na ilość oskarżonych i stawiane im zarzuty zasądzono od nich koszty sądowe na zasadach słuszności.</p>
<p>Sąd nie znalazł przy tym podstaw do zwolnienia ich z tego obowiązku. <span class="anon-block">Ł. D.</span> pracuje i jako osoba, na której nie ciążą dodatkowe obowiązki finansowe, przy zachowaniu odpowiedniej inicjatywy jest w stanie wywiązać się zarówno z obowiązku spłaty grzywny jak i kosztów sądowych. Jest to tym bardziej uzasadnione, że wcześniej był w stanie wydać znaczne kwoty na zakup narkotyków.</p>
<p>Podobnie <span class="anon-block">A. G.</span> jako osoba młoda, przy zachowaniu odpowiedniej staranności, podobnie jak wielu innych jego rówieśników, będzie w stanie znaleźć choćby sezonową pracę pozwalającą mu na uiszczenie zarówno grzywny jak i kosztów sądowych.</p>
</div>